Czy rozmnożyłyście się (jak to się na ematce ładnie mówi

) w obiektywnie
najodpowiedniejszym do tego momencie? Znaczy: miałyście stałą (cokolwiek to
nie znaczy) pracę która pozwoliła by Wam samym utrzymać siebie i dzieci,
własne mieszkanie min. trzypokojowe, samochód, pieniądze na kółka
zainteresowań berbecia

itd.? Ręka do góry która taka wzorcowa jeśli chodzi
o planowanie dzieci. Lipcowa możesz opuścić rękę