emka1970
11.08.08, 11:17
Mam półroczną sunię -labradora. Kilka dni temu kiedy zaćzęła
strasznie charczeć myślałam,że patyk, jej utkwił w gardle,
zaglądałam, ale nie było nic widac.
Zachowywała się normalnie-jadła normalnie, bawiła się normalnie,
tylko to charczenie i takie jakby odruchy wymiotne. Zaniepokojona
pobiegłam do weterynarza, a ten stwierdził zapalenie krtani. Dostała
zastrzyki i antybiotyki.
Jestem przyzwyczajona do tej choroby, moje dzieci bardzo często mają
zapalenie krtani na tle alergicznym.
U mojego labka, to wirusówka. Jestem bardzo zaskoczona, bo wet
powiedział,że musiała zarazić sie od innych psów.
Narazie prowadzam ją na szelkach, nie puszczam do innych psów. Jest
już dobrze, czasem tylko odchrząkuje.
Chciałam się zapytać o trzy rzeczy.
1.Czy u psa powodem takiej choroby też może byc alergia?
2.Czy noszenie obroży ( a w przypadku naszej ruchliwej suni-ciaganie
czasem), też może powodować zapalenie krtani?
3.Czego unikac,żeby taka choroba się nie powtarzała ( wiem,na wirusa
nie ma rady, ale chodzi mi czego należy unikać-moje dzieci nie mogą
jeśc lodów i pić zimnej wody, a poza tym jak długo nie pada, kurz
osiada im na gardle i też potrafią zachorować)
Pozdrawiam
emka