Dodaj do ulubionych

Sąsiadka-obiektywnie

02.03.10, 17:13
Puk,puk.
Otwieram-sąsiadka. Prosi zdecydowanym głosem, żeby dzieć był ciszej, bo pisze
pracę mgr i jej przeszkadza. Sąsiadka mieszka nad nami. Dzieć bawi się obok
pokoju, w którym siedzę i piszę tego posta. Bawi się piłką gumową.
Sama lubię się skoncentrować,ale dziecia nie słyszę jakoś szczególnie.
Głośniej pralka mi teraz pranie wiruje. Dzieć zapytał kto pukał. Mówię, że
pani sąsiadka. Tłumaczę, że pani pisze pracę tak jak mama na studia i
troszeczkę jej przeszkadza zabawą,proszę żeby odłożyła piłkę i porysowała np.
Dziecko zdezorientowane uncertain Rozumiem, że czas nagli, ale kurcze trochę mnie
rozbiła sąsiadka. Uszanowałam prośbę, ale teraz się zastanawiam co z dzieciem
począć. Obiektywnie to pani głośniej drzwiami trzaska-mamy wspólną klatkę.
Chciałam pranie wstawić następne i chyba odpuszczę uncertain
Tak jak wspomniałam także piszę pracę i taka zabawa dziecka mi nie
przeszkadza, a lubię mieć względną ciszę pisząc.
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 17:22
      Nie rozumiem o co chodzi...
      Jak ma się akustyczne mieszkania to faktycznie dużo rzeczy słychać i może to przeszkadzać osobie piszącej prace lub pracującej umysłowo w domu.
      Co w tym dziwnego?
      Dobrze jest uczyć dzieci od małego,że nie są jedyne na świecie i że oprócz ich potrzeb istnieją też potrzeby innych ludzi.
      Stąd rodzi się dobre wychowanie,brak egocentryzmu i empatia.
      • gryzelda71 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 17:25
        A może pani sąsiadka powinna wiedzieć,że nie jest jedyna na świecie i że oprócz
        jej potrzeb istnieją tez potrzeby innych ludzi.
        • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 17:28
          Może ona już to wie,nie dowiemy się bo pewnie nie pisuje na forum e-mama...
          • gryzelda71 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 17:30
            Cyba nie wie,skoro ucisza innych bo pracę pisze.
            • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 17:37
              Nie ucisza tylko prosi.
              Chyba pierwszy raz skoro autorka nie wspomina o jakichkolwiek innych
              interwencjach sąsiadki.
              Ty nie poprosiłabyś sąsiada który robi remont,żeby ze względu na małe dziecko
              zaczynał przynajmniej te głośniejsze prace np. później?
              • gryzelda71 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 17:48
                Wyobraź sobie,że nie biegałam i nie kazałam stawać z wszelkimi
                robotami,pracami,zabawami czy wizytami bo dziecko mam.
                • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 18:31
                  A moja dobra znajoma (sama zresztą też dzieciata z tym,że dziecko starsze) miała prośbę od sąsiadów,żeby remont zaczynał się trochę później bo mają małe dziecko.Prośbę uszanowała.
                  Zresztą dużo matek (nawet na tym forum) denerwują remonty u sąsiadów,bo głośno i dziecko się denerwuje (zresztą to normalne,tak samo jak normalne jest to,że komuś przy pracy umysłowej może przeszkadzać dźwięk odbijającej się piłki).
                  Ale widać dużo różnych rzeczy matkom przeszkadza,ale nie do pomyślenie jest żeby coś przeszkadzało osobie nie mającej małego dziecka w domu,prawda?
                  • gryzelda71 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 18:37
                    Nie,nie prawda.Ale mogę pisać za siebie a nie za wszystkie matki.
                    • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 18:50
                      Piszę na podstawie większości postaw (nie wszystkich) tutejszych ematek.
                      Wybiórczość myślenia.
                      Jak w przypowieści o Kalim smile
                      • gryzelda71 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 18:52
                        Ciebie ta wybiórczość też dotyczy.
                        • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 19:04
                          Ale ja przynajmniej z tej wybiórczości i nieobiektywności w ocenach przynajmniej zdaję sobie sprawę smile
                          • gryzelda71 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 19:08
                            Serio?
                            • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 19:20
                              Owszem smile
              • edit38 Re: Sąsiadka-obiektywnie 05.03.10, 06:42
                Ale jest chyba różnica miedzy remontem a zabawą dziecka która jest
                cichsza niż wirowanie pralki.
            • babcia47 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 17:54
              pukanie w sufit, którego nie słyszy sie w mieszkaniu, w którym bawi
              się dziecko mozna porównac do chińskiej tortury kapiącej wody..Jak
              widac sasiadka nie jest upierdliwa, z drugiej strony moze autorka
              nie zdaje sobie sprawy jak taki pozornie cichy dźwięk moze byc
              uciązliwy i absorbujący uwagę, jak choćby w ciszy kapiący kran.
              Skoro juz się dowiedziała, to moim zdaniem, powinna wziąść to pod
              uwagę, bo dziecku można znaleść całe stado innych zajęć..chyba, ze
              jest z gatunku, mi wszystko wolno niezaleznie od cudzego odbierania
              moich poczynań i niech sie wypcha lub powiesi ale nie ustapię..
              • asia_i_p Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 17:58
                Doczytaj dokładnie post - sąsiadka mieszka nad autorką wątku.
                • babcia47 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 18:08
                  doczytałam i nawet miałam to skorygowac..ale przypomniałam sobie
                  identyczna sytuacje gdy chłopiec mieszkajacy pod mija mamą zabawiał
                  sie piłeczką do tenisa..też poczatkowo zbywałam mamę, gdy skarzyła
                  sie przez telefon..az nie zaczął tego robic gdy byłam akurat u niej
                  z wizytą..po kilku minutach naprawde miałam ochote pójść tam z
                  awanturą, bo blok gipsiak, z lat 70-tych, i wszystkie drgania, stuki
                  o scianę jednak sie przenoszą..odbijanie piłki o ściane nawet
                  bardziej, niz uderzenia w sufit..do tego stopnia, ze przy skuwaniu
                  kafelków i tynku na czwartym piętrze w tym samym pionie spowodowało,
                  że u mojej mamy popękała większość glazury..kafelki pękały w
                  oczach !!!gdybym tego nie widziała, nigdy bym nie uwierzyła
    • polaola Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 17:23
      Jesli chcesz zglebic prawde, to idz do sasiadki i posluchaj jak w
      jej mieszkaniu odbiera sie gdy ktos klapanie gumowa pilka o sciane
      pietro nizej.
      Moze okaze sie ze sasiadka jest przewrazliwiona, a moze ze klapanie
      jest bardziej wyrazne (rezonans) u niej niz w waszym mieszkaniu.
      • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 17:33
        >> Moze okaze sie ze sasiadka jest przewrazliwiona, a moze ze klapanie
        > jest bardziej wyrazne (rezonans) u niej niz w waszym mieszkaniu.

        Tak też może być,ale zdaniem e-matek ich dziecko nie może (absolutnie nie może)
        nikomu przeszkadzać,ktoś przesadza lub nie ma racji, a jak już jednak
        przeszkadza to ma do tego prawo,jego zabawa piłką jest ważniejsza od pisania
        pracy magisterskiej sąsiadki.
        Jesteśmy egoistami,więc chyba logiczne że myślimy tylko o sobie i swoim
        potomstwie i całą resztę świata mamy w czterech literach (po czasowym banie boję
        się pisać dosadniej).
        Tyle,że najdalej za trzy dni będzie post innej e-mamy:
        "Ludzie myślą tylko o sobie: nie zostałam przepuszczona z małym płaczącym
        dzieckiem w kolejce do lekarza lub w sklepie,nikt mi nie pomógł jak wsiadałam do
        autobusu z dzieckiem,sąsiad nie rozumie,że mam małe dziecko i robi remont od
        rana itp.itd."

        Taka mała wybiórczość myślenia tutejszych e-matek smile
    • triss_merigold6 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 17:26
      O ile dziecko nie gra na trąbie czy innych skrzpcach, nie wali
      chodakami i nie skacze z mebli, to nie widzę problemu. Pani pisząca
      może nabyć stopery jeśli jest wrażliwa.
      • gabrielle76 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 17:57

        triss_merigold6 napisała:

        > O ile dziecko nie gra na trąbie czy innych skrzpcach, nie wali
        > chodakami i nie skacze z mebli, to nie widzę problemu. Pani pisząca
        > może nabyć stopery jeśli jest wrażliwa.


        mysle tak samo
      • wespuczi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 18:44
        amen.
      • tully.makker tris jak zwykle ma racje. 02.03.10, 19:50
        Uprzejmie acz stanowczo pogonilabym babe.
    • angazetka Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 17:28
      Odbijanie piłki gumowej o ścianę/sufit za ścianą mnie również doprowadza do
      szału. Bardzo wkurzający dźwięk. I - w przeciwństwie do odgłosu pralki - nie
      wiadomo, kiedy nastanie cisza.
      • triss_merigold6 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 17:31
        A irytuje jak koło 20 ktoś nade mną ćwiczy jakieś wariacje na
        pianinie i brzdąka, przestaje, brzdąka. Ale przecież nie pójdę go
        otruć, prawda?
        • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 17:41
          A czy autorka wątku pisała,że sąsiadka chciała ją otruć czy też poprosiła o ciszę (i wytłumaczyła dlaczego tej ciszy akurat teraz potrzebuje)?
          • gryzelda71 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 17:50
            Ciekawe czy do innych sąsiadów tez poszła i poprosiła o wstrzymanie wszelkiej
            aktywności bo prace pisze.
            • triss_merigold6 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 18:00
              Niech zgadnę: zabiliby ją śmiechem?
              • gryzelda71 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 18:06
                smile
            • berdebul Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 18:03
              Myślisz że inni sąsiedzi też w wolnych chwilach rzucają o ścianę piłkami? smile
              • gryzelda71 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 18:08
                Wystarczy,że słuchają czegokolwiek.No,ale ta piłka....
                A na marginesie nie pozwalałam rzucać w mieszkaniu piłka.
                • angazetka Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 18:19
                  Się nie dziwię, że piłka. Wyjątkowo irytujący dźwięk. Bardziej może wkurzać
                  chyba tylko odgłos borowania.
            • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 18:46
              Może z innych mieszkań nie dobiegają hałasy tylko z tego konkretnego bo jest akurat tak a nie inaczej usytuowane.
              Zresztą może też poszła albo inni sąsiedzi nie hałasują.
              • gryzelda71 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 18:48
                Tak tak...A winny dzieciak,ze śmie się bawić,kto to słyszała jak pani sąsiadka
                umysłowo pracuje.
                • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 18:55
                  Dlaczego nie dajesz innym ludziom prawa do własnych odczuć? To,że Tobie (może nie miałaś takiej sytuacji lub nie mieszkałaś aż w tak akustycznym bloku) nie przeszkadza nie znaczy,że nie przeszkadza innym.
                  Przeczytaj post Babci47.
                  Jakoś się do niego nie odniosłaś bo także przyznała rację,że taki odgłos jak najbardziej może przeszkadzać innym smile
                  Poza tym o co chodzi?
                  Sąsiadka nie straszyła policją,strażą miejską,nie wyzywała -jedynie poprosiła i wyjaśniła jeszcze do czego potrzebuje spokoju.
                  Co jest złego w jej postępowaniu?
                  • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 18:56
                    Już wiem-nie była jedną z Was (czyli matką z małym dzieckiem).
                    • gryzelda71 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 18:59
                      No,zupełnie tak jak ty.
                  • gryzelda71 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 18:58
                    A skąd takie poruszenie.Pani sąsiadka chyba wiedziała,ze to blok i że mieszkają
                    tam inne osoby które generują hałasy.Stopery,triss już radziła.
                    • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 19:03
                      Następnym razem jak jakaś mama będzie się żalić,że sąsiad robi głośny remont już
                      od 7.00 rano a jej dziecko nie może spać zaleć jej stopery lub walerianę na
                      nerwy smile
                      Jak były tutaj swego czasu tematy o innych hałasach takich jak : szczekanie
                      psów/słuchanie głośnej muzyki przed ciszą nocną/remont u sąsiada jakoś
                      nikt nikomu stoperów nie proponował smile
                      • gryzelda71 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 19:10
                        A ty łapiesz różnice z tymi stoperami?Jak osoba z dzieckiem pod opieką nie moge
                        ich sobie na noc zainstalować jak mi sąsiad przeszkadza,ale samotny sąsiad może
                        jak mu dziecko za głośno płacze.
                        • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 19:28
                          Nie odwracaj kota ogonem.
                          Sąsiadce z wątku nie przeszkadza płacz dziecka (na który nikt nie ma wpływu) ale uderzenia piłki o ścianę (czyli coś na co jak najbardziej ma się wpływ-oczywiście o ile chce się go mieć).
                          Dalej nie wiem o co Wam chodzi.
                          Przecież tylko poprosiła: nie groziła i nie krzyczała nie dając dojść do słowa jak pewna mama z dzieckiem z innego wątku która pomyliła mieszkania (chodziło tym razem o remont).
                          Poprosiła.
                          Co dziwnego lub nadzwyczajnego w tej prośbie nie rozumiem kompletnie...
                          Do nas też raz przyszedł sąsiad żeby piłki nie odbijać bo mu przeszkadza.
                          Jakoś z siostrą nie miałyśmy żadnej traumy z tego powodu smile
                          Mama też raczej nie żaliła się innym sąsiadom czy koleżankom (wtedy netu nie było) z tego powodu.
                          Ot-zwykła prośba,którą uszanowałyśmy jako,że nie żyjemy na pustyni.
                          Ona teraz potrzebuje spokoju do pisania pracy a za miesiąc może zacząć remont i uszanuje z kolei godziny spania dziecka sąsiadki.
                          Tak się żyje w społeczności.
                          Ty ustąpisz w jednym,kiedy indziej druga strona (dzietna,bezdzietna) ustąpi lub pomoże w innej sprawie.
                          • gryzelda71 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 19:32
                            Oj chyba jednak ta trauma jest skoro tak przeżywasz losy sąsiadki i jej pracy.
                            A piłka to nie zabawka do mieszkania,no chyba,ze do turlania.
                            • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 19:42
                              Ty chyba masz mniej więcej tyle samo wpisów w tym wątku co ja więc też przeżywasz smile.
                              Ach,biedne dziecko autorki wątku (moim zdaniem po takiej traumie jak konieczność zaprzestania bawienia się piłką na rzecz rysowania będzie miało traumę do końca życia)-może wizyta u psychologa?
                              A bezczelnej babie powinnaś zaproponować wynajęcie domu w lesie jak chce ciszy we własnym mieszkaniu.
                              Zresztą...
                              Żądać spokoju do napisania jakiejś tam pracy?
                              Bezczelność moja droga! Bezczelność!
                              Przecież Ty masz.... Dziecko...
                              A ona nie tongue_out.
                              Więc chyba od początku wiadomo kto ma rację tongue_out.
                              • gryzelda71 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 19:47
                                Ale to nie ja jestem autorka wątku.
                                Do mnie nikt nie puka,ze dzieci hałasują.I chyba nie czytasz co pisze,ale luzik.
                                • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 20:15
                                  W jednym poście odpowiedziałam i Tobie i autorce wątku tongue_out.
    • przeciwcialo Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 19:13
      Hm...mieszkanie w bloku ma swoje minusy i plusy.
      • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 19:29
        Dlatego warto jest żyć z sąsiadami w zgodzie smile
        • triss_merigold6 Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 19:40
          Albo kupić dom na zapadłej wsi i ewentualnie mieć focha, że
          skowronki czy inne ptactwo nad ranem daje czadu.
          • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 20:16
            To akurat jest przyjemne smile
    • kamyczek_0 Re: ogólnie 02.03.10, 19:42
      Relacje sąsiedzkie są ok. Nowa sąsiadka, mieszka od niedawna. Dziecko szczerze i
      obiektywnie (bardzo obiektywnie)pisząc niehałaśliwe. Sama jestem w trakcie
      pisania pracy i spokojnie dzieć za ścianą się bawi cichutko. Zresztą
      gdziekolwiek mieszkaliśmy sąsiedzi zawsze mówili, że nie słychać abyśmy dziecko
      na stanie posiadali-zdziwieni byli, że jednak mamy.
      Nie ukrywam, że ciszę sama lubię i też tak dziecko wychowuję. Pępkiem nie jest i
      nie będzie.
      Zła nie jestem. Sami dookoła mamy sąsiadów również. Pani lubi sobie hip-hopu
      posłuchać czasami. Nie boli mnie to. W ogóle w tym zakresie staram się nie
      udzielać. Informuję o imprezach z wyprzedzeniem, chociaż i tak jak mogę to
      przenoszę do mamy (dom). O ewentualnym wierceniu kilku dziur w ścianie informuję
      , wiedząc że sąsiedzi mają małe dziecko i akurat może już spać. Nic mnie nie
      kosztuje spytać, czy nie obudzę im dzieciaka. Wiem, że dookoła żyją inni ludzie.
      Grzeczność nic nie kosztuje, a wiele spraw rozwiązuje.

      Akurat w tej sprawie na prawdę obiektywnie pani przesadziła. Tak się
      zastosowałam, że zaczęłam nieświadomie szeptem mówić rozmawiając z mężem przez
      telefon big_grin


      • gazeta_mi_placi Re: ogólnie 02.03.10, 20:25
        > Relacje sąsiedzkie są ok. Nowa sąsiadka, mieszka od niedawna. Dziecko szczerze
        > i
        > obiektywnie (bardzo obiektywnie)pisząc niehałaśliwe.

        No dobrze.
        Ale ten jeden raz okazało się hałaśliwe-bywa.

        >Pani lubi sobie hip-hopu
        > posłuchać czasami.

        A Ty czasem lubisz sobie zrobić imprezkę w domu:

        >Informuję o imprezach z wyprzedzeniem...

        więc po tym względem jesteście kwita smile

        >> Grzeczność nic nie kosztuje, a wiele spraw rozwiązuje.

        No więc Pani przyszła i grzecznie poprosiła Cię o zaprzestanie zabawy piłką i wytłumaczyła dlaczego.
        Nie nabluzgała Ci,nie zwyzywała,nie nakrzyczała...
        Przyszła i poprosiła,tłumacząc w jakiej jest sytuacji.
        To przestępstwo?
        W czym masz problem i jak mamy Ci w nim pomóc?
    • kamyczek_0 Re: piłka 02.03.10, 19:59
      Dzieciak piłkę turlał. Za mały pokój, żeby porządnie pokopać. Zresztą tak jak
      któraś wspomniała z piłką na dwór. Za drugim końcem mieszkania graniczymy z
      owymi sąsiadami z małym wspomnianym przeze mnie dzieckiem. Właśnie wyrżnęło
      chyba głową, bo płacz słychać- żal głowy. Idąc tokiem rozumowania mojej pani
      sąsiadki powinnam iść do tej od dziecia małego poprosić, żeby przestało wyć bo
      pracę piszę. Blok to to nie jest, raczej szeregowiec taki. Mieszkanie nad nami
      to wyjątek,reszta ma dwupoziomowe. Nie oszukujmy się słychać w łazienkach
      pralki, odkurzanie. Lajf. Nikt nie przegina. Remont robiłam uzyskawszy zgodę
      innych sąsiadów i ustaliłam dogodny termin prac-miałam taki komfort.
      • gazeta_mi_placi Re: piłka 02.03.10, 20:19
        >Za drugim końcem mieszkania graniczymy z
        > owymi sąsiadami z małym wspomnianym przeze mnie dzieckiem. Właśnie wyrżnęło
        > chyba głową, bo płacz słychać- żal głowy. Idąc tokiem rozumowania mojej pani
        > sąsiadki powinnam iść do tej od dziecia małego poprosić, żeby przestało wyć bo
        > pracę piszę.

        To inna sytuacja.
        Można bardzo łatwo przestać się bawić piłką-w przypadku małego dziecka przestać płakać bywa o wiele trudniej wink
        To dwie różne i odmienne sytuacje,więc nie porównuj.
        Na pierwszą sytuację ma się wpływ-na drugą niekoniecznie.
        Tyle chyba rozumiesz...
    • krejzimama gazeta_mi_placi 02.03.10, 20:34
      Twoje poglądy bardzo szybko ewoluują i zmieniają się.
      Tutaj jesteś obrończynią prawa do ciszy i niezakłocania porządku.

      A w tym wątku broniłas prawa do hałasowania.
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,105999679,,Sasiad_gra_na_trabce_POMOCY_.html?v=2
      • gazeta_mi_placi Re: gazeta_mi_placi 02.03.10, 20:37
        Nie.
        Po prostu nie widzę nic nadzwyczajnego czy też chamskiego
        w zapukaniu i poproszeniu o cichszą zabawę bo jest się w trakcie pisania pracy.
    • wegatka Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 21:24
      kamyczek_0 napisała:

      > Dziecko zdezorientowane uncertain

      Nie wiem, jak duże masz dziecko ale myślę, że w jakim wieku by nie było, to
      chyba nie będzie mieć traumy od tego, że ktoś je poprosi o cichszą zabawę.
      Myślę, że gdyby ktoś do mnie przyszedł i poprosił o uciszenie dziecka z takiego
      właśnie powodu, to bez oporów zajęłabym latorośl czymś innym. Tragedia się chyba
      żadna nie stanie, jeśli czasem zrezygnuje z własnej wygody i przyjemności, żeby
      komuś nie przeszkadzać w takiej wyjątkowej sytuacji.

      Poza tym jednak warto uczyć dzieci, że nie są pępkiem świata i że obok mieszkają
      inni ludzie, z których istnieniem należy się liczyć. Wiem, ze kilkulatka nie da
      się związać i zakneblować, żeby był całkowicie bezszelestny. Ale jeśli się ma
      sąsiadów pod sobą, to takie zabawy jak skakanie, bieganie w butach czy odbijanie
      piłki o gołą podłogę należy chyba jednak ograniczyć.
      • iwoniaw OT: Wegatko, a przyjdźże tam, gdzie czekają na Cię 03.03.10, 11:14

    • kali_pso Re: Sąsiadka-obiektywnie 02.03.10, 21:36
      ale teraz się zastanawiam co z dzieciem
      > począć.

      Straszne...nie umie się niczym innym zająć oprócz walenia w ściane
      czy podłogę piłką?winkp
      To że Tobie nie przeszkadza, jeszcze nic nie oznacza.
      Jednym przeszkadza piłka, innym trąbka a jeszcze innym obcasy.
      Skoro uznałaś, że pani przesadza, to po co uciszałaś dzieciaka?winkp
    • jakostak5 Re: Sąsiadka-obiektywnie 03.03.10, 11:40
      nie daj sie zterroryzowac sasiadce. na jej tekst ze pisze prace
      odpowiedzialabym, ze cicho bedzie miala w bibliotece i ze ty tez
      piszesz, od czego cie wlasnie oderwala, a tak juz dobrze szlo i co
      teraz. jestem pewna, ze sasiadka jak prace napisze, to nagle urzadzi
      wielka impreze i nie bedzie sie przejmowac ze dziecko spi pietro
      nizej. nie jest to szczyt kultury ale takim osobom trzeba pokazac,
      ze nie maja prawa sie wtracac do wszystkiego, bo bardzo szybko beda
      sie posuwac coraz dalej. pralke bym wlaczyla, w ciagu dnia nawet nie
      ma prawa na ten temat nic mowic.
      • kamyczek_0 Re: cd 03.03.10, 12:11
        Zaprosiłam sąsiadkę na kawę. Sfrustrowana, że tak się jej ciężko tę pracę pisze,
        itd. Rozumiem, bo sama czuję że polegnę uncertain Rzyg.
        Siedzimy, aż tu nagle za ścianą słychać szum wody (fakt, upierdliwe. Ponoć wina
        kurków lub zbyt małej średnicy rur-obił mi się o uszy). Sąsiadka poruszona, że
        AŻ tak u nas słychać . No cóż, co zrobić smile
        Chyba doceniła swój układ mieszkania smile
        A co do dziecia, to generalnie nie ma zastrzeżeń wink Ot, dwa razy oderwała się i
        umknął jej tok myślowy.
        Współczuję jej, o komuś kto mieszkał z rodzicami w domu jednorodzinnym ciężko
        przywyknąć do życia w takiej zabudowie.
        Młoda jest, przyzwyczai się wink

        P.S. Poprosiłam o wyłączanie światła na klatce. Na mój rachunek idzie- tak ktoś
        &%^$%# wymyślił uncertain A jak zapali wracając w nocy do domu i pali się do rana to
        ciągnie, oj ciągnie.


        P.S 2 Któraś pisała (nie chce mi się zerknąć), po co dzieciowi uwagę zwróciłam,
        skoro wg. mnie był cicho. Dzieć słyszał rozmowę naszą i mało pedagogiczne byłoby
        nie zareagować i olać przy dziecku sytuację. W innym razie Zawadzka pokręciłaby
        głową (taki dżołk wink ).
      • gazeta_mi_placi Re: Sąsiadka-obiektywnie 04.03.10, 18:22
        Terroryzmem nazywasz jednorazowe pójście do sąsiadki z prośbą o ciszę? Zabawne...

        >estem pewna, ze sasiadka jak prace napisze, to nagle urzadzi
        > wielka impreze i nie bedzie sie przejmowac ze dziecko spi pietro
        > nizej.


        Dorabiasz sobie do macierzyńskiego w charakterze wróżki?


    • nenia1 Re: Sąsiadka-obiektywnie 03.03.10, 12:19
      Dla mnie sprawa prosta.
      Od grania/rzucania piłką jest
      podwórku, boisko lub sala gimnastyczna,
      a nie mieszkanie w bloku.




      • kamyczek_0 Re: Sąsiadka-obiektywnie 03.03.10, 12:41
        Granie, a toczenie piłki to chyba jest różnica. Nikt nie odbijał jej od ścian,
        nie kozłował-nie ma takiej opcji ponieważ uważam jak Ty smile
        Zresztą to nie o tą piłkę chodziło, tylko o podskakiwanie dziecka-słyszała
        odgłos tupania/skakania. To JA pomyślałam, że chodzi jej o tą piłkę, bo to
        akurat dziecię miało w rękach gdy otworzyłam drzwi. Sama lubię spokój i jestem
        na to uczulona, dlatego też dziecko WIE, co mu wolno w domu, a co może wyprawiać
        na dworze. Problemu z tym nigdy nie było. Za ścianą czytałam książkę, a ciszę
        wtedy uwielbiam.
        Zaznaczam, że Pani mieszka nad nami nie na odwrót-tupanie wtedy mogłoby wkurzać.

        W zasadzie temat zakończony przez nas (mnie i sąsiadkę).
        • czarna_ida Re: Kamyczku 05.03.10, 07:56
          Moja sasiadka slyszala co sie dzieje za sciana, jak byla w pracy 40
          km dalej.Malo tego nie zwracala uwagi, ona do dzielnicowego
          odwiedzila. A Ty sie dziwisz ze tupanie malego dziecka przeszkadza..
        • kingadaw Re: Sąsiadka-obiektywnie 05.03.10, 12:00
          no i przecież w końcu ta prace napisze i ty swoją też, więc tymczasowo zęby w
          parapet i cicho sza smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka