Dodaj do ulubionych

Poziom nauczycieli

02.11.09, 14:28
Nie wiem, czy to ja mam tylko takie wrażenie, ze coraz więcej jest
nauczycieli niedouczonych.
Moja mama pracowała w szkole z młodą nauczycielką - polonistką, która
mówiła "pani drzwi nie zamkła" i "będziemy oglądali telewizor". Było
to warszawskie liceum, uczniowie wyli ze śmiechu. Na szczęście pani
długo w szkole nie popracowała.
Ostatnio mój mąż był na zebraniu w szkole, nagle wpadła nauczycielka
z równoległej klasy. Mówiła coś podobno przez piętnaście minut,z błędami gramatycznymi i tak nieskładnie, ze nikt nie mógł zrozumieć o
co jej chodzi. Potwierdziła to moja koleżanka, która była na tym
zebraniu. Pani nie dość, ze robiła błędy gramatyczne, to mówiła
"chcielysmy", "zrobylyśmy"...
Dlaczego zatrudnia się takich nauczycieli? Dlaczego są nietykalni?

Moje dziecko przyniosło ze szkoły dyplom z gotowym nadrukiem - w tekście był błąd gramatyczny, nikt nie zauważył, poszło w świat.
Od wychowawczyni wiadomość dla rodziców z błędem ortograficznym...


Obserwuj wątek
    • zlosliwe_malpisko Re: Poziom nauczycieli 02.11.09, 14:48
      odkąd zdobycie wykształcenia przestało zależeć od poziomu wiedzy a
      zaczęło od poziomu czesnego - to było po prostu do przewidzenia.
      Niestety.
      Poziom intelektualny wszystkich "wykształciuchów" spadł drastycznie
      i nic na to nie poradzisz.
      • kachwi1 Re: Poziom nauczycieli 02.11.09, 14:58
        Niestety. Pani ucząca moje dziecko języka polskiego mówi: "tu
        pisze", "przeglądnąć", "otwarłam". Koszmar. Zmiana szkoły nie da
        gwarancji na nauczycieli, którzy posługują się poprawną polszczyzną.
        • alexa0000 Re: Poziom nauczycieli 02.11.09, 16:23
          A przeglądnąc i otwarła nie sa poprawne?
          • kawka74 Re: Poziom nauczycieli 02.11.09, 17:46
            smile
            Zdaje się, że nawet 'tu pisze' nie jest już tak tępione.
            • alexa0000 Re: Poziom nauczycieli 02.11.09, 18:03
              Wkurzające bywa poprawianie cudzych błędów.Ale poprawianie bez
              sprawdzenia tego, czy ma się rację jest nawet zabawnesmile
              • kachwi1 Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 11:43
                Przeglądnę - przejrzę, itd. Nie są to formy równorzędne. Oglądnąć,
                przeglądnąć, wyglądnąć są to formy poprawne regionalnie
                (małopolskie). Ja mówię o szkole w Warszawie.
                • alexa0000 Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 12:16
                  Nie jest jednak niepoprawna.Rzadziej spotykana, może brzmiaca gorzej
                  w uszach, ale nie błędna .
                  • kachwi1 Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 12:25
                    o rany...
                    • alexa0000 Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 12:38
                      Kachwi, co do "tu pisze' zgadzam sie. Ale te pozostałe -naprawde,
                      nie wydaje mi sie, żeby była to jakaś tragedia.Gdyby
                      leciały "ręcami", "schódki", "co nie", darłabym może szaty. Sama
                      takie kwiatki słyszałam od swoich polonistek w trakcie mojej
                      edukacji. Żyje i wysławiam sie dość poprawnie. Po prostu uświadom
                      dziecko do preferowanej formy i tyle. Nieraz jeszcze bedziesz
                      prostować błedy nauczycieli.Pozdrawiam.
                      • mamand Re: Poziom nauczycieli 04.11.09, 07:38
                        poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8384
                • kawka74 Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 12:56
                  'Regionalne' nie oznacza 'niepoprawne'. Wylegitymuj polonistkę, może pochodzi z Małopolski i będzie usprawiedliwiona.
    • bacha1979 Re: Poziom nauczycieli 02.11.09, 14:57
      Pamiętam, że na którymś forum natknęłam się na panią, która chwaliła sie, że
      jest nauczycielka, a potem pisała , że ona "wyłancza" światłotongue_outtongue_outtongue_out

      Niestety nie pamiętam nicka tej gwiazdy.smile
      • trzylatka dddddddddddddd 02.11.09, 15:06
        A czego tu się spodziewać.. Wyzsza Szkola. Szkola Wyzsza.
        Pedagogiczne Studium itp... Za moich czasow nastepowal ten przelom.
        Uczyly mnie Panie, ktore teraz maja po 70 lat. Byla dyscypalina,
        Byly rzetelne podstawy, a nie 'po lepkach'.
        Liceum za to, to byla tragedia. Zero ambicji, zero polotu. Pani
        40paro letnia proponowala nam pisanie matur. Za pieniadze. Bardzo
        chciala sie z 16latkami spoufalic.. Ogolnie bylo to zenujace.. Mimo
        ze ta nauczycielka miala solidne wyksztalcenie, to morale u niej
        podupadaly.. Wspolczuje tym malym dizeciom, ktore za podstawy,
        przeze mnie zdobyte na zwyklychl ekach, chlona na ptych prywatnych,
        pozaskzlnych itp.. BO TERAZ LICZY SIE
        KASA
        KASA
        KASA
        KASA
        KASA
        KASA
        kasa!!!!!!!!
        • yoka1 nic dziwnego 02.11.09, 15:50
          poziom nauczania spada z roku na rok, a więc w każdym zawodzie są tacy ludzie "niedokształceni", poza tym, częśc biednych uciemiężonych dzieci z dysleksją/dysortografią itp. kończy studia przeróżne w tym pedagogiczne i zaczynają karierę w różnych miejscach pracy w tym również i w szkole. I potem mamy błędy ortograficzne, gramatyczne, stylistyczne... I obawiam się, że będzie jeszcze gorzej.
          • arwena_11 Re: nic dziwnego 02.11.09, 16:19
            Niestety to chyba jest efekt dostepu do wiedzy dla wszystkich.
            Kiedyś bez matury można było iść na studia, byleby było odpowiednio
            niskie pochodzenie.
            Niestety po wojnie, do miast zjechało większosć mieszkaniców wsi, i
            to nie ci wyksztaceni. Babcia mi opowiadała, że w Warszawie było to
            średnio 90%. Trudno się dziwić, jak ktoś całe życie słyszał w domu
            pójdziem, przyjdziem, albo inne kwiatki, że nie umiał poprawnie
            mówić. Potem rosły pokolenia nauczycieli, którzy nie umieli się
            wysławiać.

            Jeden z moich profesorów na studiach ( nazwisko znane więc nie
            podam ), pytał się studentów "rozumią Państwo? No niestety nie
            rozumią takiego języka. I to nie był młody człowiek, ale dobrze po
            70. A więc profesurę zdobywał za PRL-u i raczej nie za poprawną
            polszczyznę.
            • snob_nad_snoby Re: nic dziwnego 02.11.09, 17:13
              [b]arwena_11 napisała:
              Trudno się dziwić, jak ktoś całe życie słyszał w domu
              > pójdziem, przyjdziem, albo inne kwiatki, że nie umiał poprawnie
              > mówić. Potem rosły pokolenia nauczycieli, którzy nie umieli się
              > wysławiać.
              >
              a ja się z tym absolutnie nie zgadzam, znam wiele osób z bardzo
              prostych domów, które posługują się piękną polszczyzną.
              • arwena_11 Re: nic dziwnego 02.11.09, 17:33
                ale rozróżnij prosty od prostackiego. Niestety w pewnych czasach to
                właśnie prostacy dorwali się do edukacji. I nistety plony tego do
                dzis zbieramy.
        • mankencja Re: dddddddddddddd 02.11.09, 16:40
          wykształciuch się znalazł...

          > Byly rzetelne podstawy, a nie 'po lepkach'.
          morale u niej
          > podupadaly..
          > 40paro letnia

          jeśli to maja być te podstawy, które zdobyłaś na zwykłych lekcjach, o ile poprawnie udało mi się rozszyfrować tajemnicze zwyklychl ekach, to poziom nauczania chyba i wtedy nie był szczególnie wysoki
          • snob_nad_snoby Re: dddddddddddddd 02.11.09, 16:45
            mankencja napisała:

            > wykształciuch się znalazł...
            >
            > > Byly rzetelne podstawy, a nie 'po lepkach'.
            > morale u niej
            > > podupadaly..
            > > 40paro letnia
            >
            > jeśli to maja być te podstawy, które zdobyłaś na zwykłych lekcjach, o ile popra
            > wnie udało mi się rozszyfrować tajemnicze zwyklychl ekach, to poziom nau
            > czania chyba i wtedy nie był szczególnie wysoki
            >
            Czepiasz sie, przecież to trzylatka napisała smile
          • daisy Re: dddddddddddddd 02.11.09, 17:00
            Bo to miało być: "na zwykłych lekach" chyba. tongue_out
      • ardzuna Re: Poziom nauczycieli 02.11.09, 23:25
        bacha1979 napisała:

        > Pamiętam, że na którymś forum natknęłam się na panią, która chwaliła sie, że
        > jest nauczycielka, a potem pisała , że ona "wyłancza" światłotongue_outtongue_outtongue_out

        Przytłaczająca większość Polaków o zgrozo "wyłancza". I wszystko jedno czy tylko
        w mowie, czy też w piśmie. To samo z "półtorej chleba".
    • lilka69 to moze ty pojdzieszdo szkoly snobie? 02.11.09, 16:51
      i zaczniesz uczyc?


      twoja mama widac w kipskiej szkole pracowala. dziecko zreszta chodzi do nie
      najlepszej skoro takowi nauczyciele sie zdarzaja. zmien szkole!
      • daisy Re: to moze ty pojdzieszdo szkoly snobie? 02.11.09, 17:04
        Morale podupadają, jak się to czyta!!!
        • ardzuna Re: to moze ty pojdzieszdo szkoly snobie? 02.11.09, 23:27
          Mnie już wszystkie poupadały.
      • snob_nad_snoby Re: to moze ty pojdzieszdo szkoly snobie? 02.11.09, 17:10
        lilka69 napisała:

        > i zaczniesz uczyc?
        Nie pojdę, bo nie mam tzw. powołania.
        > twoja mama widac w kipskiej szkole pracowala.
        Pracowała w dobrej szkole, szkole z długą tradycją.
        dziecko zreszta chodzi do nie
        > najlepszej skoro takowi nauczyciele się zdarzaja. zmien szkole!
        na prywatną ? smile do 1500 zł? smile


        • bi_scotti Re: to moze ty pojdzieszdo szkoly snobie? 02.11.09, 17:33
          A poprawiacie? Bo ja sie przyznam, ze jako studentka wiele lat temu
          byla mocno upierdliwa pedantka jezykowa/policja gramatyczna
          poprawiajaca wszystkich, ktorzy popelniali jakies bledy jezykowe.
          Dzis sie rumienie na wspomnienie jak musialam byc meczaca dla
          otoczenia z tym przeswiadczeniem o mojej misji wink Przeszlo mi ...
          Teraz moja wlasna corka smieszy mnie gdy wykazuje podobne zapedy w
          angielskim i francuskim - niedaleko pada czerwone jabluszko
          przekrojone na krzyz wink
          Sama nie wiem co mozna zrobic zeby czystosc jezyka byla bardziej
          szanowana i utrzymywana. W koncu, z drugiej strony, czy facet powie
          poszlem czy poszedlem, to i tak wiemy o co mu chodzi, wiec czy
          faktycznie nalezy sie czepiac? Moze najwazniejsze dokad dotarl wink
          • snob_nad_snoby Re: to moze ty pojdzieszdo szkoly snobie? 02.11.09, 17:40
            poprawiam tylko bliskie osoby, raczej w formie żartu.
          • daisy Re: to moze ty pojdzieszdo szkoly snobie? 02.11.09, 17:43
            Normy to normy, służą zrozumieniu komunikatu. Jeżeli zaczniemy je rozgraniczać
            na mniej i bardziej ważne, pogubimy się. To wszystko przecież kwestia umowna -
            ale umowa obowiązuje. Przecież kto miałby decydować, którą normę można
            lekceważyć, a którą już nie?
            A facet mógłby nawet powiedzieć "ja żem poszed" i też będzie wiadomo, o co
            chodzi. wink Ale czy będzie nam się chciało z nim rozmawiać?
            • zuzanna56 Re: to moze ty pojdzieszdo szkoly snobie? 02.11.09, 18:19
              Jestem nauczycielką - anglistką, pracuję w dobrym liceum i przyznam
              że takich nauczycieli nie spotkałam, u moich dzieci w podstawówce
              też nie.
              Z drugiej strony, który z młodych ludzi po studiach chce pracować za
              1000 zł, może faktycznie teraz ci najgorsi idą pracować do szkół?
              Smutne to.
        • maurra snobie 02.11.09, 18:14
          Od jakiegoś czasu istnieje możliwość edukowania dziecka samodzielnie w domu, po
          roku dzieciak tylko zdaje egzamin sprawdzający,
          jest więc doskonała okazja, żeby się samemu jako nauczyciel wykazać i pokazać
          wszystkim ćwierćinteligentom, co to jest porządne wykształcenie
    • protozoa Re: Poziom nauczycieli 02.11.09, 18:20
      Są rózni - lepsi i gorsi. Jest wielu wspaniałych nauczycieli i sporo głupków.
      Jak wszędzie.
      • snob_nad_snoby Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 09:20
        protozoa napisała:

        > Są rózni - lepsi i gorsi. Jest wielu wspaniałych nauczycieli i sporo
        głupków.
        > Jak wszędzie.

        Nie pamiętam, żeby moi nauczyciele robili błędy językowe.
        • protozoa Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 11:37
          To też piszę - są rózni. Polonistka moich synów - renomowane warszawskie liceum
          - pisała "obcja" zamiast opcja.
          Inna polonistka potrafiła zainteresować Chłopami i Nad Niemnem.
        • wjw2 Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 12:50
          Ja pamiętam tylko "na w skutek" mojej Pani od geografiismile
    • ida771 Re: Poziom nauczycieli 02.11.09, 20:47
      Dziwię się. Dla mnie robienie błędów to obciach. Myślę że dla absolwentów
      humanistycznych kierunków powinien być to obciach do kwadratu.
    • karra-mia Re: Poziom nauczycieli 02.11.09, 21:21
      Niefajnie, jak się wrzuca wszystkich do jednego worauncertain
      W każdym zawodzie są lepsi i gorsi, sa lekarze, którzy z wywiadu już
      są w stanie postawić wstęoną diagnozę, a sa i tacy, którzy z
      kompletem wszystkich możliwych badań nadal diagnozy podac nie
      potrafia, a o przepisaniu właściwych leków już nie wspomnę.
      • snob_nad_snoby Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 09:29
        karra-mia napisała:

        > Niefajnie, jak się wrzuca wszystkich do jednego worauncertain
        Nie wrzucam wszystkich do jednego wora, nie napisałam, ze wszyscy
        nauczyciele to głąby - dałam konkretne przykłady.

        Moja mama jest nauczycielką, ma dużą wiedzę i błędów nie robi, ale
        jest absolwentką UW, a nie Akademii Pedagogicznej w Krzyczkach. Znam
        tez wiele koleżanek mamy - wszystkie są babkami na poziomie smile
        Swoich nauczycieli tez wspominam dobrze.
        • bi_scotti Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 18:08
          snob_nad_snoby napisała:

          > Moja mama jest nauczycielką, ma dużą wiedzę i błędów nie robi, ale
          > jest absolwentką UW, a nie Akademii Pedagogicznej w Krzyczkach.

          Wiesz co, trzy siostry mojej babci byly nauczycielkami. Byly
          absolwentkami Studium Nauczycielkiego w Bochni, pokonczyly te nauki
          na poczatku XX wieku gdy owa Bochnia byla dziura, po ktorej kury
          chodzily po ulicach. Ale wszystkie poslugiwaly sie wysmienita
          polszczyzna, przepieknie pisaly, wyksztalcily tysiace dzieci w
          wiejskich szkolach Podkarpacia. Ja raczej watpie w to, ze problem
          lezy w lokalizacji uczelni!
          • arwena_11 Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 18:34
            Tylko że Twoja mama i jej siostry raczej nie pasały krów, tylko
            pochodziły z rodziny inteligenckiej. Wielu nauczycieli "nowej"
            generacji ( ja już nie miałam niestety szansy mieć nauczycieli
            wykształconych przed wojną )pochodziło z tzw awansu społecznego. No
            i są tacy jacy są.

            Ja też miałam w rodzinie przedwojennych nauczycieli. To była klasa
            sama w sobie. Dla nich uczeń, to był ktoś. Nie odwalali roboty i
            dorabiali korepetycjami. Ciotka mojego taty była polonistką. Wracała
            do domu późno, bo siedziała w szkole pomagając słabszym uczniom.
            Zawsze słyszałam od niej, że jak uczeń nie zdaje to wina
            nauczyciela, bo nie umiał nauczyć. Ona uważała, że to jej obowiazek
            nauczyć i przekazać wiedzę. Podobnie działał mój dziadek, który był
            dyrektorem szkoły, budował ją od podstaw. Do tej pory na naszej
            klasie jest wspominany przez uczniów jako "prawdziwy pedagog". Miłosmile
            • yoka1 Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 18:38
              ale dawniej uczniowie też byli inni - nie uważasz?

              Dzisiejsze zachowania współczesnych uczniów były nie do pomyślenia i dawniej rodzice nie podważali zdania nauczyciela w domu stwierdzając przy stole: "Nie przejmuj się, on/a jest głupi i dlatego pracuje w szkole, bo nigdzie jej/jego nie zatrudnili".
              • arwena_11 Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 18:56
                Wiesz co uczniowie byli różni. Jak czytam wpisy na forum szkoły
                prowadzonej przez mojego dziadka, to równiez nie byli święci. Ja
                dziadka prawie nie pamiętam, bo jak umarł to miałam jakieś 8 lat,
                ale czytając te wpisy jestem z niego dumna. Organizował zajecia po
                szkole, chodził po osiedlu i wyłapywał tych staczających się. Wielu
                udało mu się wyprowadzić na ludzi. I nie dostawał za to kasy. Robił
                to, bo zawód nauczyciela to była dla niego misja do spełnienia.
    • mondovi Re: Poziom nauczycieli 02.11.09, 23:33
      nie tylko nauczycieli: także pedagogów, ekonomistów,archeologów - cokolwiek. na
      studia idą prawie wszyscy.
    • urana Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 10:43
      Poziom nauczycieli jest drastyczny! I to nie tylko w kwestii
      wypowiadania się ustnego czy pisemnego, ale skupmy się na tym. Dwa
      przykłady:
      Nauczycielka na zebraniu rodziców: co drugie słowo - "po prostu".
      Dyrektor szkoły na apelu dla uczniów i ich rodziców - "w książce
      pisze
      "
      A mniemanie o sobie mają niewiarygodne!
      • alexa0000 Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 10:59
        Tak tylko pytam: drastyczny, czyli jaki? Możesz rozwinać?
        • minkapinka Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 11:07
          alexa0000 napisała:

          > Tak tylko pytam: drastyczny, czyli jaki? Możesz rozwinać?

          tez mnie to ubawiło smile Problem nie dotyczy tylko nauczycieli.
        • urana Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 11:19
          -niedouczeni
          -nie potrafiący przyznać się do błędu
          -odreagowujący na dzieciach
          -nie ptrafiący udźwignąć z klasą większej wiedzy czy racji ucznia
          -bez powołania i właściwego podejścia
          -leniwi
          -popierający lizusostwo i donosicielstwo
          -często chamscy w stosunku do uczniów ( poczucie bezkarności w
          zamkniętej, niemonitorowanej klasie)
          -mściwi
          etc.
          Wystarczy?
          Kolejność nie koniecznie zachowana.
          Oczywiście nie tyczy się to wszystkich nauczycieli i nie wszystkie
          cechy jednocześnie dotyczą jednego nauczyciela, choć i takie
          egzemplarze się pewnie znajdą.
          • kocianna Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 11:27
            Ależ tacy jak w poście Urany byli ZAWSZE. Pamiętam uwagę z naszego dziennika:
            "Kosowska wypina ozur na mnie" (pisownia oryginalna). W każdej szkole znajdą się
            frustraci i pasjonaci, jak w każdym innym zawodzie...
            • kocianna Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 11:30
              A co do robienia błędów po studiach humanistycznych... Kiedyś miałam do
              czynienia z licznymi tekstami autorstwa dr. i dr. hab. nauk humanistycznych.
              Może nie było błędów ortograficznych (edytor tekstu pomaga), ale gramatyka i
              styl pozostawiały wiele do życzenia. To byli ludzie, którzy pisali książki,
              wykładali na uczelniach, wygłaszali wykłady na sympozjach naukowych...
              • e.mama.s Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 12:29
                robienie błędów w wymowie, nie znaczy jeszcze, że jest sie słabym
                nauczycielem. Jestem chemikiem nie polonistą, przyznam mówię
                niedbale, spieszę się z mowieniem, przy okazji mam wadę zgryzu. Ale
                nikt mi jeszcze nie zwrócił uwagi smile o dziwo. Za to mogę się
                pochwalić, że potrafię dobrze wytłumaczyć i nauczyć smile
                • urana Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 12:54
                  Wybacz, ale nauczyciel ma być autorytetem. To, że jesteś chemikiem
                  nie zwalnia Cię z poprawnego wysławiania się. Tego uczą już w
                  podstawówce i w...domu. Zatem przyczynę znamy wink
                  • e.mama.s Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 17:04
                    Wydaje mi się, że nauczyciel obecnie nie jest autorytetem dla
                    uczniów. Podziw u nich budzi moja wiedza i na tym koniec. Niedawno
                    uczeń zauważyl że jego komórka jest dwa razy droższa od mojej. Teraz
                    autorytet nazywa się kasa.
                    • kocianna kannama 03.11.09, 17:30
                      i tu się mylisz moja droga. Jeśli zadaję się dr. (doktorem) to stawiam
                      kropeczkę. A jeśli wita mnie dr (w mianowniku) to jej nie stawiam smile
                      • kannama Re: kannama 03.11.09, 20:54
                        ale możesz się zadawać również z panią dr, tak samo mieć do czynienia z tekstami
                        autorstwa pani dr i wtedy będzie po mojemu smile Ale ogólnie przyznaje Ci racje co
                        do skrótu smile I nie mów do mnie moja droga-mąż wcale tak wiele na mnie nie wydaje wink
                  • kali_pso Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 18:39


                    Zapytaj uczniów w pierwszym lepszym gimnazjum co dla nich oznacza-
                    nauczyciel z autorytetem. Obawiam się, że runie twoje wyobrażenie o
                    tym, że autorytet ma ktoś, kto przestrzega zasad ortograficznychwink I
                    ja ich rozumiem. Żebym nie wiem jak poprawnie mówiła a była zimna
                    suką, która tylko czyha na ich potknięcie, strofuje i poucza, o
                    żadnym autorytecie nawet pomyśleć nie można by było. Napiszę coś
                    jeszcze i takie strażniczki ortografii jak ty i tobie podobne w tym
                    watku niech się zapienią- nie poprawiam moich uczniów, kiedy źle
                    mówią, ważniejszy niz właściwa forma gramatyczna jest dla mnie fakt,
                    że oto niezdolny egzemplarz skumał w końcu jakąś zależnośc, powiązał
                    fakty, wyjaśnił proces- czy powie poprawnie czy nie- nawet nie mam
                    czasu na analize tego, jak mówiwink I jeszcze- zdarza mi się
                    powiedzieć coś niepoprawnie- tyle, że ja z tego nie robię afery-
                    zapytam dzieci, jak powinno się mówić, wspólnie ustalimy poprawną
                    formę i za to mnie lubią. Bo to widzę, wiem i to jest dla mnie
                    najważniejsze- nie strugam super hiper waznej pani, która jesli
                    pomyliłaby się w mowie, nic tylko wyskoczyć z okna powinna bo to
                    wstyd i obciach pełna twarzą.
                    Widać, że nie macie pojęcia jakich nauczycieli cenią Wasze
                    dzieci..hhehehehe...
                    • urana Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 21:37
                      > Zapytaj uczniów w pierwszym lepszym gimnazjum co dla nich oznacza-
                      > nauczyciel z autorytetem. Obawiam się, że runie twoje wyobrażenie o
                      > tym, że autorytet ma ktoś, kto przestrzega zasad ortograficznychwink

                      > Widać, że nie macie pojęcia jakich nauczycieli cenią Wasze
                      > dzieci..hhehehehe...

                      I to Cię bawi, i na dodatek jako nauczyciela???
                      Nie dziwne, że ta młodzież, którą mamy na myśli, jest jaka jest...
                      Chodzi o autorytet sensu stricto. Nie musi imponować. Ma być do maksimum
                      idealny, a gdy się pomyli (jest człowiekiem) ma to przyznać i się poprawić. Nie
                      interesuję mnie "autorytet" dopasowujący się do trendów, to śmieszne...
                      Nauczyciel do pewnego stopnia powinien być uniwersalny i nie może np. na chemii
                      totalnie przymykać oko na język polski czy matematykę albo in. przedmiot, bo
                      uczeń, szczególnie ten bardziej tępy, wysnuje wniosek, że poza szkołą, bo nie
                      jest już na chemii czy innym polskim, nie obowiązuje nic co w szkole (
                      bezmyślnie wryte)...
                      Nie wiem do końca kogo ceni moje dziecko, ale wiem na pewno, że nie są to
                      zakompleksione baby z manią wyższości i zapędami tyrańskimi.
                      Żeby było jasne - nie piję do Ciebie smile
              • urana kocianna 03.11.09, 12:59
                Kocianna, jak ja lubię takich forumowiczów smile Perfekcyjna wypowiedź
                pod każdym względem: merytorycznym, gramatycznym, ortograficznym.
                • kawka74 Re: kocianna 03.11.09, 13:13
                  I bez uogólnień, to też bym podkreśliła. Bardzo istotną sprawą jest nieprzekładanie własnych doświadczeń na całość.
              • kannama Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 16:45
                jak miałaś do czynienia z dr. i dr.hab to co sie dziwisz, że ich
                gramatyka i styl pozostawiały wile do życzenia...trzeba sie było
                zabawać z dr i dr hab. tongue_out
          • kub-ma Re: Poziom nauczycieli 04.11.09, 13:24
            Mam inną opinię na niektóre punkty:
            Niedouczeni - Nauczyciele są tak przygotowani do pracy jak przygotowano
            ich do tego na studiach.
            Nie potrafiący przyznać się do błędu - Są ludzie, którzy to potrafią i
            tacy, którzy tego nie potrafią. Nie sądzę, że ma to coś wspólnego z
            wykonywanym zawodem. A jak się przyznają do błędów, to często rodzice
            bardzo skrupulatnie to wykorzystują.
            Odreagowują na dzieciach - Co odreagowują?
            Leniwi, mściwi - Rany, tacy jak my społeczeństwo, tacy jak w innych
            zawodach.
            Popierający lizusostwo i donosicielstwo - Jeszcze takiego nie spotkałam.
            Chamscy w stosunku do uczniów - Czy w obecnie jest możliwa taka
            bezkarność?
            • urana Re: Poziom nauczycieli 04.11.09, 13:47
              > Niedouczeni - Nauczyciele są tak przygotowani do pracy jak
              przygotowano
              > ich do tego na studiach.

              Takim tokiem rozumowania można usprawiedliwić wszystko.

              > Nie potrafiący przyznać się do błędu - Są ludzie, którzy to
              potrafią i
              > tacy, którzy tego nie potrafią. Nie sądzę, że ma to coś wspólnego
              z
              > wykonywanym zawodem.

              Ma. Io bardzo wiele. Jesli nauczyciel bredzi, że aż wstyd a dziecko
              go poprawia i to słusznie, to jego psim obowiązkiem jest się
              przyznać.

              >A jak się przyznają do błędów, to często rodzice
              > bardzo skrupulatnie to wykorzystują.

              Rozwiń, proszę.

              > Odreagowują na dzieciach - Co odreagowują?

              Wszystko co wymaga odreagowania.

              Leniwi, mściwi - Rany, tacy jak my społeczeństwo, tacy jak w innych
              > zawodach.

              No nie porównuj lenistwa i mściwości pani z warzywniaka z
              nauczycielem, litości...


              > Popierający lizusostwo i donosicielstwo - Jeszcze takiego nie
              spotkałam.

              a) i to jest dowód, że takich nie ma???
              b) a ja spotkałam i to wielu

              > Chamscy w stosunku do uczniów - Czy w obecnie jest możliwa taka
              > bezkarność?

              Najwidoczniej jest.
              Przykład - dziecko przychodzi do szkoły z podbitym okiem. Rozmawia
              na lekcji, a nauczycielka do niego:
              zamknij jadaczkę, bo ci drugie oko podbiję!
              • kub-ma Re: Poziom nauczycieli 04.11.09, 14:19
                Niedouczenie - Taka jest rzeczywistość: nauczyciel kończy studia, odbył
                praktyki i idzie uczyć. Rozpoczyna staż, ma nauczyciela-opiekuna i
                dopiero widzi ile jeszcze musi się nauczyć.
                Błędy - Jeżeli nauczyciel popełnia merytoryczne błędy, to (masz rację)
                ma obowiązek przyznać się do błędu. I tak jest w każdym zawodzie.
                Leniwi - Nauczyciele powinni być bardziej pracowici niż inni?
                Mściwi - Tutaj przyznaję, że nie powinno tego być.
                Chamstwo - Taka reakcja nauczyciela jest niedopuszczalna. A w
                środowisku szkolnym które znam, uczniowie wiedzą co z takimi słowami
                nauczyciela zrobić.
    • sapalka1 Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 12:51
      Zbyt dużo znam osób pracujących w szkole...
      Nauczyciela z powołaniem już dawno nie spotkałam. Obecnie wszyscy nauczyciele
      jakich znam wybrali pracę w szkole z uwagi na: długie wakacje, krótki dzień
      pracy (można sobie dorobić, a stały etat jest).
      Strach myśleć co będzie za kilka lat
      • yoka1 Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 16:13
        na szczęście mamy lekarzy i prawników z powołania, więc jakoś długo i w zdrowiu pożyjemy.
      • kali_pso Intersująca kwestia 03.11.09, 18:22


        ...jak ma się powołanie nauczycieli do ich znajomości ortografii i
        gramatyki?winkp Nie spotkałaś z powołania, bo może zbyt mocno skupiłaś
        się na wyszukiwaniu tych, co błędy robią w mowie i piśmiewink


        A wracając do meritum- owszem tacy nauczyciele też są. I o ile u
        polonistki byłoby to niewybaczalne( bo, jak ktoś ma egzaminowac z
        czegoś, czego sam nie umie?), u przyrodniczki jakoś mnie to aż tak
        nie razi. Najważniejsze, żeby kochała to czego uczy, bo co dzieciom
        z form i reguł, kiedy pani nie potrafi przedmiotem zachwycić?
        Optymalnym wyjściem byłoby, gdyby połączyć jedno z drugim, ale nie
        zawsze tak bywa.

        Naprawdę wy zawsze jesteście takie akuratne i wzorowo zdałybyście
        test poprawnej polszczyzny?winkP tak, oczywiście zaraz napiszecie, że
        WY nie uczycie, ale Wasze dzieci nie przebywają tylko w szkole,
        Waszych błędów językowych też się uczą...
        • arwena_11 Re: Intersująca kwestia 03.11.09, 18:41
          Szczerze mogę ci powiedzieć, że tak. Potrafię się poprawnie wyrażać
          w ojczystym języku. I nigdy żaden nauczyciel mnie tego nie uczył. To
          wyniosłam z domu. Czasami jak słyszę wypowiedzi znajomych czy nawet
          obcych ludzi, to aż mi coś zgrzyta w środku. Uszy bolą od
          ich "polszczyzny"
        • kawka74 Re: Intersująca kwestia 03.11.09, 18:43
          > Naprawdę wy zawsze jesteście takie akuratne i wzorowo zdałybyście
          > test poprawnej polszczyzny?wink

          Zważywszy formę i treść postów - obawiam się, że mógłby być problem.
          Duży problem. Ale to pewnie z powodu 'dyslekcji'.
    • irmaaa Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 16:39
      Nie narzekam na nauczycieli mojego dziecka.
      Jeśli jednak przeanalizuję moją klasę licealną- na studia pedagogiczne i te
      związane z póżniejszym nauczaniem w szkole, poszły osoby najsłabsze.
      • yoka1 Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 18:17
        Jeśli jednak przeanalizuję moją klasę licealną- na studia pedagogiczne i te
        > związane z póżniejszym nauczaniem w szkole, poszły osoby najsłabsze.

        nigdy nie zrozumiem, co tzn "kierunki pedagogiczne"? Bo z takich kojarzę tylko pedagogikę, reszta to np. filologie obce i polska, matematyka, chemia, itd. Przecież to nie są kierunki pedagogiczne, a to, że student zrobi specjalizację nauczycielską, często jako dodatkową, nie czyni z tych studiów kierunków pedagogicznych.

      • kub-ma Re: Poziom nauczycieli 04.11.09, 13:11
        > Jeśli jednak przeanalizuję moją klasę licealną- na studia
        pedagogiczne i te
        > związane z póżniejszym nauczaniem w szkole, poszły osoby najsłabsze.

        W mojej klasie wręcz przeciwnie.
    • patka_s Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 17:50
      Za to wypindrzone mamusie na wywiadówkach, zarabiające po kilka
      tysiecy to dopiero potrafią budować zdania wielokrotnie złożone!
      Pilnujcie swojego nosa! A właściwie nosy w słowniki!
    • aga9001 Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 19:21
      Jestem pod głębokim wrażeniem niektórych wypowiedzi uncertain
      Dużo z Was wypowiada się fantastyczną polszczyzną, pięknie
      zbudowanymi zdaniami. Co w takim razie robicie na tak przyziemnym
      forum na którym czasami aż ciemno powinno byc od literówek, błędów
      gramatycznych i stylistycznych??
      Te szczególnie wyczulone na problematykę językową może powinne zając
      się korektami językowymi w wydawnictwach lub uczyc. Bo one jedynie
      mają rację.
      Nie wspomnę już, iż nadzwyczaj rażące jest to wielkopaństwo,
      zwracanie uwagi na "awans społeczny", itp. Takie były czasy smile i
      nikt ani nic tego nie zmieni. Cieszy jednak, że na tym forum
      dominują kobiety "miastowe", wykształcone i świadome umiejętnego
      wykorzystywania możliwości językowych.

      I jeszcze jedna kwestia, o jakim szacunku nauczyciela mówimy, jeżeli
      częśc rodziców komentuje, krytykuje nauczycieli własnych dzieci w
      towarzystwie własnej pociechy. I niby dziecko ma szanowac takiego
      nauczyciela.
      Dobrze ktoś powyżej napisał, że trzeba patrzec na siebie a potem
      krytykowac innych. W każdym zwodzie są lepsi i gorsi. Zarówno wśród
      lekarz, prawników, policjantów i innych jak i wśród nauczycieli.
      Szokuje mnie jedynie to, że tak dużo Was jest tak idealnych. I jak
      to się ma do rzeczywistego życia smile
      • e.mama.s Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 19:42
        Jak się mamusie powyżywają na nauczyieli na forum to im się od razu
        lepiej zrobi, dobrze ,że nie przy dzieciach. Gdzieś muszą
        odreagować smile
      • ardzuna Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 20:57
        aga9001 napisała:

        Co w takim razie robicie na tak przyziemnym
        > forum

        ...

        > Te szczególnie wyczulone na problematykę językową może powinne zając
        > się korektami językowymi w wydawnictwach lub uczyc.

        Nie jarzę, bycie korektorem wyklucza forum jako hobby czy co? Nauczycielki też tu zakaz wstępu mają?

        Cieszy jednak, że na tym forum
        > dominują kobiety "miastowe", wykształcone i świadome umiejętnego
        > wykorzystywania możliwości językowych.

        Mnie również.

        > I jeszcze jedna kwestia, o jakim szacunku nauczyciela mówimy, jeżeli
        > częśc rodziców komentuje, krytykuje nauczycieli własnych dzieci w
        > towarzystwie własnej pociechy. I niby dziecko ma szanowac takiego
        > nauczyciela.

        To zależy od formy krytyki, nauczyciel nie jest półbogiem ani królową angielską. Nawet prezydenta Polski można krytykować (hyhy).
    • wieczna-gosia Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 21:02
      znajomi nauczyciele sa nauczycielami z powolania.
      • e.mama.s Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 21:11
        Szczerze mowiąc nie wyobrażam sobie pracować w tym zawodzie bez
        powołania.
        Odnośnie obgadywania nauczycieli przy dzieciach. Nie powinno się
        tego robić tak jak np poniżać rodzica przy wlasnym dziecku. Stosunek
        rodzica do szkoly i nauczycieli przeklada się na stosunek dziecka do
        obowiązkow szkolnych.
        • ardzuna Re: Poziom nauczycieli 03.11.09, 21:43
          Obgadywanie to jedno, a krytyka drugie. Krytyka to nie zawsze obgadywanie.
          • kawka74 Re: Poziom nauczycieli 04.11.09, 07:33
            Jasne, tylko krytyka też musi mieć ręce i nogi. I musi być uczciwa, a nie spowodowana urażoną ambicją, eskalacją absurdalnych życzeń i przekonaniem, że wszyscy są głupi, a już nauczyciele biją wszelkie rekordy.
            Nie twierdzę, że nauczyciele mają zawsze rację, ale tak samo nie zawsze rację mają rodzice. Trzeba się tylko (powiedzmy, że tylko) chcieć i umieć dogadać.
            • pesteczka5 Re: Poziom nauczycieli 04.11.09, 13:29
              Owszem, znam nauczycieli z powołania i znam też takich, którzy robią
              błąd za błędem (a nawet potrafią zrobić błędawink). I są to
              takie potknięcia, od których więdną uszy większości, nie tylko tym
              wyczulonym językowo.
              Myślę, że teraz jest większe przyzwolenie społeczne na
              niedoskonałość, większy "luz". Coraz słabiej działa, że czegoś po
              prostu nie wypada. Mnie błąd, szczególnie jeden za drugim, w ustach
              nauczycielki polskiego czy nauczania początkowego żenuje na tyle, że
              męczę się słuchając, bo mi wstyd i obawiam się, że siedzę z głupią
              miną.
              A ostatnio moje dziecko, przygotowując się do konkursu pięknej
              polszczyzny, dostało w szkole kserówkę z takimi kwiatkami (zakreśl
              poprawne): "Ubierz swetr - Załóż swetr"
              • urana Re: Poziom nauczycieli 04.11.09, 13:49
                >"Ubierz swetr - Załóż swetr"

                Ehehehehehe! Rewelacja! big_grin
    • odzim22 Re: Poziom nauczycieli 04.11.09, 14:10
      To nieuctwo jest chyba powszechne. Przypomina mi się niedawna
      sytuacja, kiedy to moja siostrzenica została poprawiona przez panią
      nauczycielkę, że miejsce zamieszkania Mikołaja to nie Laponia tylko
      Finlandia. Coż zrobic, takie czasy pani....
      • urana Re: Poziom nauczycieli 04.11.09, 14:23
        Dobre! Prawdziwe perełki się tu pojawiają! big_grin

        Mój syn dostał jedynkę, ponieważ powiedział, że pająki to nie owady.
        A powinie dostać celujący za wiedzę wykraczającą poza program
        nauczania. Z wielkim trudem nauczycielka likwidowała tą...
        kompromitującą ją ocenę. Jakiś paradoks big_grin
        • kub-ma Re: Poziom nauczycieli 04.11.09, 14:45
          W takiej sytuacji nauczycielka powinna przeprosić za błąd i ocenę
          zlikwidować. A celujący jeszcze nie, ale świetny do niej początek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka