Napisze wprost - nikt mi dawno tak cisnienia nie podniosl jak krejzolka ze
swoimi gadkami na temat KSW i korelacji ogladania gali z poziomem umyslowym
ogladajacych

pomijajac walke pudziana - zero techniki, taktyka silowa nie mozna bylo sie w
sumie spodziewac po tej postury zawodniku zbyt wiele technicznej inwencji
zwlaszcza ze debiutuje w formule... walka jak walka, wygral, styl - wiejsko
dyskotekowy bylo minelo...
ale:
MMA to nie tylko pudzian moja kochana krejzusiu
to np mammed khalidov - polski zawodnik z pochodzenia czeczen o fantastycznej
technice i niezlej aparycji

w formule UFC probowal swoich sil slawny zawodnik olimpijski - chwytacz judoka
Pawel Nastula...
wracajac do tematu - MMA to nie bezsensowne obijanie sobie ryjow ku uciesze
opaslych wiochmenow przed telewizorem to konfrontacja roznych stylow walki,
porownanie ktory sprawdza sie w danych warunkach najlepiej, tacy wspolczesni
gladiatorzy.
z uwagi na to, ze mam w domu okaz niskiej wagi (o fajnej rzezbie nie
sterydowych mulach) trenujacy z sukcesami brazylijskie jiu jitsu, lubie
ogladac takie gale, lubie patrzec na fajne walki parterowe, widowiskowe
poddania, niesamowite niemal magiczne techniki konczace, lubie ale ten sport
trzeba ROZUMIEC, tego krejzi tobie brakuje, co nie przeszkadza ci chrzanic
glupot na forum postrzegajac calosciowo mieszane sztuki walki poprzez pryzmat
klockowatego pudziana

wklejasz heraklesa i jakichs heroinowych maczo z broda ala robinson i piszesz
ze to mezczyzni to nie mezczyzni, to lale sa.
ale co kto woli

mnie zawsze pociagal typ Thorgala, ciebie heroinowego wymoczka
Pytanie do reszty - co was pociaga w mma?
mnie widowiskowosc poddan, taktyka, nieprzewidywalnosc, inteligentne
operowanie swoja wiedza z zakresu SW...