drogadodomu
26.01.10, 16:53
W piątek dwóch podpitych łbów pobiło w tramwaju mojego syna i jego kolegów.
Młody ma złamany nos. Goi się, powinno być w porządku.
Mam pytanie do mam których dzieci też coś takiego spotkało. Jakie były
konsekwencje psychiczne po takim zdarzeniu?
Jak dojechałam do szpitala syn był jeszcze w szoku. Cały czas powtarzał, że
oni tylko rozmawiali o meczu(piłka ręczna) i nawet nie zauważył kiedy łby
podeszły. Oczywiście powiedzieliśmy, że nie ma jego żadnej winy w tym co się
zdarzyło. To samo powtarzała jak katarynka policjantka która zajęła się nim po
napadzie.
Właściwie to jestem wściekła bo mam takie spokojne i w miare normalne dziecko.
Po kiego mu takie przeżycia?