Dodaj do ulubionych

Sen malucha

30.11.09, 21:06
Zastanawiam się jak zasypiają wasze dzieci wieczorem. Bo mój maluch to nie
zaśnie jeśli nie ma mnie koło jego łóżka dopóki nie zaśnie. Nawet przy mężowi
jest problem by zasnął. Robimy takie małe podchody z mężem staramy się być
razem przy usypiani i po chwili ukradkiem ja zaczynam się ewakuować z jego
pokoju. Filip w styczniu będzie miał dwa latka. Jak to jest z waszymi
pociechami czy macie podobny problem ( o ile można to nazwać problemem bo mi
to akurat specjalnie nie przeszkadza, cieszę się że mogę na spokojnie
posiedzieć przy Fifim a przed spaniem poczytać mu jeszcze bajki ), a może
miałyście podobną sytuację i w jakiś magiczny sposób udało się wam przedstawić
dzieciaczka że czas zasypiać samemu...??
Obserwuj wątek
    • justi661 Re: Sen malucha 30.11.09, 23:07
      U nas z zasypianiem Wiktorii nie ma większego problemu. Mała
      zasypia sama w swoim łóżeczku. Po przebraniu do piżamki pozwalam
      jej się jeszcze chwilę pobawić i pomiędzy 19 a 20 zanoszę ją do
      drugiego pokoju do jej łóżeczka, gaszę światło i zamykam drzwi.
      Zazwyczaj zasypia od razu, a czasem przed spaniem sobie śpiewa smile
      Przy spaniu przez dzień jest ta sama procedura(oczywiście poza
      gaszeniem światła smile). Od kiedy skończyła 5 miesięcy po kąpieli i
      karmieniu odkładałam ją do łóżeczka i stosowałam metodę ż
      wchodzeniem do pokoju, uspokajaniem i wychodzeniem w coraz
      dłuższych odstępach czasu. Było ciężko, ale po tygodniu metoda
      przyniosła skutki i mała zasypiała sama.
      Igorek na razie śpi ze mną smile
    • alawuwu Re: Sen malucha 01.12.09, 20:54
      Gosia dopóki miała smoczek zasypiała sama w łóżeczku, po przytuleniu na
      dobranoc. Jeśli ja ją kładłam, to musiałam siedzieć w pokoju aż zaśnie, jeśli
      mąż kładł, to po prostu wychodził z pokoju, a Gosia sama usypiała. Do tego etapu
      doszła sama, bez jakiegoś specjalnego uczenia jej samodzielnego zasypiania.
      Odkąd nie ma smoczka i zaczęły się u niej problemy ze snem sytuacja wygląda
      inaczej. Tylko ja mogę ją położyć do łóżeczka, zasypia po przeczytaniu dwóch
      książeczek, niestety ze mną w łóżeczku. Narazie nie mam pomysłu jak to zmienić,
      a jest to trochę męczące, ponieważ zazwyczaj padam i usypiamy razem sad Nauka
      samodzielnego zasypiania w przypadku ponad dwuletniego dziecka będzie miała
      chyba bardziej brutalną formę niż w przypadku niemowlaka, dlatego chcę to
      przeczekać i mam nadzieję, że tak jak to było przedtem- Gosia z tego wyrośnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka