W końcu na forum

. Wyprowadziłam się od męża (nie wiem czy pamiętacie,
pisałam o tym). Mieszkam u mamy obecnie i jestem przed rozprawą o alimenty.
Jakoś sobie radzę, ciężko opanować tęsknote i smutek. Gdy patrze na szczęśliwe
pary mijane na ulicy zastanawiam się dlaczego moje życie jest takie popaprane.
Ale jakoś to będzie.