Dodaj do ulubionych

Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić?

18.02.10, 13:49
Mam prawko od lat 10. 7 lat przeleżało w szufladzie. W międzyczasie byłam
ofiarą wypadku - no może to za wiele powiedziane bo nic mi się nie stało
kompletnie, nawet zadrapania nie było no ale szok był i wtedy też przestałam
lubić samochody i zaczęłam czuć się w nich dość niepewnie.
3 lata temu odgrzebałam swoje prawko, wykupiłam kilka jazd i wsiadłam w
samochód - niestety nigdy sama i raczej jeżdżę na krótkich znanych sobie
trasach. Nie lubię prowadzić, boję się, nie czuję auta. Myślicie, że to przez
brak wprawy? czy po prostu taki już ze mnie typ? nie mam swojego samochodu,
okazjonalnie jeżdżę służbowym męża co dodatkowo mnie stresuje, no bo wiadomym
jest że wolę w swoim bok przerysować niż w cudzym...może tu pies pogrzebany?
Czemu nagle to problem? dostałam propozycję pracy, wymagającą w większości
czasu jeżdżenia autem, w dodatku po całym województwie, praca ciekawa, dobrze
płatna, pewna ale to jeżdżenie sen z oczy mi spędza i nie wiem czy dam radę i
czy próbować czy od razu dać sobie spokój....acha jeździć nie muszę tak od
razu, bo najpierw cykl szkoleń, po jakichś 2-3 m-cach trzeba by wsiąść za
kierownicę i robotę w terenie wykonywać...
Obserwuj wątek
    • notting_hill Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 14:06
      Nie ma rady- jak się chce jeździć, trzeba się przemóc i trenować,
      trenować, trenować....
      Raczej większość ludzi musiała się po prostu tego nauczyć i nabrać
      wprawy i rutyny, więc jak wyżej.

      Aha, i okazjonalne jeżdżenie pożyczonym samochodem jest o kant...
      Trzeba mieć swój i przyspawać go sobie do d..., jeździć wszędzie i
      zawsze, a nie rezygnować jak pada albo jak mgła jest, albo do
      centrum, bo ruch duży... Jak już, to już. Tylko takie podejście
      gwarantuje nabycie pewności, że poradzę sobie w każdych
      okolicznościach (a nie wpadnę w panikę, jak się światła zepsują na
      ruchliwym skrzyżowaniu, a ja w lewo muszę...)

      Masz świetną okazję opanować tę umiejętność w związku z pracą, bo
      będziesz się bała zbłaźnić i zrobisz wszystko, żeby sobie poradzić.
      Nie zastanawiałabym się.
    • katka_tk Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 14:15
      Witaj w klubiebig_grinJa podobnie, 10 lat prawko, ok. 7 lat nieuzywane. Kiedys
      uwielbialam jezdzic, czulam sie pewnie az do wypadku nie swojego w dodatku.
      najpierw sie wmigiwalamm, ze musze miec swoje auto, kupilismy, to wynalazlam, ze
      keownica po zlej stronie (angielskie), wrocilismy do kraju i kupilismy z
      normalna kierownica- ani razu jeszcze nie jechalam, a bo zima, a bo sie
      spiesyzm, lepiej zeby m prowadzil, a to z dzieckiem nie pojade itd.
      jeszcze sie nie przemoglam.
    • lila1974 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 14:26
      Słonko, tylko trening czyni mistrza ... a brak auta też nie jest pomocny.

      O służbówkę męża też zapewne się obawiasz porysować, więc się dodatkowo stresujesz.

      Możesz sobie pozwolić na zakup własnego pierdzikółka?
      Możesz jeździć z mężem u boku ale często?
      • slonko1335 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 14:31
        > Możesz sobie pozwolić na zakup własnego pierdzikółka?

        w tej chwili nie mogę ale też kurka sensu dużego nie widzę, nie ma gdzie
        parkować, wydatki spore, rozważam tylko i wyłącznie oferty pracy blisko domu,
        mogę z mężem pojeździć tą "jego" służbówką ale kurcze ściska mnie w dołku za
        każdym razem, boję się i tyle, zaparkować nie potrafię - nie widzę czy się
        zmieszczę czy nie, nie czuję auta i koniec, za skarby świata z dzieckiem nie
        wsiądę, zwariować idzie. Nie był mi do szczęścia samochód do tej pory potrzebny,
        na zakupy mąż mnie wozi, do lekarza jak trzeba nagle teść lub taksówka, w śniegi
        takie jak ostatnio to nawet z mężem się boje....
        • lila1974 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 14:46
          Przede wszystkim to przyjmij do wiadomości, że nie jesteś nienormalna tyko
          odpowiedzialna smile

          Skoro masz jeszcze sporo czasu to po prostu jeździj z mężem ... zacznij od
          wieczorów, gdy ruch w mieście się uspokaja, manewruj na parkingach, trenuj! ...
          mogę Ci dziecia popilnować jak chcesz ... albo pojeździć z Tobą w ramach
          dodawania otuchy (jak mąż nerwowy) smile
          • slonko1335 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 16:00
            Wole wykupić jazdy chyba, nie chodzi o to, że mąż nerwowy-wręcz przeciwnie, on
            tez ma interes w tym moim jeżdżeniu bo alkoholu nie piję więc namawia usilnie
            przy każdej okazji ale właśnie to cholerskie służbowe auto chyba mnie tak
            stresuje, chociaż może nie bo do auta teścia nie wsiądę nawet a to rzęch wiec
            nawet gdybym rozwaliła to koszty niewielkie.... Nigdy nie byłam wielką fanka
            prowadzenia samochodu i zastanawiam się czy jest sens w ogóle ładować się w taką
            robotę która wymaga jeżdżenia prawie codziennie na spore odległości. Składając
            papiery myślałam że to robota za biurkiemsmile
            • gryzelda71 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 16:04
              Powiem,że ja szybko nauczyłam się sprawnie jeździć jak zaczęłam to robić
              sama.Beż męża jak komentatora.No i jak lila już pisała,ćwiczyć na
              parkingach,żeby wyczuć samochód,jeździć wieczorami jak mniejszy ruch,opracowywać
              palny przejazdu,żeby ominąć np trudne odcinki.
            • lila1974 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 16:16
              Jakbyś rezygnowała z roboty to powiedz im, że ja chętna tongue_out
              • slonko1335 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 16:24
                też szukasz? mi najbardziej leży pół etatu w tej chwili ale jak sensowny cały
                się trafi to się przemęczę...na razie w domu trochę robię coby nie zakurzyć się
                zupełnie ale właśnie chce wyjść do ludzi więc to nie rozwiązanie, potrzebuję
                przerwy od wychowywania dzieci na kilka godzin dzienniesmile
                • lila1974 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 16:30
                  Nie, nie szukam, ale pojeździć bym pojeździła smile
    • joanna_poz Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 14:45
      ja się bałam (szczerze mówiąc to nie umiałam), samochodu nie
      potrzebowałam, prawo jazdy leżało w szufladzie aż do czasu...
      przeprowadziliśmy się za miasto, było małe dziecko, ja wracałam do
      pracy i okazało się, że bez 2-ego samochodu ani rusz.
      przemogłam się tylko dlatego, że kupiliśmy auto dla mnie z
      automatyczną skrzynią biegów, co mi zminimalizowało stres związany z
      samą "obsługą" samochodu.
      teraz już jest okey, nie boję się jeździć, ale do samochodu z
      manualną skrzynią też nie wsiądęsmile
      • lila1974 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 14:47
        Manualna skrzynia to cud, mniód i orzeszki ... kwintesencja bycia kierowcą smile

        Kocham jeździć autem ... i idiotka o tym nie wiedziałam przez 35 lat tongue_out
    • papalaya narażasz meża na problemy i nieprzyjemności 18.02.10, 14:55
      jeżdząc jego służbowym samochodem, co jest niezgodne z prawemm...

      ale to cię nie obchodzi, zamartwiasz się tylko że bok mu
      porysujesz...
      • slonko1335 Re: narażasz meża na problemy i nieprzyjemności 18.02.10, 15:52
        no przykro, że Cię rozczaruję ale mam pozwolenie od męża szefa z którym się
        znamy bardzo dobrze...
        • papalaya Re: narażasz meża na problemy i nieprzyjemności 18.02.10, 21:41
          długo ci zeszło wymyślanie bajeczki...
          • slonko1335 Re: narażasz meża na problemy i nieprzyjemności 18.02.10, 21:42
            możesz jaśniej?
    • e.mama.s Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 16:44
      Też bym się bała nie swoim autem jeżdzić. Im większym gratem
      jeżdzisz tym mniejszy stres. Brak ci wg mnie rozjeżdzenia, kilka
      jazd dodatkowych po 7 latach przerwy to chyba za mało. Musisz się
      rozjeżdzić z dobrym instruktorem.
    • hermiona_27 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 18:59
      Kup sobie samochód z automatyczna skrzynią biegów, mi pomogło.
      • slonko1335 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 19:22
        kiedy samo zmienianie biegów nie przeszkadza mi zupełnie, nie to stanowi problem...
    • edit38 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 21:04
      Ja prawko zrobiłam 10 lat temu. Na początku jeździłam troszeczkę z ojcem ale
      naprawdę niewiele bo to taki człowiek który nie lubi komuś ani od kogoś
      samochodu pożyczać (śmieje się że żony i samochodu nie pożycza się) Później
      przez długi czas nie jeździłam sama ponieważ pod okiem ojca to tak średnio się
      jeździło (ciągle pouczał, upominał) a swojego nie miałam. 1,5 roku temu
      kupiliśmy z mężem samochód ja byłam zestresowana bo wydawało mi się że wszystko
      zapomniałam, mój mąż twierdził że on będzie jeździł (prawko miał rok krócej niż
      ja ale za kółkiem siedział ostatnio na egzaminie) ale się okazało że on w ogóle
      nie nadaje się na kierowcę (opinia nie tylko moja w końcu sam to zrozumiał i
      przestał naciskać że on chce prowadzić, teraz prowadzi tylko wtedy gdy jedziemy
      bez dziecka i nie ma dużego ruchu) Ja bardzo bałam się siąść za kierownicę
      pomimo że mój ojciec twierdził że idzie mi całkiem nieźle, wykupiłam kilka
      godzin jazdy to instruktor się zdziwił po co ja w ogóle tracę pieniądze.
      Zaczęłam jeździć ale każdy wyjazd (tylko krótkie i na trasach które doskonale
      znałam) to był dla mnie straszny stres, szczególnie jeśli jechałam z dziekiem i
      na dodatek nikogo oprócz nas w samochodzie nie było. Teraz już się prawie
      przyzwyczaiłam i nie wymyślam powodów aby nie jechać ale nadal nie odczuwam
      przyjemności gdy prowadzę samochód. Zazdroszczę bardzo znajomej dla której jazda
      samochodem to relaks, gdy jest zdenerwowana to siada do samochodu i jedzie przed
      siebie, po kilkunastu kilometrach stres i nerwy jej mijają.
      Wydaje mi się że są ludzie którzy nigdy nie będą się czuć komfortowo za
      kierownicą ale nie zawsze oznacza to że są złymi kierowcami. Jeśli chcesz
      jeździć to musisz to robić przez jakiś czas dosyć często aby się przyzwyczaić.
      Ja pomimo że już opanowałam stres związany z jazdą samochodem nie zdecydowałabym
      się na pracę gdzie wymagano by ode mnie jazdy. Do czyjegoś służbowego samochodu
      już tym bardziej bym nie wsiadła.
      • slonko1335 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 21:24
        wiesz co chyba Twój post najbardziej oddaje to jak się czuję w tej sytuacji, i
        chyba wcale nie chcę jeździć to podstawowy problem, nie palę się do tego, nie
        mam ochoty, nie jest tak że bardzo chcę ale się boję, to po prostu chyba nie dla
        mnie, myślę, że może przyczynił się do tego ten wypadek, może to że mojego ojca
        potrącił samochód i jakiś taki strach we mnie siedzi...jak brałam jazdy po tych
        siedmiu latach to instruktor też chwalił i przekonywał, że idzie mi nieźle,
        szkoda że ja tego nie czuję...chyba bez sensu iść do pracy gdzie będzie się
        robiło coś wbrew sobie, będę wiedzieć, ze następnego dnia mam do przejechania
        100 km na kontrolę to pewnie całą noc spać nie będę tylko się stresować a potem
        nietomna siadać z duszą na ramieniu za kółko, gdyby te jazdy ograniczały się do
        granic miasta to jeszcze bym przełknęła ale to województwo to już chyba za
        dużo....chyba nie ma co się oszukiwać, że będzie ze mnie dobry kierowca...
        • lila1974 slonko 18.02.10, 21:33
          Oczywiście zrobisz jak czujesz ... ja tylko jeszcze chciałam Ci powiedzieć, ze
          najgorszy do jazdy masz Szczecin. Reszta to prościzna.

          Do Goleniowa, Świnoujścia lecisz prosto i drogą szybkiego ruchu. Na Pyrzyce
          droga porządna ... obwodnica Stargardu jak marzenie ...a same miejscowości ...
          cóż w nich skomplikowanego? Szczecin i owszem to męczące miasto do jazdy reszta
          zdecydowanie łatwiejsza.
        • edit38 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 19.02.10, 06:39
          slonko1335 napisała:

          > wiesz co chyba Twój post najbardziej oddaje to jak się czuję w tej sytuacji, i
          > chyba wcale nie chcę jeździć to podstawowy problem, nie palę się do tego, nie
          > mam ochoty, nie jest tak że bardzo chcę ale się boję, to po prostu chyba nie dl
          > a
          > mnie,

          Ja też nie bardzo chciałam jeździć ale wiedziałam że samochód bardzo ułatwi nam
          życie bo z dzieckiem wszędzie autobusem się tłuc to niewygodnie i niekomfortowo
          szczególnie przy brzydkiej lub mroźnej pogodzie a nie miałam sumienia na każdym
          kroku prosić o pomoc ojca, o ile konieczne sprawy jak np lekarz nie były dla
          mnie problemem o tyle nie wyobrażałam sobie aby przyjeżdżał 15 km po mnie aby
          zawieść nas do znajomych a potem jeszcze wisiał na telefonie aby nas odwieźć. Na
          samochód zdecydowałam się szybko z myślą że mąż będzie jeździł a ja będę tylko
          pasażerem niestety okazało się że z niego bardzo zły kierowca a skoro już
          samochód stał pod blokiem to trudno żeby stała a ja autobusem lub taksówką jeździła.

          myślę, że może przyczynił się do tego ten wypadek, może to że mojego ojca
          > potrącił samochód i jakiś taki strach we mnie siedzi...

          Ja też przeżyłam coś takiego, gdy byłam jeszcze nastolatką na moich oczach
          kuzynkę potrącił samochód. Jechałyśmy wtedy na rowerach, przez kilka miesięcy
          bałam się jeździć rowerem po ulicy, zaczęłam też bać się jeździć samochodem
          (jako pasażer wtedy nie miałam jeszcze prawka)Wolałam jechać autobusem niż z
          kimś samochodem osobowym. Bardzo się dziwię że zdecydowałam się potem zrobić prawko
    • gacusia1 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 22:02
      Mam prawo jazdy od 19 lat. Na palcach jednej reki moge policzyc ile
      razy prowadzilam. Najpierw byl brak mozliwosci,bo ojciec nie dawal
      prowadzic. Potem maz(obecnie ex) dal poprowadzic i parkujac
      wgniotlam rejestracje.Opier...jakbym conajmniej auto skasowala.
      Wtedy powiedzialam sobie-nigdy wiecej,dopoki nie zarobie na wlasny
      samochod. Lata lecialy. Drugi maz ma podobne podejscie w tych
      sprawach do pierwszego wiec dalej siedze na miejscu pasazera i
      ciulam na wlasne autko.
      Moj brak we wlasne mozliwosci powoduje,ze nawet nie bardzo mi sie
      spieszy z tym kupnem.
    • mruwa9 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 18.02.10, 22:41
      jesli czujesz sie niepewnie, nie lubisz, boisz sie, to sobie po
      prostu daruj. Nie wszyscy musza umiec prowadzic samochody, ba,
      odwaze sie nawet stwierdzic, ze niektorzy wrecz nie powinni. Dla
      wlasnego i ogolnego dobra.
    • boja21 Automat 18.02.10, 22:45
      Mi bardzo pomogły lekcje na automatycznej skrzyni biegów. Teraz mam
      samochód z automatem i to bardzo ułatwia sprawę. Nie jeździłam 9 lat
      i wykupiłam 40 godzin z instruktorem i to były najlepiej wydane
      pieniądze.
      • phantomka Re: Automat 18.02.10, 22:54
        Dwie sprawy:
        1. Oczywiscie, ze sa ludzie, ktorzy za kolko sie nie nadaja i nie
        powinni jezdzic.
        2. Zeby stwierdzic, czy jestes punktem 1, nalezy miec swoj samochod.
        Na pozyczonym to i ja bym sie bala trenowac. Mozna kupic grata za
        kilka tysiecy, jak skasujesz, to bol mniejszysmile Ja trenowalam 2 tyg.
        na starym aucie, po tym czasie przerzucilam sie na duze, nowe auto.
        Stresu nie czulam, bo to w koncu tylko woz. Kilka sytuacji
        nieprzyjemnych mialam, co jest norma. Nie unikniesz w czasie
        czestych jazd jakis drobnych sytuacji stresowych. I dodam, ze prawko
        robilam po wypadku, z tym, ze nasz wypadek to byl prawdziwy wypadek
        z karetkami, straza pozarna, pogotowiem, itp. Lek zaczynam odczuwac
        przy predkosci 120 km/h i staram sie do takowej nie dochodzic,
        jezdze tak, zebym ja sie czula bezpiecznie i kontrolowala auto.
        • mruwa9 Re: Automat 18.02.10, 22:59
          phantomka napisała:

          >. Mozna kupic grata za
          > kilka tysiecy, jak skasujesz, to bol mniejszysmile

          tak, zwlaszcza, jesli przy okazji skasowania swojego grata skasuje
          komus nowego lexusa (lub dowolne inne auto, niezbedne do codziennego
          funkcjonowania) albo, co gorsza, grupe dzieci na przejsciu dla
          pieszych.

          Nie, niektorzy zdecydowanie powinni sobie w ogole darowac zabawe w
          kierowce, zamiast eksperymentowac na martwym gracie i zywym
          organizmie innych uczestnikow ruchu drogowego.
          • phantomka Re: Automat 18.02.10, 23:37
            A Ty myslisz, ze ona bedzie uprawiala na tej drodze jakas formule 1,
            ze ma kogos skasowac? Przy rozsadnej, dostosowanej do przepisow
            jezdzie mozliwosc skasowania kogos jest raczej mala. A jak ktos ma
            lexusa i sie o niego boi, to niech na droge nie wyjezdza, bo predzej
            mu go skasuje mlody, rozpasany kierowca dobrej furki niz autorka
            postu w kilkunastoletnim aucie. Litoscismile
      • majka-9 Re: Automat 19.02.10, 04:55
        to tez super rozwiazanie!
    • majka-9 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 19.02.10, 04:54
      musisz zasiasc ponownie , jak najszybciej i przelamac strach.
      zawsze uwielbialam jazde samochodem,ale wypadek sprzed 10 lat to
      zmienil.balam sie, przy pierwszym powypadkowym podejsciu trzeslam
      sie jak galareta ( po 3 m) prawie zrezygnowalam. z czasem
      zapomnialam,choc no silny deszcz czy zasniezone ulice czasem wywoluja
      niepokoj i wzmagaja podwojnie moja uwage. nawet nie wiem kiedy
      strach minal,milosc do kolka i potrzeba przemieszczania sie (praca)
      byly silniejsze,czas leczy rany;0 prowadzenie samochodu to jak
      jezdzenie rowerem: nigdy sie nie zapomina. uwierz w siebie, zacznij
      czesciej jezdzic( cwiczyc po trochu, nabierzesz pewnosci i nie
      bedziesz rzucona na morze, wykorzystaj to),brakuje ci praktyki,a
      pozniej z gorki,po drodze zdazysz sie pomalowac. trzymam kciuki i
      uwierz w siebie
    • ibera Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 19.02.10, 09:02
      Ja jeździłam przez 2lata, z musu - bo miałam bardzo daleko do pracy.
      Wszyscy mi mówili, że nabiorę wprawy i przestanę się bać - co
      niestety nigdy nie nastąpiło. Mnie nie raz zdarzało się zjechać na
      stację benzynową, bo bałam się zmienić pas żeby skręcić w lewo,
      często gnałam po lewym, bo za 15 minut będę skręcać, zawsze spocona,
      nigdy nikogo nie podrzucałam po drodze z pracy (na dworzec, czy
      przystanek), bo potem jak ja się włączę?! Zmieniłam pracę i
      przestałam jeździć. Ja uważam że nie każdy po prostu się do tego
      nadaje. Jest to podobno jedna z fobii, nie pamiętam nazwy. Nie piszę
      żebyś nie spróbowała, być może nie jesteś tak tragicznym przypadkiem
      jak ja. Oby, bo szkoda fajnej pracy.
    • i_b13 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 19.02.10, 09:27
      jeśli po wykupionych jazdach odświeżających pamięć nie poczułas
      bakcyla i przyjemności z jazdy autem, może nie powinnaś jeździć. A
      może trzeba by pójśc do szkoły jazdy takiej w trudnych warunkach,po
      deszczu, na lodzie itp. Nauczysz sie prawidłowo reagowac w
      sytuacjach awaryjnych i może wtedy przestaniesz się bać. Tylko czego
      sie boisz? samego prowadzenia czy nieprzewidzianych aytuacji na
      drodze?
      • premeda Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 19.02.10, 11:04
        Doradzam kupno sobie jakiegoś starego autka i takie prawdziwe
        poczatki na nim, sama po zrobieniu prawa jazdy zaczynałam od fiata
        cinquecento, pierwszym moim wyczynem było urwanie lusterka, bo nie
        zmieściłam sie w bramę. Prawie bratowa przerysowała bok samochodu o
        murek, do tego różne wyczyny z manualną skrzynią biegów jak to u
        początkujących. To są właśnie te sytuacje, w których starego autka
        nie szkoda, nikt nie mówi o natychmiastowej kasacji pojazdu i
        walnięciu w wypasioną brykę. To żeby się zdarzyło, to musi zajść
        kilka czynników dodatkowych, o które na szczęście wcale nie tak
        łatwo. Nie wiem do jakich "instruktorów" należy Twój mąż, ja miałam
        szczęście, bo mój brat i facet mnie nie pouczali, dawali jedynie
        dobre rady ale bez czepiania się, a zawsze jadąc z nimi mogłam się o
        coś podpytać. Na początku też jak miałam gdzieś sama jechać, a nie
        znałam drogi np. do lekarza to przy okazji podjeżdżałam sobie tam z
        chłopem i on mi tłumaczył trasę. Mieszkam w takiej miejscowości, że
        np. niektóre skrzyżowania są źle oznaczone. Takie początki dają
        dobre przygotowanie, teraz jeżdżę sama (jeszcze boję się miast,
        których nie znam), jako pasażer przeszłam dachowanie, urwanie koła,
        wpadnięcie w rów i inne takie ale na następny dzień wsiadałam za
        kierownicę i jechałam jak była potrzeba. Nawet w największe śniegi
        jeździłam cały czas.
        • firella2 Re: Boje się prowadzić-da się coś z tym zrobić? 19.02.10, 14:20
          Jeśli naprawdę nie czujesz się dobrze jako kierowca to odradzam
          przyjmowanie tej pracy. Ja np. absolutnie nie wyobrażam sobie, że
          mogłabym tak pracować. Kilkakrotnie próbowałam "zrobić z siebie"
          kierowcę i nie udało się crying. Popieram Mruwę całkowicie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka