Postanowiłam, że również tutaj zamieszczę jego śmieszne
powiedzonka

, już dużo zapomniałam i bardzo żałuję, ale mam
nadzieję, że to dopiero początek, bo niedawno zaczął mówić.
----------------
Moja mama wróciła z gór po tygodniowej wycieczce, Bartuś biegnie
uradowany do taty, krzycząc:
-Tatuniu, pać (patrz) twoja teściowa wreszcie wróciła!!!
---------------
Bartuś siusia stojąc na muszli i strasznie się wierci. Mówię:
-Bartuś nie kręć się, bo mi wpadniesz do kibelka!
Na co Bartuś rezolutnie:
- I popłynę do szamba...i przyjedzie szambiarka...i zabierze mnie
do...młyna!!!