Dodaj do ulubionych

szczepienia obowiązkowe - czy szczepic??

02.11.09, 10:33
Cześć Dziewczyny.
Wczoraj dowiedzialam sie że moi znajomi ktorzy mają 8-mio miesięczne
dziecko nie szczepią go. Na nic, absolutnie na nic, nawet
tzw."obowiazkowe", ktore podobno nie są juz "obowiązkowe"...
Co o tym myślicie?
Chyba balabym sie wziąc na siebie taka odpowiedzialność i zdecydowac
że nie szczepie... A jak cos sie wydarzy, a jak zachoruje???
Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 02.11.09, 10:46
      Szczepię.
    • larenata Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 02.11.09, 11:04
      Szczepię, a moi znajomi też nie szczepią.
    • triss_merigold6 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 02.11.09, 11:14
      Fanatycy?
      Oczywiście, że szczepić.
    • maadzik3 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 02.11.09, 11:18
      Osobiscie uwazam ze to glupota. I wkurzaja mnie zdania "kiedys nie szczepiono i
      dzieci przezyly". A ile nie przezylo? W pokoleniu moich rodzicow znam sporo osob
      po polio. Wszystkie w jakis sposob (czasem niewielki, ale jednak) naznaczone
      przez chorobe, jakos niepelnosprawne. 60-70 lat temu dzieci umieraly: na polio,
      na krztusiec, na odre, na dyfteryt. Dzis juz nikt o tym nie wspomina. I nikt na
      to nie umiera, w Polsce (na swiecie to inna sprawa). Ale te patogeny wciaz sa
      wokol nas. To nie jest jak z ospa prawdziwa - ze rezerwuar wirusa zostal
      zniszczony i mozna bylo przestac szczepic. Szczepienia niosa za soba pewne
      (bardzo niewielkie) ryzyko. Ale choroba to znacznie wieksze ryzyko i
      odpowiedzialnosc rodzicow obejmuje zapobiezenie takim chorobom w miare mozliwosci.
      Polecam pamietniki ludzi po polio (szczepionka powstala w 54 r. i troche trwalo
      zanim sie upowszechnila, do tego czasu w samych Stanach bylo rocznie okolo 50
      000 przypadkow polio)
      • gabrielle76 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 02.11.09, 11:42
        szczepic
        • myroad Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 02.11.09, 16:50
          Ja szczepie, ale gdy mała będzie miała skonczone 3 miesiace podam
          jej pierwsza szczepionke.

          • z_lasu Myroad, rodziłaś w domu? 03.11.09, 12:03
            A może nie mieszkasz w Polsce? Bo jeśli rodziłaś w polskim szpitalu,
            to pierwszą szczepionkę Twoje dziecko już dostało.
    • protozoa Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 02.11.09, 18:19
      Głupota i niefrasobliwość ludzka nie zna granic. Niestety.
      • majan2 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 02.11.09, 20:30
        Dla mnie ci co nie szczepią są mega egoistami, korzystaja z tego, ze inni
        szczepia i spada szansa zarażenia ich dziecka, nie myślą o konsekwencjach jak
        zachoruje ich dziecko, denerwuja mnie tacy zdziecinniali ideowcy
        • gonia28b Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 02.11.09, 20:38
          "zdziecinniali ideowcy" - dobrze napisane, bo dla mnie to po prostu
          kompletna nieodpowiedzialność... uncertain

          mimo, że się nam nie przelewa, kupowaliśmy te szczepionki
          skojarzone, bo uważaliśmy, że to będzie lepsze dla naszego dziecka.
          przekonała nas położna środowiskowa - coś w rodzaju mniej kłucia, a
          lepsza ochrona.
    • bacha1979 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 09:14
      Mimo wielu wątpliwości na te obowiązkowe szczepie.
      • mariolka55 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 09:18
        głupota ludzka jest jednak wielkaindifferent
        • bacha1979 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 10:40
          mariolka do mnie pijesz/
          • mariolka55 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 19:10
            bacha1979 napisała:

            > mariolka do mnie pijesz/


            nie szczepisz na nic???????
    • ola_motocyklistka Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 09:25
      Szczepię.
      Jeszcze kilkanaście lat temu szczepiono na gruźlicę, chociaż nie było
      zachorowań. Pojawił się jakiś odsetek "mądrych/niemądrych" rodziców, którzy nie
      szczepili dzieci. Bo po co? Przecież nie ma zachorowań. No i być może między
      innymi przez to wróciła do nas gruźlica...

      Jestem za szczepieniami tylko dlatego że przed laty wyczesywała ludzkość. Po to
      wymyślono szczepionki, byśmy jako gatunek przetrwali.
      • z_lasu Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 12:08
        Twoim zdaniem na gruźlicę chorują obecnie tylko nieszczepieni? Jeśli
        nie, to po co ta szczepionka, skoro nie daje żadnej odporności?

        > Po to
        > wymyślono szczepionki, byśmy jako gatunek przetrwali.

        Piękne! Mamy rozumiem, że do momentu powstania szczepionek gatunek
        nasz był na wymarciu?
        • woman_in_love ciemnota z lasu 03.11.09, 13:17
          i tyle. Do momentu powstania szczepionek gatunek nasz nie był na
          wymarciu - bo jak sie rodzilo 12 dzieci, z czego przezywalo jakies
          3, to nie bylo zagrozenia dla gatunku.
          Skutecznosc szczepien widac dookola - nie spotyka sie juz
          praktycznie tych chorob, ktore wystepowaly jeszcze w pokoleniu
          naszych dziadkow.
          Skutecznosc szczepien widac takze na przykladzie Afryki. Dopoki
          Anglicy nie zapoczatkowali masowych szczepien w latach 30-tych, to
          populacja Afrykanczykow utrzymywala sie na rozsadnym poziomie -
          jakies 120 mln ludzi (bo wczesniej smiertelnosc dzieci byla na
          poziomie 80%). W duzej mierze dzieki szczepieniom jest ich teraz 900
          milionow (oczywiscie sa i inne czynniki powodujace wzrost populacji,
          ale jest tez mnostwo czynnikow ograniczajacych - jak wojny, glod,
          AIDS i inne choroby na ktore nie ma szczepionek).
          • z_lasu Oj, kobieto, kobieto... 03.11.09, 13:55
            Chyba jestes bardzo zakochana...

            Nie odniosłam się nigdzie do sensowności wynalezienia szczepionek,
            ani do skutków demograficznych ich stosowania, a do jednego tylko
            zdania napisanego przez olę_motocyklistkę. Przeczytaj to zdanie
            (oli_m) jeszcze raz, to może dostrzeżesz jego absurdalność.
    • baba06 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 10:28
      jest jednak sporo osób, które nie szczepi, bojąc się , rtęci w szczepionkach i
      powikłań poszczepiennychsad
      forum.gazeta.pl/forum/w,19760,101723818,101723818,Jak_nie_szczepicie_.html
      • maadzik3 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 10:43
        Rteci w wiekszosci (moze juz we wszystkich?) szczepionkach nie ma. Byla
        elementem niektorych konserwantow, wiekszosc wycofano. Np. MMR ten konserwant
        zawieral, stosowany od lat MMR II juz nie. Czy osoby przytaczajace do znudzenia
        argument z rtecia zawsze czytaja info o skladnikach zywnosci i napojow i np. nie
        kupuja tych z sacharyna, slodzikami, benzoesanem sodowym itp.? Calkiem sporo
        konserwantow zywnosci zawiera te srodki, bynajmniej nie obojetne.
        Co do powiklan poszczepiennych: sa niezmiernie rzadkie (zwlaszcza w zestawieniu
        z powiklaniami pochorobowymi lub samymi chorobami ktorym zapobiegaja); mozna
        wybierac bezpieczniejsze szczepionki (acelularne, sporzadzone z zabitych
        patogenow itd., sama to robilam). Wreszcie wbrew pozorom szczepionki monitoruje
        sie i bierze pod uwage ryzyko powiklan stale je zmniejszajac. Przyklad: gdy
        pojawila sie (rok czy dwa po szczepionce z zabitego wirusa) szczepionka z
        oslabionego wirusa polio zaczeto ja stosowac (bo chronila nie tylko bezposrednio
        szczepionych ale do pewnego stopnia tych z ich otoczenia w przeciwienstwie do
        szczepionki zabitej, a wowczas gdy zaczynano szczepienia mialo to duze znaczenie
        zeby jak najszybciej uodpornic jak najwieksza czesc populacji). Byly lata 50-te.
        Schemat szczepien zmienial sie stopniowo (stosowano rozne rpoporcje szczepien
        zabitych i zywych). Po 2000 r. w USA uznano ze populacja jest odporna, niemal
        wszyscy byli szczepieni wiec sens stosowania szczepionki doustnej (z oslabionego
        wirusa), ktora czasami dawala objawy polio u dzieci z mocno oslabionym systemem
        immunologicznym odpadl. Nalezy chronic te kilkoro dzieci rocznie i wszystkich
        beda szczepic szczepionka zabita. Jednym slowem owszem, koncerny farmaceutyczne
        zarabiaja na szczepionkach (jak na wszelkich innych swoich produktach), ale
        jednoczesnie prowadzony jest monitoring i ulepszenia szczepionek. Podczas gdy
        nad rozprzestrzenianiem sie patogenow i kontaktem z nimi zadnej kontroli nie ma.
        Osobiscie wole szczepic np. na tezec niz umierac ze strachu gdy dziecko skaleczy
        sie bawiac sie gdzies na zewnatrz. Bakterie tezca sa dosc popularne.
        • mira59 maadzik3 03.11.09, 11:15
          A skąd masz takie informacje,że większość szczepionek nie jest
          konserwowana rtęcią?
          • maadzik3 Re: maadzik3 03.11.09, 11:32
            Bo w swoim czasie - jak szczepilam dziecko, teraz juz podrosl - czytalam sklady
            szczepionek ze szczegolnym uwzglednieniem konserwantow. Tak jak czytam sklad
            produktow spozywczych w sklepie. Wlasciwie zawszesmile
            • mira59 Ciekawostka do poczytania 03.11.09, 12:06
              www.globalnaswiadomosc.com/profmajewskalist.html
              Polecam smile
              • sanciasancia Re: Ciekawostka do poczytania 03.11.09, 13:16
                Jako wielbicielka czasopism z niezerowym IF, polecam jako odtrutkę na list prof.
                Majewskiej:
                www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2682483/
          • turzyca Re: maadzik3 03.11.09, 14:19
            mira59 napisała:

            > A skąd masz takie informacje,że większość szczepionek nie jest
            > konserwowana rtęcią?

            Jainformacje, ze w Niemczech nie uzywa sie juz w ogole szczepionek z rtecia,
            wyszperalam na jakiejs oficjalnej niemieckiej stronie zdrowotnej (Niemcy
            szczepia tez doroslych, wiec sobie chcialam doczytac o moich wlasnych
            szczepieniach). Z tego co wiem, to w Polsce uzywa sie tych samych.
            • mamand Re: maadzik3 03.11.09, 14:29
              www.smyk.com/index.php?option=com_forum&action=thread&id=64003&Itemid=0
    • korusiar Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 10:50
      Moją starszą córkę szczepiłam wg kalendarza szczepień obowiązkowych,
      otrzymała również szczepienia dodatkowe (pneumo- i meningokoki).
      Dzisiaj Majusia jest dzieckiem autystycznym...
      Oczywiście nie ma niepodważalnych dowodów na to, że autyzm WYWOŁUJĄ
      szczepionki (a dokładnie rtęć, która je konserwuje) ale na to, że
      ich NIE WYWOŁUJĄ również nie ma.
      Dlatego swojej młodszej córki na razie nie szczepię (za zgodą
      pediatry). Czekam aż skończy 2 latka, bo około tego wieku z reguły
      występuje regres w rozwoju dzieci autystycznych (BYĆ MOŻE
      spowodowany podawaniem szczepionek). Poza tym Zuzia miała
      pourodzeniowe problemy neurologiczne (napięcie mięśniowe) i
      rehabilitantka absolutnie kazała się wstrzymać ze szczepieniami (do
      ukończenia 3 roku życia).
      Nie ukrywam, że boję się ewentualnych konsekwencji chorób, które
      mogą dotknąć Zuzię ale strach przed zachorowaniem na autyzm jest
      większy...
      • emka_waw Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 11:12
        > Oczywiście nie ma niepodważalnych dowodów na to, że autyzm
        WYWOŁUJĄ
        > szczepionki (a dokładnie rtęć, która je konserwuje) ale na to, że
        > ich NIE WYWOŁUJĄ również nie ma.

        Rozumiem twoją tragedię, ale to tak jakby stwierdzić, że autyzm
        wywołują banany. Bo nie ma niepodważalnych dowodów, że nie wywołują.
        • agamama123 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 11:29
          Nie rozumiesz tej tragedii...
          Tak jak ja jej nie rozumiałam dopóki w poradni genetycznej nie spytano mnie czy
          dziecko było szczepione p.odrze+różyczce+śwince...
          Tak, mam dziecko z cechami autyzmu...mam ja i wielu innych rodziców z Ośrodka
          Wczesnej Interwencji...Ci rodzice mieli zdrowe dzieci...mniej więcej do momentu
          podania szczepionki...
          Nikt nie powie: tak, to szczepionka wywołała problem...Ale też nikt nie
          zaprzeczy, że mogło być inaczej.
          Najmłodszego dziecka nie zaszczepiłam. Czekam na sprowadzenie z zagranicy
          pojedynczej szczepionki p. śwince i to ją podam jako dawki przypominające
          starszakom a najmłodszemu zamiast MMR czy Priorix. Już nie zaryzykuję.
          • protozoa Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 11:34
            Podaj choć jeden przekonywujący DOWÓD na to, że autyzm ma bezpośredni związek ze
            szczepionką.
            Czy te dzieci gdyby NIE BYŁY szczepione nie miałyby cech autyzmu? Tego nikt nie wie.
            Współczuję, rozumiem, ze rodzice chcą szukać winnego, ale jesli chociaz jedno
            dziecko zachoruje, bo nie zostanie zaszczepione bierzesz na swoje sumienie
            odpowiedzialność.
            • agamama123 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 11:44
              Podaj mi choć JEDEN dowód na to, że to nie szczepionka zaszkodziła mojemu synowi...
              Starszy był zaszczepiony bo tak trzeba, bo jak już można było go wreszcie go
              szczepić (w odpowiednim momencie od korekcji wady serca) to jak wściekła
              pilnowałam wszystkich terminów szczepień. Młodszy urodził się jako dziecko
              zdrowe, 10 pkt Apgar. Miał co prawda problem z napięciem mięśni ale bez cech
              uszkodzenia CUN - potwierdziło to 6 usg przezciemiączkowych. Do 2 urodzin
              umysłowo rozwijał się prawidłowo. W 6 tygodni po podaniu szczepionki bardzo się
              rozchorował - mega wysokie temperatury, problemy z mięśniami. Był szpital i brak
              diagnozy. A potem... potem to już nie było to samo dziecko... W Synapsisie
              powiedziano nam, że w takim przypadku wykonuje się rezonans głowy - jeśli nie
              wykaże niepokojących zmian związanych z np niedotlenieniem to wtedy brany jest
              pod uwagę autyzm. Miesiąc póxniej była wizyta w poradni genetycznej - i skoro
              genetycy pytali o tą szczepionke i ewentualne powikłania po niej to chyba tak
              zupełnie bezpodstawinie tego nie robili?
              Mój syn jest chory. A był zdrowy. Czy byłby autystykiem bez podania tej
              szczepionki? Czy rozchorowałby się bez szczepionki? Cechy autyzmu pojawiają się
              z czasem - mój syn z wysokiej temperatury wyszedł z zanikiem mowy.... Bez cech
              uszkodzenia mózgu.
              • emka_waw Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 12:38
                > Podaj mi choć JEDEN dowód na to, że to nie szczepionka zaszkodziła
                mojemu synow
                > i...

                BŁĘDNE rozumowanie. W ten sposób mogę ja powiedzieć: podaj mi choć
                jeden dowód, że twojemu synowi nie zaszkodziło naszpikowane chemią
                jedzenie.

                W 6 tygodni po podaniu szczepionki bardzo się
                > rozchorował - mega wysokie temperatury, problemy z mięśniami. Był
                szpital i bra
                > k
                > diagnozy.

                Na co była ta szczepionka?

                A potem... potem to już nie było to samo dziecko... W Synapsisie
                > powiedziano nam, że w takim przypadku wykonuje się rezonans głowy -
                jeśli nie
                > wykaże niepokojących zmian związanych z np niedotlenieniem to
                wtedy brany jest
                > pod uwagę autyzm.

                I co pokazał rezonans?

                Miesiąc póxniej była wizyta w poradni genetycznej - i skoro
                > genetycy pytali o tą szczepionke i ewentualne powikłania po niej
                to chyba tak
                > zupełnie bezpodstawinie tego nie robili?

                Tylko o to pytali? Wątpię. O co jeszcze pytali?

                > Mój syn jest chory. A był zdrowy.

                Był? Tego nie wiemy. Wyglądał na zdrowego, ale czy był zdrowy...?
                Sama napisałaś: cechy autyzmu pojawiają się z czasem.
              • sanciasancia Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 13:22
                >Miesiąc póxniej była wizyta w poradni genetycznej - i skoro
                > genetycy pytali o tą szczepionke i ewentualne powikłania po niej to chyba tak
                > zupełnie bezpodstawinie tego nie robili?
                Dlaczego nie?
                Mogli to zrobić np. dlatego, że jak robili doktorat w latach 90-tych to jeszcze
                Lancet czytali, a potem już przestali. Mogli coś usłyszeć i już potem nie
                inwestygować. Albo mogli się opierać na dowodzie anegdotycznym.
                Kilkukrotnie w poradni genetycznej byłam bardziej obkuta z zagadnienia niż
                konsultujący mnie lekarz. Kiedyś nawet podrzuciłam mojemu lekarzowi najnowsze
                publikacje ze statystykami stratności przy amniopunkcji, bo przed własną
                zrobiłam sobie przegląd literaturowy, żeby wiedzieć jak sprawa wygląda.
            • gabi683 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 16.11.09, 15:59
              protozoa napisała:

              > Podaj choć jeden przekonywujący DOWÓD na to, że autyzm ma
              bezpośredni związek z
              > e
              > szczepionką.
              > Czy te dzieci gdyby NIE BYŁY szczepione nie miałyby cech autyzmu?
              Tego nikt nie
              > wie.
              > Współczuję, rozumiem, ze rodzice chcą szukać winnego, ale jesli
              chociaz jedno
              > dziecko zachoruje, bo nie zostanie zaszczepione bierzesz na swoje
              sumienie
              > odpowiedzialność.

              proponuje poczytac
              www.autyzm-szczepienia.eu/uploads/List_do_wakcynologow_poprawiony%5B3%5D%
              20adobe.pdf
          • asia_i_p Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 11:36
            Ja słyszałam wersję, że autyzm ma się od urodzenia, tylko ukryty, a szczepionka
            może przyspieszyć ujawnienie się choroby.
            • marychna31 Asiu 04.11.09, 21:08
              Dokładnie nie wiadomo ale obecnie się uważa, że PODATNOŚĆ na autyzm się
              dziedziczy a potem niektóre czynniki, jeśli trafią na osobę z odziedziczoną
              podatnością, mogą autyzm wywołać.
          • emka_waw Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 12:30

            > Nikt nie powie: tak, to szczepionka wywołała problem...Ale też
            nikt nie
            > zaprzeczy, że mogło być inaczej.

            Analogicznie wygląda sprawa z:
            - zanieczyszzeniem środowiska
            - chemią w produktach spożywczych
            - nieodkrytymi skutkami ubocznymi leków wszelakich
            - melaminą w mleku dla niemowląt
            - itede, itepe...

            Rozumiem, że chcesz znaleźć "winnego" choroby dziecka, ale zwalanie
            wszystkiego na szczepionki, bez żadnych dowodów, może okazać się nie
            tylko błędne, ale i brzemienne w skutkach dla twoich dzieci w
            przyszłości, i twoich przyszłych dzieci.
            • agamama123 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 12:36
              Właściwie to mogłabym olać sprawę i powiedzieć - aha, trudno ma autyzm i tyle.
              Ale on był zdrowy. Coś się zadziało i przestał być. Jako rodzić mam prawo
              wiedzieć prawda? Tak samo jak ty pewnie zastanawiałabyś się dlaczego chore jest
              twoje dziecko. I gdybyś miała choć cień wątpliwości to czy mimo wszystko, dla
              dobra ogółu ryzykowałabyś zdrowiem własnego dziecka?
              Nikt kto osobiście się z tym problemem nie zetknął nie zrozumie. Wiem, że
              nagorsze dla mojego syna byłoby zachorowanie na świnkę i właśnie dlatego na tą
              świnkę zostanie zaszczepiony. Ale nie skumuluję szczepionki, nie zaszczepię MMR
              ani Priorix. Wszystkie inne szczepienia, które powinien mieć - ma. Ta jedna,
              kontrowersyjna może być większym zagrożeniem niż pomocą. Tak, będę chuchać na
              zimne bo mając TAKIE dziecko i kontaktując się z rodzicami TAKICH dzieci wiem,
              że ryzyko istnieje.
              • emka_waw Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 12:41
                Dla jakiego dobra ogółu? Dla dobra własnego dziecka podejmuję
                decyzje o szczepieniach, nie dla "ogółu".

                Owszem chciałabym wiedzieć. WIEDZIEĆ, a nie opierać się na
                niepotwierdzonych hipotezach.
              • woman_in_love ostatnio byl artykul, ze slodziki w zywnosci 03.11.09, 13:25
                uszkadzaja nerki. Wczesniej byla tez mowa ze moga powodowac raka i
                uszkodzenia neurologiczne. Bardziej mi to pasuje jako przyczyna
                autyzmu niz szczepionka.

                Dziecko nie musialo tego zjesc, wystarczy ze sama sie najadlas, a
                czasami trudno dociec, czy w zywnosci jest cukier czy jakies E bo
                producenci tez oklamuja.
                • agamama123 Re: ostatnio byl artykul, ze slodziki w zywnosci 03.11.09, 14:20
                  Fajnie...czyli na jakiś E zwalić winę można... na wprowadzone do organizmu,
                  skumulowane 3 wirusy już niesmile
                  Nigdzie nie napisałam, że nie szczepię dzieci. Szczepię, dbam o ich zdrowie. Ale
                  w tym jednym przypadku mam wielkie wątpliwości, których nie są w stanie rozwiać
                  nawet specjaliści a już na pewno nie mamy na forum internetowym które osobiście
                  z problemem się nie zetknęły.
                  • woman_in_love linki do artykulow 03.11.09, 14:51
                    specjalnie dla ciebie linki:

                    www.grazingsheep.com/artp/nauka/2003/2003_aspartam.htm
                    www.wegetarianie.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=324

                    Generalnie pojawia sie wiele publikacji, ze aspartam to
                    neurotoksyna - dlatego latwiej mi uwierzyc ze to ona powoduje autyzm
                    niz jakas szczepionka.
                  • protozoa Re: ostatnio byl artykul, ze slodziki w zywnosci 03.11.09, 15:05
                    Wątpliwości możesz mieć - Twoja sprawa. Natomiast czy możesz siać niepokój wśród
                    innych matek - to juz mam watpliwości.
                    Twoja rodzinę spotkało nieszczęście, szukasz winnych/winnego. Jestem wstanie to
                    zrozumieć. Szukasz odpowiedzi na nurtujący Cie już do końca zycia problem u
                    specjalistów i "specjalistów", w literaturze, internecie itd. To normalne. I tu
                    kończy się to co rozumiem. Piszesz, że BYĆ MOŻE Twoje dziecko zachorowało,
                    przestało normalnie rozwijac się po szczepieniu. Przeczyta to jakaś e-mama,
                    która uczepi się tego przypadku. Uczepi i nie zaszczepi ( rym niezamierzony).
                    I.....będzie miała pecha, jej dziecko zachoruje na odrę lub świnkę. Pech będzie
                    tym większy, że dojdzie do bardzo częstych powikłań. Nikt Ci oczywiście nie
                    udowodni, ze miałaś posredni udział w nieszczęściu innej rodziny, ale tak będzie.
                    Nie ma dowodów, stwierdzonych naukowo, ze MMR powoduje autyzm. I póki co tego
                    się trzymajmy.
                  • woman_in_love dodatki 03.11.09, 15:26
                    "Prawdziwym problemem stają się zaburzenia neurologiczne, np.
                    ciężkie napady padaczki, uszkodzenia mózgu ze złośliwymi guzami
                    włącznie, ADHD, autyzm, depresje, nowotwory takie jak
                    chłoniaki, deformacje płodów, wady wrodzone u dzieci i wiele, wiele
                    innych równie poważnych problemów. A wszystko to za sprawą
                    wszechobecnego aspartamu
                    , dodawanego do wszystkich istniejących
                    na rynku produktów spożywczych, takich jak płatki śniadaniowe,
                    chipsy, ketchupy, majonezy, a co gorsze do leków, witamin i środków
                    odżywczych, w tym również dla niemowląt i małych dzieci.

                    Zrodlo:
                    wolnemedia.net/?p=4709
                    Takze bardzo prosze nie siejcie tej paniki ze szczepionkami, dopoki
                    jecie aspartam!!
              • michalinka75 Agamamo, ja Cie rozumiem! 03.11.09, 23:36
                Mój starszy, wspaniale rozwijający się syn nagle zaczął cofac się w rozwoju w 14 miesiącu życia - po szczepieniu na odrę. Jest dzieckiem autystycznym. Teraz u najmłodszego zaobserwowałam cechy, które mogą świadczyc o skłonnosci do autyzmu, datego nie zaszczepiłam go MMR i nie zamierzam. Mam w tej kwestii pełne poparcie pediatry i neurologa, a nawet psychologa z Poradni. Żadnych szczepień!!
                Może uda nam się zatrzymać to cholerstwo
                Trzymaj sie cieplutko!!
                • agamama123 Re: Agamamo, ja Cie rozumiem! 04.11.09, 10:06
                  Trzymam kciuki za Twoich synków i wierzę, że będzie dobrzesmile
            • gabi683 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 16.11.09, 16:01
              Najbardziej
              niepokojącym zjawiskiem jest obserwowany prawie na całym świecie
              kilkunastokrotny wzrost
              zachorowań na choroby psychoneurologiczne (autyzm, ADHD,
              upośledzenie umysłowe, padaczka i inne)
              w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci. Znamiennym jest to, że w
              latach 1990, w których nastąpił
              najbardziej dramatyczny wzrost tych zachorowań, amerykańskie agencje
              federalne FDA (Food and
              Drug Administration) i CDC (Centers for Disease Control and
              Prevention) zaleciły stosowanie kilku
              nowych szczepionek niemowlęcych (Wzw B dla noworodków, HiB,
              Varicella, Hep A, Rota), z których
              co najmniej dwie zawierały thimerosal, co znacząco zwiększyło ilość
              wstrzykiwanej niemowlętom rtęci.
              W związku z tym pojawiła się hipoteza, że odpowiedzialny za wzrost
              tych chorób może być thimerosal ze
              szczepionek. Ilość organicznej rtęci, na którą eksponowany jest
              człowiek, uważana za bezpieczną przez
              EPA (Environmental Protection Agency), wynosi 0,1 μg/kg/dzień
              (www.epa.gov/iris/subst/0073.htm), podobne są normy
              europejskie. Natomiast łączna jej ilość,
              którą jednorazowo wstrzykiwano niemowlętom w 3 szczepionkach - DTP,
              Hib i Hep B - wynosiła 62,5
              μg, co dla 5-kilogramowego niemowlęcia 125 razy przekraczało
              bezpieczne dawki.

              kawalek listu dr Majewskiej
          • mamand Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 13:10
            > Tak jak ja jej nie rozumiałam dopóki w poradni genetycznej nie
            spytano mnie czy
            > dziecko było szczepione p.odrze+różyczce+śwince...

            akurat szczepionka MMR-II nie zawiera rtęci i jest podawana w wykazie
            "bezpiecznych" szczepionek

            www.autyzmpomoc.org.pl/bezpieczne%20szczepionki.htm
      • protozoa Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 11:31
        Nie ma żadnych dowodów, ze autyzm wywołuje: hałas, zanieczyszczenie środowiska,
        nerwowa matka w czasie ciąży, dieta ubogo białkowa, itd. Nie ma też żadnych
        dowodów, ze jest odwrotnie.
        Autyzm jest niezbadany, jest wiele teorii na jego temat jedne bardziej inne
        mniej prawdopodobne.
        Współczuję, ale nieszczepienie jest naprawdę groźne.
        • kocianna Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 11:39
          Nie zaszczepię dziecka na gruźlicę, a potem zatrudnię panią do sprzątania z
          Ukrainy, i oczywiście nie zapłacę jej za rtg.

          A za naszą wschodnią granicą gruźlica to poważny problem...
          • zebra51 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 11:44
            Znam dzieko, które nie zostało zaszczepione na odrę i mając 2,5 roku
            na nią zachorowało. Już ponad rok pozostaje pod opieką poradni
            neurologicznej, wciąż na lekach. Dziecko zaraziło się i zachorowało
            na odrę podczas pobytu za granicą.
            • maadzik3 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 03.11.09, 13:43
              Odre mial chlopiec w klasie mojego syna. Na szczescie bez powiklan. Po pierwszej
              dawce MMR przed druga. Obecnie w UK notuje sie okolo 1000 przypadkow odry
              rocznie z uwagi na to ze czesc rodzicow nie szczepi. W Irlandii tez troche tego
              jest. Tymczasem polscy pediatrzy mowia ze odry od kilkunestu lat nie widzieli,
              ale gdy zaprzestaniemy szczepien ona wroci. A bywa niebezpieczna.
          • morekac Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 16.11.09, 15:18
            Wbrew pozorom - w Polsce także występuje.
    • woman_in_love szczepienia a film SICKO 03.11.09, 13:56
      Nie wiem, czy ktos ogladal film SICKO o amerykanskiej sluzbie
      zdrowia. W kazdym razie dla wierzacych w spiski, pojawilo sie
      wyjasnienie nagonki na szczepionki, zwiazane poniekad z
      zaprezentowanymi w tym filmie tezami.

      Otoz szczepionki sa skuteczne, co potwierdzone zostalo empirycznie -
      obserwujac dane dotyczace wystepowania chorob kiedys i dzis, na
      ktore sie szczepi (oczywiscie sa wyjatki jak srednio skuteczne
      szczepionki na grype). Dlatego szczepionki sa "promowane" przez ONZ
      i kraje, ktore placa za publiczna sluzbe zdrowia. Dlatego firmy
      farmaceutyczne sa niejako zmuszane do ich opracowywania - takze
      finansowo, bo dostaja na to subwencje i dotacje + poprzez nacisk
      opini publicznej.

      No i dla wierzacych w spiski - szkodliwosc szczepionek jest
      rozglaszana specjalnie, wlasnie przez firmy farmaceutyczne. Po co?
      Zeby przestraszyc ludzi. Znacznie bardziej oplaca sie im bowiem
      leczyc niz zapobiegac. Przeciwnicy szczepien czesto mowia, ze
      promowanie szczepionek to chec zysku, tylko ze szczepionka na taka
      gruzlice to grosze. Leczenie zas idzie w tysiace dolarow.
      Dotyczy to zwlaszcza USA, gdzie ubezpieczyciele (czesto powiazani
      kapitalowo z firmami farmaceutycznymi) nie sfinansuja leczenia jesli
      nie bylo szczepien (zobaczcie w SICKO jak slicznie potrafia sie
      wywinac zapisami prawnymi by nie zaplacic), wiec ani oni ani firma
      farmaceutyczna nic nie straca. Zatem leczenie to czysty zysk i im
      wiecej chorych tym lepiej.
      • bozenka12 Re: szczepienia a film SICKO 03.11.09, 18:44
        a ja pracowalam kiedys z dziecmi z powiklaniami poszczepiennymi.W
        kartotece jak byk, czarno na bialym mialy wypisana przez lekarzy
        diagnoze powiklania poszczepienne plus konkretny problem. Nie byla
        to wesola praca. I wbrew pozorom pracy nam nie brakowalo, bo tych
        dzieci niestety nie bylo az tak malo. I tak jak wiele z was tu
        pisze, ze glupota jest nie szczepic, wedlug mnie glupota jest
        uwazac, ze nie ma zadnego problemu i wszelkie nagonki na szczepionki
        to bzdury.
        Sa plusy i minusy szczepien, czy zaszczepisz dziecko czy nie, zawsze
        narazasz je na jakies ryzyko. Wydaje mi sie, ze warto rozpatrzyc za
        i przeciw i podjac decyzja co robimy. Wiem, ze matki, ktore nie
        szczepia nie robia tego bo sa glupie, robia to po stranannym
        przestudiowaniu tematu.
        • protozoa Re: szczepienia a film SICKO 03.11.09, 19:14
          Jestem lekarzem ( co prawda nie pediatrą) od ponad dwudziestu lat. Pracuje w
          szpitalu klinicznym. Moja matka jest pediatrą, ukończyła studia w 1964 roku,
          jeszcze praktykuje. Pediatrą jest również moja babcia - osoba starsza aczkolwiek
          nie dementywna.
          Żadna(!!) z nas nie widziała powaznych powikłań poszczepiennych. Nigdy.
          Były - zwłaszcza po odrze wyprodukowanej w ZSRR- a więc dawno temu- drgawki i
          odczyn, była gorączka - szczególnie po krztuścu, była biegunka po polio. Były
          tez silne, przemijające odczyny po....ospie szczepionej w czasie epidemii we
          Wrocławiu na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. I tyle. Wszystkie
          te odczyny poszczepienne były przykre, ale krótkotrwałe i przemijające.
          Moja babcia , mama w mniejszym stopniu, widziała skutki przebycia polio. Dziś są
          to osoby 50-60 letnie na wózkach z głodową rentą. Obie widziały powikłania po
          odrze, głuchote po powikłaniach świnki.
          Ja mam do czynienia z ludźmi z marskością wątroby po przechorowaniu wzwB , które
          można szczepic i C, na które szczepień nie ma.
          Widziałam zapalenie opon mózgowych po ukąszeniu kleszcza. Widziałam dzieci
          odwodnione w wyniku przebiegu biegunki rotawirusowej.
          Szczepić czy nie? Chyba każdy rozsądny człowiek zna odpowiedź na to pytanie.
          P.S. Ciekawe skąd takie dysproporcje w obserwacjach dzieci z powikłaniami
          poszczepiennymi? Ty aż z nimi pracowałaś, ja nawet ich nie widziałam.
          • gabi683 Re: szczepienia a film SICKO 16.11.09, 16:08
            protozoa napisała:

            > Jestem lekarzem ( co prawda nie pediatrą) od ponad dwudziestu lat.
            Pracuje w
            > szpitalu klinicznym. Moja matka jest pediatrą, ukończyła studia w
            1964 roku,
            > jeszcze praktykuje. Pediatrą jest również moja babcia - osoba
            starsza aczkolwie
            > k
            > nie dementywna.
            > Żadna(!!) z nas nie widziała powaznych powikłań poszczepiennych.
            Nigdy.
            > Były - zwłaszcza po odrze wyprodukowanej w ZSRR- a więc dawno temu-
            drgawki i
            > odczyn, była gorączka - szczególnie po krztuścu, była biegunka po
            polio. Były
            > tez silne, przemijające odczyny po....ospie szczepionej w czasie
            epidemii we
            > Wrocławiu na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. I
            tyle. Wszystki
            > e
            > te odczyny poszczepienne były przykre, ale krótkotrwałe i
            przemijające.
            > Moja babcia , mama w mniejszym stopniu, widziała skutki przebycia
            polio. Dziś s
            > ą
            > to osoby 50-60 letnie na wózkach z głodową rentą. Obie widziały
            powikłania po
            > odrze, głuchote po powikłaniach świnki.
            > Ja mam do czynienia z ludźmi z marskością wątroby po
            przechorowaniu wzwB , któr
            > e
            > można szczepic i C, na które szczepień nie ma.
            > Widziałam zapalenie opon mózgowych po ukąszeniu kleszcza.
            Widziałam dzieci
            > odwodnione w wyniku przebiegu biegunki rotawirusowej.
            > Szczepić czy nie? Chyba każdy rozsądny człowiek zna odpowiedź na
            to pytanie.
            > P.S. Ciekawe skąd takie dysproporcje w obserwacjach dzieci z
            powikłaniami
            > poszczepiennymi? Ty aż z nimi pracowałaś, ja nawet ich nie
            widziałam.





            Tak szczepic i nabijac kase pare reklam z umierajacym dzieckiem a
            rodzice szalej ,na podstawowe choroby powinno sie szczepic
            pozostalae to zbeden wywalanie kasy prawda2.info/viewtopic.php?
            t=8877
            • gabi683 Re: szczepienia a film SICKO 16.11.09, 16:09

              prawda2.info/viewtopic.php?t=8877


              https://www.suwaczki.com/tickers/km5s9vvj69kqadfm.png
        • vre-sna Re: szczepienia a film SICKO 03.11.09, 19:24
          Jakie Wy jesteście wredne...
          Agamamo123 - doskonale Ciebie rozumiem. Też miałam obawy przed
          MMRII. Zaszczepiłam, ale tez miałam watpliwości. Gdyz moje dziecko
          juz wtedy wydawało sie, że jest inne. Nic sie nie stało - jednak
          ostatnio miałam wielki dylemat - zaszczepic córke przeciwko wirusowi
          grypy czy nie? Zaszczepiłam - ona ma porąbana odporność - po prostu
          sie o nia boję...
          Bardzo Ci współczuję, że dotknęła Was taka tragedia... Nikt, kto nie
          ma przewlekle chorego dziecka NIGDY nie zrozumie mamy, która sie z
          takim problemem boryka.
        • ib_k Re: szczepienia a film SICKO 03.11.09, 20:14
          bozenka12 napisała:

          > a ja pracowalam kiedys z dziecmi z powiklaniami poszczepiennymi.W
          > kartotece jak byk, czarno na bialym mialy wypisana przez lekarzy
          > diagnoze powiklania poszczepienne plus konkretny problem

          czy mogłabyś przytoczyć jakie to powikłania i jaki miały wpływ na "konkretny problem"?
          • bozenka12 Re: szczepienia a film SICKO 03.11.09, 20:31
            przewaznie powiklania zaczynaly sie tak samo. Wysoka goraczka tuz
            po podaniu szczepionki. Po jakims czasie, czesto pobycie w szpitalu,
            goraczka byla do opanowania, pozostaly jednak problemy. Padaczka,
            utrata kontaktu z otoczeniem, objawy podobne do schizofrenii, napady
            lekowe, halucynacje. Mielismy tez chlopca, ktoremy po szczepionce
            wypadly wszystkie wlosy, lacznie z rzesami i brwiami. I nigdy juz
            nie odrosly. No i tez mialam kontakt z mama, ktorej coreczka,
            paromiesieczna zmarla w ta sama noc kiedy byla zaszczepiona.
            • ib_k Re: szczepienia a film SICKO 03.11.09, 20:34
              bozenka12 napisała:
              ....
              i mówisz że jakikolwiek lekarz bez szczegółowych badań połączył wymienione przez ciebie objawy z przebytym szczepieniem?
              • bozenka12 Re: szczepienia a film SICKO 03.11.09, 20:39
                a gdze napisalam, ze bez badan. te dzieci byly bardzo szczgolowo
                badane. rowniez byly badania na zawartowc rtecie w organizmie.
    • magdziol18 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 04.11.09, 02:26
      nie szczepie, jestem ciekawa ile mam ktore szczepia czyta sklad tych
      szczepionek i np wie, ze poziom aluminium w nich jest strasznie
      wysoki
      kto ma dostep polecam ksiazke Robert Sears The Vaccine Book - to nie
      jest ksiazka, za ani przeciw,tylko w jasny sposob opisuje choroby i
      szczepienia
      • mariolka55 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 04.11.09, 10:02
        ale pytanie było :

        "Wczoraj dowiedzialam sie że moi znajomi ktorzy mają 8-mio miesięczne
        dziecko nie szczepią go. Na nic, absolutnie na nic, nawet
        tzw."obowiazkowe", ktore podobno nie są juz "obowiązkowe"...
        Co o tym myślicie? "

        i do tego się odniosłam,ze głupota ludzka nie ma granic

        a Wy uczepiłyście się jednej kontrowersyjnej szczepionki MMRII !
        jezeli chodzi o tą szczepionkę ,to sama miałam wątpliwości ,dużo czytałam i
        odciągałam szczepienie dosyc długo
        w końcu zdecydowałam się na priorix
        u nas po żadnym ze szczepień nic się nie działo i nie słyszałam (ani moja
        doktorka z długim stażem) o przypadku ,żeby jakies dziecko po szczepieniu się
        pochorowało....
    • mary_lu Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 04.11.09, 17:26
      Niezmiennie dziwią mnie wyznania takich osób, jak pani pediatra w
      trzecim pokoleniu, które nigdy nie widziały problemów
      poszczepiennych... Może specjalnie wzrok odwracały?

      Po szczepieniu na WZWB miałam takie zaostrzenie choroby z
      autoagresji, że prawie wyłysiałam. Mojej siostrze po szczepieniu p.
      grypie też zaostrzyła się choroba z autoagresji, tak poleciały jej
      płytki krwi, że już bardzo marnie z nią było, teraz hematolog
      zabrania jej się szczepić.

      Mam dziewięciomiesięczne dziecko, szczepię według kalendarza, ale z
      duszą na ramieniu. Bezskutecznie próbowałam znaleźć lekarza, który
      sensownie rozłożyłby te szczepienia w czasie. Żadnych
      nieobowiązkowych szczepionek nie kupuję, ale te "państwowe"
      zastępujemy lepszymi, odpłatnymi.

      Ostatnio mój synek był drugi raz hospitalizowany (z powodu ZUM),
      lekarka prowadząca robiła dokładny wywiad na temat szczepień.
      Powiedziałam, że na pneumo/meningokoki nie zaszczepię, bo boję zbyt
      wielu szczepień z powodu chorób autoimmunologicznych w rodzinie.
      Przytakneła, że dobrze. Opowiedziałam, ze rotawirusa przeszedł
      podczas poprzedniego pobytu w szpitalu, na szczęście tak łagodnie,
      ze nawet nie była potrzebna kroplówka.

      Co było napisane wielkimi literami na końcu wypisu ze
      szpitala? "ZALECANE SZCZEPIENIE P. PNEUMOKOKOM I ROTAWIRUSOM"...
      • gabrielle76 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 04.11.09, 18:19
        a ja uwazam ze kazda mama wie co najlepsze dla jej dziecka, kazdy rodzic ma
        prawo zadecydowac czy szczepi czy nie swoje dziecko.
        • mary_lu Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 04.11.09, 19:20
          Mnie się nie wydaje, że każda kobieta w momencie zapłodnienia nagle
          staje się wszechwiedząca...

          Dlatego chciałabym informacje o szczepieniach uzyskiwać od
          fachowców - którymi jedynie mogą być lekarze. Tyle, że ciągle mam
          wrażenie, że wysłuchuję jedynie drętwych regułek pochodzacych od
          przedstawicieli firm farmaceutycznych.
          • bozenka12 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 04.11.09, 19:35
            lekarz tez czlowiek, moze sie mylic. Medycyna ciagle sie zmienia. To
            co zalecano nawet tylko 20 lat temu, teraz medycyna sie z tego
            wycofuje (np. kiedys popularne byly antybiotyki, zapisywane przez
            LEKARZY praktycznie na kazde gowienko). Dlatego zastanawia mnie taka
            slepa wiara w lekarza, ktory przeciez powiedzial, ze cos jest ok.
            U nas np. przed kazdym szczepieniem jest dawana rodzicom lista
            potencjalnych skutkow ubocznych, lacznie z bardzo rzadkim, ale
            jednak zdarzajacym sie skutkiem...smiercia. Rodzic musi podpisac
            papier, ze przeczytal i ze mimo wszystko zgadza sie na szczepienie
            dziecka. W ten sposob lekarze maja zapewnione bezpieczenstow, nikt
            ne bedzie ich sadzil jakby co.
            I jak myslicie, czemu daja rodzicom ten paier do podpsania?
            Nie mieszkam w Polsce, tu nam daja te papierki przed KAZDA
            szczepionka u KAZDEGO lekarza.
            Gdyby szczepionki byly tak super bezpieczne, to po co im papierek?
            • bozenka12 Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 04.11.09, 19:39
              a jeszcze dodam, ze ja, w zwiazku ze szkola , ktora niedawno
              konczylam i potem z wykonywanym zawodem, obracalam sie na okraglo w
              srodowisku lekarskim. W tamtym tez okresie mialam malutkie dzieci,
              temat szczepien byl dla mnie istotny. I nie spotkalam lekarza, czy
              pielegniarki, ktorzy by nie mieli choc kilka opowiesci z wlasnego
              zycia lekarskiego wzietych, o powiklaniach po szczepionkach. Dlatego
              tez sie BARDZO dziwie pani doktor (trzecie pokolenie), u ktorej nikt
              w rodzinie nigdy nie slyszal o takich powiklaniach.
    • mynia_pynia Re: szczepienia obowiązkowe - czy szczepic?? 04.11.09, 19:49
      Jak urodzę dziecko to nie zaszczepie go na większość uleczalnych
      chorób.


      Ja byłam szczepiona terminowo na wszystko, czy jestem uodporniona -
      nie wiem, ale żadnej blizny nie mam, a jak mierzyli ranki czy gulki
      to nigdy mój wynik nie trzymał się w normie, czyli szczepionka mnie
      nie uodporniła.

      Jako świadoma dorosła osoba nie zaszczepie się na ochotnika, jeśli
      przyjdą z białym kaftanem to im się poddam wink (trwam w tym
      postanowieniu od 13 lat).

      Pytałam męża, bo on szczepiony za dorosłego człowieka czy jest pewne
      na 100% że nie złapie tych chorób - nie, więc po co, dlaczego?
    • emka_waw O szczepionce rzekomo wywołującej autyzm. 16.11.09, 11:01
      "Wysokie obcasy" z 14 listopada, rozmowa z Dr n. med. Wojceichem
      Feleszko, pediatrą immunologiem, cytat:

      "Impuls, który zapoczątkował ruchy antyszczepionkowe, był naukowym
      szalbierstwem. W 1998 roku brytyjski lekarz dr Andrew Wakefield
      opublikował w prestiżowym piśmie naukowy "Lancet" sugestie, jakoby
      szczepionka MMR (odra, świnka, różyczka) powodowała autyzm u dzieci.
      Potem wyszło na jaw, że w rzeczywistowści był motywowany i opłacany
      przez grupę rodziców dzieci chorych na autyzm, którzy potrzebowali
      dokumentacji medycznej, by przekonać sąd do przyznania im
      odszkodowań od producentów szczepionek. (...) Następne dziesiątki
      badań zaprzeczały obserwacjom Wakefielda. A "Lancet" przeprosił za
      publikację"

      Do rozważenia.
      • gabi683 Re: O szczepionce rzekomo wywołującej autyzm. 16.11.09, 16:13
        emka_waw napisała:

        > "Wysokie obcasy" z 14 listopada, rozmowa z Dr n. med. Wojceichem
        > Feleszko, pediatrą immunologiem, cytat:
        >
        > "Impuls, który zapoczątkował ruchy antyszczepionkowe, był naukowym
        > szalbierstwem. W 1998 roku brytyjski lekarz dr Andrew Wakefield
        > opublikował w prestiżowym piśmie naukowy "Lancet" sugestie, jakoby
        > szczepionka MMR (odra, świnka, różyczka) powodowała autyzm u
        dzieci.
        > Potem wyszło na jaw, że w rzeczywistowści był motywowany i
        opłacany
        > przez grupę rodziców dzieci chorych na autyzm, którzy potrzebowali
        > dokumentacji medycznej, by przekonać sąd do przyznania im
        > odszkodowań od producentów szczepionek. (...) Następne dziesiątki
        > badań zaprzeczały obserwacjom Wakefielda. A "Lancet" przeprosił za
        > publikację"
        >
        > Do rozważenia.


        I tu jest odpowiedz....
        >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka