Dodaj do ulubionych

RWE STOEN - problem

04.11.09, 09:22
Mam problem ze Stoenem, odkąd kupiliśmy z Mężem własne M. Otóż przy
podpisywaniu protokołu zdawczo - odbiorczego z byłym właścicielem
doszło do oczywistej omyłki pisarskiej i jako stan licznika zamiast
np. 16650 kWh wpisano 15650 kWh, czyli o 1000 kWh mniej. Oczywiście
na protokole są podpisy obu stron. Zorientowaliśmy sie, że coś jest
nie tak, gdy doszedł pierwszy rachunek na ok. 800zł (mieszkanie
60m2, czas uzytkowania 1,5 m-ca)... Od tej pory piszemy do Stoenu,
żeby wyjaśnić tę sprawę. Oni zasłaniają się tym, że na protokole są
właściwe podpisy, zatem oni nie mogą zmienić wskazania z tego
dokumentu i tylko od stanu 15650 kWh mogli nam naliczać rachunek. No
ok - rozumiem. Tyle że sami jednoczesnie wspominają, że zauważyli
błąd, no bo przeciez poprzedni właściciel jeszcze przed sprzedażą
mieszkania miał wskazanie przewyższające 16000 kWh, więc wiadomo, że
kupując mieszkanie dajmy na to 2 m-ce później nie mogliśmy mieć
wskazania niższego!!! NO ale są podpisy, więc pewnie tak chcieliśmy.
Ale gdzie tu logika? Jak można chcieć z własnej woli cofnąc sobie
licznik, żeby później zapłacić za coś, co już uregulował poprzednik?
Nie trafiają do nich argumenty, że istnieje coś takiego jak
oczywista omyłka pisarska. Co więcej, Stoen wspaniałomyślnie zwrócił
poprzedniemu właścicielowi wartość tego nieszczęsnego 1000 kWh, bo
uznał, że nienależnie pobrali od niego tę kwotę. Koszmar. Jak
nienależnie, jak jeszcze przed sprzedażą z licznika wynikało, że
facet to zużył. Kurcze, nie powinno się w tej sytuacji zapytać obu
stron, czy faktycznie wobec nieścisłości (sami w swoim sytatemie
wyłapali, że podajemy stan licznika niezgodny z rzeczywistością)
mają świadomość, że licznik zostanie "cofnięty" o ten 1000 kWh i
nowy właściciel będzie musiał za to zapłacić? Jak można interpetować
ewidentną pomyłkę na korzyść jednej strony? Skoro podpisaliśmy się
pod błędnym stanem, to obie strony powinny ponieść tego
konsekwencje. Zresztą nie wiem, czy podpis pod wskazaniem licznika
jest oświadczeniem woli w rozumieniu kodeksu cywilnego. Jak dla mnie
rodzi to tylko domniemanie prawidłowości faktów zawartych w takim
dokumencie, które to domniemanie można obalić przeciwdowodem - w tym
wypadku fakturami nszego porzednika, z których wynika, że jeszcze
przed zbyciem mieszkania stan licznika był dużo wyższy niz w chwili
podpisywania protokołu zdawczo - odbiorczego oraz naszym
oświadczeniem, że faktycznie w dniu kupna licznik wskazywał 16650
kWh. Widzicie jakieś wyjście z tej sytuacji? dzięki za odzew! Sprawa
dość skomplikowana, ale może któraś z Was była w podobnej sytuacji?!
Obserwuj wątek
    • lila1974 Re: RWE STOEN - problem 04.11.09, 09:32
      Zgłoś się do rzecznika konsumenta przy swoim Urzędzie Miasta.
      • ziutka23 Re: RWE STOEN - problem 04.11.09, 09:39
        Swoje ostatnie pismo do RWE Stoen daliśmy do wiadomości Urzędu
        Regulacji Energetyki (URE), bo jak wynika ze strony Urzędu Ochorny
        Konkurencji i Konsumentów, "w sprawach spornych na linii konsument -
        przedsiębiorstwo energetyczne (dostawca paliw gazowych i energii)
        należy zwracać się do Rzecznika Odbiorców Paliw i Energii", który
        działa przy URE, ale chyba nie wzięli tego na poważnie, bo od 2 m-cy
        milczą.
    • baba06 Re: RWE STOEN - problem 04.11.09, 09:54
      "Co więcej, Stoen wspaniałomyślnie zwrócił
      poprzedniemu właścicielowi wartość tego nieszczęsnego 1000 kWh, bo
      uznał, że nienależnie pobrali od niego tę kwotę"

      skoro stoen zwrócił poprzedniemu właścicielowi nadpłatę, to on /poprzedni
      właściciel/ powinien oddać ją wam i byłoby po sprawiesmile, czy czegoś nie zrozumiałam?
      • ziutka23 Re: RWE STOEN - problem 04.11.09, 09:58
        To o czym piszesz zahacza o "bezpodstawne wzbogacenie"... Tylko, że
        poprzedni właściciel nie wzbogacił sie bezpośrednio naszym kosztem.
        To Stoen od nas coś bezpodstawnie pobrał i jemu de facto przekazał,
        więc nie mam pewności, czy mogę dochodzić od gościa ten kasy. On mi
        odpowie, że Stoen oddał mu za niezużytą energię, co tak na logike
        nie powinno mnie interesować. Choć o takim wariancie też myślałamsmile
        dzięki Dziewczyny!
        • baba06 Re: RWE STOEN - problem 04.11.09, 10:08
          "On mi
          > odpowie, że Stoen oddał mu za niezużytą energię"

          ale przecież on wie,że energię zużył...
          • ziutka23 Re: RWE STOEN - problem 04.11.09, 10:18
            Taka była moja pierwsza myśl, że skoro znał swoje wcześniejsze
            wskazania i wystawione na ich podstawie faktury, był świadomy
            nieprawidłowego spisania stanu licznika, a przekazaną kwotę wbrew
            prawu uznał za należną sobie - czyli typowe bezpodstawne wzbogacenie!

            Tyle, że wiem z kim mam do czynienia i że tak łatwo nie będzie tej
            kasy odzyskać. Nie chciałam zamykać nam dróg i wzywać faceta do
            zwrotu kasy, bo wiem, że znajdzie sojusznika w Stoenie, który też
            uważa, że kłopotu nie ma. Dlatego wystosowaliśmy ostatnie juz pismo
            do Stoenu, przypuszczam, że odp (jesli dojdzie, bo już od 2 m-ce
            minęły od złożenia) będzie negatywna i wtedy spróbujemy wyegzekwować
            kwotę od poprzednika, który de facto najprawdopodobniej celowo
            wpisał źle tę jedną cyfrę, a Mąż podpisał o zgrozo, koncentrując się
            na prawidłowości ostatnich cyfr, bo już za pierwszym razem człowiek
            kombinował i błędnie przepisywałsad
            • ja1ja1 Re: RWE STOEN - problem 04.11.09, 10:21
              nie masz kontaktu z poprzednimi wlascicielami?
              Przeciez oni maja rachunki, moze spiszecie to jeszcze raz?
              Ja mialam taka sytuacje ze spisalam licznik i pani miala do doplaty
              100 zl. I strasznie dlugo wplacala, bo mynie moglismy zmienic umowy.
        • ja1ja1 Re: RWE STOEN - problem 04.11.09, 10:22
          ziutka23 napisała:

          > To o czym piszesz zahacza o "bezpodstawne wzbogacenie"... Tylko,
          że
          > poprzedni właściciel nie wzbogacił sie bezpośrednio naszym
          kosztem.
          > To Stoen od nas coś bezpodstawnie pobrał i jemu de facto
          przekazał,
          > więc nie mam pewności, czy mogę dochodzić od gościa ten kasy. On
          mi
          > odpowie, że Stoen oddał mu za niezużytą energię, co tak na logike
          > nie powinno mnie interesować. Choć o takim wariancie też
          myślałamsmile
          > dzięki Dziewczyny!



          1000 Wat to jest 400 zl?????
          • ja1ja1 Re: RWE STOEN - problem 04.11.09, 10:23
            sorki nie wat tylko kwh
            • ziutka23 Re: RWE STOEN - problem 04.11.09, 10:35
              Sporne 1000 kWh kosztowało nas ponad 500zł, a z uzyskanej informacji
              wynika, że poprzednikowi zwrócono coś pomiędzy 450 a 500zł
              (zasłaniają się ochroną informacji, więc konkretnie nie wiem). Jest
              to koszt zapewne energii, przesyłu i tych innych opłat.
              Z facetem nie mam kontaktu, tzn. znam adres, ale rozstaliśmy się w
              nie najlepszych nastrojach, bo robił cyrki z opuszczeniam na czas
              mieszkania, które de facto też zostawił w innym stanie niż się
              umawialiśmy... Wątpię też, żeby tę kwotę dobrowolnie oddałsad Mam go
              serdecznie dość, ale nie podaruję, bo naprawdę mieliśmy z nim niezłe
              przeboje, a to cwaniak jakich mało.
              • czar_bajry Re: RWE STOEN - problem 04.11.09, 10:45
                Z RWE STOEN nie tylko Ty masz problem oni wręcz słyną z tegotongue_out
                Mnie przysyłają cały czas wezwania do zapłaty chociaż mam rachunki płacone na
                bieżąco, moja interwencja u nich wykazała że owszem jest wpłata na konto ale nie
                jest zaksięgowana u nich ( ponad mieś. obsuwy)
                i generalnie ich to nie obchodzi a ja mam płacić odsetki.
                Masakra rozmawiając z przedstawicielem stoen czuję się tak jak bym mówiła w
                języku suahili, patrzy się na mnie jak na imbecyla że takich prostych rzeczy
                zrozumieć nie mogętongue_out
                • ziutka23 Re: RWE STOEN - problem 04.11.09, 10:52
                  Dokładnie! Przez telefon to rzadko można dojść do porozumienia - oni
                  swoje, my swoje... Wciąż jakieś kosmiczne prognozy, mimo iż
                  deklarowaliśmy dużo mniej i dużo mniej zużywamy, np. niecałe 100 kWh
                  na m-c, a oni prognozują, że będziemy zuzywać dwa razy więcej. Albo
                  dają faktury na 12zł, a później nagle "niedopłata" i bach - 300złsad
                  Całe szczęście nia mamy kłopotu z rzekomą nieterminowością wpłat,
                  jak Ty czar_bajrysmile
              • malila Re: RWE STOEN - problem 04.11.09, 11:00
                Ziutka,
                [url=http://reklamacje.wieszjak.pl/zadania-
                konsumenta/86171,Czy-do-przedsiebiorstwa-energetycznego-mozna-zlozyc-
                reklamacje.html]tutaj[/url]
                jest napisane, że "reklamacje w sprawie rozliczeń powinny być
                rozpatrzone w ciągu 14 dni od dnia ich zgłoszenia lub w innym
                terminie określonym w umowie."
                Co masz w umowie?
                • malila Re: RWE STOEN - problem 04.11.09, 11:06

                  tutaj
                • ziutka23 Re: RWE STOEN - problem 04.11.09, 11:13
                  Hmm, ale czy to reklamacja w sprawie rozliczeń?
    • velluto Re: RWE STOEN - problem 04.11.09, 12:52
      jesteś pewna, że STOEN ma wskazania poprzedniego własciciela spisane
      przesz inkasenta? wskazania z rachunków są jedynie prognozą, RWE
      uznało być może, że prognoza była zawyżona i tyle.

      możesz pisać reklamację, ale wątpię czy to coś da. Tak czy inaczej -
      dług będzie spoczywał na tobie, bo sama własnoręcznie podpisałaś się
      pod takim a nie innym stanem licznika. RWE nie ma powodu, żeby
      wnikać w szczegóły, bazują na kwitach które sami im dostarczyliście,
      to nie ich rola żeby prowadzić śledztwo kto ile zużył faktycznie a
      już na pewno nie mają prawa podważać złożonego oświadczenia stron.

      Gdybyś miała możliwość korekty tego protokołu zdawczo-odbiorczego,
      pewnie rozwiązałoby to sprawę. Jeśli nie ma - pozostaje sąd (mało
      opłacalne przy takiej kwocie). Za gapiostwo się płaci.
      • ziutka23 Re: RWE STOEN - problem 04.11.09, 13:09
        Oczywiście, że ma wskazania, bo inkasent chodzi 2 razy w roku i
        spisuje rzeczywisty stan (licznik na klatce schodowej). Zresztą oni
        mają identyczny licznik u siebie i np. jak dzwonisz na infolinię, to
        możesz zapytać, jakie jest aktualne wskazanie.
        Czy RWE nie ma powodu, by wnikać w szczegóły, to wątpię, bo gdyby
        błąd był w drugą stronę, to pewnie zareagowaliby automatycznie. A
        tak nie wnikają, bo im to na rękę. W każdym razie dopóki klient nie
        zgłasza zastrzeżeń to OK, ale jak jest reklamacja to mają chyba
        obowiązek przyjrzeć się sprawie i skoro zauważają jakiś błąd, to
        sprawę wyjasnić z obiema stronami.
        "Bazują na kwitach" - bardzo wygodne, ale jeśli chodzi o zapłatę, to
        bazują na wskazaniach swojego autonomicznego licznika i tego, co
        inkasent przynosi z terenu... czyli co - jeśli chodzi o kasę, którą
        klient ma zapłacić, to ważne są fakty, które sami są w stanie
        stwierdzić, a jesli idzie o kasę, którą ewentualnie musieliby
        zwrócić, to zaslaniają się "kwitem, który klienci dostarczają"?
        "Korekta protokołu", o której piszesz, no właśnie o to zabiegamy.
        Oświadczamy, że jest błąd i przy pomocy faktur poprzedniego
        właściciela można dowieść, że w protokole jest oczywista omyłka.
        Owszem gapiostwo - ale nawet kodeks cwyilny mówi o "błędach w
        oświadczeniu woli", z których można się wymiksować, więc ta sytacja
        tym bardziej powinna być do rozwiązania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka