Dodaj do ulubionych

język japoński

16.02.10, 21:08
uczył się ktoś lub może teraz się któraś uczy? Bardzo jest ciężko?
Chodzi za mną ten język od dłuższego czasu i zabrać się za
realizację nie mogę. Jak to jest z tymi ichnymi znakami- symblizują
wyrazy czy całe frazy,ile trzeba znać tych znaków,żeby się dogadać
w stopniu choćby podstawowym. Ile trwa nauka podstaw i czy warto?
Obserwuj wątek
    • volta2 Re: język japoński 16.02.10, 22:04
      ostatnio zakolegowałam się z japonką a moje dzieci z jej dziećmi.
      chyba nie jest to taki trudny język skoro mama mówią tak samo jak
      mysmile

      a na poważnie - do łatwych raczej nie należy, jak słyszę jej rozmowy
      przez telefon z mężem to raczej krzyczą do siebie na niskich tonach -
      w niczym to nie przypomina konwersacji...

      z drugiej strony jej dwuipółletnia córka właśnie się uczy pisania i
      czytania z książeczek dla dzieci i ponoć łapie w odróżnieniu od syna
      lat cztery - on ma ogrome trudności w opanowaniu pisowni i czytania
      tych robaczków - równolegle oboje uczą się angielskiego.

      pewnie nie pomogłam...
      a z japończykiem to raczej bez problemu po angielsku się dogadasz...
      • tacomabelle Re: język japoński 17.02.10, 14:00
        Nieprawda, bardzo niewielu Japończyków zna angielski, nawet wsród
        młodzieży. Dogadanie się w Tokio to spory problem, a na prowincji to
        już tylko kwestia szczescia.
    • miedzymorze Re: język japoński 16.02.10, 22:05
      Się uczyłam. Język wg mnie jest łatwy - gramatyka insza, ale konsekwentna, nieregularnych odmian niezbyt dużo, wymowa prosta.
      Pismo - są dwa alfabety, a w zasadzie sylabariusze - hiragana i katakana, oba po ok 50 znaków, oraz znaki kanji - no i tu zaczyna się jazda smile
      Poszukaj sobie na youtube 'japanese lessons' - do posłuchania, a pismo - trzeba cwiczyc, ćwiczyć, cwiczyć ...

      powodzenia wink

      pozdr,
      mi
    • wieczna-gosia Re: język japoński 16.02.10, 22:32
      tez sie uczylam i tez uwzam ze nie jest jakos dziko skomplikowany do
      komunikacji. Zupoelnie inna koncepcja gramatyki jako takiej ale dosc
      latwo sie uklada.
    • zlosliwe_malpisko Re: język japoński 17.02.10, 13:50
      moim zdaniem obecnie o wiele bardziej chiński się przyda.
      • tacomabelle Re: język japoński 17.02.10, 14:03
        Chiński, ale który? Mandaryński? Kantoński? Yue?

        Chiński jest o wiele trudniejszy od japońskiego, bo jest językiem
        tonalnym, ktory zmienia sens głoski/słowa w zależności od intonacji,
        w jakiej jest wypowiadane. W dodatku, o ile japoński ma do
        dyspozycji uproszczone alfabety, to do pisania w jakiekolwiek
        odmianie chińskiego, potrzebna jest znajomość min. 2000 znaków.
        • kotka.zielonooka Re: język japoński 17.02.10, 14:11
          CytatChiński jest o wiele trudniejszy od japońskiego, bo jest językiem
          > tonalnym, ktory zmienia sens głoski/słowa w zależności od intonacji,


          Dokladnie smile
          A w dodatku ..., no cóz... pewnych brzmien niechinskie gardło nie da rady wyartykułowac - ma to chyba zwiazek z kształtowaniem sie budowy krtani na etapie uczenia sie mowienia przez dziecko. Pewnych dzwieków np. my europejczycy nie wypowiemy "za chiny ludowe" i juz smile
          (nie wiem czy taka sytuacja nie ma tez miejsca w jez. japonskim?smile)
          • tacomabelle Re: język japoński 17.02.10, 14:28
            To nie tylko dotyczy chińskiego, ale i wielu innych jezyków, także
            polskiego i angielskiego. Żaden "dorosły" obcokrajowiec nie opanuje
            wymowy języka w takim stopniu, aby nie można by go było odróżnić od
            tubylca. Chodzi właśnie o dźwięki których można się nauczyć tylko
            jako dziecko.
            • kotka.zielonooka Re: język japoński 17.02.10, 15:37
              tak, oczywiscie ale akurat nam w jezykach "orientalnych" jest szczegolnie trudno
              angielskiego czy niemieckiego mozna sie nauczyc (po latach) tak ze prawie obcego
              akcentu nie slychac
              wiem ze np. z jez. chinskim jest duzo trudniej (praktycznie niemozliwe mowienie
              bez-obco-akcentowe) - bo wyjatkowo wymowa i artykuacja nieprzystosowana do
              gardeł "niechinskich"
      • kotka.zielonooka Re: język japoński 17.02.10, 14:06
        Chiński trudniejszy smile
        Mam kolezanke - wybitne zdolnosci jezykowe - pare jezykow perfect , nauczenie
        sie hiszpanskiego w stopniu komunikatywnym w ciagu 3 mies itp.
        Plus nawet japonski troszke "lizneła" , po czym poszla na studia na sinologie i
        ...odpadla po roku - nie dala rady. Wiec jak ONA nie poradzila sobie to dla mnie
        chinski najtrudniejszy smile

        ja sama japonskim troszke sie interesowalam - ale tez odpadlam - za trudne
        zdecydowanie dla mnie i "za wysokie jezykowe progi" uznalam ze lepiej dla mnie
        bedzie jak sie wreszcie perfect naucze angielskiego i poprawie moj hiszpanski smile
        • zlosliwe_malpisko Re: język japoński 17.02.10, 14:23
          kotka.zielonooka napisała:
          Plus nawet japonski troszke "lizneła" , po czym poszla na studia na
          sinologie i
          > ...odpadla po roku - nie dala rady. Wiec jak ONA nie poradzila
          sobie to dla mni
          > e
          > chinski najtrudniejszy smile

          no ale przecież rok w rok pewna grupa ludzi kończy sinologię, są
          tacy, którzy dają radę. Może Twoja koleżanka miała inne powody?
          Są ludzie, którzy wyjeżdżają na kontrakty, uczą się chińskiego na
          miejscu. Jest to b.trudne, ale osobiście znam człowieka, który temu
          podołał.
          Niedługo zresztą Chiny opanują świat, wszyscy będziemy musieli
          nauczyć się chińskiego czy chcemy czy nie smile
          • tacomabelle Re: język japoński 17.02.10, 14:25
            Raczej nie opanują świata.
            • zlosliwe_malpisko Re: język japoński 17.02.10, 14:35
              tacomabelle napisała:

              > Raczej nie opanują świata.

              dlaczego?
              Świat zachodu zmierza ku zagładzie. Nowe pokolenie rośnie leniwe,
              nastawione na konsumpcję i rozrywkę, ich rodzice osiągnęli już taki
              stan materialny, że nie muszą o nic zabiegać.
              Chińczycy są ambitni, mają ogromne parcie na wiedzę, naukę.
              Pracowici do bólu. Pomału, wolnymi krokami wychodzą z zapaści
              gospodarczej, stają się potęgą.
              Jeżeli tendencja po obu stronach się utrzyma... cóż, czarno to widzę.
              • tacomabelle Re: język japoński 17.02.10, 14:48
                Wiele razy już pisano i prorokowano. W latach 80-tych wieszczono erę
                Japonii.

                Kultura chińska jest zbyt hermetyczna i statyczna, aby stać się
                atrakcyjna alternatywą dla swiata. Tak samo nie jest to kultyra
                sprzyjająca kraetywności, samodzielności i indywidualności, czyli
                temu co stanowi o postepie cywilizacyjnym. No chyba, że zostanie
                narzucona siłą.

                A za 20 lat, kolejni wieszcze beda przepowiadać świat wg. Bollywood.

                Z zapaści gospodarczej nie wychodzą, bo od ponad 40 lat w niej nie
                byli.
                • zlosliwe_malpisko Re: język japoński 17.02.10, 15:52
                  tacomabelle napisała:

                  > Wiele razy już pisano i prorokowano. W latach 80-tych wieszczono
                  erę
                  > Japonii.
                  > Kultura chińska jest zbyt hermetyczna i statyczna, aby stać się
                  > atrakcyjna alternatywą dla swiata. Tak samo nie jest to kultyra
                  > sprzyjająca kraetywności, samodzielności i indywidualności, czyli
                  > temu co stanowi o postepie cywilizacyjnym. No chyba, że zostanie
                  > narzucona siłą.

                  nie chodzi mi o całkowite opanowanie świata, w sensie totalitarnym.
                  Mam wizję, że Chiny stają się największą potęgą cywilizacyjną (nie
                  takie znowu nierealne) i moje wnuki jeżdżą podreperować finanse na
                  zarobek do Chin. Pomału od masowości przechodzą w jakość, chińskie
                  kojarzy się z najlepszym.
                  Brak kreatywności nie jest przeszkodą, bo człowiek zachodu upada tak
                  nisko, że dobrze wykształceni i ambitni Chińczycy i tak są górą.
                  Język chiński staje się równie uniwersalny jak angielski.

                  > A za 20 lat, kolejni wieszcze beda przepowiadać świat wg.
                  Bollywood.
                  >
                  > Z zapaści gospodarczej nie wychodzą, bo od ponad 40 lat w niej nie
                  > byli.
                  Ale rosną w siłę, stają się potęgą - temu nie zaprzeczysz.
                  • tacomabelle Re: język japoński 17.02.10, 17:43
                    No, wizje to ty masz mocne. Palisz coś specjalnego?

                    Ja tam nisko nie upadłam. Jeśli ty upadłaś, to już twoja sprawa.

                    A potęga nie są bo i w czym mają nią być? Co najwyżej w liczbie
                    ludzi do trzymania "za mordę".
                    • zlosliwe_malpisko Re: język japoński 17.02.10, 20:16
                      tacomabelle napisała:

                      > No, wizje to ty masz mocne. Palisz coś specjalnego?
                      >
                      > Ja tam nisko nie upadłam. Jeśli ty upadłaś, to już twoja sprawa.
                      >
                      > A potęga nie są bo i w czym mają nią być? Co najwyżej w liczbie
                      > ludzi do trzymania "za mordę".

                      cholera, a już się ucieszyłam, że z babką na poziomie "gadam".
                      Szkoda, fajnie się dyskusja zapowiadała.
          • kotka.zielonooka Re: język japoński 17.02.10, 15:39
            małpisko - nie no oczywiscie ze ludzie ida i koncza i gadaja nawet swobodnie smile
            mi chodzilo o to ze ta kolezanka jest dla mnie takim guru jezykowym (naparwde ma
            predyspozycje) no a jednak poległa (innych powodow nie bylo chyba)
            Po prostu - troche zartobliwie - dla mnie jak ona sobie nie dala rady to
            pozamiatane smile [ bo innych genialniejszych osob od niej nie dane mi bylo poznac smile]
            • zlosliwe_malpisko Re: język japoński 17.02.10, 15:43
              kotka.zielonooka napisała:

              > małpisko - nie no oczywiscie ze ludzie ida i koncza i gadaja nawet
              swobodnie smile
              > mi chodzilo o to ze ta kolezanka jest dla mnie takim guru
              jezykowym (naparwde m
              > a
              > predyspozycje) no a jednak poległa (innych powodow nie bylo chyba)
              > Po prostu - troche zartobliwie - dla mnie jak ona sobie nie dala
              rady to
              > pozamiatane smile [ bo innych genialniejszych osob od niej nie dane
              mi bylo pozna
              > c smile]

              Pewnie, wiem o co Ci chodzi. Bez dwóch zdań to jest język - masakra.
              Wszystkim, którzy go opanowali - szacun.
              Chociaż kiedyś jak będę miała czas (he he) to spróbuję się chociaż
              troszkę nauczyć.
    • a1ma Re: język japoński 17.02.10, 14:04
      Uczyłam się na studiach dwa lata, jak dla mnie masakra - do niczego nie podobne wink
      Po dwóch latach nijak nie mogłam stwierdzić, że znam język nawet w stopniu
      podstawowym, nie mówiąc o komunikatywnym. Jak dla mnie jeśli uczyć się, to tylko
      hobbystycznie, nie użytkowo.
      • miedzymorze Re: język japoński 17.02.10, 22:28
        O, proszę - cały serwis dla samouków juz nawet jest smile

        japonka.pl/
        pozdr,
        mi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka