agnieszka12919
04.03.10, 14:07
W poniedziałek po tych silnych wiatrach przyszedł do mnie sąsiad że
z mojego dachu urwał się kawałek eternitu i porobił dziury na jego
dachu tez z eternitu.Przyszedł do mnie z sołtysem żeby mieć świadka
i mi pokazuje te dziury.powiedział że mam załatać te dziury bo on
tam trzyma zboże i mu zamoknie.A ja że zaskoczona mówie że
załatam,zatrudniłam gościa który zaraz przydzedł i połatał te
dziury.Dzisiaj przychodzi do mnie i pyta się kiedy mam zamiar
naprawić ten dach to ja mu mówie że przecież załatałam,a on że to
nie ma być załatane tylko mam nowy eternit kupić i powymieniać na
nowy.Wiadomo że etenit jest szkodliwy i nie ma go już w sprzedaży a
ten co jest na dachach to trzeba do 2032 wymienić na inne pokrycie
dachowe.Zaczełam się troche dowiadywać i się dowiedziałam że w cale
tego dachu nie powinnam mu naprawiać,że to była tylko moja dobra
wola że tak zrobiłam.Bo to było zdarzenie losowe i ja nie miałam
wpływu na ten wiatr i że to nie ja mu zniszczyłam mu ten dach tylko
wiatr.A poza tym jak mi udowodni że to mój kawałek eternitu
zniszczył jego dach a nie odwrotnie.A jak ma ubezpieczenie to
powinno to być zrobione z jego ubezpieczenia.No i słyszałam że on
sam powinien sobie te dziury załatać.Bo co za chwile coś mu sie
odmieni i każe mi z czego innego ten dach zrobić.a on chce mnie
wykorzystać żebym mu to zrobiła chodz ten dach wczesniej miał
dziury.I nie wiem jak znowu przyjdzie co mam mu powiedzieć żeby mi
dał juz święty spokój bo on z tych upierdliwych.