Dodaj do ulubionych

Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki

16.11.09, 16:21
Dzisiaj kolezanka opowiedziała mi ze kobieta (ma 32lata),ktora
przychodzi do niej sprzatac 3 razy w tygodniu kradnie jej kosmetyki
z łazienki. Jest przekonana ze to ona bo kolezanka mieszka tylko z
mezem wiec brak innych osob odwiedzajacych ich w domu.
Dopiero teraz kiedy dokupiła sobie nowe kosmetyki,zauwazyla ze brak
kilku drogich perfum,kremow,tuszow do rzes,pudrow itd
Powiedziałam jej aby spytała tej kobiety wprost i wywaliła z domu
ale ona uparła sie ze "nauczy złodziejke raz na zawsze wyciagac łapy
po rzeczy innych".Do wszystkich kosmetykow w łazience-kremow do
twarzy,balsamow oraz tuszow do rzes dodała po kilka kropel domestosa
czy wybielacza!!
Powiedziałam ze to juz przesada,bo co jesli kobieta pomaluje sobie
oczy tuszem do rzes z dodatkiem wybielacza?? A ona sie tylko
zasmiała..
Dla mnie to głupota sad
Obserwuj wątek
    • cherry.coke Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 16.11.09, 16:24
      To sobie troche towaru zmarnowala... A potem sie okaze, ze sprzataczka kradnie,
      zeby poprawic humor chorej na bialaczke siostrze, ktorej nie stac na kosmetyki.
      Makabreska smile
      • anulla1 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 16.11.09, 16:33
        Rozumiem dodać papryki ostrej, ale z domestosem to przesada, jak
        kobieta straci wzrok, to nie bedzie sie liczyc ze użyła kradzionych
        kosmetyków, tylko że kosmetyki zostały celowo zatrute.
        • sueellen Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 16.11.09, 16:43
          Jeszcze musi ukraść akurat te zatrute kosmetyki...
      • kosmitos Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 10:40
        faktem jest, że pomysł, delikatnie mówiąc, ryzykowny, ale bez
        przesady z tą chorą siostrą, bo brzmi jak usprawiedliwienie dla
        złodziejstwa; poza tym u nas należy szanować godność złodzieja, więc
        laska może mieć problemy z prawem

        • angazetka Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 10:47
          > poza tym u nas należy szanować godność złodzieja,

          Chyba raczej: człowieka. Po prostu. Nie zyjemy w średniowieczu, by
          za kradzież karać obcięciem dłoni.
          • kosmitos Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 10:51
            jasne, że karać nie, ale z drugiej strony do własnego kremu może
            laska dodać co chce (nikt nie powinien tego używać bez pozwolenia);
            inna sprawa, że ktoś z domowników może się tym cudem posmarować; a
            tak poważnie to sprzątaczkę należy zwolnić i tyle, można zażądać
            zwrotu kasy; ale nie byłoby mi żal złodziejki, która użyłaby owego
            specyfiku.
    • babcia47 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 16.11.09, 16:42
      pomysł niezbyt mądry, bo złodziejka może komuś dać te kosmetyki lub
      próbowac sprzedać (dziwniejsze rzeczy ludzie kupują) i w rezultacie
      będzie miała na sumieniu nieczego niewinną osobę..pozatym nie jestem
      pewna, czy nie podpada to jednak pod paragrafy..bo jak jej
      udowodnią, że wiedząc o podkradaniu z premedytacją dodała żrących
      chemikaliów, to jeszcze sama wyląduje w sadzie z zarzutem i osobie
      poszkodowanej, nawet jeżeli jest to złodziej, będzie płacić
      odszkodowanie. Niech zrobi przed wyjsciem inwentaryzację kosmetyków
      w obecnosci swiadka, porobi zdjęcia..a potem, poza wywaleniem za
      drzwi, niech albo zarząda zwrotu równowartości utraconych kosmetyków
      lub zgłosi na policję i ostrzeże potencjalnych innych pracodawców..i
      tyle
    • angazetka Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 16.11.09, 16:44
      Masz koleżankę idiotkę, niestety.
      • mirmunn Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 16.11.09, 16:49
        no cóż, to mi pachnie prokuratorem
        a swoją trogą koleżanka to jakaś kretynak rzewna, nie wystarczyłaby
        minkamerka w łazience?
        • 3-mamuska Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 16.11.09, 23:10
          Dobrze zrobila ,znam podobny przypadek,babka sprzatala w biurze i w jej kantorku
          miala recznik do twarzy i rak ,dla siebie ,jakis facet hindus czy kto, nie wiem
          dokladnie,nie podciera sie papierem tylko sie myja i wycieraja recznikiem(po
          zrobieniu kupy),on wiecznie korzystal z jej recznika i ona musiala jego gowno
          prac,wiec namoczyla recznik w domestosie i powiesila juz suchy w kantorku,i co
          nastepnego dnia recznik brudny a facet chodzila z rozkaraczonymi nogami jeszcze
          przez tydzien ,wiecej jej recznika nie uzyl.
      • e.mama.s Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 16.11.09, 16:49
        Normalna osoba by tak nie postąpiła, trollujesz.
        • kasskossk1 .. 16.11.09, 16:53

          Mowiłam jej ze zrobienie czegos takiego to okropnosc..
          • rita75 Re: .. 16.11.09, 17:09
            > Mowiłam jej ze zrobienie czegos takiego to okropnosc..


            po prostu trzeba byc debilem
            • daisy Re: .. 16.11.09, 17:15
              Kilka kropel domestosa w butli balsamu czy słoiku kremu nie powinno zrobić
              nikomu poważnej krzywdy, w dodatku zapach miejmy nadzieję zadziałałby
              odstraszająco. Ale koleżanka jest wredna i pozostaje jej życzyć, żeby się
              zapomniała i sama sobie wymazała buzię stojącym w łazience kremem - albo żeby
              zrobił to jej mąż. Nic dziwnego, że jedyną osobą, która ją odwiedza, jest
              sprzątaczka! (ten fragment zrobił na mnie chyba największe wrażenie)
      • lilka69 angezetka- a ty sama kradniesz? 16.11.09, 17:48
        skoro tak bronisz innej zlodziejki?
        • babcia47 Re: angezetka- a ty sama kradniesz? 16.11.09, 18:00
          Liluniu..jak na razie u nas karze się sądownie złodzieji a nie
          np.odcięciem ręli czy przez oślepienie ich kremem pod oczy z dodanym
          domestosem..pozatym nie wiadomo kto go uzyje..miałam
          kiedyś "lokezankę" z podwórka, która podprowadziła z toaletki
          perfumy mojej mamy i dała swojej na "Dzień Matki"..jeżeli
          sprzataczka da swojej otwarty kosmetyk? u mnie w rodzinie przekazuje
          się dalej, jeżeli okaże się, ze zakup był nietrafiony a moze
          podpasować komuś innemu
          • lilka69 pani krystyno-dziekuje za informacje ... 16.11.09, 19:56
            jak jest u pani w rodzinie. tylko co mam z a wiedza teraz zrobic? rozumiem, ze
            to rada jak mam postepowac? no coz, z racji wieku moze pani miec wieksze
            doswiadczenie. pomysle o tym.
            • babcia47 Re: pani krystyno-dziekuje za informacje ... 16.11.09, 20:28
              nie jest to rada ale jest informacja, ze takie sytuacje miewają
              miejsce..pozatym o ile pamietam z zajęć z prawoznawstwa i
              przytaczanych orzeczeń, to takie zachowanie (tu dolewanie domestosa
              mając wiedzę, zę ktoś tego uzyje) jest jak najbardziej karalne!!
              Człowiek, który załozył "pułapki" we własnym, ogrodzonym sadzie, by
              dac nauczke chłopakom podkradającym mu owoce, na tyle skuteczne, że
              jeden z nich został kaleką, wylądował po wyroku (byliśmy na
              rozprawie) w więzieniu..Tu nie trzeba doświadczenia, wystarczy
              trochę wiedzy.. a pozatym, jak to się mówi, myślenie nie boli i nie
              da się go zastapić złośliwością, bo jak rozumiem Ty wywalasz do
              śmieci krem za stówkę, nawet gdy wiesz, że tego samego używa ktos z
              Twoich bliskich..można i tak..
              • lilka69 Re: pani krystyno-zadnych kremow nie wyrzucam! 17.11.09, 11:03
                korzystam z probek i kupuje to co uznam za dobre
              • patik110 Re: pani krystyno-dziekuje za informacje ... 18.11.09, 21:08

                Czyli za zostawione w ogrodzie grabie też można iść do wiezienia, w końcu włamywacz może na nie nadepnąć i pie...nąć się nimi w łeb!

                Moja szwagierka - parę lat temu to było - przelała końcówkę rozpuszczalnika w buteleczkę po drogim alkoholu. Nie pamiętam dlaczego tak zrobiła, chyba w jej mieszkaniu służbowym coś się jej na kapę od łóżka wylało i chciała to wywabić (czy coś w tym stylu). No i oczywiście jak znowu jechała służbowo, to buteleczki zapomniała.
                A jak tylko ona za drzwi (mieszka sama) to przywlekła się moja teściowa z przyjaciółką, której chciała pokazać mieszkanie córeczki (bez wiedzy córki). Miała klucze, bo kwiatki miała podlewać. No a tu alkohol sobie na szafce stoi. No i teściówka polała rozpuszczalnika do kieliszków. Na szczęście koleżance teściowej mimo zapewnień, że córcia kupuje tylko markowe alkohole zapach trunku się nie spodobał i obie tego nie wypiły.

                Żeby było śmieszniej, to teściowa po powrocie szwagierki wyleciała do niej z aferą, że co ona w butelkach po alkoholach trzyma, że się wstydu przed koleżanką najadła. No i dostała od córeczki taki opie..dol, że szkoda gadać. No ale teraz nauczona jest, że po cudzych chatach swoich znajomych za plecami gospodarzy się nie ciąga, i że nie częstuje się niczym bez pytania.

        • angazetka Re: angezetka- a ty sama kradniesz? 16.11.09, 18:17
          W którym miejscu jej bronię? A Ty trujesz innych, że tak bronisz
          pani od domestosa w kremie?
          • rita75 Re: angezetka- a ty sama kradniesz? 16.11.09, 18:21
            > W którym miejscu jej bronię?

            Lilka byc moze nie czai, ze za takie "zarty" mozna isc do pierdla
          • lilka69 Re: angezetka- a ty sama kradniesz? 16.11.09, 19:57
            tak, truuuje...
            zaraz podepne sie pod watek o pavulonie. moze bylby skuteczniejszy niz domestos...
            • babcia47 Re: angezetka- a ty sama kradniesz? 16.11.09, 20:35
              na domestosie jest znaczek z grubym ukosnym krzyżem..co oznacza
              środek żrący, moze zaraz nie otruje ale moze wywołać poparzenia a
              nawet kalectwo jeżeli dostanie się do oczu (na opakowaniu jest tez
              instrukcja jak postepować, na taki wypadek)..nie uczyli tego na
              medycynie???
            • czar_bajry Re: angezetka- a ty sama kradniesz? 17.11.09, 02:20
              lilka a TY jako pracownik służby zdrowia popierasz okaleczanie innych ?
              a fe nie ładnietongue_out
    • miska_malcova Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 16.11.09, 17:17
      niestety koleżanka jest debilką
    • mambolada Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 16.11.09, 17:45
      Łiii tam. Mojej znajomej w pracy wciąż ktoś(pewnie kilka osób)
      podkradał mleko do kawy. Przynosiła litr, a pod koniec dnia w
      lodówce stał tylko pusty karton. Tak więc - po pierwszej kawce
      wzięła karton do kibelka i... oddała mocz do niego. Pod koniec dnia
      w lodówce stał jak zwykle już tylko pusty karton...
      • beata985 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 16.11.09, 19:09
        mambolada napisała:

        > Łiii tam. Mojej znajomej w pracy wciąż ktoś(pewnie kilka osób)
        > podkradał mleko do kawy. Przynosiła litr, a pod koniec dnia w
        > lodówce stał tylko pusty karton. Tak więc - po pierwszej kawce
        > wzięła karton do kibelka i... oddała mocz do niego. Pod koniec
        dnia
        > w lodówce stał jak zwykle już tylko pusty karton...


        tyż goopiasmile
        jak by dodała tabletkę przeczyszczającą to przynajmniej by wiedziała
        ktotongue_out
        • czar_bajry Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 02:26
          Jest tylko sprzątaczka i mążsmile a jak to mąż podbiera kosmetyki- takie ma upodobaniatongue_out wysmaruje się tym kremem z demestosem i rzęsy pomalujetongue_out
    • polaola Moze mamy prawniczki sie wypowiedza, 16.11.09, 19:13
      bo mnie sie cos wydaje, ze takie rzeczy sa karalne. Tzn. jesli
      kobiecie ktora posmaruje sie tymi "podrasowanymi" kremami stanie sie
      cos zlego ze skora, moze zaskarzyc Twoja znajoma o odszkodowanie.
      Moim zdaniem to co robi twoja znajoma to rodzaj samosadu - a samosad
      jak wiadomo jest karalny
    • krejzimama Jej krem to może robić co chcę 16.11.09, 21:24
      Ten krem to własność tej kobiety. Jej własność to ma prawo robić z nią co chce,
      dolać tam czego chce bo miała taki kaprys albo poczuła powołanie chemiczne i
      chciała sprawdzić co się stanie.
      To jej krem zatem może ona przyjąć założenie, że nikt nie będzie go nawet dotykał.
      • kali_pso Re: Jej krem to może robić co chcę 16.11.09, 23:44


        ale brednie.
        Naraża te kobietę na utratę zdrowia- świadomie- jest głupią,
        wyrachowaną pańcią, złosliwą, bo gdyby naprawdę zalezało jej na
        rozwiązaniu tej sprawy z klasą- zwolniłaby te kobietę i już.
        Ustraciła do nie zaufanie- czy to oznacza, że może ją skrzywdzić?
        Ale nie- wielka dama chce pokazać, kto rządzi.
        Oby jeszcze się na tym nie przejechała.
        • jensenowa Re: Jej krem to może robić co chcę 17.11.09, 04:33
          Tylko w Polsce ze zlodzieja robia ofiara. I jeszcze nazywaja czlowieka ktory sie
          przed tym zlodziejstwem broni - debilemsmile)))
          Ale w sumie co sie dziwic - banda oszustow broni sobie podobnych.

          Zlodziejstwo jest karalne. A ludzie maja sie prawo przed nim bronic.
          Ale okazuje sie ze nie w Polsce - kraju zlodziejek i oszustek.

          • ciociacesia jest karalne - owszem 17.11.09, 07:17
            ale samosady tez sa karalne
            • jensenowa Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 08:16
              o buuu, nastepnym razem jak zlodziej bedzie ci wyrywal torbke w tramwaju to
              przypadkiem sie nie szarp, zeby sobie krzywdy nie zrobil.

              totalne bzdury wypisujecie mlode mamuski. nauczone klamstw, oszustw i
              zlodziejstwa od malego. usprawiedliwiacie zlodziejstwo, nic dziwnego ze syf w
              tym kraju az sie niedobrze robi.
              krzyz sobie w flage wsadzcie - to bedzie najlepszy symbol tego panstwa.
              • kali_pso Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 08:54
                > totalne bzdury wypisujecie mlode mamuski. nauczone klamstw,
                oszustw i
                > zlodziejstwa od malego. usprawiedliwiacie zlodziejstwo, nic
                dziwnego ze syf w
                > tym kraju az sie niedobrze robi.


                Miseczkę dojrzała mamuśko?wink
                Bzdurzysz to ty az przykro czytać- kto i w którym miejscu broni
                tutaj sprzataczki? Podbiera kosmetyki- zwolnic ja i już. Tak robia
                cywilizowani ludzie kiedy utraca zauwafanie do pracownika. W
                samosądy tego rodzaju zaś bawią się idiotki, pozbawione
                perspektywicznego myślenia.
                • lola211 Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 14:58
                  >Podbiera kosmetyki- zwolnic ja i już.

                  I to wszystko? Zatrudni sie zaraz gdzie indziej i nadal bedzie
                  bezkarnie krasc.
                  Jak ekspedientka nakradnie w sklepie, to co, zwolnic ja i po krzyku?

                  Bardzo by to bylo na reke złodziejom.Zero kary jak sie wyda.

                  W
                  > samosądy tego rodzaju zaś bawią się idiotki, pozbawione
                  > perspektywicznego myślenia.

                  Nie idiotki, tylko osoby, ktore nie dadza robic sie w konia.

                  Ten domestos po pierwsze smierdzi, po drugie musialaby sobie
                  zaaplikowac bezposrednio do oka niezla porcje, by jej sie cos
                  naprawde stalo.
                  Ja bym zrobila inaczej- nie zaplacilabym za usługe rekompensujac
                  sobie straty.Zlodzieja najbardziej zaboli jak dostanie po kieszeni.

                  • cherry.coke Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 15:11
                    > >Podbiera kosmetyki- zwolnic ja i już.
                    >
                    > I to wszystko? Zatrudni sie zaraz gdzie indziej i nadal bedzie
                    > bezkarnie krasc.
                    > Jak ekspedientka nakradnie w sklepie, to co, zwolnic ja i po krzyku?

                    Mozna rowniez zaangazowac policje.

                    > Bardzo by to bylo na reke złodziejom.Zero kary jak sie wyda.

                    Jak sobie sparzy skore na policzku, to juz nic w zyciu nie ukradnie, faktycznie.

                    > Nie idiotki, tylko osoby, ktore nie dadza robic sie w konia.

                    W konia to sie daje robic osoba podkladajaca pulapki do kremow. Zamiast zwolnic
                    albo zlozyc doniesienie o kradziezy.
                    • lola211 Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 16:00
                      Ty chyba nie wiesz, jak policja dziala.I caly system
                      sprawiedliwosci.Dosc powiedziec, ze pedofil dostaje 2 lata w
                      zawiasach, ze nawiaze do wczorajszego programu.
                      Masz złudzenia, ze wszyscy sie zajma jakas drobna złodziejka?
                      > Jak sobie sparzy skore na policzku, to juz nic w zyciu nie
                      ukradnie, faktycznie
                      Ale przynajmniej poczuje sie mniej komfortowo, to juz cos.

                      • cherry.coke Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 16:06
                        > Ty chyba nie wiesz, jak policja dziala.I caly system
                        > sprawiedliwosci.Dosc powiedziec, ze pedofil dostaje 2 lata w
                        > zawiasach, ze nawiaze do wczorajszego programu.

                        Swietnie, wrocmy do zwyczajow plemiennych.

                        > Masz złudzenia, ze wszyscy sie zajma jakas drobna złodziejka?

                        Jak jej nie zglosza, to na pewno nie.
                        • lola211 Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 16:30
                          Zyj sobie złudzeniami, nie zycze bys kiedys musiala doswiadczyc na
                          wlasej skorze, jak to wszystko dziala.
                          • cherry.coke Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 16:38
                            Typowe. Nie ruszyc palcem, tylko "wiedziec", ze nic w tym kraju nie dziala. Ale
                            za to nasypac syfu do kremu to tak.
                            • lola211 Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 16:42
                              Tak sie sklada, ze ja tym palcem ruszylam, wiec wiem, co pisze, w
                              przeciwienstwie do ciebie.
                              Ale
                              > za to nasypac syfu do kremu to tak.
                              Moj krem, moge do niego dodac co zechce, a co nie jest nielegalna
                              substancja.
                              • cherry.coke Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 16:45
                                > Tak sie sklada, ze ja tym palcem ruszylam, wiec wiem, co pisze

                                Wiemy, twoj chlopak skopal zlodzieja ze schodow.

                                > w
                                > przeciwienstwie do ciebie.

                                Przetrzyj krysztalowa kule, bo sniezy.
                                • lola211 Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 17:46
                                  Nie trzeba kuli, by wiedziec, ze twoja naiwnosc bierze sie z braku
                                  doswiadczen.
                                  • cherry.coke Re: jest karalne - owszem 18.11.09, 19:57
                                    Mam doswiadczenia mam, i dobre i zle.

                                    Ty wolisz narzekactwo i tumiwisizm. A w razie czego skopac.
                                    • lola211 Re: jest karalne - owszem 19.11.09, 08:27
                                      Narzekactwo? Raczej trzezwa ocene sytuacji.
                                      Dlatego swoje problemy z takimi gnojkami rozwiazuje sama, zamiast
                                      angazowac aparat panstwowy.Dostanie jeden z drugim oklep i nastepnym
                                      razem sie zastanowi kogo omijac z daleka.
                                      • cherry.coke Re: jest karalne - owszem 19.11.09, 09:29
                                        > Dlatego swoje problemy z takimi gnojkami rozwiazuje sama, zamiast
                                        > angazowac aparat panstwowy.

                                        Sama rozwiazujesz? To ty go skopalas ze schodow czy chlopak?

                                        > Dostanie jeden z drugim oklep i nastepnym
                                        > razem sie zastanowi kogo omijac z daleka.

                                        Nastepnym razem to bandziory przyjda we trzech i jego skopia, a ciebie zgwalca.
                                        Tak dziala twoje prawo silniejszego.
                              • babcia47 Re: jest karalne - owszem 18.11.09, 12:52
                                > Moj krem, moge do niego dodac co zechce, a co nie jest nielegalna
                                > substancja.
                                nie! jeżeli znajduje sie w miejscu, w którym dostep do niego mają
                                inne osoby (np. sprzątaczka)..w takiej sytuacji powinny być wyraźnie
                                i widocznie oznaczone, by ktos nie uzył ich nieswiadomie i nie
                                zrobił sobie krzywdy. Taki sens miało orzeczenie sadu skazujacego na
                                kare i zapłacenie wysokiego odszkodowania dla złodzieja, który
                                podbierał owoce z sadu (ogrodzonego) i własciciel powiesił granat na
                                drzewie..to ze ktoś popełnia przestepstwo nie usprawiedliwia tego by
                                popełniała je również osoba poszkodowana..a w ostatecznym
                                rozrachunku trwałe uszkodzenie ciała może byc większą, wyrządzoną
                                szkodą
                                • lola211 Re: jest karalne - owszem 18.11.09, 15:16
                                  Granat w OGRODZIE a domestos w mieszkaniu.Ciekawe porównanie.Szkoda
                                  ze zupelnie nieadekwatne.
                                  Jakie niby przestepstwo popelniam wlewajac do wlasnego kremu srodek
                                  ogolnodostepny w kazdym sklepie?

                                  Niedawno z córka robilam eksperyment z papierkiem lakmusowym.Do
                                  kieliszka wsypalam proszek do prania + dodalam wody.Uwazasz, ze
                                  gdyby ktos postronny to wypił, zostalabym oskarzona?
              • angazetka Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 10:23
                > o buuu, nastepnym razem jak zlodziej bedzie ci wyrywal torbke w
                tramwaju to przypadkiem sie nie szarp, zeby sobie krzywdy nie zrobil.

                Obrona ma być adekwatna do napaści - czyli można się szarpać, ale
                jednak chlapnięcie złodziejowi w oczy domestosem będzie karalne (i
                słusznie). Piszę to, choć wątpię, czy coś do Ciebie dotrze.

                > usprawiedliwiacie zlodziejstwo

                Gdzie, pytam raz jeszcze? Ty zaś na pewno usprawiedliwiasz
                okaleczanie innych. Lepiej?
                • lola211 Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 16:37
                  A dezodorantem po oczach?
                • franczii Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 16:54
                  o tak, w szarpaninie jeszcze sie ofiara musi mitygowac, zeby nie uszkodzic
                  przypadkiem napastnika i domyslac, ze to tylko zlodziej i tylko o torebke mu chodzi
                  A jesli w wyniku szrpaniny ucierpi napastnik to ofiara ma odpowiadac za
                  obrazenia?
                  • angazetka Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 17:10
                    > A jesli w wyniku szrpaniny ucierpi napastnik to ofiara ma
                    odpowiadac za obrazenia?

                    Znasz pojęcie przekroczenia obrony koniecznej?
                    • franczii Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 17:36
                      owszem znam, ale to napastnik bierze na siebie odpowiedzialnosc i ryzyko
                      wszczynania szarpaniny, absurdem bylaby odwrotna sytuacja
                      • angazetka Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 17:40
                        Nie wiem, czy tylko napastnik - inaczej nie byłoby spraw w sądach z
                        tego tytułu. Jasne, że jak szarpiesz się ze złodziejem torebki, to
                        możesz go uszkodzić - jego "ryzyko zawodowe". Ale jak go skopiesz do
                        nieprzytomności, to przegniesz. Albo jak z premedytacją wlejesz
                        domestos do kremu, żeby złodziejowi skórę wypaliło (to już nawet
                        obrona konieczna nie jest).
                        • lola211 Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 17:50
                          Albo jak z premedytacją wlejesz
                          > domestos do kremu, żeby złodziejowi skórę wypaliło (to już nawet
                          > obrona konieczna nie jest).

                          No ale tu nie chodzi o podrzucenie komus kremu z wkładka.W moim domu
                          do moich kosmetykow moge sobie domestosa dolac, czemu nie?
                          • babcia47 Re: jest karalne - owszem 18.11.09, 13:00
                            > No ale tu nie chodzi o podrzucenie komus kremu z wkładka.W moim
                            domu
                            > do moich kosmetykow moge sobie domestosa dolac, czemu nie?

                            pod Twoją nieobecność (mąż w domu) przychodzi do domu np. ktos z
                            rodziny i przy okazji korzystania z toalety sprawdza czy twój krem
                            nadawał by się dla tej osoby..niewazne czy tak sie powinno
                            postepować, ale jest mozliwe... po otwarciu pojemnika nie powącha go
                            ale weźmie troche i posmaruje się.. albo może juz kiedyś sama
                            pozwoliłaś skorzystać i uzna, że nic sie nie stanie gdy np. po
                            umuciu twarzy posmaruje ją kremem lub weźmie krem do rąk
                            • lola211 Re: jest karalne - owszem 18.11.09, 15:12
                              Moj mąż nie dotyka moich kosmetykow, ma swoje wlasne.
                              Nie wyobrazam sobie, by gosc wkladal paluchy w moje kremy,a jesli
                              zrobi to po kryjomu, to mialby nauczke.Serio ktos korzysta z wazych
                              osobistych kosmetykow?

                        • franczii Re: jest karalne - owszem 17.11.09, 17:54
                          sa sprawy w sadach naturalnie, kiedy napastnik zalozmy stracil zycie np. w
                          czasie wlamania do domu lub sklepu ale z tego co sie orientuje, sprawa jest po
                          to, zeby wyjasnic okolicznosci i ocenic, czy rzeczywiscie nastapila smierc w
                          wyniku obrony. Jeszcze nie slyszalam, zeby ktos zostal skazany za to ze scial
                          sie z agresywnie zachowujacym sie napastnikiem i wyszedl z tego calo a napastnik
                          nie.
                          Co do domestosa, to skory nie wypala bo nie jest zracy, najwyzej podrazni. Poza
                          tym trudno udowodnic intencje i to, ze krem byl przeznaczony dla sprzataczki.
        • krejzimama Re: Jej krem to może robić co chcę 17.11.09, 07:43
          Proszę powiedz mi jaki artykół kodeksu karnego łamię kupując krem, dolewając do
          niego inny środek np. domestos i odkładając go na półkę ?

          A tak w ogóle to na 99% ta historyjka jest wymyślona choć daje ciekawą podstawę
          do dyskusji.
          • cherry.coke Re: Jej krem to może robić co chcę 17.11.09, 11:18
            > Proszę powiedz mi jaki artykół kodeksu karnego łamię kupując krem, dolewając do
            > niego inny środek np. domestos i odkładając go na półkę ?

            Zdrowy rozsadek sie lamie glownie. Maz bedzie mial zajady, posmaruje sie
            pierwszym z brzegu kremem z polki i bedzie wesolo.

            Jak sprzataczka kradnie, to ja sie zwalnia, koniec piesni. A nie knuje jakies
            spiski z trucizna. Krolowa Bona wiecznie zywa.
    • na_pustyni Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 07:34
      jjjjasne
      • papalaya temat oczywiście wymyślony 17.11.09, 08:16
        typowe elementy bajeczki:

        - "moja koleżanka"...

        - totalny brak logiki i prawdopodobieństwa - tych kosmetyków
        (drogich SIC!!!) musiało by być w łazience coś w ilościach circa
        wystawy w perfumerii, skoro "zlodziejka" zakładała, ze nikt nie
        zauważy braku kradzieży...

        - kolejny brak logiki - kto jak kto ale "zlodziejka" jako kobieta
        powinna zdawać sobie sprawę, ze okradana zauważy brak je ulubionych
        kosmetyków...

        tak więc po co ta podpucha???
        • ania_kryszcz Re: temat oczywiście wymyślony 17.11.09, 08:39
          Domestos ma tak intesnsywny zapach nawet bardzo dlugo ze nawet odrobinka dodana
          bedzie czuc to.
        • jensenowa Re: temat oczywiście wymyślony 17.11.09, 08:43
          nie taka znwu bajeczka.
          wez na przyklad watek capselli, ktora wymyslila sobie, ze wezmie sobie
          zwolnienie lekarskie na ciaze, zeby pracowac na czarno u kolezanki w sklepie - i
          jej jedynym zmartwieniem, jest to, czy urzad skarbowy wykryje.
          cale zlodziejskie myslenie spoleczenstwa.
          laska zwyczajna oszustka, kradnie od nas wszystkich i ma CZELNOSC pytac sie na
          publicznym forum o PORADY.

          och, ale przeciez ona kradnie..wiec jest chroniona przez polskie spoleczenstwo.
          • papalaya Re: temat oczywiście wymyślony 17.11.09, 09:02
            porównanie nietrafione...

            zapewne jak prawie u wszystkich twoje kosmetyki stoją na półce w
            łazience, czy to pod lustrem czy też na specjalnie przenaczonym do
            tego miejscu, wiesz co masz i czego używasz, chyba tylko ostatni
            debil uważałby, ze nie zauważysz braku ktoregoś z nich, pal licho
            jakiegoś taniego błyszczyka, ale nasz blyskotliwa autorka watku
            pisze o DROGICH kosmetykach, w dodatku przypadke "kradzieży" nie
            jest jednorazowy, tylko się powtarza...

            no i jeszcz raz wtracam to sformułowania "moja kolezanka"...(ciotka,
            kuzynka, znajoma itp. wariacje) czyli klasyka bajeczki...
            • na_pustyni Re: temat oczywiście wymyślony 17.11.09, 10:44
              Mnie się nawet nie chciało tego kwacha rozkładać na czynniki
              pierwsze, ale oczywiście masz rację.
            • lola211 Re: temat oczywiście wymyślony 17.11.09, 15:03
              Moze kleptomanka?
              > wiesz co masz i czego używasz

              Czy ja wiem.Gdyby mi ktos kosmetykki podkradal, to moglabym sie
              kapnac i za miesiac, bo nie kontroluje stanu posiadania co dzien, a
              ze jest tego troche to i latwo mozna przeoczyc.
    • jowita771 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 10:45
      Przyznam się, że mnie nie oburzył pomysł okradanej aż tak, jak większość
      wypowiadających się. Ja bym tak nie zrobiła, ale tylko ze strachu, że coś się
      babie stanie i poniosę konsekwencje. Czyli, Domestos bym sobie darowała, ale
      nasypałabym n[p. pieprzu. uważam także, że nie w porządku jest karanie
      właściciela samochodu za to, że umieścił na siedzeniu deskę z gwoździami i
      złodziej sobie dupę uszkodził (była taka sprawa). Mógł nie włazić. Tak samo ze
      złodziejką kosmetyków.
      • kosmitos Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 10:53
        można zabronić trzymania groźnych psów we własnym ogródku, bo
        jeszcze się ktoś zechce włamać i zostanie pogryziony.
        • nanuk24 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 17:01
          Wlasnie tak jest. Prawem wlasciciela jest powiesic tabliczke na
          furtce "uwaga pies". I jest to logiczne, zwazywszy na to, ze na twoj
          teren wchodzi, pod twoja nieobecnosc, pan, ktory spisuje licznik, np
          gazowy, ktory znajduje sie z tylu domu lub jakis inny inspektor, a
          chociazby nawet panowie by skosic twoja trawesmile
          • lola211 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 17:52
            Powiesic tabliczke a zabronic to dwie rozne rzeczy.
      • anna_wesolowska1 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 19:05
        a mozesz cos wiecej o tej desce z gwozdziami ? gdzies w necie o tym bylo ? tak smieszne i absurdalne ze musze to zglebic tongue_out
    • ela_1976 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 10:50
      Popieram ... koleżanka jest kretynką.
      Po co komuś wyrządzać krzywdę jak można zrobić zdjęcia przed
      przybyciem sprzątaczki, pokazać foty po kradzierzy i zapytać gdzie
      są kosmetyki?
      Sprzątaczka się wyprze, ale bedzie wiedziała, że jest obserwowana.

      Uważam, że dolewanie czegokolwiek do ksmetyków jest idiotycznym
      pomysłem.
      • na_pustyni Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 10:51
        laski, nie karmcie trola
        • zolza78 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 10:52
          a może to właśnie mąż wynosi kosmetyki do kochanki??? big_grinbig_grin
          • kosmitos Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 10:56
            wtedy pani miałaby 100% poparcia na forum; może nawet ktoś
            doradziłby kreta do toaletsmile
        • kosmitos Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 10:54
          dlaczego? jakaś miła odmiana od wrednych szwagierek i innych
          bratowych
          • x.armide Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 11:10
            jestescie naprawde zabawawne. jaka niby kare ma poniesc za to ze zlodziej zrobil sobie krzywde ukradziona rzecza ? a jak na podlodze bedzie plama oleju i wlamywacz sie poslizgnie i zlamnie reke to co tez bedzie jej wina?
            • des4 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 11:14
              a ty cioteczko dalej naiwnie wierzysz w "zlodzieja" skoro ewidentnie
              jest to opowieść z 1000 i 1 rojeń nudzacej się panienki???
              • kosmitos Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 11:31
                co za różnica czy historyjka jest przwdziwa, czy nie? chyba się
                zgodzisz, że prawdopodona? można sobie pogadać;
                a tak w sprawie tolerowania złodziejstwa to pamiętam historyjkę z
                osiedlowego sklepu; dziewczyna (nastolatka) okradała szefa;
                kierowniczka przyłapała ją jak kradła kosmetyki jakieś, wezwali jej
                matkę i generalnie sprawa zakończona, już tam nie pracowała; no ale
                sprawa rozniosła się po osiedlu; najczęstszy komentarz na ten temat
                jaki słyszałam, to że właściciel i tak ma dużo kasy, a pannie "się
                zdarzyło"; wydaje mi się, że postawa typu "na iednego nie trafiło"
                jest u nas bardzo powszechna;
                a co do cywilizowanego zwolnienia sprzątaczki- w sposób kulturalny
                to ja się mogę rozstac z pracownikiem, który nie do końca spełnia
                moje oczekiwania a nie ze złodziejem; nie nalałabym domestosa do
                kremu, ale (zakładając, że zanm ludzi u których pracuje) opinię
                miałaby już spapraną
                • papalaya Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 12:11
                  w tym rzecz, że nieprawdopodobna
    • bea.bea Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 11:21
      stare przysłowie pszczół mówi "kto pod kim dołki kopie ten sam w nie wpada'
      nie wiem czy owy dołek polega na tym , że koleżanka sama się poparzy, czy na tym
      , że będzie płaciła do końca życia sprzątaczce odszkodowanie za utratę wzroku....
      a jeszcze lepiej jak sie okaże, ze to dzieci koleżanki bawią się w
      kosmetyczkę...gratuluję głupoty
    • franczii Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 11:39
      glupia ale to jej kosmetyki wiec niech dolewa co chce. Natomiast co do
      odpowiedzialnosci to przeciez moglaby sie wylgac, ze dolala dla siebie ze
      wzgledu na jakies wlasciwosci wybielajace albo pilingujace, najwyzej wyszlaby na
      idiotke. Ja znam dziewczyne, ktora robila roztwor z wybielaczem i w tym moczyla
      nogi w celu wybielenia stop.
      • kali_pso Litościiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii 17.11.09, 11:56


        To jakieś żarty?
        Czy wy w ogóle jesteście pozbawione zasad?
        Sugerując, że dama robi dobrze, stawiacie się na jednej linni z tą
        nieuczciwa sprzataczką, albo jeszcze gorzej wyglądacie, nie
        rozumiecie tego? Ona podkrada kosmetyki, wy stajecie się
        popleczniczkami kogos, kto z premedytacją dopuszcza mozliwość
        skrzywdzenia innej osoby.

        Świat się, k@#$#%$%%^ mać, kończy. Rewelacja.....
        • papalaya Re: Litościiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii 17.11.09, 12:12
          czy ty juz wiesz, ze sprzątaczka "kradnie"...
        • franczii Re: Litościiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii 17.11.09, 13:40
          ale ja nigdzie nie pisalam, ze dobrze robi, wrecz przeciwnie napisalam ze glupia
          jak buc. Chodzi tylko o to, ze nie ma co straszyc pani od domestosa
          odpowiedzialnoscia karna, placeniem odszkodowan i takie tam.
        • lola211 Re: Litościiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii 17.11.09, 15:51
          wy stajecie się
          > popleczniczkami kogos, kto z premedytacją dopuszcza mozliwość
          > skrzywdzenia innej osoby.

          Nie innej osoby, tylko zlodzieja.Samopoczucie tegoz jest mi
          calkowicie obojetne- moj facet zrzucil kiedys takiego gnoja ze
          schodow i zapodal mu na do widzenia kopniaka- mam nadzieje, ze rany
          kanalia długo lizała.Na drugi raz zastanowi sie,zanim wyciagnie łape
          po cudze.
          • angazetka Re: Litościiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii 17.11.09, 16:03
            > Nie innej osoby, tylko zlodzieja.

            Złodziej nie jest osobą? I wydawało mi się, że osoba mająca sumienie
            odczuwa jakieś jego wyrzuty, gdy odpłaci komuś za winę
            niewspółmiernie do tejże.
            • lola211 Re: Litościiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii 17.11.09, 16:40
              Niewspolmiernie? A skad wiesz, jak drogie kosmetyki taki zlodziej
              kradnie?On nie czuje wyrzutów sumienia, to czemu ja bym miala?
              • angazetka Re: Litościiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii 17.11.09, 16:46
                Kosmetyk, choćby drogi, to tylko rzecz, bzdet jakiś. W
                przeciwieństwie do np. czyichś oczu, którym taki domestos w tuszu do
                rzęs może niewąsko zaszkodzić.

                > On nie czuje wyrzutów sumienia, to czemu ja bym miala?

                Bo inaczej jesteś tyle samo warta, co on.
                • lola211 Re: Litościiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii 17.11.09, 17:45
                  Domestos to nie kwas solny, wiec nie wyolbrzymiaj.
                  Kosmetyk kupiony za moja wlasna kase, drogi, nie jest dla mnie
                  bzdetem.Wiecej mnie interesuje niz wysypka na gębie złodzieja.
                  • iwoniaw Oczywiście Lolu, że kwas solny 18.11.09, 12:08
                    Z dodatkami różnymi, ale główny składnik czynny w domestosie to właśnie HCl
                    • lola211 Re: Oczywiście Lolu, że kwas solny 18.11.09, 12:20
                      A w jakim to stezeniu?
                      Nie raz chlapnelam na siebie tym specyfikiem i nic mi nie bylo.To
                      nie kwas solny wypalajacy wszystko wokol.
                      • ciociacesia przeciez kwas solny 19.11.09, 08:05
                        jest jednym z mniej zrących kwasów? słabszy jest chyba tylko ten co to go pod
                        postacia gazowanej minerali pijemy
                    • franczii Re: Oczywiście Lolu, że kwas solny 18.11.09, 12:40
                      gdyby glownym skladnikiem czynnym byla substancja o wlasciwosciach zracych to
                      musialaby byc o tym informacja i oznaczenie na etykiecie, taki jest wymog
                      prawny. Domestos mialby wtedy oznaczenie C a zostal sklasyfikowany i oznaczony X
                      czyli drazniacy, takze skory nie wypali. Nawet jesli w skladzie ma jakis zwiazek
                      zracy to widocznie w zbyt malych proporcjach, zeby to stanowilo zagrozenie.
                  • cherry.coke Re: Litościiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii 18.11.09, 19:59
                    > Kosmetyk kupiony za moja wlasna kase, drogi, nie jest dla mnie
                    > bzdetem.Wiecej mnie interesuje niz wysypka na gębie złodzieja.

                    Nie jest bzdetem, wiec go sobie zniszczysz. Logika?
                    W dodatku narazajac wszystkich domownikow, bo nie masz odwagi na konfrontacje ze
                    zlodziejem i zgloszenie na policji.
                    • lola211 Re: Litościiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii 19.11.09, 08:24

                      > Nie jest bzdetem, wiec go sobie zniszczysz. Logika?

                      Zaraz sie okaze, to ja nalalam tego domestosa, he he.Gdzies
                      powyzej pisalam, co osobiscie bym zrobila w takim przypadku.
                      Natomiast- gdybym osiagnela stan mega wkur.wa na tego typu
                      zlodziejke to bylabym w stanie poswiecic drogi kosmetyk.
                    • lola211 Re: Litościiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii 19.11.09, 08:34
                      bo nie masz odwagi na konfrontacje z
                      > e
                      > zlodziejem i zgloszenie na policji.

                      Nie sadzilam, ze zgloszenie na policje oznacza akt odwagi.Raczej
                      duzych pokladow cierpliwosci.Po czym siem dowiesz, ze sprawe
                      umorzono z braku dowodow.Powodzenia zycze, naiwniaro.
    • bonnieparker1 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 12:39
      Trzeba być mega snobem, żeby mieć aż taki magazyn kosmetyków w domu.


      • franczii Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 13:43
        i jeszcze niszczyc je dolewajac chemikaliowbig_grin Poza tym np. maskary maja tylko 6
        mcy uzytecznosci od otwarcia, cienie chyba to samo, tez mi interes raczyc sie
        przeterminowanym tuszem
        • anna_wesolowska1 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 13:55
          paranoja z tym odszkodowaniem za utrate wzroku. historia zapewnie nieprawdziwa ale dyskusja jak najbardziej na czasie. czy wlascicielka bedzie sprzataczke tym tuszem smarowac ze mialaby odpowidac za utrate zdrowia ? no myslcie troszeczke. ja mam w szafce konserwe przeterminowana jak sie wlamywacz jej nazre i jad kielbasiany go zabije to co do wiezienia pojde ? zadko klne na czym ten swiat stoi ale dzisiaj zdolowalyscie mnie bardziej niz caly parlament w ciagu ostanich kilku lat. prawo chroni przestepcow ale myslam ze chociaz spoleczenisto uwaza ze to chore a tu jeszcze taki poklask.
          • cherry.coke Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 14:01
            > no myslcie troszeczke
            > . ja mam w szafce konserwe przeterminowana jak sie wlamywacz jej nazre i jad k
            > ielbasiany go zabije to co do wiezienia pojde ?

            Nie, ale jakbys tam sypnela arszeniku to moglabys miec klopoty, bo to nie chodzi
            o wlamywacza, tylko o stwarzanie niebezpieczenstwa dla ogolu. Nie masz
            gwarancji, ze konserwe czy kosmetyki zlapie akurat zlodziej.
            • franczii Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 14:12
              no bez przesady, domestos to nie jest trucizna nawet w swojej czystej postaci a
              tylko substancja drazniaca oznaczona X, trucizny oznacza sie w inny sposob. A
              rozcienczony spowoduje najwyzej podraznienie
              • kasskossk1 Re: Widze ze niektore z was.. 17.11.09, 14:41
                maja bardzo ubogie słownictwo jezyka polskiego-ciagle te same osoby
                pisza u wszystkich komentarze "troll,zmyslona historia,bajka"
                jestescie wstretne! Skoro uwazacie ze kłame to po diabła to czytacie
                a tym bardziej po chol..e sie dzielacie!! nikt was tutajniezaprasza!
                Lata mi to czy ktos udzieli komentarz pod tym co pisze czy nie..

                To normalne ze piszac "kolezanka" zachowuje anonimowosc osoby
                ktorej sie to przytrafiło-no chyba ze mam podac imie i nazwisko to
                wtedy pewnie sypniecie mi teksty ze zdradzam kogos dane.
                Pisze ze to kolezanka bo to nie sasiadka czy ciotka wiec jak inaczej
                mam nazwac kolezanke?! Dziwne jestescie..


                A co wiecej odnosnie kolezanki-dzisiaj kobieta przyszła posprzatac,
                (co najlepsze kolezanka poczuła od niej zapach perfum Chanel-ktore
                tez zakosiła)maz kolezanki umiescił kamerke w łazience i widac jak
                jędza zakosiła krem do twarzy-ładnie jest nagrane jak wkłada pod
                bluze. Oczywiscie maja to zgłosic na policje bo ma dowod na jej
                lepkie rączki.W czwartek jak przyjdzie sprzatac to bedzie czekał na
                nia policjant u nich w domu-chca wiedziec jak sie bedzie tłumaczyc.
                Nagrabiła sobie kobieta..
                • e.mama.s ? 17.11.09, 15:06
                  Trochę się pogubilam bo jest kasskossk i kasskossk1, jedna jest
                  aktorką czy modelką? a druga pracuje w biurze podróży, jedna ma
                  apartamentowce i jest na liście 100 najbogatszych Polaków a druga
                  doradza jakie wycieczki kupić. Trzeba tylko to jakoś przyporządkować
                  a może to ta sama osoba.
                  ps. nie wiedziałam, że trzeba mieć zaproszenie.
                  • kasskossk1 Re: ? 17.11.09, 15:22
                    e.mama.s napisała:

                    > Trochę się pogubilam bo jest kasskossk i kasskossk1, jedna jest
                    > aktorką czy modelką? a druga pracuje w biurze podróży, jedna ma
                    > apartamentowce i jest na liście 100 najbogatszych Polaków a druga
                    > doradza jakie wycieczki kupić. Trzeba tylko to jakoś
                    przyporządkować
                    > a może to ta sama osoba.
                    > ps. nie wiedziałam, że trzeba mieć zaproszenie.


                    Nastepna co czyta nieuwaznie to co pisza inni-kasskossk to moj stary
                    nick-mialam problem z haslem wiec jest teraz kasskossk1 smile
                    A jesli chodzi o modelke czy aktorke to ja nimi nie jestem tylko
                    moje kolezanki ktore czesto udzielaja sie na tym forum smile
                • bea.bea Re: Widze ze niektore z was.. 17.11.09, 15:24
                  czyli rozsądne rozwiązanie wybrali i skłonna jestem podejżewac, ze mowa o
                  domestosie była próba rozmyślania o strasznej zemście, co czasem sama mam, gdy
                  po trzecim włamaniu do mojego mieszkania chciałam balustradę pod prąd podłączać..smile
                  choć w moim mieście facet podłączył parapet pod 220v i zabił, ale nie złodzieja
                  tylko żonę która wieszała pranie...
                  • kasskossk1 Re: Widze ze niektore z was.. 17.11.09, 15:28
                    bea.bea napisała:

                    > czyli rozsądne rozwiązanie wybrali i skłonna jestem podejżewac, ze
                    mowa o
                    > domestosie była próba rozmyślania o strasznej zemście, co czasem
                    sama mam, gdy
                    > po trzecim włamaniu do mojego mieszkania chciałam balustradę pod
                    prąd podłączać
                    > ..smile
                    > choć w moim mieście facet podłączył parapet pod 220v i zabił, ale
                    nie złodzieja
                    > tylko żonę która wieszała pranie...

                    haha ale mnie rozbawiłas smile Jestes niesamowita smile
                • na_pustyni Re: Widze ze niektore z was.. 17.11.09, 17:38
                  Jeśli zarzucasz komuś problemy z językiem polskim, to popracuj troszkę nad swoją
                  interpunkcją, słownictwem i stylem. I tak, myślę, że jesteś trollem i to nawet
                  zabawnym. A pisać - jak to na forum publicznym - będę, gdzie mi się tylko
                  spodoba. Buziaczki! wink
                • lola211 Re: Widze ze niektore z was.. 17.11.09, 17:57
                  W czwartek jak przyjdzie sprzatac to bedzie czekał na
                  > nia policjant u nich w domu

                  A od kiedy to policja zamiast wzywac na komisariat dybie na
                  potencjalnego zlodzieja u kogos w domu? z tymi brakami kadrowymi?
            • jowita771 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 14:44
              Konserwa jest wspólna (mam na myśli, że należy do domowników, a nie, że
              włamywacz może się częstować), więc to jeszcze ma jakiś sens. Tusz do rzęs jest
              jednak rzeczą osobistą, więc każdy ma prawo sobie w nim trzymać, co chce.
              Arszeniku w konserwie można się przyczepić, ale jakbym sobie nałożyła na własną
              szczoteczkę do zębów, to chyba moja sprawa? Pomijam sprawę, czy w ogóle
              wytłumaczyłabym się z posiadania arszeniku, ale to nieważne, bo chodziło o
              Domestos, a ten posiadać wolno.
              • a-ronka z której "meliny" ta koleżanka 17.11.09, 15:10
                troll jak zwykle z problemem.
                Biedna dziewczyna co ma za znajomych albo cichodajki (vide post o
                puszczającej sie córce sąsiadów)
                Złodziejki -post wyżej
                Złośników-post o sąsiadce
                Plotkary-post o bogatej znajomej z tivi

                Ja stawiam na podstawówke bo posty trolla sa albo rano przed
                lekcjami albo po lekcjach.Nic nie ma po 20 więc troll wtedy śpi
                zagoniony do łózeczka przez mamusię.
                • kasskossk1 Re: z której "meliny" ta koleżanka 17.11.09, 15:25
                  w melinie to chyba ty sie wychowalas i mieszkasz.. bo twoje teksty
                  swiadcza o zaawansowanej patologii..
                  • kasskossk1 Re: a-ronka 17.11.09, 15:33
                    a-ronka mam propozycje.. jestes bardzo mocna w tym co piszesz ale
                    ciekawa jestem czy taka jestes stajac przed kims na zywo..a moze
                    chcesz sie dowartosciowac bo jestes szara myszka? Brak wizytowki
                    twojego konta swiadczy o tym ze masz cos do ukrycia-wstydzisz sie
                    pokazac swiatu? napisz cos o sobie tak aby wszystkie emamy mogly
                    przeczytac a ja zrobie to zaraz po tobie-podajac nawet swoje imie i
                    nazwisko. Porownamy kto wtedy jest trollem wink
                    • angazetka Re: a-ronka 17.11.09, 16:01
                      > Brak wizytowki
                      > twojego konta swiadczy o tym ze masz cos do ukrycia

                      Naprawdę? Czego to się człowiek może o sobie dowiedzieć... (bo
                      rozumiem, że to generalna zasada)
                      • kasskossk1 Re: a-ronka 17.11.09, 16:09
                        angazetka napisała:

                        > > Brak wizytowki
                        > > twojego konta swiadczy o tym ze masz cos do ukrycia
                        >
                        > Naprawdę? Czego to się człowiek może o sobie dowiedzieć... (bo
                        > rozumiem, że to generalna zasada)

                        Lepiej zamiast pisac o innych niech napisze o sobie-bardzo chetnie
                        poczytam czym sie zajmuje,jaka szkole skonczyla itd
                        • zolza78 Re: a-ronka 17.11.09, 16:14
                          kasskossk1 napisała:

                          > >
                          > Lepiej zamiast pisac o innych niech napisze o sobie-bardzo chetnie
                          > poczytam czym sie zajmuje,jaka szkole skonczyla itd

                          ale po co miałaby to niby robić?
                          nie wszyscy tak po prostu ot sobie, bez konkretnego powodu chcą
                          pisać, jakie drogie dresy kupują indifferent
                    • zolza78 Re: a-ronka 17.11.09, 16:08
                      z tymi zdjęciami w wizytówce to bym na Twoim miejscu się nie
                      wychylała. Bo twoje wygląda, jakbyś miała nie więcej niż 16 lat.
                      czyli max. gimnazjum.
                      • kasskossk1 Re: a-ronka 17.11.09, 16:15
                        zolza78 napisała:

                        > z tymi zdjęciami w wizytówce to bym na Twoim miejscu się nie
                        > wychylała. Bo twoje wygląda, jakbyś miała nie więcej niż 16 lat.
                        > czyli max. gimnazjum.


                        nie musze miec wizytowki,poniewaz dosyc duzo napisalam na tym forum
                        o sobie w porownaniu z tamtym babsztylem. Jednak widze ze przy
                        wiekszosci tematow pisze takie bzdety wiec trzeba olac taka wrednote
                        • zolza78 Re: a-ronka 17.11.09, 16:17
                          kasskossk1 napisała:


                          > nie musze miec wizytowki,poniewaz dosyc duzo napisalam na tym
                          forum
                          > o sobie

                          Chwalisz się, czy żalisz? Bo dla mnie to żaden powód do dumy, że
                          wywnętrzniasz się niepytana. Zupełnie jak skądinąd znana wszystkim
                          Isabel...
                        • e.mama.s Re: a-ronka 17.11.09, 18:07
                          Nieżle się podsumowałaś tą wypowiedzią. Albo jesteś gimnazjalistką
                          albo co gorzej kobietą o mentalności gimnazjalistki. Ja mam na
                          codzień z takimi do czynienia, poznaje po tekastach.
                          • a-ronka :))))))))))))) 17.11.09, 18:34
                            cudownie,gimnazjalistka nie potrafiąca czytaćsmile))
                            Ja na forum jestem od 2006
                            Pisałam dużo,teraz czytam bo bawią mnie niektóre mamusie oraz trollice
                            Pogubiłaś się w swym zyciu forumowym i juz nie wiesz czy jesteś bogatą
                            bizneswoman czy gimnazjalistką.Ja stawiam na lekko stuknietą gimnazjalistkę.
                            Moja wizytówka nic ci nie da a dyskutować z takimi jak ty lubię bo dookoła
                            chwalą się jakimi to są bogaczami a w zeznaniu stoi jak byk:
                            samochód pod zastawwem bankowym,dom na kredyt itp.
                            Bogacz na ratach kredytowych,kocham to.
                            Nie wymyślaj już więcej historii bo się pogubiłaś i ośmieszyłaś.Załóż dresiki CC
                            i idź pobiegaj.Aj zapomniałam ,takie jak ty nie biegają tylko leżą a murzyn je
                            masuje oliwką.
      • lola211 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 16:19
        Snobem? Na pewno o taki epitet ci chodzilo?
    • zebra12 Świetne na kryminał: ja stawiam, że to jej mąż... 17.11.09, 15:35
      Otóż jej mąż prowadzi podwójne życie i gdy żony nie ma w domu
      wskakuje w damskie ciuszki, pończoszki oraz sięga po kosmetyki zony.
      - Nie domyśli się jak wezmę troszkę tego i ciut tego. Daję jej kasę
      na te ksometyki, ma ich dużo... - myśli wmasowując odżywczą maseczkę
      w rumiane policzki.
      Hihihi
      • kasskossk1 Re: Świetne na kryminał: ja stawiam, że to jej mą 17.11.09, 15:38
        zebra12 napisała:

        > Otóż jej mąż prowadzi podwójne życie i gdy żony nie ma w domu
        > wskakuje w damskie ciuszki, pończoszki oraz sięga po kosmetyki
        zony.
        > - Nie domyśli się jak wezmę troszkę tego i ciut tego. Daję jej
        kasę
        > na te ksometyki, ma ich dużo... - myśli wmasowując odżywczą
        maseczkę
        > w rumiane policzki.
        > Hihihi


        Kolezanka jest niezalezna kobieta wiec na nic maz jejniedaje..
        • jakw Re: Świetne na kryminał: ja stawiam, że to jej mą 19.11.09, 00:21
          kasskossk1 napisała:


          >
          > Kolezanka jest niezalezna kobieta wiec na nic maz jejniedaje..
          Co nie znaczy, że nie podwędza jej kremów...
    • agamagda Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 17:34
      Ale kurna pomysł!!!
      A nie mogła jej po prostu wywalić? mówiąc za co???!!!

      JA BYM WYWALIŁA ZŁODZIEJKĘ I TYLE.
      Ludzie są dziwni.... Napyta se kłopotów, jak ją złodziejka do sądu
      pozwie o odszkodowanie za utratę zdrowia, albo rentę do końca życia
      hihihihi, jak oślepnie.
      • lola211 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 17:48
        Napyta se kłopotów, jak ją złodziejka do sądu
        > pozwie o odszkodowanie za utratę zdrowia, albo rentę do końca
        życia
        > hihihihi, jak oślepnie.

        Mniej seriali kryminalnych radze ogladac.
        • agamagda Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 20:23
          > Mniej seriali kryminalnych radze ogladac.


          A ja radzę wyluzować.
          hihihihi - oznacza śmiech dla twojej informacji.

          A ludzie pozywają się do sądów o mniejsze sprawy.
          • i_b13 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 17.11.09, 22:43
            u mnie też ginęły kosmetyki. Pokapowałam się po jakimś czasie, że to
            albo zniknął tusz do rzęs, rzadziej używane perfumy, olejki do ciała
            i kupa innych pierdół. W I kolejności obstawiałam sprzątaczkę, tylko
            zastanowiło mnie, czemu przez cały rok nic nie ginęło, a tu nagle
            bach. I szczęście, że nic nie powiedziałam, bo złodziejem okazała
            się szwagierka - wszystkie rzeczy znalazłam u niej.
          • lola211 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 18.11.09, 12:35
            > A ludzie pozywają się do sądów o mniejsze sprawy.

            I oczywiscie sa masowo skazywani plus placa renty i odszkodowania.
            W USA mieszkasz?
            • ewelinanowa Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 18.11.09, 15:12
              lola211 napisała:

              > > A ludzie pozywają się do sądów o mniejsze sprawy.
              >
              > I oczywiscie sa masowo skazywani plus placa renty i odszkodowania.
              > W USA mieszkasz?


              Nie wiem, czy masowo, ale w wbrew pozorom w Polsce też uzyskujesz
              odszkodowania. Ja np. dostałam sporą sumę + zwrot kosztów leczenia i
              rehabilitacji za udowodnione zaniedbanie. A kiedy wytaczałam proces,
              wszyscy łącznie z moim mężem uwazali, że to działanie bezsensu.
              Trwało to parę lat, ale opłaciło się.
              • lola211 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 18.11.09, 15:19
                Nie wiem, czy masowo, ale w wbrew pozorom w Polsce też uzyskujesz
                > odszkodowania.
                A czy ja pisze, ze nie? Jak sadze twoja sprawa byla duzo
                powazniejszego kalibru.
                • ewelinanowa Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 18.11.09, 16:04
                  JAsne, że każdy przypadek jest inny.

                  Tu koleżanka działała z chęci wyrządzenia krzywdy, żeby sprzątaczkę
                  oduczyc kradzieży. Czy może jej naprawdę zaszkodzić? trudno
                  powiedzieć - pewnie raczej nie. Ale.....
                  wszystko zależy od szkody jaką poniosłaby lub nie, sprzątaczka.
                  Jasne, ze jeśli tylko podrażni sobie oko i popłacze przez pół dnia
                  to odszkodowania nie dostanie. A jeśli jej skóra zareaguje w
                  sposób "nieprzewidywalny" i odniesie ona jakiś trwały uszczerbek na
                  zdrowiu....
                  W moim przypadku, osoby odpowiedzialne za zaniedbanie, probowały
                  udowodnić, że zachowywały się "standardowo", a ze przypadek był
                  niestandardowy to nie ich wina - czyli raczej nasza. I dostaliśmy
                  odszkodowanie, które naprawdę nam się należało.

                  Ale tak ogólnie, to zgadzam sie z przedmówczyniami, ze duzo prościej
                  byłoby wywalić sprzątaczkę, a nie robić takich głupich numerów.
            • agamagda Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 18.11.09, 20:58
              Bystra to ty nie jesteś Lola, jeśli kobieta poniosłaby szkodę i
              udowodniłaby, że to koleżanka autorki to spowodowała to mogłaby
              uzyskać odszkodowanie - bo poniosła szkodę przez jej
              umyślne działanie. Masowość czy nie, przyznawanych odszkodowań w
              Polsce nie ma nic do rzeczy.
              Zresztą jest to drugorzędna sprawa. Kobietę złodziejkę należało
              zwolnić lub/i podać sprawę na policję, a nie wymierzć
              samemu "sprawiedliwość". Obiektywnie jest to głupie zachowanie i
              mogące mieć zupełnie niespodziewane konsekwencje.
              • dantishcum Urban Legends .... 18.11.09, 21:09

                ...i to jedna z najstarszych ;p
                Ale dyskusja ladna wink
              • lola211 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 19.11.09, 08:30
                Ty mi teorii nie wykładaj, tylko skup sie na praktyce.Procesy o
                ogromne pieniadze tocza sie latami, gdzie szkoda jest ewidentna i
                ogromna,uniewinniaja radnego, z ktorego reki zginal czlowiek, a ty
                cos chrzanisz o odszkodowaniu za szkode poniesiona przez
                zlodziejke.Zejdz na ziemie.
    • sapalka1 Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 18.11.09, 13:49
      A nie lepiej kamerkę zainstalować?
    • majmajka Kolezanka psychopatka? 18.11.09, 20:08
      Czy Ty bajkopisarka?
      A zlodziejce nalezy zwolnic.
    • mdro Re: Sprzataczka kradnie-pomysł kolezanki 19.11.09, 00:33
      Bzdura do sześcianu. Poświęciłam próbkę kremu i, tak jak
      podejrzewałam, dodatek minimalnej ilości domestosa radykalnie
      zmienił konsystencję (z kremowej na płynną) i zapach (dość silny, bo
      to jakaś męska nivea była) - tzn. z zapachu kremu nie zostało nic,
      waniało domestosem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka