Dodaj do ulubionych

dzieci po 30tce

    • anyx27 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:42
      Brawo,leneczka! popieram jak najbardziej takie podejscie. Ja zdecydowałam sie na
      dziecko w podobnym wieku - urodziłam jak miałam 24lata i jestem przeszczęsliwa smile

      koleżanki teraz koło 30-tki narzekają, płaczą, żałują, bo się zorientowały, że
      czekały za długo. a ja mam odchowaną przedszkolaczkę wink i robię to na co mam
      ochotę smile z niczego nie musiałam zrezygnować, nie czuję presji, nie miałam
      problemów z zajściem w ciążę, z donoszeniem itd. a moje dziecko w wieku nastu
      lat będzie miało nadal młodą mamę smile i jeszcze bardzo istotne - ma 2 babcie i
      nawet 2 prababcie! bezcenne smile))
      • gazeta_mi_placi Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:45
        >koleżanki teraz koło 30-tki narzekają, płaczą, żałują.

        Wszystkie są bezpłodne że płaczą i żałują czy jak?
      • kawka74 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:49
        > Brawo,leneczka! popieram jak najbardziej takie podejscie.

        Czyli ja mam rację i nikt inny, i mój model jest najlepszy?
        Faktycznie, świetne podejście.
        • anyx27 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:07
          kawka74 napisała:

          > > Brawo,leneczka! popieram jak najbardziej takie podejscie.
          >
          > Czyli ja mam rację i nikt inny, i mój model jest najlepszy?
          > Faktycznie, świetne podejście.

          o,to już zdania swojego mieć nie wolno? rozumiem, że niektórym czytanie ze
          zrozumieniem nie wychodzi zbyt dobrze sad nie napisałam, że ja mam rację, tylko,
          że popieram takie podejscie. widzisz różnicę?
          • kawka74 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:13
            Przecież zgadzasz się z podejściem autorki wątku, a ono jest właśnie takie. Trudno to dostrzec?
            Ty też nie jesteś bez grzechu, bo nie potrafisz cieszyć się swoim przedtrzydziestkowym macierzyństwem bez wbicia szpili matkom po trzydziestce.
            • myszka1202 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:29
              kawka74 napisała:

              > Przecież zgadzasz się z podejściem autorki wątku, a ono jest właśnie takie.

              to nie mogę sie zgadzac?
              • myszka1202 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:30
                myszka1202 napisała:

                > kawka74 napisała:
                >
                > > Przecież zgadzasz się z podejściem autorki wątku, a ono jest właśnie taki
                > e.
                >
                > to nie mogę sie zgadzac?

                przepraszam żle mi sie skopiowało - nie do ciebie kawka ta odpowiedz.
    • figrut Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:58
      Każda sroczka swój ogonek chwali.... Zastanawiam się co ja powinnam
      gloryfikować, ierwsze dziecko w okolicach 20, czy dwójkę następnych po 30 ?
      Nigdy nie żałowałam, że urodziłam córkę w młodym wieku, ale też dla dzieci
      urodzonych po 30 miałam więcej cierpliwości, a co najwazniejsze byłam o wiele
      bardziej pewna siebie (kobiety po 30 wiedzą o czym piszę z tą pewnością siebie).
      Każdy wiek ma swoje wady i zalety i chyba do tej pory mając lat 38 (dla Ciebie
      to ja już babcia) nie potrafiabym wskazać jednoznacznie który wiek jest najlepszy.
      Leneczkaz, zauważyłam, że bardzo często gloryfikujesz swoje życie, swoje wybory.
      Wyglądas to trochę tak, jak gdybyś całemu światu, a prede wszystkim samej sobie
      chciała udowodnić, że Twoje jest zawsze najlepsze. Czyżbyś mimo wszystko nie
      była pewna tego, czy jesteś szczęśliwa, czy podejmujesz właściwe decyzje życiowe ?
      • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 19:02
        > Leneczkaz, zauważyłam, że bardzo często gloryfikujesz swoje życie, swoje wybory
        > .

        Ale czy to jest taki dramat, że ktoś choć raz napisze, że jest zadowolony ze
        swoich wyborów i swojego życia. Nie napisałam słowa złego o matkach po 30-stce.
        Ale jestem za propagowaniem młodszego macierzyństwa które nie łączy się z końcem
        świata/końcem żcycia, przez duże Ż dla matki...
        • figrut Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 22:16
          > Ale czy to jest taki dramat, że ktoś choć raz napisze, że jest zadowolony ze
          > swoich wyborów i swojego życia.
          To zaden dramat. Jednak jak się czyta Twoje wpisy gdzie na kazdym kroku
          podkreślasz jaka z Ciebie super matka, jaka jesteś szczęśliwa, bogata, kim jest
          Twój mąż, to tylko jedno przychodzi na myśl - sama siebie chcesz przekonać do
          tego o czym piszesz. Udowodnić przed sobą i wirtualnym światem, że szczęście,
          bogactwo, idealizm i wysoka pozycja w świecie to Twoje życie. Ludzie naprawdę
          szczęśliwi robią to spontanicznie, Ty za wszelką cenę chcesz to wyciągnąć na
          powierzchnię, aby nikt przypadkiem nie przeoczył.
          • slonko1335 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 22:50
            figrut napisała:
            Ty za wszelką cenę chcesz to wyciągnąć na
            > powierzchnię, aby nikt przypadkiem nie przeoczył.

            a jak się więcej poczyta to i nieścisłości wychodzą w tym super życiu, no ale
            oczywiście to przez to rozrywanie leneczki na wszystkie strony tak czasami jej
            się co nieco zapomina...
    • agazagie Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 18:33
      Nie ma "właściwego wieku" na rodzenie dzieci. Każdy jest tak samo dobry jak i
      niedobry smile (ciekawe co na to spece od logiki?wink)
      Moja szwagierka urodziła dzieci mając 22 i 24 lata, teraz ma 39, ma prawie
      dorosłych synów a ona nadal młoda smile Ale mówi, że jak dzieciaki były małe to
      wcale nie było tak lekko.
      Na drugim biegunie moja siostra - rodziła mając 32 i 35 lat, teraz ma 37.
      Szwagierka ma luz a siostra kombinuje co z dzieciakami zrobić, siedzi w
      pieluchach (z młodszą) i zero swobody (chyba, że babcia się zlitujewink).
      Ale która ma lepiej? teraz pewnie szwagierka, ale wcześniej moja siostra się
      "wyszumiwała" a tamta siedziała w pieluchach.
      A ja poszłam za siostrą wink Pierwsze dziecko w wieku 31 lat (teraz 14,5 m-ca) i
      pracujemy nad drugim. Nie narzekam, 10 lat temu kompletnie nie czułam
      "instynktu" i pewnie nie byłabym fajną mamą wink
      A nawiązując do wstydu za "starych rodziców" to myślę, że teraz to nie będzie aż
      taki problem (o ile w ogóle był) bo większość dzieciaków będzie mieć rodziców 30+ wink
    • agni71 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 18:42
      leneczkaz, nie czytałam wszystkich postów, wiec moze sie powtórzę, a moze
      dyskusja zeszła juz na jakies inne, poboczne tory. Pozwól jednak, że
      odpowiem na twojego pierwszego posta.

      Nie wszyscy ludzie poznaja swoja druga połówkę na tyle wcześnie by w wieku
      25 lat miec półtoraroczne dziecko. Ja mojego męża poznałam po studiach, w
      wieku 25 lat. Pobralismy sie rok pózniej. Teoretycznie mogłam zostac mamą
      w wieku 28 lat. Ale życie, jak to zycie płata ludziom rózne figle i tak
      sie u nas zlozyło, że mamą po raz pierwszy zoistałam w wieku 31 lat. mając
      33 urodziłam drugie, a 35 - trzecie. Nie jestem młodziutka, super sprawna
      mamą (problemy ortopedyczne, zapewne pogłebione trzema ciązami i
      porodami), mam jednak nadzieję, ze moje dzieci jakos strasznie nie będa
      sie mnie wstydziły, a jesli, to im przejdzie w wieku dorosłym.
      Mam tez w rodzinie pare, która jest razem od szkoły sredniej, a moze
      podstawówki. Pobrali sie mlodo, dzieci maja starsze od moich, a sami sa 5
      lat mlodsi. I tez jest fajnie, bo sa jeszcze relatywnie młodzi, pełni
      energii, a dzieci mają odchowane. Z drugiej strony nie mieli beztroskich
      lat studenckich, jakie ja miałam, kiedy to wyszalałam sie chyba na zapas
      smile. I nie wyobrażałam sobie zostac wtedy mamą.
      • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 19:24
        Jedno sprostowanie. Nie wstydziłam się MAMY a jej WIEKU. o różnica.

        I nie neguję późnego macierzyństwa. Raczek wskazuję, na fakt, że młode
        macierzyństwo jest także wspaniałe i nie łączy się z... (ale to jużpisamam z 10
        x w tym wątku smile)
    • wieslawawie Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 19:33
      Ja miałam 33lata jak urodziłam pierwsze dziecko i 35 lat jak urodził się 2 syn
      .Czy Ty studiując 2 kierunek korzystałaś z pomocy Babci przy dziecku ,bo była
      na emeryturze? Ty nie będziesz mogła tego doświadczyć bo gdy Twoje dziecko
      będzie miało dzieci to Ty będzziesz pracować i mieć 20 lat do emerytury
    • kaligulalu Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 21:44
      smile no to uraziłaś wiele pań po 30... Trzeba było jeszcze dodać, że jak się rodzi dzieci w młodym wieku to łatwiej schudnąć - wtedy by Cię bardziej zlinczowały wink

      Prawda jest taka, że z fizjologicznego punktu widzenia najlepszy czas dla kobiety na poród i ciążę wypada między 20 a 25 rokiem jej życia. I możecie krzyczeć ile chcecie o wyrzeczeniach i innych bzdetach, nic tej prawdy nie zmieni. Urodziłam w wieku 21 lat, ciąża przebiegała bez komplikacji, poród (II faza) trwał 15 minut. Przy dziecku spędzę jeszcze 3 lata bo nie muszę wracać do pracy, a studia dzienne nie są aż tak wymagające.

      Do opieki nad dzieckiem potrzebna jest kondycja i kreatywność, czasem też brak poczucia obciachu. Ile mam po 30 widziałyście biegających na czworaka za dzieciakiem w piaskownicy? Albo łażących po drzewach?

      A na koniec: każdy robi jak chce, a ja sobie mogę o tym myśleć co mi się podoba. Co więcej - mogę to nawet napisać na forum. I co mi zrobicie? tongue_out
      • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 21:58
        > Prawda jest taka, że z fizjologicznego punktu widzenia najlepszy czas dla kobie
        > ty na poród i ciążę wypada między 20 a 25 rokiem jej życia. I możecie krzyczeć
        > ile chcecie o wyrzeczeniach i innych bzdetach, nic tej prawdy nie zmieni.

        Oczywiscie, ze tak, tylko zycie nie sklada sie z samej fizjologii. Jest jeszcze
        sporo innych czynnikow, ktore bierze sie od uwage na rowni z fizjologia.

        > Do opieki nad dzieckiem potrzebna jest kondycja i kreatywność, czasem też brak
        > poczucia obciachu. Ile mam po 30 widziałyście biegających na czworaka za dzieci
        > akiem w piaskownicy? Albo łażących po drzewach?

        Szczerze mowiac, tyle ile mlodszych. To nie zalezy od wieku, bo sa pancie, co i
        przed matura sie nie zniza ani nie pobrudza. Dowiedzialam sie za to dzis o
        jednej 20-parolatce, ktorej dziecko robi sobie sniadanie i bawi sie 20 Barbie,
        podczas gdy mama spi do 11. I kreatywnosc, i kondycja, i brak poczucia obciachu.
        Ale mam generalizowac na wszystkie?
        • kaligulalu Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 22:33
          Dopsz, niech będzie, że oprócz fizjologii przyszłe mamy biorą pod uwagę wiele czynników. W moim przypadku wszystkie wskazały jednoznacznie - dziecko na studiach. Prawdę mówiąc obecnie mamy do wyboru albo jednocześnie uczyć się i bawić dziecko albo czekać kilka lat na ustabilizowanie się sytuacji osobistej i odkładać decyzję o potomku w nieskończoność. Moja sytuacja osobista i rodzinna była na tyle przejrzysta, iż wiedziałam że mogę liczyć na pomoc rodziny i wsparcie partnera. Dlatego postanowiłam żyć w zgodzie z fizjologią wink
          • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 22:38
            No widzisz, masz taka mozliwosc, ulozylo ci sie i czad. Ale sa kobitki, ktore w
            tym wieku nie maja partnera (odpowiedniego na ojca), mieszkania, pieniedzy,
            instynktu macierzynskiego, kontynuuja edukacje. Nie o to chodzi, ze taki model
            jest zly, tylko nie jest jedyny.
          • franczii Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 07:45
            Moja sytuacja osobista i rodzinna była na
            > tyle przejrzysta, iż wiedziałam że mogę liczyć na pomoc rodziny i wsparcie par
            > tnera. Dlatego postanowiłam żyć w zgodzie z fizjologią wink

            To napisz to jeszcze autorce tego watku bo jej sie wydaje, ze dziecko w wieku 23
            lat to tylko i wylacznie jej decyzja, jej zasluga i dziwi sie, ze inni tak nie
            maja.
          • moofka Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 19:59
            Moja sytuacja osobista i rodzinna była na
            > tyle przejrzysta, iż wiedziałam że mogę liczyć na pomoc rodziny i
            wsparcie par
            > tnera. Dlatego postanowiłam żyć w zgodzie z fizjologią wink

            czyli ze moja potrzydziestkowa ciaza byla niefizjologiczna? czy mniej
            fizjologiczna od tej podwudziestkowej? coraz bardziej absurdalny jest
            ten watek
            • imasumak Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 20:05
              moofka napisała:


              czyli ze moja potrzydziestkowa ciaza byla niefizjologiczna? czy mniej
              fizjologiczna od tej podwudziestkowej? coraz bardziej absurdalny jest
              ten watek


              Tym bardziej, że wypowiadające się tu orędowniczki wczesnego macierzyństwa,
              deklarują gotowość rodzenia potomstwa po trzydziestce.
              • imasumak reasumując 06.02.10, 20:07
                Moofka urodzić po trzydziestce - źle. Założycielka wątku urodzić po trzydziestce
                - dobrze wink
                • moofka Re: reasumując 06.02.10, 20:16
                  nie no ja sie wpisuje w nurt i mlodszych mamusiek
                  bo mowie ze w pierwsza wpadkowa zaszlam niedlugo po studiach
                  i mam juz porownanie, ze to drugie macierzynstwo zupelnie inne bylo od poczatku
                  pomijajac inny status bytowo-finansowo-lokalowo-itd
                  przez wszystkie inne aspekty
                  ale ja juz je mam
                  a muode mamcie jeszcze nie
                  stad ta bezkompromisowosc
                  przy czym ja mialam lat 25 meza i pokonczone szkoly
                  dziecko w wieku lat 21 to dla mnie w ogole jakis kosmos i naprawde nie widze zbyt wielu zalet takiego rozwiazania, no moze oprocz tych oslawionych wspolnych dyskotek wink
                  • imasumak Re: reasumując 06.02.10, 20:30
                    Nie wiem, czy zauważyłaś, że ja też się wpisuje w nurt młodszych mamusiek. Moja
                    starsza w tym roku kończy 17 lat smile
                    Wszystkie za i przeciw biorę pod uwagę smile. Dlatego nie dam się przekonać, że
                    późniejsze macierzyństwo jest gorsze od wczesnego smile
                    • moofka Re: reasumując<a href="https://forum.gazeta.pl/i/16/forum/wy" targe 06.02.10, 20:37
                      wiem, wiem
                      w zasadzie jeszcze mlodszych wink

                      sie pochwale - moje dziecko wlasnie zalozylo sobie skarpetke
                      samo
                      dziesiec minut sapal mi za plecami ale naciagnal big_grinbig_grin
                      • imasumak Re: reasumując<a href="<a href="https://forum.gazeta.pl" target 06.02.10, 20:47
                        kuńgratulejszyn wink))
                        • ciociacesia a moja 08.02.10, 09:25
                          sama podciaga rajty po zmianie pieluchy. i zakłada sobie spodnie na głowe smile
              • moofka Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 20:09
                > Tym bardziej, że wypowiadające się tu orędowniczki wczesnego
                macierzyństwa,
                > deklarują gotowość rodzenia potomstwa po trzydziestce.

                bo to calkiem normalny wiek na dzieci
                optymalny rzeklabym
                czlowiek juz wybawiony i zawodowo cos tam osiagnal
                i najpewniej sam moze swoje dzieci utrzymac bez ogladania sie na
                porftele rodzicow
                i moze nawet mieszkanie ma wlasne
                29 to chyba teraz srednia wieku pierwszej ciazy

                pozne macierzynstwo to to okoloczterdziestkowe
                a i to ma swoje zalety
                wiec pewnie dlatego taka burza w tym watku
                mowic trzydziestce ze jest za stara na dzieci
                to tak jakby dziewietnastce powiedziec ze jest juz za stara na
                dyskoteki na przyklad wink
      • figrut Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 22:11
        > smile no to uraziłaś wiele pań po 30... Trzeba było jeszcze dodać, że jak się rodz
        > i dzieci w młodym wieku to łatwiej schudnąć - wtedy by Cię bardziej zlinczowały
        Nie ma co linczować, skoro taka jest prawda - po 30 roku życia nie ma już takiej
        dobrej przemiany materii jak przed.
        > Prawda jest taka, że z fizjologicznego punktu widzenia najlepszy czas dla kobie
        > ty na poród i ciążę wypada między 20 a 25 rokiem jej życia. I możecie krzyczeć
        > ile chcecie o wyrzeczeniach i innych bzdetach, nic tej prawdy nie zmieni. Urodz
        > iłam w wieku 21 lat, ciąża przebiegała bez komplikacji, poród (II faza) trwał 1
        > 5 minut. Przy dziecku spędzę jeszcze 3 lata bo nie muszę wracać do pracy, a stu
        > dia dzienne nie są aż tak wymagające.
        Z fizjologicznego pewnie tak, ale nie zawsze kobieta jest psychicznie gotowa na
        posiadanie dziecka w tak młodym wieku. Ja urodziłam córkę w wieku lat 19 i był
        to 65 godzinny poród + w sumie 5 tygodni na patologii ciąży. Kolejne dzieci
        urodziłam po 30 roku życia i ciąże ani porody skomplikowane nie były. Gdybym
        osobiście jeszcze raz miała drugą szansę na życie i możliwość wyboru momentu
        posiadania pierwszego dziecka, byłoby to z całą pewnością po 28 roku życia. Nie
        potrafię jednoznacznie powiedzieć który moment na pierwsze dziecko jest
        najlepszy, bo każda kobieta jest inna. Nie żałuję wczesnej ciąży, ale mówiąc
        szczerze wiele fajnych rzeczy mnie ominęło, a gdybym zaszła w ciążę około 30,
        wtedy mogłabym przeżyć to wszystko, co jest przywilejem dwudziestolatków -
        korzystać z życia, wyszumieć się, wybawić i wtedy zmęczona szalonym życiem zająć
        się na spokojnie małym dzieckiem.
        > Do opieki nad dzieckiem potrzebna jest kondycja i kreatywność, czasem też brak
        > poczucia obciachu. Ile mam po 30 widziałyście biegających na czworaka za dzieci
        > akiem w piaskownicy? Albo łażących po drzewach?
        >
        Mniej zmęczona i bardziej kreatywna jestem matką po 30. W okolicach dwudziestki
        z niczym nie nadążałam, wciąż byłam zmęczona, życie pędziło jak szalone. Po 30
        byłam już bardzo pewna siebie, nie czułam parcia na to, aby udowodnić światu
        jaka ze mnie super matka. Wyluzowałam, byłam spokojniejsza, bardziej cierpliwa.
        Moja córa miała babcię młodą rocznikiem, ale starą psychiką - typowa babcia
        która dba o szalik pod szyją i dokarmianie wnusi domowym żarełkiem.
        Synowie mają babcię która nauczyła ich łazić po drzewach i która sama po nich
        łazi. Babcię, która wycina wiklinę i z dzieciakami plecie szałas w ogrodzie.
        Choć ma prawie 60 lat, jest młoda duchem i ciałem w sensie sprawności fizycznej.
        Starość to nie metryka, a psychika. Moja Mama od zawsze była starsza psychicznie
        niż mój Tata (6 lat od niej starszy).
      • ila79 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 22:22
        <Ile mam po 30 widziałyście biegających na czworaka za dzieci
        > akiem w piaskownicy?>
        Ja widziałam przynajmniej jedną - siebie. Za to takiej koło 20 nie
        widziałam żadnej. Teraz jestem po 30-tce. Urodziłam w wieku 27 lat i
        naprawde wyobraźnia i kreatywność nie zależą od wieku.
      • imasumak Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 22:56
        kaligulalu napisała:

        Prawda jest taka, że z fizjologicznego punktu widzenia najlepszy czas dla
        kobiety na poród i ciążę wypada między 20 a 25 rokiem jej życia.


        I co z tego wynika? Że kobieta powyżej 25, 30, 35, a nawet 40 roku życia nie
        jest w stanie sprostać prokreacji? To oczywista bzdura.
        Poza tym, przy tak ważnej decyzji, nie tylko fizjologię należy brać pod uwagę .
        Są inne, nie mniej ważne czynniki, o których trzeba myśleć.

        Urodziłam w wieku 21 lat, ciąża przebiegała bez komplikacji, poród (II faza)
        trwał 15 minut.


        Ja pierwsze dziecko urodziłam w wieku 22 lat, ciąże bardzo źle znosiłam w
        pierwszym trymestrze, w drugim musiałam leżeć, poród też nie należał do
        najłatwiejszych.
        Drugie dziecko urodziłam w wieku 32 lat, ciąża, poza kilkoma małymi incydentami
        przebiegła książkowo, a urodziłam prawie w biegu.

        Jeśli zaś chodzi o kreatywność, to zdecydowanie bardziej kreatywna jestem przy
        młodszej córce. Mam też więcej cierpliwości. A mimo 38 lat, nie łamię jeszcze
        bioder podczas prób chodzenia, poza tym wyobraź sobie, że jeżdżę z młodą na
        rowerze, chodzę też z nią na basen i łyżwy.

        A na koniec: każdy robi jak chce, a ja sobie mogę o tym myśleć co mi się
        podoba


        Oczywiście, że możesz. Tu chodzi bardziej o formę przekazu. Jeżeli ktoś wychodzi
        z tak patetyczną wypowiedzią, deprecjonującą wybory innych, jak to uczyniła
        autorka wątku, nie może spodziewać się aplauzu.



      • franczii Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 07:49
        > Do opieki nad dzieckiem potrzebna jest kondycja i kreatywność, czasem też brak
        > poczucia obciachu. Ile mam po 30 widziałyście biegających na czworaka za dzieci
        > akiem w piaskownicy? Albo łażących po drzewach?


        prawde mowiac to tu gdzie mieszkam wszystkie mamy przedszkolakow maja po 30tce i
        zadna w parku nie siedzi na laweczce.
        A kiedy przyjezdzam do Pl to na placach zabaw z dziecmi widuje glownie babciebig_grin
      • lola211 Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 18:37
        Ile mam po 30 widziałyście biegających na czworaka za dzieci
        > akiem w piaskownicy? Albo łażących po drzewach?
        >
        Przyznam , ze nie wiedzialam zadnej.Tak jak nie wiedzialam zadnej 20
        latki w ten sposob sie zachowujacej na placu zabaw.

        Rodzić majac 21 lat to dla mnie oznacza CAŁE dorosle zycie byc za
        kogos odpowiedzialnym, cale dorosle zycie z obowiazkami.Mnie by bylo
        szkoda, dlatego dalam sobie pare lat na luz blues.Ty bezpowrotnie to
        stracilas, bo te lata juz nie wróca.Ledwie wyrwalas sie spod
        rodzicielskich skrzydel, a juz wyladowalas z wlasnym
        dzieckiem.Ciesze sie, ze ten model wypiera pozniejsze macierzynstwo.
      • atowlasnieja Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 09:30
        jeśli chodzi o biologię to rozmnażać się powinny zaczynać dziewczyny jeszcze
        przed 20 rokiem życia więc twoje 21 to wcale nie tak wcześnie moja droga wink.
        Tylko że dziecko jeszcze przed maturą to jakoś tak dzzziiiiwwwwnie wygląda, bo
        co ludzie powiedzą.

        Więc nie pleć że twój model rozrodu jest najwłaściwszy, bo nie zafundowałaś
        sobie dziecka kiedy tylko można biologicznie było lecz poczekałaś na trochę
        bardziej sprzyjające warunki socjalne.
    • ila79 to bardzo proste laneczkaz 05.02.10, 22:16
      Zwyczajnie jak w wieku lat 24 jesteś ustawiona, masz kasę, babcie do
      pomocy itp. to nic dziwnego, że sie decydujesz na dziecko. Wyobraź
      sobie, że dla "normalnego" człowieka, niezbyt zamożnego ze swojego
      domu rodzinego 24 lata to czas, kiedy dopiero wszystko się zaczyna -
      szukanie lokum, podjęcie poważnej pracy, koniec studiów itp. Teraz
      wyobraź sobie siebie w takiej sytuacji - masz 24 lata, kończysz
      studia, wychodzisz za mąż, mieszkasz w kawalerce (wynajętej), a
      łączny dochód Twój i męża to ok 2,5-3 tys., oprócz tego nie masz
      nikogo do pomocy, bo dziadkowie pracują albo są daleko. I co
      rozmnażasz się?
      • gazeta_mi_placi Re: to bardzo proste laneczkaz 05.02.10, 23:15
        Dla niej wszystko jest proste jak drut smile
    • deela Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 01:43
      mam 29 lat i dwoje dzieci
      zastanawialismy sie nad 3 ale ostatnio stwierdzilismy ze nam chyba wystarczy
      nastepcow tronu
      poza tym wlanie po 30stce juz mi sie nie chce bawic w ganianie z brzuchem
      a 30 koncze za 1,5 tyg
      pierwsze bylo wpadka drugie - bo mala roznica wieku (2,8 roku) jest dobra i tak
      juz zostanie
      jescze tylko 17 lat i bede wolnaaaaaaaaaaaa
      • super-mikunia Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 08:24
        jescze tylko 17 lat i bede wolnaaaaaaaaaaaa

        a wtedy pojawią się wnuczęta wink
        • gazeta_mi_placi Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 15:37
          A jeżeli córeczki będą tak samo roszczeniowe jak większość tutejszy e-matek raczej będą wymagały opieki nad wnuczętami na każde skinienie od "młodej" babci i cały misterny plan "odpoczęcia sobie" legnie w gruzach big_grin
          • iwles Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 15:40

            wystarczy, że coreczki będą się zachowywały dokładnie tak samo jak
            ich mamusie, a cały misterny plan szaleństw po 40-tce legnie w
            gruzach.
            • deela Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 17:28
              po pierwsze mam synow po drugie moje wnuki to zmartwienie moich dzieci nie moje
              • imasumak Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 17:38
                deela napisała:

                po pierwsze mam synow po drugie moje wnuki to zmartwienie moich dzieci nie moje


                To sobie poczytaj jak organizują czas swoim mamom autorka wątku i kilka pań jej
                przyklaskujących.
                • gazeta_mi_placi Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 18:51
                  Teściowym też nie przepuszczą,więc nie bądź taka pewna ...
              • super-mikunia Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 19:55
                po pierwsze mam synow po drugie moje wnuki to zmartwienie moich dzieci nie
                moje


                ale to znaczy, że masz cicha nadzieję, że będą gejami wink
                a jak to nie wyjdzie to chociaż łudzisz się, że a) nie będą mieli dzieci tak
                wcześnie jak Ty - może nie dożyjesz b) odetniesz się od synów - masz zamiar być
                wredną teściową wink
      • gazeta_mi_placi Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 15:38
        >mam 29 lat i dwoje dzieci.

        Ale wyglądasz na 35...
        Cóż macierzyństwo przed 30-tką nie wszystkim służy big_grin
    • lola211 Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 17:35
      > Zawsze miałam 'starą' mamę. Mimo, że jest dziarską, wykształconą
      inteligentną
      > kobietą, to wstydziłam się jej wieku. Koleżanki w szkole mówiły
      coś o matkach
      > 30+, ja miałam już 40+ ...
      >
      Musze zapytac mlodszego brata, czy wstydzil sie matki, ktora
      urodzila jego- 3 cie dziecko- majac 30 lat.Nie sadzilam, ze dzieci
      moga byc takie głupie, no ale jak widac moga.
      > Ja. Lat 25. Syn 1,5 roku. Chcę mieć dwoje, lub troje. Chcę mieć
      gwar przy
      > stole i zamieszanie o poranku. Chcę słyszeć śmiechy, i płacze i
      krzyki wink ...

      No to do dzieła.Mnie na mysl o takim modelu cierpnie skora.Moze
      dlatego, ze wychowywalam sie w domu pelnym dzieci.
      • echtom Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 10:08
        > Mnie na mysl o takim modelu cierpnie skora.Moze
        > dlatego, ze wychowywalam sie w domu pelnym dzieci.

        To chyba normalne, że człowiek w dorosłym życiu chciałby mieć to,
        czego mu brakowało w dzieciństwie. Ja wychowałam się we wzorcowej
        rodzinie nuklearnej, więc wymarzyłam sobie "wiejski" dom pełen
        dzieci i zwierząt. Nie powinnam się dziwić, gdyby moje córki
        postawiły na sterylny wychów jedynaków wink
    • ada828 Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 18:45
      Zbyt duże uogólnienia. Moja mama mnie urodziła, kiedy miała 30 lat. Ja też swoje
      w tym wieku. Nie mam żadnych negatywnych doświadczeń w tym względzie. Z mojego
      doświadczenia raczej wynika , że poza zdrowiem, na które praktycznie nie mamy
      wpływu (przecież i dzieci umierają na raka), liczy się energia życiowa. Wierz mi
      można być "emerytem" (bo nie każdy emeryt jest "emerytem") w wieku 20 paru lat.
    • douglas.beauty TROLL 06.02.10, 18:47
      uwielbiam te watki zakladane przez ludzi gazety.plsmile W zasadzie
      zawsze wiadomo co wywola wielkie poruszenie - macierzynstwo, aborcja
      itp...

      nuda
      • kasia.46 Re: TROLL 07.02.10, 11:35
        douglas.beauty napisała:

        > uwielbiam te watki zakladane przez ludzi gazety.plsmile W zasadzie
        > zawsze wiadomo co wywola wielkie poruszenie - macierzynstwo,
        aborcja
        > itp...
        >
        > nuda

        napisała rycząca czterdziechabig_grin
        • gazeta_mi_placi Re: TROLL 07.02.10, 11:39
          Masz coś do osób w wieku 40-lat (lub więcej)?
          To już trzeci obraźliwy wpis w tym wątku dotyczący kobiet w tym wieku.
          Ciebie ten wiek (niezależnie od tego,że urodziłaś w młodym wieku) też czeka.
        • imasumak Re: TROLL 07.02.10, 12:51
          Jesteś beznadziejna Kasiu
          • gazeta_mi_placi Re: TROLL 07.02.10, 12:55
            Zaraz Ci odpowie że jesteś 40-tką w podeszłym wieku i masz zmarchy big_grin
        • douglas.beauty Re: TROLL 07.02.10, 14:05
          > napisała rycząca czterdziechabig_grin

          jeszcze 5. lat mi brakuje dziewczynko...
    • polaola Leneczka ... pomysl 06.02.10, 20:15
      Gdyby twoja matka nie zdecydowala sie urodzic dziecko w wieku 32 lat
      , nie bylo by cie poprostu na swiecie ... O co ci chodzi ? masz
      pretesje do rodzicow ze nie mieli dzieci przed 30-tka ? No coz gdyby
      mieli, byli by to inni ludzie, ale ciebie nie bylo by i juz .
      Moja mama urodzila mnie tez po 30-ce. Zawsze bylam z mojej mamy
      dumna, ze jest taka madra, piekna, elegancka i kochana. Do dzisiaj
      moja mama jest dla mnie mloda i nigdy bym o niej nie pomyslala jak o
      "starej" kobiecie.
      Pomysl troszke zaczym sie zabierzesz za pisanie. A moze poprostu nie
      jestes dojrzala psychicznie. Tak wiec z nastepnym dzieckiem moze
      troszke poczekaj ...
      • utrzymanka Re: Leneczka ... pomysl 07.02.10, 11:34
        Matka autorki pewnie samodzielnie sie dorobila w zyciu, zdobyla wyksztalcenie i
        swiadomie podjela decyzje o macierzynstwie w wieku 32 lat. Popelnila jednak
        radykalny blad, za bardzo sie o swoja coreczke troszczyla, nie pozwolila jej sie
        usamodzielnic, prace zalatwila, zagraniczne wojaze pooplacala, teraz pewnie tez
        kaski podsypuje i wnuczeta nianczy. Nie dziwota , ze coreczka nie przejawia
        zwiazku z rzeczywistoscia, rozmnaza sie beztrosko i ma swietne samopoczucie. A
        to wczesne rozmnazanie to chyba jedyne co autorka znalazla, zeby zaznaczyc swoja
        odrebnosc - bo przeciez nie niezaleznosc- od matki, ktorej pewnie w zaden inny
        sposob dorownac nie mogla.
        • gazeta_mi_placi Re: Leneczka ... pomysl 07.02.10, 11:42
          A tak nawiasem mówiąc czemu autorka wątku nie wspomina nic o ojcu?
          Przecież w normalnych związkach małżeńskich oboje rodziców podejmuje decyzję o dzieciach.
          A o ojcu nawet się nie zająknie.
    • annamariamuff Re: dzieci po 30tce 07.02.10, 13:49
      Watek sie rozrosl.Tez sie wypowiem .Pierwsze dziecko urodzilam w
      wieku 21 lat ciaza byla wpadkowa ja oczywiscie przeszczesliwa bo tak
      naprawde nie zdawalam sobie sprawy co ta ciaza oznacza.
      Nie bylam najlepsza matka podobnie jak ktoras z wypowiadajacych sie
      spalam do pozna a dziecko przed telewizorem,czy wychodzilam do
      sklepu a dziecko samo zostawialam. Maly mnie irytowala balam sie
      jego placzu a najlepsze byly momenty kiedy zasypial.Teraz jak sobie
      o tym pomysle to az nie moge sie sobie nadziwic ,niestety bylam
      poprostu niedojrzala i nawet sobie z tego sprawy nie zdawalamsad((
      Kochalam go na pewno ale bylam nieporadna zestresowana i
      nieszczesliwa
      Na koniec z powodu problemow finansowych ,krotkiej znajomosci i
      przytloczenia obowiazkami nasze malzenstwo sie rozpadlo
      i tak zostalam samotna matka.
      Mojego obecnego meza poznalam kiedy mialam 26 lat dlugo nie moglam
      sie zdecydowac na dziecko bo niestety mialam zle skojarzenia
      pierwszych miesiecy .
      Kolejna dwojke urodzilam 31 lat 33 zaplanowana wyczekana.Mialam
      cierpliwosc chec do zabawy dziecko mnie nie przerazalo cieszylam sie
      poprostu kazda chwila.Jestem szczesliwa zaluje tylko,ze moj
      najstarszy syn nie mial takiej matki jak jego mlodsi bracia
    • kolczykowa Re: dzieci po 30tce 07.02.10, 22:58
      Rzadko zabieram głos na forum, ale tym razem nie mogłam się oprzec...

      Ja generalnie wychodzę z założeń w stylu "co kto lubi" i "wolno
      Tomku w swoim domku", więc bardzo mi się Twój post nie podobał,
      zwłaszcza argument z poronieniami (ja tez poroniłam, bardzo młodo, i
      jaki z tego wniosek?).

      Sama urodziłam dzieci w wieku 24 i 27 lat, planowane, kochane,
      skończyłam 2 kierunki studiów i jestem od lat rasową kurą domową
      (bardziej dlatego, że tak wyszło, przy warszawskich cenach opiekunki
      do 2 dzieci musiałabym dokładac opiekunce z mojej pensji), ale mam
      wiele starszych koleżanek, które urodziły dzieci, mając 35-40 lat,
      czyli stosunkowo późno, do tego są kobietami odnoszącymi sukcesy
      zawodowe, dużo pracują, a jednocześnie uważam je za wspaniałe mamy,
      wesołe, troskliwe, dojrzałe, myślące.

      Więc nie generalizuj, bo nikomu nic po taki "mundrościach".

      A jeśli już, z mojego doświadczenia, miałabym coś komuś subiektywnie
      radzic, to raczej właśnie dzieci po 30-tce, na wszystko jest w życiu
      czas, na studia, na młodośc, na to, by nacieszyc się małżeństwem
      tylko we dwoje, powyjeżdżac, ustabilizowac sytuację finansową (no
      chyba, że ktoś ma 4 mieszkania po babci, cioci i działkę w spadku),
      może także i na to, by zdoby pierwsze doświadczenia zawodowe. Ja w
      wieku 30 lat zacznę szukac mojej pierwszej pracy, na pewno nie
      będzie to łatwe.


      Kocham moje dzieci miłością wielką nieskończenie, na pewno
      kochałabym je równie silnie, gdyby przyszły na świat kilka lat
      później, a dodatkowo miałabym trochę więcej czasu dla siebie w
      życiu, więcej miejsc bym zobaczyła...
    • shipa Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 03:09
      Leneczka,
      swoje pierwsze dziecko urodzilam tuz przed trzydziestka, jako kompromis z moim mezem, ktory chcial miec coreczke ( i sie udalo trafic z plcia) jak najszybciej. Planujemy miec co najmniej 4 dzieci i ten plan zrealizujemy, nawet jesli nie beda to nasze biologiczne dzieci.

      Z mojego punktu widzenia to za wczesnie, spokojnie moglabym poczekac z 5 lat- jesli chodzi o wzgledy biologiczne. Widzisz, my od poczatku zakladalismy, ze mozemy miec problemy ze splodzeniem dziecka, ale dla nas to nie bylaby tragedia- bo wiemy, ze prorodzinnie mozna sie realizowac w roznej formie.

      Nasi oboje ( z obu stron) rodzice zyja, ba, zyja nasi dziadkowie, a pradziadkowie naszej corki- najstarsze pokolenie co do jednego urodzone przed II wojna swiatowa (sprawni intelektualnie jak najbardziej, juz mniej fizycznie). Wszyscy mieli dzieci dosc pozno, jak policzysz sobie srednia.
      Moi rodzice w wolnych chwilach wspinaja sie po gorach (takich duuuuzych gorach), jezdza na nartach, plywaja na splywy kajakowe ze spaniem w namiocie- nie sa starzy! Starosc to nie wiek metrykalny.

      Moje kolezanki i koledzy ze szkoly sredniej szybko mieli dzieci. Wiekszosc jest juz po rozwodach, w kolejnych zwiazkach... czy jest to regula? Smiem watpic.

      Co mi przychodzi na mysl jako korzysc z tak ,,poznego" macierzynstwa? Skonczylam studia bez stresu i bez pospiechu napisalam prace. Znalazlam sobie prace, pojezdzilam po swiecie, pomieszkalam kilka lat po obcych krajach, poznalam ludzi i zycie.

      Teraz, dzieki zdobytemu doswiadczeniu zawodowemu moge pozwolic sobie na siedzenie w domu z dzieckiem i dalsze realizowanie swoich planow zyciowych. Mam alternatywe dla wyslania dziecka do przedszkola, bo moge sobie na to pozwolic. Moge sie dziecku poswiecic bezwarunkowo i bezterminowo w okresie, gdy- jak widze- tak bardzo mnie potrzebuje.

      Mam mase cierpliwosci dla mojego dziecka- czego, dopiero teraz widze, z perespektywy czasu- brakowalo mi wczesniej. Umiem i chce zrezygnowac z wielu rzeczy, teraz rozumiem, ze to ja sama siebie ograniczam, a nie dziecko mnie- a myslalam, ze wlasnie tak bedzie. I mam tez dystans do siebie- mam w odwloku, ze ktos nazwie mnie ,,stara baba".



      I co z tego wynika?

      Ano nic.

      Kazdy decyduje o wlasnym zyciu, i o motywach swojego dzialania- i nie ma obowiazku sie z tego tlumaczyc. Nie wiesz, jak to jest ,,miec dziecko pozno", bo oceniasz przez pryzmat jednostkowej sytuacji, w ktorej sie znalazlas. Gdyby Twoja Mama urodzila Cie znacznie wczesnie, mozliwe, ze narzekalabys na to dokladnie tak samo- nie wiesz tego. Ona dokonala swojego wyboru, Ty swojego- i niech tak pozostanie.
    • bunkowa Re: dzieci po 30tce - do laneczkaz 08.02.10, 08:58
      Ciesz się dziewczyno, ciesz: że masz dziecko, że tak ci z tym dobrze, że inne kobiety to gorsze są bo...
      Życie nie zawsze jest takie czarno-białe niestety. Ja chciałam mieć dziecko wcześnie, bardzo chciałam. Niestety dwa poronienia, problemy, problemy, problemy (nie natury materialnej, nie czekanie na mieszkanie itp.). Urodziłam córkę mając 29 lat - późno można by powiedzieć - prawda? No oczywiście wkoło wszyscy poganiali bo "dlaczego czekamy, lepiej szybko się uwinąć z gromadką, bo wygodnie, bo szybko się odchowają, bo..."
      Nie czuliśmy się w obowiązku tłumaczyć wszystkim co przeżywamy (a uwierz, nie życzę takich atrakcji wrogowi). Nawet bliska rodzina nic nie wiedziała. Czasem łatwiej było powiedzieć, że tak nam dobrze z czekaniem bo coś tam jest do zrealizowania, osiągnięcia, kupienia itp. Uwierz mi, że nie tylko my tak mieliśmy.

      Czasem ciężko było patrzeć na rodzące się maleństwo w rodzinie, u znajomych bo serce pękało, że to nie moje, że nam znów nie wyszło. Czasem lepiej było zerwać na trochę kontakt - skąd wiesz, że twoja siostra właśnie tego nie przechodzi? Szczególnie jak ma pod bokiem taką rozćwierkaną młodą mamuśkę co lubi oceniać, poganiać?

      Powtórzę: ciesz się, żyj tym ale może nie wypowiadaj się tak kategorycznie?
      Życie uczy pokory...
      • atowlasnieja Re: dzieci po 30tce - do laneczkaz 08.02.10, 10:31
        jeśli ze swojego życia robisz tajemnicę przed cały światem to później nie miej
        do świata pretensji że Cię nie rozumie.

        Chociaż rozumiem, że nie życzyłaś sobie nadmiernego współczucia, i rozdrapywania
        na forum swoich dramatów. Ale w takim przypadku nie możesz winić bliskich za
        brak taktu bo brali za dobrą monetę to co mówiłaś.
        A dzięki twojemu postępowaniu ludzie którzy wybierają tę drogę mają ciężki żywot
        bo często cała rodzina sobie myśli "pewnie mają jakieś problemy tylko nie chcą
        się przyznać...."
        • bunkowa Re: dzieci po 30tce - do laneczkaz 08.02.10, 10:58
          1. Nie przed całym światem, zwyczajnie nie czułam potrzeby wywnętrzania się
          każdemu (nieliczni z którymi jestem blisko - niekoniecznie spokrewniona -
          wiedzieli; byli to ci z którymi chciałam a nie "musiałam" rozmawiać o problemach).
          2. Nie mam pretensji do świata. Próbuję tylko pokazać autorce, że niekoniecznie
          jej postrzeganie jest jedynym słusznym sposobem interpretowania świata. A
          odrobina taktu i tolerancji dla wyborów innych ludzi nie zaszkodzi.
          3. Nikogo nie winię - po co ten jad?
          4. > "A dzięki twojemu postępowaniu ludzie którzy wybierają tę drogę mają ciężki
          żywot bo często cała rodzina sobie myśli "pewnie mają jakieś problemy tylko nie
          chcą się przyznać...." - no jasne, że wszystko przeze mnie.
          Nie robiłam przedstawienia każdemu kto chciał i nie chciał słuchać a jedynie
          uporczywym natrętom, którzy nie umieli szanować "nie" i narzucali się z własnym
          zdaniem. Kij ci do mego postępowania, każdy podejmuje własne decyzje i robi w
          sposób jaki mu odpowiada. Wypraszam sobie takie dywagacje.
        • imasumak Re: dzieci po 30tce - do laneczkaz 08.02.10, 12:02
          A ja myślę, że normalni ludzie, bez mentalności przekupy, nie będą się nachalnie
          wypytywać o prokreacje. Jest to po prostu niegrzeczne i chamskie.
          Nie wyobrażam sobie niedzieciatych znajomych wypytywać, dlaczego jeszcze się nie
          rozmnażają.
      • edytataraszkiewicz Re: dzieci po 30tce - do laneczkaz 08.02.10, 16:15

        A ja pierwsze dziecko mialam w wieku 21 lat,drugie 6 lat
        pozniej,wiec przed 30-stka ,a trzecie przed 40-stka!

        Jakos nie pasjonowalo mnie siedzenie z malutkim dzieckiem i czekanie
        na nastepne,bo zaraz sie urodzi...
        Wiem,ze wiele matek decyduje sie na dzieci rok po roku i rozumiem,ze
        pozniej sa odchowane i matka ma wiecej czasu dla siebie.
        Jednak pomimo tego,ze mam 3 dzieci,macierzynstwo mnie nie umeczylo,a
        dalo i daje wiele przyjemnosci,zwlaszcza teraz,kiedy starsze juz
        swiadomie moga mi pomagac,chociaz wcale tego nie potrzebuje.
    • jajofka Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 14:13
      Wow! co za wyciskacz łez!! wszystkie do rodzenia dzieci przed 3-stką
      marsz!!
    • a1ma Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 15:46
      Masz rację, okopuj się na swojej pozycji i utwierdzaj w przekonaniu, że jesteś
      lepsza, bo się rozmnożyłaś, napawaj się, póki czas, bo jak kuzynki urodzą
      dzieci, to już nie będziesz miała nad nimi żadnej przewagi, a nie oszukujmy się
      - tam, gdzie dotarły one, Ty nie masz najmniejszych szans dojść z trójką dzieci
      przez trzydziestką. Teraz masz swoje pięć minut, teraz Ty jesteś górą, dokop im!
      • tosterowa Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 16:48
        Wątek jest absurdalny. Czasy, kiedy kobiety rodziły tuż po 20. skończyły się
        parę ładnych lat temu, teraz większość kobiet rodzi w okolicach 30. i jest to
        normalne, przynajmniej tak wynika z moich obserwacji, jak byłam na porodówce.
        • myroad Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 18:41
          Punkt widzenia zależy od siedzenia.
          Mnie tylko dziwia argumenty o tym że dziadki nie doczekaja wnuków a
          przecież mamy pracować do 67 roku życia gdzie koło 55 roku zwolnia
          90% na zbity pysk by szczesliwa reszte zwolnić w wieku 60 , więc po
          tym wieku trzeba umierać a nie wnuki bawić bo za co.
          Matki w ciązy i z małymi dziecmi wkurzaja pracodawców że biora
          zwolnienia lekarskie a w tak sędziwym wieku to raczej problemy
          zdrowotne wyjda...ja osobiscie sobie tego nie wyobrazam.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka