Dodaj do ulubionych

Wychowanie synów

23.09.09, 00:41
Zgadzam sie z Pania w kilku sprawach dotyczacych stereotypow, celna
uwaga dotyczaca niedojrzalosci mezczyzn w Polsce oraz wlasciwie
braku swiadomosci rodzinnej, ale... Czy przyszlo Pani do glowy, ze
wiele Kobiet, na calym swiecie- jest po prostu szczesliwych z
pelnienia takich wlasnie standardowych funkcji? I nie widze w tym
problemu. Dalej, zyje w pelni partnerskim zwiazku- jestem tez
absolutnie pewien, ze nie ja jeden. Takich zwiazkow jest coraz
wiecej i bedzie jeszcze wiecej.I nie ma z tym problemu. To
przelamywanie stereotypow w Pani slowach jest troche naiwne- kobiety
( w wiekszosci przypadkowwink) sa slabsze fizycznie, chyba w jakims
celu?... Czy kobieta teraz musi meczyc sie przy wyrebie lasu, czy
tez na wojnie, aby udowadniac swoja niezaleznosc? A moze powinnismy
od malenkiego karmic dziewczynki sterydami i chormonami, aby
zlikwidowac jakiekolwiek roznice? Roznice moga byc piekne i sa, dla
swiadomie myslacych ludzi- ucza, rozwijaja... W Pani wypowiedziach
czuc troche nie do konca przepracowany zal... Jakas pretensje do
swiata. O co? Prosze zapomniec o kretynach ktorzy Pania zranili, nie
sa warci pamieci. Swiat idzie do przodu, swiat meski tez. Powoli. wink
ale jednak...
Obserwuj wątek
    • szara1982 Re: Wychowanie synów 23.09.09, 08:05
      może nie dosłyszałeś, ale w tej wypowiedzi była mowa o wyborze...kobiety teraz nie mają wyboru.Jeżeli mają rodzine to muszą sie poświecać dzieciom i mężowi, bo inaczej będą napiętnowane przez społeczeństwo. Jak byłam dzieckiem uczono mnie, ze to ja powinnam [pomagać matce w pracach domowych, a nie mój brat.Mówiono mi, ze powinnam być taka, taka i taka, bo jestem dziewczynką.
      • tabakierka2 na ematce 23.09.09, 08:08
        emamy wychowują synów i córki tak samo.
        Tak przynajmniej twierdzą.
      • wilkem-live Re: Wychowanie synów 23.09.09, 21:18
        Coz...Trudno mi sie postawic w tej sytuacji... Nigdy nie bede mial
        doswiadczenia zyciowego jako Kobieta.wink Jedno jednak moge
        zasugerowac, jesli mozna. Czym jest spoleczenstwo? Co bardziej brac
        pod uwage- opinie kilku wyksztalconych i otwartych ludzi, czy tez
        opinie setek prostych, niezbyt rozgarnietych szarych mas? To WASZE
        Zycie! Spelnijcie je tak, jak WY tego chcecie! Choc wiem, latwo to
        napisac... Trzymam kciuki za postep!
    • kovala Re: Wychowanie synów 24.09.09, 17:48
      Feminizacja kultury, o przepraszam, "emancypacja" kobiet XXI w.to kolejna lewacka utopia tworzenia lepszego swiata. Marksisci walczyli z burzuazja jako jej ofiary, teraz mamy retoryke feministyczna pozycjonujaca kobiete jako wieczna ofiare tradycji, kultury, religii, i oczywiscie mezczyzn. Dla marksistow zawsze ktos im oscia w gardle stoi. A feminizacja kultury do niczego dobrego nie prowadzi jak tylko do zwiekszenia ilosci meskich pipek w narodzie, biedy wsrod kobiet szczegolnie samotnych matek ( w US od lat 50 bida wsrod fem wzrosla od 29% do 56%) i zwiekszonej ilosci rozwodow- wszystko oczywiscie w imie postepu. Takie pieprzenie Srody to nic innego jak zwykla walka z tradycyjnym modelem rodziny dla posuniecia naprzod zwiazkow alternatywnych. A jesli chodzi o dzieci to najlepiej zeby dla polepszenia wlasnego bytu kobiety mniej rodzily albo w ogole wtedy bedziemy mieli dobrobyt, bedzie jak u niemiaszkow.
    • grajag Wychowanie synów 25.09.09, 07:50
      Masz rację jak "niemiaszki" kobieta powinna "poruszać" się między
      kościołem,kuchnią i dziećmi.Trzy K! Tylko,że rzeczywiście od XIX wieku świat
      kobiet zaczął się zmieniać.Mężczyźni w swej "łaskawości" wyrazili zgodę na
      kształcenie się kobiet!Od tego momentu powstała konkurencja zawodowa.Dzisiaj
      bardzo boli mężczyzn,że kobiety są od nich bardziej wykształcone/większy
      odsetek/.W dodatku często potrafią godzić pracę zawodową z prowadzeniem domu i
      wychowaniem dzieci.Wszystko było by dobrze gdyby bezczelnie nie domagały się
      pomocy w tych dwóch ostatnich zajęciach! Wszak panowie od zarania parali się
      tylko pracą zawodową! Na koniec warto zauważyć, skąd biorą się te samotne
      matki...? Zapewne doznały "niepokalanego" poczęcia!
      • kovala Re: Wychowanie synów 26.09.09, 00:04
        Do populacji niemieckiej to bylo odniesienie. Do faktu, ze zachod pada, bo europejki rodza 1.25 dziecka, zreszta polki tak samo. No wlasnie wszystko byloby dobrze, gdyby bezczelnie nie domagaly sie pomocy w tych dwoch ostatnich. Tutaj musze sie z toba zgodzic. Z akcentem na bezczelnie! Poza tym na pytanie skad sie biora samotne matki to tez pewnie masz jakas ofiarna teorie, nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka