Dodaj do ulubionych

Ach te nocki

13.07.09, 09:27
Dziewczyny, moj syn od urodzenia raczej zle sypia, norma sa pobudki co
godzine, dwie. Ale ostatnie trzy nocki to jakas tragedia. Pobudki co 15 minut.
Wlasnie wyszly kolejne dwa zabki, wiec mialam nadzieje na raczej spokojne noce
a tu masz babo placek. Je spora kolacje plus mleko z kaszka. W dzien tez
ladnie je. W nocy nie dostaje jedzenia, czasem wode. Moze powinnam porobic
jakies badania? Siedze i mysle co to moze byc i nic nie moge wynalezc. Jakies
pomysly?
Obserwuj wątek
    • kristii Re: Ach te nocki 15.07.09, 11:09
      Moja córcia też od urodzenia źle spała.Przespane noc to był cud,ciągle się
      budziła i była niespokojna.Nie chcę Cię straszyć ale nie lekceważ tego, u nas
      stwierdzono padaczkęsad Z czasem było co raz gorzej i teraz jest pod opieką
      neurologa,dostaje leki,a zaczęło się tak niewinnie...
      • olla_1985 Re: Ach te nocki 15.07.09, 11:22
        O Matko ale mnie przerazilas...
      • agata99222 Re: Ach te nocki 16.07.09, 22:17
        Moja 1,5 roczna córka też strasznie źle śpi... Pobudki czasem nawet co godzinę.
        Jak u Was zdiagnozowano padaczkę?
    • joasi-a1980 Re: Ach te nocki 16.07.09, 22:55
      A w ile ma Twój synuś? Mój mały też źle sypiał.Tak od 3 miesięcy można
      powiedzieć że sypia dobrze (budzi się ze dwa razy w nocy) a ma 18 miesięcy. No
      wyjątkiem są nocki kiedy ząbkuje bo wtedy nie śpimy całą noc. Zrobiłam mu
      wszystkie możliwe badania ale wyszły ok. Martwiłam się okropnie ale widocznie
      taka jego natura. Myślę że jak to Cię bardzo niepokoi to porozmawiaj z lekarzem.
      Napewno zaleci odpowiednie badania. Pozdrawiam i życzę wytrwałości
      • olla_1985 Re: Ach te nocki 17.07.09, 10:11
        Ma 13 m-cy. Wlasnie sie umowilismy do neurologa. Mam nadzieje, ze wszystko
        bedzie ok, musze wytrzymac te 2 tygodnie do wizyty.
        • alajna2 Re: Ach te nocki 19.07.09, 13:06
          A Twój synek w nocy nie pręży się, moze po kaszce boli go brzuszek.
          Syn mojej przyjaciólki jest takim pzrypadkiem, jak zamiast kaszki
          zaczęla dawać bułeczkę maślaną z serkiem żółtym-lepiej śpi, widac
          kaszka nie każdemu służy.
    • ewrzostar Re: Ach te nocki 21.07.09, 15:33
      Na poczatek: sprobuj sama kiedys sie napchac kaszka do oporu i pojsc spac.
      Zapewniam Cie, ze tez bys miala trudnosci. Na diabla mieszasz mleko z kaszka?
      Odstaw kaszke, daj samo mleko i zobacz, co sie stanie. W nocy jak sie obudzi to
      daj mu mleko, jesli chce.
      Mozliwe ze poczatek bedzie trudny, bo pewnie dzieciak juz nastawiony na
      zapychanie zoladka do oporu i niedosyt moze byc odczuwalny. Pamietaj: Dziecko
      nie ges, nie tucz go.
      Moje dziecko je w ciagu dnia nieduze posilki, ale czeste - normalne, zdrowe
      posilki ktore jemy tez i my, dorosli. Kolacje dostaje na okolo dwie godziny
      przed pojsciem do wanny - nie pozniej. Kolacja jest taka, jaka jest - spaghetti
      z pomidorami, ziemniaczki, albo normalna kasza gryczana z warzywami, etc. Na
      deser male ciasteczko od Hipp Organic. Do usypiania mleko modyfikowane. Corcia
      nie ma pojecia co to kaszka i jak smakuje herbatka (czekolada tez zreszta
      odpada) - nigdy jej to nie bylo potrzebne. Ma juz ponad rok.
      Przesypia cale noce od 22.00 do 9.00. Od urodzenia.
      Odradzam owoce i kaszki na noc - nie tylko dzieci ale i czasem dorosli narzekaja
      w nocy na zgagi po nich.
      • olla_1985 Re: Ach te nocki 21.07.09, 20:51
        Ajj no nie jest to kaszka tylko kleik ryzowy, ale mniejsza o to...odstawilam to,
        dzis druga noc i juz sie raz obudzilsad

        Zobaczymy jak bedzie dalej. Dostal normalna kolacje (z reszta jak zawsze) i do
        tego mleko modyfikowane. W nocy nie karmie go, najwyzej dostaje wode.
        • ewrzostar Re: Ach te nocki 22.07.09, 11:56
          Kleik ryzowy tez bez sensu, te wszystkie mleczne gluty sa tylko po to zeby
          zapychac dziecko do oporu. A potem spoleczenstwo sie sobie dziwi, ze takie otyle...
          A przeciez w jedzeniu wazny jest umiar. Jesli dziecko je tyle ile potrzebuje, a
          nie tyle ile zycza sobie rodzice to naprawde jest OK.
          Moja corcia sprawia wrazenie niejadka (czesto nie zjada calych posilkow typu
          sloik. Trawestujac Twe slowa "je bardzo nieladnie"), ale brzuch ma jak beczka i
          jest zadowolona - i to sie liczy (a nie, ze sie jedzenie marnuje).
          Moze sie budzic bo ma uczucie niedosytu - ja bym mu dala w nocy jeszcze jedna
          butelke mleka. Zobacz jaki bedzie efekt? Jesli budzi sie raz czy dwa to nie
          widze powodow do niepokoju.
          Ja bym sie zaniepokoila dopiero, jakby naprawde nie bylo powodu do budzenia sie
          co chwila (co pol godz. albo 4 razy) w nocy. Bez powodow, czyli: ostatni posilek
          dwie godziny przed wanna, 6 godzin przed wanna zero owocow, mleka i slodkich
          rzeczy, rytual codziennie ten sam, na wszelki wypadek dentinox na zabki,
          przytulanka w lozku i lekki chlodek w pokoju (NIE moze byc za cieplo, ja zwykle
          zostawiam okno otwarte acz zasloniete), drzwi tylko przymkniete, czasem (u
          niektorych dzieci) malutka czerwona lampka na noc.
          Zwroc uwage tez, kiedy rozpoczynasz rytual. O ktorej? Czy dziecko np w wannie
          ociera raczka oko (to znak, ze jest spiace)? Jak dlugo jest na powietrzu w ciagu
          dnia? Czy w ciagu dnia spi? Jak czesto i dlugo?
          Czy Ty go kiedykolwiek specjalnie budzilas?
          Sprobuj odpowiedziec na te pytania i zastanowic sie, gdzie moze lezec przyczyna.
          • ewrzostar Re: Ach te nocki 22.07.09, 14:26
            I jeszcze jedno, wiem ze moze zabrzmiec obrazliwie ale wiem tez ze niektore
            matki to praktykuja: trzymanie dziecka w lozku lub w kojcu w dzien. Jesli synek
            jest chociaz przez chwile w lozku w ciagu dnia, to znaczy ze lozko pelni dla
            niego niekoniecznie te funkcje co trzeba. Gorzej, jesli tam tez spi - to juz w
            ogole jest duzy blad, poniewaz dziecko nie odroznia dnia od nocy (czyli krotkich
            drzemek od dlugiego spania).
            Natka (ktora tez ma 13 miesiecy wink) w ciagu dnia spi WSZEDZIE tylko nie w lozku.
            Na sofie, na stole, w wozku - wszystko jedno byle nie we wlasnym lozku.
            Wieczorem po mleku sama pokazuje, ze chce do lozka. I zasypia niemal natychmiast.
            • minnetaki Re: Ach te nocki 22.07.09, 16:11
              ewrzostar, wybacz, ale syty głodnego nie zrozumie... Twoje dziecko
              przesypia całe noce od urodzenia, jak napisałaś, więc jesteś
              farciarą jakich mało... pewnie ciężko Ci wyobrazić sobie problem
              autorki wątku smile piszesz zdaniami wyjętymi żywcem z podręczników, a
              pewnie sama nigdy nie musiałaś sprawdzać skuteczności tych rad w
              rozwiązywaniu takich problemów - bo to, że Twoje dziecko śpi tak
              dobrze, jest po prostu jego specyfiką (ten typ tak ma), i nie musi
              wynikać tylko z ich przestrzegania.

              Piszę to z doświadczenia - jestem matką 17-miesięcznego Krzysia,
              który ostatnio śpi jak dla mnie rewelacyjnie, bo budzi się tylko 2-4
              razy w nocy, a miał okresy, kiedy pobudki wypadały z zegarkiem w
              ręku co pół godziny. I wypróbowałam już chyba wszystkie rady, jakie
              można - rytuał, wyciszenie, kolacja wcześniej/później, taka/siaka,
              mniej/więcej, kaszka/bez kaszki, całe dnie na powietrzu, samodzielne
              zasypianie, robiliśmy badania na pasożyty, etc. NIC. Zero różnicy -
              pobudki tak czy siak, mniej lub więcej płaczu, zawracanie głowy
              rodzicom, pełen serwis. Teraz moją jedyną nadzieją jest, że mu samo
              przejdzie, skoro ja próbowałam już miliona sposobów i teksty z
              dziesiątek podręczników o śnie dzieci znam na pamięć, a nie jestem w
              stanie nic zrobić. Autorce wątku też więc nic nie mogę poradzić sad
              Pewnie zresztą próbowałaś już równie wielu sposobów, co ja... Takie
              po prostu mamy brzdące i tyle...

              Aha, jeszcze coś... nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że jeśli
              dziecko śpi w tym samym miejscu w dzień i w nocy, to nie odróżnia
              nocy od dnia. Wyznacznikiem, czy jest noc, czy dzień, jest światło
              słoneczne i organizm ludzki wg niego reguluje swój zegar biologiczny
              w ciągu paru pierwszych miesięcy życia. Czy myślisz, że jeśli
              położysz córkę do łóżka na dzienną drzemkę, to uzna, że jest noc i
              prześpi 8 godzin...? No i nie widzę też powodu, dla którego dziecko
              w ciągu dnia nie może się ani na chwilę znaleźć na swoim łóżku.
              Dorośli robią w łóżku różne rzeczy, czytają, oglądają telewizję,
              uprawiają seks, i nie mylą przez to jego głównej funkcji. Myślę, że
              dziecku też się to nie pomiesza, jeśli kiedyś położy się z mamą w
              ramach sjesty na swoim tapczanie poczytać książeczkę smile (to jest mój
              pogląd teraz, co nie znaczy, że w desperacji nie próbowałam wcielać
              tych reguł w życie w przypadku synka, bezskutecznie zresztą)
              • ewrzostar Re: Ach te nocki 22.07.09, 16:22
                Zauwaz wzmianke, ze jesli rzeczywiscie te moje rady nie przynosza efektu, to
                niepokoj moze byc uzasadniony. Jesli natomiast dziecko budzi sie raz czy dwa to
                pisze, zeby sie nie niepokoila.
                Uwierz mi, w podrecznikach np. zalecaja kaszki i kleiki a odmawiaja mleka w nocy
                - duzo jest takich przykladow, z ktorych nie korzystam, a moj jedyny podrecznik
                to Spock i to nie w kwestii zasypiania a jedynie na samym poczatku macierzynstwa
                (glownie pielegnacja). W porownaniu z zaleceniami z podrecznikow jestem wyrodna
                matka. Raz w Empiku wzielam do reki polski podrecznik i prawie oczy mi wyszly na
                wierzch - te wszystkie zalecenia niczym z eopoki PRLu czyli "siedz w domu i
                zajmuj sie dzieckiem, karm dziecko co 3 godziny a kaszel rowna sie lekarz". Moze
                trafilam na cudaczny egzemplarz, ale nie zamierzam epatowac sie kolorowymi
                zdjecami sepsy, ospy i co tam jeszcze bylo. Dramat.
                Lozko - nie chodzi o zegar biologiczny, ze dziecko nie odroznia dob (to juz faza
                raczej niemowleca) ale o bycie konsekwentnym. Noc spedzamy tu, dzien tam. Jest
                to wazny element wychowawczy, niezwykle skuteczny i uzasadniony.
                • minnetaki Re: Ach te nocki 24.07.09, 14:53
                  > Lozko - nie chodzi o zegar biologiczny, ze dziecko nie odroznia
                  dob (to juz faz
                  > a
                  > raczej niemowleca) ale o bycie konsekwentnym. Noc spedzamy tu,
                  dzien tam. Jest
                  > to wazny element wychowawczy, niezwykle skuteczny i uzasadniony.

                  Nie no, pewnie, że tak, ja też nie mówię o spędzaniu dnia w łóżku
                  (chociaż jeśli jest niedziela, a młody akurat ma przymilny nastrój,
                  nie wyskakujemy z niego natychmiast po obudzeniu, tylko "kokosimy
                  się" całą rodziną ile wlezie). Po prostu nie lubię skrajności, a
                  jakoś mi Twoja poprzednia wypowiedź skrajnie zabrzmiała smile Wszystko
                  w granicach rozsądku, co nie ? smile
          • olla_1985 Ewrzostar 23.07.09, 20:59
            Zastosowalam sie do Twojej rady i odstawilam kleik....jest poprawa....i to
            znaczna. Wczoraj obudzil sie tylko dwa razy. Natomiast nadal budzi sie 30 minut
            po tym jak zasnie. Zawsze tak sie budzi niestety. Potem jest pobudka o 2 i potem
            o 5 kiedy dostaje mleko.
            Raczej nie sprobuje dawac mu mleka w nocy, bo naprawde sporo sie nameczylam,
            zeby go oduczyc jesc w nocy i nie zamierzam do tego wracac.
            Zobaczymy co bedzie dalej. Pozdrawiam i dzieki za rady.
          • dare-czka Re: Ach te nocki 24.07.09, 16:22
            a dlaczego przed wannna nie moze nic zjesc i iczemu przerwa 6h z
            owocami?moj tez zle sypia i ldatego mnie to zastanawia...
            • olla_1985 Re: Ach te nocki 24.07.09, 16:57
              Dareczka mialam do Ciebie pisac, moze wyprobuj metody z tego watku, u nas dziala
              niedodawanie kleiku do mleka. Dzis w ogole zrezygnuje z mleka przed snem. Cos mi
              sie wydaje, ze moze mojemu malego to mleko w jakis sposob szkodzi. Nie wiem.
              KOmbinuje jak sie dasad
            • ewrzostar Re: Ach te nocki 25.07.09, 00:15
              Da-reczka - tlumaczylam to w poprzednich postach ale jeszcze raz bo to wazne:
              nie daje sie kleika, kasz i duzych kolacji dziecku w ogole, poniewaz to jest
              zwykle napychanie zoladka do oporu. Jak napchasz zoladeczek taka sycaca kasza,
              to dziecko ma problemy, bo zamiast odpoczywac to jego organizm pracuje nad
              trawieniem, wydalaniem i ogolnie nie tym co trzeba. Jest mu nieprzyjemnie, moze
              miec pieluszke do wymiany - same komplikacje. Te sama wskazowke mozna zastosowac
              do doroslych - kolacja co najmniej trzy godziny przed snem. Podstawa to dziecko
              nakarmione, ale nie napchane.
              Olla - bardzo sie ciesze, ze jest ogromna poprawa! A ze sie budzi 30 minut potem
              to normalne. Czy on ma swoja jakas ukochana przytulanke? Daj mu ja do lozka i
              zostaw, niech sie nawet pobawi przed snem byleby poczul sie bezpiecznie. Moja ma
              swojego konika, nawet przez sen go nie pusci. A z mleka tuz przed snem nie
              rezygnuj, bo bedzie w nocy glodny i znow zaczna Ci sie pobudki.
              A co do lozka - moze i zabrzmialo skrajnie, ale wierz mi - mialam do czynienia z
              mamami ktore potrafily trzymac dziecko nonstop w kojcu (a jedna w lozku) i to
              byla tragedia. Sa takie matki i to calkiem niemaly procent crying
              A przeciez dziecko kiedy nie moze zaspokoic swej ciekawosci i eksplorowac swiata
              to nie zasnie. Bo jak?
            • ewrzostar Re: Ach te nocki 25.07.09, 00:27
              Niestrawione owoce plus mleko rowna sie bol brzuszka. Dokladnie nie wiem czemu
              akurat owoce, ale u mego dziecka to sie sprawdza - jak dam banana czy jablko
              mniej niz 5 godzin przed wanna to ryfa, to moge sie pozegnac ze spokojna nocka -
              pewne jak w banku, ze obudzi sie nie mniej niz 3 razy. Owoce trawia sie nie
              mniej niz 6 h w dodatku sa zrodlem energii (cukry!) - a energia wlasnie w nocy
              jest chyba bardziej niz zbedna, prawda?
              Wiec wbrew zaleceniom z np Spocka mala zjada owoce rano, czasem w poludnie, o
              16.00 ma klasyczny obiad, a wieczorem tj o 18.00 np gotowana marchewke. O 21
              kapiemy, o 21.30 mleko i spi jak aniolek do 9.00 rano.
              Dziecko spi takze w dzien dwa razy. I NIE tknelo kaszki ani razu w zyciu. A nie!
              Raz moze sprobowala ale wyplula wink
              Wazna sprawa, ze nie nalezy zmuszac dzieciaka do jedzenia a wrecz przeciwnie -
              zeby nauczylo sie dawac sygnal, ze juz nie chce. To rozwiaze wiele problemow na
              przyszlosc.
              • buszynska Re: Ach te nocki 25.07.09, 09:33
                A te slowa o spaniu w dzien wszedzie tylko nie lozeczku gdzie spi w
                nocy to troche bzdura.
                Jak dla mnie to spanie dziecka na stole to cokolwiek dziwne na stole
                to u nas sie je a nie spi..........
                Moje dziecko zawsze spalo w dzien w swoim lozeczku z ta tylko
                roznica, ze nie jest przebierana w beciki nocne tylko kladziona jest
                w ubranku dziennym.
                Nigdy nie mialysmy wiekszych problemow ze spaniem w nocy
                • ewrzostar Re: Ach te nocki 26.07.09, 23:29
                  Buszynska, mowimy o o dzieciach, ktore maja problem z zasnieciem. To, ze Twoje
                  nie ma tego typu problemow nie musi oznaczac, ze masz zastosowac sie do polecen.
                  Nikt Ci nie kaze. To byla jedna z rad dla dzieci z klopotami, ktorych Ty nie
                  masz i ciesz sie, ze ich nie masz.
                  Dziecko nie maszyna, kazdy ma swoje indywidualne wymagania. Rodzice zreszta tez,
                  wiec to, czy stol brzmi dla Ciebie dziwnie to jest juz Twoj problem wink
                  • buszynska Re: Ach te nocki 01.08.09, 19:06
                    ktorych Ty nie
                    > masz i ciesz sie, ze ich nie masz.
                    ..............fakt nie mam teraz ale z pierwsza mialam ale jakos na
                    stole mi nie spala .......

                    i co bys mi nie wciskala za poematy to spanie dziecka na stole to
                    jak dla mnie glupi pomysl potem zamiast z jedzenie to stol bedzie mu
                    sie kojarzyl ze spaniem i bedzie post typu Boshe moje dziecko nie
                    chce jesc przy stole..........
                    • ewrzostar Re: Ach te nocki 01.09.09, 22:14
                      ...?!?
                      ...ze? co?!
                      Masz jakis problem z soba...?

                      Tak trudno Ci pomyslec, ze kazdy traktuje swe dziecko indywidualnie? Ze Twoja
                      logika nie musi byc logika wszystkich? Ze Twoje nawyki, przyzwyczajenia, Twoje
                      myslenie, Twoje dzieci, Twoj dom, Twoje zycie to TYLKO TWOJE zycie? Nikt nie
                      kaze Ci klasc dziecko spac tak, jak pisza na tym forum, nikt nie kaze Ci
                      traktowac dziecka, tak jak pisza na tym forum, nikt nie kaze Ci czegokolwiek,
                      wiecej - nikt nie kaze Ci klasc dziecka na stol (swoja droga nie bede Ci
                      tlumaczyc, o jaki stol chodzi, bo Twe oburzenie mocno pachnie dewocja i
                      niechecia rozumienia, a to juz zniecheca do podejmowania dialogu).
                      Jesli te moje dobre checi i rady nazywasz "poematami" to wlasciwie...po co tu
                      wchodzisz?
                      No i jedna rzecz - te moje "poematy" pomogly tu co najmniej jednej osobie i jej
                      maluchowi. A to juz niemala sprawa.
    • takajatysia ach te porady 01.08.09, 18:00
      jesli chodzi o spanie moja córka była potwornym Potworem. Zaczęła
      spać jak wyjechałyśmy na 2 miesiące na wieś - przestała chorować,
      zaczęła jeść (m. in. 250 ml sinlacu na mleku na noc). A że
      chuderlaczek z niej to się bardzo cieszyłam, że w końcu je i do tego
      zaczęła sypiać jak człowiek, chociaż 6h w jednym kawałku. Ale to
      nastąpiło dopiero jak miała 1,5 roku. Wcześniej najwidoczniej trzeba
      było przeczekać I ewidentnie gdy jest nienajedzona gorzej śpi. Ma 3
      latka i 4m i nadal jak się nie naje na noc to pobudka o 5 murowana.
      takze klopoty ze snem to nie musi byc kwestia jedzenia. Z lekarzem
      najlepiej rozmawiać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka