Dodaj do ulubionych

To jakiś chory żart?

19.09.09, 09:25
biznes.onet.pl/rzad-zwolnienia-w-urzedach-nie-omina-kobiet-w-ciaz,18574,1575541,1,prasa-detal

Ja p...., zaczynam z sympatią wspominać PiS+ LPR. Znaczy z
listy "nigdy w życiu" właśnie wypadła mi jedna pozycja.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 09:29
      Nie,nie żart, polityka miłości, chociaż dziwacznie jakoś rozumiana.
      Sama byłam sobą wstrząśnięta, gdy ostatnio stwierdziliśmy w większym gronie, że
      np. Giertych (zupełnie nie z mojej bajki) to były Himalaje profesjonalizmu wobec
      pani Hall (że odniosę się tylko do "własnego" podwórka).
      Jakoś PO nieobciachowo się prezentuje medialnie (nie czuje się wstydu, jak przy
      przaśnych często politykach PIS), ale działania w wielu dziedzinach-
      powalają.Dlatego czuję duuuże rozczarowanie pracami tego rządu.
      • triss_merigold6 Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 09:33
        Powiem tak: fabryka czasem musi współpracować z MEN przy organizacji
        różnych imprez i za Giertycha wprawdzie było nierewelacyjnie ale
        teraz to dno i kilo mułu. O pani Hall nie napiszę, bo wytną.
    • anmala Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 09:29
      Czytałam to wczoraj, nóz mi się w kieszeni otwiera. Ryzy goni w piętke.....
      • marzeka1 Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 09:31
        A Donio tak liczy na zamieszkanie w pałacu....
        • ally Re: To jakiś chory żart? 20.09.09, 10:54
          wielce prawdopodobne, że tam zamieszka, bo społeczeństwo nadal kocha po, spójrz
          na sondaże. po przekonała się, że traktowanie kobiet z buta wcale jej nie
          szkodzi, więc posuwa się coraz dalej.
          • avvg Re: To jakiś chory żart? 21.09.09, 22:59
            No, dzisiaj akurat we Wproście były wyniki sondażu na najbardzie
            NIElubianego polityka, na pierwszym miejscu właśnie on, z wynikiem
            sięgającym niemal 20%. Zaraz po nim Kaczorsmile
    • kali_pso Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 09:33

      Mnie jakoś nigdy PO specjalnie z polityką prorodzinną się nie
      kojarzyło...mamy zdaje się kolejną skrajność- od rozdawnictwa
      Pisowsko-Lpeerowskiego do "radź sobie sama" w wykonaniu PO.
    • yenna_m Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 14:20
      no to nie moze byc prawda...

      nie bardzo mi sie podoba kierunek, w ktorym zmierza polityka prorodzinna w tym
      panstwie (i mowie to jako matka domowa z wyboru).

      Nie wiem, za co beda zyc tysiace samotnych matek (bo pewnie tez takie sie znajda
      w gronie zwolnionych).

      Pomysl co najmniej poroniony.
      Gdzie mądre wplywanie na rosność kobiet?
      Gdzie polityka prorodzinna?

      Dla mnie to zbyt skrajny liberalizm.

      W nastepnych wyborach zaglosuje nie na PO (jak dotychczas) tylko na komunistow.
      • yenna_m Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 14:21
        > Gdzie mądre wplywanie na rodność kobiet?
        tak mialo byc
        • anyx27 Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 15:34
          A ja wsadzę kij w mrowisko. Uważam za karygodne, jak kobiety w ciaży nadużywają
          zwolnień lekarskich i wcale nie dziwie się pracodawcom, ze nie chcą zatrudniać
          młodych kobiet. Zazwyczaj kończy się to tak, ze dziewczyna trochę popracuje,
          potem ciąża i zwolnienie. Podczas, gdy w dużych firmach jakoś można sobie
          poradzić, to już tam, gdzie pracodawca zatrudnia 2 osoby i nagle okazuje się, że
          2 etaty zajęte (oba musi opłacać), a zostaje jedna osoba do pracy, to już fajne
          nie jest. Owszem są sytuacje, gdy kobieta MUSI iść na zwolnienie, bo stan
          zdrowia nie pozwala jej pracować, ale niestety w wiekszości wypadków jest to
          zwykłe widzimisie kobiety, która uważa, ze ciąża to choroba i jej się NALEŻY wolne.
          • triss_merigold6 Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 15:37
            Ale w projekcie jest mowa o urzędach centralnych, tam jest
            zatrudnionych po kilkaset - ponad tysiąc osób w każdym.
            • anyx27 Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 15:55
              triss_merigold6 napisała:

              > Ale w projekcie jest mowa o urzędach centralnych, tam jest
              > zatrudnionych po kilkaset - ponad tysiąc osób w każdym.

              i to znaczy, ze kobiety na lewych zwolnieniach muszą zyć na koszt innych?
              • nangaparbat3 Anyx 19.09.09, 18:29
                Co ma piernik do wiatraka?
                Mnie tez wkurzają ciężarne bez powodu (choc autentyczne powody pojawiaja sie
                zoraz częściej, i to tez trzeba wziac pod uwagę)biorące zwolnienia, ale nijak to
                sie nie ma do naruszania praw cięzarnych w ogole. Pani X oszukala, to najlepiej
                paniom na wszelki wypadek v, y i z zawiesimy ich prawa?
                Kowalski zadźgał zone, to profilaktycznie zamkniemy od razu Malinowskiego?
            • kol.3 Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 17:44
              Mówi się nie tylko o urzędach centralnych, ale o całej administracji
              rządowej (ministerstwa, urzędy wojewódzkie, cała skarbówka itd.).
              Czyli tych pań może być sporo, tym bardziej, że ze słabo opłacanej
              budżetówki uciekło na emerytury wiele starszych pań w wieku 55 lat, a
              na to miejsce przyszły młode pracownice. Była szansa na wymianę
              pokoleniową, a teraz młode kobiety będą unikać budżetówki.
              I słusznie.
              Cały pomysł "racjonalizacji zatrudnienia" wg Boniego skutecznie
              wykończy słabą i tak administrację rządową.
          • kamcia_79 Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 16:45
            Ale co rozumiesz pod pojęciem że pracodawca musi 2 etaty opłacać??
          • takajatysia no ku...... 19.09.09, 17:57
            Nadużywanie L4 może denerwować i jest złe. OK. Ale co masz na myśli, ze młode
            kobiety trochę popracują i idą na macierzyński? Że co niby? Nie powinny się
            nigdzie zatrudniać jeśli w ogóle dzieci planują? Czy jak? Bo nie rozumiem co wg
            Ciebie powinny robić jeśli chcą pracować i urodzić dzieci? Masz jakiś pomysł?
            • anyx27 Re: no ku...... 21.09.09, 15:12
              takajatysia napisała:

              > Nadużywanie L4 może denerwować i jest złe. OK. Ale co masz na myśli, ze młode
              > kobiety trochę popracują i idą na macierzyński? Że co niby? Nie powinny się
              > nigdzie zatrudniać jeśli w ogóle dzieci planują? Czy jak? Bo nie rozumiem co wg
              > Ciebie powinny robić jeśli chcą pracować i urodzić dzieci? Masz jakiś pomysł?

              Nasprwdę cieżko ci czytać ze zrozumieniem? ja nie pisze, ze mają nie zachodzić w
              ciązę, czy nie pracowac, ale wkurzające jest to, kiedy kobieta trkatuje ciążę
              jak chorobę i zaraz leci na zwolnienie (pomijam przypadki, gdy jest ono
              rzeczywiście konieczne). mam mnóstwo koleżanek, znajomych itd, które w ostatnim
              czasie były w ciąży lub sa teraz i 90% z nich poszło na zwolnienie. Owszem,
              rozumiem w ostatnich tygodniach ciąży, czy jak rzeczywiście są wskazania
              lekarskie, bo z ciążą coś niedobrego się dzieje, ale nie rozumiem, dlaczego u
              nas w kraju chodzenie na zwolnienie w ciąży jest chlebem powszednim.
              • anyx27 Re: no ku...... 21.09.09, 15:20
                Krejzimamo, wyjatkowo musze się zgodzić ze wszystkim, co napisałaś w tym wątku wink

                Zlikwidować socjal, sprywatyzować służbę zdrowia. Każdy powinien mieć to, na co
                sam zapracuje.

                Oczywiście, co cały czas podkreslam, nie dotyczy to osób chorych, które
                rzeczywiście pracować nie mogą.
          • kol.3 Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 18:05
            Niestety ale to jest debilny argument. Wielu panów po "męczącym"
            weekendzie bierze 3 dni zwolnienia na kaca i jakoś nikt nie wpadł na
            to, żeby ich zwalniać, choć jest to zjawisko trwające od zawsze. A
            tutaj kobiety w ciąży nagle okazały się zagrożeniem dla gospodarki.
            I to w chwili kiedy się bije na alarm, że kobiety w Polsce nie rodzą
            dzieci i kto będzie pracował na emerytury za 20-30 lat.
            • avvg Re: To jakiś chory żart? 21.09.09, 23:09
              Kol, tylko mi nie zarzuć, że pochwalam częstą absencję z powodu
              kaca, ale nie zauważasz jednej podstawowej różnicy - kolesia, który
              co tydzień nie pojawia się w pracy w poniedziałek, wtorek i środę, a
              jak walnie klina, to i w czwartek, można spokojnie z tej pracy
              wyrzucić. Na miejsce kobiety w ciąży zazwyczaj trzeba zatrudnić
              osobę, ktora przejmie jej obowiązki i to już są de facto dwie pensje
              wypłacane za tę samą robotę - i już nieważne, że jednej pensji nie
              wypłaca pracodawca, tylko ZUS. Chodzi po prostu o to, że jedna
              pensja jest w ogólnym rozrachunku wypłacana za nic.
              To znaczy, przepraszam, za bycie wciąży i przygotowywanie się do
              roli Matki Polki - a wiadomo, w ilu przypadkach bycie na zwolnieniu
              przez kilka miesięcy nie polega na leżeniu plackiem i zaciskaniu
              kciuków, żeby ciążę utrzymać, a na bieganiu po sklepach i
              wybrzydzaniu, że słonik na śpiochach ma trąbę w lewo, a nie w prawo.
          • yenna_m Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 20:47
            no to jesli ktos naduzywa zwolnien lekarskich, to przeciez ZUS moze kontrolowac
            zasadnosc wydawania zwolnien
            nie wierze, ze nie mozna byloby tego zorganizowac, gdyby sie komus chcialo
          • mandziola Re: Ty wiesz co mówisz?? 19.09.09, 21:49
            Po 30 dniach (liczonych w całym roku) ma się zasiłek chorobowy i pracodawca NIC
            nie musi opłacać.
          • ahhna Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 23:09
            > A ja wsadzę kij w mrowisko.

            A ja wyjmę ten kij i ci nim pogrożę smile bo cholery dostaję od takiej
            argumentacji. Mnie za to drażnią leserzy na lewych zwolnieniach
            lekarskich. Jest ich od pyty. Czy z tego wynika, ze mamy zlikwidować
            zwolnienia lekarskie? Czy może raczej to, że należy wyłapywać
            leserów? A co z urlopami macierzyńskimi, dlaczego do nich się nie
            odniesiesz? One też są nadużyciem? Kobieta ma nie opiekować się
            osobiście noworodkiem z lęku o utratę pracy?
    • mondovi Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 17:47
      PO to partia LIBERALNA. nic dziwnego.
    • nangaparbat3 Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 18:31
      Znaczy z
      > listy "nigdy w życiu" właśnie wypadła mi jedna pozycja.

      Noooo, to sie pochwalę: sporo starsza jestem, a refleks mam szybszy.

      A serio - niewiarygodne, i na oko wydaje mi sie, ze bezprawie - ale moze
      znaleźli jakis myk.
      • myelegans Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 18:44
        Rzad zrobilby najlepiej gdyby po prostu przestal sie wtracac i puscil wszystko w
        wolny rynek, ktory sam by sie wyregulowal. A nie bawil sie w polityki
        prorodzinne, czy inne. Ubezpieczony pracownik dostaje 70% jak idzie na krotka
        rente tak jak np. kobniety w ciazy wymagajace dluzzszego zwolnienia. Nie
        chronienie stanowiska pracy kobiety na macierzynskim jest chamstwem, ale
        macierzynski to tylko 4 miesiace przeciez.
        Socjal doprowadza do takich sytuacji.
        • hancik5 Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 20:40
          Macie swoje PO, drogie panie.
          A Giertych był o niebo lepszy od Hall, ale pranie mózgu w mediach jednak zrobiło
          swoje.
          • triss_merigold6 Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 20:47
            Wypraszam sobie. Nie głosowałam na PO, zbyt dobrze pamiętam Kongres
            Liberalno Demokratyczny.
            • nangaparbat3 Re: To jakiś chory żart? 20.09.09, 00:05

              > Wypraszam sobie. Nie głosowałam na PO, zbyt dobrze pamiętam Kongres
              > Liberalno Demokratyczny.
              wink
              A ja wciąż - niepokalane poczęcie i cudowne narodziny PO - coś jakby przez
              pączkowanie?
              I ciągle marnuje głosy.
          • kol.3 Re: To jakiś chory żart? 20.09.09, 19:09
            To, że Hall nie jest w porządku, nie oznacza, że Giertych był lepszy.
            Jest idiotą.
    • krejzimama Re: To jakiś chory żart? 19.09.09, 21:58
      Chorym żartem sa przywileje dla kobiet w ciąży. Jaki jest racjonalny powód dla
      ochrony przed zwolnieniami? Ciąża to prywatna sprawa.
      Czy jak będę sie starac o zlecenie to jako argumentu mam użyć że jestem w 12
      tygodniu? No sorry. Dość już przywilejów.
      • kali_pso Może już dasz spokój... 19.09.09, 22:03


        .....z tymi nieudanymi prowokacjami? Kto się na to jeszcze nabiera?wink
        P
        • krejzimama Re: Może już dasz spokój... 19.09.09, 22:16
          Widzisz światopogląd, który wyznaje opiera się na pojęciu wolności oraz jak
          najmniejszym udziale państwa w życiu obywateli. Uważam, że każdy powinien sam
          troszczyć się o siebie a państwo jako stróz nocny powinno zapewnić tylko ochronę
          swoim obywatelom i to wszysko. Jeśli Cie to interesuje to mój swiatopogląd to
          minarchizm. Poczytaj sobie co to znaczy.
          Dlatego jesli czytam ze kobiety w ciazy powinny byc chronione przed zwolnieniem
          to sie we mni ekrew burzy. To pracodawca decyduje kto powinien byc zwolniony,
          najlepiej na podstawie kryterium kompetencji.
          • ahhna Re: Może już dasz spokój... 19.09.09, 23:25
            Głupoty gadasz, aż przykro czytać. Rozumiem, że jak chorujez, to na
            zwolnienie nie idziesz albo oddajesz pracodawcy pieniądze za czas
            choroby, bo choroba to przecież prywatna (twoja) sprawa.
            To Zus opłaca macierzyński, nie pracodawca. Po to jest ten Zus,
            obowiązkowo opłacany zresztą.
            • myelegans Re: Może już dasz spokój... 19.09.09, 23:33
              Z ZUS to studnia bez dna i moze po prostu tak dawac. 100% tu, 100% tam.
              W Skandynawii moze tak jest, ale tam stopa podatkowa zaczyna sie od 40% a konczy
              na 80-90%. Sprobuj cos powiedziec o podwyzszeniu podatkow, jest to polityczne
              samobojstwo.
              Te pieniadze musza skads sie brac przeciez. ZUS to niewydolny, komunistyczny twor.
              Nie, to jest tak, pracujesz ubezpieczasz sie, zachorujesz, ubezpieczyciel placi,
              jak dlugo chorujesz np. ciaza, to przechodzisz na krotka rente i masz placone
              70%. Ciekawe jestem ile z tych chorujacych ciezarnych braloby urlopy na cala
              ciaze. Zaraz by sie okazalo, ze 90% spokojnie moze pracowac.
              Sorki, ale z takim zjawiskiem nie spotkalam sie nigdzie, a w kilku (bogatych)
              panstwach zdarzylo mi sie mieszkac. Polska do bogatych panstw nie nalezy i tak
              sie bedzie dzialo, niezaleznie kto bedzie u steru. Beda zabierali jednym zeby
              dac drugim, jak pojdzie z panstwowego garnuszka.
              Tutaj zgadzam sie z krejzimama
              • ahhna Re: Może już dasz spokój... 20.09.09, 00:25
                Ale problem nieudolnego działania Zus to osobny problem. Należy
                oczywiście wyłapywać leserów na lewych zwolnieniach i dotyczy to
                wszystkich chorych, nie tylko i nie przede wszystkim kobiet w ciąży.
                Nijak się to ma do tego, czy kobiety w ciąży bądź na macierzyńskim
                powinny być chronione. Tu dyskutujemy o zasadzie. może chorych też
                nie chrońmy, bo są wśród nich leserzy?
          • triss_merigold6 Dziecko drogie 20.09.09, 09:31
            Dziecko drogie, Twoja koncepcja to prosty, wręcz prostacki
            ordoliberalizm i przestała się sprawdzać już w XIX wieku. Proponuję
            wrócić do licealnych podręczników z WOS i poczytać o funkcjach
            państwa. Najkrócej mówiąc - jeśli państwo ma się rozwijać to musi
            zapewniać obywatelom zaspokojenie pewnych potrzeb.
            • kozaki_wiesi Re: Dziecko drogie 20.09.09, 09:38
              Z kolei twoje poglądy zatrzymały się na marksiźmie.
              • triss_merigold6 Re: Dziecko drogie 20.09.09, 09:43
                Rozumiem, że to miała być obelga? P Marksistą to był wczesny
                Kołakowski, gdzież mi do niego. Bliżej mi do szeroko pojętej
                socjaldemokracji w wydaniu skandynawskim albo niemieckiej Nowej
                Lewicy ale generalnie im jestem starsza tym bardziej
                doprecyzowywanie nazw jest mi obojętne.
                • kozaki_wiesi Re: Dziecko drogie 20.09.09, 10:07
                  Czyli jesteś za utopią, która prowadzi nas coraz bliżej do ściany.
                  Socjaliści już nawet z pracowitych Szwedów w kilkadziesiąt lat
                  zdołali zrobić kombinatorów wyłudzających zasiłki.
              • mondovi Re: Dziecko drogie 20.09.09, 10:11

                > Z kolei twoje poglądy zatrzymały się na marksiźmie.

                o marksizmie wiesz tyle co o ortografii?
                • kozaki_wiesi Re: Dziecko drogie 20.09.09, 10:17
                  Zdecydowanie więcej, purystko.
            • krejzimama Re: Dziecko drogie 20.09.09, 14:44
              To co opisuję to minarchizm. Zakłada on liberizma zarówno w sferze gospodarki
              jak i obyczajowości, moralności oraz życiu społecznym.
              Jednak w odróżnieniu od libertarianizmu uznaje konieczność istnienia państwa
              jako zła koniecznego. Liberalizm jako dający najwięcej wolności jednostce jest
              najbardziej przyjaznym człowiekowi systemem.
              Niestety socjaldemokracja wywodzi się z tego samego kregu ideowego co choćny
              komunizm czy nazizm. Są to lewicowe idee które mają na celu ograniczenie
              wolności człowieka i uzależnienie go od panstwa.
              Od zaspokojenia potrzeb obywateli są sami obywatele.
              Aha, co do dziecka w tytule. To dość tani zabieg mający ośmieszyć rozmówcę i
              zdyskretywować to co on pisze czy mówi.
              • ahhna Re: Dziecko drogie 20.09.09, 22:44
                Odpowiedz mi na moje pytanie. Korzystałaś z płatnego zwolnienia?
                Jeśli tak, to czemu? choroba jest twoją prywatną sprawą. a jesli
                nie, to co robiłaś, gdy byłas chora? Chodziłas do pracy i zarażałas
                innych i pracodawca i wspólopracownicy godzili sie na to? A może
                lojalnie wobec pracodawcy rezygnowałaś z pracy? Bardzo ciekawa
                jestem.
                • krejzimama Re: Dziecko drogie 21.09.09, 13:16
                  Moja droga. Ostatnio na zwolnieniu byłam w szkole średniej.
                  Moim pracodawcą jestem ja sama i naprawdę jestem bardzo surowasmile. Pracuję dla
                  różnych firm sprzedając swoje usługi, czas, wiedzę. Najczęściej, jakieś 75%
                  czasu pracuje zdalnie z domu więc nawet jak coś złapię to najwyżej męża zarażę.
                  Odpukać są to najczęściej jakieś drobne infekcje.
                  Co co choroby to masz rację. Uważam, że powinna to być prywatna sprawa chorej
                  osoby. Moim zdaniem powinien być zniesiony przymus ubezpieczeń społecznych i
                  zdrowotnych a każdy powinien sam odpowiadać za swoje leczenie finansując je ze
                  swoich środków bądź poprzez systeme dobrowolnych i prywtanych ubezpieczeń.
                  Obecnie co miesiąc ZUS kradnie mi pieniądze a ja i tak z tego nie korzystam.
                  Mamy z mężem wykupiony abonament w Lux-medzie i tam w razie jakiegoś grypska
                  chodzimy.
                  Popatrz jak świetnie funcjonuje stomatologia, a jest tak dlatego ponieważ jest
                  sprywatyzowana.
                  • joanna666 Re: Dziecko drogie 21.09.09, 22:20
                    Wiesz Krejzimamo, jeżeli poważnie zachorujesz Ty albo Twoje dziecko (czego Ci
                    nie życzę), to i tak z podwiniętą kitą polecisz do państwowego szpitala... I
                    nagle choroba przestanie być Twoją prywatną sprawą. Choćbyś się zes... ała,
                    możesz nie dać rady zapłacić za to (często koszt leczenia przekracza koszt
                    zakupu nowego mercedesa). Bo Lux-med nie zaoferuje Ci ani leczenia
                    onkologicznego, ani żadnego poważniejszego zabiegu... Leczyć się na grypę
                    prywatnie może każdy, ewentualne powikłania po tej grypie (nawet prawidłowo
                    leczonej) - już mogą być za drogie. I choćbyś wtedy chciała, to odpowiadać
                    finansowo za swoje leczenie nie będziesz w stanie. Polecam telefon do NFZ i
                    zapytanie, ile kosztuje doba np. na intensywnej terapii noworodka. Tak drogich
                    hoteli nie ma chyba nigdzie na świecie... Jeden zawał serca czy by-passy to mogą
                    być w przeliczeniu składki Twoje, Twojego męża, mamy, taty i cioci-Kloci z paru
                    lat...
                    Stomatologia prywatna funkcjonuje rzeczywiście dobrze (każdego prawie stać na
                    najnowszej generacji wypełnienie zęba), ale już zabiegi z zakresu chirurgii
                    szczękowej mogłyby wpędzić Cię w długi. Zaś prywatne ubezpieczenie zdrowotne o
                    zakresie podobnym do tego, które teraz oferuje NFZ (zakładając, że co któremuś,
                    choć nie każdemu ubezpieczonemu zdarzy się czasami wypadek, leczenie
                    onkologiczne czy przewlekła choroba) skalkulowano dla rodziny 4-osobowej na
                    tyle, że może 1% ludzi w Polsce byłoby na nie stać...
                    No, ale Ty pewnie nazywasz się Niemczycka albo Kulczyk...
          • ally Re: Może już dasz spokój... 20.09.09, 10:57
            widzę pewne niespójności w twoim, jakże finezyjnym i nowoczesnym, światopoglądzie.

            > Uważam, że każdy powinien sam
            > troszczyć się o siebie

            właśnie to robią związki zawodowe, a ty w którymś wątku oskarżałaś działaczy
            związkowych, że "chcą załatwić sobie ciepłe posadki kosztem innych". o siebie
            dbają, to się chwali, co nie?
            • krejzimama Re: Może już dasz spokój... 20.09.09, 14:46
              Nie widzisz różnicy pomiedzy utrzymywaniem sie ciezkiej ale własnej pracy a
              byciem związkowym pasożytem który żywi się na pracy innych.
              • ally Re: Może już dasz spokój... 21.09.09, 13:51
                no popatrz, a ja widzę, że np. kobiety ze związków zawodowych w tesco ciężko
                pracują za marne grosze, a ja mam lekką, miłą i ciekawą pracę, zarabiam więcej i
                mogę iść do tesco popasożytować sobie na cudzej ciężkiej i niskopłatnej pracy
                (dzięki niej m.in. mniej płacę za żarcie). polecam książkę "za grosze" barbary
                ehrenreich.
                • krejzimama Re: Może już dasz spokój... 21.09.09, 13:56
                  Czy istnieje nakaz pracy w Tesco? Każda z tych pań w każdej chwili może złożyć
                  wypowiedzenie i odejść.
                  • mniemanologia Re: Może już dasz spokój... 21.09.09, 13:59
                    I jak nakarmi dzieci?
                    A, zapomniałam, to jej prywatna sprawa...
                    • krejzimama Re: Może już dasz spokój... 21.09.09, 14:03
                      Dokładnie tak jak piszesz.
                      • ally Re: Może już dasz spokój... 21.09.09, 14:20
                        no chyba jednak nie, bo jak zagłodzi dzieci, to zainteresuje się nią prokurator.
                        czyli sprawa jest, powiedziałabym, wagi państwowej.
                        • krejzimama Re: Może już dasz spokój... 21.09.09, 17:19
                          To niech robi tak by nie zagłodzić. Jak to już jej sprawa.
                          • nangaparbat3 krejzimamo 21.09.09, 18:22
                            Twoja naiwnosc zdaje sie nie miec granic.
                            Jak swiat światem glodne dzieci - czasem glodne chleba, czasem wolności, a
                            czasem uznania, najczęsciej wszystkiego jednocześnie - urzadzaly rewolucje,
                            powstania, bunty, wreszcie ataki terrorystyczne. I dlatego wymyslono, ze oplaca
                            się - calemu spoleczeństwu - zadbac o to, by nie bylo zbyt wielu zbyt glodnych,
                            bo to zwyczajnie niebezpieczne. W demokracji moze rewolucji tak od razu nie
                            bedzie - za to kogo wybiorą sfrustrowani ludzie, juz widzialas.
      • mniemanologia Re: To jakiś chory żart? 21.09.09, 11:35
        Życzę Ci, żeby choroby, ciąże i inne sprawy Twoje i Twoich bliskich
        zawsze były Waszymi prywatnymi sprawami.
        • krejzimama Re: To jakiś chory żart? 21.09.09, 14:06
          Ja też sobie tego życzę. Znów się zgadzamy. Niestety obecnie to nierealne.
          Ludzie wolą bezpieczeństwo od wolności. Byłam podniesiona na duchu reakcją
          Amerykanów na próby wprowadzenia obowiązkowych ubezpieczeń. Jeszcze są oazy
          normalności na tym świecie.
          • mniemanologia Re: To jakiś chory żart? 21.09.09, 14:29
            krejzimama napisał:

            > Ludzie wolą bezpieczeństwo od wolności.

            Nie, ludzie wolną optymalną równowagę tych dwóch wartości.
            Płacę podatki, które idą na leczenie obcych ludzi i na uczenie
            obcych dzieci, na drogi, po których nigdy pewnie nie przejadę, ba,
            wręcz daję kasę na leczenie - czy też godne umieranie! - obcych
            ludzi, na obiady dla obcych dzieci itd. Nie jestem jakoś
            supersolidarna ze wszystkimi, ale to moje państwo i przyjmuję reguły
            gry, które w nim obowiązują; odróżniam to, co moge zmienić, od tego,
            z czym się musze pogodzić smile
            I cieszę się, że jestem obecnie chroniona przed zwolnieniem.
            Jestem szczęściarą, wiesz? Szczęśliwą szczęściarą. Bo stać mnie na
            to. Więc ja się cieszę swoją wolnością dawania ludziom, których nie
            stać, a Ty - wolnością braku zainteresowania ich prywatnoscią, na to
            Cię stać.
            A minarchizm pozostaje teoretyczną utopią.
            • krejzimama Re: To jakiś chory żart? 21.09.09, 17:24
              Nie, był okres w rozwoju świata kiedy kapitalizm był bardzo blisko tej idei.
              Przecież nikt Ci nie bronilby dawac dotacje na co chcesz. I to konkkretne sumy
              konkretnym osobom czy fundacją. Czy tak trudno zrozumieć, że panstwo to
              najbardziej kosztowna i zle zarzadzana firma jaka moze istniec.
              By panstwo dalo komus 1 pln musi tobie czy mi ukrasc 2 pln. Naprawde swietna
              rentowność. Reguły gry w panstwie nie sa stałe. Niestety PO jest liberalna co
              najzwyzej w glowie braci kaczynskich. Boi się radykalnych i potrzebnych zmian.
      • attiya Re: To jakiś chory żart? 21.09.09, 16:01
        krejzimama napisał:

        > Chorym żartem sa przywileje dla kobiet w ciąży. Jaki jest racjonalny powód dla
        > ochrony przed zwolnieniami? Ciąża to prywatna sprawa.
        > Czy jak będę sie starac o zlecenie to jako argumentu mam użyć że jestem w 12
        > tygodniu? No sorry. Dość już przywilejów.
        ty, a o jakich to przywilejach mówisz? Bo jakoś będąc te 9 mcy w ciaży żadnych
        nie zauważyłam
    • kozaki_wiesi Re: To jakiś chory żart? 20.09.09, 09:35
      Ciekawe kiedy ludzie zrozumieją, że tak katastrofalnego rządu jak
      obecny to jeszcze nie było. Jak na razie osłona medialna działa
      dobrze i lemingi żyją w błogiej nieświadomości.
      • berecik7 Re: To jakiś chory żart? 20.09.09, 13:12
        Z dziesiątek koleżanek, które urodziły po dwójkę czy trojkę nawet dzieci znam
        raptem cztery, które całą ciąże spędziły na zwolnieniu (w tym dwie całkowicie
        niesłusznie). Większość biegała z brzuchem po zęby do końca, do dnia porodu.
        Znam natomiast wielu przeuroczych "schorowanych" rencistów, którym jakoś rząd PO
        nie zamierza się dobrać do dupy. Łatwiej zacząć od wdów, kobiet w ciąży,
        niepełnosprawnych dzieci itp...
        • marzeka1 Re: To jakiś chory żart? 20.09.09, 13:40
          Pomijam,że potrzebując głosów chłopków z PSL, za żadne skarby nie zabierze się
          KRUS...
      • myelegans Re: To jakiś chory żart? 21.09.09, 18:06
        > Ciekawe kiedy ludzie zrozumieją, że tak katastrofalnego rządu jak
        > obecny to jeszcze nie było. Jak na razie osłona medialna działa
        > dobrze i lemingi żyją w błogiej nieświadomości.

        A ktory rzad od 89 roku nie byl katastrofalny? Jakby byl taki
        swietny rzadzilby do dzisiaj, a tu przesiadki na stolkach sa tak
        mniej wiecej co 2 lata, albo jak im sie kadencja konczy. Na kogo
        zaglosujesz teraz? ma to jakies znaczenie? Nie ma, bez glebokich
        ciec, reform, szeroko zakrojonej prywatyzacji. Bolesnych byloby
        pierwszych kilka przejsciowych lat, ale zaden z politykow w zadnej
        kompanii sie nie odwazy. Wiec tak sie dalej socjal buja.

        Bo to jest tak, wszyscy krzycza, ze ZUS to zlodziej, ze przymusowo
        odprowadzaja skladki, z ktorych niewiele korzystaja, ze woleliby nie
        placic, tylko tymi pieniedzmi dysponowac tak jak chca (wlasny
        fundusz emerytalny, ubezpieczenia zdrowotne itd. itp), ale nikt nie
        chce rezygnowac ze 100% platnych "chorobowych" placonych z portfela
        panstwa. Nie mozna zjesc ciastka i go miec.
    • night_irbis Re: To jakiś chory żart? 20.09.09, 14:23
      Jako koszmarną wizję wyobraziłam sobie, żebym w zaawansowanej ciąży lub na
      macierzyńskim jako samotna matka została zwolniona... No ja bym musiała
      wylądować na ulicy po prostu. Nie mam męża, który by mi utrzymywał ani żadnej
      rodziny w tym kraju. A za wynajęte mieszkanie trzeba płacić i mieć co włożyć do
      garnka po prostu. Rozumiem, że dla Państwa jest taniej zapłacić mi wszystkie
      zasiłki i za dom samotnej matki niż pozwolić mi w spokoju urodzić dziecko i
      odchować go te parę miesięcy?
      Rozumiem - zwolnić zdrową zdolną do pracy kobiety. Zresztą spotkało mnie to
      półroku temu. Takie życie. Pomęczyłam się parę miesięcy i mam nową pracę. Ale
      kto by mnie wziął w zaawansowanej ciąży??? Albo z kwiczącym niemowlakiem na
      rękach, którego nie mogłabym nikomu zostawić, bo młoda była na piersi na żądanie
      - czyli jedzenie co godzinę co najmniej.
      No PO jak wprowadzi ten projekt już nigdy nie dostanie mojego głosu.
      • jamesonwhiskey Re: To jakiś chory żart? 21.09.09, 14:08
        > ako samotna matka została zwolniona... No ja bym musiała
        > wylądować na ulicy po prostu. Nie mam męża, który by mi utrzymywał ani żadnej
        > rodziny w tym kraju.

        no ok, tylko powiedz mi z jakiego powodu spoleczenstwo ma placic za twoje
        wybory, dziecko to raczej nie robi sie samemu,
        a jak postanowilas byc samodzielna i tak dalej no to badz
        • mniemanologia Re: To jakiś chory żart? 21.09.09, 14:31
          jamesonwhiskey napisał:

          > no ok, tylko powiedz mi z jakiego powodu spoleczenstwo ma placic
          > za twoje wybory,

          Bo takie jest prawo w tym kraju?
          smile
          • krejzimama Re: To jakiś chory żart? 21.09.09, 17:18
            Prawo w tym kraju to kpina ze zdrowego rozsądku.
            Nie można zwolnić kobiety w ciązy o której wiadomo że będzie miała dużą
            absencje. Trzeba zatem zwolnić dyspozycyjną, kompetentną osobę. Trzeba działać
            na szkodę własnej firmy. To wbrew zdrowemu rozsądkowi.
            • myelegans Re: To jakiś chory żart? 21.09.09, 18:14
              Dobry pracownik, nie musi sie martwic, ze zostanie zwolniony, w
              ciazy czy nie. Pracodawca idzie na reke, umozliwia prace w domu,
              albo w zmiejszonym wymiarze godzin, albo elastyczny czas pracy.
              Lojalny pracowni = lojalny pracodawca. To mowie z obserwacji
              mieszkajac w kraju, w ktorym nie ma stalych umow o prace, urlop
              macierzynski trwa 3 miesiace i czy jest platny, czy bezplatny zalezy
              od.... pracodawcy, bo to on placi, nie panstwo i srednia ilosc
              rodzonych dzieci to 3 na rodzine. Ciezarnych sie nie dyskryminuje,
              tak jak nie dyskryminuje sie plci, rasy, religii itd.

              Wszystkim panstwom z duzym socjalem i jeszcze wiekszym rzadem juz
              sie czkawka odbija, bo Francja dorobila sie tylko duzej ilosci
              imigrantow rozmnazajacych sie jak kroliki, w Anglii, nasi rodacy tez
              sobie niezle radza na garnuszku panstwowych, w Skandynawii (Szwecja
              to cal 9 mln obywateli, z PKP o wiele wiekszym niz polski) sa nawet
              90% podatki. Maja wiec na te wszystkie "hand-outs" ktore panstwo
              rozdaje, korzystaja, CI ktorzy chca, niekoniecznie Ci ktorzy nie
              maja wyboru. Bo jak darmo, to trzeba brac, nie?
            • mniemanologia Re: To jakiś chory żart? 22.09.09, 10:34
              Prawo powinno tu być takie samo - dla firm prywatnych i dla firm
              państwowych. Cóż. Kobieta w ciąży podlega ochronie i tyle. Bawimy
              się w wyjątki? To po co nam ustawodawstwo?
              Jestem lojalna wobec firmy, firma jest lojalna wobec mnie. Proste. U
              mnie się nie zwalnia ludzi tylko dlatego, że są w wieku
              reprodukcyjnym, zachodzą w ciąże czy chorują na raka.
        • night_irbis Re: To jakiś chory żart? 21.09.09, 21:45
          Niestety to Państwo nie umożliwia mi innej alternatywy oprócz ZUS'u, na konto
          którego sumiennie wpływały moje pieniądze przez lat naście bez żadnej zresztą
          choroby i żadnego zwolnienia w międzyczasie. A więc uważam, że zarobiłam
          wystarczająco dużo pieniędzy, żeby w spokoju przez te kilka miesięcy ZUS mnie
          utrzymywał. Nie wytykaj mi tym społeczeństwem - bo nie jestem nastoletnią
          dziewczynką, która swój star w dorosłe życie postanowiła zacząć od korzystania z
          przywilejów ubezpieczenia, na która nie zdążyła jeszcze grosza wpłacić. Ja
          jestem tym "społeczeństwem" między innymi - tak samo jak ty. I jako że ja, jako
          "społeczeństwo" mając taki a nie inny system ubezpieczeń płacę za twoje
          zwolnienia, to ty jako "społeczeństwo" płacisz za moją usprawiedliwioną
          niedyspozycję zdrowotna jaką jest zaawansowana ciąża, poród i połóg.
          • jamesonwhiskey Re: To jakiś chory żart? 21.09.09, 23:00
            bo nie jestem nastoletnią
            > dziewczynką, która swój star w dorosłe życie postanowiła zacząć od korzystania
            > z
            > przywilejów ubezpieczenia, na która nie zdążyła jeszcze grosza wpłacić.

            no ok, ty nie jestes ale zapewne spora liczba jest
            widocznie jest to jakis problem w firmach panstwowych skoro
            wymyslili takie zarzadzenie, moze maja setki przypadkow gdzie panna sie pojawia
            popracuje zeby zdobyc uprawnienia i jedziemy, najpierw L4 od 2go tygodnia ciazy
            ,potem macierzynski i roczek z glowy
            potem zatrudniaja nastepna ktora robi to samo i tak z nikad mamy piec pracownic
            ktorym trzeba placic a do wykonania pracy trzeba ztrudnic 6sta

            pojawily sie tu glosy ze za zwolnienia chorobowe placi zus ,
            tyle ze firma panstwowa utrzymywana jest z budzetu jak i sam zus
            wiec ten argument jest do niczego

            oczywoscie glosy przeciw po, zaglosuje na socialistow , ok wasze prawo
            tyle ze socialisci z niczego tez nie dadza , poprostu kryzys i trzeba ciac takie
            przywileje jak ten powyzszy
            bo nie umialyscie korzystac z umiarem, chodzi bardziej o L4 no bo przeciez w
            panstwowej firmie nie zwolnia yo mozna ciagnac na maxa
            • mniemanologia Re: To jakiś chory żart? 22.09.09, 10:36
              Zawsze występowałam przeciw lewym L4, tak więc proszę tutaj
              bez "wy", dobra?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka