Dodaj do ulubionych

Ale się urządziłam:(

03.01.10, 16:37
Dziewczynki przytulcie bo tak mi źlesad
Z 1/2 stycznia nad ranem( 6 h ) poczułam się cokolwiek źle( boleści brzucha ale takie jak bym już parte miała) poleciałam do wc i tam poczułam że słabo mi i natychmiast muszę się położyć bo przytomność zaraz stracę. No tak się czułam że nawet opisać się nie da, myślałam że umieram.
I ja głupia kretynka zamiast walnąć się na podłogę albo do pokoju córki iść to do własnej sypialni parłam i niestety nie doszłamsad
Przytomność straciłam pod drzwiami najstarszej córki, waląc głową we framugę( chyba) i wypychając ręką szybę (całe szczęście plastikową) w drzwiach. Ocknęłam się na podłodze w kałuży krwi i tak zobaczyła mnie moja najstarsza córka, która zdążyła obudzić młodszą i zasłabła.
Ja upadając rozcięłam sobie czoło, idealnie na środku przecięłam je na pół.Po pozbieraniu się poczułam się lepiej, dziewczyny opatrzyły mi głowę i chciały wezwać karetkę ale mądra mamusia zaprotestowała bo po co?( ech głupota). Obudził się synek i z przejęciem zaczął się wypytywać czy aby na pewno nie będę w grobie.
Męża nie było, wyjechał wieczorem w interesach.
Krótko mówiąc po opatrzeniu głowy poszłyśmy spać.
Rano zadzwoniłam do męża, dostałam ochrzan że nie wezwałam karetki i nakaz że do szpitala mam jechać a on w takim razie wraca do domu i pal licho interesy.
Pojechałam z najstarszą córką do szpitala.
Spędziłam tam 10h, mam zszytą głowę, komplet badań - bez odpowiedzi czemu tak się stało, prześwietlenia głowy oraz kołnierz na szyisad oraz lekkie wstrząśnienie mózgu. W szpitalu nie zostałam gdyż w naszym chirurgia zamknięta i pan doktor się na de mną zlitował po zapewnieniu rodziny że będę leżeć i nic nie robić a w razie czego natychmiast dostarczą mnie do szpitala.
No i clou programu, wyglądam jak ofiara przemocy domowej i po obejrzeniu mnie mojego męża powinni zamknąć na długie latasmile
Na dodatek wylało mi krwiak na powiece a dziś zobaczyłam sińce pod oczamisad i długo ludziom na oczy się pokazać nie będę mogła.
Trzeźwa byłam i kaca też nie miałamsmile
Obserwuj wątek
    • modrooczka Re: Ale się urządziłam:( 03.01.10, 16:53
      Współczuję, ale dobrze że nic poważniejszego. Ofiara to ofiara - nikt słowa nie
      powie bo mu będzie głupio, może naprawdę zupa była za słona? Wierz mi,
      przechodziłam to (rozwalony łuk brwiowy). Jak jeszcze dostałam do pracy
      zwolnienie od ginekologa (ciotka wypisała bo mi się nie chciało iśc do lekarza 1
      kontaktu) to juz był komplet smile Ty lepiej sprawdź dlaczego tak odpłynełaś -
      stawiam na brak żelaza albo innego potasu.
      • modrooczka Re: Ale się urządziłam:( 03.01.10, 16:53
        A nastepnym razem osuwaj się delikatnie na szezlong albo w ramiona ukochanego!!!
    • becitka87 Re: Ale się urządziłam:( 03.01.10, 16:54
      No bez powodu tak by się nie stało. Dziwne,że w szpitalu nic Ci nie powiedzieli,
      od czego mogłoby to być. Trzymaj się cieplutko i wracaj szybko do zdrowia!
      Pozdrawiam!
    • ania.rene Re: Ale się urządziłam:( 03.01.10, 17:13
      też tak czasami mam, nie zawszę tracę przytomność. Ale dzieję się tak podczas
      pobytu w ubikacji i załatwianiu się (tzn grubsze sprawy wink )

      Mam zespół jelita nadwrażliwego,
      • elske Re: Ale się urządziłam:( 03.01.10, 17:18
        Tez mam tak.Bardzo rzadko ale sie zdarza.Ból brzucha, nie moge sie załatwic i
        konczy sie utrata przytomnosci.Jak odzyskuję przytomność , moge sie juz
        wypróżnić.U mnie zaczęło sie 6 lat temu, kiedy bylam w ciazy .
        • czar_bajry Re: Ale się urządziłam:( 03.01.10, 17:33
          Dzięki za pociechęsmile
          Moja mama też ma zespół jelita nadwrażliwego, może to dziedziczne jest?
          A w badaniach wyszedł niski poziom cukru i czerwonych krwinek.
          Dostałam też zalecenie aby się zgłosić do lekarza rodzinnego i on już dalej ma
          pokierować dalszym leczeniem.
          Jak tak się zastanowię to już raz coś podobnego mnie spotkało, też zaczęło się
          od ubikacji, potem uczucie totalnej niemocy i siódme poty ale wtedy doszłam do
          łóżka i na leżąco mi przeszło.
    • cherry.coke Re: Ale się urządziłam:( 03.01.10, 17:27
      Na pocieszenie opowiem ci historie. Moja ciocia, szacowna pani dyrektor, bawila
      sie w domu ze swoim kotem, subtelnym syjamczykiem. Kot przylozyl jej lapka, nie
      wiadomo dokladnie jak mu sie udalo, ale trafil tak, ze zrobil jej sie pod okiem
      piekny rozlany fioletowy krwiak (przy blizszym spojrzeniu nawet pazurki bylo
      widac). Wygladalo to szokujaco, jak slad piesci. Wujek powiedzial, ze sie chowa
      w domu, bo znajomi go zlinczuja. I ona biedna musiala nastepnego dnia isc na
      jakas wazna narade, i jako osoba prawdomowna na kazde "ojej co sie stalo, pani
      Kasiu" odpowiadac "a wiecie, bawilam sie z kotem"...
      • czar_bajry Re: Ale się urządziłam:( 03.01.10, 17:38
        cherry.coke napisała:

        I ona biedna musiala nastepnego dnia isc na
        > jakas wazna narade, i jako osoba prawdomowna na kazde "ojej co sie stalo, pani
        > Kasiu" odpowiadac "a wiecie, bawilam sie z kotem"...

        He he he, już widzę te współczujące spojrzeniatongue_out, ja postanowiłam odpowiadać że ... no cóż mąż się zdenerwował i tak wyszło...tongue_out
        Mój już dzwonił do kochanej teściowej z tłumaczeniem że go nie było i to nie onbig_grin
        Nie wiem czemu chłopina tak się tłumaczysmirk
        • dziub_dziubasek Re: Ale się urządziłam:( 03.01.10, 18:51
          Mój mąż też był podejrzany dwa lata temu. Otóż mój dwuletni wówczas syn bawił
          sie u babci i przydzwonił twarzą w drewnianą ramę łóżka. Nawet nie płakała, ale
          pod okiem zrobił mu się piękny fioletowy siniec. Poza tym ogólnie był mocno
          poobijany bo wtedy biegał a nie chodził- całe nogi w siniakach (a to lato było,
          więc krótkie spodnie na porządku dziennym). Tego samego dnia wieczorem młody
          podczas zabawy przyłozyl mi z grzywy w twarz- efekt- rozcięta i spuchnieta
          warga. I kiedy tak poszłam z nim następnego dnia na plac zabaw- ja z rozwaloną,
          spuchniętą wargą (i na dodatek w zaawansowanej ciąży), młody z podbitym okiem i
          tymi posiniaczonymi nożynami, to czułam na sobie te współczujące spojrzenia
          innych matek. Gdyby mój mąż z nami wtedy poszedł to chyba by go zjadły smile
      • kropkacom Re: Ale się urządziłam:( 03.01.10, 19:04
        Jeszcze na studiach pękła mi doklejana jedynka i jednocześnie wyszła na wardze
        opryszczka. tongue_out Z racji że do dentysty nie mogłam iść szybciej niż po tygodniu
        poszłam tak na zajęcia. Akurat w tym dniu miałam czytać fragment pracy
        magisterskiej smile Pani doktor jak mnie zobaczyła to chyba pomyślała że mnie
        chłopak pobił i spytała czy mogę mówić smile
    • lilka69 Re: Ale się urządziłam:( 03.01.10, 19:19
      mysle, ze powinnas probowac dojsc do poznania przyczyny! no i co robic nasepnym
      takim razem! czego naprawde ci nie zycze. strasznie sie urzadzilas!
      • phantomka Re: Ale się urządziłam:( 03.01.10, 21:08
        Oj historia faktycznie niewesola, mam nadzieje, ze to tylko chwilowy
        zawrot glowy, tylko nie zapomnij dojsc do tego rodzinnego!
      • czar_bajry Re: Ale się urządziłam:( 03.01.10, 21:08
        oczywiście że będę się starała dojść przyczyny, jak najszybciej wybiorę się do
        lekarza rodzinnego, włosy dęba mi stają jak by to się stało tylko przy Aleksie.
    • katka_tk Re: Ale się urządziłam:( 03.01.10, 21:31
      Wspólczuję bardzo <głaszcze>.
      Kolejnę na pociechę:
      Na samym poczatku mojej i mojego męża znajomości chciałam być z nim do bólu
      szczera, tak mi bylo źle, że go wykorzystywałam, że rozpłakałam się bardzo, on
      chciał podac mi chusteczki, nachylił się, żeby je podnieść i tak niefortunnie to
      zrobił, że dostałam z łokcia w twarz aż głowa odbiła mi się od ściany. Był tak
      przerażony, że coś mi się stało i zamiast ja jego to on mnie przepraszal. Miałam
      potem siniaka na czole. Ale to juz prawie przemoc domowabig_grinbig_grinbig_grin
    • amilos Re: Ale się urządziłam:( 03.01.10, 21:44
      miałam podobnie (chodzi o ból i stratę przytomności, nie o wygląd), tez podczas
      wizyt w toalecie, okropny ból podbrzusza. W końcu znaleźli przyczynę, a raczej
      sama się znalazła, jak było za późno - torbiel na jajniku, a wykryli ja, jak
      jajnik się skręcił i pękła, ale ból i utrata przytomności od tego jajnika. Ale
      ja wyniki zawsze miałam dobre, szukaj przyczyny! Zdrowia życzę.
    • green-blue-eye Re: Ale się urządziłam:( 03.01.10, 22:20
      wspolczuje ci i przytulam.sama spedzilam te noc w szpitalu na pogotowiu.od czasu
      porodu miewam okropne kolatania serduchasadmowilam o tym lekarzowi ale on ze to
      normalne itd.tym razem bylo duzo gorzej-dostalam drgawek,nie moglam zlapac
      oddechu i na dobre sie wystraszylam.na pogotowie o 23 zawiozl mnie maz razem ze
      spiacym 4 miesiecznym dzieckiem.badania trwaly do 2 w nocy i nie znalezli
      przyczyny.krew,rtg klatki w porzadku.zostalam tak jak ty odeslana do lekarza na
      wyjasnienie sprawy.dostalam list ze szpitala i mam nadzieje ze mnie tym razem
      nie oleje.najgorsze jest ze wieczorami i w nocy jestem sama bo maz pracuje na
      nocna zmiane.boje sie sama zostac i boje sie ze cos mi sie stanie a tu malenkie
      dzieckosadzycze szybkiego wyjasnienia twoich dolegliwosci i duuuzo zdrowka.pozdr.
      • czar_bajry Re: Ale się urządziłam:( 04.01.10, 00:15
        Jak tylko dojdę do siebie i będę mogła pokazać się wśród ludzi bez wzbudzania
        sensacji to lecę do rodzinnego i do gina teżsmile
        Na wiosnę w USG dowcipnym wykryto mi torbiel ale gin powiedział że nie ma czym
        się martwić, jest malutka i we wrześniu mam zrobić ponowne USG.
        Oczywiście sprawę olałam, zajęłam się pracą i mnóstwem niezbędnych zajęćsmirk
        Ale teraz kompleksowe badania i wizyty u specjalistów, całe szczęście że bratowa
        w laboratorium pracuje więc z badaniami nie będę musiała się bujaćsmile
        Jak tak sobie popiszę z Wami to od razu mi lepiejsmile
    • grace.4 Re: Ale się urządziłam:( 04.01.10, 04:40
      no pieknie sie pomalowalassmile
      na blizny cos z wit e, na since przecieranie torebka herbaty (zaparzyc
      i ciepla torebka przecierac siniaki kilka razy dziennie).
      a poza tym mala, szoruj do lekarza zrobic badania i to natychmiast.
      wszystkiego najlepszego w nowym roku
    • czerwcowa_anulka Re: Ale się urządziłam:( 04.01.10, 09:24
      Nie czytalam poprzednich odpowiedzi bo netuje komórką ale tak na szybko:
      Też mi sie tak zdarza. Do tych objawów dochodzi walenie serca i lęk, czasem panika. Mam zespół nadwrażliwego jelita. Pomogły leki i psycholog.
    • ola_motocyklistka Re: Ale się urządziłam:( 04.01.10, 09:26
      Biedactwo....
      Trzymaj się i bierz się za swoje zdrowie!
      Trzymam kciukismile
    • denea Re: Ale się urządziłam:( 04.01.10, 10:02
      Ciebie mi szkoda, Twojego męża też, ale dzieci najbardziej sad
      Niezależnie od tego, ile mają lat, znalezienie zakrwawionej matki,
      leżącej bez przytomności na podłodze, musiało być naprawdę
      koszmarnym przeżyciem sad
      Wiesz już, że absolutnie nie możesz tego tak zostawić, choćby ze
      względu na dzieci właśnie.
      I jeszcze mała rada: jak czujesz, że Ci słabo to NIE CHODŹ. Poleż
      przez chwilę z nogami do góry. Nie musisz spać w tym kiblu, możesz
      pomału poraczkować wink do sypialni czy gdzie tam chcesz, ale nawet
      jeśli zemdlejesz, to aż takiej krzywdy raczej sobie nie zrobisz.

      Kiedyś dopadł mnie tak bolesny okres, że nie byłam w stanie dotrzeć
      do kuchni po tabletki przeciwbólowe. Zemdlałam po drodze chyba trzy
      razy, ale żem się poruszała na czworaka, to dotarłam pomyślnie smile

      Zdrowia życzę !
      • cherry.coke Re: Ale się urządziłam:( 04.01.10, 10:09
        > I jeszcze mała rada: jak czujesz, że Ci słabo to NIE CHODŹ.

        O o, dokladnie tak. Ja kiedys zaslablam w samolocie, bo jak sie poczulam
        niewyraznie to idiotycznie wstalam i zaczelam isc do toalety... i tak szlam i
        szlam (godzinami, jakies trzy kroki) i obraz mi sie wylaczal, i czulam jak mi
        sie nogi uginaja, az mnie stewardesa zlapala. To bylo tylko od zmiany cisnienia
        i niewyspania, ale trzeba bylo siedziec z glowa miedzy kolanami, teraz to juz
        wiem smile
        • czar_bajry Re: Ale się urządziłam:( 04.01.10, 13:26
          Jeszcze raz dzięki za pocieszeniesmile
          Ja na prawdę się zastanawiam czemu tak na siłę parłam do łóżka, powinnam na
          podłogę się kłaść i przeczekać a nawet jeśli bym zemdlała to przynajmniej bez
          widocznej szkody dla zdrowia.
          W przyszłym tyg. idę do lekarza.
          • agatha61 Re: Ale się urządziłam:( 04.01.10, 16:18
            moja koleżanka miała podobną sytuację i właśnie chodziło o torbiel
            na jajniku, bardzo szybko jej urosła i z wielkim bólem pękła,
            koleżanka też straciła przytomność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka