problem, opieka

19.12.09, 13:07
jestem zawodową opiekunką.
Opiekuje sie dzieckiem u rodziny w ich domu.
Problem polegana tym, ze ich druga córka skarży na moją opiekę, ze
robię coś nie tak.
Matka dziecka słucha córki swojej,ami zarzuca zeźle sie zachowuje,
bezpodstwanie.
Córka codziennie ma humorki i oszukuje swoja matkę gadajc na mnie.
Nic nie zrobiłam a jestem oskarżanaoto ze nieopikeuje sie dzieckiem,
a gadam przez telefon, itd. Rozmawiam prez relefon przez 10 godzin
dziennie jakies 10 min, rozłożóne na dwa razy. Corka opowiada matce
ze gadam cały dzien!
Rozmawiałam naten temat i jestem na wylocie poprostu za nic!
Byłam zaskoczona niewiem o co chodzi, czydacsobie spokój, cowypada
powiedziec, przykro mi.
    • gabrielle76 Re: problem, opieka 19.12.09, 13:10
      pokaz im biling i udowodnij ze nie gadasz prze tel tyle czasu
      • katarzynka200 Re: problem, opieka 19.12.09, 13:14
        nie chcazebyudawadniac,tylko poprostu córka gada ze dzieckiem sie
        nie zajmuje, ale czytam w czasie snu, rozmawiam przeztelefon wczasie
        snu, pije herbate jakdziecko spi. Natomiast corka mowi ze ja sie nie
        opiekuje tylko robie to co napisałam powyżej. Ale nie mowi ze
        wczasie snu. tlyko przy dziecku! oszukuje!
        • sabka22 Re: problem, opieka 19.12.09, 13:28
          Zrób konfrontacje,zawoł córke tej pani i przy tej dziewczynie powiec
          jak jest i zapytaj się jej dlaczego tak mówi matce.Niech ona przy
          tym będzie wtedy napewno już nie bedzie kręciła a matka zobaczy że
          masz racje.
          • katarzynka200 Re: problem, opieka 19.12.09, 13:30
            sabka22 napisała:

            > Zrób konfrontacje,zawoł córke tej pani i przy tej dziewczynie
            powiec
            > jak jest i zapytaj się jej dlaczego tak mówi matce.Niech ona przy
            > tym będzie wtedy napewno już nie bedzie kręciła a matka zobaczy że
            > masz racje.


            matka kategorycznie nie chce abycórka byłaprzy rozmowie,bo jestza
            mała (10lat) nie pozwala.
            • owianka Re: problem, opieka 19.12.09, 13:35
              A czemu ta dziewczynka Cię nie lubi? Miałyście jakieś spięcie?
              • katarzynka200 Re: problem, opieka 19.12.09, 13:40
                nie, właśnie niebyło spięcia, ale problem polegana tym ze poprzednia
                opiekunka wczasie snu sprzątała, prasowała, i chyba problem polegana
                tym bardziej. Ale nie mam pojecia co ta dzieczynka chce. Ona nie
                lubi jak ja np sadzam na krzesłku dziecko,wtedy kiedy ma jesc, bo
                jej sie wydaje ze ona siedzi caly dzien, ma jakies urojenia. siedziw
                soim pokoju 2godziny, po czym wychodzi i zabiera dziecko i decyduje
                co bedzierobic, a ja sienie zgadzam i tez problem.
                • kol.3 Re: problem, opieka 19.12.09, 16:00
                  Jak można, będąc opiekunką i osobą odpowiedzialną za powierzone
                  dziecko, pozwolić aby 10-letnia pannica zabierała dziecko do pokoju i
                  rządziła. A jakby się co stało małemu, to kto by odpowiadał? Nie
                  ustaliłaś granic i panna weszła Ci na głowę, rządzi, zmyśla i nagaduje
                  na Ciebie.
                  Przepraszam, ale ,mam wątpliwości co do Twojej dojrzałości.
                  • katarzynka200 Re: problem, opieka 20.12.09, 08:11
                    Wiem ze ona weszła mi na głowe, ale nie chciałam zabraniac zeby nie
                    mogła przytulac swojej siostry, mam zabronic?
                    To jest taka sytuacja ze naprawdę trudno powiedziec zostaw, nie
                    bierz.
    • katarzynka200 Re: problem, opieka 19.12.09, 13:33
      nie wiem co mam robic na swoją obrone, czy poprostu dac sobie spokój.
      • sabka22 Re: problem, opieka 19.12.09, 13:45
        Przypuszczam że z nia nie wygrasz,rozglądaj się za nową rodziną
        lepiej bo się okaże że po świętach bez pracy zostaniesz.
        Wiem jak takie pannice potrafią być cwane i wredne za
        przeproszeniem.A jeśli nie chcesz to porozmawiaj z mamą dzieci jak
        jest,że córka zabiera dziecko i chce żądzić...jak matka mądra to
        chyba zrozumie o co chodzi.Powiedz że to ty jesteś od pilnowania a
        nie ona i skoro za mała jest na udział w rozmowie to tymbardziej na
        pilnowanie dziecka i decydowanie za ciebie.
        • katarzynka200 Re: problem, opieka 19.12.09, 13:48
          wiem, zenie wygram, bo córka zawszebedzie górą.
          Usłyszałam ze matka nie ma zaufania. Miała juz zrezygnowac, ale
          szkoda mi dziecka....szkoda zebyjakas znów nowe opiekunki przewijały
          sie przez mieszkanie. Pokochałam to dziecko, i bolą mnei te zarzuty.
          • sabka22 Re: problem, opieka 19.12.09, 13:52
            no a wogóle rozmawiałaś tak szczerze z ta matką?powiedz jej to co
            teraz piszesz,że kochasz to dziecko przywiązałaś się i naprawde
            opiekujesz się najlepiej jak potrafisz.Długo tam pracujesz?
            • katarzynka200 Re: problem, opieka 19.12.09, 14:03
              sabka22 napisała:

              > no a wogóle rozmawiałaś tak szczerze z ta matką?powiedz jej to co
              > teraz piszesz,że kochasz to dziecko przywiązałaś się i naprawde
              > opiekujesz się najlepiej jak potrafisz.Długo tam pracujesz?
              opiekuje sie rok. I jest mi przykro nie wiem
              poprostujakichargumentów używac, bo ona mi wmawia.
        • kali_pso Re: problem, opieka 19.12.09, 13:54

          pannice?
          dzieciak ma 10 lat, tak gwoli przypomnienia, rzadko tak małe dzieci stac na wredotę i cwaniakowatośc polegająca na złośliwych działaniach zmierzajacych do wykończenia opiekunki do rodzeństwawink


          A mnie dziwi jedno- toz ten dzieciak chodzi do szkoły, jak to jest, że ona tak cały czas Cię obserwuje, podgląda, widzi co robisz, jak i kiedy? Po lekcjach w domu siedzi tylko?

          Bez konfrontacji sie nie obejdzie. Jesli mamusia wierzy dziecku bez żadnych watpliwości mając tylko jej słowo przeciwko Twojemu- jestes na straconej pozycji i czas szukać nowej pracy. Może pogadaj z matką, i sama zaproponuj niech zrobi nalot w domu- tak bez powiedzenia ani Tobie, ani córce- jesli jesteś w porzadku nie masz sie czego obawiać przecież a jest szansa, że jak sie przekona na własne oczy co sie dzieje w tym domu, to może przyjrzy się zachowaniu dziecka, bo z nia cos jest nie tak, niekoniecznie to wypływa ze złosliwej natury- zazdrośc, brak czasu ze strony rodziców itp?
          • katarzynka200 Re: problem, opieka 19.12.09, 14:01
            onapotrafii byc tak złośliwa...nie martw sie, takie dzieci sa cwane.
            Tak to prawda ona cierpi na brak rodziców!
            Moze to z tego powodu?
            Przy chodzi ze szkoły w południe, a do wieczora mnóstwo czasu, wiec
            siedzi ze mną w domu.
            A co najbardziej ważne ze ojciec dziecka i matka przynajmniej raz w
            tygodniu siedzą ze mną, tylko w innym pokoju, wiedza jak sie
            opiekuję, nie mieli zastrzeżeń. Ale tutaj chodzi o to jak ich nie ma
            a z nią jestem to matka mysli ze wtedy jest inaczej.
            Matka powiedziała ze ona troszczysie o siostrę i dlatego zabierą ja
            mi spod opieki. Wszystko to zakecone...i przykre.
          • sabka22 kali_pso... 19.12.09, 14:15
            czy ty masz kontakt z takimi dziecmi w tym wieku??chyba nie i nie
            wiesz na co takie właśnie pannice stać!ja mam siostre lat 13 i
            poprostu brak słów,ty chyba jedna z tych matek co to 10latki za
            oseski uważasz,takie biedne czarujące dziewczynki...rzeczywistość
            jest inna zapewniam Cię.
            • izak31 Re: kali_pso... 20.12.09, 08:26
              Zrezygnuj pierwsza. I zrob to w takim momencie w ktorym nie bedzie
              im to na reke. wez obydwoje rodziców na rozmowe i powiedz, ze skoro
              wierza 10 letnie dziewczynce bez sprawdzenia czy mowi prawde (a
              przeciez nie byłoby by to nic dziwnego gdyby Cię sprawdzali bo
              chodzi o ich dziecko) to Ty rezygnujesz. Ja rozumiem,ze zal Ci
              dziecka ale zachowaj resztkę godnosci i zrezugnuj pierwsza i nie daj
              sobą pomiatac.
Pełna wersja