Dodaj do ulubionych

Dyskriminacja w szkole?

    • piegowata9 Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 09:27
      Jasne, że do wójta!!!
      A zaraz potem do kuratorium, niech porządnie zweryfikują kompetencje
      nauczycieli. Tych gorszych, albo z niższym stopniem zawodowym od razu
      do zwolnienia. Najlepiej dyscyplinarnie, żeby już nigdy nie
      dyskryminowali biednych dzieci, padalce jedne!
      A potem zabierz się za przebudowę szkoły. Żeby klasy były okrągłe, a
      wszystkie dzieci równą odległość do tablicy. Dzieciaki z obecnych
      ostatnich ławek mają gorszy widok. Jawna dyskryminacja!!!
      O mundurkach też trzeba pomyśleć. Nie każda brunetka ładnie wygląda w
      ciemnych kolorach, co się ma bidulka stresować i gorzej w szkole
      czuć...
      Na koniec pozostaje Ci już tylko reforma oświaty ze szczególnym
      uwzględnieniem kanonu lektur szkolnych. Jakby co, mamy od tego
      wybitnych specjalistów - chętnie pomogą. Chociaż jednak nie. W tym
      przypadku Giertych nie jest chyba najlepszą podpowiedzią... Trudno,
      dasz radę. Przebojowa jesteś!!!

      A jak już się z tym wszystkim uporasz, rozwiniesz sztandary walki o
      świetlaną, laicką przyszłość, to ciemny, wiejski lud zrozumie może
      wreszcie, że przez lata, o zgrozo: DOBROWOLNIE!, tkwił w kajdanach
      światopoglądowej niewoli i totalnego zacofania, dumnie podniesie
      uciemiężone głowy, doceni niesiony przez Ciebie niezłomnie KAGANIEC
      oświaty i na rękach po wsi tudzież lesie nosić Cię będzie. Kto wie,
      może z rozpędu i wdzięczności nawet jakiś pomnik na centralnym placu
      Ci ufunduje??? Albo w ramach oszczędności i politycznej poprawności
      przetopi już stojący postument JP II???

      A potem to już tylko Twoje dzieci, wnuki i prawnuki z rozrzewnieniem
      wspominać będą wdzięczność, życzliwość i sympatię otoczenia, w jakiej
      dane im było wzrastać dzięki niezłomnej postawie ich mamy, babki i
      prababki. Na wieki wieków. Amen!
      ... o Boże, co jo godom, co jo godom!!! Te niepoprawne, głęboko
      zakorzenione przyzwyczajenia tak trudno wypelnić...
      KU CHWALE LAICKIEJ OJCZYZNY miało być, rzecz jasna!!!
      • an20 Kandyduj na stanowisko Wójta !!! 01.03.10, 12:25
        Skoro wójt rządzi szkołą i sprawuje swoją władzę nie po twojej myśli - to zgłoś
        przy najbliższych wyborach swoja kandydaturę na jego stanowisko !!! przecież
        twierdzisz ,że ludzie się boją mówić prawdę o szkole, a ty jestes odważna,
        będziesz miała poparcie i głosy ludu!
        Walcz i zmieniaj szkoły gminne! reformuj! zakazuj modlitw wszytkim wyznaniom!
        walcz dla dobra ciemizonego ludu! smile smile smile
      • mamabasia Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 16:40
        Program jest, teraz do dzieła zmieniac szkołę big_grin
    • a1ma Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 14:40
      > I druga sprawa. Dzieci mają co roku zabawę choinkową. W tym roku
      > też. I co się okaząło. Był konkurs na najlepszy wiersz i nalepszą
      > piosenkę. Ten, kto nie znał żadnego wiersza ani posenki mógł
      > wyrecytowac modlitwę albo zaśpiewać pieśń kościelną. Wg mnie jest to
      > nie w porządku, bo zabwa była organizowana prze szkołę, instytucję
      > świecką, a nie przez kościół i szkoła ma obowiązek zapewnić
      > ścieckośc.

      Nie ma w polskim prawie takiego obowiązku.
      Natomiast ciekawa jestem, jak przyjęto by modlitwy islamskie albo żydowskie?
      • el_jot Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 14:49
        Państwo polskie jest świeckie, szkoły państwowe też.Jeżeli ktoś chce
        żeby w szkole uczono modlitw, pieśni kościelncyh i innych praktyk
        rligijnych niech zapisze dziecko do szkoły prowadonej przez
        zakonnice. Tak samo dotyczy to inncyh wyznań i rligii. Od tego jest
        Kościół. Tolerancja nie jest wtedy, jak większość tu uważa, że
        mniejszość ma się podporządkować większości, ale większość ma
        uznawać prawo do innego wyboru.
        • a1ma Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 15:34
          Ale kto mówi o uczeniu modlitw i praktyk religijnych?
          Chodziło o dopuszczenie modlitwy zamiast wierszyka recytowanego przez dzieci -
          dla mnie żaden problem, modlitwa katolicka niczym nie różni się od Brzechwy,
          zwłaszcza dla ateisty.
        • mamabasia Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 16:42
          Toż ty jawnie dyskryminujesz ludzi wierzących róznych wyznań.
          Dziewczyno, ty się dobrze czujesz?
          • el_jot Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 16:49
            A ty?
          • a1ma Re: Dyskriminacja w szkole? 02.03.10, 00:32
            Ja?
    • 1012ja Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 14:50
      Podział na klasy ze wsi z z miasta jest moim zdaniem formą dyskryminacji, ze
      względu na miejsce zamieszkania. Niby dzieci mają autobus od razu po lekcjach.
      Niestety w praktyce rzadko tak jest bo autobus zabiera dzieci ze wszystkich klas
      w szkole a nie wszystkie klasy równo kończą więc i tak pewnie siedzą na
      świetlicy. Inny problem to, że dzieci dojeżdżające, w sytuacji którą opisujesz,
      nie korzystają z zajęć dodatkowych i pozalekcyjnych. w związku z czym nie
      reprezentują szkoły w zawodach sportowych, konkursach, konkursach przedmiotowych
      a także nie rozwijają swoich zainteresowań i nie poszerzają wiedzy. Niby nie
      wiele ale właśnie z takich powodów dzieci ze wsi mają gorsze wyniki sprawdzianów
      i utrudniony dostęp do najlepszych szkół.
      Co do gorszych nauczycieli możesz mieć rację. W każdej szkole, nawet jeśli są
      dwie dobre panie od np. polskiego to i tak jedna będzie lepsza. Dla słabszych
      dzieci robi się specjalne klasówki tzn. dostosowane do ich poziomu możliwości.
      Ja jestem z gminnego gimnazjum, nie ma podziału na tych ze wsi i z miasta.
      Przede wszystkim ze względów wychowawczych. Taki podział bardzo buduje podział
      na my i oni. Klasy się porostu zwalczaj.
      Ale od czasu do czasy pojawia się taka "spec" klasa czyli kiepska, we wszystkim
      ostatnia. I zwykle już po rekrutacji można powiedzieć, która klasa będzie
      najlepsza, a która najsłabsza.

      Chcesz coś z tym zrobić. Masz rację. Na twoim miejscu poczytałabym o
      podobnych sytuacjach w necie. Na pewno należy skontaktować się z kuratorium.
      Może rzecznik praw dziecka też powinien pomóc.


      • el_jot Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 15:05
        Dzięki za podpowiedzi i za jeden z nielicznych głosów poparcia.Też
        myśłałam o rzeczniku praw dziecka. I masz rację, że dzieci, które
        dojeżdżają czekają na autobus, idelanym przykładem jest moja
        sąsiadka, gimnazjalistka. Mówi, że w niektóre dni czeka nawet 2
        godziny na autobus. Więc nie chodzi tu o dopasowanie planu do dzieci
        dojeżdżających. Zanim zgłoszę sprawę gdzie indziej, chciałabym
        najpierw porozmawiać z dyrktorką.
        • e.mama.s Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 15:42
          Jeśli tak sprawa wygląda, że muszą czekać aż 2h na bus to bym
          interweniowała. W takiej sytuacji nieladnie pachną pomysły
          dyrektorki.
      • azile.oli Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 15:33
        Nie wiem, do jakich szkół chodzą wasze dzieci, ale pomijając
        uczniów ze wskazaniami do zmiany testów na łatwiejsze, nie spotkałam
        się z sytuacją, żeby dzieci w różnych klasach pisały inne testy.
        Niezależnie od ogólnego poziomu klasy testy były takie same i 5 w
        słabej klasie była równa 5 w dobrej klasie, bo kryteria ooceniania
        są te same. Znałam nawet przypadek wybitnych dzieci w bardzo słabych
        klasach i absolutnie nie odbiło się to na ich edukacji.
        Co do kółek, konkursów, zawodów... Choćby klasy były mieszane, to
        nie da się tak dostosować autobusu, żeby wszystkim pasowało.
        Nie jest też nigdy tak, że wszystkie dzieci z dobrej klasy
        uczestniczą w konkursach czy zawodach. Kto chce, ten bierze udział i
        nie jeden raz rodzic jest zmuszony po dziecko przyjechać. Niestety,
        jak się chce, żeby dziecko się rozwijało, to trzeba się trochę
        samemu przyłożyć.
        Co do lepszych czy gorszych nauczycieli... To już czasem kwestia
        indywidualnego odbioru. Dla jednego będzie dobry taki, który będzie
        powtarzał, aż najgorszy uczeń w klasie zrozumie, a dla innego taki,
        który będzie podążał za najlepszymi.
        Dziecko autorki jeszcze nie chodzi do szkoły, więc nie można
        powiedzieć, czy w lot wszystko złapie i wtedy lepszy jest
        nauczyciel, który realizuje program szybciej, czy też będzie radzić
        sobie średnio, wtedy zbawieniem jest ten, który setny raz powtórzy.
        A tak wogóle to zawsze jest opcja , gdzie nauczyciele konkretnego
        przedmiotu są w danej szkole super, albo są kiepscy. Który trochę
        bardziej, który mniej - nie ma znaczenia.
        • el_jot Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 16:02
          nie jeden raz rodzic jest zmuszony po dziecko przyjechać. Niestety,
          > jak się chce, żeby dziecko się rozwijało, to trzeba się trochę
          > samemu przyłożyć.
          dla mnie przyjechać po dziecko to nie jest problem.Jeżlei to oznacza
          czałoby dla dziecka lepszą sytuację, teraz moje dziecko jeździ do
          przedszkola 14 km w jedną stronę, bo przedszkole gminne nie nadaje
          się, żeby tam dzieci przebywały. Przepwoadziłam się tutaj ponad 5
          lat temu i nie ma dnia żebym nie żałowała. Z przeróżnych powodów.
          • mamabasia Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 16:45
            Masz pełno kompleksów i przenosisz je na wszystkich wokół.
            • el_jot Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 16:51
              A po czym poznałaś że mam kompleksy. Po tym, że napisałam, że żałuję
              że się ty przeprowadziłam? To chyba nie ma nic wpóslnego z
              kompleksami.
              • estelka1 Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 17:06
                No a jak byś to nazwała? Wielka pani miasta zmuszona do życia na
                prowincji, gdzie przedszkole gminne nie nadaje się do tego żeby
                przebywały w nim dzieci, rejonowa szkoła zła, bo dziecko może trafić
                do klasy z "wieśniakami", już nie mówię o tym że wokół
                nietoleranyjni katolicy, po prostu ciemnogród. Kobieto, zanim
                skłócisz się ze wszystkimi ludźmi, ze swojego otoczenia i zanim ich
                wszystkich poobrażasz, zastanów się nad sobą. Nie jesteś od nich
                lepsza tylko dlatego że z wielkiego miasta pochodzisz, i nie próbuj
                dowartościowywać się ich kosztem. Wybacz, ale Twoje wywody są coraz
                bardziej niesmaczne.
                • el_jot Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 17:19
                  Wielka pani miasta zmuszona do życia na
                  > prowincji, gdzie przedszkole gminne nie nadaje się do tego żeby
                  > przebywały w nim dzieci

                  A czy Ty masz dzieci? Jeżeli masz, czy zostawiłabyś je w
                  przedszkolu, z którego co i rusz wychodzą, a to po chipsy- 3- latek,
                  a to do mamy do pracy - ok. 500 metrów od przedszkola? Co byś
                  zrobiła jakbyś przyszła po swoje dziecko, a ono z gorączką leży na
                  podłodze, bo w przedszkolu nie ma leżkowania. Co byś zrbiła gdyby
                  zadzwoniła do ciebie do pracy opikeunka i powiedziała, żebyś
                  przyjechała, bo trzeva dzeicko przebrać, bo się zsikało. Czy
                  pozwoliłabyś na to, żeby dziieci w przedszkolu były pilnowane przez
                  kucharkę/sprzątaczkę a opiekunka chodziła po okolicznych sklepach?
                  Do obecnego przedszkola córka chodzi z ochotą i wielką
                  przyjemnością - przed wejściem do tego gminnego była histeria
                  totalna, łącznie z wymiotami i gorączką 39. Myślę, że ktoś kto nie
                  zdaje sobie sprawy jak może być w przedszkolu, po prosru tego nie
                  zrozumie. I jeszcze jedno - nie zostałam zmuszona przez nikogo ani
                  przez nic - to był mówj wybór, mieszkać w lesie w Krajobrazwoym
                  Parku Nadbużańskim to jest coś, prawda. Tylko szkoda,że oprócz tego
                  lasu trzeba gdzieś dziecko posłać uczyć, gdzieś załatwić rózne
                  sprawy itp, itd. A sąsiedniej gminie jest podobno całkiem inaczej.
                  • mamabasia Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 17:26
                    Zgłoś się do pani Jaworowicz i opowiedz jaka krzywda sie w gminie
                    dzieje dzieciom począwszy od przedszkolaków na gimnazjalistach
                    kończąc.
                    • el_jot Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 17:33
                      Niewiarygodne, ze takie matki jak ty istnieją na tym świecie. Dla
                      ciebie to jest normalne, żę trzylatek wychodzi z przedszkola na
                      ulicę, pani jest przekonana, że dziecko się bawi w sali? Ostatnio w
                      Warszawie była identyczna sytuacja - matka przyszła po dziecko, a
                      dziecka nie ma, okazuje się , ze od trzech godzin łazi smo po
                      okolicy. Matka złosiła do prokuratora, brak należytej opieki,
                      opiekunka dostała 5 lat w zawieszeniu i zakaz wykonywania zawodu.
                      Ale ty pewnie jesteś z tych matek (jeżeli masz dzieci), co to
                      zostawiają dziecko w samochozdie w upał a sama idziesz na zakupy.
                      Życzę powodzenia z takim podejściem. Ja Ci już dziękuję.
                      • mamabasia Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 17:37
                        Halo!!! to gdzie ty byłaś? Dlaczego nie zgłosilaś?
                        • el_jot Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 17:51
                          Bo to nie było moje dziecko. Uważasz, ze nie powinno się zgłaszać
                          takich spraw? a jakby się coś tym dzieciom stało?
                  • iwles Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 18:13

                    bo widzisz, nawet przeprowadzając się do mieszkania w bloku kilka
                    ulic dalej dobrze jest zrobic rozpoznanie w środowisku. A Ty -
                    przeprowadzając się daleko, do zupełnie innej miejscowości (gminy)
                    nie zrobiłas rozeznania ?
                    Pretensje miej teraz tylko i wylacznie do siebie, że wybrałaś
                    ta "zlą" gminę, a pod nosem, tuz obok w sąsiedniej gminie jest tak
                    idealnie.
                  • estelka1 Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 18:22
                    Jeśli prawdą jest, że dzieci sobie wychodzą z przedszkola i chodzą
                    samopas, to fakt, nie jest to normalne i POWINNAŚ dawno to zgłosić
                    dyrekcji, wójtowi, czy kto tam ma władzę nad tą placówką. I nie
                    olewać sprawy, bo TO NIE TWOJE DZIECKO, tylko interweniować dla
                    dobra wszystkich dzieci. Ale skoro tego nie zrobiłaś, nawet wtedy,
                    gdy chodziło tam Twoje dziecko, a chcesz reformować szkołę, do
                    której Twoja córka dopiero pójdzie, to wybacz, ale po prostu nie
                    wierzę w opowiadane przez Ciebie bajeczki. Chore, gorączkujące
                    dziecko, które położyło się na podłodze (nie sądzę żeby na gołej
                    glebie, tylko na materacu albo kocu), bo w przedszkolu nie ma
                    leżakowania, jakoś mnie nie zszokowało. Skoro nie było gdzie położyć
                    takiego malucha, zorganizowano mu miejsce do położenia na podłodze.
                    Zasikane dziecko, do którego wezwano mamę żeby je przebrała...
                    podejrzewam, że nauczycielki po prostu nie miały w co przebrać
                    dziecka, dlatego alarmowały rodziców. Przypilnowanie dzieci przez
                    kucharkę, czy pomoc... no jakoś mi się nie chce uwierzyć, że
                    nauczycielka poszła sobie na zakupy i olała dzieci. A że czasem
                    zdarza się, że musi na moment opuścić salę (nawet żeby zrobić
                    siusiu) to chyba nie jest nic szokującego. Dzieci miały opiekę. Na
                    moje oko zaplątałaś się w swoich postach i zaczynasz tworzyć jakieś
                    wydumane historie.
                    A przy okazji, mam dziecko, które chodziło do przedszkola i gdyby
                    zdarzyła się sytuacja, że nauczyciele nie zapewniliby dzieciom
                    należytej opieki, zrobiłabym siwy dym, a nie tylko wylewała swoje
                    frustracje na forum.
                    • el_jot Re: Dyskriminacja w szkole? 01.03.10, 18:44
                      Ja wiem, że to wygląda niewiarygodnie, ale tak niestey jest w tym
                      przedszkolu. O dzieciach wychodzących na zewnątrz wiem od 1. matki
                      etgo dziecka, sporo po fakcie 2. w przypadku dzeiwczynki - od
                      znajomej. Gdy dziewczynka do niej przyszła, zadzowniła do
                      przedszkola , zapytać o córkę, pani sprzątaczka odebrała telefon i
                      powiedziała, że wszytko ok, bawi się z dziećmi. O tym też
                      dowwiedziałam się jakiś czas po. Ubrania moja córka miała na
                      przebranie, Panie po prostu nie mają w zwyczaju przebierania dzieci.
                      Wychodzi dyrektorka w czasie kiedy powinna opiekować się dziećmi.
                      Dyrektorka trzykrotnie dostała naganę, przedszkole ma nadzór
                      kuratora> Rada rodziców próbowała odwołać dyrektorkę, ale zabrakło
                      jednego głosu. ak to jest kiedy ręka rękę myje i wszyscy się znają.
                      Przez miesiąc pobytu mojego dziecka w przedszkolu , nauczyłam wraz z
                      męzem jak mają sie opiekować moim dzieckiem,ale dało mi do myślenia,
                      że wcześniej do prywatnego przedszkola chodziła z wielką ochotą i
                      bez najmniejszego problemu. Więc coś jeszcze musiało się tam dziać,
                      ale córka nie chciała mówić dlaczego tak nie chce iść.
    • plynny z igły widły 01.03.10, 17:05
      1) dyskryminacja ale i ułatwienie, skoro jest dojazd to i inny plan lekcji
      2) bzdura, laickość=komuna, lepiej niech się uczy religijnych pieśni niż siłą go
      wyrzucą na paradę schumana. Po za tym sama piszesz że tylko nieuki mają karę jak
      się nauczy to nie będzie nic musiała robić.
      • el_jot Re: z igły widły 01.03.10, 17:26
        plynny napisał:

        > 1) dyskryminacja ale i ułatwienie, skoro jest dojazd to i inny
        plan lekcji

        Inny plan, ale dzieci i tak czekają na autobus
        > 2) bzdura, laickość=komuna, lepiej niech się uczy religijnych
        pieśni niż siłą g
        > o
        > wyrzucą na paradę schumana. Po za tym sama piszesz że tylko nieuki
        mają karę ja
        > k
        > się nauczy to nie będzie nic musiała robić.
        Nie zrozumiałam
        • gosia.w40 Re: z igły widły 01.03.10, 22:43
          Widze, ze wątek nadal się ciagnie.Teraz wypowiem się o dyskryminacji, a raczej
          segregacji. W pewnym sensie ona nadal istnieje w każdej szkole. gdzie są
          równoległe klasy, zwłaszcza z róznych, nieraz ze sobą skłóconych wsi. Z
          ewidentnym przejawem segregacji spotkałam sie na praktyce 20 lat temu w
          krakowskiej szkle, była tam niejaka klasa e, utworzona z samych najsłabszych
          dzieci. Uczyła ja główna pani dyrektor, żeby inni nie mieli pretensji. Dzieci
          miały mniejsze wymagania, łatwiejsze zadania itp. Plusem tego było to, iż mogły
          się tam wykazać, i znacznie więcej nauczyć w innej klasie byłoby to trudne,
          minusem to, że uczeń bardo dobry miał dużo niższą wiedzę niż koledzy z
          równoległych klas. Czy dzieci były z tego powodu wytykane i wyśmiewane, że
          chodzą do tej klasy, trudno powiedzieć, pewnie tak. Z problemem segregacji od
          lat boryka się dyrektorka mojej szkoły, co kilka lat jest taki duży rocznik, że
          trzeba dzielić klasę i to nie pierwszą, a IV, a dawniej VII. Raz tylko był
          podział na zdolniejszych i mniej zdolnych, później podziały były spowodowane
          innymi czynnikami, głównie dojazdy, a i tak było wiele gadania. obecnie klasa
          dojeżdżająca to a, a miejscowa - b. W niektórych szkołach, jest mniemanie
          rodziców, że ich dzieci są traktowane gorzej, niż koledzy z innej wsi, tylko
          dlatego ,że pochodzą z Koziej Wólki, a nie przykładowo Psiej Doli. Nauczyciele
          często nawet nie wiedzą skąd dany uczeń pochodzi, ale rodzice i tak swoje
          wiedzą. Pewnej mentalności sie nie zmieni. A co do odjazdu autobusu, cóż gminy
          na ogól nie są tak bogate, aby mógł on jeździć co godzinę, wiec czasem trzeba
          trochę poczekać albo przyjechać po dziecko samemu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka