myszykiszkaa 27.11.09, 17:12 polskalokalna.pl/news/dramatyczny-porod-w-chelmskim-szpitalu,1403239 masakra( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eilian Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 18:10 właśnie widziałam to w tv... Po swoich doświadczeniach z porodówki wcale się nie dziwię, że doszło do takiej sytuacji, położne mają prawdziwą manię wypełniania tych dokumentów, które pewnie wypełnione być muszą, ok, ale czy naprawdę nie można uwierzyć kobiecie, która mówi, że już rodzi i najpierw ją zbadać? Kiedy sama rodziłam, kobieta na IP koniecznie chciała, żebym usiadła podczas wypełniania papierów. Normalnie krzyczała na mnie a ja musiałam chodzić, bo to pozwalało mi jakoś przetrzymać skurcze, wiec olałam ją po prostu bo już szkoda mi było energii, żeby się jeszcze z nią wykłócać. Po mnie też przyszła dziewczyna, która twierdziła, że już rodzi i jej też oczywiście ta baba nie uwierzyła, bo najpierw przecież papiery, ale na szczęście w tym przypadku kobieta zdążyła dojść na salę porodową... Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 18:31 Prawde powiedziawszy nie wiem jak mozna tak rodzic. Widziałam porody takie ze przywozili pacjentki z główka dziecka miedzy nogami ale zeby na podłogę upadło??? Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 18:52 Kiedys ogladalam film, w ktorym mowiono, ze nie trzeba przec zeby dziecko sie przesuwalo. Skurcze to powoduja, noworodek wychodzi w swoim czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 19:01 mnie tez sam wyszedl ale to i tak troche trwalo. Ale idioci, co za absurd, zeby do tego stopnia procedurami porod objac, ze sie musi kobieta wstrzymywac. Ja pamietam z moich dwoch porodow, ze to ja sama zasygnalizowalam, kiedy zaczely sie skurcze parte i wtedy mnie polozna zbadala, bardzo to sobie cenie, choc troche sie czulam ze to ja tu jestem pania. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 19:06 Przyjechalam do szpitala z pelnym rozwarciem i z bolami partymi, jak mnie ginekolog zbadala na izbie przyjec w momencie mojego tam wjazdu, natychmiast mnie posadzili na wozek i wywiezli winda dla personelu. NIKT nie pytal o NIC. Syn przyszedl na swiat 15 minut pozniej, wtedy zabrali sie za papierki. Nutko, to prawda w Stanach w latach 60-70 praktykowano usypianie kobiety podczas koncowej fazy porodu, nie musialy przec, skurcze same wypychaly dzieci na swiat. Tak sie urodzil moj maz, tesciowa do tej pory nie moze lekarzom darowac, ze ja uspili. Podobno nie zapytali o zgode, czemu tesc zaprzecza, wiec niewiadomo jak bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 19:40 myelegans napisała: > Przyjechalam do szpitala z pelnym rozwarciem i z bolami partymi, jak > mnie ginekolog zbadala na izbie przyjec w momencie mojego tam > wjazdu, natychmiast mnie posadzili na wozek i wywiezli winda dla > personelu. NIKT nie pytal o NIC. Syn przyszedl na swiat 15 minut > pozniej, wtedy zabrali sie za papierki. U mnie było podobnie, z tym, że ja do szpitala dotarłam kilka minut po 5 nad ranem. Na izbie przyjęć mąż pomógł mi się przebrać, położyli mnie na nosze i wywieźli pędem na porodówkę, przełożyli z noszy na łóżko czy co to było, położna sprawdziła czy jest tętno płodu i ... urodziła się Marysia- dokładnie o 05:18 ( przyjęcie 05:15). Zanim mąż przyszedł z przyjęciem mała była już na świecie. Przepytywanie zaczęło się po 6. I nikomu się nic nie stało. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 21:37 Film mial na celu promowanie porodow naturalnych, bez niepotrzebnej ingerencji lekarzy. Kobiety rodzily w domach w zgodzie ze soba i swoim cialem. Byla kobieta, kotra urodzila w domu, w basenie przygotowanym specjalnie na porod. Ona wlasnie nie parla. Kleczala oparta w wodzie i oddychala powoli. A tu nagle maluch sie pojawil Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 21:51 > wlasnie nie parla. Kleczala oparta w wodzie i oddychala powoli. A tu nagle > maluch sie pojawil > To sie nazywa hypnobirthing. Chodzilam na klasy i sie przygotowalam, ale nie zdazylam w praktyce zastosowac, do tego potrzebna mi byla doula, ktora tez nie zdazyla na porod, dotarla jak maly juz sie urodzil. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 22:12 Wielka szkoda, ze kobiety rodza niedoinformowane. Nie wiedza, ze najlepiej wspolpracowac z wlasnym cialem, tylko sa poddawane dyktandom personelu medycznego. Zaznaczam z gory, ze mam na mysli porody bez komplikacji! Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 22:32 Nutka to ja tez nie parlam, tylko polozna kazala przeczekiwac skurcz i dziecko samo wyszlo, wrecz w pewnym momencie chcialam nawet je wciagac z powrotem do srodka bo mnie za bardzo rozciagalo ale sie nie dalo Mialam te rzadka w dzisiejszych czasach sposobnosc rozumiec sens slow terminu "porod silami natury" Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 18:55 Nie rozumiem, dlaczego nie mozna zajac sie formalnosciami kilka tygodni przed porodem. Pozniej kobieta przyjezdza i tylko podaje nazwisko. Odpowiedz Link Zgłoś
epistilbit Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 19:01 Proszę Cię. Byłaś ostatnio w szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 19:30 Ale to jest możliwe, tylko że pewnie tylko za kasę - np. w Warszawie na Żelaznej. Jak zdecydujesz się na umowę z położną, ona zakłada Twoją dokumentację szpitalną na spokojnie miesiąc przed porodem. Odpowiedz Link Zgłoś
ewrzostar Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 29.11.09, 02:16 Niestety, nie zgadza sie to z moimi doswiadczeniami. Na Zelaznej baby to byly takie pindy biurokratki, ze w obecnosci mego meza pytaly sie "czy mam partnera, czy dziecko ma ojca, i prosze siedziec i sie uspokoic, to nie cyrk." Mialam takie skurcze, ze prawie tracilam przytomnosc i i nie w glowie bylo mi podawanie danych osobowych. Kiedy moj maz probowal odpowiedziec za mnie, zeby chociaz przyspieszyc formalnosci to kazaly mu sie odczepic: "pana sie nie pytalam!" Polozna mielismy na swoj koszt. Dokumentacja swoja droga, a szpital swoja droga. Tak jakby to byly dwie instytucje. Masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 01.12.09, 14:43 ni jkby tak na mnie trafiło albo na męża "oana się nie pytałam" uuu miałaby pani nieprzyjemności Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 21:24 Mozesz rozwinac swoja mysl? Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 19:05 mnie polozna sobie sama spisala wszystkie informacje i u siebie przejrzala dokumentacje medyczna ciazy, ja podawalam tylko nazwisko, miejsce zamieszkania i date urodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 19:42 Bo nie masz żadnej gwarancji na to, że będziesz rodzić w wybranym szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 21:24 Co masz na mysli? Odmowe szpitala czy losowe wypadki? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 22:17 Prosty brak miejsc na porodówce. W Warszawie nagminne. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 22:32 Skoro w Warszawie nie ma miejsc to, gdzie te kobiety rodza? Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 09:05 Na przykład w Grójcu (polecam forum 'Szpitale'). Przy mnie, w szpitalu Bielańskim, zaproponowano przyszłej mamie szpitale w Wołominie, Pruszkowie i jeszcze gdzieś, ale nie pamiętam. Pozostaje w odwodzie szpital na Infanckiej, skąd raczej nie odsyłają, ale też ma ograniczoną pojemność. BTW jest to rodzaj wymiany, bo przyszłe mamy z miejscowości okołowarszawskich przyjeżdżają rodzić do Warszawy (zastanawiam się, jakie to muszą być szpitale, skoro ludzie tak stamtąd zwiewają). Gdyby była, jak kiedyś, rejonizacja, wypełnianie papierów wcześniej byłoby sensowne. Mówię cały czas o sytuacji warszawskiej, ale podejrzewam, że nie tylko Warszawa cierpi na niedobór miejsc na porodówkach. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 09:52 Mysle, ze gdyby bylo wiecej miejsc na oddzialach mozna by sie pokusic o cos takiego. Teraz przy przyjmowaniu na porodowke, mogliby najpierw zbadac a potem zajmowac sie papierami. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 13:26 > BTW jest to rodzaj wymiany, bo przyszłe mamy z > miejscowości okołowarszawskich przyjeżdżają rodzić do Warszawy (zastanawiam się > , > jakie to muszą być szpitale, skoro ludzie tak stamtąd zwiewają). Mnie to bardziej wygląda na potrzebę posiadania dziecka urodzonego w W-wie, dla ludzi bywa to ważne. A np. o szpitalu w Wołominie słyszałam tylko b. dobre opinie. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 14:00 Opinia opinią, ale nie bardzo mi się uśmiecha poganianie męża do Wołomina, bo pani z Wołomina ma potrzebę rodzenia w Warszawie. Rozumiem, że szpitale mogą być fatalne, warunki, opieka - wtedy naprawdę trudno się dziwić, że dziewczyny stamtąd uciekają. Sama bym uciekła. Ale żeby robić taki cyrk z potrzeby urodzenia w Warszawie...? Eeee... niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Niestety można, Kawko 28.11.09, 15:12 Jak powiedziałam mojej teściowej, rodowitej warszawiance, że nie mam nic przeciwko rodzeniu w Wołominie, bo martwi mnie odesłanie do Płocka, czy Radomia, to ona na ten Wołomin strasznie pomstowała - że dziecko do końca życia będzie miało wpisane "miejsce urodzenia Wołomin" (+ skojarzenia mafijne). (a rozumiesz cała rodzina w W-wie (oprócz teścia) urodzona i jak to będzie wyglądało) Ja byłam zdania, że grunt to święty spokój i dla świętego spokoju to ja mogę nawet w Zakopanem rodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Niestety można, Kawko 28.11.09, 18:06 No, popatrz, nie podejrzewałabym. Myślałam, że to bardziej kwestia wybitnie nieludzkich warunków w tamtejszych szpitalach, wtedy trudno się dziwić. Ale nie przypuszczałam, że może zaistnieć taki problem, jak wpis w akcie urodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia w wolominie to akurat w miare w porzo 30.11.09, 08:05 ponoc jest. nawet w wodzie mozna rodzic i w ogóle. ale w Grójcu to bym chyba nie chciala rodzic Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 21:23 Tak, a łóżko czeka zarezerwowane. I nie wolno urodzić w innym terminie, niż ten wyznaczony. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 21:46 Nie lozko nie jest zarezerwowane, bo jak sama zapewne wiesz porodu naturalnego nie da sie przewidziec co do dnia. Zlosliwosci mozemy sobie darowac. Szpital mial by przynajmniej wiedze, ile jest chetnych w okresie kilu tygodni. Taki system funkcjonuje i sie sprawdza. Wiele kobiet narzeka na formalnosci w momencie przyjecia, podczas akcji porodowej. Dla lekarzy czy pielegniarek tez nie jest to na reke, jezeli musza sie nagle odrywac od innej pracy. Nie mozna wyznaczyc dni, w ktorych sa przyjmowane zgloszenia i wszystko sie zalatwia? Odpowiedz Link Zgłoś
rotera Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 19:38 dwa przypadki pierwszy- jak rodziłam młodszego syna, przyszła kobieta, urodziła w biegu we własnej spódnicy, założyła gacie i wyszła, podobno znają ją dobrze co rok to prorok, czasem dwóch na rok, dlatego pilnują ją żeby się zrzekła praw zanim się zawieruszy na następne 9mies...., przy czym pielęgniarki nosiły non stop moje dziecko, a to porzucone po porodzie podnosiły na karmienie i zmiane pieluchy drugi- uczulenie gigantyczne, dojazd na pogotowie prawie na sygnale, obrzęk szyi, oddychać już nie moge, zaczyna mi się plątać przed oczami i mówie -odczulacz, adrenalina a pani do mnie prosze iść tam korytarzem do lekarza, lekarz wyjść prosze-akurat trzymał pielęgniarke za kolanko..., olałam pokazuje, on dzwoni na izbe,mam wrócić korytarzem zrobią mi zastrzyki natychmiast, ide sama po ścianie, a na izbie Pani do mnie gdziem mam książeczke, dowód, pesel....jak wyryczałam "qur..a zastrzyk" dopiero poskutkowało, pesel podałam z pamięci i kazano mi jechać do domu...po adrenalinie... Odpowiedz Link Zgłoś
jdylag75 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 21:02 Byłam w 34 tygodniu ciąży zgłosiłam się do szpitala na patologię z regularnymi skurczami, druga ciąża, skurcze miałam przerobione bo miałam je w obu ciążach od 20 tygodnia. Lekarz stwierdził, ze udaję (zwijałam się) bo KTG nie wykazywało skurczy! Jakaś maszyna będzie mi mówiła co mam czuć a czego nie. Nie ukrywam że z lekka zwyzywałam lekarza, KTG położna podłączała 3 razy za każdym razem nieprawidłowo. No i te teksty, żeby sobie mąż pojechał do domu bo przy nim mam te skurcze - bo w końcu jednak miałam skurcze. Biedny lekarz miał pecha i niestety był na dyżurze jak przyjechałam już do faktycznego porodu. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 21:47 Pamiętam, jak leżałam na patologii, już ponad tydzień po terminie i chciałam się wypisać na własne żądanie. Usłyszałam od ordynatora "nie, bo za dwa dni przyjdzie pani tu rodzić i znowu będzie trzeba wypełnić tonę papierów". Nie to nie, wyszłam sobie bez wypisu i urodziłam w innym szpitalu. To odnośnie papierków, odnośnie tej sytuacji - baby powinny ponieść konsekwencje - karne najlepiej, bo na wypełnianie papierów jest mnóstwo czasu po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 27.11.09, 21:52 ja przyjechalam w takim stanie jak myelegans ale mnie na wozek nie wsadzili- tylko polozna zbadala na izbie na stojaco bo zaczelam kucac jak do parcia i kazala po prostu rodzic. Jakby mi kazala gdzies isc to nie wiem czy by ie wypadlo Odpowiedz Link Zgłoś
alicja_ala Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 09:35 ja nie rodzilam sn, ale wydaje mi sie,ze jak sama napisalas jest odruch kucania, personel przegial, ale ta mamusia to tez chyba malo bystra? Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 09:42 Ja miałam odruch leżenia przy porodzie. chyba leniem jestem, proponowano mi poród w kucki, spróbowałam i wiałam na łózko w te pędy. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 09:49 no prosze, jak zwykle znalazl sie ktos, kto sie potrafil doszukac winy kobiety nawet w tym przypadku, slow brak Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 09:58 alicja_ala napisała: > ja nie rodzilam sn, ale wydaje mi sie,ze jak sama napisalas jest > odruch kucania, personel przegial, ale ta mamusia to tez chyba malo > bystra? Nie chce mi się znów produkować, wkleję to, co napisałam gdzie indziej: ... ale zauważ, że ona właściwie w biegu była. Gdyby miała szansę na minimum spokoju, sądzę, że instynkt by zadziałał, może by kucnęła, może ręką udałoby jej się przytrzymać dziecko. Wg innego artykułu przywiozło ją pogotowie, na IP mówiła, że rodzi, więc odesłano ją na porodówkę NA PIECHOTĘ, sama przeszła korytarze, dowlokła się do pielęgniarek i tam mówiła, że rodzi, na co usłyszała, że każda tak mówi. Pielęgniarka kazała jej wejść na łóżko, kobieta powiedziała, że rodzi, że nie da rady i znów usłyszała, że ma wejść. Dziecko wypadło, kiedy się wdrapywała. Jeśli czuła główkę już w karetce, to ta gimnastyka ździebko przydługa była ? A na łóżko nie jest tak łatwo się wdrapać, bo wysokie, trzeba się rękoma złapać... Kobieta w szoku, zdenerwowana, zapędzona, ona nie miała obowiązku myśleć racjonalnie. Jakkolwiek wygląda to niesamowicie, to absolutnie uważam, że wina leży wyłącznie po stronie personelu. To nie matka ma biegać po szpitalu trzymając się za krocze i wypatrując chwili żeby kucnąć i sobie złapać dziecko, tylko pieprzeni "fachowcy" powinni ją najpierw bezpiecznie umieścić na czymkolwiek, zbadać, dowieźć na miejsce Ewidentnie sprawa dla prokuratora, z tym, że nie wiem dlaczego miałoby to być nieumyślne narażenie dziecka: jak baba z wielkim brzuchem mówi, że rodzi, to chyba nie jest dla nikogo zonk, że ze środka wydostaje się dziecko ?? Spodziewali się, że się ono pojawi ale mieli to gdzieś czy upadnie na fotel, czy na posadzkę ? Szokujące Jak media dość znielubiłam, tak mam nadzieję, że tutaj pomoże nagłośnienie sprawy. Proces cywilny powinni szpitalowi też wytoczyć. Oby tylko dziecko wyszło z tego obronną ręką P.S. Z innej dyskusji mam okazjonalną sygnaturkę, ta-dam: Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 09:59 Mało bystra, bo...? Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 10:04 Bo nie wpadla na pomysl, ze mozna rodzic poza lozkiem. Czekala na swoje przeznaczenie: lozko, pozycje lezaca i naciecie. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 10:16 Nie mowilam? jak nic to wina glupiej matki, ze jej noworodek upadl Odpowiedz Link Zgłoś
myga Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 10:21 To okropne, ze to wlasnie kobiety doszukuja sie winy w matce, tak, jakby same nie byly w tej sytuacji,kiedy np z bolu juz sie nie mysli racjonalnie, i do cholery to personel ma obowiazek zajac sie rodzaca. Zapewne byla sama, bo jakby byla z osoba towarzyszaca, to pewnie ten ktos napewno przywolal te pielegniarki do porzadku. Koszmar, wspolczuje calym sercem kobiecie... Odpowiedz Link Zgłoś
alicja_ala Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 11:11 ale prosze mnie tu nie atakowac, ja tylko sie dziwie jak to sie stalo...w sumie to nie tylko ja...wczoraj mialam okazje rozmawiac z z paniami przy okazji wieczornego spotkania, byly wsrod nich takie , ktore rodzily sn i tez byly zdumione tym...kurcze czuje dziecko miedzy nogami, ale jak ta posluszna istotka wdrapuje sie na lozko bo tak mi kaza??? mozecie mnie tu zakrzyczec, wina personelu jest niepodwazalna ale ta kobieta...a i nie napisalam,ze matka glupia... Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 12:38 ale to nie atak a jedynie gorzkie stwierdzenie prawdziwego niestety faktu, Kolektyw zdumionych pan przy wieczornym koniaczku jednoglosnie stwierdza, ze kobieta przy wlasnym porodzie czuje tak a powinna inaczej, robi tak a powinna inaczej wbrew pokrzykiwaniu tych co podobno wiedza lepiej, no jakzeby inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
alicja_ala Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 13:37 a tu kolektyw pan na forum stwierdza ,ze tak ,a nie inaczej...wiecie lepiej:p Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 14:07 A owszem, wiem lepiej ale nie to co obca rodzaca czula i powinna a czego nie powinna a to, ze niektore sa bardzo madralinskie i tyle. Kobiety dopoki same sobie pewnych praw nie przyznaja moga zapomniec o lepszym taktowaniu na porodowce Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 14:54 Przy koniaczku to każda jest asertywna. Może go powinni na porodówce podawać pacjentkom. A tak serio, serio - ciekawe, jakby się lube panie bez koniaczku, w stresie, piekielnym bólu i przy pokrzykującym personelu zachowały. Poza tym, skoro mówimy, że kobieta ma rodzić w szpitalu, bo tak jest bezpieczniej, automatycznie przekazujemy odpowiedzialność za poród na personel medyczny. Czy matka była za mało asertywna czy kumata jest naprawdę nieważne, to personel medyczny zawalił sprawę i ponosi całą odpowiedzialność. I przy okazji, udało mi się urodzić tzw. "dołem", bo sn to nie było, za dużo oksytocyny, i położna zaczęła nie od papierów a od badania. Czyli się jak najbardziej da. Później na porodówce obserwowałam, jak wszyscy przygotowywali się na kobietę, która przyszła do szpitala z rozwarciem 7, i też się dało dopilnować, żeby nie urodziła gramoląc się na łóżko albo stojąc w windzie. Da się, miłe panie, jak najbardziej da, tylko trzeba chcieć. Odpowiedz Link Zgłoś
hellious Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 01.12.09, 14:32 Ja jak przyjechalam na porodowke ( drugi raz w przeciagu godziny) mialam 6 cm rozwarcia i nikt mi papierow wypelniac nie kazal. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 10:48 Rzeczywiście, mało pomysłowa. Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 09:54 Chełmska porodówka zawsze miała złą opinię.Te,które stać,uciekają rodzić do Lublina. Nigdy bym się nie zdecydowała rodzić w tej rzeźni. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Hmmm, trochę tragiczny zbieg okoliczności 28.11.09, 10:20 Fakt, że nie powinny puszczać kobiety samej na ta porodówkę. I to był ich błąd. Ale co do szybkości porodu to się tak zdarza i położna czy lekarz sami moga być zaskoczeni. Poród mojej drugiej córki był taki szybki. Przyszłam do szpitala na wywołanie. Lekarz zrobił mi masaż szyjki, przekłuł pęcherz płodowy i poszedł. A ja zero skurczów, herbatka. O północy zadzwoniła przyjaciółka, co u mnie i, że wyłącza telefon, idzie spać. Ja, ze nic, zero akcji, siedzę i czekam. Zaraz po telefonie poczułam pierwsze skurcze. Więc weszłąm do wanny, a tam poczułam, że... rodzę główkę! Nie mogłam tego powstrzymać. Mąż poleciała po lekarza, a ja dyszałąm, by sie nie rodziła. I lekarz i połozna nie wiedzieli na jakiem etapie jest mój poród bo parę minut temu był na zerowym. Tymczasem nie mogłam iść, bo główka już się częściowo urodziła. Na łóżko weszłam naga i mokra z wanny. Bałam się, że uszkodzę tę główkę. a oni mi kazali wleźć na to łóżko. Położna mówi, proszę wejść, bo zaraz się zaczna skurcze parte. a ja dysząc i wstrzymując dalszy poród nie mogłam jej powiedzieć, ze główka juz tam jest. Dopiero jak mnie wciagnęli na to łoże okazało się, że jest głowa. No i dwa skurcze i urodziłam. A była godzina 00:20. Zaraz też zadzwoniłam do przyjaciółki, które nie zdążyła jeszcze wyłączyć tego telefonu. Wszystcy byli zdziwieni przebiegiem tego porodu. Dziecko 3450. Zwykły, ksiązkowy noworodek. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Hmmm, trochę tragiczny zbieg okoliczności 28.11.09, 10:32 No tak, ale czy to loze, na ktore trzeba sie wdrapywac musi byc nieodlacznym elementem kazdego porodu? A gdyby porod inaczej przyjeli, chocby na zwyklym lozku bo przeciez zeby na podlodze to by im przeciez zylak w tylku pekl Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Prosze mnie oswiecic... 28.11.09, 10:20 jakiez to wazne i nie mogace czekac formalnosci i papiery trzeba wypelnic jak sie przyjezdza na porodowke w Polsce? To okropne swoja droga,wcale nie zmienilam nastawienia, ze jak bede miala drugie dziecko, w Polsce, to w lape dam ,albo wezme prywatny szpital. Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Prosze mnie oswiecic... 28.11.09, 12:25 18_lipcowa1 napisała: > jakiez to wazne i nie mogace czekac formalnosci i papiery > trzeba wypelnic jak sie przyjezdza na porodowke w Polsce? Jest to normalna procedura nie widze w tym nic dziwnego ,gorsza sprawa to to jak ta matka zostala potraktowana przez personel chmsko i brutalnie.Zjadla baby rutyna i beda mialy za swoje . > > > > To okropne swoja droga,wcale nie zmienilam nastawienia, ze jak bede > miala drugie dziecko, w Polsce, to w lape dam ,albo wezme prywatny > szpital. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Prosze mnie oswiecic... 28.11.09, 13:30 > Zjadla baby rutyna i beda mialy za swoje . Nie wiem dlaczego, ale wątpię by poniosły konsekwencje Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Prosze mnie oswiecic... 28.11.09, 13:50 > > jest to normalna procedura? w UK tez polozne wypelnialy papierki ale ja sobie lezalam spokojnie na lozku Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Prosze mnie oswiecic... 28.11.09, 13:50 18_lipcowa1 napisała: > jakiez to wazne i nie mogace czekac formalnosci i papiery > trzeba wypelnic jak sie przyjezdza na porodowke w Polsce? > No wiesz, same najistotniejsze i podstawowe kwestie: dane osobowe, pesel, imiona rodziców, miejsce zamieldowania i pobytu, standardowy formularz medyczny czyli ostatnia wizyta u dentysty/fryzjera/kosmetyczki wraz z adresami (jeśli byłaś w jakimś niedawnym okresie), czy jesteś na coś uczulona (jakby później ktokolwiek się tym przejmował, hehe), czy bierzesz jakieś leki... takie tam. A, i jeszcze oczywiście podstawowe informacje o ciąży, która to ciąża, który poród, data ostatniego okresu, czy wystąpiły jakieś szczególne dolegliwości, trzeba Cię zważyć, zmierzyć ciśnienie... jakie masz wykształcenie, jaki zawód wyuczony a jaki wykonywany, gdzie pracujesz Ty, a gdzie ojciec dziecka i jakie on ma wykształcenie i gdzie pracuje...podstawowe sprawy, jak mówię Co najśmieszniejsze do porodu trzeba przecież mieć kartę ciąży, dowód osobisty i świstek z grupą krwi. Większość istotnych danych można stamtąd spisać a z pierdami w stylu zawód, spokojnie poczekać Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: BTW: po co im ten zawód? n/t 28.11.09, 14:26 no właśnie, do czego przy porodzie potrzebny zawód rodziców? Przy następnym porodzie powiem, że nie udzielę taj informacji i zobaczę, co pani zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia stawiam, że do jakiś statystyk 28.11.09, 15:00 albo zaszłości historyczne. Mnie się pytali o zawód i zatrudnienie, jak zakładałam kartę w osiedlowej bibliotece i powiedzieli, że to do statystyk (zresztą tak samo jest przy ślubie cywilnym, bo po co im wiadomość o wykształceniu). Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: stawiam, że do jakiś statystyk 28.11.09, 18:06 No z pewnością obowiązkowe to nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: stawiam, że do jakiś statystyk 29.11.09, 14:21 Tak. Ale wystarczy, że położna dostaje premię za zbieranie takich danych i już się staje. Odpowiedz Link Zgłoś
agamama123 Re: Prosze mnie oswiecic... 30.11.09, 09:22 Ja jeszcze musiałam podać dokładny adres przychodni do której będzie należało dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 10:38 No tak, juz doczytalm, ze kobieta zdaniem prsonelu byla "trudnym przypadkiem" pewnie to jej wina ze dziecko wypadlo bo za bardzo sie ociagala z wdrapywanim na lozko Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 11:28 Pielegniarki winne, owszem, ale i mamuska nie blysnela. Gdyby mi ktos kazal lazic po pietrach w czasie, kiedy sama twierdzila, ze juz rodzi, to bym go potraktowala czyms ciezkim. To jak bardzo ona musiala byc oszolomiona, zeby nie czuc, ze jej dzieciak wychodzi miedzy nogami, litosci. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 12:31 no skandal, porzadna matka powinna wiedziec jak rodzic, inteligentna matka od razu wie, ze polozna to debilka i jak sie z taka rozprawic Odpowiedz Link Zgłoś
gabi683 Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 12:32 Nie przesadzajcie przy mojej Kasi było bardzo podobnie jednak nie skonczyło sie tragicznie bo miałam meza przy sobie ktory sie bardzo mocno zdenrwowal jak powiedziłam ze rodze ,a połozna na to ze nie mozliwe ze mi sie wydaje .Dodam to nie moje pierwsze dziecko rodziłam ,za drugim razem jak powiedziałam ze rodze a połozna znow to samo jak moj M wydr sie do połoznej ze nawet nie sprawdziła i gada ze sie dziecko nie rodzi .Dopiero w tedy odkryła przescieradło a tam głowa na wieszchu,myślełam ze baba zejscia dostanie.Zjadła ja rutyna i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 13:36 Phantomko, nam z boku łatwo tak sądzić, oceniać, a tak naprawdę pełnych danych nie mamy (osobiście jestem bardzo ciekawa wersji szpitala i co to znaczy "trudny przypadek") nie wiemy np. czy to był jej pierwszy poród, czy nie. W wywiadzie nie brzmiała jak totalna niedojda, ale też szok i lęk o życie dziecka mógł jej nieźle przestawić hierarchię wartości Ja wiem jedno, nigdzie nie jest napisane, że w naszym kraju dostęp do publicznej służby zdrowia mają wyłącznie obywatele ubezpieczeni i mocni w gębie Ostatnią rzeczą, którą powinien zakładać system jest to, że pacjent jest obowiązany dozorować personel, mieć równą mu wiedzę medyczną i większą przytomność umysłu. Ja też bym nigdzie nie łaziła. I co ? Ja to ja, bulwers mnie wcale mniejszy w związku z tym nie łapie ;P Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 29.11.09, 00:56 Pewnie, ze masz racje, ale w tej sytuacji to tej kobiecie powinno najbardziej zalezec na tym, zeby nie latac po szpitalu w czasie akcji porodowej O chorej sluzbie zdrowia mozna pisac elaboraty, ale to juz wszyscy wiemy, a poniewaz pewnych rzeczy w danej chwili nie jestesmy w stanie zmienic, to powinnismy zatroszczyc sie o nasze dobro. A stwierdzenie tego, ze sie akurat rodzi nam dziecko nie wymaga od nikogo ponadprzecietnej inteligencji, to instyktowna wiedza Odpowiedz Link Zgłoś
modrooczka Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 29.11.09, 01:32 Ja przyjechałam z rozwarciem 8 cm. Przy pytaniu (na stojąco przy okienku) o adres dentysty zaczelam krzyczec ze mnie boli i nie moge stac. Niemile baby powiedzialy ze w takim razie moge wjechac na drugie pietro i tam mnie zbada polozna. Nie mialam sie z nimi kłócić, chcialam jak najszybciej byc na porodówce, a w tej sytuacji pewnie bezpieczniej bylo urodzic na IP. Jak mnie polozna zobaczyla to juz o nic nie pytala tylko kazala isc prostp do sali porodowej i sie rozbierac Maż w tym czasie szukal mojej koszuli w bagażach. Odpowiedz Link Zgłoś
modrooczka Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 29.11.09, 01:33 Acha, na stwierdzenie ze rodze pani w rejestracji powiedziała "tak, tak, tu kazda rodzi" Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 29.11.09, 07:34 Phantomka, ale ta pani wszystkim mowila ze juz rodzi, probowala odmawic wykonania polecen a mimo to procedure i tak musiala przejsc od poczatku do konca bo jak je powiedziano "tak, tak, wszystkie tak mowia ze rodza juz teraz" Jedyna jej wina pewnie bylo to, ze nie potrafila rozedrzec japy i ustawic towarzystwa do pionu. Pewnie na drugi raz bedzie drzec jape od razu i na wszelki wypadek. I ty w takiej sytuacji o instynkcie. Przyklad tej pani pieknie obrazuje jaka role w szpitalu spelnia instynkt rodzacej. Wszyscy wciskaja kity o tym ze porod to rzecz naturalna i instynktowna a jak przyjdzie co do czego to instynkt maja w dupie i kaza sie gramolic na jakies rozklekotane loze. a poniewaz pewnych rzeczy w danej chwili nie jestesmy w > stanie zmienic, to powinnismy zatroszczyc sie o nasze dobro. I ludzie sie troszcza sami, taka niestety jest prawda, wykupuja polozne, w lape daja, cuda wianki musza robic, zeby urodzic dziecko. Ale to nie jest normalne, to skandal, zeby kobieta w zaawansowanym porodzie musiala zachowac trzezwosc umyslu i na rece innym, niby fachowcom patrzec. I to skandal, ze ludzie, zwlaszcza kobiety, komentujacy to wydarzenie wymagaja, zeby sie w takim stanie troszczyla o siebie. Nie potrafie sobie wyobrazic czego ona mogla doznac kiedy jej dziecko uderzylo o podloge. Pewnie sama sobie robi wyrzuty i zaluje dlaczego zrobila tak a nie inaczej. To jeszcze jej blizni doloza. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 29.11.09, 08:35 Hehe, mnie że mam skurcze w pierwszej fazie powiedziało KTG, bo ja nic a nic nie czułam. Poczułam dopiero jak mnie wieźli z warszawskiej IP do Wołomina, na sygnale, bo w Warszawie żaden szpital nie chciał mnie przyjąć z braku miejsc. NB bardzo polecam Wołomin Odpowiedz Link Zgłoś
lena_madzia Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 28.11.09, 22:32 jako żem sama do porodu sie wybieram za jakiś czas, to duzo czytuję po forach na ten temat. No i zadziwiająco często trafiam na wątki, gdzie przewija sie ten sam motyw "już rodzę a położna mówi że niemożliwe" albo "mam potworne skurcze a aparatura niczego nie wykazuje, po czym położna mówi że na pewno udaję" -o czym to może swiadczyć??? Albo o braku doświadczenia albo totalnej ignorancji rodzącej Odpowiedz Link Zgłoś
ewrzostar Re: Tragiczny poród - w chełmskim szpitalu! 30.11.09, 18:39 Zalezy na jakie osoby trafisz: - jesli polozna jest starszej daty - to wieksza szansa ze bedzie wiedziala lepiej od Ciebie i zechce sie jej uczyc Ciebie manier. Niestety, wiekszosc takich panuje w szpitalach i nawet rzadza sie w kadrach. Starsze osoby zwykle nie dadza sie przeszkolic, bo to ponizej ich godnosci. Maja w d...e Twoje samopoczucie, Twoja opinie, Twoje instynkty - a najchetniej to by wlaly na sile oksytocyne, byle by isc na fajrant - jesli wezmiesz polozna, ktorej zaplacisz (bo sa i takie), to moze sie okazac osoba falszywa i chciwa. Mysmy trafili na taka i nikomu jej nie zycze. Zamiast pomoc, wytlumaczyc jak przewijac, jak karmic, jak i co...spakowala klamoty i poszla do domu. Na nasze telefony odpowiedziala (cyt.): "Nie moj problem". - jesli polozna jest zblizona do Ciebie wiekiem to wtedy mozesz miec farta. Zwykle osoba taka wiekszosc zarobkow laduje w szkolenia. No i poza tym nie mysli peerelowskimi kategoriami. Owszem, moze sie zdarzyc inaczej. Wyjatki sa wszedzie. Ostatniego przykladu zycze Ci z calego serca. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.garfielda Szpital oskarża matkę dziecka! 01.12.09, 14:04 wiadomosci.wp.pl/kat,1019383,title,Skandaliczny-porod%3B-szpital-oskarza-matke-dziecka,wid,11735921,wiadomosc_prasa.html Odpowiedz Link Zgłoś