Dodaj do ulubionych

problem z sasiadem

04.03.10, 14:07
W poniedziałek po tych silnych wiatrach przyszedł do mnie sąsiad że
z mojego dachu urwał się kawałek eternitu i porobił dziury na jego
dachu tez z eternitu.Przyszedł do mnie z sołtysem żeby mieć świadka
i mi pokazuje te dziury.powiedział że mam załatać te dziury bo on
tam trzyma zboże i mu zamoknie.A ja że zaskoczona mówie że
załatam,zatrudniłam gościa który zaraz przydzedł i połatał te
dziury.Dzisiaj przychodzi do mnie i pyta się kiedy mam zamiar
naprawić ten dach to ja mu mówie że przecież załatałam,a on że to
nie ma być załatane tylko mam nowy eternit kupić i powymieniać na
nowy.Wiadomo że etenit jest szkodliwy i nie ma go już w sprzedaży a
ten co jest na dachach to trzeba do 2032 wymienić na inne pokrycie
dachowe.Zaczełam się troche dowiadywać i się dowiedziałam że w cale
tego dachu nie powinnam mu naprawiać,że to była tylko moja dobra
wola że tak zrobiłam.Bo to było zdarzenie losowe i ja nie miałam
wpływu na ten wiatr i że to nie ja mu zniszczyłam mu ten dach tylko
wiatr.A poza tym jak mi udowodni że to mój kawałek eternitu
zniszczył jego dach a nie odwrotnie.A jak ma ubezpieczenie to
powinno to być zrobione z jego ubezpieczenia.No i słyszałam że on
sam powinien sobie te dziury załatać.Bo co za chwile coś mu sie
odmieni i każe mi z czego innego ten dach zrobić.a on chce mnie
wykorzystać żebym mu to zrobiła chodz ten dach wczesniej miał
dziury.I nie wiem jak znowu przyjdzie co mam mu powiedzieć żeby mi
dał juz święty spokój bo on z tych upierdliwych.
Obserwuj wątek
    • mamuska-to-ja Re: problem z sasiadem 04.03.10, 14:10
      Największy problem to masz z eternitem......
      Wymień dach! Azbest szkodzi!
      • becitka87 Re: problem z sasiadem 04.03.10, 14:13
        Zgadzam się z koleżanką wyżej. A sąsiada olej, niech se gada do woli. Jak
        wymienisz swój dach to oddaj mu swój eternit tongue_out
        • kiecha3 Re: problem z sasiadem 04.03.10, 15:40
          trochę się nie znacie....
          przynajmniej w kwestii eternitu...
          owszem jest szkodliwy - ale tylko wtedy gdy pyli... jeśli leży już jakiś czas na
          dachu, to z pewnością pokryty jest delikatnym meszkiem/nalotem i nie jest tak
          szkodliwy jak na początku lub w czasie zdejmowania/remontowania....
          a swoją drogą wójt tez dupa... powinien wiedzieć, że takiego dachu nie wolno na
          własna rękę łatać/remontować/demontować... właśnie na skutki pylenia eternitu
          podczas wzruszania... żeby cokolwiek zrobić z tym pokryciem powinniście zamówić
          specjalną ekipę z pozwoleniami, która by to zmoczyła (żeby nie pyliło of course)
          i dopiero połatała...
    • jakostak5 Re: problem z sasiadem 04.03.10, 14:13
      powiedz mu to, co piszesz tu. ze moze sobie to zrobic z
      ubezpieczenia, a jak cos do ciebie ma to niech udowodni, ze to twojk
      awalek dachu zrobil dziure u niego. zle zrobilas,ze to zalatalas.
    • gandzia4 Re: problem z sasiadem 04.03.10, 14:13
      Powiedzieć mu, że znasz prawo i niech ciągnie do sądu wiatr co w polu hulatongue_out
      • kotka.zielonooka Re: problem z sasiadem 04.03.10, 14:24
        Pomijajac co dziewczyny wyżej napisały - czyli raz ze eternit sam w sobie jest szkodliwy , dwa - nie ma dowodu ze to twoj eternit uszkodzil jego - sama piszesz ze dach sasiada zostal załatany.

        Tak wiec - nawet przy zalozeniu ze ponosisz wine za te zniszczenie - to doprowadzilas dach sasiada do stanu przed uszkodzeniem - czyli jak rozumiem nie cieknie i dziury nie ma.
        Czyli - nie poniesie on żadnych szkód w wyniku przeciekania dachu na słome czy co on tam sobie ma w tej stodole.

        I starczy! Cwaniak chcial chyba sobie nowe pokrycie chyba zrobic kosztem twojego frajerstwa - bo NOWEGO eternitu i tak bys nie kupila , a starym z jakis magazynow lub z rozbiorki starego dachu - handlowac na pokrycia dachowe- nie wolno!.
        Moze sasiad uwaza ze masz mu ceramiczna dachóweczke na swój koszt na stodole połozyc?! smile Niezły .

        Olej go zupełnie - naprawilas dach wlasnym kosztem *** , nie cieknie, nie leje, słoma sucha. To wystarczy. A jak sasiad taki esteta ze mu na stodole pokrycie dachowe jest np. innego koloru - niech sobie sam kladzie nowe.

        *** Co do tego czy "musiałaś" / "nie musiałas" naprawiac - wyjasnienie
        Jesli bylo to zdarzenie losowe - silny wiatr na ktory nie mialas wplywu - owszem nie musisz. Natomiast jesli sasiad by udowodnil ze np twoje pokrycie dachowe bylo zle ulozone, nieprawidlowo przymocowane do więzby dachowej , zaniedbane (np. w wyniku niedbania - ukruszone) itp i gdyby nie bylo tak to nawet silny wiatr by nie porwal elementów pokrycia - teoretycznie moze dochodzic swoich praw w sadzie (choc tridno by mu bylo udowodnic bo czasami wiatr jest tak silny ze porywa i bardzo dobrze polozone i przypocowane pokrycie )
    • mustardseed Re: problem z sasiadem 04.03.10, 14:16
      Powiedz mu, żeby skontaktował się ze swoim ubezpieczycielem smile.
      Ale serio - widać ze są siad nie chce odpuscic. Trzymaj się tego, że
      najpierw musi udowodnić, że to z Twojego dachu zleciało. No i
      powtarzaj mu jak mantrę to, co napisałaś w drugiej połowie swojego
      postu. I powiedz mu, ze sołtys na Tobie wrażenia nie robi smile
      • agnieszka12919 Re: problem z sasiadem 04.03.10, 14:38
        Teraz chce żebym mu ładny dach zrobiła na jesieni chciał żebym
        zrobiła ogrodzenie które dzieli nasze działki,bo twiedził ze to moje
        ogrodzenie.Ja poszukałam w przepisach że nie ma moje czy jego
        ogrodzenie graniczne jest wspólne i robi je ten co chce a jak sie
        dogadaja to wspólnie.No i mu to powiedziałam to nasłał na mnie
        nadzór budowlany.Ale oni stwierdzili że stan ogrodzeń granicznych do
        nich nie należy i oni sie tym nie zajmuja,to on się pyta do kogo on
        ma się zwrócić żebym ja to ogrodzenie zrobiła bo jemu sie nie
        podoba.Powiedzieli mu że może mi sprawe w sądzie założyć żebym
        pokryła połowę kosztó tego ogrodzenia zwróciła.Nie kwapił sie do
        założenia sprawy tylko policje zaczął na mnie nasyłać.Pytam sie
        policjanta co policja ma do mojego ogrodzenia oni że nic i grzecznie
        im podziękowałam.Więcej się nie pojawili,a jemu to ogrodzenie na
        razie nie przeszkadza.
        • bea116 Re: problem z sasiadem 04.03.10, 14:55
          I takiej linii trzeba się trzymaćsmile Widać ewidentnie, że niezły cwaniak, ale Ty nie bądź frajerem. Powiedz mu grzecznie acz STANOWCZO, że i tak zrobiłaś już za dużo a potem powtórz mu to co już napisałaś w którymś poście powyżej i że dyskusję na temat naprawy dachu uważasz za zamkniętą.
          • asiaiwona_1 Re: problem z sasiadem 04.03.10, 17:40
            a z ogrodzeniem to ja słyszałam, żę jest tego (np. siatka) po czyjej
            stronie są słupki. Tyle, że sąsiad nie może ci kazać wymienić bo mu
            się nie podoba...
            • agnieszka12919 Re: problem z sasiadem 04.03.10, 19:03
              słupków tam nie ma bo to mur z cegieł,a poza tym słyszałam że jest
              takie prawo nie pisane że moje ogrodzenie jest po lewej stronie.I
              taka jest zasada
              • gabi683 Re: problem z sasiadem 04.03.10, 19:54
                Jeśli jest to graniczący z inną działką to się robi pół na pół.Co do dachu to
                nie powinien być on z eternitu bo jest szkodliwy.A sowją drogą jak to z Twojego
                dachu spadło to łaski nie robisz i szkode musisz naprawić.
                Powinnaś się ubezpieczyć i nie miała byś problemu,a tak każdy sąd pójdzie na
                gościa roszczenie
                • attiya Re: problem z sasiadem 05.03.10, 08:07
                  jeszcze trzeba udowodnić z którego dachu ów kawałek spadł a najlepiej nagrać ów
                  incydent
                  poza tym to poszkodowany przede wszystkim powinien się ubezpieczyć
        • kotka.zielonooka Re: problem z sasiadem 04.03.10, 22:03
          agnieszko12919 droga smile
          Nie wiem czy wiesz ale za nieuzasadnione i czeste nękanie (sądem,
          policja, służbami tec) tez mozna kogos podac do sadu.
          To nie jest tak że ktos bez przerwy nasyła na ciebie w wyniku swoich urojonych
          fiołów np. policje a ty jestes bezradna.

          Nie mowie zeby od razu faktycznie sadzić sie z sasiadem (od pieniaczy a tym
          bardziej polskich sadów - nalezy trzymac się jak najdalej smile ) ale moze należy
          "kochanego" sąsiada pouczyc ze i ty mozesz mu sprawe w sądzie za nekanie załozyc
          (a kary wcale nie sa takie małe).
          Mozesz tez ty powiadomić policje - ze sasiad cię neka, zastrasza, nasyła na
          ciebie słuzby porządkowe (bez uzasadnienia oczywiscie) .
          tez masz do tego prawo. Jestem pewna ze mu od razu "rura" zmieknie

          Nie wiem co prawda czy jest sens iśc na udry i noże - tym bardziej ze to bliski
          sasiad - ale wiedz ze ty tez masz sie prawo pzred pieniaczem bronić!smile
        • babcia47 Re: problem z sasiadem 05.03.10, 10:21
          www.rp.pl/artykul/4,441615_Plot_do_wspolnego_uzytku.html
          wydrukuj i wręczmu..jak ma pretensje do stanu ogrodzenia, nawet, gdy
          jest on Twoja własnością, to musi miec świadomość, ze do niego
          równiez nalezy obowiązek utrzymywania go w dobrym stanie i nasyłając
          na Ciebie rózne słuzby..nasyła je równiez na siebie. Co do dachu to
          dałaś sie wziąść "na huk", bo najpierw powinien udowodnić, ze szkoda
          powstała wskutek oderwania sie kawałka z Twojego dachu, wtedy
          miałabyś mozliwość pokrycia kosztów naprawy z własnego
          ubezpieczenia, ale tylko gdy on nie jest ubezpieczony lub jego
          ubezpieczyciek by próbował od Ciebie uzystać zwrot wypłaconej
          szkody..jednak w sumie po sie ubezpiecza by w razie czego uzyskac
          swiadczenie. Nie wiem czy w tym przypadku nie przedobrzyłaś, bo w
          razie skierowania sprawy do sądu mozna wysnuc wniosek, ze poczułaś
          się do winy i w związku z tym sfinansowałaś naprawę. Ale nawet gdyby
          była to Twoja wina, bo np. Twój dach był w b.złym stanie i od dawna
          wymagał naprawy, stanowiła zagrożenie to sąsiad nie ma prawa rządac
          od Ciebie połozenia całego dachu tylko ew. naprawienia szkody, tak
          jak nikt nie wymaga przy stłuczeniu błotnika malowania całego
          samochodu. W przypadku tego sąsiada na przyszłośc zanim podejmiesz
          jakiekolwiek kroki przy jego "pretensjach" najpierw sprawdź czy jego
          roszczenia sa słuszne, obwaruj sie przepisami i ich interpretacjami
          wydawanymi przez sąd dotyczącymi zdarzenia..wręcz mu i zachowaj
          kopie dla tego, kogo na Ciebie "napuści"..bo widać, ze facent ma
          skłonność, do naprawiania swojej własności za czyjeś pieniądze i
          cudzymi rękami..jeżeli masz ubezpieczenie to sprawdź, czy masz OC w
          zyciu prywatnym, a jak nie to rozszerz (zazwyczaj to mała kwota
          roczna), bo przy takim sąsiedztwie moze Ci sie przydac..facet moze
          sie czepiac każdej "pierdoły" a z takiego oc mozna pokryćć nawet
          buty pogryzione naszym gościom przez naszego psa czy szkody
          wyrządzone przez dziecko
    • attiya Re: problem z sasiadem 04.03.10, 19:32
      dobra sąsiadka z Ciebie smile
      powiedz mu, że dziura naprawiona, że jeśli jeszcze dla niego za mało, to niech
      zgłosi to a tam już mu wytłumaczą co i jak
      jeśli masz jakąś podstawę prawną to powołaj się na ową i tyle
      a ubezpieczenia na pewno nie ma skoro ma nadal eternit na dachu
    • premeda Re: problem z sasiadem 05.03.10, 08:27
      Co do dachu to zaprosić pana do sądu, w końcu masz świadka, który
      ten dach naprawiał. Zaś co do ogrodzenia to matka mojej prawie
      bratowej załatwiła sprawę dzięki geodecie, przyszedł wyznaczył
      granice i się okazało, że sąsiad przesunął sobie kiedyś granice i
      korzysta z jej gruntu o szerokosci ok. 2 m. od tej pory skończyły
      się problemy z sąsiadem, a sąsiad taki jak twój tylko jeszcze z
      synem policjantem o takim samym charakterze. Może macie podobną
      sytuację, szkoda tylko, że usługi geodezyjne są dość drogie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka