Kogo ostatnio zirytowało coś, co, jakby tak spojrzeć z boku,
irytujące wcale być nie musi, ale wiadomo- gorszy dzień, czepliwy
szef, brak seksu

i problem gotowy?
Stoję przy windzie. Winda ma podświetlany przycisk, który, jeśli
jest czerwony oznacza- Właśnie_ktoś_mnie_ już_przycisnął. Czekam i
stoję, stoję i czekam- w między czasie podeszło jakieś 5-6 osób i
każda, zerknąwszy na ten przycisk najpierw, nie omieszkała pouderzać
w niego palcem. Do tej pory nie rozumiem- po co?

Przecież- stoją
ludzie, przycisk się pali- to chyba coś oznacza, prawda?
No a jak z Wami?
P.S Wszystkie te panie, które zapragną dowiedzieć się czy nie mam
większych problemów informuję, że owszem mam, ale nie chce mi sie o
nich tutaj pisać. Jakby którejś przyszło do głowy poużalać się nad
nerowowością ematek i podkresleniem własnego opanowania- tez niech
sobie daruje

p