Dodaj do ulubionych

Nad morze z dwulatkiem - wózek?

22.05.09, 14:42
Jade nad Bałtyk z dwulatkiem (pociagiem!) Pomyślałam, że nie będę brała wózka.
Jeden bagaż mniej do pociągu a po plaży i tak wózkiem jeździć nie będę.
Zamiast tego postanowiłam zabrać chustę, żeby małą posadzić sobie na biodrze w
razie potrzeby. I napotkałam na opór mojej mamy, która jedzie z nami: że chyba
oszalałam, że nie będę córki dźwigać, że nóżki ją będą bolały, że nie będę
mogła nigdzie dalej się wypuścić (to dość duża miejscowość) itd. Macie
doświadczenie? Uprzeć się czy posłuchać starszej osoby?...
Obserwuj wątek
    • bri Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 22.05.09, 14:49
      Nie wiem jaki masz wózek, ale jakaś składana spacerówka moim zdaniem
      może się przydać.
      • chicoria Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 22.05.09, 14:55
        Mam spacerówke, dość lekką nawet. Ale zawsze to dodatkowy bagaż..hmm..
        • jakw Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 22.05.09, 23:23
          Spójrz na to inaczej:
          a) ładujesz młodą w chustę i w pozostałych rękach niesiesz bagaże -
          nie za ciężko
          b) ładujesz młodą w wózek i tachasz bagaże
          c) młoda leci luzem, a ty z walizką na nią
          Chusta się może przydać, owszem, ale jeśli większa część drogi na
          plażę nie jest po piasku to wózek też wcale nie jest głupi.
          W pociągu jakoś dacie sobie radę.
          • mme_marsupilami Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 24.05.09, 12:56
            opcja 4: Ladujesz mala w wozek, na plecy plecak (po cholere wyrywac sobie rece z walizka). Nigdy w podroz z dzieckiem nie zabieram bagazy, ktore musze niesc w rekach. Bierz wozek nawet sie nie zastanawiaj, przyda ci sie.
      • aneta7791 Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 22.05.09, 14:56
        Jak masz składany wózek to bierz bez zastanowienia.Ja miezkam nad
        morzem i też mam dwulatka.Wózek fajna rzecz,zawsze kiedy dziecko
        jest zmęczone to zawsze ma gdzie odpocząć,nawet pospać.Nie zawsze
        będzie pogoda na plażowanie,a pewnie też chciałabyś pozwiedzać.A
        takie małe dziecko jednak szybko się męczy,chyba że jest
        przyzwyczajone do długich spacerów bez wózka.Jedziesz z mamą,więc
        jest ktoś kto ci pomorze przy bagażu.Pozdr
    • rybalon1 Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 22.05.09, 14:56
      mieszkam w Trojmieście - powiem ci tak , posłuchaj rady , zabierz
      wózek (choćby zwykłą parasolkę składaną) bywalam na plaży z synem
      jak miał 1,5-2,5 roku i w tym okresie gratów do dzwigania było sporo
      (zabawki do piasku, koc, ręczniki, buty bo pozdejmowane i idziesz na
      boso, jakas torba podręczna z piciemjedzeniem, pieluchami + do tego
      2-latek idący w odwrotną stronę niz ty ..to nie było latwe smile a tak
      choć część gratów wrzucisz do wózka no i wieczorkiem jak zaśnie w
      wózku to ty sobie spokojnie posiedzisz w letniej kawiarence.
      A dzwigać jak bolą nózki to po calodziennym chodzeniu już sobie nie
      wyobrażam wcale ....... bierz wózek .
      • coronella Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 22.05.09, 15:17
        nie wyobrażam sobie takiego wyjazdu z takim dzieckiem bez wózka.
        Wyobraź sobie chociazby droge na plaze- ty, dziecko w chuście i te wszystkie klamoty, zabawki, prowiant.
        poza tym wózek nie musi być dodatkowym bagazem, a pomocą w bagazu, włozysz do niego torby gdy dziecko akurat idzie.

      • luna333 Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 22.05.09, 15:18
        wzięłam dla 2,5 wówczas - zbawienie - parasol, parawan, worek z
        zabawkami, dużo picia, jedzenie - wszystko naładowałam do
        spacerówki - a jak młody po plaży był zmęczony to natychmiast
        zasypiał w wózku w drodze powrotnej - raz nie wzięłam na plażę -
        tylko właśnie chustę - niosłam parawan,parasol, zabawki i inne
        bzdety - ręcznik, koc i jęczące dziecko w chuście na biodrze ufff
        ufff
        • agik82 Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 22.05.09, 15:38
          popieram, wózek bardzo ci się przyda do targania dziecia i jego klamotów, a chustę i tak możesz zabrać
          • chicoria Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 22.05.09, 16:19
            Dziękuje mądre kobiety! Wygląda na to, że uchroniłyście mnie przed poważnym
            błędemsmile Pozdrawiam!
            • tusia-mama-jasia Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 22.05.09, 18:47
              Zamieszam Ci pewnie teraz, ale doswiadczen wyjazdowych mam duzo i
              zawsze taką metodą o jakiej piszesz - pocięgiem, żadnych wózków,
              awaryjnie chusta na biodro. Sprawdza się to genialnie, wózek to
              tylko zawalidroga, w najpiękniejsze miejsca nie wjedzie i ciężko się
              pcha wszędzie poza asfaltem. Dwulatek to już naprawdę duży człowiek
              i dużo może przedeptać, tylko korzyść stąd dla jego zdrowia.
              Awaryjnie jest chusta, a męczyć się z wózkiem stale, w pociągu i w
              drodze, po to, żeby potem na chwilową awarię /która wszak może wcale
              nie nastąpić/ włozyć dziecko, to masochizm. Na klamoty, zakupy itp.
              bierzesz plecak i wszystko gra smile
              Miłych wakacji!
              • luna333 Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 22.05.09, 19:16
                ja miałam leciuchny - 4 kg składany w laskę z paskiem na ramię -
                jaki to problem? jechałam sama z dzieckiem więc i walizki i inne
                duperele- po plaży przy brzegu wody pchałam z klamotami a po piachu
                plaży ciągnęłam za rączki albo składałam w laskę i zawieszałam na
                plecach - niesienie samodzielnie 30kg bagażu na sobie - czyli
                dupereli z plaży i zmęczonego szaleństwami nad wodą i upałem
                dziecka - nawet w huście jest katorgą szczególnie jak się ma z 1km
                do pokonania - w połowie drogi ma się ochotę rzucić to w diabły smile a
                tak wszystko wiezie wózek i luzz smile
    • wakacyjna_iguana Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 22.05.09, 19:38
      To prawda - bez wózka to się po mieście nie przemieścisz z dzieckiem bo się
      zaraz zmęczy maluch - a tak możesz w kawiarence na tarasie drinka sączyć a
      dziecko będzie spało pod drzewem w wózku w cieniusmile Znajomi byli z 4-latkiem i
      wózek zabierali, choć to od nas 600 km.
    • wierzba_b Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 22.05.09, 23:12
      Dwulatka w chuście nie trenowałam, w nosidle turystycznym owszem, i wniosek
      osobisty mam taki: jeśli jadę w miejsce, w którym da się sensownie używać wózka,
      biorę wózek. Dziecko dwuletnie to już jest spory ciężar, a jak dodać do dziecka
      wszystkie klamoty, których ono i ty potrzebujecie, zwłaszcza na plażę, robi się
      tego ze dwadzieścia kilo (policz jak nie wierzysz!)
      Jeździłam wózkiem po plaży, i to wcale nie jakimś terenowym - taką trochę
      większą parasolką (Baby Dreams Travel). Sposób jest prosty: po zejściu na piach
      należy wózek przeciągnąć tyłem tuż nad linię wody, gdzie piach jest mokry i
      ubity. Tam się jedzie dobrze. Zresztą i tak na plaży jedzie się tylko od wejścia
      do miejsca zalegnięcia.
      Rozważ kilka kwestii:
      1. Jak daleko będziesz mieć z kwatery na plażę i jaka drogą? Jeśli kilometr lub
      dalej po równej drodze - bierz wózek, jeśli mniej, a dziecko chętnie chodzi -
      możesz nie brać. W zeszłym roku mój synek (2 lat i 4 miesiące wówczas) zasuwał
      na nogach na plażę 800 m, dawał radę, ale trwało to prawie godzinę, jako że była
      to droga obficie zastawiona straganami z dobrem wszelakim. Z powrotem bywało
      gorzej, czasem tata niósł przez kawałek na barana, a czasem braliśmy rikszę.
      2. Czy mała śpi w dzień i czy ma zwyczaj sypiać w wózku? Jeśli tak, bezwzględnie
      bierz wózek. W końcu kiedy będziesz wypoczywać na tej plaży, jeśli nie podczas
      jej snu?
      3. Czy zamierzasz robić cokolwiek innego niż plażować, np. zwiedzać, chodzić do
      kawiarni czy restauracji? Wózek też się w tych sytuacjach przydaje.
      4. Jedziesz z mamą, tak? Łatwiej ci będzie "podrzucić" jej córeczkę na jakiś
      czas, jeśli będzie miała wózek do dyspozycji.
      • edzia_79 Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 23.05.09, 08:36
        jade z dwulatkiem nad morze i obowiazkowo biore wozek.
        w chuscie moze byc ciezko,szczegolnie jesli masz kolokwa do noszenia na biodrze.
        • hanna26 Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 23.05.09, 15:40
          Wiesz, mam trójkę dzieci, co roku jesteśmy nad morzem i nie
          wyobrażam sobie takiego wyjazdu bez wózka. Posłuchaj rad swojej
          mądrej mamy i mądrych kobiet forumowych - i bierz wózek.smile
          1. Na plażę idzie się zwykle z masą bagaży. Jedzenie i picie (ostre,
          morskie powietrze sprawi, że będziecie wściekle głodni), piaskowe i
          wodne zabawki, jakiś koc i ręcznik, parawan (chyba że lubisz np.
          przelatujące przed samym nosem piłki plażowe, czy tym podobne
          atrakcje), parasol od słońca (no, chyba że lubisz przez kilka godzin
          cięgiem przebywać na ostrym słońcu. Ale małe dziecko może być tym
          trochę zmęczone i chcieć np. do cienia.). My braliśmy jeszcze
          materac, pompkę, półnamiot plażowy, który przydawał się, gdy
          najmłodsza pociecha zasnęła albo gdy nie było ładnej pogody a mimo
          to chcieliśmy posiedzieć na plaży. Całą tę rupieciarnię łądowaliśmy
          do wózka - i wio.
          2. Dzieci przyzwyczajone do chodzenia potrafią i mogą długo chodzić,
          ale nie zawsze wtedy, gdy rodzice mają na to ochotę, nie zawsze po
          całym dniu szaleństw nad wodą, i nie zawsze w tę strone, w którą
          akurat wybieraja się rodzice. Warto wziąć to pod uwagę.
          3. Jeżeli nie masz zamiaru przez cały pobyt przebywać li i wyłącznie
          na plaży, a chciałabyś wstąpić od czasu do czasu na obiad do
          samżalni ryb, czy zwyczajnie połazić po mieście, pozwiedzać, zrobić
          drobne zakupy itd. - wózek jest po prostu zbawieniem.
          Reasumując: Twoja mam miała rację. Bierz wózek!
        • roneczka Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 23.05.09, 22:08
          Ja często jerzdzę pociągiem tu i tam, po Polsce, ale ani razu nie
          przyszło mi do głowy, żeby wziąć wózek.
          Moje dziecko jest chustowo-wózkowe. Cyli ogólnie wózkiem (odkąd
          chodzi) a jak trzeba wsiąść do pociagu to amły na piechotę, a w
          torebkę MT.
          Nie polecam ci żadnego nosidła na jedno ramię przy tak dużym
          dziecku, bo kręgosłup fajna rzecvz, dobrze, żeby był sprawny jak
          najdłużej. Ale rewelacyjnie sprawdzą sie wszystkie inne rzeczy, w
          których możesz wrzucić dziecko na plecy - chusta krótka wiązana,
          nosidełko ergonomiczne, tudzież mei tai.
          Ja mam synka 21 mies, waży dobre 15 kilo, wrzucam go na plecy i
          czuję, że zyję.
          Wózek to zbędny bagaż, gdyby dziecko było mniejsze, ale dwulatek to
          i nie śpi tak często już, no i na dzremkę możecie wrócić do
          noclegownismile
          Ja mamtakie nosidełko
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1574202,2,3.html
          i jestem bardzo zadowolona, używam na porzemian z mei taiem i
          rewelka.
          Napisz jak cięzkie masz dziecko.
          Jak masz jakieś pytania i czy wątpliwośći to pisz na priv,chętnie
          odpowiemsmile))
    • mondovi Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 23.05.09, 17:16
      wózek, wózek i jeszcze raz wózek. ja raz nie zabrałam i musiałam nosić dziecko z
      plaży (spory kawałek), bo po szaleństwach nie miał już sił: po tygodniu miałam
      dość noszenia, słabo mi się robiło na samą myśl o plaży wink, a kręgosłup miałam w
      opłakanym stanie. Lekcje zapamietałam: nigdy więcej nad morze bez wózka
      • roneczka Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 23.05.09, 22:13
        po tygodniu miałam
        > dość noszenia, słabo mi się robiło na samą myśl o plaży wink, a
        kręgosłup miałam
        > w
        > opłakanym stanie. Lekcje zapamietałam: nigdy więcej nad morze bez
        wózka

        Autorka wątku ma dylemat czy wziąć wózek czy coś do noszenia
        dziecka, o od tego kgosłyp nie popada w opłakany stan jak przy
        noszeniu na rękachsmile)
        • chicoria Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 24.05.09, 07:43
          Ależ ja chciałabym mieć tam na miejscu wózek i wszystkie te argumenty trafiają
          do mnie. Z wyjątkiem spania w wózku, bo wózek mam bez opcji położenia oparcia a
          córcia i tak w życiu mi z atrakcjami wokół nie uśnie i trzeba kłaść ją w domu.
          Przeraża mnie jedynie wsiadanie i wysiadanie z pociagu z duzą ilością bagaży,
          wózkiem i dzieckiem (a jeszcze mamy przesiadke) Mała waży 12kg, więc super
          ciężka nie jest. Ale chustę mam jednak na jedno ramie - czyli dziecko na
          biodrze. Cóż, muszę się chyba jak najbardziej kompaktowo i sprytnie spakować,
          chociaż same wiecie jak to jest jechać gdzieś z dzieckiem na dłużej...
          • jakw Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 24.05.09, 13:22
            chicoria napisała:

            > Przeraża mnie jedynie wsiadanie i wysiadanie z pociagu z duzą
            ilością bagaży,
            > wózkiem i dzieckiem (a jeszcze mamy przesiadke)
            Jeśli macie dużo bagaży to wózek i tak nie powinien stanowić
            jakiegoś dodatkowego problemu. Miałam okazję parę razy jechać z
            młodą pociągiem sama i zawsze ktoś mi proponował pomoc przy
            wysiadaniu ("to ja może pani podam torbę, a pani sobie spokojnie
            wysiądzie").
        • mondovi Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 25.05.09, 17:51
          jesli tak lubisz konkretne odpowiedzi, to proszę: nie nosiłam na rękach, tylko w
          nosidełku.
    • bobimax Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 24.05.09, 10:50
      Dla dwolatka wózek jeszcze jest potrzebny. Latem są tłumy nad morzem
      i lepiej Ci będzie dziecko włożyć do wózka niż trzymać za rękę. Poza
      tym musisz mieć coś do ubrania jak się zrobi chłodno albo zdjąć jak
      ciepło i co wtedy z tymi rzeczami zrobisz. Do tego picie i inne
      jedzenie. Chusta się sprawdza na spacer po plaży.
      • phantomka Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 24.05.09, 12:14
        Pros konduktora o pomoc we wsiadaniu. Ja w zeszlym roku jechalam na
        drugi koniec Polski ze swoja corka, siostra z synem i w
        zaawansowanej ciazy (plus choroba uniemozliwiajaca noszenie
        czegokolwiek) Bagazy mialysmy ogromne ilosci, ale zawsze znalazl sie
        ktos, kto pomogl zaladowac sie do pociagu, wiec mysle ze dacie rade
        i z wozkiem, tym bardziej, ze jest on przydatny na takich wyjazdach
        wakacyjnych.
    • mamaady Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 24.05.09, 12:26
      Wózek to by ci sie przydał, może taka całkiem najmniejsza
      spacerówka? nawet taka mocno uzywana parasolka, za dwadzieścia
      złoty, bo jak dziecko ci sie zmęczy, to i zaśnie po drodze, i
      łatwiej ci bedize wieżć po miejscowości niz nieść w chuście. Chusta
      jest dobra dla takiego dużego dziecka tylko na krótki czas, a tym
      bardiziej, że twoja chyba nie jest do niej przyzwyczajona? Moim
      zdaniem wózek byłby świetny, po piasku nie powozisz, ale po
      chodnikach, na spacery do lasu. No fakt, że w pociągu zajmie ci
      tyroche miejsca, ale jakby ci sie udało zakupić lub pożyczyć taki
      malutki wózek spacerowy, to po złożeniu przywiązuje sie to do
      stelaża lub do torby i miejsca nie zajmuje więcej niż meski parasol.
      • monika19782 Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 24.05.09, 13:07
        Byłam nad morzem z dwulatkiem i potem trzylatkiem i za każdym razem
        wózek był niezbędny.
        • roneczka Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 24.05.09, 13:51
          wiesz co, skoro dziecko masz wózkowe i córeczka do piechurów nie
          należy, to ostatecznie weź już ten wózek! te chustę co masz też
          możesz wziąć jeśli nie ciężka, i mieści się do torebki, to może córkę
          zainstalujesz w nią jak będziesz wsiadać do pociągu - może będzie
          łatwiej? Albo będziesz musiała sie przemieścić z jednego peronu na
          drugi, to wtedy wózka nie musisz już rozkładać i składać i tachać po
          wysokich schodach.
          Na tę sytuację każdy patrzy przez pryzmat swoich dzieci i ich
          możliwości.
          Także sama zdecyduj co dla was jest niezbędne!
          Powodzenie, niech pogoda sprzyja i czas niech fantastycznie upłynie!
    • aga1506 Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 24.05.09, 14:57
      Nie mam doświadczenia w chustach ale dwuletnie dziecko już troszkę waży, w upał może być mu troszkę za ciepło. Wiem ze są chusty na lato. Dziecko napewno dłuzej wytrzyma w wózku niż w chuście gdy będzie upał i wybierzecie się na długi spacer. Ja bym wzięła wózek nawet gdybym jechała sama smile
    • semi-dolce Re: Nad morze z dwulatkiem - wózek? 24.05.09, 18:01
      IMHO ani wózek ani chusta na jedno ramię, tylko nosidło ergo lub mt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka