bianka.5
26.11.09, 13:05
Mam z mezem dwoje dzieci.Kiedys powiedzialam mu ze do dzis mam do niego zal ze jak urodzilam dzieci to ani za pierwszym razem ani za drugim nie kupil mi nawet kwiatka..Moj maz wielce sie oburzyl mowiac "bez jaj nie bede ci kupowal kwiatkow tylko dlatego ze urodzilas dziecko" Tlumaczylam mu ze wiadomo ze on nie urodzi ze od rodzenia sa kobiety, ze porod jest duzym przezyciem ze jest to rewolucja w zyciu kazdej kobiety i jeden mily gest (jak np kwiatek za 2zl) jego nic nie kosztuje a mnie moze bardzo ucieszyc.
Czy rzeczywiscie za duzo wymagam?