Dodaj do ulubionych

Podkradanie prezerwatyw

27.09.09, 20:26
Dzie zauwazylismy z malzem, że nie ma w szfce wczesniej kupionych
prezerwatyw. W domu mamy 18 latka, sprawa jest prosta- wziął.
Mielismy już takie podejrzenia, teraz wiemy na 100%. Małż odbył z
synem rozmowę o seksie kilka dni temu, ale powód był inny (syn męża
nie zwierzał mu się, męzowi chodzilo raczej o rozmowę o bezpiecznym
seksie). Jak myślicie, podjąc temat, czy przejśc z tym do porządku
dziennego? Czy dzecko ot tak może sobie zabrać z apteczki czy z
szafki należacej do ojca? Lepiej , ze wziął niż mialby zostac
ojcemsmile, dlatego nie chcę tu czytać tłumaczenia nastolatka, chodzi
mi o sam fakt. A swoją drogą musimy znaleźć jakieś inne miejsce dla
tego typu rzeczysmile
Obserwuj wątek
    • szyszunia11 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 20:38
      czyli rozumiem, ze problem nie w zachowaniach seksualnych 18-latka a raczej sam fakt, ze podkradl?
      • triss_merigold6 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 20:41
        A jest jakiś problem w zachowaniach seksualnych 18-latka? Zdrowy,
        normalny, współżyje, pamięta o gumach.
        Zwiększyłabym kieszonkowe z silną sugestią, żeby sam kupował swoje
        prezerwatywy w aptece.
        • szyszunia11 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 20:45
          triss_merigold6 napisała:

          > A jest jakiś problem w zachowaniach seksualnych 18-latka? Zdrowy,
          > normalny, współżyje, pamięta o gumach.

          no dla mnie bylby problem, ale mamy jeszcze czas - moj synek ma pol roczkusmile
          • angazetka Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 20:46
            Dlaczego byłby to problem?
            PS. Sprawdź statystyczny czas tracenia cnoty w tym kraju smile
            • szyszunia11 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 20:51
              statystyki moga mnie interesowac ze wzgledow poznawczych li tylkowink
              a bylby to problem z kilku powodow, w skrocie to uwazam, ze to czlowiek za mlody na seks, ktorego konsekwencja mimo swietnej gumy moze byc jednak dziecko a poza tym ja akurat chce wychowac dziecko w wierze chrzescijanskiej, w ktorej czeka sie z tym do slubu, a 18-latek raczej slubu nie bierzewink
              ale moje poglady to nie temat watku, wiec podpowiedzcie lepiej autorce co robicsmile
          • triss_merigold6 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 20:48
            Dla mnie nie, sama w tym wieku współżyłam regularnie. Cieszyłabym
            się z tego, że syn ma zdrowy popęd i ma jakąś pannę.
        • szyszunia11 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 20:47
          zatem radze po prostu lepiej chowac prezerwatywy i po problemiewink
    • syriana Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 20:43
      toście się obudzili na rozmowy o seksie
    • 18_lipcowa1 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 20:46
      cieszyc sie ze sie zabezpiecza
      i zaproponowac zeby sam sobie kupowal
      • alfa36 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 21:05
        Że mam lepiej chować, o już wiem (problem gdzie, bo to że brakuje
        zaczęłam podejrzewać latem, a brakowalo w naszej sypialnianej
        szafce. Ze na rozmowy o seksie za późno to też wiem. Że w szoku
        bylam to fakt, ale jego ojciec swoj pierwszy raz mial mniej więcej w
        tym samym wieku, więc... w koncu niedaleko pada jablko od jabłoni.
        • deszcz.ryb Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 21:29
          Nie żartuj, po co chować? A jak wam wyciąga z szafki Apap i wyjada, to też przed nim chowacie?

          Tak jak już tu radzono - albo kupić mu zapas, albo dać większe kieszonkowe z poleceniem, żeby następnym razem kupował sobie sam.
        • nangaparbat3 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 22:25
          A po co chowac?
          Rozwazyc trzeba, czy kieszonkowe nie za niskie.
    • aluc Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 21:02
      kupić mu zapas i niech se trzyma w swojej szufladzie, może się
      wstydzi sam kupić

      inne miejsce? hmmm... u mnie w domu matki tabletki zawsze na widoku
      leżeli, pamiętam, jak dziecięciem będąc namiętnie czytałam ulotki

      • kkokos Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 21:17
        aluc napisała:

        > kupić mu zapas i niech se trzyma w swojej szufladzie, może się
        > wstydzi sam kupić

        jak dla mnie jedyny rozsądny głos w tym wątku na razie smile

      • nangaparbat3 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 22:27
        Jak sie wstydzi kupic, to znaczy, ze na seks naprawdę zbyt mlody.
        Są jakies granice i warunki, i samodzielne kupienie prezerwatywy (nie w markecie
        czy na stacji beznynowej - w aptece własnie, gdzie trzeba POPROSIC uważam za
        calkiem niezły test.
        • premeda Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 07:58
          Za to w kiosku, markecie czy na stacji benzynowej kupno prezerwatyw
          traktowane jest normalnie, a w aptece to ludzie w kolejce dziwnie
          się patrzą. Powinno to być najlepsze miejsce do kupienia tego typu
          środków ale często nie jest. Chyba, że chłopak będzie czatował, aż
          kolejki nie będzie.
    • anmoko Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 21:16
      Porozmawiac z chlopakiem, powiedziec, ze nie tolerujecie podbierania
      w domu i w ogole grzebania w nie swoich rzeczach. No i moze
      zainteresujecie sie z kim on te prezerwatywy uzytkowuje. Bo ok jak
      ma jakas panne, ale jezeli np. chodzi na jakies sex party grupowe
      albo na dyskotekach zalicza laski no to fajnie, zebyscie o tym
      wiedzieli... smileJa chyba nie jestem taka wyzwolona zeby dziecku
      (nawet pelnoletniemu) gumy kupowac, ale to juz jak chcecie...
      18 lat - za pozno na wychowywanie, juz mozna tylko sprobowac
      porozmawiac smile
      • alfa36 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 21:21
        Też nie jestesmy tacy wyzwoleni, ale... stało się. I dowiedzielismy
        się, jak to bywa, przypadkiem. I kupować nie będziemy prezerwatyw na
        pewno. Ale to przecież nie oznacza, że on nie bedzie wspołżył. Sama
        jestem w szoku, jak zmienia się swiat, jak wyzwolona jest teraz
        młodzież (a pracuję z takową). No ale ja święta byłamsmile
        • aluc Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 21:54
          a dlaczego nie będziecie kupować? w końcu lepiej kupić, niż kurować
          potem syneczkowi wstydliwą chorobę albo nie daj B. płacić alimenty

          wyzwolona młodzież? no sorry cię bardzo, trudno mi w tej chwili
          zidentyfikować znajomego, co by z seksem do pełnoletności doczekał,
          a znajomi zdecydowanie nie są już młodzieżą, nawet przechodzoną
          • alfa36 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 21:59
            Dlatego nie będziemy kupować, bo sądzę, że jak ktoś uważa się na
            tyle dorosly, zeby wspołżyc, to powinien być również na tyle
            dorosly, zeby gumki sobie kupić. A co do dziewczyny... miał, pewnie
            z rok a miala.... 15 lat.
            • aluc Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 22:15
              nooo bardzo niezłomna i głęboko wychowawcza postawa

              jednakowoż własnemu dziecku prędzej bym potajemnie nasieniowody
              podwiązała i dosypywała osławiony brom do herbaty, niż dojrzale i
              wychowawczo stawiała w obliczu odpowiedzialności za seks bez gumy
              • alfa36 aluc 27.09.09, 23:03
                Rozpędzilam się... Rzeczywiscie, masz rację. Co z tego, ze my
                dorośli (piszę celowo my dorosli, dla mnie niewielu 18 latkow jest
                doroslych) nie akceptujemy pewnych zachowań. Młody czlowiek tak czy
                siak zrobi po swojemu. Co najwyzej zacznie klamac i będzie bardziej
                ostrożny. To, że rodzice nie zgadzają się na współżycie swoich
                nieletnich dzieci, niestety nic nie znaczy. Bo rzeczywiscie boimy
                się (ja również, choć to nie moje rodzone dziecko, jak to ktoś w tym
                watku napisal)) ciąży, ale też chorób. Tyle, że na pewne zachowania
                nie mamy wpływu, możemy tylko tlumaczyć, ewentualnie zasięgnąć rad
                specjalistów.
                • evee1 Re: aluc 28.09.09, 03:03
                  > Rozpędzilam się... Rzeczywiscie, masz rację. Co z tego, ze my
                  > dorośli (piszę celowo my dorosli, dla mnie niewielu 18 latkow jest
                  > doroslych) nie akceptujemy pewnych zachowań. Młody czlowiek tak
                  > czy siak zrobi po swojemu. Co najwyzej zacznie klamac i będzie
                  > bardziej ostrożny. To, że rodzice nie zgadzają się na współżycie
                  > swoich nieletnich dzieci, niestety nic nie znaczy.
                  No, ale Twoj syn zdaje sie jest juz "letni" wink. Poza tym jakby to
                  od Ciebie zalezalo, to kiedy pozwolilabys mu wspolzyc? Jak bedzie
                  mial 20, 21, 25 lat? Wtedy jak bedzie finansowo niezalezny, zeby
                  sobie sam te prezerwatywy mogl kupowac? Niestety tak sie sklada, ze
                  juz od jakiego czasu mlodzi ludzie znacznie szybciej sa dojrzali
                  fizycznie, niz niezalezni finansowo (ba, niektorzy, to nigdy
                  doroslymi sie nie staja), szczegolnie jezeli zalezy im na edukacji i
                  studiuja. I rodzice stoja przed dylematem czy udawac, ze tak sie nie
                  dzieje, czy jednak przyznac, ze tak jest i starac sie zminimalizowac
                  mozliwosc ewentualnych nieporzadanych skutkow.

                  > Bo rzeczywiscie boimy
                  > się (ja również, choć to nie moje rodzone dziecko, jak to ktoś w
                  > tym watku napisal)) ciąży, ale też chorób. Tyle, że na pewne
                  > zachowania nie mamy wpływu, możemy tylko tlumaczyć, ewentualnie
                  > zasięgnąć rad specjalistów.
                  Dokladnie (no, moze nie wiem co tu specjalista ma do tego). Nie masz
                  wplywu na zycie seksualne doroslego (fizycznie) czlowieka, wiec
                  jezeli zalezy Ci na tym, zeby czegos nie zlapal, to chyba lepiej dac
                  mu te prezerwatywy, niz go leczyc, czy przedwczesnie nianczyc wnuki.
                  • evee1 Re: aluc 28.09.09, 03:42
                    Wlasnie doczytalam, ze chyba nie masz problemu z tym, ze on jest juz
                    aktywny seksualnie, tylko .... no, wlasnie nie wiem w czym dokladnie
                    jest problem?
      • laminja Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 09:17
        a kupowałabyś tabletki antykoncepcyjne córce?
    • laminja Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 21:21
      kup zapas i schowaj w ogólnodostępnej w apteczce, wtedy nie będzie Wam grzebał
      po szafkach. Niech wie, że gdyby potrzebował prezerwatywy, znajdzie je w
      apteczce. Prosta sprawa.
      • alfa36 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 21:24
        W tej naszej sypialnianej (pokoj dzienny i sypialnia w jednym)
        szafce nic wykątkowego nie ma. Ot, jakies ubrania do pracy. Zdarzalo
        się już nastolatkowi czegos tam szukać.
        • laminja Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 21:31
          to w czym tak na prawdę jest problem? W tym, że współżyje i dotarło to do Was? W
          tym, że podkradał prezerwatywy? W tym, że grzebał w Waszych rzeczach? Bo chyba
          nie w tym, że używa prezerwatyw wink

          Niezależnie od tego gdzie jest źródło problemu, warto chyba podejść do tematu
          otwarcie i może jego zapytać czego oczekuje (kasy na prezerwatywy czy
          przyzwolenia na korzystanie z domowych zapasów).
    • velluto Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 21:25
      no pewnie że pogadać, w sensie że ojciec ślepy nie jest, więc pyta
      jak facet faceta. Jak czuje się dorosły na tyle, zeby uprawiać seks,
      to niech się zaopatrzy sam - kwestia ustalenia, że dostanie na ten
      cel x zł, albo niech przyjdzie i poprosi o parę zeta w razie
      potrzeby i niech nie grzebie w waszych rzeczach. Ja bym spytała też
      kto zacz, w sensie że prezerwatywa bywa zawodna, więc jeśli to stała
      dziewczyna, to czy się zabezpieczają solidniej.
      • alfa36 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 22:04
        A i zamierzam głośno w domu powiedzieć, że jak ktoś jest dorosly na
        wspolżycie to powinien być dorosly na tyle, żeby gumki sobie kupić
        samemu. Niestety mój małż z gatunku takich co wolą pewnych rzeczy
        nie wiedzieć.
        • angazetka Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 22:08
          Myśl jest słuszna.
        • kkokos Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 22:24
          alfa36 napisała:

          > A i zamierzam głośno w domu powiedzieć, że jak ktoś jest dorosly na
          > wspolżycie to powinien być dorosly na tyle, żeby gumki sobie kupić
          > samemu.

          w zasadzie się zgadzam - teraz, z punktu widzenia 40-latki.
          ale pamiętam, jak to było, gdy odrobinę starsza od rzeczonego chłopaka kupowałam
          jakieś środki antykoncepcyjne, jakie to było trudne i wstydliwe, jak pięć razy
          wchodziłam do tego peweksu (bo w aptekach nie było albo tylko polskie, którym
          się nie wierzyło), zanim się odważyłam powiedzieć, o co mi chodzi. dziś
          wolałabym wręczyć mojemu synowi (albo dać choćby nieme przyzwolenie na
          korzystanie z domowych zapasów, jeśli hipokryzja nie pozwoliłaby mi wręczyć) niż
          ryzykować, że tak bardzo się będzie wstydził kupić, że będzie ten seks uprawiać
          bez.
          • avvg Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 16:32
            > ryzykować, że tak bardzo się będzie wstydził kupić, że będzie ten
            seks uprawiać
            > bez.

            No wybacz, ale jeśli ktoś nie ma oporów, żeby pokazać dziewczynie
            członek w stanie przed wzwodem, w stanie pełnego wzwodu, a następnie
            wprowadzić go do jej pochwy, to dlaczego miałby mieć opory, żeby
            wejść do apteki i powiedzieć "Dzień dobry, paczkę Durexów poproszę"?
            Albo żeby iść do jakiegoś Rossmanna, gdzie prezerwatywy można nabyć
            bardziej samoobsługowo, o ile mnie pamięć nie myli (może mylić)?
            • verdana Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 21:32
              Ponieważ za ladą czy kasa może siedzieć jakaż dama, ktora ma poglady
              zblizone do niektorych dam na forum i pouczyc go, ze nie powinien
              uprawiac seksu. Mnie owszem, pouczono kiedys, że apteka nie bedzie
              sprawdza, gdzie maja cos takiego, jak pigulki, bo powinnam się w
              ogole wstydzic, ze ich uzywam.
              Poniewaz w samym seksie nie ma niczego wstydliwego, a mówienie obcym
              osobom, ze się ten seks uprawia - wstydliwe jest.
      • phantomka Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 22:05
        Problemu oczywiscie nie robic, ale niech nie podkrada staruszkom, bo
        to nieladnie, hehe. Jezeli zdecydowal sie na seks, to niech sobie
        kupi prezerwatywy sam.
        I tak ciagnac watek wieku, nie nalezalam do osob swietych, wyszalam
        sie, ale z seksem to akurat do pelnoletnosci czekalam i jakos mnie
        to nie dziwilo, chociaz wiekszosc kolezanek miala to juz za soba.
        Nawet moja mama byla przekonana, ze swoj pierwszy raz mam juz dawno
        za soba, hehe. No ale czekac warto bylo, tak z perspektywy czasu.
    • yenna_m Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 22:06
      kupic duzy zapas i nie robic wieliego halo

      jak zrobicie halo, to taki mlody czloiek szybciej gotow w przyplywie wstydu i
      frustracji zrezygnowac z kupienia gumek niz z seksu

      a skutki tego moga byc oplakane

      dobrze, ze chlopak ma glowe na karku i jesli wspolzyje - mysli o antykoncepcji
      • alfa36 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 22:15
        yenna_m napisała:

        >mlody czloiek szybciej gotow w przyplywie wstydu i
        > frustracji zrezygnowac z kupienia gumek niz z seksu
        Właśnie o tym samym pomyślalam. To z jednej strony ale z drugiej
        nieco wkurzona jestem. A swoją drogą rozmowy z nastolatkiem kończą
        się na monologu jednej stronysad
        • nangaparbat3 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 22:33
          alfa36 napisała:

          > yenna_m napisała:
          >
          A swoją drogą rozmowy z nastolatkiem kończą
          > się na monologu jednej stronysad

          A to ciekawe...
          Moze ta strona nie probuje nawet sluchac nastolatka?
          Moze tylko chce dowieśc, że sama ma rację?
          słyszalam wiele tak prowadzonych rozmow, niestety.
          • alfa36 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 22:38
            nangaparbat3 napisała:

            > Moze ta strona nie probuje nawet sluchac nastolatka?
            Właściwie to nie na ten wątek, dlatego nie będę rozwijać. Faktem
            jest, że na rozmowy nieco późno, może stąd teraz jest problem
            monologu.
        • yenna_m Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 23:34
          no ale pomysl - chlopak jest mlody, glupi
          nie wierze, ze majac te -nascie lat (czy troche ponad -dziescia) z latwoscia
          przychodziloby Ci kupowac srodki antykoncepcyjne

          dzieciak moze sie wstydzic (swiadomosc, ze masa ludzi takie rzeczy kupuje
          przychodi czasami dosc pozno) - ale jak znam zycie i jak napisalam wczesniej -
          latwiej mu bedzie zrezygnowac z gumek i namowic dziewczyne nie daj Boze na
          stosunek przerywany czy na kalendarzyk niz zrezygnowac z juz odkrytego seksu

          w tym wieku - nie ma co ukrywac - hormony buzują

          lepiej, jesli ojciec przeprowadzi synem meska rozmowe, umowi sie z nim, ze
          jesli potrzebuje gumek, to gumki zawsze sa tu i tu i zeby z nich korzystal niz
          mialby w jaka glupote sie wpakowac

          rozumiem, ze mogliscie sie poczuc niezreczni, gdy odkryliscie, ze dzieciak wa
          gumki podbiera (w sensie: podbierajac tez ma jakas wiedze na temat Waszego
          seksu, bo widzi, ile ubywa czy przybywa wink )

          aby uniknac niezrecznosci - moze poinstruowac mlodego, ze zapas znajduje sie w
          apteczce? albo po prostu nie robic z tego halo, udac, ze nie ma tematu?
          • burza4 Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 12:04
            generalnie trochę mnie śmieszy ta dyskusja, jakoś nie zauwazyłam,
            żeby dzieciaki w wieku mojej córki miały jakiekolwiek opory przed
            zakupem antykoncepcji. Parę lat temu to może i było ŁAŁ, ale teraz
            młodzież podchodzi do tego jak do zakupu bułek.
    • kicia031 Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 22:22
      A jak by wzial z apteczki aspiryne, to tez bys dostala histerii?

      Chlopak uznal, zupelnie slusznie, ze w szafce sa leki i srodki higieniczne do
      uztytku rodziny i ze jako czlonek rodziny moze z nich korzystac?

      Czy moze problem w tym, ze pasierb nie jest czlonkiem rodziny?
      • czar_bajry Re: Podkradanie prezerwatyw 27.09.09, 22:29
        I o co ta afera, chłopak zachował się odpowiedzialnie a widocznie były mu w tym
        momencie potrzebnesmilelepiej że uprawia bezpieczny seks niż gdybyś maiła zacząć
        sypiać z dziadkiemtongue_out
        Nic bym nie mówiła tylko kupowała większą ilość i tylesmile
      • alfa36 kicia 27.09.09, 22:35
        Tak się składa, że wspólnie z ojcem nastolatka zastanawiamy się, czy
        jest to problem, czy nie (problem w sensie wzięcie gumek, a nie ich
        używanie). A przyznasz, że jednak ojciec i syn to rodzina (ja
        niekoniecznie).
        • myelegans eee, co to za sprawa 28.09.09, 00:36
          Cieszylabym sie gdyby moj syn sie zabezpieczal, ja notorycznie
          podbieralam mamie podpaski w tym wieku, bo po prostu samej
          wychodzilo mi z glowy zeby kupic. i @ mnie zawsze zaskakiwala.
          Lepiej niech podbiera niz gra w rosyjska ruletke. Ile w koncu te
          prezerwatywy kosztuja? Zacznijcie kupowac wiecej i wkladac do jednej
          szafki wspolnego uzytku. Jak go przycisnie sytuacja niech sie
          czestuje
        • kicia031 Re: kicia 28.09.09, 09:37
          A przyznasz, że jednak ojciec i syn to rodzina (ja
          > niekoniecznie).

          Otoz to - chlopak skorzystal z zawartosci apteczki w domu ojca.
          • alfa36 Re: kicia 28.09.09, 10:34
            Fakt, w domu ojca. A jak za rok wyprowadzimy sie do innego domu, to
            bedzie " skorzstal z apteczki w domu ojca i macochy". Czy Twoim
            zdaniem powinnam miec swoją apteczkę i tam trzymac prezerwatywy?
            Zycie stałoby się nienormalne.
    • mamamonika Może się chłopak wstydzi kupić? 28.09.09, 07:51
      Częsta przypadłość tongue_out Mimo że taki dorosły, wyzwolony i wyszczekany,
      ale jak ma poprosić w aptece to się prędzej udusi, czasem i kasa w
      markecie to za dużo. A automatów u nas jak na lekarstwo.
      Pogadałabym normalnie i na wesoło i ewentualnie ... kupowała więcej.
      Żeby nikomu nie zabrakło tongue_out
    • nutka07 Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 09:05
      Podejscie typu: skoro jest na tyle dorosly, zeby uprawiac seks to niech sam
      sobie kupuje jest wg mnie bezsensu.
      Nie widze w tym nic dziwnego, ze 18latek moze sie wstydzic kupic prezerwatywy.
      Ilez to kobiet na forum pisze przytulanko, robilismy 'to', jak u Was z 'tymi'
      rzeczami? Dorosle kobiety, u ktorych sladu po cnocie dawno nie ma pisza, jakby
      dopiero inicjacje seksualna przeszly. Co sie dziwic 18latkowi.
      • anna_geras Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 09:28
        Zwiększyć kieszonkowe, powiedzieć ze to na prezerwatywy i dodać jak
        bardzo się cieszycie,że się zabezpiecza.
      • angazetka Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 10:57
        Jak byłam w jego wieku, kupowałam tabletki anty (fakt, że ze
        względów leczniczych, ale przecież nie miałam tego na czole) i nawet
        do glowy by mi nie przyszło, by się wstydzić - więc się mu dziwię.
        • nutka07 Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 16:24
          Ja tez, juz w wieku osiemnastu lat kupowalam tabletki. Nawet sama wpadlam na ten
          pomysl, zeby pojsc do ginekologa i sie zabezpieczyc. To wylacznie swiadczy o
          mnie a nie o reszcie populacji.
    • stokrotka_2406 Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 10:31
      Też byłabym raczej za kupnem zapasu chłopakowi niż zwiększaniem kieszonkowego
      Kieszonkowe może rozpłynąć się na inne cele, a na prezerwatywy braknie i wtedy
      zostanie ojcem nie chcąc Wam podkradać skoro dostał na to pieniądze...
      • szyszunia11 Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 11:02
        stokrotka_2406 napisała:

        a na prezerwatywy braknie i wtedy
        > zostanie ojcem

        a myslisz, ze z prezerwatywami na pewno ojcem nie zostanie? przede wszystkim trzeba sie przygotowac na ewentualnosc, ze ten 18-latek byc moze zostanie ojcemsmile
    • shellerka Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 10:51
      smile ja też jako nastolatka podkradałam rodzicom prezerwatywy z szufladysmile
      skończyło się awanturą, bo mama zamiast skoncentrować się na fakcie, że jestem
      odpowiedzialna chcąc się zabezpieczać, skoncentrowała się na fakcie mojego
      współżycia. Na wieść, że chciałabym brać tabletki anty zabroniła mi randek z
      moim chłopakiem.
      skończyło się wszystko nienajlepiej... tak ku przestrodze...
      i o wiele lepiej dla wszystkich byłoby, gdyby wtedy przeprowadziła ze mną
      poważną i dojrzałą rozmowę o antykoncepcji i doceniła fakt, że próbowałam w tym
      wszystkim zachować rozsądek.
    • na_pustyni Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 10:54
      Napisałaś w którymś poście, że chcesz w domu głośno i wyraźnie powiedzieć, że
      jak jest na tyle dorosły, żeby współżyć, to powinien prezerwatywy kupować sam.
      Ja bym z nim porozmawiała, a nie rzucała w eter takich tekstów, po co zawstydzać
      chłopaka? Myślę, że wstydzi się kupować sam i rozumiem to.
    • gaskama Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 11:02
      Jezu, Ty się na serio zastanawiasz, gdzie chować prezerwatywy???
      Myślałam, że problemem jest to, że 18-late współżyje, albo to, że
      zabrał bez pytania. Ale jeśli głównym problemem jest to, że zabrał
      Wasze prezerwatyty, to proponuję sejf na szyfr.
      A nie możecie po prostu kupić więcej i powiedzieć synowi, gdzie są,
      zamisat je chować? Albo dać mu kase, by sobie sam kupił?
    • gryzelda71 Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 12:11
      Gdyby to był wasz wspólny syn,tez byłoby takie halo?
      • alfa36 gryzelda 28.09.09, 12:47
        W tym wypadku nie jest różnicą, czy syn jest wspólny czy nie. Chodzi
        tylko o jego dobro. Bo tak się składa (cho pewnie nie wszyscy zdają
        sobie sprawę), że klopoty mojego meża odbijają się i na mnie i na
        naszym wspolnym dziecku. A niewątpliwie pewne zachowania syna meża
        są dla nas (podkreślam - dla nas)kłopotliwe i nie do przyjęcia (i
        nie chodzi tu o wspołżycie). A co do halo.... w takim razie mamy 2
        wyjścia: zwiększyc kieszonkowe lub zrobic zapas prezerwatyw. A co do
        wspolnego dziecka- mogę miec tylko nadzieję, że będzie rozważny i
        pójdzie w ślady swojej mamysmile, a i nie bedzie podkrada prezerwatyw
        tylko zacznie od rozmowywink. Teraz mozecie pisac, ze naiwna jestem...
        • gryzelda71 Re: gryzelda 28.09.09, 12:53
          Jesteś dziwna.Nie łapę o co chodziu z tymi prezerwatywami.Wstydzisz się przed
          synem męża,że ich używacie i on to wie?
          • alfa36 Re: gryzelda 28.09.09, 13:09
            gryzelda71 napisała:
            Wstydzisz się przed
            > synem męża,że ich używacie i on to wie?
            Gdybym się wstydziła, to nie położyłabym ich w ogólnie dostępnym
            miejscu, tylko do torebki schowałasmile Zwyczajnie chodziło mi o to,
            czy dziecko moze że ot tak wziąc sobie prezerwatywy tak jak bierze
            witaminę c. I czy rodzic powinien zareagowac. Nie w sensie
            zabraniac, bo już to pisalam. Zareagowac, czyli może wlasnie dac do
            ręki, moze dac więcej pieniedzy,może otwarcie powiedzie, ze się
            wie, czy może po prostu uzupelnic zapas bez żadnej gadki.
            • gryzelda71 Re: gryzelda 28.09.09, 13:13
              No skoro piszesz,ze uprawianie sexu nie jest problemem,to kup więcej prezerwatyw
              i cześć.Albo zapytaj,czy ma za mało kasy,że sam sobie nie kupi.
              • magma.we Chyba wszystkie sobie żartujecie 28.09.09, 13:30
                albo ja na jakimś innym świecie żyję.
                Absolutnie rozumiem Alfę, że ma problem i dziwię się powszechnemu zdziwieniu.

                Po pierwsze - to "podkradanie" zakrawa na kradzież, po prostu. Zachowanie jest niedopuszczalne.
                Po drugie - może najważniejsze - 18 lat to za wcześnie na seks. Człowiek może i ma chęć, ale seks wiąże się z największą z możliwych intymnością, ryzykiem zajścia w ciążę (nawet jeśli się używa prezerwatyw), możliwością zranienia albo zostania zranionym (znane mi są przypadki, kiedy jedno rozpowiadało potem w klasie "jak było", ośmieszając przy tym partnera) - toż to jeszcze są dzieciaki! Jeśli dziewczyna ma lat piętnaście, to w ogóle nie ma o czym mówić.
                Po trzecie kupowanie dziecku prezerwatyw zakrawa na jakiś żart. Oczywiście, że powinien to sam robić, jeśli czuje się dość dorosły, żeby współżyć. Wstydzi się? Trudno, to naprawdę pikuś przy tym, co w pkcie drugim.

                Moim zdaniem należy zapytać chłopaka wprost, dlaczego to bierze bez pytania i jasno powiedzieć, że sobie tego nie życzycie. Niech tak zagospodaruje sobie kieszonkowe, żeby mu starczyło.
                Niezręcznych sytuacji się nie uniknie, ale sprowokował je chłopak, nie Wy.
                • angazetka Re: Chyba wszystkie sobie żartujecie 28.09.09, 13:36
                  > Po pierwsze - to "podkradanie" zakrawa na kradzież, po prostu.
                  Zachowanie jest niedopuszczalne.

                  Branie aspiryny z szafki na lekarstwa rodzicow też uznasz za
                  kradzież?
                  • triss_merigold6 Re: Chyba wszystkie sobie żartujecie 28.09.09, 13:38
                    Jakby mój partner nie będący ojcem mojego dziecka, miał kiedyś tego
                    rodzaju uwagi do nastolatka to musiałby się liczyć z potężną
                    awanturą. Szafka z lekami nie sejf, IMO domownik może korzystać.
                    • arwena_11 Re: Chyba wszystkie sobie żartujecie 28.09.09, 14:11
                      ale autorka nie napisała, ze to szafka z lekami, tylko "ich" szafka.
                      Tam mogą być ich osobiste rzeczy nie wiem bielizna, zdjecia itd.
                      Problemem nie jest chyba, ze młody wziął gumki, ale to, ze naruszył
                      prywatność ojca i macochy.
                      Jak ktos przeczyta cudze sms-y czy listy, to afera o tajemnicę
                      korespondencji, ale jak dzieciak grzebie po prywatnych
                      rzeczach "rodziców", to należy mu medal dać,
                • triss_merigold6 Chyba jednak Ty żartujesz 28.09.09, 13:36
                  Faktycznie żyjesz w innym świecie. W moim znakomitym liceum, 20 lat
                  temu, współzycie 18-latków było normą a nie ewenementem.
                  Sorry, sugerujesz, że byliśmy dostatecznie dojrzali do tego, żeby
                  głosować w wyborach, wybierać kierunek studiów, pracować po szkole a
                  zbyt dziecinni na współżycie?! Pigułki antykoncepcyjne kupowałam
                  sobie sama. Moi rodzice wiedzieli, niezbyt im się podobało ale nie
                  mieli nic do powiedzenia na ten temat.
                  Pęknie guma? Postinor.
        • nutka07 Re: gryzelda 28.09.09, 13:28
          Wiesz w sumie dziwi mnie to, ze podkradal. Przeciez musial liczyc sie z tym, ze
          sie zorientujecie jak wezmie ostatnia. Ojciec nie wiedzial nic wczesniej?
          • verdana Re: gryzelda 28.09.09, 14:01
            Jestem, jako obawiam sie seniorka forum, w absolutnym szoku. Podobno
            świat zmierza w zlym kierunku, rozpusta panie dziejku itd a tu
            -ktos się dziwi, ze dorosły, 18-letni facet uprawia seks. Jakby seks
            był zarezerwowany dla emerytow...
            -rodzice robia z faktu podbierania prezerwatyw aferę, jakby syb
            podbierał zlote krugerandy
            -mlode kobiety, ktore sklerozy nie maja,twierdza, ze wobec tego, ze
            z seksu może być dziecko, trzeba go uprawiać, jak dziecko mozna
            utrzymać. Powiem he, he, bo mnie zatkało. Nawet naiwność powinna
            miec granice
            -ktos pyta, czy corce matka kupilaby tabletki antykoncepcyjne. Moje
            znajome kupuja, ja bym kupila, co za problem???
            -Teza, ze jak człowiek jest na tyle dorosly, by uprawiać seks,
            powinien byc na tyle dorosly, by kupic prezerwatywy jest nie do
            obronienia. Wielu doroslych facetów się wstydzi, a w swietle
            potepienia co poniektórych tu obecnych seksu 18-latkow ja się nie
            dziwie, ze chlopak może miec obawy, czy nie trafi na "nawiedzona".
            Cóż, bardzo możlliwe, ze powazna rozmowa doprowadzi do tego, ze syn
            nie bedzie ani podkradal prezerwatyw, ani ich uzywał. O to chodzi?
            • nutka07 Re: gryzelda 28.09.09, 16:19
              Podpisze sie pod Toba Verdano.
            • premeda Re: gryzelda 29.09.09, 08:56
              Mnie by nawet nie przyszło do głowy żeby aferę robić, co najwyżej
              gumki powędrowałyby z osobistej szafki do ogólnodostępnej, np. z
              lekami. Co do kupowania córkom tabletek anty, to jest tutaj inna
              sytuacja, bo antyki są na receptę, więc co najwyżej obcą receptę
              można wykupić. Ja tak kiedyś kupowałam antyki mojej bratowej, a ona
              biedna nwet o tym nie wie smile Poprosiła brata ale, że on nie wybierał
              się na miasto a ja tak, to podrzucił mi recepty. Ciekawe jakie
              granice poprzekraczaliśmy? Przypomniało mi się jeszcze, że moja
              ciocia podrzucała gumki kuzynowi do kieszeni ale nigdy go nie
              poinformowała. Skończyło się wpadką i przyspieszonym ślubem.
    • suazi1 Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 14:54
      Myślę, że rozmowa na ten temat z synem jest jak najbardziej na
      miejscu. Osobiście jestem zdania, że nie tylko dziewczynom trzeba
      mówić, co i jak. Myślę, że chłopakom ta wiedza też się należy.
      Dobrze by było, żeby wiedział nie tylko o sposobach zapobiegania
      ciąży, ale otrzymał także garść wiadomości o cyklu miesiączkowym i w
      ogóle, "jak to u lasek jest". Tak na wszelki wypadek, żeby potem nie
      ośmieszał się tekstami w stylu:" Chyba będę tatą, bo zrobiliśmy to
      na czwarty dzień bez gumki (autentyczny tekst, który usłyszałam
      jakieś 3 tygodnie temu od mojego kochanego szwagierka, 38-letniego
      kolesia, którego do tej pory uważałam za bardzo inteligentnego
      gościa, zresztą doktora habilitowanego. Umarłam ze śmiechu, jak to
      usłyszałam...)". Pamiętam, jak moja mama, kiedy tylko zorientowała
      się, że mój brat z kimś się spotyka, wyciągnęła starą sfatygowaną
      książkę w stylu "płodność kobiety a coś tam, coś tam" i po mału,
      krok po kroku, wszystko mu tłumaczyła. Braciszek do tego stopnia
      opanował całą wiedzę o kobiecy cyklu, że często zdarzało mu się
      prostować "mądrości" swoich znajomych.
      • ledzeppelin3 Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 15:04

        Powiedzcie, żeby sobie sam kupował, nie podbierał. To frustrujące, w
        strategicznym momencie stwierdzić że nie ma gum.
      • verdana Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 15:13
        To jest rozmowa, która należlo przeprowadzic mniej-więcej 6 lat
        temu. Teraz mozna sie tylko osmieszyć.
    • nutka07 Wstyd, nie wstyd. 28.09.09, 16:40
      Kupowalyscie jako mlode dziewczyny prezerwatywy?

      Czy Wasi mezowie wstydzili sie kupowac prezerwatywy, jako mlodzency?
      • truscaveczka Re: Wstyd, nie wstyd. 29.09.09, 09:31
        1. tak.
        2. tak.
        i jako niemłodzieniec też uncertain
        Natomiast dziwnie sie czuję bo używam nuvaringu i pani w aptece często-gęsto
        wrzeszczy do innej "to taki system dopochwowyyyyyyyy! antykoncepcyjnyyyyyyyy" wink
        Niekomfortowe to wtedy, zwłaszcza gdy jakis moher zaczyna dyszeć mi w łopatki (w
        kark nie da rady, wysoka jestem tongue_out)
    • nutka07 Alfa 28.09.09, 16:42
      Alfa a moze mu pieniedzy zabraklo na prezerwatywy? wink
    • tym08 Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 16:46
      * zwiekszyc mu kieszonkowe i zaznaczyc, zeby kupowal sobie
      prezerwatywy sam.
      * kupic paczke prezerwatyw i wlozyc do jego szafki.
      * dobrym miejscem na schowanie wlasnych zasobow byla u moich
      rodzicow szafka kuchennawink
      • miruka Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 17:03
        a ja stara baba kupuję prezerwatywy i się krępuję, muszę ja bo muszę
        mieć z apteki (jeszcze w miarę farmaceutom tylko ufam że je dobrze
        przechowują) a wiem że mąż kupi jak mu wygodniej i musze mieć jeden
        rodzaj który akceptuję bez uczulenia, ale się wzięłam na sposób i
        wymieniam tylko ich nazwę angielską, farmaceuci wiedzą o co chodzi,
        a dla większości kolejki to jakbym prosiła o apap (przynajmniej mnie
        się tak zdaje ) i juz mi się lepiej kupuje
        • mamamonika Re: Podkradanie prezerwatyw 29.09.09, 10:48
          U nas w aptece sobie leżą na ladzie w dużym wyborze, najbardziej
          nieśmiała osoba na spokojnie sobie wybierze bez kłopotliwego proszenia.
          Bo rzeczywiście dla niektórych poproszenie o prezerwatywy jak z tyłu
          cały rządek babć słucha to wyzwanie tongue_out

          Aaa - i u nas jest cholernie przystojny młody aptekarz. Kupowanie "u
          niego" gumek ma swój smaczek tongue_out
    • larenata Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 16:56
      Mój syn jest jeszcze malutki, ale dzisiaj wydaje mi się, ze gdybym zauważyła, że
      gumki uciekają nam z szuflad, to po prostu kupilibyśmy ich więcej smile Syn miałby
      do nich otwarty dostęp o czym byłby oczywiście poinformowany. Albo dostałby pakę
      do swojej szuflady, bo może po nakryciu wstydziłby się podbierać. A poza tym mam
      nadzieję, ze w wieku 18 sam sobie kupi i że nie nawalimy z uświadamianiem.
      • alexa0000 Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 17:08
        Jakbym miała pytac rodziców,czy mogę wziąc kondom z szafki,toby mi
        cała chec na seks przeszła.Rozmowa uswiadamiajaca była,gumki
        znikneły-cóż,po prostu aschowałabym nastepnym razem gdzie
        indziej.Najwyzej sobie kupi nowe.Czy wszystkie sprawy musza byc
        omawiane z rodzicami,nawet bzykanie?
      • verdana Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 17:08
        Mój czternastolatek dostał ataku smiechu po streszczeniu mu tej
        dyskusji...
        I zastanawiał sie, z czym maja rodzice problem - z tym, ze syn
        uprawia seks, czy, ze syn wie, ze oni uprawiają...
    • protozoa Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 18:19
      Żartujesz? Jak moi synowie skończyli chyba 14 może 15 lat przeszli szczegółowy
      instruktaż używania prezerwatyw. dzis maja skończone 19. Nie wiem czy rozpoczęli
      współżycie seksualne - nie pytam ich o to. Natomiast zawsze przypominam, aby na
      wakacje, wycieczke, obóz itd zabierali prezerwatywy. Sama kilka razy im kupowałam.
    • malgra Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 20:35
      powiedz żeby kupił sobie swoje,bo potem wy macie problemsmile
      • saraanna Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 21:56
        Wyslij syna do sklepu po chleb,maslo i paczke gumek bo sie
        skonczyly ''''

        ------
        Gdy czegoś bardzo pragniesz,cały Wszechświat sprzęga się by Ci to
        dać * Paulo Coelho *
    • eremka Re: Podkradanie prezerwatyw 28.09.09, 23:26

      problem w tym, że to pasierb, cudzy bachor, of course źle wychowany,
      na którego w dodatku trzeba łożyć pieniądze, które na "swoje"dziecko
      można by wydać z korzyścią ... w dodatku złodziej prezerwatyw tongue_out

      rzyg...
      -------
      • alfa36 eremka 29.09.09, 10:45
        eremka napisała:

        > problem w tym, że to pasierb, cudzy bachor, of course źle
        wychowany,
        > na którego w dodatku trzeba łożyć pieniądze
        Ów "pasierb, cudzy bachor..itd" ma rentę po swojej mamie i
        pracującego ojca. A ja mam się na tyle dobrze, że stac mnie na
        utrzymanie swojego dziecka.
        Widzę, ze swoją miarą oceniasz innychsad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka