Dodaj do ulubionych

Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania

26.02.10, 15:25
Dziwna wypowiedz "specjalisty". Przeciez nie chodzi tylko o
anoreksje, ale rowniez o akceptacje siebie, poczucie swojej
wartosci. Dziewczyny, ktore nie akceptuja siebie, czesciej beda
wchodzic z toksyczne relacje, juz nie mowiac o takim zwyklym
komforcie na codzien.
Nie chodzi tez o otylosc: wiele kobiet ma taka budowe, ze nawet przy
IBM ponizej "idealnego", ba i ponizej normy, beda mialy "grube
lydki", "duzy tylek", "tluszczyk na udach" i beda cierpiec, nawet
jak anoreksja im nie grozi.
Nigdy nie zapomne szoku jaki kiedys przezylam przymierzajac spodnie
kolezanki. Podziwialam i zazdroscilam jej szczuplej figury. Za to
jej spodnie okazaly sie na mnie sporo za duze. (Bylysmy podobnego
wzrostu). Dalo mi to troche do myslenia...
Obserwuj wątek
    • pani_gienia Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania 27.02.10, 13:11
      dziwaczna ta polska "specjalistka". czyżby jakiś szkieletor?
      • ondskan Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania 27.02.10, 16:29

        Wydaje im się, że są za grube,
        bo większość z nich pewnie jest.
        • mooz Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania 27.02.10, 23:54
          Nie pewnie, tylko faktycznie.
          Mieszkam obok szkoły podstawowej w małym angielskim mieście i jak widzę dzieci
          idące do szkoły, to ręce mi opadają - grubas za grubasem, nadwagę ma jakieś 80%
          dzieci.
    • karelski_pies_na_niedzwiedzie Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania 27.02.10, 16:45
      > Dziwna wypowiedz "specjalisty". Przeciez nie chodzi tylko o
      > anoreksje, ale rowniez o akceptacje siebie, poczucie swojej
      > wartosci. Dziewczyny, ktore nie akceptuja siebie, czesciej beda
      > wchodzic z toksyczne relacje, juz nie mowiac o takim zwyklym
      > komforcie na codzien.

      W życiu nie chodzi o bezwarunkowe dobre samopoczucie, trzeba też spojrzeć w
      lustro i popracować nad sobą. Jakoś nikt nie mówi bezrobotnemu, żeby się
      akceptował, tylko ma się dokształcać, aktywnie szukać pracy. Będą wchodzić w
      nieudane związki z pierwszym lepszym pijakiem, skoro faceci wolą szczupłe. Chyba
      że spasione będą wszystkie- wtedy dobre samopoczucie zapewnione.. Chyba o to wam
      chodzi?
      • ledzeppelin3 Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania 27.02.10, 16:51
        W życiu chodzi o to, żeby miec satysfakcję.
        A popracować możesz, owszem. Nad potencją.
        • ledzeppelin3 Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania 27.02.10, 16:53
          A pani Agnieszka Iwaszkiewicz nie raz już kompromitowała się swoimi
          wypowiedziami (choćby na forum "Życie w rodzinie")
        • karelski_pies_na_niedzwiedzie Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania 27.02.10, 17:12
          > W życiu chodzi o to, żeby miec satysfakcję.
          > A popracować możesz, owszem. Nad potencją.

          Zależy co komu daje największą satysfakcję. Jednemu hamburger z colą i frytkami,
          innemu zdrowie, sprawność fizyczna, udany seks. Mój chłopak nie ma kłopotów z
          potencją, ma dopiero 26 lat, ale dzięki za troskę, popracujęsmile
          • ledzeppelin3 Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania 27.02.10, 18:02
            Mój chłopak nie ma kłopotów z
            > potencją, ma dopiero 26 lat, ale dzięki za troskę, popracujęsmile

            To znaczy, że prezentujesz sposób myślenia szesnastoletniego męczygruchy,
            popracuj nad tym.
            • karelski_pies_na_niedzwiedzie Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania 27.02.10, 20:15
              ??? Mam 25 lat i nic mu nie męczę. Wydaje mi się, że to twoja projekcja.
    • martarozanska Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 27.02.10, 17:30
      specjalistka ma racje. na prawo i lewo wyglasza sie: szczupla/chyda,
      kontroluje co je, odchudza sie, woli szczuplosc od otylosci - anoreksja. widza
      chudego, mysla anoreksja, a jak pani wypowiadajaca sie zaznacza, chudosc i
      wyniszczenie jest jednym z objawow anor., a nie czyms z nia tozsamym, to raz.
      a dwa, matka niepokoi sie, bo dziecko przegladajac magazyn stwierdza, ze jest
      za grube? kto daje modowe/kobiece magazyny kilkulatce? oraz, dzieci to tak
      naprawde - a to juz boli, lustrzane odbicie nas i tego co sami mowimy, robimy.
      nie szukajmy winy na zewnatrz nie przeanalizowawszy tego, co serwujemy
      pociechom sami w ciepelku rodzinnego gniazdka.
      • martarozanska Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 27.02.10, 17:44
        oczywiscie to nie zmienia kilku kwestii - widzac wszedzie kult mlodego
        ultraszczuplego ciala, ktoremu i my sami - dorosli, ulegamy i pod niego coraz
        czesciej ustalamy swoj plan dnia, dzieciaki zaczynaja coraz wczesniej myslec o
        sobie w kategoriach 'doroslych'. ucze w szkole i powiem Wam, ze z pokolenia na
        pokolenie dziewczynki z podstawowki ubieraja sie coraz smielej, staja sie coraz
        wulgarniejsze i staraja sie emanowac ichnia forma sexappealu, co wyglada
        pokracznie, a i przy okazji zabiera im spora czesc dziecinstwa. czesc z nich
        bedzie pol zycia walczyc z efektem jo-jo, zyc w poczuciu, ze sa gorsze - stad ta
        obsesjam, aby byc chociaz fizycznie przypasc sobie do gustu (co rzadko kiedy
        nastepuje). szczuplosc jako synonim dbania o zdrowie moze przemawia do nas
        starszych, ale, obcujac z dzieciakami na co dzien, ide o zaklad, ze nie zdrowie
        im w glowie.
        kolejna sprawa to rodzice. prosze sobie wyobrazic sztylety w oczach i glosie
        rodzica, ktoremu dyskretnie na drzwiach otwartych mowi sie, ze jego Asia czy
        Edytka co przerwe laduja w sklepiku i maja juz nadwage, co moze doprowadzic
        do......<wymieniam>. oburzenie, ze ta od angielskiego sie wtraca miesza sie ze
        wstydem albo wprost przeciwnie - niedostrzezeniem problemu, albo
        bagatelizowaniem go - przeciez Edytka sie rozwija ! naprawde, czesto wystarczy
        nasza uwaga i codzienne okazywanie dzieciakom, ze sa wazne, niepowtarzalne oraz
        skladaja sie z czegos wiecej niz jest w stanie powiedziec im lustro smile
        ale sie rozpisalam ;>
    • azuyalk Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 27.02.10, 18:44
      Zgadzam się z p.Iwaszkiewicz:" dzieci wybierają to, co widzą. I nie
      ma co na siłę doszukiwać się tu problemu. Po drugie, gdzieś w tle
      takich doniesień na temat odchudzania zawsze przewija się anoreksja.
      A ja bym chciała podkreślić, że anoreksja to ciężka choroba
      psychiczna związana z psychotycznym i zaburzonym postrzeganiem
      swojego ciała. Ma ona wprawdzie swój "wystrój" na zewnątrz w postaci
      wychudzonego wyglądu, a jej objawem jest odchudzanie, a właściwie
      głodówka, ale tak naprawdę ma ona niewiele wspólnego z odchudzaniem.
      Chorym wcale nie zależy na tym, żeby być szczupłym czy ładnie
      wygladac " Podpisuje sie pod tym, sama cierpie na anoreksje
      bulimiczna, i wierzcie mi daleko mi do tego, by skapiać na sobie
      czyjąs uwage.Jedyne słowa jakie sie cisna na usta to: chce zniknąć,
      nie myśleć, nie czuć. Zaś twierdzenie,że anorektyczki są prózne, bo
      skupiaja sie na tym jak wygladaja jest krzywdzace i spłyca
      ich/nasze/moje uczucia:JESTEŚMY CHORE BO ZBYT MOCNO KOCHAMY I MOCNO
      CZUJEMY!!!
      • martarozanska Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 27.02.10, 18:53
        100% racji poparte wlasnym doswiadczeniem. nie jestes prozna, chcialabys
        wreszcie spojrzec w lustro i pomyslec: ej, fajna jestes. byc z siebie
        zadowolona, nie tylko z wygladu, ale i osobowosci, osiagniec, pracy. nie czuc
        sie gorsza, a poczucie to wynika nie ze stanu faktycznego, ale z tego, co
        wytworzylo sie w glowie. trzymam za Ciebie kciuki, bo na pewno zle by bylo,
        jakbys zniknela, nie myslala i nie czula smile
      • titta Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 01.03.10, 15:51
        Dzieci to co widza oceniaja przez pryzmat tego jak to ocenia
        otoczenie.
        Kilkadziesiat lat temu dziweczynki w tym wieku widzialy to samo,
        tyle ze chcialy byc pelne, z doleczkami i policzkach i na lokciach.
        Bo taki byl kanon piekna.
    • fitzanna Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 27.02.10, 20:29
      Jak to anoreksja nie wynika z checi podobania się, wyglądania
      lepiej?! Co za bzdury. Kontrola i autodestrukcja?! Owszem kontrola
      odgrywa znaczną rolę - jako mechanizm nagradzania - ma się
      satysfakcję, że jest sie w stanie siebie kontrolować. Ale zaczyna
      się zupełnie niewinnie. I powinno sie o tym mówić, trąbić wręcz.
      Mnie sie zaczęło od jednego komentarza mojego chłopaka! A z
      zaburzeniami łaknienia walczyłam 10 lat i do tej pory moje relacje z
      jedzenieam bardzo wpływają na moje samopoczucie.
      Nie wolno takich problemów bagatelizować, bo to nie jest normalne,
      że 6cio latki w ogóle wiedzą co to znaczy byc na diecie!
      • ledzeppelin3 Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 27.02.10, 20:36
        Na chorobę psychiczną z gatunku zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych jak bulimia czy
        anoreksja tak zwana presja społeczna i oczekiwania względem sylwetki mają duży
        wpływ i panie psycholog od siedmiu boleści jak pani Iwaszkiewicz z Laboratorium
        Psychoedukacji nie powinny trywializować tego aspektu.
        Dlaczego jeszcze 50 lat temu, gdy ideałem kobiety były normalne piersi i tyłki,
        a nie obrazki wyprojektowane przez kreatorów mody- gejów, marzących o małych
        dupkach do bzykania i wielkich cyckach swoich mamm, przypadków anoreksji i
        bulimii było kilkakrotnie mniej?
        • narsen Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 27.02.10, 23:04
          Wystarczy popatrzeć na polską modelkę Panią Rubik. Nie mylić z żoną Pana od psalmów i innych chórków kościelnych. Pani Rubik to szkielet istoty ludzkiej. Ta kobieta nie ma żadnych kształtów; jest ubranym w skórę, makijaż i ciuchy kościotrupem. Smutnym jest, że podobne jej marzenia patologa są uosobieniem współczesnych kanonów mody.
          • mooz Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 28.02.10, 00:00
            Chwileczkę, przecież modelki są MODELKAMI - dziewczynami prezentującymi ubranie,
            a nie ideałami urody. Dla współczesnych młodych ludzi takimi ideałami są np.
            Beyonce, Jennifer Lopez, a dla starszych Monica Belucci - są to kobiety albo w
            górnej strefie normy, albo bardzo często z nadwagą. Koneserów, dla których
            ideałem jest Audrey Hepburn jest bardzo niewielu.
            Szczególnie w Polsce szczupła figura jest zupełnie nieakceptowana, a wręcz
            znienawidzona - każda chuda dziewczyna oskarżana jest o anoreksję i musi
            wysłuchiwać od obcych ludzi upokarzających tekstów w stylu "ale ty chuda,
            powinnaś więcej jeść, bo prawdziwa kobieta powinna mieć trochę ciałka". Nic
            tylko się powiesić.
            • hellulah Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 28.02.10, 00:11
              Nieprawda. Szczupła figura jest tak pożądana, że ludzie gadają z
              zazdrości o tym nabieraniu ciałka. Szczupła figura nieakceptowana? he
              he, przez kogo? i gdzie? w jakim środowisku? kiedy?

              No i gdzie Ty widzisz u Bellucci czy Lopez tę okrooooopną nadwagę?

              I pokaż mi te badania które mówią, że modelki nie są ideałami urody.
              No ciekawe. Taaaak, specjalnie dają takie modelki, które nie są tymi
              ideałami, żeby im się więcej ciuchów i kosmetyków sprzedawało?
              Wiadomo, dają takie modelki, które generują zyski, czyli takie, które
              można narodowi sprzedać jako atrakcyjne i godne naśladowania.

              Właśnie o to chodzi, że jak jest norma, to jest norma, czyli wszystko
              się zgadza i jest odpowiednie dla funkcjonowania zdrowego organizmu,
              a to że górna strefa tej normy już w pojęciu wielu wielu ludzi jest
              be, to właśnie ten problem.

              Proste jak konstrukcja cepa. Za dużo żarcia+za mało ruchu=nadwaga i
              otyłość (tak, zgadzam się tak jest coraz częściej). Ponieważ to
              powszechnieje, dobrem rzadkim jest szczupły wygląd czyli szczupły
              wygląd jest pożądany. Ponieważ otyłość jest naprawdę powszechna,
              ideały szczupłego ciała robi się coraz chudszy i chudszy, właśnie po
              to, aby był nieosiągalny. I co tu się zastanawiać.

              • mooz Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 28.02.10, 01:21
                hellulah napisała:
                > Szczupła figura nieakceptowana? he he, przez kogo? i gdzie?
                > w jakim środowisku? kiedy?

                Wszędzie! Wejdź na dowolny portal i popatrz na zdjęcia z wybiegów - komentarze
                w stylu "anoreksja", "szkieletor" i "facet nie pies, na kości nie poleci" należą
                do najdelikatniejszych, bywają wiele razy brutalniejsze. Społeczeństwo polskie
                NIENAWIDZI chudych dziewczyn.


                > No i gdzie Ty widzisz u Bellucci czy Lopez tę okrooooopną nadwagę?

                W którym miejscu użyłem słowa "okropna"? Jeżeli nie widzisz nadwagi
                (szczególnie u Belucci), to radzę odwiedzić okulistę lub psychologa.


                > I pokaż mi te badania które mówią, że modelki
                > nie są ideałami urody.

                Pokaż mi te badania, które mówią, że modelki SĄ ideałami urody. Jeszcze raz
                odsyłam do komentarzy pod zdjęciami - pod fotkami Belucci, Lopez, czy Beyonce
                same zachwyty, za to pod zdjęciami modelek same wyzwiska, wylewa się na nie
                pomyje i oskarża o wszystkie plagi świata.


                > Właśnie o to chodzi, że jak jest norma, to jest norma

                No właśnie - a zamiast promocji normy mamy promocję nadwagi, artykuły w stylu
                "zaakceptuj siebie taką jaką jesteś", albo "duże pupy są sexy", albo "kobiece
                krągłości są w modzie". W telewizji pracują otyli prezenterzy i jakoś nikt nie
                żąda zakazania im wykonywania zawodu jak to ma miejsce z chudymi modelkami.
                Problem w tym, że wiele chudych dziewczyn jest chudych z natury i NIC nie jest w
                stanie zrobić, żeby przytyć. Tak ma moja żona i jej dobra koleżanka -
                szczególnie ta druga jest kosmicznie(!) chuda, ale w przypadku obydwu lekarze
                rozkładają ręce i nie są w stanie nic pomóc.


                > Ponieważ to powszechnieje, dobrem rzadkim jest szczupły wygląd
                > czyli szczupły wygląd jest pożądany.

                Niezupełnie - przez epidemię otyłości normy społeczne zostały wypaczone, w tej
                chwili dziewczyna na granicy nadwagi (BMI 25) nazywana jest szczupłą, a taka z
                dolnej granicy normy (BMI 18.5) nazywana jest anorektyczką. Jestem facetem z
                15-kilogramową nadwagą, a wszyscy mi wmawiają że jestem szczupły(!), nie
                znalazłem jeszcze nikogo, kto by przyznał, że mam nadwagę. Gdybym za to miał
                wagę z dolnego zakresu normy, to codziennie bym słyszał narzekania, jaki ja
                chudy (przerabiałem to kilkanaście lat temu gdy miałem normalną wagę).

                Pisałem już, że moja żona jest chuda, gdybyś z nią porozmawiała i dowiedziała
                się jak koszmarnie bezlitośni potrafią być ludzie, jak mocno potrafią dokuczać z
                powodu chudości, to zmieniłabyś swoje poglądy.
                • hellulah Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 28.02.10, 17:43
                  No tak komentarze na portalach z definicji nie należą do
                  wyrafinowanych i kulturalnych. Ja bym mogła (gdyby mi się chciało smile
                  a of coz mi się nie chce) powklejać Tobie mnóstwo tekstów typu
                  kaszaloty, ohydne zwały tłuszczu, doopa jak szafa i co z tego?
                  Zrobiłam małe doświadczenie wpisałam "wygląda jak kaszalot" oraz
                  "wygląda jak szkieletor" w przeglądarkę i wiesz co wyszło prawie
                  równo, z nieznaczną przewagą szkieletora (punkt dla Ciebie), czyli
                  11.600 do 13.500.

                  To że Ty nie użyłeś słowa okropna to nie znaczy, że ja nie mogę go
                  użyć no daj spokój. Chodziło mi (wyjaśniam bo trzeba) o podkreślenie
                  tego, że nawet zdrowe, sprawne, aktywne i piękne kobiety jak Bellucci
                  mogą zostać określone jako "grube" vel "z nadwagą" i uznane za
                  wstrętne szkodliwe społecznie pasztety, chociaż ich zdrowiu i
                  witalności nic a nic nie brakuje i mieszczą się w normie medycznej,
                  która zresztą też jest umowna.

                  No i dzięki za wysyłanie mnie do okulisty czy psychologa smile jaki
                  fajny konkretny patent na spławienie oponenta w dyskusji, no sama
                  klasa i styl.

                  Promocja normy no super. Tylko kto ma decydować o tym co jest normą,
                  a co jeszcze nie jest? ja? Ty? lekarze? media? ogół narodu?
                  Ostatecznie decyduję i ja, i Ty, i lekarze, i media, a wychodzi na
                  to, co akceptuje ogół narodu.

                  Co złego widzisz w haśle "zaakceptuj siebie jaką jesteś"? Gdyby
                  wszyscy tak robili, nikt by nie dokuczał Twojej żonie.


                  Gazetki mówisz, tylko powiedz jeszcze do kogo adresowane te gazetki
                  (co inne wszak masz w Tinie, a co innego w Twoim Stylu). Ja tam u
                  fryzjera siedząc widzę przekrojowo raczej promocję zdrowego jedzenia
                  (w Tinie mądrości typu daj dzieciakowi śniadanie rano z pieczywem
                  ciemnym i warzywami, i dobrze, wszędzie wciąż nowe rozpiski diet).
                  Racja gazetki dla klasy niższej cóż tam są porady typu jak ukryć
                  zadek pod spódnicą. W gazetkach dla klasy średniej raczej jak dać
                  sobie odessać tłuszcz z tego zadka. Wiadomo, nie ta siła nabywcza u
                  czytelniczek Tiny aby odsysać tłuszcz z pośladków, to trzeba
                  zaakceptować albo/i ukryć pod ciuchem.

                  • mooz Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 01.03.10, 01:01
                    hellulah napisała:
                    > Co złego widzisz w haśle "zaakceptuj siebie jaką jesteś"?

                    To że kierowane jest WYŁĄCZNIE do osób z nadwagą, radzi się im, żeby nie ulegały
                    presji odchudzania. A co mają zrobić osoby, które są chude i już mają dość
                    wyzywania od anorektyczek?
                • ledzeppelin3 Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 01.03.10, 15:39
                  mooz, masz zaburzenia spostrzegania ciała.
                  Belucci waży 58 kilo przy 170 cm wzrostu. Przelicz to sobie na BMI< choc dla
                  takich jak ty BMI nie jest żadną wartością, wartością jest rozmiar zero.
                  A komentarze pod zdjęciami wybiegów? A jakie mają bvyć? Modelki to patologicznie
                  wychudzone osoby, z BMI <18, na granicy wyniszczenia. Zdrowy człowiek ma na ich
                  widok dreszcz obrzydzenia.
                  Tobie się podobają. Może to ty masz coś z głową?
                  • mooz Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 01.03.10, 22:42
                    ledzeppelin3 napisała:
                    > Belucci waży 58 kilo przy 170 cm wzrostu.

                    Ważyłaś ją? Tyle to pewnie ważyła 10 lat temu, bo niedawno widziałem ją z
                    bliska i przyznaję że jest piękna, ale zdecydowanie szczupła nie jest.


                    > Modelki to patologicznie wychudzone osoby, z BMI <18,
                    > na granicy wyniszczenia.

                    O tym pisałem - ludzie chudość kojarzą WYŁĄCZNIE z anoreksją. Do ich małych
                    móżdżków (i Twojego też) nie dociera że są dziewczyny, które choćby nie wiem jak
                    chciały, i tak nie schudną. Moja żona jest modelką i nigdy w życiu się nie
                    odchudzała, a wręcz przeciwnie - próbowała już wszystkiego żeby przytyć. Gdybym
                    jadł tyle co ona, to bym w drzwiach się nie zmieścił. Dla Ciebie niestety
                    zawsze ona będzie "na granicy wyniszczenia". Ręce opadają. I kto tu ma coś z
                    głową?
                    • mooz Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 01.03.10, 23:28
                      Ojej, co za bzdurę napisałem.
                      Zamiast
                      > są dziewczyny, które choćby nie wiem jak chciały,
                      > i tak nie schudną.

                      Powinno być: i tak nie przytyją.
                      Praca do wieczora niedobrze wpływa na mózg, trzeba rzucić pracę wink
                    • ledzeppelin3 mooz 02.03.10, 20:46
                      Coś nerwowo reagujesz. Może wk..ją cię te jej kości? Gdyby ci się podobały, nie
                      rzucałbys się tak.

                      Moja żona jest modelką i nigdy w życiu się nie
                      > odchudzała, a wręcz przeciwnie - próbowała już wszystkiego żeby przytyć. Gdyby
                      > m
                      > jadł tyle co ona, to bym w drzwiach się nie zmieścił. Dla Ciebie niestety
                      > zawsze ona będzie "na granicy wyniszczenia"


                      Może ona po prostu jest na granicy wyniszczenia?
                      Może cierpi na nadczynność tarczycy albo ma bulimię i potem ten ogrom jedzenia
                      zwraca w kiblu, a ty żyjesz w błogiej nieswiadomości?
                      Akurat trochę siedzę w temacie zaburzeń odżywiania (z racji zawodu) i wiem,
                      jakie fiki miki stosują "modelki". I jakoś nie wierzę w "naturalne" BMI < 18.
                      Takie cuda wmawiaj naiwnym dyletantom.


                      -
                      Jesteś pan zbiorem moelkuł
                    • mama303 Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 02.03.10, 22:02
                      mooz napisał:
                      > Moja żona jest modelką i nigdy w życiu się nie
                      > odchudzała, a wręcz przeciwnie - próbowała już wszystkiego żeby
                      przytyć. Gdyby
                      > m
                      > jadł tyle co ona, to bym w drzwiach się nie zmieścił.

                      Jak nic zwraca potajemnie.
          • karelski_pies_na_niedzwiedzie Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 28.02.10, 00:03
            Dziewczyna robi międzynarodową karierę, a te marudzą jaka brzydka. Weźcie się za
            swoje kształty, bo talia wam znika pod wałkami sadła. Typowa Polka ma wymiary:
            90-90-100
            • ledzeppelin3 Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania? 01.03.10, 14:41
              karelski psie, pamiętaj, chude dupki z małą podściółką tłuszczową mają dziurska
              jak niedźwiedzie barłogi. Normalny facet długo tego nie wytrszyma.
    • wredny_jestem Jaka gazeta tacy eksperci 27.02.10, 22:45
      i takie teksty
    • hellulah Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania 27.02.10, 23:11
      Pani specjalistka nie wie, co mówi, albo nie wie o czy mówi. Nie
      chodzi o to, że tylko grube (z medycznego punktu wiedzenia!) dzieci
      chciałby być szczuplejsze. Problemem jest że zdrowe, prawidłowo
      zbudowane dzieci chciałby być jeszcze chudsze
      niż są, z punktu
      widzenia zdrowia niepotrzebnie a tylko dlatego, że takie są normy
      kulturowe.

      No i jedna rzecz to anoreksja (choroba psychiczna) a druga
      dziewczyny, które podszywają się pod anoreksję ale też naśladują
      zachowania tego typu, głodzą się (co szkodzi zdrowiu a i tak waga
      może odbić w górę w efekcie jo-jo).
      • mooz Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania 28.02.10, 00:00
        Problem polega na tym, że w Wielkiej Brytanii większość dzieci ma nadwagę. Nie
        wierzysz, to przyjedź i zobacz na własne oczy.
        • hellulah Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania 28.02.10, 00:16
          Widziałam, żeby nie było. Ale zobacz zdjęcia w tym linku. Tym razem
          władze szanowne przeszarżowały i wyszło śmiesznie.

          No, ale łatwiej wysyłać rodzicom liściki w stylu twoje dziecko jest
          zagrożone rakiem, niż np. prowadzić taką politykę fiskalną, która
          promowałaby producentów żywności nieprzetworzonej zamiast
          conevenience food, fast foodów i innego słodzonego i solonego syfu
          wciskanego nam w gardziołka przez korporacje.

          Ja nie bronię ludzi odżywiających się syfem i wożących swe cztery
          litery samochodem gdzie się tylko da wjechać. Ale też chciałabym aby
          nie wciskano mi na siłę sztucznych wzorców piękna, które na kilometr
          pachną uwarunkowaniem kulturowym a nie normą zdrowotną.
    • hellulah Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania 27.02.10, 23:15
      Chciało mi się poszukać zdjęcia tej dziewczynki wspominanej w artykule. Taaaak, okropnie otłuszczona, no wręcz kupa sadła, zobaczcie tylko
      news.sky.com
      • mooz Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania 28.02.10, 01:26
        W przypadku tej dziewczynki trudno się nie zgodzić, że ktoś ma mocno nawalone w
        głowie, jeżeli uważa, że ma niebezpieczną nadwagę. Nie jest chudziną, ale gruba
        też na pewno nie jest.
        • hellulah Re: Już 6-latki popadają w obsesję odchudzania 28.02.10, 17:45
          Tam zaraz nawalone smile po prostu według rozdzielnika pojechali.
    • welcometopoland kreatorzy mody lansują ????? 28.02.10, 11:55
      WSZYSCY LANSUJĄ !

      wszystkie media, producenci zabawek, reklamy, Internet.
      WSZEDZIE królują niunie poniżej 55kg i .. SEKS

      SZCZUPŁOŚĆ STAJE SIĘ RZADKOŚCIĄ W ŚWIECIE MC, KFC I PIZZY I ZABIEGANIA I
      SIEDZĄCEGO TRYBU ŻYCIA. WIEC BEDZIE CORAZ BARDZIEJ W CENIE.

      NP. POLSKIE LASKI NAUCZYŁY SIĘ OD ANGOLEK ŻE OPONKI SĄ OK smile
      • el_jot Re: kreatorzy mody lansują ????? 28.02.10, 22:23
        Moja córka 5-letnia powiedziała, że bycie grubym to bardzo niedobra
        rzecz i że jej koleżanka z przedszkola jest gruba. Na moje pytanie
        czy ją lubi , odpowiedziała - tak. Wyjaśniłam jej: no widzisz, nie
        ma znaczenia czy ktoś jest gruby czy chudy, ważne żeby można go było
        lubić.Acha, wstrząsnęło mną kiedy powiedziała, że jak ona będzie
        gruba to weźmie wszystkie tabletki na odchudzanie. Wysłuchała
        wykładu o szkodliwości tych tabletek sad
        Ja jestem na diecie, stąd pewnie u niej takie teksty, tyko że ja
        nigdy przy niej nie mówiłam niczego takiego. no i ja muszę schudnąć
        i to sporo jeszcze.
        • bi_scotti Re: kreatorzy mody lansują ????? 01.03.10, 01:13
          Tyle problemow wrzuconych do jednego worka. Istnieje duze
          prawdopodobienstwo, ze dzisiejsze dzieci beda zyly krocej niz ich
          rodzice - pierwszy raz w historii czlowieka. I zdecydowanie nie
          dlatego, ze zagladzaja sie w ramach anorexii czy bulimii, wrecz
          przeciwnie. Tak wiec o ile skupienie 5-latki na grubosci jej lydek
          jest cokolwiek niepokojace, tak jednoczesnie uznanie, ze rozmowy o
          jedzeniu, szczegolnie ZDROWYM ODZYWIANIU z dziecmi moga prowadzic
          wylacznie do eating disorders jest zdecydowanym przegieciem. Dzieci
          trzeba uczyc zdrowego odzywiania, zdrowego spedzania czasu, dbania o
          cialo i dusze smile Z jakiegos powodu dla wielu wspolczesnych rodzicow
          jest to takie trudne zadanie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka