Dodaj do ulubionych

Jak Wasze trzylatki?

09.08.09, 17:22
Ja z moim nie moge wytrzymać.W domu jest w miare ok,ale wyjsć z nim
na pizze czy na spacer to albo płacze,nie w sumie to nie płacze
tylko sie drze o głupote,popycha dzieci(niby nie chcący)drażni sie z
dziećmi,daje dziecku zabawke,jak chce ja ktoś wziąsc to
ucieka...czasami mi sie wydaje ze ma ADHD.Leci przez ulice,nie
patrzy,teraz juz raczej nie,ale musze go mocno trzymac,bo nie wiem
czy by nie poleciał...nie słucha sie,jak sąsiad go zaczepia to buczy
na niego,nie da cześć,ani nic.Juz rok temu wiecej rozumiał,niż teraz
i był grzeczniejszy,teraz to on robi tak jak chce bo tak jest fajnie
a jak mu zwroce uwage to sie drze.Czy to taki wiek dziewczyny?Czy
taki juz bedzie?Bo na prawde rok temu na niego nie narezkałam i dwa
lata temu tez nie,mimo że był młodszy i mniej rozumiał,teraz jest
starszy powinien juz wiele rzeczy umiec i wiedziec,a on nie wiem czy
udaje czy na prawde jest taki głupi....
Obserwuj wątek
    • beniusia79 my mamy akcje od samego poczatki, 09.08.09, 19:26
      czyli gdzies od okolo 2 lat. pomoglo wyslanie do przedszkola-mala
      sie zmienila na lepsze...
    • krztyna Re: Jak Wasze trzylatki? 09.08.09, 20:58
      Mój syn ma 2 lata i 8 m-cy, od września idzie do przedszkola i boję
      się, że go "zepsuje" trochę, ale co tam - socjalizacja ważniejsza
      niz jego grzeczność. Bo generalnie był i jest grzeczny, choć od
      kilku tygodni jest coraz gorzej - bunt czasami doprowadza mnie do
      rozpaczy. Dziś klęłam na siebie w myśli: "dlaczego obiecałam sobie
      nie bić dziecka - porządne lanie ulżyłoby mi". No ale właśnie -
      tylko mnie by ulżyło a rozwiązania żadnego by nie przyniosło. Zatem
      wierzę mocno, ze to przejściowe i nadal kocham=nie biję.
      --------
      Platek, Skorpek i Hans Helmut
      • arnikaarnika Re: Jak Wasze trzylatki? 09.08.09, 21:05
        tak to taki wiek
        • slonko1335 Re: Jak Wasze trzylatki? 09.08.09, 21:36
          Ja mam grzeczniutką trzylatkę. To naprawdę bezproblemowe dziecko. Oczywiście
          miewa gorsze chwile ale żadnych scen, cyrków, awantur nie robi.
          Idzie we wrześniu do przedszkola i też się martwię, że się tam "zepsuje"...
          • corka.bossa Re: Jak Wasze trzylatki? 09.08.09, 22:22
            Ja mam 3-latka dosłownie z piekła rodem!!!Pisać się nawet nie chce..Dziecko z programu "Super niania" ;/
            • corneliss Re: Jak Wasze trzylatki? 09.08.09, 22:51
              moj od powrotu od dziadkow (3 tyg. w PL) jest okropny, drze sie na cale gardlo
              (bo nie mozna powiedziec ze krzyczy) robi sceny z wyciem po 20-30 min., wymusza
              wszystko wrzaskiem, popycha dzieci na placu zabaw - staram sie szybko reagowac i
              np. sprowadzac go z takiej zjezdzalni gdzie kogos popchnal, oczy wytrzeszczylam
              kiedy zaczal pluc i wykrzywiac sie do obcych - nawet doroslych

              juz nie moge doczekac sie kiedy pojdzie do przedszkola - a chodzi od ukonczenia
              2,5r. na 10 godz. tygodniowo
              masakra jest taki dzien pelen przepychanek, co chwile o cos wycia a i moja
              cierpliwosc jest na wykonczeniu, tez krzycze niestety, ale metoda 'na olewke'
              zachcianek sprawdza sie duzo bardziej, oczywiscie z konstruktywnym tlumaczeniem,
              czasem po kilkanascie razy to samo sad(((
              -------
              Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków. - by marjanna1|KP|
              • cleo1976 Re: Jak Wasze trzylatki? 09.08.09, 23:22
                Mój jest grzeczny, bardzo kontaktowy, chętny do zabaw z dziećmi i do
                kontaktów z ludźmi. Miewa oczywiście momenty buntu ale szybko udaje
                nam się z nich wyjść. Do przedszkola chodzi od roku i go
                nie "popsuło" wink
                • superslaw Re: Jak Wasze trzylatki? 10.08.09, 08:10
                  moj w miare ok.Ma akcje że wyje i jest niegrzeczny.najczesciej jak jest
                  śpiący..bo aktualnie bojkotuje spanie po poludniu..chyba że padnie po prostu ale
                  generalnie jest ok...we wrzesniu idzie do przedszkola to zobaczymy co bedzie...
    • truscaveczka Re: Jak Wasze trzylatki? 10.08.09, 08:46
      Zastanawiam sie, kiedy zaczęłyście wychowywać swoje dzieci. A może są za małe na
      wychowywanie? Temperament temperamentem, ale dziecko musi znać zasady
      bezpieczeństwa i się do nich stosować, choćby i przesadnie (moja trzyipółlatka
      nie chce jeździć po jezdni rowerem, choć ma pozwolenie w zamkniętej uliczce
      gdzie nic wjechać nie może, bo na ulicy dziecko być nie może i już.
      Przeraża mnie indolencja rodzicielska - albo się dziecko leje/obraża, albo nie
      robi nic, bo to krzywda i przemoc uncertain Holender, mnie język kołkiem staje od
      tłumaczenia, rozmawiania, objaśniania, zastanawiania się głośno z dzieckiem
      wszystkiego dookoła. Trzylatek to całkiem rozumne stworzenie, jeśli pozwoli się
      mu używać rozumu, samemu decydować (co wbrew pozorom jest możliwe, odpowiednio
      pokierowane dziecko, potraktowane z szacunkiem, podejmuje właściwe decyzje,
      serio-serio).
      • na_pustyni Re: Jak Wasze trzylatki? 10.08.09, 10:29
        Podpisuję się.
        I dodam jeszcze, że nie rozumiem wzmianki którejś z Was, że przedszkole zepsuje
        dziecko.
        • slonko1335 Re: Jak Wasze trzylatki? 10.08.09, 10:35
          na_pustyni napisała
          > I dodam jeszcze, że nie rozumiem wzmianki którejś z Was, że przedszkole zepsuje
          > dziecko.

          A co tu do rozumienia. Bratanica po kilku dniach chodzenia do przedszkola,
          zaczęła bić dzieci, pluć i przeklinać. Dziwnym trafem nigdy wcześniej jej się to
          nie zdarzało. Na pytanie gdzie słyszała zdanie: nienawidzę Cię Ty świnio i tak
          jesteś brzydsza" bez chwili wahania odparła, że u Ani z przedszkola.

          Mojej póki co takie słowa przez usta nie przejdą, podejrzewam, że do czasu....
          • na_pustyni Re: Jak Wasze trzylatki? 10.08.09, 10:38
            To dziwne, bo moja córka rok chodzi do przedszkola i nie zaczęła ani pluć, ani
            gryźć, ani bić, ani kląć.
            • slonko1335 Re: Jak Wasze trzylatki? 10.08.09, 10:39
              No i mam nadzieję, że moja też nie będzie. NIetsty nie mam gwarancji, że tylko
              grzeczne dzieci będą z nią w grupie a jak będą niegrzeczne to ona nie podłapie
              ich zachowań...
              • na_pustyni Re: Jak Wasze trzylatki? 10.08.09, 11:06
                U mojej są różne dzieci i nie podłapała smile Dużo rozmawiamy. Powodzenia dla
                córeczki-przedszkolaka smile
                • corneliss Re: Jak Wasze trzylatki? 10.08.09, 11:37
                  u mojego w grupie byl agresywny chlopiec, taki wlasnie
                  bijaco-plujaco-wrzeszczacy, ale tlumaczylam ile wlezie ze takie zachowanie jest
                  zle i nieodpowiednie, i znalazl kompana w drugim spokojniejszym
                  (o brzydkim mowieniu na inne dzieci nie ma mowy, bo mlody powoli lapie tutejsze
                  narzecze - przedszkole zagranica)

                  ale mw. wiem skad takie zachowanie, kilka razy w miesiacu spotykamy sie ze
                  znajomymi gdzie jest prawie 6 latek i 3,5 latek i oni oprocz tego ze potrafia
                  sie razem dobrze bawic, prezentuja rozne formy egzekwowania zachcianek od
                  rodzicow, a moj podpatruje i testuje... sad

                  -------
                  Poziomki uzyskujemy poprzez przewracanie pionków. - by marjanna1|KP|
                  • kela12 Re: Jak Wasze trzylatki? 10.08.09, 15:19
                    Mój syn w pażdzierniku skończy trzy lata. Do żłobka chodzi odkąd
                    skończył roczek. Zawsze otwarte, kontaktowe dziecko, dziś jest małym
                    urwisem. Nie przypisuję winy żłobkowemu wychowaniu, bo wiele dobrych
                    rzeczy się tam nauczył, ale od pewnego czasu zauważam jednak, że
                    bije, popycha, ciąga za ubrania inne dzieci, pluje pokazuje język,
                    obraża się. Myślę, że to taki wiek, nigdy nie był cichutkim i
                    grzeczniutkim dzieckiem, ale teraz "rozwydrzył się" niestety. Wiem,
                    że w żłobku dzieci walczą o swoje (zabawki, miejsce) i po rozmowie z
                    panią wiem, że inne dzieciaki się zachowują podobnie.Mnie tym już
                    doprowadzał do szału i rozpaczy (ile razy można powtarzać jedno i to
                    samo?) Starałam się tłumaczyć, ganić, nagradzać za "nie bicie",
                    karać za bicie. Powoli zaczyna to przynosić efekty. Wymaga to jednak
                    dużo cierpliwości i uwagi. Ostatno trafiłam na dobrą książkę " 10
                    błędów popełnianych przez dobrych rodziców" - polecam, mi otworzyła
                    oczy na wiele nieraz oczywistych spraw o których wiedziałam, ale
                    zapomniałam. Wystarczyło kilka dni i widzę jak mi się dzieciak
                    zmienia. Oczywiście aniołka z niego nie zrobię, ale pewne jego
                    zachowania już udało mi się zmienić (zobaczymy na jak długo) i z
                    tego jestem dumna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka