Dodaj do ulubionych

Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie?

12.08.09, 14:16
Witajcie. I nie krzyczcie zaraz o tytuł wątku - to skrót myslowy.

Przyszla moja pora na myslenie o drugim dziecku. Córka ma prawie 3
lata. To były trudne trzy lata, młoda jest charakterna, zywa,
wrazliwa, taki trochę typ "terrorystki" winkDo tego trochę niełatwych
chorób ma za sobą, nie było lekko. No i waham się, ale gdzieś z tyłu
głowy i w sercu od paru miesięcy znajome kłócie, że bardzo
chciałabym byc jeszcze mamą, żeby mala miala siostrę/brata, żeby w
domu było nas wiecej.

Boję sie chyba głównie zmęczenia, że nie dam rady fizycznie. Z mężem
bywa roznie, raczej przy pierwszym dziecku nauczylam się, że lepiej
liczyc na siebie. Takie zycie akurat nasze, że gdy robi się
niełatwo, przychodzą kłopoty, takie zwykłe, ludzkie, jak z każdym
maluchem, to pan domu albo się wścieka albo znika.


Poradźcie coś, jak to u was było, zwłaszcza, gdy nie było różowo.
Nie wiem, co jest istotniejsze - serce, czy rozsądek?

Dzieki, Nat.
Obserwuj wątek
    • matysiaczek.0 Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 12.08.09, 14:28
      fizycznie to ty dasz radę na bank, bo jak np radzą sobie mamy bliźniaków, albo rodzące rok po roku? Gorzej moze być z psychiką..nie masz oparcia w mężu, a powinnaś. Na Twoim miejscu zastanowiłabym się nad 2 dzieciem, czy warto, mając męża nieobecnego i niewspierającego. Domyslam się, ze przy dziecku nie pomagał? A w pracach domowych?
      U nas, gdy nie bylo różowo (tatuś na imprezie piłkarskiej raz w miesiącu, a ja sama z łobuzami wiecorem walczę), to zamykałam się w pokoju z młodym, karmiłam, przytulałam, płakałam, myslałam o chińskich sierocińcach i dziękowałam Bogu za to co mam smile Wiem, masakryczne trochę, ale mi pomagało. Małż na noc lądował w innym pokoju, a ja przynajmniej wysypiałam się z młodym razem w moim łóżku smile
    • ga-ti Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 12.08.09, 14:32
      Ależ u Ciebie i serce i rozsądek podpowiada, że już czas...
      Pewnie, że czasem jest trudno. Najbardziej na początku. Dzidzia wymaga sporo czasu naturalnie od mamy, a starszak robi wszystko, żeby nie dac się zdegradowac smile Trzeba pogodzic interesy dwójki, a i jeszcze swoje własne i męża (wściekanie i znikanie to ich metody właśnie).
      Jednak czas szybko mija, dzieciaki zaczynają się bawic, przez chwilę, a później nawet dwie potrafią się zając z sobą nawzajem.

      Można się zorganizowac. Tym bardziej, że córcia już "rozumna" dziewczynka, można się z nią dogadac, wyjaśnic, ustalic coś.
      Możesz miec nadzieję, że młodsze będzie spokojniejsze (moje było przynajmiej przez pierwsze kilka miesięcy).

      Powodzenia! Mama dwójki z róznicą 3 i 3mce.
    • daga_j Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 12.08.09, 15:35
      Jest fajnie smile
      Między moimi różnica 3 lata i 4 mies., dość fajna różnica, bo starszą posłałam
      do przedszkola zanim synek się urodził, także mogłam parę godzin dziennie mieć
      tylko jedno dziecko.
      Poza tym drugie wychowuje się łatwiej, ma się doświadczenie, nie ma się czasu
      tylko i wyłącznie dla niego więc częściej maluch musi poczekać, pocieszyć się
      obserwowaniem zabawy mamy ze starszym dzieckiem itp. i to mu na dobre wychodzi.
      Przynajmniej mój synek - jako drugi - od początku dłużej potrafił być spokojny i
      samodzielny w zabawie. I tak jest do dziś. Trudniej jest jedynie na spacerach
      gdy młodszy już umie chodzić i czasem ma chęć uciec, ja go gonię a córka myśli,
      że od niej uciekam, ma 5 lat ale jest do mnie bardzo przywiązana i boi się jak
      się oddalam, więc nawet na placach zabaw każde w inną stronę i każde chce mamę
      obok siebie wink Ale jakoś to godzę.
      Ja to czasem myślę o trzecim nawet, ale nie, naprawdę nie możemy sobie na to
      pozwolić - jak patrzę ile teraz ludzie wydają na podręczniki szkolne itp., to
      myślę sobie, córka za 2 lata do szkoły, może lepiej na tym się skupię co mam i
      abym mogła im dać to czego im potrzeba. Ale dwójka to dla mnie minimum smile
    • kura17 Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 12.08.09, 16:00
      powiem szczerze - wedlug mnie rozsadek jest wazniejszy.

      dobre wychowanie szczesliwych dzieci to ciezka praca, potrzeba do tego obojga
      rodzicow.

      piszesz, ze nie masz wsparcia w mezu - latwo se domyslic, ze tak bedzie nadal. a
      bedzie Ci potrzebne wsparcie i to czesto.

      oczywiscie rozne sa dzieci i roznie rodzice sie adaptuja...
      my jestesmy rodzicami dwojki. gdybysmy mogli cofnac czas, w naszej konkretnej
      sytuacji, mielibysmy tylko jedno dziecko... wlasnie z rozsadku, bo serce pewnie
      chcialoby inaczej...
      • nat.wroclaw Dziekuje wszystkim za glosy:) / + do Kury17 12.08.09, 21:28
        > gdybysmy mogli cofnac czas, w naszej konkretnej
        > sytuacji, mielibysmy tylko jedno dziecko... wlasnie z rozsadku


        A moglabys napisać dlaczego, jeśli to nie jest jakos bardzo osobiste?
        Dzieki.
        • kura17 Re: Dziekuje wszystkim za glosy:) / + do Kury17 13.08.09, 16:34
          zwyczajnie dwojka dzieci nas przerasta.
          moze dlatego, ze jestesmy juz troche "starawi" (maz po 40-tce, ja prawie 40ta),
          sily, cierpliwosc nie te?

          pisze powaznie.

          nie nadaje sie na mame dwojki dzieci. nie umiem im poswiecic obu uwagi na raz, a
          czesto oboje chca czegos zupelnie innego. trudno mi zaakceptowac, ze nie mam w
          zasadzie czasu dla siebie, gdy dzieci nie spia (a spia coraz mniej, hehe...).
          jak jedno sie bawi samo, drugie mnie potrzebuje, albo na odwrot smile nie ma ani
          chwili spokoju, ciszy, czasu na reflekcje glebsze. i nie tylko po to, abym ja
          mogla odpoczac, ale glownie po to, zeby powaznie zajac sie JEDNYM dzieckiem.
          trudno mi uczyc starszego jezdzic na rowerze dwukolowym, gdy pod nogami placze
          sie mlodszy, ktory TEZ musi sie przejechac, a nie umie jezdzic nawet na
          4-kolowym jeszcze...
          ... dzieci zawsze chca robic to samo, a czesto z dwojka nie moge tego robic...

          nie jest tak, ze jest jakos tragicznie, zle, okropnie.
          zwyczajnie moglobybyc lepiej.
          mialabym wiecej cierpliwosci do jednego, tak mysle.
          wiecej czasu (co oczywiste).
          moglabym miec kontakty "lepszej jakosci".

          owszem, bracia sie uwielbiaja i dlatego mysle, ze w sumarycznym rozliczeniu, dla
          nich zrobilismy lepiej, majac ich oboje smile

          ale dla wlasnego wyobrazenia o maciezynstwie i dla wlasnego komfortu mialabym
          tylko jedno dziecko, gdybym mogla wybierac jeszcze raz.

          oczywiscie zadnego synka bym nie oddala! smile
          i nie chcialabym ktoregos z nich konkretnie, mam nadzieje, ze to oczywiste.
          po prostu chcialabym bym mama 1 dziecka.

          podobne przemyslenia ma moj maz.
          i nie jestem przeciazona opieka nad dziecmi. wychowujemy je z mezem RAZEM.
          • agazuchwa Re: Dziekuje wszystkim za glosy:) / + do Kury17 14.08.09, 19:01
            bardzo ci dziekuję za tą wypowiedź an ktorą trafiłam
            przypadkeim...bardzo mi była potrzebna mam synka ( 3 latka) mam 35
            lat i czuję presję "serialowo" otoczeniową posiadania
            drugiego.....ale chce mi się tylko troszkę a bardziej tesknie za
            wolnością |(choć młodego kocham bardzo) ale zawsze myslałam, ze to
            tylko kwestia decyzji na tak..a potem człowiek już jest szczesliwy i
            pewny....i że juz nie ma potem myślenia, że bez sensu...a teraz
            pomyslalam, ze jak się waham i jestem bardziej na nie....to lepiej
            się nie dać "zbałamucić"
          • natasz75 Re: Dziekuje wszystkim za glosy:) / + do Kury17 19.08.09, 13:37
            Kura! Muszę ci przybić 5!
            Strasznie mnie rozczulił Twój post!
            Może dlatego,że Twoje przemyślenia są mi bardzo bliskie...
            Pozdrawiam !
    • epreis Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 12.08.09, 19:14
      czasem fajnie, czasem strasznie...

      myślę, że najprościej napisać- nie żałuję. i to choć tak niewiele znaczy wszystko.
    • dziub_dziubasek Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 12.08.09, 20:02
      Jako mama 3,5 latka i 11 mies. panny powiem- jest super! czasem padam na pysk,
      czasem mam ochote ich sprzedać z zyskiem, ale w ogólnym rozrachunku jest o wiele
      lepiej niz sobie to wyobrażałam.
      Może dlatego, ze starszak fantastycznie zareagowal na pojawienie się siostry-
      zero zazdrości, buziak na przywitanie jak wróciliśmy ze szpitala (spontaniczny,
      nikt mu nie kazał), już teraz wspólne zabawy, pocieszanie małej i zabawianie gdy
      płacze...
      Może dlatego, ze córka okazała się byc dzieckiem spokojniutkim, niewymagającym
      noszenia na rękach całymi dniami, potrafiącym zająć się sama sobą i zabawkami,
      tak, ze mam czas pobawić się ze starszym...

      Ale jak czytam, ze nie masz zbytnio wsparcia w ojcu dzieci to bym chyba
      przemyślała tą decyzję. Ja moge na swojego męża liczyć zawsze i przy dzieciakach
      bardzo pomaga. We dwoje jest łatwiej...
    • mruwa9 Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 12.08.09, 21:02
      Roznie bywa. I fajnie, i strasznie, i wesolo, i beznadziejnie, gdy
      nie wiadomo, gdzie wsadzic rece , a najlepiej byloby sie wowczas
      schowac do mysiej dziury, a progenitura niech sobie sama rozstrzyga
      wlasne konflikty (to juz raczej przy trojce, niz dwojce). A z
      drugiej strony, gdyby czlowiek tak bardzo racjonalnie i
      zdroworozsadkowo podchodzil do wlasnej prokreacji, to ludzkosc chyba
      by wymarla, bo wiekszosc racjonalnych argumentow przemawia za tym,
      zeby nie plodzic dzieci... Z trzeciej strony, przezywalnosc czlonkow
      rodzin wielodzietnych jest calkiem niezla, wiec najwyrazniej sie
      da smile Na pocieche, jesli dopiero zaczynasz myslec o drugim
      dziecku, to zanim sie urodzi, Twoja corka bedzie juz co najmniej
      czterolatka, zupelnie inna osoba, to juz nie bedzie maly dzidzius,
      wymagajacy zmiany pieluch i chodzenia za soba krok w krok, ale
      konkretny, madry czlowiek ktory na upartego sobie sam zrobi kanapke,
      a i Tobie przy okazji smile No i na pocieche: pracy przy dwojce dzieci
      jest tylko troche wiecej, niz przy jednym, a nie 2 razy tyle, co
      przy jedynaku. Poza tym masz juz obcykane rozne techniki
      pielegnacji, karmienia, szeroko pojetej obslugi domu, a drugie
      dziecko zwykle zna od urodzenia swoje miejsce w szeregu i rzadziej
      bywa tak meczace, jak pierwsze ( chocby z prostego powodu: bardziej
      doswiadczona mama to mama spokojniejsza, a ten spokoj udziela sie
      dziecku i wszystko gra). To moja osobista teoria smile
    • mama-ola Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 12.08.09, 21:43
      Z dwójką dzieci jest lepiej niż z jednym. O niebo!!!
      Nie uzasadniam, bo... nie mam czasu smile Dwójka dzieci sporo go
      zabiera, a muszę jeszcze dzisiaj popracować. Pozdrawiam smile
      • eps Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 12.08.09, 21:54
        jest różnie. Czasami są słodkie i kochane a czasami od razu oddałabym je do
        ośrodka opiekuńczego.
        no ale oparcie w mezu to mam zawsze.
        ja mam rok po roku i juz na taki układ drugi raz osobiście bym sie nie
        zdecydowała. dużo łatwiej jest jak różnica między dziećmi to min. 3 lata.
        • 2xmama1980 Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 17.08.09, 18:52
          ja mauska 2 dzieci rok po roku.
          na razie na etapie max zmeczenia i wypalenia - ale dziewczyny pocieszają ze
          dzieciaki zaczn a sie niedługo bawić ze sobą. mała1 ma rok i 8 miesiecy mała2 ma
          6 miesiecy. fktem jest to ze przy 2 dziecku nie ma tego stresu co przy pierwszym
          - robota idzie tasmowo najpierw kapanie 1 potem 2 karmienie 1 potem 2. to nie 2x
          tyle pracysmile
          ale to faktycznie orka... przynajmniej przez pierwsze 6 miesiecy - zobaczymy co
          przyniosą kolejne.
    • cathy1976 Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 12.08.09, 22:09
      I fajnie i straszniesmile
      ja tam każde swoje dziecko urodziłam z rozsądku (pierwsze bo
      chciałam zobaczyć jak to jest mieć dziecko, drugie- żeby mi się
      pierwsze lepiej chowało). Kocham obydwoje nad życie i nie cofnęłabym
      żadnej decyzji.
      Choć trzeba jasno powiedzieć, że są chwile, kiedy jest naprawdę
      strasznie, szczególnie kiedy chorują (bo wtedy się nawzajem
      zarażają). Ja mam róznicę wieku niecal dwa lata. To byla świadoma
      decyzja- woleliśmy mieć strasznie ciężko ale za to krócej smile
      Pierwsza jest Emilka, drugi Ignaś. Jeszcze zanim Młody się urodził
      byłam bardzo wystraszona. Wtedy wymyśliłam sobie, że to jest tak jak
      wyrok w więzieniu- trzeba swoje odsiedzieć- najpierw dwa lata w
      zaostrzonym rygorze, a potem jeszcze 2 w więzieniu o lżejszym
      rygorze.. wiem, ze to głupie, ale jakoś mnie to trzymasmile doskonale
      rozumiem więc forumkę, która pisala o chińskich sierocińcach. Czasem
      waro sobie wyobrazić coś naprawdę okropnego, żeby poczuc się lepiej.
      Podsumowując- mimo że to jest prawdziwe wyzwanie- polecam 'manie'
      dwójki. Bez żadnych wątpliwości.
      • at-en-a Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 13.08.09, 10:53
        Bylam w podobnej sytuacji ,corka energiczna ,wszedzie jej bylo pelno ,jak byla malutka maz wcale przy niej mi nie pomagal. NIE pomagal przy malej ale zajmowal sie innymi rzeczami sprzatal,wynosil pranie ,prasowal.Jak miala 3 lata poczulam chec miec drugie dziecko (zawsze chcialam dwojke),JAK SIE MALY urodzil moz zajmowal sie starsza,zabieral ja na pol dnia a ja moglam poodpoczywac.Teraz syn ma dwa lata ,a jego siostra jest nim zachwycona .Uwielbiam patrzec jak wraca z przedszkola steskniona do brata.Jezeli chodzi o meza to nie ma co go zmuszac,przyjdzie czas ze Ty bedziesz siedziec sobie ,a on bedzie zajmowal sie dziecmi tylko ze juz troche starszymi.
        • nat.wroclaw Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 13.08.09, 11:05
          >ale zajmowal sie innymi rzeczami sprzatal,wynosil pranie ,prasowal.

          i pewnie jeszcze rozmawiał z Tobą normalnie, był w domu jakoś w
          miarę, także w weekendy i zasadniczo czułas, że jestescie ...
          razem,hm?

          ... no wlaśnie .. chyba się sfrustrowałam .. echh.
          • dziub_dziubasek Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 13.08.09, 11:21
            nat.wroclaw napisała:

            > >ale zajmowal sie innymi rzeczami sprzatal,wynosil pranie ,prasowal.
            >
            > i pewnie jeszcze rozmawiał z Tobą normalnie, był w domu jakoś w
            > miarę, także w weekendy i zasadniczo czułas, że jestescie ...
            > razem,hm?
            >
            > ... no wlaśnie .. chyba się sfrustrowałam .. echh.

            Ja powiem tak- przed drugą ciążą mieliśmy problemy i to bardzo poważne. Drugi
            berbeć nas zaskoczył i na tamten monet wydawać by się mogło, ze gorzej juz nie
            mogło się stać, ale podczas ciąży się poukładało i teraz tez jest w porządku.
            Nie mijamy się, rozmawiamy, mąż stara się być w domu tak często jak to mozliwe i
            pomagać przy dzieciakach. Nie psioczy jak proszę by coś w domy zrobił. Jest
            normalnie. Jesli Twój facet zasadniczo Cię olewa i nie jest wsparciem to raczej
            nie decyduj się na drugie dziecko.
          • mamciulka-nikulka Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 13.08.09, 11:45
            nat.wroclaw napisała:

            > >ale zajmowal sie innymi rzeczami sprzatal,wynosil
            pranie ,prasowal.
            >
            > i pewnie jeszcze rozmawiał z Tobą normalnie, był w domu jakoś w
            > miarę, także w weekendy i zasadniczo czułas, że jestescie ...
            > razem,hm?
            >
            > ... no wlaśnie .. chyba się sfrustrowałam .. echh.

            a czy wy przypadkiem nie przechodzicie kryzysu?
            Wiesz, my z mężem mieliśmy podobną sytuację, gdy mały się urodził
            mieszkaliśmy u moich rodziców, z synkiem mieliśmy ogromne problemy,
            od urodzenia kolki, wzdęcia, bóle brzuszka, nieprzespane noce,
            uczulenie, rozdrapywanie skóry, nadpobudliwość, wzmożone napięcie
            mięśniowe, podejrzenie padaczki, częste bezdechy z utratą
            przytomności, zaburzenia gosp. wapniowo-fosforowej, wstrząs
            anafilatyczny itp. Rodzice dodatkowo komplikowali nam życie, byliśmy
            młodym małżeństwem, które musiało się dotrzeć, a nie słuchać dobrych
            rad innych. Wyprowadziliśmy się, ja poszłam do pracy, byliśmy
            pokłóceni z rodzicami co bardzo przeżywałam, problemy z synkiem -
            wycięczenie, depresja i częste kłótnie. Było ciężko, ale obojgu nam
            zależało na rodzinie i przetrwaliśmy, synek się też uspokoił - ja do
            tej pory myślę, że połowe z jego problemów było na tle nerwowym. W
            grudniu skończy 3 latka i właśnie zaczęliśmy starać się o drugie.

            Raz zapytaliśmy się młodego czy chciałby mieć siostrzyczkę albo
            braciszka, prawie się popłakaliśmy z radości jak nam odpowiedział:
            "taaakkkk, kupimy" wink
          • dariafox Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 13.08.09, 14:23
            Oj kochana,ja tu u Ciebie widzę, że to nie jest kwestia posiadania drugiego
            dziecka bo jest fajnie, tylko w ogóle powinnaś się zastanowić czy z takim
            człowiekiem jak Twój mąż chcesz mieć jeszcze jedno dziecko (bo rozumem, że nie
            jest między wami jak być należy)- a może się z nim koniec końców rozstaniesz?
            Może spotkasz kogoś wspaniałego i odpowiedzialnego na swojej drodze? Może to z
            nim będziesz czuła na 100% że pragniesz drugiego dziecka? wizja trochę
            drastyczna, wiem, ale ja nigdy w życiu nie myślałabym o dziecku z pasożytem....wink
          • dariafox Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 13.08.09, 14:24
            PS. i Ty jeszcze chcesz z nim uprawiać seks?smile
    • mynia0 Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 13.08.09, 12:59
      jest i fajnie i strasznie wink ale mówiąc najkrócej jak sie da - jest
      super wink różnica między dziewczynkami to 3 lata, w tej chwili mała
      już jest dwulatka i świata poza siostra nie widzi wink w druga strone
      podobnie.

      nie mówię - bywa ciężko. ale mozna sobie dac radę wink nie było mi
      łatwo na początku, bo jak urodziła sie mała, starsza poszła do
      przedszkola i zaczęło się chorowanie. potem ciągłe zwolnienia, a w
      końcu szpitale, operacje... ale dałam radę i na pewno tez sobie radę
      dasz. grunt to dobra organizacja własnego czasu wink
    • kura17 Nat.wroclaw 13.08.09, 16:42
      z tego, co czytam, nie masz oparcia w mezu, tak?
      ani "fizycznego" (pomoc itp), ani psychicznego...

      ... z w miare obiektywnej perspektywy radze - nie pakuj sie z nim w drugie
      dziecko. raczej nie bedzie lepiej, niz teraz, a prawie na pewno bedzie gorzej.

      owszem, moze "uda sie" dziecko-aniolek, wtedy bedzie Ci pewnie nie ciezej, niz
      teraz (tego chcesz? zeby nie bylo gorzej?...)

      ale moze rowniez trafic sie dziecko trudne, to nie jest takie rzadkie. i wtedy
      bedzie Ci bardzo, bardzo ciezko i zle.

      nasz drugi syn by taki trudny, ze glowa boli. pierwszy byl trudny, ale tylko w
      kilku sprawach, dalo sie wytrzymac wink drugi nas totalnie przybil, pierwszy rok z
      jego zycia pamietam jako pasmo udreki! i fizycznej (niewyobrazalne zmeczenie i
      zniechecenie) i psychicznej. i zadreczanie sie, ze "dla mlodszego" zaniedbuje
      starszego (tez male dziecko wtedy...).
      przeszlismy z mezem przez bardzo trudny czas, pomimo tego, ze mialam w nim non
      stop wszelkie wsparcie, o jakim zamarzylam! a i tak zyc mi sie nie chcialo przez
      jakis rok...
      ... przeszlo, wyprostowalo sie troche, ale trudno mi sobie wyobrazic, jakbym
      przez to przeszla BEZ wsparcia meza...

      nie chce Cie straszyc.
      zwracam Ci tylko uwage, ze dziecko to powazna sprawa, inwestycja niejako na
      lata, trzeba naprawde sie dobrze zastanowic, czy to dobry pomysl.

      trzymaj sie, madrych decyzji zycze smile
      • nat.wroclaw Re: Nat.wroclaw 14.08.09, 08:01
        Bardzo Ci dziękuję.

        Moje doświadczenie z małą (numer jeden) jest bardzo podobne, do
        Waszego doswiadczenia z drugim synkiem. Gdyby sie okazało, że drugi
        mój potomek jest taki sam, to pewnie tez zaczelabym mysleć o
        chinskich sierocińcach wink

        Dziękuję Ci za głos trochę "pod prąd" wśród ogólnie pozytywnych i
        bardzo zachęcających do tematu wpisów.
    • scarlet_s Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 13.08.09, 19:54
      U nas super!
    • nat.wroclaw Jeszcze raz - bardzo Wam dziękuję 14.08.09, 08:02
      Dzięki za wszystkie głosy. Bardzo mi pomogły w porządkowaniu myśli i
      uczuć.

      Serdeczności dla Was i Waszych rodzin smile
      Natalia
      • aniuszkamc Re: Jeszcze raz - bardzo Wam dziękuję 14.08.09, 17:34
        To jeszcze ja coś dorzuce.
        Razem z mężem podjelismy decyzję o drugim dziecku. Córka obecnie ma
        4 lata, a synek 3 tyg. Nie wiem jak to będzie później, ale teraz
        stwierdzam, że jest super. Mąż dużo pracuje i nie ma go prawie cały
        dzień w domu, więc dzieciakami zajmuje się sama (łacznie z kąpaniem
        małego). Przy drugim dziecku jestem spokojniejsza. Wiem
        instynktownie, o co małemu chodzi. Mam więcej cierpliwości niz przy
        córce. Córka od początku cieszyła się z braciszka. Głaskała mój
        brzuch i mówiła do niego. Teraz prawie nie dostepuje maluszka na
        krok. Jest prawie przy każdym przewijaniu (ciekawe kiedy jej się
        znudzi). Na początku z jej pomocy było więcej szkody niz pożytku,
        nieświadomie hałasowała, ale teraz jest coraz lepiej.
        Ale wiadomo, każde dziecko jest inne, więc nie wiadomo jaka bedzie
        sytuacja u Ciebie.
        • nat.wroclaw Ooo.. jak miło .;) 14.08.09, 20:46
          Dzięki, dzięki .. fajny wpis. Gdybyśmy w tym roku podjeli decyzje tez mielibysmy
          taka roznice wieku jak u Was.. smile

          pozdrawiam!
    • 1zefir Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 15.08.09, 07:28
      Długo nie mogłam zdecydowac sie na 2 dziecko, pomimo, ze pierwsze
      było bardzo grzeczne i nie sprawiało kłopotów. później, jak juz
      chciałam to nie mogłam zajsc w ciąże. Wiadomo, akurat jak sie
      chce...to nic. Kiedy druga córka sie urodziła córka poszła do 1
      klasy szkoły podstawowej. Może i duża różnica wieku ( 7 lat) ale mi
      to naprawde podpasowało. Mogłam cały I semestr odprowadzać córke do
      szkoły bo byłam na macierzyńskim. Pozniej juz szła sama, a ja
      wrociłam do pracy, mała do opiekunki. Nie mogłam pozwolic sobie na
      wychowawczy. Mąż pracuje na zmiany, czesto w trasie. Wiec pomocy -
      brak. Może to egoizm z mojej strony ale taka róznica mi odpowiada a
      dzieciom widze ze nie przeszkadza. Kochają się, bawią się. Owszem
      czasami sie kłócą jak kazde rodzenstwo. starsza młodszej czyta
      książki, uczy ją nowych rzeczy. Odciąża mnie, pomimo ze ją o to nie
      proszę. Sama chce. za to ja mam wiecej czasu wieczorem na rozmowę z
      nią, pomoc w lekcjach, a tak pewnie padałabym na twarz.
      Ale to Ty musisz zdecydowac kiedy chcesz 2 dziecka. Za mnie
      zdecydował los bo nie mogłam zajsc od razu w ciąże, ale teraz widze
      ze wyszło to na dobre. Moja siostra tez jest starsza ode mnie o 8
      lat i nie było tak źle. Ciesze sie ze mam chociaż ją. Pozdrawiam i
      powodzenia.
    • katrin977 Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 15.08.09, 20:05
      Hej, witam wszystkich, ktorzy maja dwoje dziecismile
      My tez mamy parke: dziewczynke 3lata i chlopca 1rok (swiadomie i z wyboru taka roznica miedzy dziecmi). Moim zdaniem jest to b.dobra roznica wieku: przypominam sobie z rozrzewnieniem, jak Corcia calowala i glaskala Malego zaraz po urodzeniu, oboje z mezem bylismy zachwyceni... Niesamowita jest ta troska o mlodsze rodzenstwo, przynajmniej na poczatku, bo pozniej to chyba bitwy sa czestsze, niz przytulaniasmile Pierwsze dwa miesiace byly ciezkie, ale potem gdy wszystko sie unormowalo, to stwierdzilam, ze jest o wiele wygodniej miec dwoje niz jednosmile Teraz po prostu Corka zajmuje sie Mlodym i zawsze informuje mnie, ze cos wzial do buzi, wlazl na stółwinkitp. No i szczerze mowiac myslimy tez o trzecim, tak za rok, zebym jeszcze troche odpoczela fizycznie...
      Moja rada: jesli mozecie miec drugie dziecko, bo fizycznie, finansowo i psychicznie dacie rade, to nie ma co sie dlugo zastanawiac. Z roku na rok sil nam ubywa, niestetysmile, a po co swiadomie "skazywac" dziecko na jedynactwo? Fajnie miec brata, czy siostresmile Pozniej Wam za to podziekuja!
      pozdrowionka i radosci z "podwójnego" macierzynstwasmile
      K.
    • agni71 Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 17.08.09, 20:03
      nat.wroclaw, a czy twój mąz tez chce drugiego dziecka?

      Powiem szczerze, gdyby nie wsparcie mojego męża, to ja bym nie
      wyrobiła i fizycznie i psychicznie (no, mam troche cięzej jeszcze bo
      mam trójkę dzieci). Gdybym wiedziała, ze nie moge liczyc na męża -
      świadomie nigdy bym sie nie zdecydowała na wiecej dzieci.
    • deela Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 17.08.09, 21:53
      normalnie
      jak to z dwojka a jak ma byc?
    • nstemi Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 18.08.09, 21:59
      Jest fajnie. Na początku było ciężko, bo róznica wieku między moimi dziećmi to
      1,5 roku więc fizycznie przez jakiś czas to była harówka. Teraz też są chwile,
      ze mam dość gdy obydwoje szaleją i walczą. Ale to tylko chwile. Smyki razem się
      bawią, razem łobuzują, wytrzymać bez siebie nie mogą.

      nat.wroclaw napisała:

      > Witajcie. I nie krzyczcie zaraz o tytuł wątku - to skrót myslowy.
      >
      > Przyszla moja pora na myslenie o drugim dziecku. Córka ma prawie 3
      > lata. To były trudne trzy lata, młoda jest charakterna, zywa,
      > wrazliwa, taki trochę typ "terrorystki" winkDo tego trochę niełatwych
      > chorób ma za sobą, nie było lekko. No i waham się, ale gdzieś z tyłu
      > głowy i w sercu od paru miesięcy znajome kłócie, że bardzo
      > chciałabym byc jeszcze mamą, żeby mala miala siostrę/brata, żeby w
      > domu było nas wiecej.
      >
      > Boję sie chyba głównie zmęczenia, że nie dam rady fizycznie. Z mężem
      > bywa roznie, raczej przy pierwszym dziecku nauczylam się, że lepiej
      > liczyc na siebie. Takie zycie akurat nasze, że gdy robi się
      > niełatwo, przychodzą kłopoty, takie zwykłe, ludzkie, jak z każdym
      > maluchem, to pan domu albo się wścieka albo znika.
      >
      >
      > Poradźcie coś, jak to u was było, zwłaszcza, gdy nie było różowo.
      > Nie wiem, co jest istotniejsze - serce, czy rozsądek?
      >
      > Dzieki, Nat.
      • 2xmama1980 Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 19.08.09, 00:18
        a po jakim czasie dzieciaczki zalapaly kontakt ze sobą? kiedy zaczelo robic sie
        latwiej?smile
    • tiuia Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 18.08.09, 22:18
      Fajnie jestsmile Przynajmnej w moim przypadku młodsza okazała się spokojniejsza niż starszak. A starszak przepada za siostrą. Czasami bywa ciężko- gdy oboje chcą czegoś naraz i jest wielki ryk. Ale to rzadko. Poza tym Tymon chodzi do żłobka, więc mam odciążenie przez parę godzin dziennie.
      • natasz75 Re: Jak jest z dwójką dzieci? Fajnie? Strasznie? 19.08.09, 13:34
        I fajno i straszno...
        U mnie duża różnica wieku-6 lat.Starszy walczy o naszą
        uwagę ,zazdrosny okrutnie,zrobił się płaczliwy,zdziecinniał.
        Dochodzą moje wieczne wyrzuty sumienia o to ,że poświęcam mu za mało
        uwagi.
        Młodszy-terrorysta,wiercipięta,wszędobylski,łobuziak...Trudny w
        obsłudzewink.
        Generalnie myślałam ,że będzie łatwiej...
        Fajnie gdy dzieci bawią się razem,tulą,jest gwar,wesoło.Poza tym
        cieszę się ,że mają siebie.
        Macierzyństwo to trudny kawałek chleba i moim zdaniem lepiej
        szykować się na ciężką pracę niż sielankę.

        A co do męża-niby pomaga ale i tak wszystko na mojej głowie.
        Twoje życie i twoja decyzja.Sugeruj się tylko i wyłącznie swoimi
        poglądami i odczuciami!
        Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka