Dodaj do ulubionych

Zabiłybyście?

09.11.09, 12:52
Uwaga, będzie z grubej rury tongue_out

Czy gdybyście miały okazję, broń i gwarancję bezpiecznej ucieczki zabiłybyście
takiego np. Kim Dzong Ila?
Do służb specjalnych - to nie namawianie do zamachu, tylko eksperyment
psychologiczny tongue_out
Obserwuj wątek
    • arwena_11 Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:01
      E tego to nie, bo po co? Ale kilku do odstrzału to ja widzę w
      bliskiej okolicy.

      No i jestem pewna, że jeżeli ktoś skrzywdziłby moje dziecko, a w
      sprawiedliwość sądową jakoś nie wierzę, to tak. Byłabym zdolna.
      Podobnie jak i ten litwin, co zabił sędziego i kogoś jeszcze bo
      molestowali jego córkę. Jestem zdecydowanie za karą śmierci dla
      morderców, pedofilów. I ciężkimi robotami dla innych zwyrodnialców.
      • bogoosia Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 16:16
        ja za karą śmierci z zasady nie jestem...dla nikogo...

        ale za własne dziecko to bym wyrzuty może i miała, ale
        spróbowałabym...
      • caffe_mocca Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 19:32
        Nie.
        • caffe_mocca Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 19:33
          ps. Gdybym go zabila - w niczym nie rózniłabym sie od niego
          Ergo : mnie tez nalezalo by zabic smile
    • mimka23 Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:03
      Szczerze, nie wiem, jeśli tak, to chyba niedługo potem sama bym sobie w łeb strzeliła, bo wyrzuty sumienia nie dałyby mi żyć. Zawsze zastanawiam się, jak mogą normalnie żyć ludzie mający na koncie morderstwo, albo co gorsza masowe zabójstwa.
      • bogoosia Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 16:15
        mimka23 napisała:
        >Zawsze zastanawiam się, jak mogą
        > normalnie żyć ludzie mający na koncie morderstwo, albo co gorsza
        masowe zabójs
        > twa.

        widzisz nie mogą normalnie, bo normalni nie są...
    • attiya Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:04
      tak
      i dlaczego miałabym tak daleko szukać
      wystarczyłoby skoczyć na Wiejską
      aha - połowe Ząbek też wybiłabym - łącznie z teściową
      starszego syna teściowej też - po co po świecie dureń ma chodzic
      w sumie to mogę długo tak pisac kogo i za co ale czyt o kogo obchodzi....
      • majenkir Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:49

        attiya napisała:
        > połowe Ząbek też wybiłabym - łącznie z teściową
        > starszego syna teściowej też - po co po świecie dureń ma chodzic

        A ten starszy syn to Szanowny Malzonek? wink
        • attiya Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 20:12
          majenkir napisała:

          >
          > attiya napisała:
          > > połowe Ząbek też wybiłabym - łącznie z teściową
          > > starszego syna teściowej też - po co po świecie dureń ma chodzic
          >
          > A ten starszy syn to Szanowny Malzonek? wink
          >
          że zacytuję wieśniaka ze skeczu Król i Wieśniak
          "a niee, niee, nieee" smile))

          ten dureń to starszy brat mojego męża smile
          a małżonek jeszcze przez 13 lat nie nazwałam durniem smile
          choć zdarzały sie inne określenia i to w dodatku akceptowalne wszem i wobec smile

    • premeda Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:04
      Ja podobnie jak arwena, kogoś kto mnie czy moich bliskich by
      skrzywdził to tak ale jakiegoś kim dzong coś tam to nie.
    • margotka28 Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:04
      nie, nie wyobrażam sobie uciekać przez całe życie tongue_out: nawet, jeśli
      jest to ucieczka bezpieczna
    • miminko Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:05
      mysle ze nie potrafilabym zabic czlowieka z premedytacja. ostatnio sie nad tym
      zastanawialam, zdaje sie ze mialam jakis sen w ktorym mialam kogos zlego zabic.
      wczulam sie w sytuacje i stwierdzilam ze nic z tego.

      w obronie wlasnej, w afekcie - co innego.
    • mniemanologia Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:06
      Nie.
      Po pierwsze - ja uderzyć nie umiem, co dopiero zabić.
      Po drugie - nie wierzę, żeby to cokolwiek zmieniło, przetasowałoby
      się na tamtejszych szczeblach i pojawiłby się kolejny drań. A ja na
      masowego mordercę się nie nadaję.
      • e.mama.s Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:10
        Ostatnio zabilam łopatą dwa szczury w piwnicy i mi to wystarczy,
        myslę że nie bylabym do tego zdolna. Nie jestem w stanie powiedzieć
        jak bym postąpila gdyby ktos skrzywdzilby moje dziecko wtedy być
        może.
        • phantomka Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:19
          W teorii chetnie, w praktyce, to nawet jak muche zabije to mam
          wyrzuty sumienia, hehe.
    • figrut Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:18
      Nie. Nie potrafiłabym zabić z zimną krwią. Kilka razy byłam w sytuacji " o mały
      włos", ale jednak głos rozsądku w porę się odezwał.
      • miminko Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:21
        figrut jestes policjantka?smile
        • figrut Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:24
          Nie, marynarzem wink Byłam bliska zabójstwa w afekcie.
    • broceliande Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:21
      Znaczy, że niby dla dobra ludzkości?
      To nie.
      Zamachy a Hitlerów to nie ja.
      Ja mogę w obronie własnej i rodziny.
      • echtom Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:42
        I chyba o to w tym eksperymencie psychologicznym chodziło wink
    • babcia47 Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:35
      Kom Dzong Ila to uduszą krajanie jeżeli kiedykolwiek obudzą się z
      swojego "pieknego" snu, niech sami robia z nim porzadek tak jak
      Rumuni i Iracczycy zrobili na swoim podwórku..ja bym zabiła i to bez
      gwarancji bezpiecznej ucieczki, gdyby ktos zrobił krzywdę moim
      dzieciom lub wnukowi
      • katia.seitz Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:47
        >sami robia z nim porzadek tak jak
        > Rumuni i Iracczycy zrobili na swoim podwórku..

        Ta, w Iraku to piękny mamy porządek. Kiedy to były te dwa bombowe zamachy, gdzie
        zginęło stokilkadziesiąt czy dwieście ileś osób? W zeszłym tygodniu?

        O mniejszych zamachach, gdzie ginie "tylko" kilkanaście osób, to media już nawet
        nie informują...
        • babcia47 Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 20:54
          chodzi chyba o przywódcę tego bałaganu..Husjana osądzili i powiesili
          sami Irakijczycy..i tak powinno być, nie widze powodu by
          Koreańczyków uszczęsliwiać na siłę wysyłajac ich przywódcę
          do "lepszego" świata, w ten sposób tworzy sie "menczenników" i
          czesto wręcz wzmacnia dyktaturę, wiec obce siły zawsze staraja się
          by ich udział nie wyszedł na jaw, nawet gdy próbują "pomagać"
          historii.. Koreańczycy dojrzeją do wolnosci, to sami zadecyduja co z
          nim zrobić..Co do tego co dzieje sie w Iraku, to też dziwię się
          ludziom, że pozwalaja się zabijać na pęczki, bo najwiecej ginie
          ludnosci cywilnej. Celem ataków są sami Irakijczycy..widac jednak
          terrorysci mają poparcie wśród ludności, która godzi sie na taki
          sposób prowadzenia sporów
          • babcia47 Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 20:56
            "menczenników", twu! męczenników
    • demonii.larua Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:39
      Jasne tongue_out Byłabym świetnym snajperem, gdyby nie fakt że jestem ślepa big_grin
    • ihanelma Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:42
      A co by to konkretnie dało? Zostałby męczennikiem, a w głowach
      podwładnych zostałaby taka sama straszliwa papka. No i szybciutko
      musieliby znaleźć nowego Kima.
      Żaden tyran wbrew pozorom nie rządzi państwem samodzielnie, a jego
      usunięcie nie zdejmuje zaklęcia z uciśnionych inteligentnych i
      uczciwych ludzi wyczekujących demokracji parlamentarnej tongue_out. To jest
      proces.
      Oni SAMI muszą tego Kima wraz z aparatem odstrzelić - dosłownie czy
      administracyjnie. W przypadku aż tak dziwacznych dyktatur jak Korea
      chyba tylko rewolucyjnie.
    • sueellen Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:44
      Po co miałabym go zabijac? Co ja mam wspólnego z Koreą?
    • katia.seitz Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:44
      Nie - nie mam żadnej gwarancji, że po jego śmierci sytuacja w Korei Płn.
      zmieniłaby się na lepsze. Patrz Saddam Hussein i Irak.

      Dziś rano wpadła mi do głowy podobna zagadka, tylko bardziej drastyczna -
      wyobraziłam sobie małego Adolfa H., takiego niemowlaka czy dwulatka, chorującego
      dajmy na to na koklusz. Czy należałoby życzyć temu dziecku śmierci, w imię
      ocalenia milionów istnień?
      Ja osobiście wolę myśleć, że to sytuacja społeczna/historyczna stwarza okazję do
      zbrodni - gdyby nie było tego konkretnego Adolfa Hitlera, w Niemczech w owym
      czasie pojawiłby się inny dyktator i robił podobne rzeczy. Tak więc, śmierć tej
      konkretnej jednostki nie ma faktycznie większego znaczenia.
    • nisar Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:49
      Przepraszam Cię Morgen, ale pytanie jest trochę bez sensu, bo:
      1. Czy jesteśmy zdolne do morderstwa/zabójstwa to byśmy wiedziały w
      momencie próby (albo i nie, bo zawsze można powiedzieć, że napięcie
      i nienawiść jeszcze za niskie były)
      2. Stwierdzenie w tej chwili tak/nie i nawet okazanie się w
      przyszłości, że miało się rację, uważałabym jednak za przypadek smile
      • big.debora Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 13:50
        głupie pytanie
        • mamaewam Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 14:27
          Jakiś czas pracowałam z bronią palną i wierzcie mi co innego jest domniemywać, spekulować co by było gdyby... W momencie kiedy trzymasz już bron i wierz, że możesz pozbawić kogoś bardzo łatwo życia, jednym pociągnięciem spustu, już nie jest się takim odważnym. Ja broni się nie boję jak kilku moich kolegow ale w razie zagrożenie pierwsze co przychodziło mi do głowy to UCIEKAĆ...i do tej pory nie wiem czy i co musiało by się stać żeby strzelić w osobę...
          • mrs.solis Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 15:18
            Ja bron posiadam w domu, i nie zawahalabym sie jej uzyc w obronie
            swojej badz mojej rodziny. Jakiegos polityka z odleglego kraju bym
            nie zabijala,bo mnie to co on robi nie dodtyczy, poza tym jak juz
            ktos napisal wyniesliby to scierwo na oltarze i jeszcze modlili do
            niego.
    • mamabuly Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 15:40
      A jak bym po pierwszym takim bezkarnym morderstwie wciagnęła sie w
      proeder i nie mogła przestać? Przypomniało mi się opowiedanie
      Stevena Kinga "Zdolny uczeń"smiletak a propos.

      A tak całkiem serio to nie potrafię gdybać w takej sprawie,
      musiałabym pewnie być doprowadzona do skrajności żeby odebrać komuś
      życie, a i tu nie wiem czy bym się na to zdobyła.
    • kawka74 Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 16:25
      > Czy gdybyście miały okazję, broń i gwarancję bezpiecznej ucieczki zabiłybyście
      > takiego np. Kim Dzong Ila?

      Nie. Machina działa zbyt sprawnie, żeby utrącenie szanownego kochanego przywódcy coś mogło zmienić.
      Nie widzę sensu.
    • triss_merigold6 Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 16:37
      Nie widzę sensu, on jest tylko częścią systemu.
      W obronie dziecka lub samoobronie byłabym w stanie zabić. W afekcie
      również.
    • aluc nie 09.11.09, 17:19
      jestem aspołeczna i nie zwykłam poświęcać się dla dobra ogółu
    • insomnia0 tak 09.11.09, 18:29
      gdyby zagrozone były moje dzieci. zabiłabym.
    • gosika78 Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 18:31
      Wolałabym nie mieć dostępu do broni, bo porywcza jestem. I jest możliwość, że
      zabiłabym nie Kim Dzong Ila, tylko na przykład kolesia, który o północy szaleje
      pod moim oknem na skuterze lub kochankę niemęża smile
      • mamakasienki1 Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 18:36
        Ja zabiłabym gdyby ktoś skrzywdził moje dziecko, tego jestem pewna,
        bez mrugnięcia okiem i bez wyrzutów. A tak na codzień popyskowac
        wolę.
    • wespuczi Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 18:39
      nie
      nie z zimna krwia,
      mysle ze bylabym w stanie zabic w obronie wlasnej lub kogos, szczegolnie dzieci
      i najbliszej rodziny
      • czar_bajry Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 19:35
        Ja bym nie musiała szukać po za granicami Polskitongue_out
        Oczywiście to tylko takie gadanie, nie wiem czy bym potrafiła w obronie dziecka
        pewnie tak w innym wypadku chyba jednak niesmile
        • martaad Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 20:13
          w obronie syna zabiłabym bez zastanowienia.w innych przypadkach nie.
    • elza78 Re: Zabiłybyście? 09.11.09, 20:41
      zabilabym np pedofila torturujacego i zabijajacego dzieci - smieci sie trzeba
      pozbywac...
    • ciociacesia chyba nie 09.11.09, 20:43
      mysle ze moglabym zabic jakiegos pedofila czy morderce nie wykazujacego skruchy
      za grosz, ale tez głeboko watpie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka