Dodaj do ulubionych

dzieci po 30tce

05.02.10, 12:22
Na fali kilku wątków napisze swoje obserwacje.

Jestem dzieckiem przyspieszonej fali "nie śpiesz się z dzieckiem".
Mama zdecydowała się w wieku 32 lat. Jestem jedynaczką, bo na drugie najpierw
było za wcześnie, potem za mało miejsca (kawalerka), dochody nie takie, a
potem jak już miejsca i kasy było pod dostatkiem do wiek nie ten, zresztą
pewnie wygodnie się mamie zrobiło.

Więc jestem jedna.

Zawsze miałam 'starą' mamę. Mimo, że jest dziarską, wykształconą inteligentną
kobietą, to wstydziłam się jej wieku. Koleżanki w szkole mówiły coś o matkach
30+, ja miałam już 40+ ...

Jak miałam 23 lata mama zachorowała na raka. Fakt, że rak może się przydarzyć
w każdym wieku, ale jakoś żadnej z moich koleżanek mających młodsze mamy się
nie przydarzył. Mama żyje, ale ja już mam z lekka zryty beret.





Potem moja cioteczna siostra nr. 1. Najpierw 'kariera', trzeba się dorobić,
wyszaleć. Potem ciąża, poronienie, rozwód, drugi mąż, 3 poronienia. Bo w 36
lat to już nie tak łatwo...

Cioteczna siostra nr. 2. 32 lata i dziecko odkładane co roku, choć jej zegar
tyka i ma parcie na dziecko ale zawsze coś jest nie tak. Zawsze. To za mało
kasy, to za mało metrów, to za mało czegoś...



Ja. Lat 25. Syn 1,5 roku. Chcę mieć dwoje, lub troje. Chcę mieć gwar przy
stole i zamieszanie o poranku. Chcę słyszeć śmiechy, i płacze i krzyki wink ...
I nie jestem kurą domową ani innym kuczakiem. Pracuję, skończyłam jedne
studia, drugie kończę od września. Chcę się rozwijać, mam swoje pasje,
marzenia. Lubie podróżować i imprezować wink
I wcale nie muszę z niczego rezygonować. Posiadanie dziecka to nie wyrok. To
szczęście. I swoim życiem pokazuję, że można osiągnąć to co niby jest
zarezerwowane dla singli posiadając szczęśliwą rodzinę.


I choć moi rodzice nie chcieli pierwszego wnuka "bo jestem za młoda". I nie
chcą następnych "bo tak ciężko znosiłaś pierwszą ciąże" ja chcę mieć więcej
dzieci..


Bo macierzyństwo to nie koniec świata.
To początek życia.. nowego życia..
Obserwuj wątek
    • barbara_765 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:30
      Urodziłam drugie dziecko w wieku 32 lat. Teraz ma 8 lat, a ja 40 lat. Ani ja nie
      czuję sie staro, ani córka nie sądzi że ma stara matkę, zresztą nie wyglądam na
      tyle, mysle że 3-4 lata mniej. Nie uważam że rodzenie dzieci po 30 jest czymś
      dziwnym, że to starość.
    • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:32
      Swietnie, jestes madra kobieta i dobra mama.
      Watek mozna zamknac...
      • ala_bama1 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:43
        Po jaką cholerę rozliczasz inne kobiety? Każdy ma inny pomysł na życie i nie
        Tobie innych osądzać. Ja miałam 34 jak urodziłam swoje pierwsze i pewnie jedyne
        dziecko. I co? Gdy Ty byłaś zakopana w pieluchach ja byłam po prostu MŁODA,
        realizowałam swoje marzenia i plany. Sama zdecydowałam kiedy przyjdzie czas na
        dziecko i tak też się stało. Może Ty nie miałaś innego wyboru, bo po prostu
        wpadłaś i tyle, a teraz dorabiasz do tego filozofię.
        • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:09
          Dziecko ślubne, planowane. Zakopana w pieluach nie byłam bo, wie wiem czy wiesz,
          teraz są jednorazowe.. smile A MŁODA jestem nadal big_grin
          • gazeta_mi_placi Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:59
            Jednorazowych nie trzeba zmieniać,prawda?
          • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:43
            leneczkaz napisała:

            > Dziecko ślubne, planowane. Zakopana w pieluach nie byłam bo, wie
            wiem czy wiesz
            > ,
            > teraz są jednorazowe.. smile A MŁODA jestem nadal big_grin


            Masz w 100% rację, a te co Ci jadą to poprostu 40,30+ z niemowlakami.
            Ja mam 24lata i spełniam się jako matka, uczennica i wracam do
            pracy, jestem młoda, wcale nie wpadłam, a decyzji o dzieciach nie
            odkładałam na ostatni plan, bo zazwyczaj tych planów się nie
            realizuje, a jeśli się uda to w wieku babcinym ma się niemowlaka-
            jedynakatongue_out Nie ma się o co złościc tylko należy przyznac rację
            młodej zaradnej mamiesmile
            • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:47
              Ale to nie o to chodzi Kasiu - nie chodzisz chyba dookola i nie wpychasz
              rodzinie swojego sukcesu w gardlo? Nie szukasz win w swojej matce i kuzynkach?
              • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:48
                no nieuncertain
                • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:54
                  No wlasnie smile
              • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:56
                nie chodzisz chyba dookola i nie wpychasz
                > rodzinie swojego sukcesu w gardlo?

                rodzina to się chyba cieszy moim sukcesem. to jest RODZINA.

                >Nie szukasz win w swojej matce i kuzynkach?

                To nie jest wyszukiwanie WIN a moje subiektywne uczucia. Polecam psychoterapię,
                bo gadasz bez sensu smile
                • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:10
                  > nie chodzisz chyba dookola i nie wpychasz
                  > > rodzinie swojego sukcesu w gardlo?
                  >
                  > rodzina to się chyba cieszy moim sukcesem. to jest RODZINA.

                  Ci rodzice, ktorzy nie chca wiecej wnukow? Te kuzynki, ktorymi pogardzasz?
                  Myslisz, ze sa slepe i gluche?

                  > To nie jest wyszukiwanie WIN a moje subiektywne uczucia.

                  A to sie wyklucza konkretnie jak?

                  > Polecam psychoterapię,
                  > bo gadasz bez sensu smile

                  Polecam slowniki. Jezyka polskiego, ortograficzny oraz Mitow i Tradycji Kultury,
                  bo to najblizsze kultury, co mi przychodzi do glowy.
                  • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:34
                    > Ci rodzice, ktorzy nie chca wiecej wnukow?

                    JA mam cudownych i kochających rodziców którzy mnie uwielbiają. Aż do przesady,
                    bo w kwestii ciąży boją się O MNIE.

                    Kuzynka jedna ze mną zerwała kontakt BO MAM DZIECKO, a ona nie.
                    Druga jest jeszcze młoda (32) i wszytko przed nią. Tyle, że mogłaby wcześniej..
                    • gazeta_mi_placi Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:01
                      I tej cudownej kochającej mamy się wstydziłaś bo miała 10 lat więcej od mam innych koleżanek ....

                      >> Kuzynka jedna ze mną zerwała kontakt BO MAM DZIECKO, a ona nie.

                      Z taką wredną małpą każdy powód jest dobry aby tylko się odciąć...
                    • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:03
                      > JA mam cudownych i kochających rodziców którzy mnie uwielbiają. Aż do przesady,
                      > bo w kwestii ciąży boją się O MNIE.

                      Widzisz, a ty masz z taka cudowna matka problem.

                      > Kuzynka jedna ze mną zerwała kontakt BO MAM DZIECKO, a ona nie.

                      A twoja postawa nie ma z tym zupelnie, ale to zupelnie nic wspolnego. To tylko
                      na forum lejesz jad, tak naprawde jestes slodka i kochana suspicious

                      > Druga jest jeszcze młoda (32) i wszytko przed nią. Tyle, że mogłaby wcześniej..

                      A co cie to tak obchodzi, ze az ci sie do obcych ludzi ulewa? To kuzynki zycie.
                      • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:06
                        > A twoja postawa nie ma z tym zupelnie, ale to zupelnie nic wspolnego.

                        Nie miała. Dzieć się urodził i koniec znajomości.

                        To tylko
                        > na forum lejesz jad, tak naprawde jestes slodka i kochana suspicious

                        Nie sieję tu żadnego jadu. Opisałam sytuację,która MI się nie podoba i z której
                        JA wyciągnęłam wnioski big_grin
                        • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:12
                          > > A twoja postawa nie ma z tym zupelnie, ale to zupelnie nic wspolnego.
                          >
                          > Nie miała. Dzieć się urodził i koniec znajomości.

                          Jasne. Moze jednak zajrzyj w oko swoje i poszukaj tego zdzbla.

                          > Nie sieję tu żadnego jadu. Opisałam sytuację,która MI się nie podoba i z które
                          > j
                          > JA wyciągnęłam wnioski big_grin

                          Co sie bynajmniej nie wyklucza.
                          • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:19
                            I napisłam wątku "mam złe kuzynki" . Bo są niezłe ale mają swoje problemy i
                            zawichrowania na których się uczę. Nie wymieniłam z nazwiska i adresu nie podałam.
                            • gazeta_mi_placi Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:40
                              Ale ich zalety sprytnie ukryłaś wink
                              Ty za to na pewno nie masz żadnych swoich problemów na których mogliby się uczyć
                              inni dalsi członkowie rodziny?
                            • iwles Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 20:52

                              4 poronienia, to zawichrowania? to dobra lekcja dla ciebie ? CZEGO
                              cie ta lekcja nauczyła?

                              z taką kuzynką jak ty nie chciałabym miec zadnych kontaktów uncertain
            • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:56
              > Ja mam 24lata i spełniam się jako matka, uczennica i wracam do
              > pracy, jestem młoda, wcale nie wpadłam, a decyzji o dzieciach nie
              > odkładałam na ostatni plan

              z roznymi rzeczami spieszyc sie trzeba ale z dziecmi niekoniecznie
              ja mam 32 dwoje dzieci i tez spelniam sie jako matka, pracuje a jako
              uczennica nie musze bo mature zdazylam zdac przed dziecmi
              i rowniez jestem mloda
              wiec co probujesz przeciwstawic i udowodnic ze niby lepsze masz?
              • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:06
                moofka napisała:


                >
                > z roznymi rzeczami spieszyc sie trzeba ale z dziecmi niekoniecznie
                > ja mam 32 dwoje dzieci i tez spelniam sie jako matka, pracuje a
                jako
                > uczennica nie musze bo mature zdazylam zdac przed dziecmi

                ja również zdałam maturę przed dziecmibig_grin

                > i rowniez jestem mloda
                > wiec co probujesz przeciwstawic i udowodnic ze niby lepsze masz?

                nie,
                udowadniam, że mam to co ty, tyle, że jestem o wiele młodszasmile
                w twoim wieku osiągnę dużo więcej i będe nadal młoda
                hura hura hurabig_grin
                • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:10
                  to jaka sie jest uczennica z matura?

                  i dlaczego o wiele wiecej ma osiagnac?
                  jakie to ma przelozenie na dzieci bo nie czaje zanadto?
                  • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:13
                    moofka napisała:

                    > to jaka sie jest uczennica z matura?
                    >
                    > i dlaczego o wiele wiecej ma osiagnac?
                    > jakie to ma przelozenie na dzieci bo nie czaje zanadto?
                    >
                    robi się fakulety kochanasmile
                    • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:15
                      faktultety?
                      to sie nazywa studentka a nie uczennica
                      chyba ze to ohp te twoje fakultety
                      • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:19
                        fakultety to i studentka i uczennica
                        • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:21
                          dorosla baba matka dwojki dzieci ktora mowi o sobie uczennica
                          jest po prostu smieszne
                          wstydzisz sie normalnie napisac co to za szkola ktorej jestes
                          'uczennica'?
                        • franczii Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:22
                          to ja mam sie podniecic osiagnieciami ze w wieku 24 juz bylam po studiach i
                          robilam podyplomowe?big_grin
                          • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:26
                            franczii napisała:

                            > to ja mam sie podniecic osiagnieciami ze w wieku 24 juz bylam po
                            studiach i
                            > robilam podyplomowe?big_grin


                            oczywiście twój sukces, twoja radośc'
                          • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:30
                            franczii napisała:

                            > to ja mam sie podniecic osiagnieciami ze w wieku 24 juz bylam po
                            studiach i
                            > robilam podyplomowe?big_grin

                            ja tez o ile mnie starej kobiecie pamiec nie szwankuje wink
                            • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:50
                              Ja od września idę na podyplomówkę i kończę drugi kierunek. I pobyt roczny w USA
                              zaliczyłam. Tak w temacie licytowanek wink

                              Trzeba po prostu wcześnie zacząć żyć, a nie za kiecą mamusi się ukrywać tongue_out
                              • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:53
                                tez racja smile
                                ale w sumie ja do kasi, ktora zaczela wczesniej i ma juz wiecej smile
                    • kawka74 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:19
                      A to bez dzieci już się nie da zrobić? Zakładam, że chodzi o studia, bo 'fakulety' nic mi nie mówią.
                      • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:22
                        kawka74 napisała:

                        > A to bez dzieci już się nie da zrobić? Zakładam, że chodzi o
                        studia, bo 'fakule
                        > ty' nic mi nie mówią.

                        pewnie, że się da, chodzi o to by macierzyństwa nie odkładac na
                        ostat. chwilę bo wszystko można pogodzic.
                        • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:26
                          >
                          > pewnie, że się da, chodzi o to by macierzyństwa nie odkładac na
                          > ostat. chwilę bo wszystko można pogodzic.
                          >
                          >

                          nie wszystko
                          nie da sie z dziecmi zrobic bardzo wielu rzeczy
                          • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:30
                            moofka napisała:
                            > >
                            > >
                            >
                            > nie wszystko
                            > nie da sie z dziecmi zrobic bardzo wielu rzeczy


                            nie wiem co masz na myśli, ale ja spełniam się jako matka i godzę to
                            ze wszystkim co mnie interesuje
                            • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:33
                              > nie wiem co masz na myśli, ale ja spełniam się jako matka i godzę
                              to
                              > ze wszystkim co mnie interesuje
                              >

                              ze wszytskim co teraz "moze" mnie interesowac
                              dzieci bardzo ograniczaja
                              zwlaszcza male, ale na szczescie szybko rosna wink
                              tyle ze lat 20 ma sie tylko raz w zyciu
                              a na radosny rozrod zdrowa kobieta ma dobrze ponad 20 lat i ze
                              wszystkim sie zdazy
                              a 30 iwiecej to nie jest jeszcze zaden ostatni dzwonek
                        • kawka74 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:27
                          Ale tego, że można pogodzić, nikt nie kwestionuje (acz w dużej mierze zależy to od osoby, jedna matka zrobi magisterkę z trójką przychówku, inna, mając jedno, sztab opiekunów do pomocy i zero obowiązków, nie będzie w stanie nawet uporać się z licencjatem).
                          Chodzi tylko o to, że NIE MA jednego dobrego modelu i przepisu na życie, czego autorka wątku zdaje się zwyczajnie nie rozumieć.
                          A odkładanie macierzyństwa nie musi wynikać z konieczności dygania na uczelnię, to też warto wziąć pod uwagę.
                          • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:28
                            z drobiazgiem w pampersie odpada bardzo wiele rzeczy
                            szalone wakacje, fajne imprezy, zagraniczne stypendia i jeszcze pare
                            innych rzeczy
                            ktore mozna robic w wieku lat dwudziestu i troche
                            • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:36
                              moofka napisała:

                              > z drobiazgiem w pampersie odpada bardzo wiele rzeczy
                              > szalone wakacje, fajne imprezy, zagraniczne stypendia i jeszcze
                              pare
                              > innych rzeczy
                              > ktore mozna robic w wieku lat dwudziestu i troche

                              są babcie i opiekunki
                              • kawka74 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:37
                                I tu dochodzimy do sedna sprawy.
                              • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:40
                                nigdy nie pojechalabym na kilkumesieczne zagraniczne stypendium
                                zostawiajac male dziecko z opiekunka
                                ani nawet babcia
                                a ty?
                                • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:43
                                  moofka napisała:

                                  > nigdy nie pojechalabym na kilkumesieczne zagraniczne stypendium
                                  > zostawiajac male dziecko z opiekunka
                                  > ani nawet babcia
                                  > a ty?


                                  z babunią owszem, ufam jej bardzej niż sobiewink
                                  • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:44
                                    i co?
                                    pojechalas?
                                  • imasumak Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:18
                                    To po kij Ci dziecko, skoro je podrzucasz na kilka miesięcy babci? I Ty uważasz
                                    się za matkę?
                                    • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:46
                                      imasumak napisała:

                                      > To po kij Ci dziecko, skoro je podrzucasz na kilka miesięcy babci?
                                      I Ty uważasz
                                      > się za matkę?


                                      chyba nie w temacie jesteśbig_grin
                                      • imasumak Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:30
                                        kasia.46 napisała:

                                        chyba nie w temacie jesteśbig_grin


                                        Ależ jestem. Wyraźnie napisałaś, że dopuszczasz oddanie nawet na długo dziecka
                                        pod opiekę.
                                        • anyx27 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:39
                                          Kawka, uwierz, że cieszę sie jak szalona! smile i wcale nie potepiam nikogo, ze
                                          decyduje sie na dziecko w poznym wieku. Nie znaczy to jednak, że nie mogę miec
                                          swojego zdania.
                                          • kawka74 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:55
                                            Możesz. Ależ możesz.
                                            Chodzi mi tylko o to, że - o ile dobrze widzę - żadna z młodych mam nie bardzo potrafi cieszyć się swoim młodym macierzyństwem bez odnoszenia się do macierzyństwa późniejszego. Nie można powiedzieć: cieszę się, bo mi dobrze, tylko trzeba powiedzieć: cieszę się, bo mam LEPIEJ, niż te zmurszałe pnie po trzydziestce czy czterdziestce?
                                            • ciociacesia a bo to w ogóle ludzie takie są 08.02.10, 08:31
                                              ze musza odniesc do innych. a tak naprawde chodzi o to ze uwazaja ze dla nich to
                                              lepszy wybor teraz niz potem bo spodziewaja sie byc zmuszałym próchnem w
                                              niedalekiej przyszłosci. mi na ten przykład brak dziecka nie przeszkodzil w
                                              przesiedzeniu moich szans cicho w kaciku. mysle ze paradoksalnie wpadka w wieku
                                              lat 17 dałaby mi kopa do zycia. a moze i nie. dla niektórych nie ma dobrego
                                              momentu na dziecko po prostu, dla innych kazdy moment nie jest zły
                                              • kasia.46 Re: a bo to w ogóle ludzie takie są 08.02.10, 16:58
                                                ciociacesia napisała:


                                                > mysle ze paradoksalnie wpadka w wieku
                                                > lat 17 dałaby mi kopa do zycia. a moze i nie.


                                                nikt tu nie mówi o wpadce i to w dodatku w takim wiekuuncertain

                                                dla niektórych nie ma dobrego
                                                > momentu na dziecko po prostu, dla innych kazdy moment nie jest zły
                                        • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 18:33
                                          jak mus to mus, co mi się jeszcze nie zdarzyło,
                                          a kij ci do tego po co mi dziecko
                                          • imasumak Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 19:45
                                            Ok, kij mi do tego, ale nie epatuj w takim razie zaletami wczesnego
                                            macierzyństwa, zwłaszcza w opozycji do późniejszego tongue_out
                                  • kunegunda32 Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 00:08
                                    No to kto ma wychowywać Twoje dziecko, babcia? Chyba chodzi nie oto żeby
                                    urodzić, podrzucić babci i odebrać w wieku lat 5 tylko o to żeby móc być z
                                    dzieckiem, patrzeć jak się rozwija i dorasta, kształtować je i mieć z nim więź.
                                    Mam dwóch kolegów, braci, którzy tak właśnie byli wychowywani, to przez jedną
                                    babcię, to przez drugą, to przez wujka i mają o to do matki pretensję i to dużą.
                                    Bo nie czuli że mają dom, tylko byli przerzucani od jednych dziadków do drugich.
                                    To samo ma inny kolega który najpierw był dzieckiem akademikowym, a potem
                                    wychowywała go babcia, też ma ogromny żal do matki. Tak więc są zawsze dwie
                                    strony medalu.
                                    • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 16:55
                                      kunegunda32 napisała:

                                      > No to kto ma wychowywać Twoje dziecko, babcia? Chyba chodzi nie
                                      oto żeby
                                      > urodzić, podrzucić babci i odebrać w wieku lat 5 tylko o to żeby
                                      móc być z
                                      > dzieckiem, patrzeć jak się rozwija i dorasta, kształtować je i
                                      mieć z nim więź.

                                      Chodziło o to, co zrobic z dzieckiem w syt. ekstremalnej, wychowuje
                                      dzieci sama z mężem.
                                      • figrut Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 17:06
                                        > Chodziło o to, co zrobic z dzieckiem w syt. ekstremalnej, wychowuje
                                        > dzieci sama z mężem.
                                        To raczej problem, bo młoda babcia to często babcia pracująca, często w
                                        szczytowej formie swojej kariery zawodowej która jeszcze nawet nie myśli o tym,
                                        aby zrezygnować z pracy na poczet bawienia wnuków.
                              • a_gurk Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 23:45
                                A jak nie ma?
                                A gdybyś musiała z Twoim mężem/ partnerem jedynie we dwójkę
                                opiekować się wiecznie chorująca dwójką dzieci, pracować i uczyć się?
                                Bez absolutnie żadnej pomocy (oprócz dostępnych państwowych
                                placówek)? Ja tam się cieszę, że urodziłam dzieci później.
                                Przynajmniej mam miłe wspomnienia z czasów studenckich. No i ludzie
                                patrząc na moje dzieci dają mi nawet 10 lat mniej.
                                • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 07.02.10, 11:10
                                  a_gurk napisała:

                                  > A jak nie ma?
                                  > A gdybyś musiała z Twoim mężem/ partnerem jedynie we dwójkę
                                  > opiekować się wiecznie chorująca dwójką dzieci, pracować i uczyć
                                  się?
                                  > Bez absolutnie żadnej pomocy (oprócz dostępnych państwowych
                                  > placówek)? Ja tam się cieszę, że urodziłam dzieci później.
                                  > Przynajmniej mam miłe wspomnienia z czasów studenckich. No i
                                  ludzie
                                  > patrząc na moje dzieci dają mi nawet 10 lat mniej.


                                  cieszę się, że nie muszę, chore dzieci to inna sprawa, gdybym takie
                                  miała napewno by nie było czasu na studia, dużą pomoc mam też w
                                  rodzinie ponieważ mam komu zostawic pod opiek. dzieci jak jestem w
                                  szkole. Mimo wszystko uważam, że wczesne macierzyństwo ma więcj
                                  zalet niż późne. Nie potępiam też zakładana rodzin po 30stce
                • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:12
                  > nie,
                  > udowadniam, że mam to co ty, tyle, że jestem o wiele młodszasmile
                  > w twoim wieku osiągnę dużo więcej i będe nadal młoda
                  > hura hura hurabig_grin

                  Z punktu widzenia czystej logiki czas spedzony na rodzeniu i wychowywaniu dzieci
                  nie jest spedzany na czyms innym, wiec moofka ma jakies korzysci z tego czasu, a
                  ty masz wczesniej dzieci. W wieku lat 40 obie bedziecie miec i dobrze
                  wykorzystany czas, i dzieci, tylko w innych momentach. Nie ma sie co jarac w
                  zadna strone.
                  • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:54
                    W wieku lat 40 obie bedziecie miec i dobrze

                    Taaaaaaaaaaaa, tylko nasze dzieci będą na disco a wasze w kojcach.
                    Poi 40 chcę mieć czas dla siebie i męża na naszą *** młodość smile
                    • anusia29 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:57
                      Ale jak my będziemy miec po 45 lat i nasz edzieci na dicso - Ty
                      będziesz wnuki niańczyć ... smile
                      • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:17
                        Albo i nie.. smile
                        • iwles Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 21:01

                          > Albo i nie.. smile


                          czyli że dla swoich dzieci nie chcesz takiego życia, jakie wybralas
                          ty ? dlaczego ?
                    • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:58
                      leneczkaz napisała:

                      > W wieku lat 40 obie bedziecie miec i dobrze
                      >
                      > Taaaaaaaaaaaa, tylko nasze dzieci będą na disco a wasze w kojcach.

                      jasne
                      i nie będą wstydzic się na owe disco swoją młodą mame zabrac
                      i nie będą się wstydzic, że jakaś stara purchawa narobi im wiochybig_grin


                      > Poi 40 chcę mieć czas dla siebie i męża na naszą *** młodość smile

                      hhhhhhhhhhhhmmmmmmmmmmmmmm wtedy to dopiero będzie sex bez barier i
                      ochraniaczysmile
                      • franczii Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:23
                        > hhhhhhhhhhhhmmmmmmmmmmmmmm wtedy to dopiero będzie sex bez barier i
                        > ochraniaczysmile
                        >

                        ha ha, no zebys sie nie zdziwila big_grin
                        Kiedys poznalam piekna i mloda pania po 40tce (wygladala na mniej) na basenie z
                        trojka drobiazgu w podobnym wieku, jak sie okazalo dla jednego byla mama a dla
                        dwojki blizniakow babcia.
                    • marychna31 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 18:26
                      > Poi 40 chcę mieć czas dla siebie i męża na naszą *** młodość smile
                      a nie lepiej młodość przeżywać kiedy jest się młodym, czyli mając 20 lat zamiast
                      "przeżywać młodość" po 40? Po co wszystko stawiac na głowie?
                      • kawka74 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 18:36
                        Pytanie kluczowe smile
                • franczii Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:20
                  ale co osiagniesz wiecej? na moj rozum bedziesz miec tylko starsze dziecibig_grin
    • bea.bea Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:36
      No i co...?
      bo nie rozumiem,

      moze ustawa o obowiązkowej sterylizacji 30 latek?

      ale wtedy i ty nie miałabyś szansy zaistniećtongue_out
      • kawka74 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:39
        > moze ustawa o obowiązkowej sterylizacji 30 latek?
        >

        Raczej o przymusowym zapładnianiu przed trzydziestką.
      • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:45
        bea.bea napisała:

        > No i co...?
        > bo nie rozumiem,
        >
        > moze ustawa o obowiązkowej sterylizacji 30 latek?
        >
        > ale wtedy i ty nie miałabyś szansy zaistniećtongue_out


        A ty miec dziecitongue_out
        • bea.bea Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 08:33
          ja to byłabym w podziemiu ciążowym..tongue_out
    • kropkacom Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:38
      No cóż, syndrom jedynaczki.
      • chloe30 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:42
        kropkacom napisała:

        > No cóż, syndrom jedynaczki.

        Wypraszam sobie.
        Jestem jedynaczką, mojej najstarszej w klasie mamy nigdy sie nie
        wstydziłam, mam 35 lat i planach JEDNO dziecko.
        • kropkacom Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:47
          No i? Akurat widzę że często się tak zdarza że jedynacy wybierają zupełnie inny
          plan na rodzinę niż rodzice (często zupełnie nie akceptowany przez nich). Robiąc
          to jakby na przekór tego co mieli w domu.
          • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:49
            Tu się zgodzę w 100%
            • echtom Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:09
              Ja też smile Ale niektórzy powielają. Albo wcale nie mają dzieci.
              • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:13
                A ja chcę stadko. Jak patrzę na rodiznę męża przy uroczystościach jak jest
                gwarno i wesoło to aż miło patrzeć. Co śmieszne tak włąśnie bylo w moim
                dzieciństwie. Rodzina się spotkała, ta dalsza i bliższa, stadnie.. Dzieci było
                ze 12 razem, dziadkowie. Pokolenie nr. 2 zaprzestało się rozmnażać uncertain

                Może dlatego, że moje kuzynostwo miało rodzeństwo. Tylko ja byłam jedna.
                • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:23
                  > A ja chcę stadko. Jak patrzę na rodiznę męża przy uroczystościach jak jest
                  > gwarno i wesoło to aż miło patrzeć.

                  Z tym ze jesli chcesz, zeby w twoim stadku bylo gwarno i wesolo, to musisz
                  popracowac nad osobowoscia. Bo dzieci wrednych matek takie nie sa, mlodych czy
                  starych.
                  • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:24
                    Tyle, że moja mama nie jest wredna. A ja mam charakter taty smile
                    • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:30
                      A co ma do tego twoja mama?...
                      To twoja wlasna osobowosc przeglada ladnie z postow. Nie wystarczy urodzic mlodo
                      pare sztuk mlodziezy, zeby miec fajna, wesola rodzine. Trzeba jeszcze byc fajna
                      osoba. Czego ci zycze, ale chwilowo tego nie widac. Dzieci jeszcze male, pracuj
                      nad soba.
                      • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:33
                        Jesteś genialna. Masz tą niezwykłą zdolną oceny osobowości po 'kilu postach'. A
                        tu psychologowie się męczą miesiącami i latami. Gratulacje smile
                        • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:34
                          A dziekuje, dziekuje. Choc tu akurat nie trzeba wielkiej przenikliwosci.
          • chloe30 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:53
            kropkacom napisała:

            > No i?

            ironię łapiesz czy raczej nie?

            ). Robią
            > c
            > to jakby na przekór tego co mieli w domu.

            A ja chcę schemat powielić i zapewne mnie podobnych jest cała masa.
            • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:54
              Ciekawe tylko co na to Twoje dziecko.. tak za 10 lat, powie.
              • chloe30 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:59
                leneczkaz napisała:

                > Ciekawe tylko co na to Twoje dziecko.. tak za 10 lat, powie.

                Mam nadzieję, że tak jak ja sie nie wstydziłam mojej mamy (matko co
                to w ogóle za podejście, żeby sie wieku matki wstydzić, obrzydliwe
                po prostu) tak i ono nie będzie.
                I naprawde nie przekonasz mnie że masz lepiej, możesz się pławić w
                samozachwycie, ale nie oczekuj że wszyscy będa ci wtórować.
                Po prostu tak jak nikt sie nie dowala do twoich zyciowych wybiorów
                tak ty odwal się od innych.
              • slonko1335 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 20:31
                leneczkaz napisała:

                > Ciekawe tylko co na to Twoje dziecko.. tak za 10 lat, powie.

                Ciekawe czy Twoja matka wie, że się jej wstydzisz...
                ....jak można wstydzić się własnej matki z takiego powodu???
                • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 20:47
                  Nie MATKI a JEJ WIEKU. I nie WSTYDZISZ a WSTYDZIŁAŚ (jako dziecko).
                  • slonko1335 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 20:51
                    Oczywiście jakby była głupia jak but to wstydziłabyś się jej braku
                    wykształcenia, jakby była chamska to zachowania, jakby się źle ubierała to
                    gustu, itd...
      • kawka74 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:47
        Ciebie też podarło?
        To nie jest syndrom jedynaczki, tylko, excuses le mot, stosunkowo wczesnej matki, której się wydaje, że ta stosunkowa wczesność rozwiązuje pewne problemy.
        • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:51
          Jest to syndrom jedynaczki. Spytaj psychologa wink
          A taka wczensa nie jestem. Chciałam wczesniej, ale mój książe z bajki zgubił się
          w lesie ;p
        • kropkacom Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:51
          Jej, ale wszystkie drażliwe tongue_out Wystarczyło kilka minut ...

          > excuses le mot, stosunkowo wczesnej matk
          > i, której się wydaje, że ta stosunkowa wczesność rozwiązuje pewne problemy.

          Nie no, o późnym macierzyństwie z atencją a jak wczesne się dorwie do głosu to
          już be? A bijcie się miedzy sobą do woli smile Wylogowuje się z tematu.
          • kawka74 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:58
            Bo mnie irytuje przypisywanie jedynakom cech, które de facto z jedynactwem nie mają za wiele wspólnego.
            Cudze macierzyństwo, wczesne czy późne, niewiele mnie obchodzi. Obchodzi mnie wtedy, kiedy własne doświadczenia są przenoszone na innych.
    • martishia7 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:39
      > Zawsze miałam 'starą' mamę. Mimo, że jest dziarską, wykształconą inteligentną
      > kobietą, to wstydziłam się jej wieku. Koleżanki w szkole mówiły coś o matkach
      > 30+, ja miałam już 40+ ...

      Kwestia przystawania do większości. Dzieci są okrutne. Rówieśnicy Twojego
      najstarszego będą wytykać, że na pewno jest z gó...arskiej wpadki. Takie życie.

      Moja mama urodziła mnie w wieku 35 lat. Nigdy się tego nie wstydziłam. Nigdy.
      • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:58
        martishia7 napisała:

        > Rówieśnicy Twojego
        > najstarszego będą wytykać, że na pewno jest z gó...arskiej wpadki.

        Z gó...arskiej wpadki to jest dzieciak 14latkismile
      • ciociacesia wie to akurat argument na poziomie 08.02.10, 08:41
        > Kwestia przystawania do większości. Dzieci są okrutne. Rówieśnicy Twojego
        > najstarszego będą wytykać, że na pewno jest z gó...arskiej wpadki. Takie życie.
        i koniecznie je ochrzcij, bo mu beda dzieci wytykac ze na religie nie chodzi. a
        po 40stce koniecznie usun ciaze, bo mu beda rowiesnicy wytykac ze jego mama
        wyglada jak ich babcia. no litosci
    • krejzimama Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:42
      Tja. Wspaniała ja z jedynym słusznym stylem życia. No i te głupie cioteczne
      siostry co miały czelnośc żyć po swojemu.
      Straszneee...
      • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:46
        Po swojemu? Jak teraz maaaaaaaaaaarzą o dziecku a nie wychodzi? Może gdyby ktoś
        im powiedział kiedyś, że kariera i 100m2 to nie wszytko to miałyby teraz
        szczęśliwe rodziny..
        • krejzimama Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:48
          Chyba sobie odpuszczę, bo nie mam siły na dyskusję z kolejną nawiedzoną.
        • kawka74 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:48
          A powiedz mi, jesteś gotowa położyć głowę za to, że gdyby wcześniej się zabrały do rozrodu, nie miałyby problemów?
          Bo ja nie dam za to nawet paznokcia.
          • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:50
            Jedna twierdzi, że chce TYLKO dziecka. Więc paznokieć można stawiac jak w dym wink
            • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:56
              > Jedna twierdzi, że chce TYLKO dziecka. Więc paznokieć można stawiac jak w dym ;
              > )

              To popelnila w zyciu blad priorytetow i ponosi konsekwencje. Oczywiscie ty nigdy
              bledow nie popelnialas ani nie popelnisz.

              Szczerze mowiac, twoja postawa jest raczej dosc obrzydliwa. Kolezance od bledu
              obrabiasz tylek tylko tu czy prawisz jej kazania w oczy?
              • gazeta_mi_placi Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:03
                >Kolezance od bledu
                obrabiasz tylek tylko tu czy prawisz jej kazania w oczy?

                Też jestem ciekawa...
                • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:07
                  A gdzie ja niby o koleżankach piszę?
                  • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:37
                    Och pardon. Kuzynce od bledu.

                    To jak, tylko za plecami czy w oczy jej prawisz?
                    • gazeta_mi_placi Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:06
                      Chyba w oczy też skoro jedna urwała już z nią kontakt (tłumaczy sobie,że to z tego powodu,że ona ma dziecko a kuzynka nie )...
            • kawka74 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:00
              Ale pytanie było inne - położysz głowę za to, że nie byłoby problemów, gdyby się wcześniej zajęły rozmnażaniem?
              • echtom Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:15
                Tego nikt nie sprawdzi - ale przynajmniej byłoby więcej czasu na ich
                rozwiązanie.
                • kawka74 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:23
                  Już o tym pisałam kiedyś, w innym wątku, ale zaznajomiwszy się gruntownie z tematyką niepłodności wyleczyłam się z niepoprawnego optymizmu.
        • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:50
          No to sie ciesz i pusz, ze masz idealna rodzine i wszystko idzie ci dokladnie
          zgodnie z planem. Jeszcze nie omieszkaj dac tego kolezankom do zrozumienia.
        • iwles Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 21:11

          jesteś pewna, że ich problemy z posiadaniem dzieci sa spowodowane li
          tylko i jedynie zbyt późnym staraniem sie o dziecko ?????
          To może lepiej rozejrzyj się dookoła, trochę dalej niż czubek
          własnego nosa.
    • deczko Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:43
      Dziecko matki, ktora urodzila je w wieku 32 lat, uwazalo ja za stara kobiete. SZOK.

      > Jak miałam 23 lata mama zachorowała na raka. Fakt, że rak może się przydarzyć
      > w każdym wieku, ale jakoś żadnej z moich koleżanek mających młodsze mamy się
      > nie przydarzył. Mama żyje, ale ja już mam z lekka zryty beret.
      >

      A ja znam kilka sytuacji, gdzie mlode kobiety umarły na raka w wieku trzydzietsu
      kilku lat. Dzieci rodzily przed trzydziestka.

      Co to za argument????
      • ala_bama1 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:44
        Ja proponuje wystawić koleżance pomnik!
        • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:48
          poproszę big_grin
      • meg303 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:49
        Jestem w ciązy, mam czterdzieści lat i siedemnastoletnia corkę.
        Na ostatniej wywiadowce rozejrzalam się po klasie i stwierdziłam, ze większośc
        rodziców ma 50 lub więcej lat. Nie sądzę, zeby dzieci sie ich wstydziły.
        A choroby i niespodziewana śmierć to nie jest przywilej starszego wieku.
        Moja kuzynka i jej mąz zgineli mając 28 lat, osierocili dwoje maleńkich dzieci.
        • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:53
          U mnie na 32 osoby w klasie boi rodzice byli najstarsi. I to widocznie. Tka
          własnie o 10 lat indifferent
          • franczii Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:01
            ale to byly zamierzchle czasy
            U mojego synka w przedszkolu na oko jestem jedna z najmlodszych matek. Matki
            pozostalych przedszkolakow to kobiety grubo po 30tce jak nie tuz przed 40,
            niektore jeszcze z oseskami przychodza
          • burza4 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:38
            leneczkaz napisała:

            > U mnie na 32 osoby w klasie boi rodzice byli najstarsi. I to
            widocznie.

            a nie przyszło ci do głowy, że są zwyczajnie fatalnie zaniedbani?
            Normą obecnie jest znacznie młodszy wygląd niż licznik wskazuje,
            choć na NK widziałam zdjęcie koleżanki- równolatki. Wygląda gorzej
            niż moja matka, ale po prostu się zapuściła i tyle.

            sama urodziłam młodo - za młodo. Nie wciskaj mi kitu, że tak samo da
            się realizować plany z dzieckiem jak i bez. Organizacyjnie - owszem,
            emocjonalnie nie. Kiedy realizujesz się z dzieckiem na karku -
            robisz to jego kosztem. Samotny wyjazd, impreza, zaangażowanie w
            pracę - da się, ale z wyrzutami sumienia, że się dziecko na dalszy
            plan spycha.

            przez wczesne macierzyństwo odebrałam sobie radość macierzyństwa, a
            dziecku spokojną mamę. Nie miałam się kiedy cieszyć, bo byłam
            wieczne sfrustrowana i przygnieciona bardziej prozaicznymi sprawami.
            • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:48
              > a nie przyszło ci do głowy, że są zwyczajnie fatalnie zaniedbani?
              Pisałam niżej, że mama jest osobą bardzo zadbaną i ogólnie piękną. Tylko miała
              załóżmy 42 lata kiedy inne mamy miały 32. Mama była elegancka a inne mamy były
              yyyy młode.

              Nie miałam się kiedy cieszyć, bo byłam
              > wieczne sfrustrowana i przygnieciona bardziej prozaicznymi sprawami

              A ja jestem szczęśliwa i wyluzowana. Pracuję 4h. (niedługo 6). Mąż 6. O 15
              zaczynami sielankę rodzinną smile
              • chloe30 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:52
                leneczkaz napisała:
                > A ja jestem szczęśliwa i wyluzowana. Pracuję 4h. (niedługo 6).
                Mąż 6. O 15
                > zaczynami sielankę rodzinną smile

                Biorąc pod uwagę, że jest 15:40 a ty siedzisz na forum - fajnie
                wygląda ta sielanka.
                • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:56
                  Jak mam się zwierzać, to właśnie zjadłam z mężem obiad i teraz chłopaki czytają
                  w sypialni książeczki a ja yyyyy sprzatam (?) bUhahahah
                  • zawszemagda Re: dzieci po 30tce 07.02.10, 13:33
                    Cóż za klasa bije z twoich postów.
        • echtom Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:13
          > Moja kuzynka i jej mąz zgineli mając 28 lat, osierocili dwoje
          maleńkich dzieci.

          I to jest argument za późnym rodzicielstwem. Gdyby zaczekali parę
          lat, nikogo by nie osierocili.
          • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 17:23
            echtom napisała:

            > > Moja kuzynka i jej mąz zgineli mając 28 lat, osierocili dwoje
            > maleńkich dzieci.
            >
            > I to jest argument za późnym rodzicielstwem. Gdyby zaczekali parę
            > lat, nikogo by nie osierocili.

            No proszę cie co za argument, masz pewnośc, że ciebie nie spotka coś
            przykrego, tagicznego, że nie osierocisz, że nie stracisz dziecka i
            co jakbyś wiedziała, że malec np. zachoruje i umrze to wolałabyś go
            nie rodzic tak??? o za podejście.
            >
      • adsa_21 Re: dzieci po 30tce 07.02.10, 15:36

        popieram
        tez znam taki przypadek.Kobitka,28 lat,dwojka dzieci, zachorowala na
        raka mozgu i w pol roku sie zawinelasad
        • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 17:20
          adsa_21 napisała:

          >
          > popieram
          > tez znam taki przypadek.Kobitka,28 lat,dwojka dzieci, zachorowala
          na
          > raka mozgu i w pol roku sie zawinelasad

          Ale mi przykłady godne politowania, kobity jaką gwarancję macie, że
          jako 30-40 nie zachorujecie na raka czy nie zginiecie tragicznie.
          Nie wy tu decydujecie.
    • purpurowa_komnata Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:44
      > I nie jestem kurą domową ani innym kuczakiem. Pracuję, skończyłam
      jedne
      > studia, drugie kończę od września. Chcę się rozwijać, mam swoje
      pasje,
      > marzenia. Lubie podróżować i imprezować wink
      > I wcale nie muszę z niczego rezygonować. Posiadanie dziecka to nie
      wyrok. To
      > szczęście. I swoim życiem pokazuję, że można osiągnąć to co niby
      jest
      > zarezerwowane dla singli posiadając szczęśliwą rodzinę.

      I super. Tylko jest tak,że nie musisz z niczego rezygnować bo masz
      pomoc i wsparcie-wystarczy,ze współmałżonka. Sporo jest niestety
      kobiet, które po urodzeniu dziecka nie mają tyle szczęścia bo mąż
      nagle poczuł się panem sytuacji i nawet trudno wyjść do fryzjera-nie
      mówiąc już o rozwijaniu pasji, studiowaniu...Cieszę się Twoim
      szczęściem.
      Moja wypowiedź jest podyktowana krytycznym podejściem do
      rzeczywistości.
      • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:48
        Mam wsparcie to prawda. Ale chodzi mi o kilkanaście wpisów "jestem cudowna i
        wspaniała BO NIE MAM DZIECI" . Po 30-stce, tez można mieć beznadziejnego partnera..
        • purpurowa_komnata Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:58
          Co do partnera to nie ma znaczenia wiek. Widzę kobiety, które
          okupują ogromnym wysiłkiem możliwość pracy zawodowej, studiowania-a
          i tak w domu drugi etat czeka. Często się to dzieje kosztem zdrowia.
          Taki przykład-poznałam kiedyś kobietę lat wtedy 42-która aby
          zachować etat w szkole musiała zrobić studia podyplomowe. Co na to
          jej mąż-robił wszystko aby jej się nie udało-a w konsekwencji by
          zwolnili ją z pracy-bo mu się zachciało trzymać ją "pod butem"-co z
          tego,że wcześniej taki nie był. Trzeba było widzieć jej przemęczoną
          twarz.Wszyscy w grupie pomagali tej Pani-udało się jej- zachowała
          etat-ale zdrowie się "posypało"-to nie są rzadkie przykłady niestety.
        • deczko Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:58
          leneczkaz napisała:

          > Mam wsparcie to prawda. Ale chodzi mi o kilkanaście wpisów "jestem cudowna i
          > wspaniała BO NIE MAM DZIECI" . Po 30-stce, tez można mieć beznadziejnego partn
          > era..

          Niby masz to dziecko, rodzine, a umysl typowej 25- latki. Czyli za wiele nie
          ogarniasz, ale zeby pisac tak o wlasnej matce?! Urodzila Ciebie w normalnym
          wieku, ani nie byla za stara, ani za mloda, przeciez teraz to normalka rodzic po
          30...

          I Twoja mama ma racje, nie ma co sie spieszyc z dziecmi, jesli nie jestes na to
          gotowa/dojrzala. Po Twoich postach, rozumiem panny, ktore rodza, bo chca sie
          wyrwac z domu i miec nad kims kontrole. Oczywiscie wszyscy wkolo musza
          obowiazkowo pomagac!
          • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:00
            Czyli za wiele nie
            ogarniasz, ale zeby pisac tak o wlasnej matce?! Urodzila Ciebie w
            normalnym
            wieku, ani nie byla za stara, ani za mloda, przeciez teraz to
            normalka rodzic po
            30...

            zycia nie znasz
            te wszystkie samotne staruszki w domach starcow to wlasnie
            pozalowania godni pozni rodzice wink
            • deczko Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:06
              moofka napisała:

              > Czyli za wiele nie
              > ogarniasz, ale zeby pisac tak o wlasnej matce?! Urodzila Ciebie w
              > normalnym
              > wieku, ani nie byla za stara, ani za mloda, przeciez teraz to
              > normalka rodzic po
              > 30...
              >
              > zycia nie znasz
              > te wszystkie samotne staruszki w domach starcow to wlasnie
              > pozalowania godni pozni rodzice wink

              W przypadku opisywanych przez Ciebie rodzicow, jestem pewna, ze płodzili swoje
              dzieci po sześćdziesiątce i teraz maja za swoje lozkowe wybryki. A fe!
          • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:08
            > Niby masz to dziecko, rodzine, a umysl typowej 25- latki. Objaśnij to szerzej
            hehe big_grin
            • deczko Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:11
              leneczkaz napisała:

              > > Niby masz to dziecko, rodzine, a umysl typowej 25- latki. Objaśnij to sze
              > rzej
              > hehe big_grin

              Nie mogę, nie ogarniesz...
              • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:14
                Ogarnę pewnie lepiej od Ciebie. Wal śmiało smile
        • ixiq111 Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 16:35
          > Po 30-stce, tez można mieć beznadziejnego partn
          > era..

          można też mieć młodą, ale beznadziejną matkę.
          Popracuj nad sobą, dla dobra Twoich dzieci.

          Starszej mamy NIGDY bym się nie wstydziła, ale wrednej ZAWSZE,
          niezależnie od wieku.
          • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 17:25
            ixiq111 napisała:

            > > Po 30-stce, tez można mieć beznadziejnego partn
            > > era..
            >
            > można też mieć młodą, ale beznadziejną matkę.
            > Popracuj nad sobą, dla dobra Twoich dzieci.

            można też miec starą beznadziejną i znerwicowaną na jedno wyjdzie
    • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:55
      o dresiarka leneczkaz zawitala na jematke sie udzielac?
      witojcie wink

      kliknie mi ktos w jajeczko?
      • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:56
        Było już od jakiego czasu. Ale milczoło wink

        > o dresiarka leneczkaz
        Dresiarka? Chyba we własnych marzeniach bo mam 1 dres po domu i nawet na sporty
        nie ma w czem iść wink
        • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 12:58
          mialam na mysli raczej stan ducha niz garderoby wink
          • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:01
            to tez daleko. raczej połączenie Dody z Matką Polską
            • iwles Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 21:18

              a kto to jest Matka Polska ?
              • ciociacesia a kto to jest doda? 08.02.10, 08:44
                tongue_out
              • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 17:26
                iwles napisała:

                >
                > a kto to jest Matka Polska ?

                Zapewne to matka twojego krajuwink
      • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:40
        moofka napisała:

        > o dresiarka leneczkaz

        przykre, że jak brakuje argumentów to ludziom od dresów się wymyśla
    • super-mikunia Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:05
      Jestem dzieckiem przyspieszonej fali "nie śpiesz się z dzieckiem".

      To gdzie Ty się urodziłaś bu chyba nie w Polsce (?!) Ćwierć wieku temu taka
      "fala w Polsce" dziwne zaiste... Może rodzice późno się poznali, albo długo nie
      mogli mieć dzieci.. To bardziej prawdopodobne. I w związku z powyższym śmiem
      twierdzić, że nie zawsze jest tak jakbyśmy to sobie zaplanowali..A Ci co planują
      inaczej, a czemu nie. Nie ma jednego dobrego scenariusza na przeżycie życia.
      Lepiej, żeby więcej dzieci przychodziło wyczekiwanych i chcianych niż porzucanych..
      • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:06
        Poznali się jak tata miał 15 a mama 16 lat. Tylko im się nie śpieszyło ;p
        • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:08
          leneczkaz napisała:

          > Poznali się jak tata miał 15 a mama 16 lat. Tylko im się nie
          śpieszyło ;p

          albo nie wiedzieli jak wink
          seksualne porady w przekroju to chyba w polowie lat osiemdziesiatych
          zaczely sie ukazywac
          • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:11
            ahahha .. też mam takie podejrzenia wink
        • super-mikunia Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:09
          Proszę tylko bez szczegółów. Ćwierć wieku temu w Polsce nie było żadnego takiego
          trendu. Początki lat 80 najwyższe wyże urodzeniowe tongue_out
          • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:10
            Bo ja mam matkę postępową. Propagatorkę nurtu "dzieci- jak najmniej i jak
            najpóźniej" wink
            • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:11
              no co jej sie dziwic big_grinbig_grin
            • super-mikunia Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:12
              To jednak jej nie negujesz..
              • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:16
                Jej jako osoby? Nie. Zyje smile
                • super-mikunia Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:24
                  ale o czym Ty teraz piszesz..??
                  • imasumak Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:26
                    super-mikunia napisała:

                    ale o czym Ty teraz piszesz..??

                    Też nie załapałam
                  • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:26
                    zgubiłam się na tym kogo/co neguję? wink
                    • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:30
                      niewazne
                      ciesze sie wraz z toba smile
                      • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:31
                        Bo Ci jajco nakarmiłam. To sie nie liczy wink
                        • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:37
                          no liczy przeciez, jajco sie cieszy

                          a tak serio calkiem mysle ze dzisiejsza czterdziestka to kiedys
                          trzydziestka
                          kobiety sa dluzej mlode, piekne i aktywne
                          inaczej - zdrowiej i latwiej sie zyje,
                          i tak naprawde 10 lat w te czy wewte nie robi roznicy
                          jak ktos jest mentalnie staruchem to bedzie nim nawet jak mlodo
                          dzieci porodzi
                          ja w pierwsza ciaze zaszlam w w wieku lat 25 i uwazam ze to duzo za
                          wczesnie
                          w druga w wieku lat 31
                          i to jest dopiero fajny wiek na dzieci
                          a kto wie moze po 35 jeszcze mi sie zachce
                          i tez sie czuje mlodo jak i ty smile
                          • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:44
                            Ja zaś czuję się wersją pośrednią-neznaną pomiędzy
                            a) dziewczętami co to w LO nie używały zabezpieczenia
                            b) matkami po 30 które się dorobiły i stwierdziły, że już czas


                            a ja chciałam zawsze mieć dzieci. zresztą natura nam mówi kiedy jest najlepszy
                            czas np.: www.zespol-downa.website.pl/ (tabelka)


                            20 1/1231 35 1/274
                            21 1/1145 36 1/213
                            22 1/1065 37 1/166
                            23 1/1000 38 1/129
                            24 1/942 39 1/100
                            25 1/887 40 1/78
                            26 1/842 41 1/61
                            27 1/798 42 1/47
                            28 1/755 43 1/37
                            29 1/721 44 1/29
                            30 1/685 45 1/22
                            31 1/650 46 1/17
                            32 1/563 47 1/13
                            33 1/452 48 1/10
                            34 1/352
                            • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:48
                              po pierwsze to tylko statystyka
                              po drugie dosc stara
                            • super-mikunia Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:48
                              Tyaa ostatnio leżałam na oddziale z mamami:

                              1) lat 28; 4 dzieci
                              2) lat 30; 6 dzieci; 5 w ośrodkach
                              3) lat 26; piękna, wykształcona, ojciec przystojny, wykształcony; syn 1,5 ZD

                              cudownie prawda??
                              • super-mikunia Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:49
                                a i ta 1-a mama utrzymująca się głównie z opieki, nigdy nie pracująca..
                              • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:26
                                znczy o co ci chodzi?
                                ,że 1 i 2 to nieudacznicy...
                                myślisz, że wszystkie młode matki są nieodpowiedzialne?

                                ,a 3 to biedni ludzie którym urodziło się chore dziecko...
                                przecież autorka wątku przedstawiła statystyki w których mowa o
                                prawdopodobieństwie urodzenia dziecka z ZD w każdym przedziale
                                wiekowym.
                                • super-mikunia Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 18:37
                                  przecież autorka wątku przedstawiła statystyki w których mowa o
                                  > prawdopodobieństwie urodzenia dziecka z ZD w każdym przedziale
                                  > wiekowym.
                                  >


                                  no i nijak się one mają do wspomnianej pary uncertain

                                  > myślisz, że wszystkie młode matki są nieodpowiedzialne?

                                  nie nie myślę i nie uważam, że były one młode - nie pisałam o nich w
                                  klasyfikacji młodych matek a odnosiłam się jedynie do kwestii konieczności
                                  rodzenia dzieci przed 30. I że jak dalej napisałam...czy wcześniej... - że się
                                  powtórzę - lepiej wyczekiwane i później..
                            • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:52
                              > Ja zaś czuję się wersją pośrednią-neznaną pomiędzy
                              > a) dziewczętami co to w LO nie używały zabezpieczenia
                              > b) matkami po 30 które się dorobiły i stwierdziły, że już czas

                              Ej nie pochlebiaj sobie, przeciez matek w twoim wieku sa miliony - na pewno
                              zdecydowana wiekszosc. Jakos tylko nie wszystkie uwazaja za stosowne przywalac
                              sie z tego powodu na forum do innych opcji rodzinnych oraz w realu do wlasnych
                              kolezanek, a nawet matki. Moze maja wiecej znajomosci zycia, a moze po prostu klasy?
                              • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:06
                                Jakos tylko nie wszystkie uwazaja za stosowne przywalac
                                > sie z tego powodu na forum do innych opcji rodzinnych oraz w realu do wlasnych
                                > kolezanek, a nawet matki.

                                Taaaa. A potem psychiatrzy mają kasiorkę, bo ludzie nic nie mówią, bo "nie
                                wolno" "nie łądnie", "może się ktoś obrazić" i duszą w sobie różne emocje. Ja
                                przynajmniej z tym problemów miec nie będę. Ale mogę odwiedzić Cię w psychiatryku smile
                                • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:38
                                  No ty nie dusisz z pewnoscia. Niczego.
                          • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:18
                            moofka napisała:

                            > no liczy przeciez, jajco sie cieszy
                            >
                            > a tak serio calkiem mysle ze dzisiejsza czterdziestka to kiedys
                            > trzydziestka


                            Boże, nie nasza wina, że później dojrzewaszuncertain

                            > i tak naprawde 10 lat w te czy wewte nie robi roznicy

                            skoro nie robi różnicy to dyskusja jest zbędnasmile

                            > ja w pierwsza ciaze zaszlam w w wieku lat 25 i uwazam ze to duzo
                            za
                            > wczesnie

                            twoja broszkawink

                            > w druga w wieku lat 31
                            > i to jest dopiero fajny wiek na dzieci

                            to jest fajny wiek by dzieci to do szkoły już poszły, a mamusia
                            spełniała się zawodowokiss

                            > a kto wie moze po 35 jeszcze mi sie zachce
                            > i tez sie czuje mlodo jak i ty smile

                            kto cię wtedy do pracy przyjmie, nom... chyba, że masz własną
                            działalnośc i pierdzisz na pracodawcówbig_grin
                            >
                            • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 19:04
                              > w druga w wieku lat 31
                              > i to jest dopiero fajny wiek na dzieci

                              to jest fajny wiek by dzieci to do szkoły już poszły, a mamusia
                              spełniała się zawodowokiss

                              > a kto wie moze po 35 jeszcze mi sie zachce
                              > i tez sie czuje mlodo jak i ty smile

                              kto cię wtedy do pracy przyjmie, nom... chyba, że masz własną
                              działalnośc i pierdzisz na pracodawcówbig_grin

                              no i to jest ta roznica kasiu
                              rodzac dziecko po trzydziestce mialam na tyle ustabilizowana sytuacje i dalam
                              sie poznac jako dobry pracownik ktory zna si na tym co robi, ze bez strachu
                              poszlam na zwolnienie, macierzynski i wychowawczy
                              pracododawca czekal na mnie i sam prosil zebym wrocila troche szybciej
                              wiec ja mam dwoje dzieci i pracuje
                              a ty masz dwoje dzieci i jestes jak to bylo? uczennica?
                              • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 07.02.10, 11:31
                                studentka, fakt faktem nie czeka na mnie praca do której chodziłam
                                wcześniej, pewnie tylko dlatego, że tak w naszym kraju traktuje się
                                młode matki, pracodawca albo nie zatrudnia młodych mężatek, ze
                                względu na to, że mogą zajśc w ciąże i nie będą już mogły pracowac
                                na full, młodych matek, bo dzieci im mogą chorowac i będą biegac na
                                zwolnienia, a w wieku 40lat nie zatrudnia ponieważ już za staresmile
                                taka rzeczywistosc. Nie masz również gwarancji, że skoro spędziłaś
                                pół młodości robiąc kariere i dbając o swoje stanwisko nie będziesz
                                zwolniona po urlopie wychowawczym, znam dużo takich przypadków.
                                Wtedy kobiety plują sobie w brodę, że tyle poświęcenia tylko po to
                                by usłyszec, ze twoje stanowisko pracy zostało zlikwidowane i jesteś
                                już niepotrzebnasad Wtedy ja mam lat 30 i dzieci w wieku szkolnym, a
                                ty jesteś po 40 z małym niemowlaiem, jak myślisz kto ma większe
                                szanse na znalezienie pracy??? pomijając twoje doświadczenie którego
                                ja nie mam, mam za to młodośc jestem dyspozycyjna, chętna do
                                współpracy, nic mnie nie ogranicza.... Ty masz niemowle pieluchyi
                                zmarszczki. (to tylko taki przykład nie czuj się urażona)
                                • gazeta_mi_placi Re: dzieci po 30tce 07.02.10, 11:36
                                  >Ty masz niemowle pieluchyi
                                  > zmarszczki. (to tylko taki przykład nie czuj się urażona).

                                  A Ty brak mózgu smile
                                  Nie wiem co gorsze uncertain
                                  • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 17:03
                                    gazeta_mi_placi napisała:

                                    >
                                    > A Ty brak mózgu smile
                                    > Nie wiem co gorsze uncertain

                                    poziom twojej odp. świadczy o braku mózgu, ale u ciebie
                                • iwles Re: dzieci po 30tce 07.02.10, 13:13

                                  > Wtedy ja mam lat 30 i dzieci w wieku szkolnym, a
                                  > ty jesteś po 40 z małym niemowlaiem, jak myślisz kto ma większe
                                  > szanse na znalezienie pracy???



                                  uważasz, że nie będziesz już potrzebna dziecku w wieku szkolny ? Jestes w
                                  błędzie - będziesz tak samo, jeśli nie bardziej - potrzebna takiemu dziecku.
                                  Zostawisz chorego 8-9 latka samego w domu ?
                                  • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 17:05
                                    iwles napisała:

                                    > uważasz, że nie będziesz już potrzebna dziecku w wieku szkolny ?
                                    Jestes w
                                    > błędzie - będziesz tak samo, jeśli nie bardziej - potrzebna
                                    takiemu dziecku.
                                    > Zostawisz chorego 8-9 latka samego w domu ?

                                    nie samego z młodą babciomsmile
                                    >
                                    >
                                    • imasumak Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 19:25
                                      kasia.46 napisała:


                                      nie samego z młodą babciomsmile

                                      Chyba z młodą babcią jeśli da się oczywiście wrobić w niańczenie Twoich
                                      dzieci. Bo może mieć ciekawsze zajęcia, np pracę zawodową.


                                • moofka Re: dzieci po 30tce 07.02.10, 16:00
                                  Wtedy ja mam lat 30 i dzieci w wieku szkolnym, a
                                  ty jesteś po 40 z małym niemowlaiem,


                                  skad tu czterdziestka i niemowlak teraz?

                                  jak myślisz kto ma większe
                                  szanse na znalezienie pracy??? pomijając twoje doświadczenie którego
                                  ja nie mam, mam za to młodośc jestem dyspozycyjna, chętna do
                                  współpracy, nic mnie nie ogranicza.... Ty masz niemowle pieluchyi
                                  zmarszczki. (to tylko taki przykład nie czuj się urażona)

                                  jezeli bedziemy starac sie o stanowisko w macdonaldzie to racja
                                  przebijasz mnie i spelniasz wszystkie warunki
                                  tyle ze ja tam aplikowac nie bede i konkurencji ci robic
                                  spokojna twoja smile
                                  • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 17:15
                                    moofka napisała:

                                    >
                                    > jezeli bedziemy starac sie o stanowisko w macdonaldzie to racja
                                    > przebijasz mnie i spelniasz wszystkie warunki

                                    jeżeli taka właśnie praca sprawiłaby ci satysfakcję to i owszem,ja
                                    bym była menagerem, a ty byś zamiatała przed wejściem.

                                    > tyle ze ja tam aplikowac nie bede i konkurencji ci robic
                                    > spokojna twoja smile

                                    spokojnie nie jesteś jeszcze taka stara, sprzątaczek wszędzie
                                    potrzebują, no chyba żeś brudas, to musisz poszukac chałupnictwa
                                    jakieś długopisiki czy cuśwink
                                    • moofka Re: dzieci po 30tce 09.02.10, 11:37
                                      uderzylas sie w glowe kasiu?
                                      • imasumak Re: dzieci po 30tce 09.02.10, 12:00
                                        moofka napisała:

                                        uderzylas sie w glowe kasiu?


                                        Też się zastanawiałam wczoraj nad tym wink. Obstawiam jednak, że Kasia wczoraj
                                        czegoś nadużyła wink
                                        • moofka Re: dzieci po 30tce 09.02.10, 12:14
                                          przy dzieciach? wink
                    • super-mikunia Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:50
                      a o kim była mowa..?? wink
        • imasumak Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:19
          Kurcze, ale marudy. Mogli "pyknąć" se dziecko już wtedy tongue_out
          • super-mikunia Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:26
            Autorka wątku byłby zachwycona. Miałaby najmłodszą mamę w klasie big_grin
            • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:30
              Widzisz, nie czaisz. Najmłodsza też źle.. Miała być TAKA SAMA, jak inne mamy. A
              byla inteligentniejsza, lepiej ubrana i ... starsza. Rodzice swoim dzieciom
              przekazywali tylko to ostatnie.
              • imasumak Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:34
                Eeee wybaczam Ci ten wątek, ze względu na Twój wiek wink
                • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:38
                  Jak będę miała zmarchy pewnie będę pisała wątki w stylu "życie jest do dupy,
                  jestem brzydka i mąż mnie zdradza" a wtedy wszycy będa mnie lubić big_grin
                  • imasumak Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:47
                    To po trzydziestce ma się już zmarchy?
                    • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:07
                      ahahaha po 19 się zaczynają. Tak twierdzą dermatolodzy smile
              • monika_a_b Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 19:14
                > Widzisz, nie czaisz. Najmłodsza też źle.. Miała być TAKA SAMA, jak
                inne mamy. A
                > byla inteligentniejsza, lepiej ubrana i ... starsza. Rodzice swoim
                dzieciom
                > przekazywali tylko to ostatnie.

                No więc Ty starasz się dla dobra własnych dzieci być jak najmniej
                rozgarnięta, najgorzej ubrana, a li i jedynie najmłodsza z całej
                grupy matek. Jak łatwo można wywnioskować na podstawie Twoich
                postów, całkiem ładnie Ci to wychodzi. Gratulacje! Tylko ciekawe,
                czy Twoje dzieci nie będą się Ciebie kiedyś wstydziły za te daw
                pierwsze punkty... Może najbardziej za ten pierwszy...
                • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 21:00
                  Mało inteligentnie piszesz, więc nawet nie da rady się zmusić na ripostę smile
    • mikas73 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:05
      W mojej rodzinie jest dużo dzieci tzw. "późnych matek", m.in. moja
      mama, kuzynowie, ciocie. Były matki chodzące razem z córkami w ciąży
      itp. Wiesz, nigdy od żadnego z nich nie usłyszałam, że wstydził sie
      późnego wieku swojej mamy.
      Są umierające 28 letnie kobiety,jak i żyjące 97 lat - tak jak moja
      babcia (mama miała 57 lat).
      Już enta analiza tego tematu nie ma sensu...
      • mama.studentka im pożniej, tym lepiej 05.02.10, 13:17
        Jeste mamą-studentka. Tzn. juz nie studentka, bo wyrosłam, ale bylam
        jak na świat przyszedł synek. Był nieplanowany, niechciany i ciąży w
        ogole nie celebrowałam. Chcialam, zeby się juz skonczyło! nie lubie
        wracać do tamtego momentu. Miałam 21 lat. Wolalbym nawet
        nieswiadomie, ale w wieku 30 paru. Ooglnie to sama jestem jedynaczka
        urodzoną przez matę w iweku 30 paru lat.
        I niestety tu sie zgodze, zaprzeczajac sama sobie, ze matki 30 parol
        letnie to nie jest zbyt madra inwestycja. Moja ma 50 pare i jest
        świrnięta. To wariatka. Na pewno nie jest nomrlna. Ma niezdorwe
        uczucia, mysli. Jest zazdrosna, Okrkonpie zlosliwa. Nikog tak
        zlośliwego jak ona i w stosunku do mnie i w stosunku do ludzi nie
        spotkałam. Jest tradycjonalistką, ale taką, ktora nie widzi problemu
        w sobie, tylko u innych. Poza tym jest bardzo o mnie zazdrosna... I
        to mnie najbardzije boli. Jest zazdrosna, o wszystko. Nawet o moj
        wzrost.. Jestem 3 cm wyższa od niej... Robi mnie i inyym "na zlość".
        Jest kłamliwa. Obludna. Wszedzie stawia siwete obrazki... Nienawidze
        tej kboety, o lwasnie lbisko menopauzy tak jje odbilo. Wczesniej
        byla zla, ale nie tak jak jest teraz. Nie utrzymuje z nią konktaktu.
        • kawka74 Re: im pożniej, tym lepiej 05.02.10, 13:19
          Myślisz, że to wszystko z powodu wieku matki?
        • lubie.garfielda Re: im pożniej, tym lepiej 05.02.10, 14:30
          czy ty czasem nie jesteś moją ciotką bo opisałaś moją babcię:
          złośliwa, dla innych ostra dla siebie bezkrytyczna.... tylko że moja
          ciocia przejrzała na oczy dopiero jak babcia miała zdrowo po 80.

          a to że kiedyś nie była aż tak zła... moja babcia po prostu się
          kryła przed własnymi dziećmi. A dzieci miała przed 30.
    • mara_jade73 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:15
      Ja jestem jedynaczką i późnym dzieckiem (mama miała 36 lat) I nigdy
      się mamy nie wstydziłam wręcz przeciwnie była dużo bardziej
      elegancka niż mamy moich koleżanek. Poza tym bardzo fajnie wspominam
      dzieciństwo, zwiedziłam z rodzicami kawałek świata i raczej nigdy mi
      niczego nie brakowało. Rodzeństwa też nie, miałam wiele fajnych
      kumpelek i kumpli. Ja synka urodziłam w wieku 32 lat i więcej nie
      planuję i myślę, że jesteśmy szczęśliwą rodziną.
    • havana28 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:18
      > Ja. Lat 25. Syn 1,5 roku. Chcę mieć dwoje, lub troje. Chcę mieć gwar przy stole i zamieszanie o poranku. Chcę słyszeć śmiechy, i płacze i krzyki wink ...I nie jestem kurą domową ani innym kuczakiem. Pracuję, skończyłam jedne studia, drugie kończę od września. Chcę się rozwijać, mam swoje pasje, marzenia. Lubie podróżować i imprezować winkI wcale nie muszę z niczego rezygonować. Posiadanie dziecka to nie wyrok. To szczęście. I swoim życiem pokazuję, że można osiągnąć to co niby jestzarezerwowane dla singli posiadając szczęśliwą rodzinę.

      No to fanstastycznie. Cieszymy sie razem z tobą. ALE dlaczego uważasz, że to daje ci prawo osądzania innych?
      • kropkacom Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:31
        Ile razy na tym forum osądzano późne liczne macierzyństwo? smile Nieźle Was
        zabolało tongue_out
        • havana28 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:34
          Poźne macierzyśtwo nie oznacza gorszego dziecinstwa. Nie rozumiem z czego się tak cieszysz.
          • echtom Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:38
            Dzieciństwa nie. Natomiast w perspektywie oznacza miotanie się
            między opieką nad starymi rodzicami i własnymi dziećmi.
            • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:46
              Lepiej bym tego nie ujęła.
            • havana28 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:57
              echtom napisała:

              > Dzieciństwa nie. Natomiast w perspektywie oznacza miotanie się
              > między opieką nad starymi rodzicami i własnymi dziećmi.
              >

              Bzdura. Między 30-tką a 70-tką, kiedy to rodzice zaczynają wymagac rzeczywistej opieki, jest jeszcze kupa czasu dla siebie. A i dzieci intensywnej opieki wymagają tylko przez pierwsze kilka lat życia - potem to już jest bardziej nadopiekuńczość niż opieka.
            • 18_lipcowa1 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:56
              echtom napisała:

              > Dzieciństwa nie. Natomiast w perspektywie oznacza miotanie się
              > między opieką nad starymi rodzicami i własnymi dziećmi.
              >
              Co za bzdura.
              • echtom Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 20:43
                Czyjeś osobiste doświadczenie nazywasz bzdurą?
    • vibe-b Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:32
      hyhy
      mam 37 lat i wygladam mlodo, wrecz za mlodo, jak mala dziewczynka, no po
      prostu niepowaznie big_grin, wiec na szczescie problem starej matki dla syna
      (obecnie 5 lat)mi raczej nie grozi smile
      w wieku 20-25 lat mialam takie siano w glowie, ze biedne byloby moje
      dziecko gdyby sie wowczas pojawilo, oj biedne...
      • gazeta_mi_placi Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:06
        Nie rozumiem jak można się wstydzić rodzica tylko ze względu na jego wiek...
        Trzeba mieć nierówno pod sufitem big_grin
        • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:09
          A ja nie rozumiem jak można nie znać swojej płci. To już zaburzenia
          shizofreniczne.. big_grin
      • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:40
        vibe-b napisała:

        > hyhy
        > mam 37 lat i wygladam mlodo, wrecz za mlodo, jak mala dziewczynka,
        no po
        > prostu niepowaznie big_grin

        weź nie lej wodybig_grin big_grin big_grin gorszej głupoty nie słyszałam, jak mała
        dziewczyna takbig_grin ty poprostu nieszczęśliwa jesteśbig_grin

        > w wieku 20-25 lat mialam takie siano w glowie, ze biedne byloby
        moje
        > dziecko gdyby sie wowczas pojawilo, oj biedne...

        napewno bo w wieku 20-25lat wyglądałaś zapewne jak niemowlakbig_grin
    • 18_lipcowa1 urzekła mnie twoja historia 05.02.10, 13:34
      aż łezka mi poleciała
    • na_pustyni Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:36
      Kocham takie przemyślenia. Order z ziemniaka za w sumie niezbyt wczesne
      macierzyństwo chcesz? Ja urodziłam dziecko mając prawie 30 lat - leczyłam się
      bardzo długo. I nie mogę mieć więcej dzieci. Dodaj to do swojej subiektywnej listy.
      • des4 zaraz, zaraz, uściślijmy 05.02.10, 13:42
        czy chodzi o pierwsze dziecko po 30-stce czy w ogóle o rodzenie ich
        w tym wieku...
        • leneczkaz Re: zaraz, zaraz, uściślijmy 05.02.10, 13:47
          Mi chodzi o pierwsze. Reszcie to nie wiem smile
          • martishia7 Re: zaraz, zaraz, uściślijmy 05.02.10, 13:48
            No ale jaka jest różnica między pierwszym dzieckiem w wieku lat 35, a trzecim
            dzieckiem w tym samym wieku. Przecie dla tego dziecka to taki sam wstyd i sromota.
            • des4 Re: zaraz, zaraz, uściślijmy 05.02.10, 14:02
              nie wstydu nie ma zadnego, bo nie ma się czego wstydzić...

              moim zdaniem bardziej tu chodzi o kobietę, bo argumenty medyczne
              przemawijace za wczesniejszym rodzeniem dzieci są szroko znane i
              udowodnione...

              inną sprawą jest moda i lans na tzw. późne macierzyństwo, kiedy
              kobieta rodzi pierwsze dziecko mając 40 i więcej lat, po pierwsze
              jest to faktycznie dla niej niewskazane, po drugie 20-letnia osoba z
              ponad 60-letnia matką to tez nieciekawie, wnuki babci nie zaznają
              zbyt dlugo wink
              • martishia7 Re: zaraz, zaraz, uściślijmy 05.02.10, 14:14
                Wiem, że chodzi o argumenty zdrowotne. Co nie zmienia faktu, że są nierealne. Po
                prostu nierealne. Liczba kobiet, które mogą sobie ze względów ekonomicznych, i
                wielu innych, pozwolić na wczesne macierzyństwo, jest po prostu ograniczona.
                Tego się nie przeskoczy. I takie mądralowanie się jakiejś pipy, która ma chęć i
                możliwość mieszkania kątem u rodziców, albo ma dużo starszego, stabilnego
                życiowo i ekonomicznie partnera, jest niesmaczne.
                • leneczkaz Re: zaraz, zaraz, uściślijmy 05.02.10, 14:21
                  I takie mądralowanie się jakiejś pipy, która ma chęć i
                  > możliwość mieszkania kątem u rodziców, albo ma dużo starszego, stabilnego
                  > życiowo i ekonomicznie partnera, jest niesmaczne.

                  Po pierwsze to nie bądź prostaczką.
                  Po 2 nie mieskzam u rodziców.
                  Po 3 mój mąż jest ode mnie 3 lata starszy.
                  Na większość tego co mamy zapracowaliśmy/pracujemy sami. A, że mamy dobre
                  stanowiska to już zasługa nasza lub przypadku (wybierz jedno z dwojga)
                  • martishia7 Re: zaraz, zaraz, uściślijmy 05.02.10, 14:28
                    My point exactly. Coś Ci się udało. Przypadkiem. Ciesz się. Odstosunkuj się od
                    tych, którzy szczęścia nie mieli.
                  • lilithh Re: zaraz, zaraz, uściślijmy 07.02.10, 17:51
                    leneczkaz napisała:

                    mój mąż jest ode mnie 3 lata starszy.
                    > Na większość tego co mamy zapracowaliśmy/pracujemy sami. A, że mamy dobre
                    > stanowiska to już zasługa nasza lub przypadku (wybierz jedno z dwojga)

                    Gdzieś powyżej napisałaś, że pracujesz 4 godz., a mąż 6. Pracujecie na etacie (cyt. "mamy dobre stanowiska") więc własna działalność gospodarcza przynosząca krociowe zyski małym nakładem pracy raczej odpada. Ty nawet nie ukończyłaś studiów, partner być może ukończył ale raczej niedawno - wiec z całą pewnością wysoko opłacanymi wysokiej klasy specjalistami nie jesteście.
                    Reasumując:
                    1/ albo macie minimalne wymagania bytowo / finansowe i mimo tego jesteście szczęśliwi (zdarza się, IMHO to chwalebne nawet jest)
                    2/ albo mijasz się sromotnie z prawdą co do waszej samodzielności finansowej i/lub niezmąconego szczęścia rodzinnego wynikającego z wczesnego macierzyństwa

                    (wybierz jedno z dwojga)
                    • gazeta_mi_placi Re: zaraz, zaraz, uściślijmy 07.02.10, 18:00
                      A co to za dobre stanowiska gdzie pracuje się 4 i 6 godzin (w bardzo młodym
                      wieku,więc nawet bez doświadczenia) a ma się dużo kasy?
                      Coś tu ściemą pachnie....
                      • imasumak Re: zaraz, zaraz, uściślijmy 07.02.10, 18:11
                        gazeta_mi_placi napisała:

                        > A co to za dobre stanowiska gdzie pracuje się 4 i 6 godzin (w bardzo młodym
                        > wieku,więc nawet bez doświadczenia) a ma się dużo kasy?
                        > Coś tu ściemą pachnie....

                        Branża porno?
                      • kasia.46 Re: zaraz, zaraz, uściślijmy 08.02.10, 17:32
                        gazeta_mi_placi napisała:

                        > A co to za dobre stanowiska gdzie pracuje się 4 i 6 godzin (w
                        bardzo młodym
                        > wieku,więc nawet bez doświadczenia) a ma się dużo kasy?
                        > Coś tu ściemą pachnie....


                        mało wiesz, gazeciarzu
      • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:43
        na_pustyni napisała:

        > Kocham takie przemyślenia. Order z ziemniaka za w sumie niezbyt
        wczesne
        > macierzyństwo chcesz? Ja urodziłam dziecko mając prawie 30 lat -
        leczyłam się
        > bardzo długo. I nie mogę mieć więcej dzieci. Dodaj to do swojej
        subiektywnej li
        > sty.

        wątek nie jest skirowany do osób które walczą o to by miec dziecko
        • na_pustyni Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 18:18
          Że co? Autorka pozwoliła sobie skrytykować późne macierzyństwo nie wnikając w
          jego powody. Cholernie łatwo jest osądzać ludzi, którzy nie mają dzieci zwalając
          to na karb wygodnictwa, robienia kariery, kasy, itp. Znam przypadki ludzi
          leczących się bardzo długo, którzy właśnie w ten sposób "tłumaczą się" na
          odczepnego idiotom grzebiącym w ich życiu.

          Btw forum publiczne ma swoje przywileje. Jak będę chciała napiszę nawet w wątku
          skierowanym chcący lub niechcący do hodowców jedwabnika morwowego, a zapewniam
          Cię, że nie jestem jednym z nich big_grin
    • titta Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:42
      ?
      Wiesz, indywidualna historie mozna do kazdej tezy dostosowac.

      Np.Kolezanka lat 35 wyszla za maz. (wczesniej nie bylo nikogo). Dzis
      ma trojke dzieci.

      Inna znajoma tez mniej wiecej tez w tym wieku wyszla za maz. Dzieci
      miec nie mogla (wczesniej tez by nie mogla) wiec adoptowala, dzis -
      po 70 gra w pilke z wnukiem. (Syn tez dopiero po 35 znalazl druga
      polowe).

      Mama innej kolezanki: Pierwsze dziecko 33, potem 35 i 38. Czasem
      chodzi z corkami na imprezy (jakos nikomu do glowy by nie przyszlo,
      ze stara). Jest juz babcia.

      Kolega 40+ Przypadek beznadziejny. niby wszystko w porzadku,
      samodzielny, wzglednie normaly, praca, nie-mamisynek, nie-jedynak
      ale kobiey brak. Moze wlasnie dlatego, ze taki zwykly, normalny i
      spokojny. W koncu znalazl podobna do siebie dziewczyne (35+) - z
      Rosji. Od razu dziecko, rok pozniej poronila, za kilka dni bedzie
      rodzic drugie. Latwo nie jest ale sa szczesliwi.

      Znajoma. Dzieci na studiach. Marzenia o cudownej rodzinie i takie
      tam. Potem dlugi etap ktorego wspominac nie chce. Pozniej walka o
      wyjscie z dolka i jako taka niezaleznosc fianasowa. Kolejne
      malzenstwo i kolejna dwojka dzieci tuz przed 40.

      Moja mama - wyszla za maz zaraz po studiach. No i sie okazalo, ze z
      dziecmi to nie zawsze taka prosta sprawa. Ja sie urodzilam kilka lat
      pozniej. Brat dopiero przezd 40. Czy musze mowic, ze brat duzo
      lepiej wspomina swoje dziecinstwo? Wszak mial rozicow z
      ustabilizowana pozycja, a nie nianie + babcie + ciagle wyjazdy na
      delegacje i szkolenia.

      Wniosek? Zycia nie da sie zawsze zaplanowac. Lepiej brac je takim
      jakim jest. No i wszystko zalezy od podejscia.
      • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:48
        > Wniosek? Zycia nie da sie zawsze zaplanowac. Lepiej brac je takim
        > jakim jest. No i wszystko zalezy od podejscia.

        Ale można planować i uczyć się na "błędach" innych.
        • kawka74 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:52
          Pytanie tylko, kto popełnia błąd i kto ma się na nim uczyć.
        • franczii Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:07
          a ty na czyich sie uczysz?
          Twoi rodzice uznali ze pozne rodzicielstwo bylo bledem?
          A jakbys madralo zaplanowala swoje macierzynstwo gdybys w wieku tych 20 lat nie
          miala chetnego tatusia? Poradz cos ekspertko bo mam kilka 30 i niespelna
          30letnich kolezanek bez widokow na jakiekolwiek macierzynstwo
          • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:10
            Moi rodzice (a dokładnie tata) uważają za błąd nie posiadania większej ilości
            potomstwa.
            • franczii Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:23
              To rodzice czy tylko tata?big_grin Wychodzi na to, ze mama zadowolona z pojedynczego
              macierzynstwa i w optymalnym dla niej wieku.
              Jak mozna o cos takiego robic wyrzuty rodzicom? To ich zycie. Tata moglby miec
              wiecej ale to pewnie takie gadanie z perspektywy czasu a w kluczowym momencie
              zycia kiedy byl czas na takie decyzje to pragnienie snu z powiek mu nie
              spedzalo skoro zdecydowal sie na zycie z taka osoba jak twoja mama.
              • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:26
                > Jak mozna o cos takiego robic wyrzuty rodzicom?

                Mam prawo czuć co chcę. A wyrzutów nie robię na codzień. Tylko wtedy jak
                czepiają się tego ile JA chcę mieć dzieci..
                • franczii Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:31
                  e tam sie czepiajabig_grin Rodzice zawsze maja cos do powiedzenia w sprawie zycia
                  doroslych dzieci, to normalne. Twoja mama swoje tez na pewno odsluchala w
                  sprawie poznego pojedynczego macierzynstwa
                  • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:38
                    Babcia miała ich 5-cioro.
                    Dzieci babci mają od 0 do 3.
                    Wnuki babci postanowiły wogóle się nie rozmnażać.
                    Ja bym chciała powrócić do 5-ciorga wink

                    Ja wiedziałam od zawsze, że chcę dzieci.. stadko. A obserwacja rodziny męża
                    tylko mnie w tym przekonaniu upewniła smile
                  • franczii Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:38
                    zreszta to nawet nie o to chodzi. Ty chcesz miec liczna rodzine w mlodym wieku i
                    dobrze. Twoi rodzice chcieli jedynaczke w poznym i tez dobrze. Chodzi o to, ze
                    napisalas, ze sie uczysz na bledach innych, domyslam sie, ze o bledy rodzicow ci
                    chodzi wiec bylam ciekawa czy rodzice tez te swoje "bledy" dostrzegaja.
                    • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:41
                      Z rodzicami jestem niesamowicie zżyta i bardzo ich kocham. I czasami udusiłabym,
                      że mi rodzeństwa nie zrobili tongue_out
                      • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:41
                        A, i mogłabym mieć 1 parę butów mniej. A rowerem bym się podzieliła.
                        • gazeta_mi_placi Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 23:10
                          Tak.Na pewno.Z boku wszystko wygląda sielankowo: ukochany brat lub siostra.
                          W normalnym życiu już nieco inaczej.
                          Ale żyj sobie złudzeniami smile
      • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:54
        titta napisała:

        >
        > Wniosek? Zycia nie da sie zawsze zaplanowac. Lepiej brac je takim
        > jakim jest. No i wszystko zalezy od podejscia.


        Jedyna wartościowa odpowiedz, a nie jakieś przepychanki obrażonych
        pań w podeszłym wiekuwink
        • gazeta_mi_placi Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 15:49
          Definicja podeszłego wieku:

          "wiek podeszły : od 75 – 90 roku życia".

          Widzisz gdzieś tutaj Panie w tym wieku?
          • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 07.02.10, 11:33
            hehehe to tylko taka przenośnia, skoro gazeta ci płaci nie mniej
            urażonych gaci
            • gazeta_mi_placi Re: dzieci po 30tce 07.02.10, 17:57
              Co miałaś z polskiego?
              • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 17:30
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Co miałaś z polskiego?

                nie uczęszczałam do waszyh szkół krajowych,
                ale spokojna twoja rozczuchrana szybko się uczę
    • mim288 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:54
      Jeden ma tak drugi inaczej. Moje babcia pierwsze dziecko urodziła mając 35 lat
      dochowala sie trójki - zdrowo i bezproblemowo, dożyła zdrowa późnego wieku. Moja
      mam urodziła mnie jako 33 latka, teraz jest po siedemdziesiątce i ma się nieźle.
      Nigdy nie bolałam, że mam "starą" mamę jako 40-latka wygłądała znacznie lepiej niż
      30 latnie matki moich koleżanek, które zazdrościły mi "młodej" z wyglądu mamy.
      Ja urodziłam dwoje dzieci też po 30tce - chcianych, planowanych, bezproblemowo.
      Gdybym urodziła jako dwodziestoparolatka, pewnie miałabym dziecko z
      niedotlenieniem (jakby ktoś wpadł na super pomyżł, że każda młoda kobieta może
      urodzić siłami natury, a aj nie miałbuyym kasy na "prywatnego" lekarza), zero kasy
      i ogólnie spaprane życie. Co wcale nie oznacza, że nie ma wielu kobiet
      zakładających wczesnie bardzo szczęśliwe rodziny - sama takie znam, ale nie
      wszyscy muszą miec to samo, chcieć tego samego i nie każdemu to samo pisane. Nie
      ma co "pchać" w macierzyństwo ludzi jeszcze na nie nie gotowych, tak samo jak nie
      ma co "boleć" nad młodymi matkami, które same podjęły decyzję o wczesnym
      macierzyństwie i świetnie się w tej roli czują.
    • niktnaprawdewazny Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 13:57
      Moja Mam urodziła mnie jak miała 36 lat. Byłam trzecim dzieckiem- wcześniejsze
      starsze o 15 i 10 lat. Tak się złożyło, że rodzeństwo zginęło tragicznie.
      Zostałam tylko ja i Mama- nie dość, że "stara"to jeszcze staro wyglądająca po
      tych przeżyciach. Dzieci w szkole myślały, że to moja babcia. Nawet do głowy by
      mi nie przyszło się Jej wstydzić. A gdyby była od młodości brzydka albo gruba to
      co? Długo nie pracowała, mimo to zawsze starała się być otwarta na nowości. Nie
      nie umie obsługiwać komputera, ale zrobiła wszystko, żebym ja miała w domu
      komputer itp. itd. Rodzice męża są młodsi od moich. Co z tego skoro od młodości
      nigdy nigdzie nie wyjeżdżali, pralkę kupili dopiero rok temu. Gdy my chcemy
      gdzieś z dzieckiem pojechać to zaraz tekst a po co, fanaberie mamy w głowie,
      zamiast do zoo- może sobie włączyć telewizor i pooglądać. Mam wrażenie że oni
      nawet jako dzieci byli starzy.
      • des4 może postawmy sprawę inaczej 05.02.10, 14:11
        zostawmy na boku kwestie problemów z zajściem w ciażę, sprawy
        rodzinne, losowe i inne które wpływają na to, ze dzieci ma się
        późno...

        czy oprócz ww przypadków, istnieją uzasadnione mocno argumenty, dla
        których ludzie decydują sie na pierwsze dziecko po 3)-stce, a także
        postanawiaja, że to dziecko nie bedzie mialo rodzenstwa???
        • leneczkaz BCC 05.02.10, 14:19
          Była ostatnio na spotakniu Studenckiego BCC. Przeprowadzono tam 3-godzinne
          dywagacje nt. kobiet sukcesu, co to od razu po (najlpiej LO) studiach muszą
          zakładać biznes, żeby po 30stce mieć dzieci, bo jak się ma dzieci to już koniec
          świata i się z domu nie wychodzi. Czarna d*pa i syf w pieluszce.
          A te młodziaki siedziały z otwartymi buziami i postanowieniem, żeby nie uprawiać
          seksu, a jak uprawiać to z 3-ma rodzajami any., a jakby wpadły to 3 skrobanki..
          bo kariery niet.

          Myślę, że za jakiś czas pojawi się na świecie trend "Młodej Matki- Kobiety
          Sukcesu". Bo dzieci mam 30-kilkuletnich będą myślały inaczej. No i odziedziczą
          majątek swoich matek, więc o $ nie będa musiały się martwić wink
        • martishia7 Re: może postawmy sprawę inaczej 05.02.10, 14:24
          CO do posiadania dziecka po 30ce. EKONOMIA. A raczej szeroko rozumiana
          rachunkowość wink Przeciągająca się edukacja (moja np. skończy się koło 30-ki,
          mojego partnera takoż) i nie dlatego, że późno się poszło na studia. W moim
          przypadku - poczucie, że wcale nie jestem taka dorosła.

          Co do jedynactwa, to są ludzie którzy z założenia nie chcą więcej niż jednego
          dziecka... bo nie. I już. Uznają, że to jest dla dziecka lepsze. Ich prawo. Dla
          wielu doświadczenie pierwszego studzi entuzjazm do kolejnych, bo mają już wiedzę
          praktyczną a nie teoretyczną jak przy pierwszym, i na powtórkę nie mają ochoty.
          Niektóre kobiety po jednym porodzie odmawiają dalszej współpracy. Więcej niż
          jedne dziecko, to dłuższa przerwa w pracy, częstsze choroby. Więcej obowiązków,
          więcej wydatków. Zwiększone potrzeby mieszkaniowe. Wszystko to, trzeba odnieść
          do swoich możliwości.
          • des4 Re: może postawmy sprawę inaczej 05.02.10, 14:35
            z tym jedynactwem może i tak jest, nie neguję takich powodw...

            ja osobiscie jednak nie wyobrażam sobie nie napić się z bratem
            browara w czasie letniego grilla, a moja zona nie odpusciłaby
            nocnych pogaduszek z siostrą kiedy się wzajemnie wizytujemy wink

            to samo myslę kiedy widze swoich głupiego i głupszego wink kotłujących
            się na podłodze, albo kiedy młodszy biega za starszym jako ogon, bo
            wlaśnie wszedł w ten wiek smile

            nie wspominam już o swiętach i innych zjazdach rodzinnych...na
            ostatniej wigilii u teściów mielismy 22 osoby w tym 10 dzieciaków w
            rożnym stadium rozwoju wink
      • leneczkaz Wstyd 05.02.10, 14:14
        Nie chodzi o to, że ja się np. wstydziłam z mamą wejść do szkoły czy gdzieś
        wyjść. Broń boże! Chodził to o samo PYTANIE o wiek mamy. Szczególnie po
        wywiadówkach dzieciaki 'nasłane' przez rodziców się dopytywały... I wtedy nie
        wiadomo czemu się wstydziłam, że mam starszych rodziców. Pewnie dlatego, że
        tylko ja takich posiadałam.
        • gazeta_mi_placi Re: Wstyd 05.02.10, 23:14
          To musiała być dla Ciebie olbrzymia trauma.Szczerze współczuję tak
          wstrząsających przeżyć i ciężkiego dzieciństwa.
    • gazeta_mi_placi Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:18
      leneczkaz napisała:

      > Jestem dzieckiem przyspieszonej fali "nie śpiesz się z dzieckiem".

      Bardzo Ci współczuję.To musiała być dla Ciebie trauma.


      > Mama zdecydowała się w wieku 32 lat. Jestem jedynaczką, bo na drugie najpierw
      > było za wcześnie, potem za mało miejsca (kawalerka), dochody nie takie, a
      > potem jak już miejsca i kasy było pod dostatkiem do wiek nie ten, zresztą
      > pewnie wygodnie się mamie zrobiło.

      Pytałaś ją o to czy z wygody?
      W sumie gdyby wiedziała,że taką debilkę urodzi to jestem więcej niż pewna,że postarałaby się o następne.Chyba że bałaby się,że drugie tez urodzi się kretyńskie,więc masz już odpowiedź czemu tak naprawdę jesteś jedynaczką big_grin

      > Zawsze miałam 'starą' mamę. Mimo, że jest dziarską, wykształconą inteligentną kobietą, to wstydziłam się jej wieku..

      Miałaś do tego prawo.
      Jak się ma młodszą mamę to nawet jeśli jest niewykształcona/głupia/alkoholiczka dziecko się jej nie wstydzi smile

      > Jak miałam 23 lata mama zachorowała na raka.. Mama żyje, ale ja już mam z lekka zryty beret.

      Nie pocieszę Cię-zryty beret to Ty musiałaś mieć wcześniej sad
      I niestety nawet gdybyś miała 20-letnią matkę i 5 rodzeństwa niewiele by to pomogło...

      > Potem moja cioteczna siostra nr. 1. Najpierw 'kariera', trzeba się dorobić,
      > wyszaleć. Potem ciąża, poronienie, rozwód, drugi mąż, 3 poronienia. Bo w 36
      > lat to już nie tak łatwo...

      Jak kobieta może stawiać na karierę i starać się o dziecko po 30-tce...
      Nie do pomyślenia dla prawdziwej kobiety!
      Jak inni mogą mieć inne priorytety i plany na życie niż my-bezczelność!
      Ale dobrze-widzisz,że los ją pokarał! Dobrze jej tak!

      > Ja. Lat 25. Syn 1,5 roku. Chcę mieć dwoje, lub troje. Chcę mieć gwar przy
      > stole i zamieszanie o poranku. Chcę słyszeć śmiechy, i płacze i krzyki wink ...
      > I nie jestem kurą domową ani innym kuczakiem. Pracuję, skończyłam jedne
      > studia, drugie kończę od września.

      Ciekawe jakie to studia-sądząc po poziomie postów czy rażących ortografów...


      • des4 gazeta napisz coś więcej 05.02.10, 14:38
        o swoim rodzeństtwie i pierwszym dziecku o ile je posiadasz...

        a w ogóle zadeklaruj swoją płeć...
    • bri Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:53
      O rany, to spiesz się, bo przecież lada moment też będziesz po 30-
      tce i wtedy Twoje najmłodsze dziecko będzie okropnie pokrzywdzone wink
      • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 14:57
        Ty wiesz ile przez 5 lat można zrobic dzieci.. wink
        • bri Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:17
          Wiem ile się w życiu człowieka w ciągu pięciu lat może zmienić wink

          A tak na serio, to super, że Ci się udało przynajmniej z tym jednym.
          Zgadzam się z tym, że fajnie jest mieć dzieci wcześnie (jeśli się ku
          temu warunki i odpowiedniego partnera).
          • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:32
            Dziękuję. Partnera mam wspaniałego a warunki to rzecz względna.
    • nenia1 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:53
      Im dłużej żyję ty bardziej widzę jasno, że gdy człowiek
      jest pewien swoich wyborów życiowych i jest wewnętrznie
      poukładany, nie musi pisać płomiennych elaboratów jak ty
      tu na forum.

      Nie ma potrzeby porownywania się z innymi, oceniania innych
      i dostrzegania w swoich wyborach samych plusów,
      a w wyborach odmiennych od własnych, samych minusów.

      Twój pierwszy post jest bardzo egzaltowny, jednostronny
      i nieprawdziwy.
      Choćby zdanie, że posiadając dziecko nie musisz
      z niczego rezygnować i żyjesz tak jak single.
      Też mam dziecko i widzę, że jednak z pewnych
      rzeczy rezygnować trzeba.

      Problemem u ciebie jest raczej to, że rodzice, których
      jak piszesz, bardzo kochasz ale czasem masz ochotę udusić
      nie akceptują twojej drogi życiowej.
      A ty nie potrafisz się z tym pogodzić.

      Być może długo musiałaśbyć dzieckiem uległym, posłusznym,
      głównie matce, a teraz chcesz zaznaczyć swoją odrębność
      na zasadzie "będę zupełnie inna niż ty".
      A z drugie strony podświadomie źle się czujesz, że jednak
      robisz coś inaczej niż twoja matka i że ona tego
      nie akceptuje.

      Zamiast "na złość" mamie rodzić jak najszybciej,
      jak najwięcej dzieci, uporządkuj swoją psychikę
      czy, jak piszesz zryty beret.
      • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 15:59
        Strzal w dziesiatke.
      • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:02
        Twój pierwszy post jest bardzo egzaltowny, jednostronny
        i nieprawdziwy.
        Choćby zdanie, że posiadając dziecko nie musisz
        z niczego rezygnować i żyjesz tak jak single.
        Też mam dziecko i widzę, że jednak z pewnych
        rzeczy rezygnować trzeba.


        o to to
        dlaczego dojrzalym matkom bez trudu przychodzi przyznac sie jak
        bardzo musialy zmienic swoje zycie o dostosowac je do nowego
        obywatela
        a mamusie tzw mlode beda szly w zaparte ze dziecko jest czy go nie
        ma to zyja sobie tak samo beztrosko
        bo ja kurde nie zyje beztrosko
        nawet zakupy z dwojka dzieci sa dla mnie logistycznym wyzwaniem
        pracuje (wrocilam na swoje stanowisko po wychowawczym - jako mloda
        matka dwojki bez doswiadczenia pewnie nie mialabym szans na taka
        prace
        studiuje na podyplomowce
        mam meza ktory jest bardzo zaangazowanym i dobrym ojcem
        oraz kochajace babcie do pomocy
        i kurde wcale nie jest latwo
        i calkiem inaczej niz 10 lat temu kiedy bylam beztroska studentka,
        jezdzilam gdzie chcialam i robilam co chcialam
        a jak nocy nie przespalam to dlatego ze byla super impreza a nie
        zabkowanie
        i gdyby mnie to wszystko ominelo to mysle ze duzo bym stracila
        chociaz kocham moje dzieci najbardziej na swiecie, to naprawde
        krzywdy nie maja ani one ani ja ze w wieku lat 20 wolalam sie bawic
        i uczyc niz z brzuchem chodzic smile
        • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:09
          Moofka, ale to logiczne. Ty wiesz co tracisz i ograniczasz, bo tego zaznalas.
          Jesli ktos nie zaznal, bo od razu wskoczyl w rodzine, to mu nie bedzie tego
          brakowalo. I dobrze zreszta, co sie ma frustrowac. Kazdy wybor ma swoje zalety i
          wady.
          • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:17
            Ja akurat zaznałam. I studiowałam i pracowałam. Zjedziłam z 10 stanów w USA i z
            10 innych krajów. Bawiłam się a za dobrze. Miałam wiele przygód. Aż się
            zakochałam, spoważniałam i zaczęłam marzyć o dziecku. smile
            • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:36
              Z calym szacunkiem, nie uwierze. Jesli urodzilas synka w wieku lat 23,5, to
              zakochanie i spowaznienie przezylas majac ok. 22. Jesli przez tych pare krotkich
              lat od nastolatki zdazylas zjezdzic USA i 10 innych krajow, pracowac i
              studiowac, to chyba slowa "zjezdzic", "studiowac" oraz "pracowac" rozumiesz
              jakos inaczej niz reszta populacji.
              • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 19:05
                Pracę podjęłam po LO, bo praca przyszła do mnie, więc na studia poszłam zaoczne.
                Rok później wyjechałam do USA i duuuużo podróżowałam. Ogólnie wżyciu dużo
                miejsc zwiedziłam lub "zjeździłam" smile Imprezowałam przed osiągnięciem
                pełnoletności, co chyba szokujące nie jest. Więc miałam z 5 lat na głupią zabawę
                (intensywną w moim wypadku) i szaleństwa. Wystarczyło. I nie ciągnie.
                • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 20:42
                  > Pracę podjęłam po LO, bo praca przyszła do mnie, więc na studia poszłam zaoczne
                  > .
                  > Rok później wyjechałam do USA i duuuużo podróżowałam. Ogólnie wżyciu dużo
                  > miejsc zwiedziłam lub "zjeździłam" smile Imprezowałam przed osiągnięciem
                  > pełnoletności, co chyba szokujące nie jest. Więc miałam z 5 lat na głupią zabaw
                  > ę
                  > (intensywną w moim wypadku) i szaleństwa. Wystarczyło. I nie ciągnie.

                  Widzisz, pare wyliczen i juz sie ze studiow robia studia zaoczne, praca nie
                  wymaga kwalifikacji poza matura, 10 "zjezdzonych" (wiesz co to znaczy zjezdzic?)
                  krajow jakos znika. I juz nie tak kolorowo.

                  Wiec nie truj Lenko o jedynym cudownym modelu. Ty poszlas na taki kompromis, a
                  inne kobiety na inne kompromisy. Kolo 40 wszystko sie z grubsza wyrowna, jedne
                  beda mialy troche lepsza kariere, inne troche starsze dzieci. Statystycznie
                  oczywiscie. Nie ma sie o co rzucac, o ile nie chcesz z jakiegos tajemniczego
                  powodu udowadniac sobie wlasnej rzekomej wyzszosci.
                  • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 20:57
                    > Widzisz, pare wyliczen i juz sie ze studiow robia studia zaoczne, praca nie
                    > wymaga kwalifikacji poza matura.

                    Praca po maturze była z narajenia. Bardzo dobrze płatna.
                    Obecnie pracuję w e-marketingu i e-commerce i wymaga to kwalifikacji (nawet nie
                    tyle szkoły co zdolności w pewnych dziedzinach). Studia zaoczne x 2 co daje
                    tylee nauki co studia dzienne ale daje możliwośc zarobku i możliwości wpisania
                    czegokolwiek w CV poza "uczyłem się i mówili, że będę super zarabiał".

                    A jeżeli w zwiedzaniu USA zaliczyłaś jako 1 kraj to gratuluję. Rzeczywiście mała
                    rybka czy pojechało się do Chicago i po roku wróciło czy objeździło z 10 stanów
                    + oraz państwa stowarzyszone z USA.

                    Jednak jest kolorowo smile
                    • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 21:09
                      > Praca po maturze była z narajenia. Bardzo dobrze płatna.
                      > Obecnie pracuję w e-marketingu i e-commerce i wymaga to kwalifikacji (nawet nie
                      > tyle szkoły co zdolności w pewnych dziedzinach). Studia zaoczne x 2 co daje
                      > tylee nauki co studia dzienne ale daje możliwośc zarobku i możliwości wpisania
                      > czegokolwiek w CV poza "uczyłem się i mówili, że będę super zarabiał".

                      Ale to jest wlasnie kompromis, na ktory poszlas. I masz do tego prawo. Niemniej
                      sa inne, ktore w tym czasie robily doktoraty i stypendia i samodzielnie
                      wchodzily na rynek pracy na wyzszym szeblu, a teraz maja pozycje pozwalajaca na
                      spokojne wziacie przerwy na dziecko. I tez maja do tego prawo.

                      > A jeżeli w zwiedzaniu USA zaliczyłaś jako 1 kraj to gratuluję. Rzeczywiście mał
                      > a
                      > rybka czy pojechało się do Chicago i po roku wróciło czy objeździło z 10 stanów
                      > + oraz państwa stowarzyszone z USA.

                      Lenko, to ty pisalas o zjezdzeniu USA (ktore jest jednym krajem) oraz 10 innych
                      krajow, wiec nie denerwuj sie, ze cie o to przyciskam. Najwyrazniej albo
                      liczenie, albo definicja slowa "zjezdzic" sprawiaja ci problemy.
                      • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 21:19
                        > Ale to jest wlasnie kompromis, na ktory poszlas. I masz do tego prawo.

                        Kompromisem byłoby dla mnie przesiedzenie 5-ciu lat na garnuszku rodziców.


                        Niemniej
                        > sa inne, ktore w tym czasie robily doktoraty i stypendia i samodzielnie
                        > wchodzily na rynek pracy na wyzszym szeblu,

                        A świstak siedzi... Nikt z moich przyjaciół po dziennych nie ma narazie wyższego
                        stanowiska ani zarobków ode mnie smile



                        a teraz maja pozycje pozwalajaca na
                        > spokojne wziacie przerwy na dziecko.

                        Ja także.


                        >I tez maja do tego prawo.

                        I tu się zgadzam. Nigdy tego nie negowałam.
                    • osa551 Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 21:59
                      Wybacz leneczkaz, ale są rzeczy które być może nie przyszły Ci do głowy, ale
                      takie staruchy jak ja miały już z nimi do czynienia.

                      1. zwykle poważni pracodawcy nie traktują studiów zaocznych jako studiów, ja
                      osobiście proszę o dopytanie kandydatów telefonicznie, bo raczej nie rekrutuję
                      ludzi po studiach zaocznych.

                      2. > Obecnie pracuję w e-marketingu i e-commerce
                      ale co konkretnie tam robisz? hasło piękne, ale co dyrektorem tam jesteś czy
                      stronki klepiesz? Tylko weź nie wal mi definicji z Kotlera.

                      3. ale daje możliwośc zarobku i możliwości wpisania
                      > czegokolwiek w CV poza "uczyłem się i mówili, że będę super zarabiał".

                      Generalnie tak się złożyło, że nie znam osoby zarabiającej poważne pieniądze po
                      zaocznych studiach, a osób zarabiających kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie znam
                      bardzo wiele. Nie chciałabym generalizować, żeby nikogo nie skrzywdzić, ale
                      zaoczne studia to naprawdę żaden atut w CV jak ktoś chce jakąś większą karierę
                      robić.

                      Być może za jakieś 10 lat zmienisz zdanie. Ja w Twoim wieku świetnie się bawiłam
                      i na szczęście nie miałam takich problemów roztrząsanych na forum emama.
        • anyx27 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:02
          moofka napisałasuspicious Też mam dziecko i widzę, że jednak z pewnych
          > rzeczy rezygnować trzeba. [/i]
          >
          > o to to
          > dlaczego dojrzalym matkom bez trudu przychodzi przyznac sie jak
          > bardzo musialy zmienic swoje zycie o dostosowac je do nowego
          > obywatela
          > a mamusie tzw mlode beda szly w zaparte ze dziecko jest czy go nie
          > ma to zyja sobie tak samo beztrosko
          > bo ja kurde nie zyje beztrosko

          współczuję bardzo, ja na szczęscie nie musiałam z niczego rezygnować i żyję
          beztrosko smile śpię do 11, dziecko "obsługuje" się samo, robię to , na co mam
          ochotę, zyję na luzie, jak nastolatka wink
          • anyx27 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:04
            A dzieciom rodziców, którzy późno zdecydowali się na dziecko współczuję z powodu
            niemożności obcowania z taką cudowną instytucją jaką jest BABCIA smile
            • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:16
              Niemoznosci? Piecdziesiatka zabija czy co?
              • myszka1202 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:40
                cherry.coke napisała:

                > Niemoznosci? Piecdziesiatka zabija czy co?

                50-tka nie zabija, ale trudno nie zgodzic sie z autorką, ze posiadanie dziecka
                kilkuletniego w takim wieku ma wiecej wad niz zalet.
                • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 17:45
                  Ale ja pisze o piecdziesiatce (i po) w kontekscie babc, a nie matek. Piec lat
                  roznicy w wieku matki to piec lat roznicy w wieku babci, a nie "niemoznosc
                  posiadania babci". Niemoznosc bylaby wtedy, gdyby zadna babcia nie dozywala
                  piecdziesiatki.
            • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 18:22
              anyx27 napisała:

              > A dzieciom rodziców, którzy późno zdecydowali się na dziecko
              współczuję z powod
              > u
              > niemożności obcowania z taką cudowną instytucją jaką jest
              BABCIA smile


              amen!!!
              • imasumak ??? 05.02.10, 18:29
                Mam dwie córki - jedna urodziłam w wieku 22 lat, drugą 32. Przy pierwszej, moja
                mama mi nie pomagała, bo była w tym czasie bardzo aktywna zawodowo, przy drugiej
                pomagała mi więcej, owszem pracuje nadal (taki już ma, ze musi pracować mimo
                skończonych 65 lat) ale już nieco mniej.
            • gazeta_mi_placi Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 18:53
              Współczuj sobie braku mózgu.
              Średnia wieku kobiet w Polsce to 78 lat a nie 60 czy 65 ...
              No chyba,że chodzi o darmową opiekunkę do dziecka,wtedy wiadomo,lepiej żeby miała 45-50 lat niż 65 bo więcej będzie miała siły do opieki nad dzieckiem ...
              • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 19:07
                > Średnia wieku kobiet w Polsce to 78
                hahahaha
                współczuć tylko facetom :]
              • des4 gazeta, napisz w końcu o swoich dzieciach 05.02.10, 19:16
                i jakiej jesteś płci...
              • anyx27 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 19:20
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Współczuj sobie braku mózgu.
                > Średnia wieku kobiet w Polsce to 78 lat a nie 60 czy 65 ...
                > No chyba,że chodzi o darmową opiekunkę do dziecka,wtedy wiadomo,lepiej żeby mia
                > ła 45-50 lat niż 65 bo więcej będzie miała siły do opieki nad dzieckiem ...

                Tobie współczuję. i nie wiem, co robisz na tym forum. Widziałaś jakie to forum?
                eMAMA.

                To nie chodzi o opiekę nad dzieckiem, choc pomoc oczywiscie jest nieoceniona. Tu
                chodzi o kontakt z 3-pokoleniem, o spedzanie razem czasu, uczenie tradycji,
                szacunku dla starszych, rozpieszczanie wnuków big_grin itd. itp.
                Jeśli kobieta rodzi dziecko w wieku powiedzmy 35lat i babcia tez została mamą
                koło 30-tki, to niestety bardzo prawdopodobne, że dziecko w wieku kilkunastu lat
                nie bedzie już miało babci sad
          • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 18:56
            > współczuję bardzo, ja na szczęscie nie musiałam z niczego rezygnować i żyję
            > beztrosko smile śpię do 11, dziecko "obsługuje" się samo, robię to , na co mam
            > ochotę, zyję na luzie, jak nastolatka wink

            rozumiem oczywiscie
            w przedszkolu mojego dziecko tez jest taki zaniedbany chlopczyk, ktorego mamusia
            zyje jak nastolatka i musi obslugiwac sie sam
            ja jednak staram sie mojemu dziecku zapewniac duzo uwagi i spedzac z nim duzo czasu
            jako ze stanowimy rodzine z dwojka dzieci duza wage przykladam tez do tzw
            stabilizacji i przewidywalnosci, to dla dzieci dosc wazne
            nie znikne im na 5 dni imprez zeby pojawic sie z pontonem i pletwami
            nie mam zwyczaju podrzucac dzieci znienacka bez wyraznej potrzeby
            nawet weekendowy wyjazd trzeba planowac z dluszym wyprzedzeniem wybierajac
            dodatkowo hotel przyjazny dzieciom i pakujac duzo pieluch, kalosze i ulubione
            gormity
            przeziebienie ktoregos z dzieci wymaga gimnastyki z lekarzami, opieka itd
            dziwie sie ze ktos kto ma dziecko tego nie rozumie
            • anyx27 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 19:06
              moofka napisała:

              > > współczuję bardzo, ja na szczęscie nie musiałam z niczego rezygnować i ży
              > ję
              > > beztrosko smile śpię do 11, dziecko "obsługuje" się samo, robię to , na co m
              > am
              > > ochotę, zyję na luzie, jak nastolatka wink
              >
              > rozumiem oczywiscie
              > w przedszkolu mojego dziecko tez jest taki zaniedbany chlopczyk, ktorego mamusi
              > a
              > zyje jak nastolatka i musi obslugiwac sie sam

              Moje dziecko ma 5 lat, nie jest niepełnosprawne. wstaje ok. 8.00, robi sobie
              śniadanko i bawi się barbie, które ma w ilości ok.20 sztuk. taka jest
              zaniedbana. i wyobraż sobie, że ja pracuję mniej niż 20h tygodniowo, a mój mąż
              spędza w pracy raptem 3dni w tygodniu.
              spędzamy więc z dzieckiem baaardzo duzo czasu. wyjeżdżamy na wycieczki, bawimy
              się, jestesmy rodzicami pełną parą, ale nie musieliśmy z niczego rezygnować!

              a ty i mąż ile pracujecie? więcej niż my? no to wychodzi na to, ze twoje są
              zaniedbane tongue_out
              • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 20:36
                > Moje dziecko ma 5 lat, nie jest niepełnosprawne. wstaje ok. 8.00, robi sobie
                > śniadanko i bawi się barbie, które ma w ilości ok.20 sztuk. taka jest
                > zaniedbana.

                A ty w tym czasie spisz do 11. Ech wiesz co, na takim przykladzie to
                zdecydowanie widac, ze do macierzynstwa trzeba jednak dojrzec.
              • iwles Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 21:46

                Moje dziecko ma 5 lat, nie jest niepełnosprawne. wstaje ok. 8.00,
                robi sobie
                > śniadanko i bawi się barbie,


                skąd wiesz, jak się bawi, skoro śpisz ? Może właśnie stoi na
                parapecie i rpóbuje otworzyc okno ?
                nie zdziw się, jak pewnego dnia zapuka do ciebie opieka społeczna.
                Zachowujesz się dokładnie jak matki, które na 3 godziny zostawiają 5-
                latka w domu samego a same idą na zakupy.
              • osa551 Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 22:14
                bawi się barbie, które ma w ilości ok.20 sztuk. taka jest
                > zaniedbana.

                Czy mam rozumieć, że miarą zaniedbania lub nie-zaniedbania dziecka jest dla
                Ciebie ilość zabawek?

          • najma78 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 19:39
            To dziala tak samo, bo kobiety, ktore rodza gdy maja po 20 lat obsluguja dzieci,
            a inne zyja beztrosko, te ktore rodza po 30-ce obsluguja a ich rowiesniczki maja
            juz odchowane, tyle ze majac dzieci obojetnie w jakim wieku nie zyje sie juz jak
            nastoslatka, jest sie za nie odpowiedzialnym i to dluuuugo.
      • martishia7 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:18
        O to to! Rozważam poproszenie Cię o rękę. smile
      • osa551 Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 21:45
        nenia1 napisała:

        > Im dłużej żyję ty bardziej widzę jasno, że gdy człowiek
        > jest pewien swoich wyborów życiowych i jest wewnętrznie
        > poukładany, nie musi pisać płomiennych elaboratów jak ty
        > tu na forum.
        >
        > Nie ma potrzeby porownywania się z innymi, oceniania innych
        > i dostrzegania w swoich wyborach samych plusów,
        > a w wyborach odmiennych od własnych, samych minusów.

        Mam to samo wrażenie
    • ewcia1980 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:31
      smile napociłas sie przy tym poście a w sumie jest to jedno wielkie NIC.
      bo niby co z tego wynika?????
      że jedyny słuszny i dobry model to dziecko przed 30-stka???

      fakt- sama chciałam urodzic dwoje dzieci jeszcze przed 30stymi
      urodzinami.
      córke urodziłam majac lat 26
      syna - 29
      jestem na maksa szczesliwa
      ale czy to znaczy, ze każdy na moim miejscu byłby???
      co jest dobre dla mnie wcale niekoniecznie jest dobre dla kogos
      innego i nie nam oceniac ich decyzje!

      fakt - z biologicznego punktu widzenbia czym póżniej decydujemu sie
      na dziecko tym trudniej.
      ale w obecnych czasach nie tylko biologie nalezy brac pod uwage.

      moja siostra ma 28 lat i "parcia" na dziecko żadnego.
      ma partnera, ma rewelacyjna (czytaj dobrze płatna i bardzo
      satysfakcjonujaca ja) prace, korzysta z zycia i w tej chwili dzieci
      do szczescia nie sa jej potrzebne.
      i co??
      ma gorzej ode mnie?
      żle zdecydowała??

      powtórze - nie nam to oceniac!!


      a z ta płodnościa - to ja akurat znam duzo "póznych" mam, które
      zaszły bez problemu.
      gdy byłam w ciazy z córka była w ciazy tez zona mojego chrzestnego -
      44 lata - urodziłą zdrowego chłopca.
      gdy byłam w ciazy z synem była w ciazy moja kolezanka - 36 lat -
      zdrowa córeczka.


      I tak na koniec - mozesz wytłumaczyc mi cel twego postu??
      To jakies przesłanie, czy jak?
      • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 19:10

        > I tak na koniec - mozesz wytłumaczyc mi cel twego postu??
        > To jakies przesłanie, czy jak?

        Przesłanie: Można mieć dzieci przed 30-stką i być szczęśliwą, spełnioną także
        jeśli chodzi o wykształcenie i karierę smile
        Do czego zachęcam. Rozmnażajmy się! hahaha big_grin
        • franczii Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 19:37
          ale o jakiej karierze ty piszesz w ogole? Przeciez masz zamiar jeszcze ze 4
          dzieci urodzic, nie bedziesz chyba tego robic po 30tce? Dzieci moglyby doznac
          traumy starej matki. No chyba ze planujesz produkowac i oddawac tej mlodej babci
          a sama do roboty poginac zeby udowodnic jak to wszystko ladnie sie da pogodzic tongue_out
          • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 19:41
            zamierzam mieć 2je dzieci przed 30-stką i 1 po 30-stce. Karierę zaczęłam. Dzieć
            w z babcią do kwietnia. Potem Klub malucha a od września przedszkole smile
            Drugie na wiosnę. Wiosna, lato w domku i jak mama będzie miała ochotę to znowu
            przezimuje z dzieciem a jak nie to zostanę rok w domu i będę pracowała on- line
            (pracuję w e- biznesie).
            Da się? Da się smile
            • imasumak Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 19:53
              leneczkaz napisała:

              zamierzam mieć 2je dzieci przed 30-stką i 1 po 30-stce.

              Czyli w przypadku najmłodszego będziesz w tym samym wieku (albo i starsza) co
              Twoja mama, gdy urodziła Ciebie. Stara będziesz zatem tongue_out

              Karierę zaczęłam. Dzieć w z babcią do kwietnia. Potem Klub malucha a od
              września przedszkole smile
              Drugie na wiosnę. Wiosna, lato w domku i jak mama będzie miała ochotę to znowu
              przezimuje z dzieciem a jak nie to zostanę rok w domu i będę pracowała on- line
              (pracuję w e- biznesie).
              Da się? Da się smile


              Da się, da. Z bardzo wydatną pomocą innych. Babci w Twoim przypadku.
              Czyli jak dobrze zrozumiałam, tej schorowanej pani w podeszłym wieku.
              • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 20:51
                > Czyli w przypadku najmłodszego będziesz w tym samym wieku (albo i starsza) co
                > Twoja mama, gdy urodziła Ciebie. Stara będziesz zatem tongue_out

                Będę dziadem big_grin

                > Da się, da. Z bardzo wydatną pomocą innych. Babci w Twoim przypadku.
                > Czyli jak dobrze zrozumiałam, tej schorowanej pani w podeszłym wieku.

                57 lat. Dziarska babcia. Myśli o powrocie do pracy wink
                • imasumak Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 21:10
                  No paczpani, taka stara ta matka, a myśli o powrocie do pracy.
                  • moofka Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 21:15
                    eee
                    no przeciez stare baby sie do niczego nie nadaja z zasady
                    • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 21:20
                      Uchowaj Boże, to nie moje słowa.
                  • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 21:15
                    Nie mam problemu obecnie z wiekiem mojej mamy. Miała w podstawówce. Więc naucz
                    się czytac ze zrozumieniem.
                    • imasumak Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 22:16
                      leneczkaz napisała:


                      Nie mam problemu obecnie z wiekiem mojej mamy. Miała w podstawówce.

                      Teraz za to masz problem z zaakceptowaniem wyborów innych ludzi, na dodatek
                      szeregujesz ich ze względu na wiek.


                      Więc naucz się czytac ze zrozumieniem.


                      A Ty wyzbądź się protekcjonalnego tonu.
                    • imasumak Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 22:21
                      leneczkaz napisała:

                      Nie mam problemu obecnie z wiekiem mojej mamy. Miała w podstawówce.

                      Poza tym, jak już pieprzysz trzy po trzy, to przynajmniej rób to konsekwentnie.
                      Byłaś w podstawówce w wieku 23 lat? Bo to wtedy Twoja mama była chora na raka,
                      czego nie omieszkałaś jej wytknąć w kontekście wieku. Czyli nadal jest to problem.
                      • cherry.coke Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 22:39
                        > Poza tym, jak już pieprzysz trzy po trzy, to przynajmniej rób to konsekwentnie.
                        > Byłaś w podstawówce w wieku 23 lat? Bo to wtedy Twoja mama była chora na raka,
                        > czego nie omieszkałaś jej wytknąć w kontekście wieku. Czyli nadal jest to probl
                        > em.

                        Stara mama Lenki osmielila sie zachorowac na raka, jak ona byla w ciazy. I to
                        jej tak zrylo beret.
            • franczii Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 07:13
              biedne to jedno po 30tce, bedzie mialo matke staruche, moze zrob sobie dwojke po
              30 to im bedzie razniej.
              I widzisz Leneczka jak to dobrze, ze ta twoja mama ma tylko ciebie jedynaczke bo
              przynajmniej nie musisz sie nia dzielic z innymi wnukami i masz ja na
              wylacznosc do bawienia twoich dzieciakow a ty w ym czasie mozesz sie popuszyc
              przed starszymi paniami swoja zaradnoscia.
              A czy da sie pogodzic? Na sile chcesz pokazac, ze sie da pogodzic, ja nie wiem
              bo nigdy nie probowalam bo nie mam parcia na udowadnianie, ze moge pogodzic te
              szumnie zwana kariere z macierzynstwem i korzystam z luksusu urlopu
              wychowawczego;P Nawet z tlumaczen zrezygnowalam chwilowo zeby po nocach nie
              siedziec bo w dzien przy dzieciach sie nie da. Ciekawe co to za wielka kariera,
              ktora mozna robic on line jednoczesnie zajmujac sie dziecmi i rodzac kolejne.
        • ewcia1980 Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 01:01
          leneczkaz napisała:
          > Przesłanie: Można mieć dzieci przed 30-stką i być szczęśliwą,
          spełnioną także jeśli chodzi o wykształcenie i karierę smile

          Niesamowicie odkrywcze!
          (A ta "kariera" to brzmi szumnie!!)


          > Do czego zachęcam. Rozmnażajmy się! hahaha big_grin

          No zacheciłas , ze ... hej.
      • najma78 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 19:49
        Dokladnie ewcia, zreszta maciezynstwo po 30-ce nie jest tak pozne, pozne to jest
        decydowanie sie na pierwsze dziecko ok. 40-stki glownie ze wzgledow zdrowotnych,
        ryzyko chorob genetycznych wzrasta, ale nie tak znowu drastycznie. Kazdy ma inny
        sposob na zycie, ludzie po 30-ce sa wciaz mlodzi, dojrzali, czesto zupelnie
        samodzielni,ustabilizowani nie oczekujacy pomocy w wychowywaniu dzieci. Znam
        zreszta sporo osob ktore mialy dzieci i to kilkoro zaraz po 20-ce, a pozniej
        kilkoro po 30-ce. Porownywanie i ocenianie co lepsze jest bledne, dla kazdego co
        innego jest ok.

        Nie moge pojac jak mozna wstydzic sie matki ze wzgledu na wiek...jak mozna miec
        jej za zle ze zachorowala na raka? Psycholog pilnie potrzebny.
        • leneczkaz Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 20:50
          > Nie moge pojac jak mozna wstydzic sie matki ze wzgledu na wiek...jak mozna miec
          > jej za zle ze zachorowala na raka? Psycholog pilnie potrzebny.

          Ale ja tego nigdzie nie napisałam. Tak to zaszufladkowała Twoja wyobraźnia, więc
          to Ty powinnaś się udać do psychologa smile

          Wstydziłam się WIEKU mamy (w podstawówce) a nie JEJ. I jestem zła na RAKA, że
          jest a nie na fakt, że mama zachorowała.
          • najma78 Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 22:36
            Przeciez napisalam, ze wstydzilas sie matki ze wgledu na wiek...
            RAK matki tak ci zryl beret, ze wypisujesz kompletne bzdury do tego w prostackim
            stylu.
            • gazeta_mi_placi Re: dzieci po 30tce 06.02.10, 15:58
              Pewnie jeszcze ma pretensje do matki o to że zachorowała na raka.
              Ręce opadają...
              Mam koleżankę,której mama (w standardowym wieku urodziła: ani za młodym ani za starym) zachorowała na raka płuc.
              Koleżanka nie miała po tym "zrytego beretu" tylko dzięki temu stała się dojrzalsza,bardziej odpowiedzialna i wspierała matkę.Nie skarżyła się jak jej to ciężko...
              O tym,że jej mama miała raka (obecnie jak zrozumiałam zaleczonego) opowiadała mi prawie lekko...
              Moja dobra znajoma też miała raka (mamą została sporo przed 30-tką),obecnie jest wszystko ok.
              Jej syn jakoś też nie ma zrytego beretu: jest dobrze wychowanym normalnym (a przy okazji naprawdę uzdolnionym) nastolatkiem.
              No,ale tamte kobiety zostały matkami przed 30-tką dlatego ich dzieci zamiast mieć "zryty beret" po prostu dojrzały.
              Albo może po prostu dzieci starszych matek mają słabszą psychikę i ciężej przechodzą choroby najbliższych...

              • kasia.46 Re: dzieci po 30tce 08.02.10, 17:39
                gazeta_mi_placi napisała:
                .
                > Mam koleżankę

                nie, niemożliwe

                > Moja dobra znajoma

                żartujesz, masz znajomych seriouncertain tych o których w gazecie
                wyczytaszwink
    • mondovi Re: dzieci po 30tce 05.02.10, 16:35
      Idąc Twoim tokiem myslenia i jeśli dzieci wdadzą się w Ciebie, to rodź resztę
      potomstwa jak najprędzej. Bo wtedy najmłodsze będzie miało, o zgrozo, matkę
      starszą od matek kolegów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka