Dodaj do ulubionych

moje dziecko rozpiera energia

27.07.09, 15:52
nie było by w tym nic złego ale mała (2 lata) jest taka szybka, energiczna i
gwałtowna że już sobie nie mogę z nią poradzić. jest cała porozbijana , ciągle
cieknie jej krew, guzów na głowie to już nie wiem ile ma, nawet wybiła zęba.
macie jakieś pomysły żeby choć trochę okiełznać małą , żeby chociaż się troche
te rany zagoiły. ludzie patrzą na nią jak na dziwadło rozbity nos, wybity ząb
guz na środku czoła. no nie wiem, wasze dzieci też tak wyglądaja ?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: moje dziecko rozpiera energia 27.07.09, 20:14
      zmień dietę
      • anyx27 Re: moje dziecko rozpiera energia 28.07.09, 23:34
        alpepe napisała:

        > zmień dietę

        Bardzo dobra rada.
      • mamagnoma Re: moje dziecko rozpiera energia 29.07.09, 22:49
        to znaczy co? waleriana do zupy? wink
        • tijgertje Re: moje dziecko rozpiera energia 30.07.09, 01:12
          mamagnoma napisała:

          > to znaczy co? waleriana do zupy? wink

          zazwyczaj wystarczy wywalic z diety cukry proste a zastapic je
          weglowodanami zlozonymi i wzbogacic diete w blonnik, tzn szlaban na
          slodycze, bialy chleb, makaron, soki owocowe i inne niby podobne
          napoje, w zamian ciemne pieczywo i duzo warzyw, zwlaszcza surowych.
          Od siebie polecam muzyke. Nie potrafie bez niej zyc, moj mlody tez
          ja kocha i ma kilka "dyzurnych" plyt z muzyka klasyczna i np
          odglosami wody, nawet wlaczone podczas zabawy wyciszaja, a do
          usypiania idealne. Seria Solitudes jest rewelacyjna. No a poza tym
          trzeba chyba zmienic wlasne nastawienie. Jak sie przyjmie, ze dzieco
          jest "normalne" i tak je traktuje zamiast karcic i upominac, to z
          czasem ono samo sie zaczyna "normalniej" zachowywac. Sprawdzilam na
          sobie i mlodym, moj tez z tyhch, co to sekundy na tylku usiedziec
          nie moze i nikt mi nie wierzy, ze on potrafi pol dnia nad plastelina
          czy ksiazeczkami przesiedziecwink
          • beamek8 Re: moje dziecko rozpiera energia 02.08.09, 00:04
            to, że cukry proste działają pobudzająco, to mit. Stwierdzono natomiast, że
            szuczne barwniki i aromaty mogą mieć takie działanie. Było ich niegdys sporo w
            słodyczach, więc może stąd takie wnioski ktoś wyciągnął.
            Nadmiar błonnika dzieciom nie służy, bo zapycha małe żoładki utrudniając
            wchłanianie się składników odżywczych. Więc choć sama jem razowe, mały raczej
            dostaje białe.
            Warto uwzględnić tłuste ryby w jadłospisie, brak w diecie tłuszczów Omega 3 może
            powodowac nadpobudliwość i problemy ze snem
            • anyx27 Re: moje dziecko rozpiera energia 02.08.09, 00:13
              beamek8 napisała:

              > to, że cukry proste działają pobudzająco, to mit. Stwierdzono
              natomiast, że
              > szuczne barwniki i aromaty mogą mieć takie działanie. Było ich
              niegdys sporo w
              > słodyczach, więc może stąd takie wnioski ktoś wyciągnął.


              No nie do końca... cukry proste, biała mąka (też cukier!) powoduja
              często przerost drożdżaków, który manifestuje się własnie np. pod
              postacią rozdrażnienia, pobudzenia itd.
    • beamek8 Re: moje dziecko rozpiera energia 28.07.09, 22:33
      Zabierać codziennie na kilka godzin do parku/lasu/na plażę.
    • silje78 Re: moje dziecko rozpiera energia 29.07.09, 10:08
      moja też ciągle wygląda jak śliwka opadowa. całe nogi posiniaczone,
      obtarte kolana i podrapane ręce plus okresowe siniaki na buźce, czy
      rozcięta warga (sprzed dwóch dni sad ). jest też żywym dzieckiem i
      bardzo nieostrożnym. dieta też pewnie ma tu znaczenie, choć nasza
      ola zbyt wiele cukru nie otrzymuje. rani kaszka i na drugie
      sniadanie czasami serek hom. lub jogurt. staram się z nią jak
      najwięcej czasu spędzać na powietrzu, gdzie może się wybiegać.
      jednak jak widzę, że się za bardzo rozkręciła i zaczynia świrować to
      staram sie ją na krótką chwilę zajać czymś innym, bo jak jest
      rozkręcona to najłatwiej o zrobienie sobie krzywdy.
      nie wiem gdzie twoja najczęściej się rani. nie mam na myśli
      obtartych i posiniaczonych nóg bo nasz tego nawet nie zauważa
      (później tylko pokazuje i twierdzi, że podrapał ją kot/ugryzł
      pies/uderzyła mama, tata, babcia itd). jak w domu to moze pomyśl o
      czasowym zabezpieczeniu mieszkania. u nas był okres, że w łąwę
      waliła jak piorun. przestawiliśmy ja tak, że stała przy scianie.
      ilość wypadków spadła do zera, po jakimś czasie ława wróciła na
      miejsce.
    • scarlet_s Re: moje dziecko rozpiera energia 29.07.09, 21:31
      Moje czasami tak wyglądają, ale mamy taką zasade, że jak któreś
      zrobi sobie krzywdę to nie chodzą potem na plac aż do zagojenia ran.
      • milanaa scarlet_s ? 29.07.09, 22:58
        a dlaczego taka zasada?
        • scarlet_s Re: scarlet_s ? 30.07.09, 21:06
          A dlatego, żeby byli uważniejsi.
          • olafowamama Re: scarlet_s ? 01.08.09, 15:29
            czyli mało tego, że dziecko się przewróciło i zdarło kolano, dodatkowo dostaje
            jeszcze karę na otarcie łez...

            A odpowiadając na pytanie założycielki wątku- TAK, moje dziecko wygląda jak
            dziecko wojny, czyli brak miejsca na nowe siniaki, ale przecież nie zabronię mu
            z tego powodu biegać po podwórku i nie usadzę "za karę" przed tv
            • scarlet_s Re: scarlet_s ? 05.08.09, 21:49
              Tak, dodyczy to szajbowania. Jezeli mówię, że np. nie wolno skakać z
              bujawki a on skoczy i się uderzy, ma kare. Myślę, że dzięki temu
              nie wygląda jak "dziecko wojny".
    • qwerty3.5 Re: moje dziecko rozpiera energia 30.07.09, 13:42
      ehhh.....rośnie ci temperamentna kobitasmile
    • deodyma Re: moje dziecko rozpiera energia 30.07.09, 14:03
      moj dziec tez bardzo zywy i co z tego?
      biega, jak opetany, ma ponabijane guzy, siniaki, polaleczone kolana,
      bo sie przewala itd...
      i nikt nie patrzy na nas dziwnie z tego powodu, bo to przeciez
      dziecko jest.
      ja tam sie ciesze, ze mam takie energiczne dziecko.
      zreszta sama takim dzieckiem bylambig_grin
    • hellious Re: moje dziecko rozpiera energia 30.07.09, 14:21
      Dla mojego najlepszym miejscem zeby sie konkretnie wyhasac i wymeczyc, jest
      plaza albo sala zabaw smile Krzywdy sobie tam nie zrobi ( na plazy niby moglby, ale
      jestem zawsze kolo niego, bo uciekinier) a wylatac i wymeczyc ma sie gdzie. Wiec
      jak pogoda dopisuje to na dwor a jak nie, do sali.
    • m_laczynska Re: moje dziecko rozpiera energia 30.07.09, 21:17
      A ja jak to sobie przeczytałam to mi się przypomniała taka dziewczynka, co ją
      ostatnio widziałam na spacerze - Taka ok 5,6 lat, otyła z otyłą babcią.
      Dziewczynka coś starała się pobiegać, za co została obsztorcowana, że po co
      biega, bo się zmęczy! I resztę czasu przesiedziała na ławeczce razem z innymi
      babciami.
      Tak więc pewnie może dałoby się dziecko spacyfikować, tylko że takie poobijane
      mi się np. bardziej podobają!
      • ambrozja Re: moje dziecko rozpiera energia 30.07.09, 21:26
        moje też rozpiera i pomimo że czasem marudzę to cieszy mnie to smile
        widzę że fajnie się rozwija każdego dnia

        wole jak w bólach i siniakach doświadcza sam świata niż ma siedzieć jak mumia i
        czekać aż " świat " do niego przyjdzie

    • nstemi Re: moje dziecko rozpiera energia 30.07.09, 23:36
      To witaj w klubie mam energicznych dzieci "huraganów". Jakbym czytała o moim
      synku. Siniaki, guzy, ostatnio poślizg i grzmotnięcie na zęby (szczęśliwie
      jakimś cudem nie wybił, ale stomatolog w akcji był). Mój synek jest już trochę
      starszy i troszeczkę spokojniejszy, ale staramy się, żeby się wyszalał na
      basenie, grał w piłkę, w przedszkolu "tenis" dla dzieciaków-wszystkie możliwe
      dla niego "aktywności sportowe". Ostatnio o dziwo bardzo polubił rysowanie i
      malowanie (dom co prawda kwalifikuje się do remontu, ale co tam smile
      Dzieci są naprawdę tak różne. Moja córka (młodsza) to dziewczę stateczne i
      spokojne...

      to_wlasnie_cala_ja napisała:

      > nie było by w tym nic złego ale mała (2 lata) jest taka szybka, energiczna i
      > gwałtowna że już sobie nie mogę z nią poradzić. jest cała porozbijana , ciągle
      > cieknie jej krew, guzów na głowie to już nie wiem ile ma, nawet wybiła zęba.
      > macie jakieś pomysły żeby choć trochę okiełznać małą , żeby chociaż się troche
      > te rany zagoiły. ludzie patrzą na nią jak na dziwadło rozbity nos, wybity ząb
      > guz na środku czoła. no nie wiem, wasze dzieci też tak wyglądaja ?
    • jakw Re: moje dziecko rozpiera energia 01.08.09, 02:14
      Jeśli rozbija się w mieszkaniu to zabezpiecz mieszkanie: kanty,
      krawędzie, rozważ siłę tarcia występującą na podłodze itp. Sprawdź
      jaką przyczepność mają kapcie czy skarpetki. Jeśli młoda rozbija się
      na spacerze - sprawdź czy podeszwy w butach są w miarę przyczepne i
      zastanów się w jakich sytuacjach młoda się najczęściej rozbija -
      może da się ich uniknąć?
    • cas_sie Re: moje dziecko rozpiera energia 01.08.09, 11:23
      Mam dwa takie churagany... młodsza jest zwykle bardziej poobijana ,
      bo tam gdzie wlezie prawie czterolatka to dwó i pół-latka może miec
      troche problemu (np. sam szczyt linowej pajeczyny) ale i tak
      pójdzie bo musi dorównac, taki charakter... Bardzo sie ciesze ,że
      sa takie , bo sprawnosć fizyczna maja naprawde super. A ze
      poobijane , sama byłam poobijana w dzieciństwie i nie raz z trzepaka
      spadłam albo z drzewa. Chyba bym sie zanudziła z flegmatycznymi
      dziecmi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka