
pytanie kieruję do posiadaczek czworonogów (psów konkretnie) i
jednocześnie pasjonatek podróży.
Zastanawiamy się z mężem nad zakupem psa (beagla być może), tyle,że
naszą pasją wspólną są podróże. Psa oczywiście nie zamierzamy brać z
sobą. Jest to pewien problem. Czy trzeba zrezygnować z jednej z
tych 'rzeczy'? macie jakieś rozwiązania? 'podrzucacie' zwierzaka
zaufanym znajomym/rodzicom? hotel dla zwierząt nie wchodzi w grę.