Dodaj do ulubionych

MAMY DWULATKÓW i inne -logopeda

10.12.03, 23:25
Kochne 'dwulatkowe' mamy (do których i ja sie zaliczam,bo moja córcia ma 2,2)
ŚPIJCIE SPOKOJNIE.
TO NORMALNY GDY:
-dwulatek ma swój własny język
-nie mówi pełnymi zdanimi (chlubne wyjatki to czynią)
-przekręca wyrazy
-przekręca literki
-sepleni (bo to u niego nie jest seplenienie)
-nie mówi rrr (no musiałby być to naprwadę zdolny dzieciak a i tak nie
wiadomo czy mu nie zaniknie)
-głoski się pojawiaja i znikaja,takie czary - mary
-Madra księga logopedów powiada,że w wieku między 2 -3 lata nasze dziecko
powinno opanować około 400 słów w mowie czynnej.O jakości wymowy nie piszą bo
nie jest tak kosmicznie ważna w tym wieku.
-Owszem ma być w miarę zrozumiała.
-Może nawet być tak że maluch nic prawie nie mówi bo ma wszystkich w nosie i
nie chce mu się gadać (jak Lindzie w "Psach")Chyba że ma niedosłuch albo
słabo widzi.Wtakich wypadkach ZAWSZE trzeba to sprawdzić.Kiedy mówi tyci tyci
albo nic,lub Wszystko totalnie niezrozumiałe.

Kochane nie mówcie za dzieci.Niech was proszą o co chcą (nie ważne jakimi
słowami).Maluchy muszą wiedzieć że trzeba mówić, że mama nie umie czytać w
myślach a tym bardziej sąsiadka czy babcia.Odgadywaniw w lot tego,co mał ma
deo powiedzenia to KRZYWDZENIE GO.Dziecko nie ma potrzeby mówienia, bo po co,
kiedy i tak ma to, czego chce.

Rozmawiajcie,nie tylko słuchajcie. Nawet kiedy nie
rozumiecie,mówcie:"Naprawdę?, Co o tym myślisz? Co Ci się podoba ?Co ci się
śniło? Co chcesz robić? itp. Dzieci łatwo dają się wciągać w taką sobie
dyskusję.

Piosenki - magiczna sprawa, potrafią z milczka zrobić gadułę i do tego
śpiewajacą.Oczywiście te dla dzieci typu Jedyneczka

Wierszyki _ pomnik dla Brzechwy.Krótkie proste rymowane.Nawet jeśli maluch
nie siedzi plackiem przy nas i nie słuch czytania to bawiac się uchem
wychwytuje.Zapewniam was że tak jest.Moja córka książki traktuje jako dobr
przedmiot do rzucania,rysowani,gryzienia, ale zna & wierszyków na blachę w
tym całego "Pawła i Gawła". To z słuchania jednym uchem

Jakby co to piszcie.Neostradę oddaje 23.12. a potem od przypadku przez modem.
Ale odpowiem na pewno.Buziaki
Obserwuj wątek
    • tallita Re: MAMY DWULATKÓW i inne -logopeda 11.12.03, 09:56
      Więc ja mam pytanie.

      Czy to normalne gry trzylatek:
      - ma swój własny język (np. zamiast ręka - "lala", zamiast kąpiel - "apo", bajka
      - "aba") bo to nie jest chyba przekręcanie, a czasem chyba świadomie mówi/śpiewa
      w swoim wymyślonym języku,
      - przekręca (upraszcza) wyrazy, np. "siasia" znaczy szafa, szmata ...
      - nie chce powtarzać wyrazów, uparcie powtarza swoje wersje, chociaż właściwie
      wszystkie głoski i sylaby jest w stanie wypowiedzieć, np. "Kika" zamiast Monika,
      - przekręca, gubi literki ("totem" zamiast potem, "doda" - woda, "da dół" - na
      dół, "keko" - mleko, "koki" - kotki)
      - zamiast "r" wstawia "j"

      A przy tym baaardzo duzo rozumie, swoje własne lub ogólnie rozumiane wyrazy
      próbuje skutecznie odmieniać. Buduje niby-zdania dwu, trzy wyrazowe. Odczuwa
      chyba braki w słownictwie, ale z wieeelkim trudem przyswaja nowe wyrazy.

      Czy mozna jakoś takiemu dziecku pomóc ?
      Czy to wszystko jest jeszcze w normie (3 latka), czy coś wydaje sie być wiekszym
      problemem? Czy już nalezy się przejmować "jakością wymowy"?

      Z góry dziekuję za odpowiedź

      Pozdrawiam,

      Magda

      • iza-p Re: MAMY DWULATKÓW i inne -logopeda 11.12.03, 17:41
        tallita napisała:

        > Więc ja mam pytanie.
        >
        > Czy to normalne gry trzylatek:
        > - ma swój własny język (np. zamiast ręka - "lala", zamiast kąpiel - "apo",
        bajk
        > a
        > - "aba") bo to nie jest chyba przekręcanie, a czasem chyba świadomie
        mówi/śpiew
        > a
        > w swoim wymyślonym języku,
        > - przekręca (upraszcza) wyrazy, np. "siasia" znaczy szafa, szmata ...
        > - nie chce powtarzać wyrazów, uparcie powtarza swoje wersje, chociaż właściwie
        > wszystkie głoski i sylaby jest w stanie wypowiedzieć, np. "Kika" zamiast
        Monika
        > ,
        > - przekręca, gubi literki ("totem" zamiast potem, "doda" - woda, "da dół" - na
        > dół, "keko" - mleko, "koki" - kotki)
        > - zamiast "r" wstawia "j"
        >
        > A przy tym baaardzo duzo rozumie, swoje własne lub ogólnie rozumiane wyrazy
        > próbuje skutecznie odmieniać. Buduje niby-zdania dwu, trzy wyrazowe. Odczuwa
        > chyba braki w słownictwie, ale z wieeelkim trudem przyswaja nowe wyrazy.
        >
        > Czy mozna jakoś takiemu dziecku pomóc ?
        > Czy to wszystko jest jeszcze w normie (3 latka), czy coś wydaje sie być
        wiekszy
        > m
        > problemem? Czy już nalezy się przejmować "jakością wymowy"?
        >

        Tak zwłaszcza kiedy ta jakość jest tak zaburzona.Mi ciężko jest coś powiedzieć
        bo musiałabym go posłuchać. wybrałabym się jednak na Twoim miejscu do logopedy
        >

        >

        "
    • asiarz Re: MAMY DWULATKÓW i inne -logopeda 11.12.03, 12:40
      Ja też mam pytanka. Mój Mikołaj skończył w zeszłym tygodniu dwa latka. Mowi ok.
      20 słów w tym dzwiękonaśladowcze (bumbum to auto). Bardzo dużo pokazuje
      rączkami i to rzeczy dostć skomplikowane. My to wszystko rozumiemy i rozmawiamy
      w ten sposób z nim tzn. on pokazuje a ja mówię: tak, naprawisz z tatusiam
      helikopter i bedzie jezdził i świecił. Gorzej jest gdy czegoś gwałtownie się
      domaga np. do jedzenia, bo dla niego wszysko do jedzenia i picia to: am. Wogóle
      nie interesuje go powtarzanie słów po mnie. Bardzo rzadko zdarza się, że
      spodoba mu się jakiś nowy wyraz i w kółko go powtarza (tak było z wyrazem:
      dom). Rozumie wszystko co do niego się mówi. Wzrok ma dobry, ale po
      przeczytaniu twojego listu zastanawiam się nad słuchem. Czy może mieć jakąś
      wadę słuchu jeśli słyszy to co się do niego mówi nawet szeptem i reaguje na to?
      Czy normalne jest, ze woli pokazać rączkami o co mu chodzi niż nauczyć się
      choćby jednego nowego słowa???
      • iza-p Re: MAMY DWULATKÓW i inne -logopeda 11.12.03, 17:48
        asiarz napisała:

        > Ja też mam pytanka. Mój Mikołaj skończył w zeszłym tygodniu dwa latka. Mowi
        ok.
        >
        > 20 słów w tym dzwiękonaśladowcze (bumbum to auto). Bardzo dużo pokazuje
        > rączkami i to rzeczy dostć skomplikowane. My to wszystko rozumiemy i
        rozmawiamy
        >
        > w ten sposób z nim tzn. on pokazuje a ja mówię: tak, naprawisz z tatusiam
        > helikopter i bedzie jezdził i świecił. Gorzej jest gdy czegoś gwałtownie się
        > domaga np. do jedzenia, bo dla niego wszysko do jedzenia i picia to: am.
        Wogóle
        >
        > nie interesuje go powtarzanie słów po mnie. Bardzo rzadko zdarza się, że
        > spodoba mu się jakiś nowy wyraz i w kółko go powtarza (tak było z wyrazem:
        > dom). Rozumie wszystko co do niego się mówi. Wzrok ma dobry, ale po
        > przeczytaniu twojego listu zastanawiam się nad słuchem. Czy może mieć jakąś
        > wadę słuchu jeśli słyszy to co się do niego mówi nawet szeptem i reaguje na
        to?
        > Czy normalne jest, ze woli pokazać rączkami o co mu chodzi niż nauczyć się
        > choćby jednego nowego słowa???


        dwadzieścia słów to sporo.Są takie dzieci które wolą pokazac niż mówić.Powtórze
        setny raz nie wolno jednak odgadywać myśli dziecka. Dzieciaczek musi czuć
        potrzebę móienia,musi być świadome, ze móienie jest niezbędne do życia.
        Dużo czytać, śpiewać.Rozgada się.

        Co do słuchu to myślę że wszystko jest ok.skoro słyszy szept i rozumie co wtedy
        mówisz.Dwa latka to naprawdę niewiele a chłopcy z natury nie są zbyt gadatliwi
        w przeciwieństwie do nas. Pozdrawiam
    • domali Re: MAMY DWULATKÓW i inne -logopeda 12.12.03, 08:42
      iza-p napisała:

      > Kochne 'dwulatkowe' mamy (do których i ja sie zaliczam,bo moja córcia ma 2,2)
      > ŚPIJCIE SPOKOJNIE.
      > TO NORMALNY GDY:
      > -sepleni (bo to u niego nie jest seplenienie)

      To ja mam takie pytanie... byłam z moim synkiem, dwulatkiem (wtedy prawie) u
      kogopedy właśnie z powodu seplenienia... i mamy zalecone ćwiczenia na
      pionizację języka, odstawiliśmy natychniast kubek z dziubkiem i
      ćwiczymy 'trzymanie języka za zębami'...
      • iza-p Re: MAMY DWULATKÓW i inne -logopeda 13.12.03, 15:55
        domali napisała:

        > iza-p napisała:
        >
        > > Kochne 'dwulatkowe' mamy (do których i ja sie zaliczam,bo moja córcia ma 2
        > ,2)
        > > ŚPIJCIE SPOKOJNIE.
        > > TO NORMALNY GDY:
        > > -sepleni (bo to u niego nie jest seplenienie)
        >
        > To ja mam takie pytanie... byłam z moim synkiem, dwulatkiem (wtedy prawie) u
        > kogopedy właśnie z powodu seplenienia... i mamy zalecone ćwiczenia na
        > pionizację języka, odstawiliśmy natychniast kubek z dziubkiem i
        > ćwiczymy 'trzymanie języka za zębami'...

        dziecko w wieku dwóch lat przeważnie jest jeszce na "butelce",tudzież na
        smoczku - zatyczce i w tyen sposób spłaszcza sobie język.
        Nie wiem czy seplenienie może pojawić się u dziecka, u którego przeważnie nie
        ma jeszcze głosek sz cz ż dż, czasem nawet całego szeregu syczących.
        Takie ćwiczenia są dobre ale w myśl literatury u maluchów w tym wieku to
        wszystko jest normą rozwojową.Odwołuję się tu do "biblii" logopedów "Logopedii"
        pani Jastrzębowskiej, u której też osobićcie miałam przyjemność pobierać nauki.

        Ale ćwiczcie nadal,tego nigdy za dużo.Pozdrawiam
    • edyta_tychy Re: MAMY DWULATKÓW i inne -logopeda 12.12.03, 09:34
      No to ja też mam pytanie.
      Na wcześniejszym wątku zapytałam Cię z zamianę "k" na "t" oraz "g" na "d" u 2,5-
      latka. Odpowiedzałaś mi:
      "nie jest to nic strasznego ale raczej powinno powoli ustępować. Ale ja bym
      nie szła do logopedy.Kiedy będzie miała koło 3,5 i nadal będzie zamieniała te
      głoski to warto wtedy dla kontroli przejść się do fachowca. Ale na spokojnie."
      Tymczasem koleżanka wybrała się do logopedy i ten powiedział, że powinna była
      przyjść już dużo wcześniej. Zalecił ćwiczenia i regularne wizyty. Trochę ją
      nastraszył. Być może odkrył coś czego my wcześniej nie zauważyłyśmy więc o tym
      nie pisałam...
      Co o tym myślisz?
      • iza-p Re: MAMY DWULATKÓW i inne -logopeda 13.12.03, 16:03
        edyta_tychy napisała:

        > No to ja też mam pytanie.
        > Na wcześniejszym wątku zapytałam Cię z zamianę "k" na "t" oraz "g" na "d" u
        2,5
        > -
        > latka. Odpowiedzałaś mi:
        > "nie jest to nic strasznego ale raczej powinno powoli ustępować. Ale ja bym
        > nie szła do logopedy.Kiedy będzie miała koło 3,5 i nadal będzie zamieniała te
        > głoski to warto wtedy dla kontroli przejść się do fachowca. Ale na spokojnie."
        > Tymczasem koleżanka wybrała się do logopedy i ten powiedział, że powinna była
        > przyjść już dużo wcześniej. Zalecił ćwiczenia i regularne wizyty. Trochę ją
        > nastraszył. Być może odkrył coś czego my wcześniej nie zauważyłyśmy więc o
        tym
        > nie pisałam...
        > Co o tym myślisz?
        Niestety bardzo trudno mi konkretnie ocenić dziecko kiedy go nie słyszę, a
        diagnoza logopedyczna opiera się przede wszystkim na wysłuchaniu dzieciaczka.
        To wszystko są moje teoretyczne przypuszczenia.
        Może faktycznie logopeda usłyszał coś jeszcze. Jednak same zamienianie"k"
        na "t" oraz "g" na "d" nie jest takie straszne.
        Głoski tylnojęzykowe k g są stosunkowo proste do wywołania i dzieci właściwie
        same sobie z tym radzą.
        Jeżeli jednak logopeda, u którego była uznał inaczej w tym konkretnym przypadku
        to zapewne miała rację. Na pewno regularne ćwiczeniaw domu przyniosą porządany
        efeky.Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka