Dodaj do ulubionych

2-latek i słoiczki

20.06.09, 12:01
Kochane mamy! Czy Wasze 2-latki jedzą jeszcze dania słoiczkowe. Mój
wprost uwielbia krem dyniowy z żółtkiem i wszelkie deserki i owoce.
A jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • mniemanologia Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 12:42
      Mój nie je smile
    • deela Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 12:47
      nie
      musialabym na glowe upasc
      • mniemanologia Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 12:53
        deela napisała:

        > nie
        > musialabym na glowe upasc

        O, nie mogłaś sobie darować, jak widzę.
        • hellious Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 12:53
          Sloiczki jadl do mniej wiecej 10-go m-ca zycia, bo nic innego nie chcial. Potem
          jadl mniej wiecej to, co my, lekko zmodyfikowanetongue_out
          • nika1310 pytanie do dających domowe jedzenie 23.06.09, 09:32
            czy gotujecie dla siebie i męża osobno i dla dzieci osobno?Moj syn jest mega
            alergikiem, nie moze jesc wolowiny, cielęciny, nic z mleka, nic z jajek,
            pomidorow itp. nadal pije mleko modyfikowane dla alergikow i predko sie to nie
            zmieni. wieprzowiny w moim domu sie nie jada bo uwazamy ze jest niezdroowa, i
            tak sobie mysle gdybysmy my z mężem musieli jesc tylko kurczaki gotowane, dania
            wegetariańskie i zupki to chyba bym oszalala. Mlodym daje sloik i sama moge
            zjesc np smazony filet, grillowane jedzenie itp. A Wy gotujecie osobno dla
            siebie i osobno dla dzieci? tzn czy codziennie przygotowujecie 2?
            • trautlusia Re: pytanie do dających domowe jedzenie 23.06.09, 10:35
              nika1310 napisała:

              > czy gotujecie dla siebie i męża osobno i dla dzieci osobno?Moj syn
              jest mega
              > alergikiem, nie moze jesc wolowiny, cielęciny, nic z mleka, nic z
              jajek,
              > pomidorow itp. nadal pije mleko modyfikowane dla alergikow i
              predko sie to nie
              > zmieni. wieprzowiny w moim domu sie nie jada bo uwazamy ze jest
              niezdroowa, i
              > tak sobie mysle gdybysmy my z mężem musieli jesc tylko kurczaki
              gotowane, dania
              > wegetariańskie i zupki to chyba bym oszalala. Mlodym daje sloik i
              sama moge
              > zjesc np smazony filet, grillowane jedzenie itp. A Wy gotujecie
              osobno dla
              > siebie i osobno dla dzieci? tzn czy codziennie przygotowujecie 2?


              Twoja sytuacja to przypadek skrajny - mogę zrozumieć Twoje
              postępowanie
              Odpowiadając - tak moje dzieci jedza to co my, nie gotuje im osobno.
              Nie gotuje codziennie bo jak robie zupę to od razu na dwa dni, to
              samo z miesem
            • hanna26 Re: pytanie do dających domowe jedzenie 25.06.09, 18:46
              nika1310 napisała:

              A Wy gotujecie osobno dla
              > siebie i osobno dla dzieci? tzn czy codziennie przygotowujecie 2?

              Oczywiście nie gotuję dwóch obiadów, tylko dla wszystkich to samo.
              Mam troje dzieci, na zdrowiu każdego z nich zależy mi dokładnie tak
              samo, na zdrowiu własnym i męża także, dlaczego więc miałabym
              wyróżniać najmłodszą?
              Smażonego fileta już jadła (bez panierki, sam biały środek),
              smakowało jej, ale woli podobnie jak my - pieczonego w folii, w
              maśle i ziołach. Grillem nie pogardzi, ale wiadomo, że w mieszkaniu
              nie grilluję, więc jak od czasu do czasu gdzieś idziemy, to też
              skubnie mięska czy kaszanki. Ogólnie nie spożywamy nic takiego, co
              nasze młode nie mogłyby jeść. Więc po co miałabym robić dwa obiady?

            • szarsz Re: pytanie do dających domowe jedzenie 27.06.09, 15:32
              Mój nie jadł mleka krowiego, jego przetworów i białka jaja kurzego.
              Ale wszystko jest do przejścia. Placki ziemniaczane robiłam na
              jajach przepiórczych, na jego kawałek pizzy kładłam ser kozi itp.

              Zamiast panierki z jajkiem, obtaczałam filety z kurczaka w mące z
              ziołami.

              Smażony filet dwulatek już jadł. Był po prostu przysmażony
              delikatniej niż dla dorosłych i kładziony na patelnię jako pierwszy.

              A przygotowanie dwóch obiadów też się zdarzało. Nie codziennie, bom
              za leniwa, ale jeśli mieliśmy straszną ochotę na coś Młodemu
              zakazanego, to robiłam, w końcu nam też się od życia coś należy smile

              Ale dla mnie w ogóle nie ma problemu, bo lubię gotować, mój M. lubi
              gotować i moje dziecię też lubi gotować smile Tak, jak miał dwa latka,
              to już pomagał w kuchni. Tarł ziemniaki, przyprawiał, robił zalewy
              do mięsa, wkładał naczynia do zmywarki i sprzątał czyste. To była
              konkretna pomoc, przynosząca sporą ulgę w obowiązkach.
      • alex_78_2006 Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 12:55
        a ja na głowe nie upadłam, a moje dziecko prawie trzyletnie jada deserki ze słoiczka, bo lubi to raz , nie lubi wielu owocy więc choć w takiej postaci je zjada to dwa. Ze świeżych owoców jada winogrona , jabłka, truskawki, banany resztę uzupełniamy deserkami, kiedyś wypowiadał sie pediatra że lepiej w takiej postaci niż żadnych owoców, ja nie widzę w tym nic złego.
        • deela Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 13:02
          zieeeeeeew
          wiecie co?
          wqwiaja mnie te wasze zagrywki
          nie daje SWOJEMU dwulatkowi sloiczkow bo uwazam ze to bzdura jak stąd do
          Paprotnej, pytanie brzmiało czy dajemy? odpowiedz brzmi NIE, JA nie daje oraz
          opisalam warunki w ktorych dawalabym, mianowicie cios w glowe i otumanienie
          i gie mnie obchodzi czy WY dajecie bo nawet nie czytam reszty odp (procz tych
          ktore sa w drzewku adresowane do mnie) bo jak dla mnie mozecie dawac dzieciom
          sloiczki wraz zakretkami i etykietami nawet do 23 roku zycia
          EOT
          • mniemanologia Re: 2-latek i słoiczki 21.06.09, 15:25
            A ja musiałałabym gorączkę mieć chyba, żeby tyle się rozpisywać. Ale
            ja to z tych konkretnych jestem - pytanie i odpowiedź, uzasadniać
            nie muszę.
            • deela Re: 2-latek i słoiczki 21.06.09, 22:25
              to nie bylo uzasadnienie tylko zachowanie ALTERNATYWNE tongue_out
    • bomba001 Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 12:55
      moje dzieci odkad skonczyly ok 10 msc nie jadly- po co, dlaczego? choc np taki
      krem dyniowy, wiosna moglabym dawac- bo juz wtedyy swizych dyni brak... ale
      wiem, ze jest on po prostu obrzydliwy, a krem dyniowy "domowy" to jest przepyszny.
      obrzydliwe te dania sloiczkowe, w tym wieku to dziecko powinno miec
      uksztaltowany juz smak. jeszcze rozumiem w wyjatkowych sytuacjach, np gdzis sie
      jedzie, naprawde raz na msc nie ma co dzieckudac- ale regularnie- dla mnie
      obrzydliwe.
      ale dla mniesmile
    • ata99 Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 13:27
      Owszem, ponad 2-latek i ja KUPUJĘ MU SŁOICZKI, a on uwaga ZJADA DANIA
      SŁOICZKOWE. Powodów jest kilka: moje lenistwo (nie zawsze chce mi się
      wymyślać obiadek),brak czasu poza tym zamiast pichcić wolę iść z
      dzieckiem na dwór, dziecko lubi niektóre, sądzę że te rybne mają ryby
      bezołowiowe itp. Faktem jest, że są coraz droższe, ale zawsze kilka mam
      na wszelki wypadek.Pojawiły się też gotowe dania dla 1-3 latków
      niestety jedno opakowanie przeszło 7 zł, ale bywają w promocji po 5
      zł.
      • srebro09 Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 13:41
        kupuję awaryjnie kilka dań z hippa , bo nie zawsze chce mi się gotować
      • hanna26 Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 13:45
        Nie.
        Zdarza się co prawda, że obie starsze podjadały od najmłodszej nieco
        deserku - ale odkąd najmłodsza skończyła roczek, to też preferuje
        dania i owoce świeże niż w konserwie.
        I całe szczęście, bo to o niebo zdrowsze.
      • patrice7 Re: 2-latek i słoiczki 22.06.09, 21:27
        ata i Twoje dziecko nic nie gryzie?
        • ata99 Re: 2-latek i słoiczki 27.06.09, 14:58
          Oczywiście, że gryzie. Wiele słoików dla starszaków jest do gryzienia
          smile. Naturalnie gryzie jeszcze owoce, warzywa, chlebki chrupkie,
          uwielbia grzanki. Kiedy trzeba gryzie mięcho pieczone, lub gotowane.Ma
          pełne i przecudnej urody uzębienie smile.
    • deodyma Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 13:47
      moj jeszcze dwoch lat co prawda nie ma, ale za chiny zadnego
      sloiczkowego dania juz nie tknie.
    • carmita80 Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 14:45
      Moje dzieci nigdy nie jadly sloiczkowych dan (sporadycznie), a swoja droga nie
      wyobrazam sobie 2-latka jedzacego takie jedzenie, no chyba ze okazjonalnie.
    • to_wlasnie_cala_ja Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 15:00
      nie. moje dziecko zjadło kilkanaście słoiczków jak miało 3-4 msc. Powody - je
      to co my , dlaczego miałabym dawać mu jakieś papki skoro ma zęby i gryźć potrafi
      są drogie
      uznaję wyższosć owoców świeżych niż w słoiczku , jak nie chce świeżych to
      słoiczka i tak nie kupię
      nie daję dziecku miksowanego, ciapek, papek i innych rozdrobnień

      Jak inni dają niech dają nie boli mnie to
    • ewcia1980 Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 15:10
      NIE
      po skonczeniu roku córka zaczeła jeśc normalne jedzenie - dwudaniowe
      obiady i świeże owoce na deser które wygladaja jak jedzenie a nie
      jak ... kupa.

      dwulatek jedzacy jedzenie ze słoiczka - ..... - no comments!!!!
      • karolina_marta Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 15:19
        Na ogół ie, ale mam kilka awaryjnych w domu. Jak czasem nie gotuję obiadu albo
        na wyjazd.
      • nika1310 Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 15:22
        a ja daje mojemu UWAGA prawie 3 latkowi sloiczki i on je uwielbia. Zjada z nami
        normalny dorosly obiad a potem domaga sie sloiczka a konkretniej ryby sloikowej
        z bobovity. Moze to jesc codziennie a mnie na to stac wiec daje, co mam dziecku
        zalowac. Daje tez owoce ze sloika a to dlatego ze moj syn zadnych surowych
        owocow nie je w przeciwienstwie do rocznej siostry ktora uwielbia surowizne = od
        cebuli zaczynajac a konczac na rzodkiewkach. Wole zeby zjadl owoce ze sloika niz
        zadne.
        • monix123 Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 15:41
          MOja często wcina desery hippa. Bo lubi, wiec jesmileInne -normlane wink
          owoce wcina równie chetnie.
          Mam w domu zawsze 2 - 3 sztuki dań hippa takich nie w sloiku, tylko
          w takim plastikowym opakowaniu. Awaryjnie jak nie zdążę/nie chce mi
          sie robić czegos porządnego to młoda wcina taki obiad i żyjewink
          • nana.dwa Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 16:51
            Nie sprecyzowałam dobrze. Mój je tylko i wyłącznie krem dyniowy z
            zółtkiem żadnych innych zup ani dań nie jadł i nie chce jeść. A
            owoce zjada zarówno świeże jak i słoiczkowe. Trudno jednak w zimie o
            morele czy brzoskwinie nieprawda? Ale chylę głowę przed mamai które
            nauczyły swoje dzieci jeśc od wczesnych miesięcy dania normalne. A
            już biję pokłony przed Deelą która nigdy nie "upada na głowę"
            Pozdrawiam
            • lenka1403 Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 18:15
              Jak skończyła 10m-cy, popróbowała domowych obiadków, świeżych
              owocków, które może pogryźć i choćby padała z głodu to nie zje nic
              ze słoiczka. Ma dopiero 6 ząbków a pieknie już wszystko gryzie
              Wyjątkiem są jogurciki
    • feng-shui Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 19:37
      Moj mega niejadek, ktory jeszcze do tej pory nie potrafi dobrze
      gruzc, jak najbardziej jada dania sloiczkowe, dosc czesto. Ja
      rowniez nie przypominam sobie u siebie wypadku z kontuzja glowy wink
    • nataliam2 Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 20:01
      Mój uwielbia dania ze słoiczków, zwłaszcza dynię z ziemniakami i coś tam jeszcze
      z dyni. Codziennie je deserek ze słoiczka, ja też je lubię to czemu miała bym
      jemu nie dać?
      Obiadki je awaryjnie np. jak gdzieś jedziemy. Łato je podgrzać i podać w
      samochodzie. Są takie dania z Hippa dla dzieci od 1 do 3 lat. Pyszne...
    • melissa79 Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 21:24
      owszem daję mojej córce gotowe dania
      dzielę jej obiad na dwie częsci: przed spaniem zupa, po spaniu drugie
      nie chce mi się gotowac tylu dań (nasze jedzenie nie bardzo się
      nadaje dla małego dziecka bo jemy dosc pikantne i smażone, raczej
      bez zup), a jej gotuję codzinnie jedno danie: np zupę, a drugie
      zjada słoikowe (jakiś makaron czy risotto), albo na odwrót je zupę
      słoikową (rosół, pomidorową czy krupnik Bobovity), a na drugie sama
      jej coś robię albo osobno albo odkładam z naszego jak się nadaje
    • jo-asiunka Re: 2-latek i słoiczki 20.06.09, 21:26
      mam niespełna dwulatkę w domu i zawsze jakieś słoiczki. Jada je sporadycznie gdy
      nie ma obiadu albo jak ma straszliwą ochotę, co się czasem zdarza.
    • fergie1975 Re: 2-latek i słoiczki 21.06.09, 14:47
      z serii sloiczków obiadkowych - nie daję zazwyczaj, ale mam na czarna godzinę
      jakieś spagetii lub zupke pomidorową do której dodaję tylko makaron albo ryż.

      mam tez owoce , ktore czesto wykorzystuję jako "dzem" lub np do nalesników,
      lodów itp. a takze uzywam sliwek słoikowych na zaparcia.

      oczywiscie nie daje sloików i etykietek, ale zawartość tychże sloików,
      można tą zawartością karmić, wbrew opiniom niektórych nawet dorosłych np chorą
      na raka babcię, która nic innego nie przyjmowała.

      Chociaz na glowe nie upadłam kupuje też konserwy np kukurydze, groszek, fasolkę
      (głównie zimą) w puszce i daje to tez dziecku, ryba z puszki, wiele przetworów
      "dorosłych " sloikowych i np taki makaron (ten to dopiero jest przetworzony).
      ale zapewne niektóre robią makaron domowy własnymi rękami ;P.
      i kurde mrożonki też używam, i chyba się rozpłaczę zaraz nad swoją wyrodnością i
      moim biednym dzieckiem.
      • hanna26 Re: 2-latek i słoiczki 21.06.09, 23:22
        fergie1975 napisała:

        > ale zapewne niektóre robią makaron domowy własnymi rękami

        No ja robię, ale mam do tego maszynkę, więc nie wiem, czy można to
        zakwalifikować jako "robota własnymi rękami". W każdym razie od
        kiedy zaczęłam robić, kupny przestał nam smakować. No, ale jeżeli
        komuś smakuje, to niech go sobie je, no problem.
        I jeżeli mam być szczera, to nie cierpię konserw, nie smakują mi i
        tyle. Wolę świeże, więc rodzinie też raczej nie daję. Wolę kupić
        mrożony groszek i ugotować go, niż zajadać ten z puszki.

        Ale są tacy, którzy to lubią, kupują - niech kupują, po co to
        komentować. W końcu nie trucizna to, dzieciak nie padnie od tego
        natychmiast na niestrawność.
        • fergie1975 Re: 2-latek i słoiczki 21.06.09, 23:28
          ach, no nie gniewaj sie za ten makaron, ja też taki lubię.
    • iwona335 Re: 2-latek i słoiczki 21.06.09, 20:46
      A dlaczego nie podawać, nie widzę w tym żadnego problemu, skoro
      przeznaczone dla maluszków to na pewno nie zaszkodzą starszakowi.
      Mało tego, wydaje mi się, że lepsze to niż podawanie dziecku
      nienaturalnie wielkich truskawek, jakie ostatnio widziałam na
      straganie czy sprowadzanych jabłek, chyba sztucznie pędzonych, bo
      takie śliczne albo innych owoców zbieranych gdzieś przy ruchliwej
      drodze. Moja czteroletnia córka też od czasu do czasu zjada deserki
      owocowe Gerbera. Myślę, że akurat tego typu produkty dla dzieci
      poddawane są szczegółowj kontroli i muszą spełniać wymagania, bo są
      przeznaczaczone dla maleńkich dzieci. Nie sądzę, żeby takie danie
      było gorsze od tych przetartych w domu, a jeśli dziecku smakuje to
      czemu nie, lepsze to niż baton czy lizak.
      • matylda07_2007 Re: 2-latek i słoiczki 21.06.09, 21:15
        Moje dziecko (20 miesięcy) chyba wolałoby się zamorzyć, niż zjeść coś ze słoika. Zaczęła jeść wszystko (prawie) to co my, tylko do Niej przystosowane, jak miała... nie pamiętam. Szybko. Słoiki jadła tylko na początku wprowadzania pokarmów stałych.
        Później tolerowała jeszcze owoce ze słoika, a później nawet tego odmawiała. Jak dawałam Młodej jabłko ze słoika, wypychała łyżeczkę językiem, kiedy za moment dałam starte świeże jabłko, zjadała pół wielkiego owoca...
        Teraz czasem wsunie frutapurę z tuby.
        • kasiabazia Re: 2-latek i słoiczki 21.06.09, 21:59
          Gdy jest ładna pogoda szkoda mi czasu na siedzenie przy garach,więc biore obiadki w słoiczku lub zupe w termos i idziemy na wycieczke.Deserków i innych produktów w słoikach nie jada od 1,5 roku ale to ze względów finansowych,a nie smakowych,bo syn(2,5 roku) jest "wszystko jedzący" smile.Jeżeli dziecko nie ma problemów z gryzieniem i przełykaniem nie widze przeciwskazań do podawania słoiczków.
          • hanula12 Re: 2-latek i słoiczki 21.06.09, 22:13
            mój 3-latek generalnie nie je, ale mam w domu kilka zapasowych, bo
            czasem jestem dłużej w pracy i wracam zbyt zmęczona, by gotować mu
            zupę na drugi dzień czy drugie danie, a babcia stanowczo odmówiła
            gotowaniasmilei o zgrozo mam ze dwie sztuki obiadu w zamrażalcewink
    • olimpia_b81 Re: 2-latek i słoiczki 21.06.09, 23:35
      a na zdrowie!!!

      niech je co dziecie co chce,po cholere sie pytasz?

      jakby chcialo jednak moje i sie nimi najadalo(a dla niej to
      zdecydowanie za malo) to bym byl szczesliwa-nie musze gotowac a tak
      obowiazek mam i nie mam czasu na pilowanie paznokci
    • tijuana2 Re: 2-latek i słoiczki 22.06.09, 00:21
      A mój dwulatek jada dania ze słoiczków. W zasadzie codziennie. Ja
      nie umiem gotować i nie gotuję w ogóle. Jadamy zawsze na
      tzw. "mieście", a jemu nie ma sensu kupować całej dorosłej porcji,
      bo zje i tak śladowe ilości. Jak coś od nas chce, to dostaje
      kawałki "normalnego" jedzenia, zawsze mu zresztą proponujemy nasze
      dania. Jak byliśmy w maju na "All Inclusive" w Turcji, gdzie
      jedzenie wszelakiego rodzaju było ugotowane i podane - niemal
      całodobowo, to próbowaliśmy go przerobić na "normalnie jedzące
      dziecko" ale nic z tego. W duchu oczywiście bardzo mi ta sytuacja
      odpowiada. smile
    • edit38 Re: 2-latek i słoiczki 22.06.09, 08:13
      Moja 2-latka oprócz bananów i jabłek innych owoców nie chce jeść
      więc czasami skuszę się na gotowy deserek aby zjadła coś innego
      chociaż częściej kupuję owoce w tych plastikowych pojemniczkach
      Bobovity lub Nestle (nie trzeba szkła dźwigać) Obiady raczej jada
      takie jak my ale awaryjnie mam kilka słoiczków które dostaje (mniej
      więcej raz na 3-4 m-ce)w przypadku gdy obiad nie nadaje się za
      bardzo dla niej lub gdy nie chce jeść bo np. mąż doprawiał i sypnęło
      mu się pieprzu smile
      • grave_digger Re: 2-latek i słoiczki 22.06.09, 08:44
        desrek to i ja chetnie zjem. ale zeby danie ze sloiczka 2-latkowi... no nie.
        moje by nie tknely. normalne jedzenie jest sto razy lepsze... no i normalne.
        • edzia_79 Re: 2-latek i słoiczki 22.06.09, 09:15
          od dawna nie
    • anneczka78 Re: 2-latek i słoiczki 22.06.09, 10:58
      Tak, je codziennie jedno danie, a oprócz tego normalny domowy obiad.
    • trautlusia musiałabym upaść na głowę ... 22.06.09, 12:16
      aby 2-latka karmic daniami ze słoiczka ...
      • lilka69 a dlaczego tratlusia? 22.06.09, 19:20
        to zbrodnia czy po prostu taniej ci stac przy garach pol dnia?
        • trautlusia Re: a dlaczego tratlusia? 22.06.09, 23:02
          lilka69 napisała:

          > to zbrodnia czy po prostu taniej ci stac przy garach pol dnia?

          dlatego ze po pierwsze taniej, po drugie swieze jedzenie jest
          zdrowsze od papki ze sloiczka + reklama czyni cuda a rodzice
          bezkrytycznie w nia wierza, po trzecie moje dzieci pluly tym na lewo
          i prawo + jak skosztowalam to zrozumialam dlaczego, chociaz niektore
          desery dla mnie sa OK ale moje dzieci mialy inne zdanie.

          A argument ze gotjac samodzielnie obiad spedzacie pol dnia przy
          garach jest po prostu smieszny
          • q_fla Re: a dlaczego tratlusia? 22.06.09, 23:22
            > A argument ze gotjac samodzielnie obiad spedzacie pol dnia przy
            > garach jest po prostu smieszny
            >

            Dokładnie smile
            No chyba, że się gotuje dla minimum 10 osób, to nie powiem pół dnia
            zejdzie.
            Zupa sie prawie sama gotuje, pracochłonne dania (np. pierogi,
            krokiety, gołąbki) robie raz na jakiś czas w większych ilościach i
            potem mrożę i juz mam kilka obiadów z głowy.
            A jak już mam totalnego lenia, to wolimy wielką patelnię jajecznicy
            na obiad zjeść, niż obrzydliwe żarcie ze słoików, lub pseudo gotową
            mrożoną pizze o smaku trocin - miałam przyjemnośc być poczestowana,
            bleeee....
          • lilka69 Re: a dlaczego tratlusia? 23.06.09, 10:42
            jak rowniez smieszny jest dla mnie argument o ZDROWEJ marchewce z
            azotanami...
            • q_fla Re: a dlaczego tratlusia? 23.06.09, 10:55
              tyle, że rzekomo "zdrowa" marchewka w słoiku kosztuje podwójnie wink
            • trautlusia Re: a dlaczego tratlusia? 23.06.09, 10:56
              lilka69 napisała:

              > jak rowniez smieszny jest dla mnie argument o ZDROWEJ marchewce z
              > azotanami...



              a ta w słoiczku to jaka niby jest?
              • lilka69 trautlusia 25.06.09, 09:12
                no coz- niedowiarku...

                pewnie w dzarne dziury, atomy tez nie wierzysz bo ich nie wiedzialas?

                mozesz sobie oszczedzac na dziecku dorabiajac ideologie - to twoja sprawa.
                • trautlusia Re: trautlusia 25.06.09, 10:17
                  lilka69 napisała:

                  > no coz- niedowiarku...
                  >
                  > pewnie w dzarne dziury, atomy tez nie wierzysz bo ich nie
                  wiedzialas?

                  >
                  > mozesz sobie oszczedzac na dziecku dorabiajac ideologie - to twoja
                  sprawa

                  wiesz trzeba mieć swój rozum i samodzielnie myśleć.
                  Niestety są rodzice co to "Łykną" kazdy bajer producentów i bez
                  zastanowienia wydają kasę na najdroższe produkty, wierząc święcie że
                  drogie znaczy dobre - hehehe Ale to ich kasa wiec mi to zwisa - że
                  tak powiem kolokwialnie, skoro są tacy naiwni to ich problem.
                  • lilka69 Re: trautlusia 26.06.09, 11:21
                    kazdy
                    sobie lubi cos wmawiac. przykro jest jak ktos nie ma na te drozsze
                    rzeczy wiec musi sobie wmawiac, ze drozsze nie jest lepsze.
                    • trautlusia Re: trautlusia 26.06.09, 22:49
                      lilka69 napisała:

                      > kazdy
                      > sobie lubi cos wmawiac. przykro jest jak ktos nie ma na te drozsze
                      > rzeczy wiec musi sobie wmawiac, ze drozsze nie jest lepsze.

                      buhahaha hehehehe .... powiedziała co wiedziała.
    • an_ni Re: 2-latek i słoiczki 22.06.09, 14:14
      moja 3,5 latka awaryjnie jada np spaghetti ze sloiczka, ktore bardzo
      lubi, rzadko ale zdarzaja sie dni kiedy nie mam obiadu dla niej,
      lodowka pusta, dziecko glodne na juz i natychmiast a dla siebie mam
      powiedzmy jakies zarcie gotowe albo na telefon to wole dac jej
      sloiczek niz jakas chinszczyzne czy pizze bo to jej szkodzi a
      sloiczkowe zarelko nie
      deserki sloiczkowe tez lubi
      w ubiegle wakacje na wyjezdzie jako 2,5 latka jadla sloiczki, bo po
      daniach barowych miala mega wysypke i rozwolenienie - nadmorska
      rybka + inne dania z przesmazonego tluszczu uncertain
      upadlabym na glowe gdybym dawala jej zarlo z McDonalda
      • astra27 Re: 2-latek i słoiczki 22.06.09, 16:45
        Moja Zuzia czasem jada, w tygodniu babcia gotuje obiadki a w weekend
        szkoda mi czasu na gotowanie i jada te ze słoika. Niestety moja lubi
        zupki o konsystencji papki ale jej pierwsze zęby wyrosły po
        skończeniu 18 miesiąca i dopiero uczy się gryzc. Kanapki z szynka
        gryzie, banana pogryzie, jablko czasem też dlatego owocków jej nie
        kupujemy ale niestety zupki muszą być dobrze zmiksowane
        najdrobniejsza grudka a ona od razu wypluwa i dlatego jej te
        sloikowe smakują z czego jestem zadowolona bo w weekend nie musze
        gotować a dodam ze nie jestem mistrzynią w gotowaniu, o drugim daniu
        można zapomnieć, nie zje i koniec żadnego warzywa w całości, mięsa
        itp, teraz tez bylismy na all inclusive i dostawała normalne obiady
        zjadała jedynie parówki, zupe krem ze szparagow, zupe krem z dyni i
        kluski i to wszystko neistety i mimo przeglodzenia jej nie tknie
        zadnych pulpetow, kotletow, ziemniakow mimo ze byly tam kształtowane
        w formie zwierzakow.
    • lilka69 ho ho,moj jako 2 latek jadl stale a teraz jako 3,5 22.06.09, 19:19
      latek je czasem zupe i czesto owoce. pije nadal soki prawie wylacznie hippa,
      bobovity i gerbera. i grysc swietnie umie wbrew temu co 1,5 roku temu pisali na
      forum...
    • q_fla Re: 2-latek i słoiczki 22.06.09, 19:53
      Nie.
      Od 10-go miesiąca jada to co my, a zęby wyszły dzieciu w 13
      miesiącu, od 8-go miesiaca papek na oczy nie widziało.
      Dla zbulwersowanych: od początku nie wiem co to są zaparcia u
      dziecka, wymowa prawidłowa, zero problemów z ukł. trawiennym, zero
      alergii itp.
      Poza tym ja nie wierzę w ekstra słoiczkową czystą i ekologiczną
      żywność dla dzieci i niemam/nie miałam zamiaru za tę niewiare
      przepłacać.
      • olimpia_b81 Re: 2-latek i słoiczki 22.06.09, 20:56
        q_fla napisała:

        > Nie.
        > Od 10-go miesiąca jada to co my, a zęby wyszły dzieciu w 13
        > miesiącu, od 8-go miesiaca papek na oczy nie widziało.
        > Dla zbulwersowanych: od początku nie wiem co to są zaparcia u
        > dziecka, wymowa prawidłowa, zero problemów z ukł. trawiennym, zero
        > alergii itp.

        a gdzie to powód????
        • q_fla Re: 2-latek i słoiczki 22.06.09, 21:51
          Jakbym uściśliła (ale mi się nie chce tongue_out) co moje dziecko jadło
          mając 10 miechów, to na bank by sie powód znalazł...
      • lilka69 g_fla-pytanie o alergie 25.06.09, 09:10
        jaki zwiazek ma alergia z konsystencja posilkow? kwestia zaparc u dzieci to tez
        raczej kwestia jakosci diety( ilosci warzyw i owocow) a nie konsystencji.
        • q_fla Re: g_fla-pytanie o alergie 25.06.09, 10:40
          Żaden.
          Naucz się czytać ze zrozumieniem.
    • wakacyjna_iguana Re: 2-latek i słoiczki 22.06.09, 23:25
      Moja w wieku 2 lat już nie jadła ale to dlatego, że jakoś samoczynnie przestały
      jej smakować, wolała zupkę babciną lub kawałki schabowego i ziemniaczki.
      Przestała jeść słoiczki chyba jak miała już 1 rok i 3 mies. roku ale to też z
      tego powodu, że pierwsze 4 zęby wyszły jej dopiero jak miała 9 miesięcy to niby
      czym miała gryżć posiłki stałe bidula? No i chyba do 1,5 roku jeszcze
      wspomagaliśmy się słoiczkami.
      • lilith888 Re: 2-latek i słoiczki 25.06.09, 11:34
        Je wszystko na co ma ochotę i deserki ze słoiczków też, bo akurat ma na nie ochotę.
        Każdy je to co lubi. A to, że słoiczek jest dla niemowlaków wcale nie oznacza,
        że nie mogą go jeść starszaki....ba ! nawet dorośli. Ja też czasami się skuszę
        smile, i nie dlatego, że mam regres ale dlatego, że w danej chwili akurat to mnie
        zaspokoi smakowo smile.
    • bobimax Re: 2-latek i słoiczki 25.06.09, 10:29
      W wyjątkowych sytuacjach. I jak jesteśmy na wczasach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka