Dodaj do ulubionych

pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy...

16.03.10, 14:16
Polusia ma 3 tyg a ja muszę wróci do pracy... Jak już pewnie wiecie z innych
postów mój mąż nie ma pracy. I tak od stycznia. Powoli kończą się finanse,
muszę więc wracać do pracy, na dzień dzisiejszy nie mamy alternatywy. I łez
nie mogę powstrzymać bo serce mi pęka, że muszę ja zostawić w domu... Z tatą
co prawda, nic jej nie będzie, ale karmię piersią i co mama to mama. Patrzę
jak śpi sobie na brzuszku i mam ochotę ryczeć w głos...
Nie wiedziałam, że to będzie takie trudne...
Pocieszcie mnie jakoś, bo ja nawet jeść nie mogę z tego wszystkiego...
Obserwuj wątek
    • elan-o100 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 14:21
      niech ojeciec idzie do jakiejs roboty, na budowe, gdziekolwiek.
      to moje jedyna rada.
      bardzo Ci współczuję, bo nie wyobrażam sobie takiej sytuacji...
    • 18_lipcowa1 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 14:22
      zartujesz sobie?
      w połogu wracasz do pracy?

      dlaczego ty a nie twoj maz?
      • des4 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 14:26
        żeby to zrozumieć, trzeba prowadzić własną firme, etaciara tego nie
        pojmie...
        • el_jot Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 14:53
          Rzeczywiście, nie wpadłam na to, a sama etaciarą nie jestemwink
        • miska_malcova Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 17:34
          des4 napisał:

          > żeby to zrozumieć, trzeba prowadzić własną firme, etaciara tego nie
          > pojmie...
          >

          i znów ten lekceważący ton des4, rozumiem, ze nie jesteś "etaciarzem"?
          • 18_lipcowa1 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 18:21

            >
            > i znów ten lekceważący ton des4, rozumiem, ze nie
            jesteś "etaciarzem"?


            ja tam jestem dumna z bycia etaciarą od jakichś 10 lat
            • zefirek1612 zlecenie plus premia 16.03.10, 18:28
              mam etat czyli mój macierzyński wynosi 950 zł, gdy pracuje mam do tego premię i
              zlecenie czyli jakieś 1000zł więcej. Tak mój pracodawca oszczędza, po prostu
              daje najniższą krajową na papierze a resztę pod stołem. Gdy nie pracuje tego pod
              stołem nie mam. A te 1000 zł dodatkowe to nam jest bardzo potrzebne.
              • ib_k Re: zlecenie plus premia 16.03.10, 18:34
                zefirek1612 napisała:
                A te 1000 zł dodatkowe to nam jest bardzo potrzebne.


                wiesz, te 1000 to ojciec twojego dziecka zarobi z palcem w tyłku, chociażby
                sprzątając ogrody!
              • powerextension 1000 zł 16.03.10, 18:34
                Nie uwierzę, że w rozpoczynającym się na wiosnę sezonie budowlanym mąż nie
                zarobi 1000 zł - na czarno, biało szaro czy w trikolorze. Po prostu nie uwierzę.
                Normalny facet, zamiast wysyłać zonę w połogu do roboty, pazurami by skałę kruszył.
                • daga_j Re: 1000 zł 19.03.10, 14:02
                  Faktycznie, ja to myślałam, że ona nie ma pracy i kończą się im pieniądze, a że
                  może zarobić więcej to ona pójdzie do pracy, ale skoro chodzi o 1000zł
                  miesięcznie to normalny facet jakoś by to zarobił! Musi się postarać no co on?!
                  Niech ludziom okna umyje, cokolwiek, na pewno w końcu coś znajdzie, nawet w
                  supermarkecie, powinien umożliwić Ci wykorzystanie macierzyńskiego.
          • des4 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 18:42
            lekceważący? broń Boże, wręcz przeciwnie, pełen zazdrości dla tych co
            mogą sobie iść na urlop macierzyński, nie martwiąc się z czego mają
            żyć i z czego ma żyć kilkanaście innych osób...
            • wuika Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 19:26
              Piszesz to tak, jakby to była zbrodnia.
            • iwles Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 20:31

              des
              a mógłbyś rozszerzyć swoją zaciekłą wypowiedź o konkrety? Np. czyjej ideologii
              tak bronisz? bo chyba nie autorki wątku ?
            • ledzeppelin3 des4 18.03.10, 14:33
              tak to już jest w cywilizowanym świecie. Może ty żyjesz w Łodzi XIX wieku
    • el_jot Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 14:25
      Rozumiem Twoją sytuację, czytałam wątek o problemie z fotelikiem,
      ale to dopiero 3 tygodnie od porodu. Dasz sobie radę psychicznie?
      Nie możesz poczekać na koniec macierzyńskiego?
    • gaskama Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 14:25
      No trochę głupio z tym karmieniem. Ja wróciłam do pracy, jak syn
      miał 9 miesięcy. Karmiłam go prawie 2 lata. Przestawił się na tryb
      nocnego karmienia. Twoja mała jest jeszcze bardzo mała. Będzie
      pewnie trudno. Ale cóż, tak się Wam ułożyło życie. Staraj się
      ściągać mleko już nawet teraz na zapas. A nawet jak będziesz musiała
      przejść na mleko modyfikowane, to nie koniec świata. A córa będzie
      miała dobry kontakt z tatą. Może mężowi uda się znaleźć pracę i
      będziesz mogła wrócić na macierzyński. Trzymam kciuki! Powodzenia!
    • ib_k Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 14:27
      do jakiej pracy? tzn czy legalnej czy nie?
    • babsee Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 14:46
      Ale istnieje obowiązek wykorzystnia urlopu macierzynskiego w
      wymiarze bodajze 14 tygodni.Nie mozesz przed uplywem tego terminu
      wrocic do pracy.
    • babsee Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 14:46
      Ale istnieje obowiązek wykorzystnia urlopu macierzynskiego w
      wymiarze bodajze 14 tygodni.Nie mozesz przed uplywem tego terminu
      wrocic do pracy.
    • pitahaya1 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 14:52
      O ile przed zajściem w ciążę pracowała. Urlop macierzyński nie przysługuje
      każdemu jak psu miska.

      Ja urodziłam w czasie studiów i żaden urlop mi nie przysługiwał.
    • asia_i_p Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 15:37
      Dzielna jesteś. Ułóż sobie jakiś plan B, że jak tylko mąż znajdzie
      pracę, to ty wracasz do dziecka, wychowawczy można brać aż do
      czwartego roku życia dziecka.
      Trzymaj się jakoś. Na długo się będziecie rozstawać?
      • fogito Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 17:32
        A ten twój facet to zdrowy jest? Ma dwie ręce, nogi i głowę? Jeśli
        tak, to może podjąc tymczasowo jakąkolwiek pracę. Ochrona,
        sprzątanie, rozwożenie pizzy, rozdawanie ulotek itp itd.
        Ja bym na pewno nie poszła tak szybko do pracy - robisz krzywdę
        sobie i dziecku. Ty chodzisz w ciąży, rodzisz, karmisz, idziesz do
        pracy a facet siedzi w domu. Porażka jak dla mnie. Nie widzę
        usprawiedliwienia dla niego.
        • zefirek1612 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 17:40
          fogito napisała:

          > A ten twój facet to zdrowy jest? Ma dwie ręce, nogi i głowę? Jeśli
          > tak, to może podjąc tymczasowo jakąkolwiek pracę. Ochrona,
          > sprzątanie, rozwożenie pizzy, rozdawanie ulotek itp itd.
          > Ja bym na pewno nie poszła tak szybko do pracy - robisz krzywdę
          > sobie i dziecku
          . Ty chodzisz w ciąży, rodzisz, karmisz, idziesz do
          > pracy a facet siedzi w domu. Porażka jak dla mnie. Nie widzę
          > usprawiedliwienia dla niego.

          Dobij mnie. I co mam zrobić? Czekać aż nie będzie pieniędzy na pieluchy? Siłą go
          nie zmuszę, a nie pozwolę by czegoś zabrakło mojemu dziecku. Priorytetem jest
          teraz dla mnie, aby dalej jadła moje mleko. Będę musiała ściągać.
          • sueellen Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 18:47
            > Dobij mnie. I co mam zrobić?

            Przede wszystkim nie dawać chłopu jeść! Glodny pochodzi to się do roboty weźmie.
            Nagadaj na niego komuś z rodziny i naślij (najlepiej jakiegoś faceta) żeby mu
            ostro po ambicji pojechal i wygarnął to i owo. Mam doswiadczenie z nierobem -
            całe szczęscie ze po 5 latach się zebrałam, pana kopnęłam w 4 litery. A jego
            plan na życie była taki, ze zajdę w ciążę, urodze, wrocę do pracy, on w dzien
            posiedzi z dzieckiem a ja po pracy będe prac, sprzątać, gotować itd.

            Naprawdę, pomyśl nad innym planem bo powrot do pracy to naprawdę najgorsza
            opcja, a już w szczegolnosci w systemie zmianowym.
          • fogito Re: zefirek 16.03.10, 20:56
            zefirek1612 napisała:


            > Dobij mnie. I co mam zrobić? Czekać aż nie będzie pieniędzy na
            pieluchy?

            Sama się dobijasz trzymając w domu darmozjada. Zapewne sporo
            wydajesz na jego utrzymanie.

            Siłą g
            > o
            > nie zmuszę, a nie pozwolę by czegoś zabrakło mojemu dziecku.

            Dziecku zabraknie jak doroslego faceta będziesz utrzymywać,

            Priorytetem jest
            > teraz dla mnie, aby dalej jadła moje mleko. Będę musiała ściągać.

            Jak się ściąga pokarm to po pewnym czasie jest go coraz mniej - nie
            miej złudzeń. Zresztą nie o pokarm tu chodzi.


            >
          • echtom Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 21:37
            > Siłą go nie zmuszę, a nie pozwolę by czegoś zabrakło mojemu dziecku

            Noworodek nie ma potrzeb materialnych. Potrzebuje tylko mleka matki, które nic nie kosztuje i wystarcza w zupełności na 4 pierwsze miesiące życia oraz pieluch - jaki to koszt miesięcznie?
            • kawka74 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 21:46
              Pieluchy? Pampersy 'jedynki' kosztowały mnie ponad stówę.
              Oprócz tego muszę dziecko ubrać, umyć, dać witaminy. Koszta są, może nie gigantyczne, ale nie ograniczają się do pieluch.
            • triss_merigold6 Wybacz, że będę nieuprzejma 16.03.10, 21:56
              Ale matka noworodka !@#$%^ mać potrzebuje coś żreć i najlepiej, żeby
              nie był to suchy chleb. Jak padnie z niedożywienia to dzieciątku
              deko zaszkodzio. Matka potrzebuje również gdzieś mieszkać. Pod
              mostem w tym klimacie trochę głupio.

              Niemowlę niekiedy choruje, miewa biegunki lub potrzebuje specjalnych
              kosmetyków. Witamin. Na pampersy schodzi ponad stówa miesięcznie.
              • echtom Re: Wybacz, że będę nieuprzejma 16.03.10, 22:48
                Ale czemu na mnie napadasz? Po prostu podważam jej motywację, by iść zarabiać pieniądze dla dobra dziecka - to, co ma, wystarczy na jedzenie dla niej i pampersy, niepracującego pana żywić nie musi. Wywalając go, jak radzisz w innym poście, wyjdzie finansowo na to samo, bo alimentów od razu nie dostanie.
                • sueellen Re: Wybacz, że będę nieuprzejma 17.03.10, 00:19
                  No i tak powinna zrobic. Pana wywalić i zostać z dzieckiem.
                • triss_merigold6 Nie wystarczy 17.03.10, 09:12
                  950 zł na zapłacenie rachunków, wyżywienie, pieluchy i minimalne
                  zapezpieczenie na chociażby leki nie wystarczy.
                  IMO nie powinna iść do pracy tylko natychmiast odciąć faceta od
                  jakichkolwiek pieniędzy i jedzenia, złożyć pozew o zabezpieczenie
                  alimentacyjne na siebie i dziecko, a na przeżycie kilku miesięcy
                  pożyczyć od rodziny, o ile może oczywiście.
                  • echtom Re: Nie wystarczy 17.03.10, 10:53
                    Ale o co my się właściwie kłócimy? Jesteśmy zgodne co do meritum -
                    autorka ma zostać w domu z dzieckiem. Potem można ustalać szczegóły.
      • zefirek1612 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 17:35
        jestem na etacie, szef obiecał że nie będzie wykazywał że pracuję, będę pracować
        w systemie zmianowym 12/24.
        Boję się że Polusia straci poczucie bezpieczeństwa, gdy mnie nie będzie...
        • anek130 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 17:54
          ale i rozumiem. Pracowałas bedąc w ciazy? przecież nalezy ci sie
          macierzyński, za który płąci ZUSa nie pracodawca. Wytłumaczysz mi
          to, bo nie kumam.

          Ania
          • diabel.lancucki Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 18:19
            ale co tu jest do kumania? zasilek ma, ok czyli jedna pensja. maz bez pracy,
            wiec druga pensja odpada. calkiem prawdopodne jest, ze jedna pensja nie
            wystarcza na wszystko.
            • kulma.m Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 20:12
              Ja nie tez nie wiem co tu jest do kumania, bo..
              1) na etacie miala 950 zł
              2) premia pod stolem nie ujawniana w ZUSie
              3) wychodzi ze nie ma sredniej tylko podstawe...

              Na jakim wy swiecie zyjecie, ze nie rozumiecie takich rzeczy.
        • ib_k Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 18:06
          wiesz co? coś kręcisz, jeżeli jesteś zatrudniona i byłaś co najmniej do dnia
          porodu należy ci się zasiłek macierzyński (zasadniczo) równy średnim zarobkom, a
          swoją drogą trzeba było poszukać innego ojca dzieckusad
        • sueellen Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 18:41

          > jestem na etacie, szef obiecał że nie będzie wykazywał że pracuję, będę pracowa
          > ć
          > w systemie zmianowym 12/24.

          Wiesz co, ja pracuje w systemie zmianowym i w zyciu bym teraz (2 miesiace po
          porodzie!) nie wrocila do pracy. W trzecim tygodniu po porodzie miałam najgorszy
          okres - w nocy strasznie się pocilam plus gorączka. Nie no trafilas na dwóch
          koszmarnych facetow - szefa i męza...
          • ib_k Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 18:47
            sueellen napisała:
            Nie no trafilas na dwóch
            > koszmarnych facetow - szefa i męza...


            a co szef tu winny???? co najwyżej głupi bo ktoś na niego doniesie i będzie miał
            kuku
            • wuika Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 20:58
              Nic nie winny. Pewnie autorka wątku błagała go o takie fałszowanie umowy. No po
              prostu ludzki pan zgodził się okradać ją z emerytury i, jak teraz widać, zasiłku
              macierzyńskiego.
              • ib_k Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 21:07
                wuika napisała:

                > Nic nie winny. Pewnie autorka wątku błagała go o takie fałszowanie umowy. No po
                > prostu ludzki pan zgodził się okradać ją z emerytury i, jak teraz widać, zasiłk
                > u macierzyńskieg

                ale dlaczego okradać?? laska idzie na czarno do roboty z własnej nieprzymuszonej
                woli (pomijam męża lenia i darmozjada) będzie pobierać zasiłek macierzyński i
                dorabiać

                pracodawca raczej głupi a nie cwany, że się na to godzi
                • wuika Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 21:23
                  Naprawdę myślisz, że pracownicy się proszą o pracę na czarno? A nie czasem
                  pracodawcy takie wymuszają? I cwany i głupi. I tak, okrada ją, bo będzie miała
                  niższą emeryturę, a macierzyński już ma mniejszy, co zmuszą ją do pracy w 21 dni
                  po porodzie, żeby dziecko utrzymać. Pan-mąż niewinny, pan-szef też niewinny, a
                  zefirek pewnie sama się prosiła o taką sytuację?
              • funky_mamma Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 23:16
                wuika napisała:

                > Nic nie winny. Pewnie autorka wątku błagała go o takie fałszowanie umowy. No po
                > prostu ludzki pan zgodził się okradać ją z emerytury i, jak teraz widać, zasiłk
                > u
                > macierzyńskiego.

                No dokładnie, dziwię się, że kobitki w ciąży godzą się na takie rzeczy. Ja też
                miałam taki układ z szefem, że część miałam w kopercie ale jak tylko
                dowiedziałam się, że jestem w ciąży powiedziałam, że chcę mieć całość moich
                zarobków na umowie, bo bardzo na tym stracę. I szef się zgodził.

                Twój szef powinien w tej sytuacji, bo ewidentnie oszczędza dużo więcej pieniędzy
                niż twoja premia pod stołem - tą premię ci wypłacać jeszcze przez okres
                macierzyńskiego.
        • fogito Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 20:59
          zefirek1612 napisała:

          > jestem na etacie, szef obiecał że nie będzie wykazywał że pracuję,
          będę pracowa
          > ć
          > w systemie zmianowym 12/24.
          > Boję się że Polusia straci poczucie bezpieczeństwa, gdy mnie nie
          będzie...

          Szef robi nielegalne rzeczy a ty się na to zgadasz? Na tego faceta
          trzeba donieść a nie przykładać ręki do oszustwa. Zarabiasz marne
          pieniadze i to na dodatek bez żadnych praw. Koszmar.
    • maadzik3 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 17:10
      Urlop macierzynski przysluguje pracownicom. Samozatrudnionym, prowadzacym
      dzialalnosc gospodarcza, doktorantom, studentom, zleceniobiorcom, wykonawcom
      umowy o dzielo - nie. Nie podpadaja pod kodeks pracy. Wiec nic nie musza i
      czasami nie moga. Zycie.
      Wspolczuje, 3 tygodnie to krociutko, ale zycie czasem takie jest...
      • agata688 Re: maadzik3 16.03.10, 19:59
        prowadze działalnsc i macierzynski jak najbardziej mi sie nalezal,urlop
        wychowawczy juz nie
        --
        • maadzik3 Re: maadzik3 16.03.10, 20:07
          Nalezal ci sie zasilek macierzynski (tak jak i mnie), ale nie urlop
          macierzynski. Owszem, ZUS swiadczenie wyplaci, ale urlop jako urlop macierzynski
          wynika z kodeksu pracy. A jak chcesz sie utrzymac na rynku i np. musisz spotykac
          sie z klientami chocby czasem, albo pewne rzeczy zwiazane z dzialalnosci zrobic
          to robisz. Bo nie bedzie do czego po tych 16 tygodniach (moze teraz wiecej) wrocic
          • agata688 Re: maadzik3 16.03.10, 20:21
            racjasmile
            ale ja akurat miałam te mozliwosc,ze bylam z malym w domu
    • triss_merigold6 To straszne 16.03.10, 18:07
      To straszne. Nie myślałaś o rozwodzie? Facet, który nie zapada się
      pod ziemię ze wstydu na myśl, że matka jego 3-tygodniowego dziecka
      MUSI iść do pracy, żeby dać dziecku jeść, nadaje się tylko do
      odstrzału sanitarnego.
      • powerextension Re: To straszne 16.03.10, 18:12
        Odstrzał sanitarny - dokładnie tak.
        Napiszę jak Fogito - ma ręce i nogi - do roboty.
        Napisz nam może co on w takim razie robi cały dzień? Bo nie uwierzę, że od 7
        rano do 22 śle CV.
        Złożenie papierów rozwodowych powinno zwiększyć efektywność poszukiwania pracy.
        Gwarantuje.
        • triss_merigold6 Re: To straszne 16.03.10, 18:41
          A do czasu rozwodu: pozew o zabezpieczenie potrzeb rodziny poprzez
          ustalenie alimentów. Nawet gdyby był kompletnie nieściągalny to
          mogłaby próbować pozwać jego rodziców, a w ostateczności otrzymywać
          zaliczkę z funduszu alimentacyjnego. Wprawdzie to g... e pieniądze
          ale lepsze niż nic + dorosły chłop na utrzymaniu.
        • des4 jakich rozwodowych? 16.03.10, 18:44
          a może ona chce pozostać wierna przysiędze? ktoś kto zmienia
          "partnerów" jak rękawiczki raczej tej przysięgi nie rozumie...

          rozwód dobry na wszystko?

          a skąd wiadomo jaka jest sytuacja tego faceta?
          • triss_merigold6 Re: jakich rozwodowych? 16.03.10, 18:47
            Priorytetem pana powinno być zadbanie o rodzinę. Nie dba? Odstrzał.
            Pani nie wspomina o ciężkim kalectwie męża (wtedy dostawałby rentę).
            Przysięga ma średnią wartość jak nie ma co żreć i opłacić czynszu.
          • powerextension Re: jakich rozwodowych? 16.03.10, 18:49
            > a może ona chce pozostać wierna przysiędze? k
            nie bądź śmieszna.
            a facet to niby niczego nie przysięgał?
            Na pewno jest biedny, chory, kaleki, artysta intelektualista z depresją.
            Oczywiście dołem sprawny.
          • kawka74 Re: jakich rozwodowych? 16.03.10, 19:07
            > a skąd wiadomo jaka jest sytuacja tego faceta?

            Pewnie jest niespełnionym artystą, względnie stawia na rozwój duchowy - w każdym razie pecunia mu bardzo olet, a przynajmniej ich zarabianie.
            Jeśli nie jest kaleką, powinno mu być wstyd, że żona w połogu musi zapierdzielać do roboty.
          • wuika Re: jakich rozwodowych? 16.03.10, 19:30
            Sorry, ale gdyby facet nie był w stanie zrobić nic w sytuacji, kiedy kobieta 21
            dni po porodzie musi iść do pracy, a nie był obłożnie chory, czy coś w tym
            stylu, to przysięgą bym trzasnęła razem z drzwiami za takim facetem.
            • des4 Re: jakich rozwodowych? 16.03.10, 20:30
              tjaa, pełno jest takich co trzasnęły i teraz płaczą bo je swędzi...
              • aandzia43 Re: jakich rozwodowych? 16.03.10, 20:46
                des4 napisał:

                > tjaa, pełno jest takich co trzasnęły i teraz płaczą bo je swędzi...

                Co je swędzi? Chyb lewa ręka"na pieniądze", bo jak nierób poszedł z
                domu, to się od razu finanse poprawiły.
              • powerextension Re: jakich rozwodowych? 16.03.10, 20:56
                des4 napisał:

                > tjaa, pełno jest takich co trzasnęły i teraz płaczą bo je swędzi...
                Może je ręka swędzi, żeby, w ramach miłosierdzia, nie dać w mordę
                dysfunkcyjnemu ch..wi.
    • zebra12 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 18:35
      U mnie to był jeden z ważnych czynników, które doprowadziły do
      rozwodu. To ja go ubezpieczałam, ja płaciłam rachunki itd. A on jak
      miał pracę, to miał, jak nie to trudno. Nie przejmował się, a na
      moją delikatną i mniej delikatną sugestię, żeby czegoś poszukał,
      mówił, że jest artystą i nie będzie jakimś tam robolem...
      Rozumiem Cię więc i współczuję. A dzieckiem się choć zajmie
      porządnie? Bo mój chrapał smacznie przy wydzierającym się
      niemowlaku, albo zapominał podac leków, albo zmianiał sobie dawki wg
      własnych pomysłów. Mówił, że na placu zabaw, to idioci siedzą, a
      on "bawusiał" się z dzieckiem nie będzie... itd itp.
      Ty lepiej sprawdź jak Twój bawi dziecko... Nic nie chcę sugerować,
      ale skoro do pracy się nie garnie, to może i dzieckiem nie będzie mu
      się chciało zajmować.
      Powiem jedno: po rozwodzie zabiega o "bawusianie" się z dzieckiem.
      • kai_30 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 18:39
        zebra - u mnie bylo podobnie. moj eks raz pracowal, raz nie, ale opiekunka do
        dzieci musiala byc nawet jak siedzial w domu, bo on "nie umial".


        z tym, ze po rozwodzie dalej nie umie, spotyka sie z dziecmi raz do roku, tylko
        dlatego, ze spedzaja czesc wakacji u dziadkow (jego rodzicow).
        • triss_merigold6 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 18:41
          Ale odpadły Ci koszty jego utrzymania. To pozytywne.
          • kai_30 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 18:47
            A nie, u mnie rozwód był w ogóle bardzo pozytywnym wydarzeniem w życiu, nie
            tylko koszty utrzymania mi odpadły, w ogóle mi ulżyło wink A młodzi nie narzekają,
            mają ojczyma, który się sprawdza w stu procentach.
            • zebra12 U mnie rozwód też był błogosławieństwem 17.03.10, 05:57
              Przede wszystkim ulga i spokój. Już się nie denerwuję, że on leży do
              południa, albo, co z zrobi z dzieckiem, jak jest z nim w domu. Raz
              wróćiłam do domu ze szpitala po poronieniu. Wchodzę (oczywiście po
              mnie nie przyjechał, brat mnie przywiózł), a tu siedza znajomi,
              dziecko w krzesełku głodne. Na talerzu ma barszcz czerwony,
              niezabielony, kwaśny, bez niczego w środku! Barszcz jugotowałam 4
              dni wcześniej, przed szpitalem. A mała, miała 2 latka i nie umiała
              nawet nabrać tej wodnistej zupy. Wszystko się jej wylewało. Cała
              była brudna i wyła z głodu. No baran. We mie się gotowało.
              Wiele było takich sytuacji. Niestety. Za to uwielbiał pokazywać swą
              władzę i mawiać do mnie w towarzystwie: " Zamilcz kobieto!" Chyba mu
              się epoki pomyliły. A teraz wciąż opowiada, jak to sobie kogos
              znajdzie, już kogoś ma na oku... I co? Sam jest jak palec.
          • powerextension Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 18:52
            triss_merigold6 napisała:

            > Ale odpadły Ci koszty jego utrzymania. To pozytywne.

            W sumie same pozytywy - 3 tygodniowy maluch kosztuje mniej niz pan 20+ (bo chyba
            mąz nie jest małolatem, który zapomniał załozyć gumy), który nie ma przychodów i
            nic nie robi.
          • ewiu zgłaszam to na policje!! 16.03.10, 19:56
            Twój szef jest oszustem!!!! To oszust. Łamie prawo!! Bardzo poważnie.
            Znam sie dobrze na prawie pracy.

            Urlop macierzyński jest obligatoryjny dla kobiet po ciązy. Nie mozna
            go pomijać. Jeżeli Twój szef nie wykazuje, że w tym czasie (w czasie
            urlopu macierzyńskiego) pracowalaś, mimo ze jest to USTAWOWO
            zabrionione- popelnia przestepstwo. Zgloś to, a bedzie miala
            roszczenie o odszkodowanie!

            Jesli Twoj szef ukrywa sie przed podatkami, placąc zaniżona pensje
            swoim pracownikom, a drugie tyle dając im "pod stołem" - zgłos to!!
            Dopuszcza się poważnego uchybienia. Znowu LAMIE PRAWO!!

            Twoja sytuację można podpiąc pod mobbing! Spotykamy sie codziennie z
            tego typu sytacjami i po prostu nie wierzymy, jak kobiety, kobiety
            ktore są tak dobrze chronione, ktorym prawo tyle zpaewnia nie
            korzystaja ze swoich uprawnień. Facet za to co robi, powieni srac po
            gacicach..
            • zefirek1612 Re: zgłaszam to na policje!! 16.03.10, 20:01
              nie zgłoszę tego na policje, bo jego nieuczciwość jest mi teraz potrzebna. Z nie
              takimi przekrętami chodziliśmy do inspekcji pracy chodziliśmy..
              • triss_merigold6 Re: zgłaszam to na policje!! 16.03.10, 20:06
                A nie możesz przestać utrzymywać tego nieroba? Utrzymujesz go od
                wielu miesięcy.
              • ewiu Re: zgłaszam to na policje!! 16.03.10, 20:13
                zefirek1612 napisała:

                > nie zgłoszę tego na policje, bo jego nieuczciwość jest mi teraz
                potrzebna. Z ni
                > e
                > takimi przekrętami chodziliśmy do inspekcji pracy chodziliśmy..

                Tym razem jednak uderza to bezpośrednio w Ciebie:
                pracujesz przez to w czasie urlopu, ktory nie jest uwidodczniony + z
                tego dtugiego tysiąca nie jest odprowadza składka na twoją meeryture
                i o zgrozo- szef szantażuje Cie, nie wyplacając Ci jej w czasie
                urlopu (prawnie przeciez nie musi, bo jej w rzeczywsiotości nie ma!)
      • echtom Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 19:01
        Eks też śnił o potędze, zamiast brać się za konkretną robotę, więc w którymś momencie sobie policzyłam, że utrzymanie i obsługa trojga małych dzieci to lepsza opcja niż czworga, w tym jednego dorosłego. Z czasem się usamodzielnił, a od paru lat dokłada się znacząco do mojego budżetu.
    • lolinka2 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 19:11
      zefirek, szkoda że musisz... bo samego pójścia do pracy w 3 tyg po
      porodzie nie potępiam, o ile wypływa z chęci a nie musu.... no i przy
      założeniu że dzieckopłodziciel zapewni potomstwu opiekę taką jak
      przeciętna matka.
      • mama-1983 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 19:23
        Współczuję... Nie wyobrażam sobie takie sytuacji..
        • mwiktorianka Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 19:50
          Ja nie jestem tak tolerancyjna,dla mnie facet,który pozwala aby żona
          poszła do pracy 3 tyg po porodzie nie mógłby byc moim mężem.Nie
          mogłabym na niego patrzec...
          • mama-1983 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 21:01
            Myślałam, że ma przejściowe kłopoty z pracą a okazuję się, że nie...
            Facet daremny jako mąż i głowa rodziny niby,...
    • luxure Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 19:31
      Zefirek, szczerze Ci współczuję bo nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Straszne
      przeżycie tak dla Ciebie jak i dla maleństwa.
      I tak na marginesie zapytam Panu Mężowi ręce do d.. przyrosły?
      Bo piszesz mąż nie ma pracy...ale jak się pracy nie ma to się jej szuka.
    • gonia0012 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 19:38
      Trudno.Takie życie.Dziecku nic nie będzie,zostaje z ojcem.
      Czasem tak bywa.Na pewno nie jest Ci łatwo.
      Ale nie rozumiem też niektórych wypowiedzi.Dlaczego ma brać rozwód?
      My też prowadzimy firmę i byliśmy w podobnej sytuacji.Też przyszła dziewczyna na
      macierzyńskim i błagała,żeby jej pozwolić pracować.Po długim namyśle zgodziłam
      się.Popracowała 2 tygodni,później maż znalazł pracę.Jest nam wdzięczna do
      dzisiaj.Dzidzia rozwijała się prawidłowo.Więc dlaczego układacie Jej życie?
      • slonko1335 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 19:45
        a
        > macierzyńskim i błagała,żeby jej pozwolić pracować.Po długim namyśle zgodziłam
        > się.Popracowała 2 tygodni

        a jaki miała cel w tym pracowaniu na macierzyńskim ta dziewczyna? przecież
        macierzyński jest płatny...
      • ewiu Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 20:21
        gonia0012 napisała:

        > Trudno.Takie życie.Dziecku nic nie będzie,zostaje z ojcem.
        > Czasem tak bywa.Na pewno nie jest Ci łatwo.
        > Ale nie rozumiem też niektórych wypowiedzi.Dlaczego ma brać rozwód?
        > My też prowadzimy firmę i byliśmy w podobnej sytuacji.Też przyszła
        dziewczyna n
        > a
        > macierzyńskim i błagała,żeby jej pozwolić pracować.Po długim
        namyśle zgodziłam
        > się.Popracowała 2 tygodni,później maż znalazł pracę.Jest nam
        wdzięczna do
        > dzisiaj.Dzidzia rozwijała się prawidłowo.Więc dlaczego układacie
        Jej życie?


        Za coś takiego powinno sie naslac na ciBeie sąd!!
        Kobieta nie moze, nawet z wlasnej, nieprzymuszonej woli zrzec sie
        macierzynskiego!!, ty za to jako jej pracodawca masz jej wyplacać
        100% pensji, gdy ona siedzi na macierzyńskim!
        • gonia0012 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 21:56
          Oczywiscie.Naślij na mnie sąd.Na pewno nie było zgodne z prawem
          Za to zgodne z prawem było wręczenie wypowiedzenia ojcu dziecka ,gdy dzidzi
          miało prawie tydzień,a Tatuś w prywatnej rozmowie ze swoim szefem pożalił się,ze
          miał biopsję,bo lekarzowi nie podoba się guzek na ręce.Za dwa dni miał iść na
          miesiąc planowanego od dawna urlopu.W ostatnim dniu pobytu w pracy(przed
          planowanym urlopem )dostał wypowiedzenie.I tak ,to było zgodne z prawem.A czy
          ludzkie?Pewnie tak.Bo nikt nikogo nie okradł: )
          Oczywiście na szczęście okazało się że wynik ok i mój mąż pomógł mu znaleźć nową
          pracę.
          Dziewczyna pracowała u nas i to dawało jej komfort,że nie muszą przynajmniej na
          razie brać z kupki.
          Nie zawsze życie jest bajką i zanim kogoś ocenisz dobrze pomyśl.
          Dopiero na łożu śmierci można coś powiedzieć,bo się już wszystko przeżyło.A
          tak,to kto wie co mu pisane...?
          • el_jot Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 23:10
            Ale Ty nadal nie rozumiesz? Nie rozumiesz, że dziewczyna nie miała
            prawa pracować na macierzyńskim a Twoim zasranym obowiązkiem było
            zapłacić jej za macierzyńki?
            • gonia0012 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 07:22
              Moim zasranym obowiązkiem nie jest wypłata macierzyńskiego-to robi ZUS.
              Poczytaj,popytaj,później pisz,oceniaj.
          • wuika Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 00:25
            Ale moment, jeśli była na macierzyńskim i wszystko było zgodne z prawem, to
            dostaje tyle kasy, ile ostatnio miała średnio wypłaty - więc przychodzenie wtedy
            do pracy sugeruje, że jednak coś było nie tak. Np. nie miała całej kasy
            oficjalnie i macierzyński wyszedł dużo mniejszy niż powinien. To jest zgodne z
            prawem?
            • gonia0012 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 07:37
              Ale to tylko Twoja sugestia.Zresztą na jakiej podstawie sugerujesz,ze było coś
              nie tak.Nie chcę nikogo obrażać,ale w szukaniu dziury w całym niektóre z Was są
              mistrzyniami.
              Piszę wyraźnie.MĄŻ DOSTAŁ WYPOWIEDZENIE.Więc wynika z tego chyba dość jasno,że
              nie będzie otrzymywał wypłaty.A więc jeśli nasza pracownica otrzymała nie ode
              mnie tylko od ZUS-u macierzyński i był on zbliżony do kwoty wypłaty,to była to
              jedna pensja ,a nie dwie.A tego ,że wynik biopsji będzie ok,nikt nie umiał
              przewidzieć.A gdyby był to wynik potrwierdzający obawy lekarza,rodzina zostałaby
              z jedną wypłatą-zasiłkiem z Zus-u .I tego bardzo bała się nasza pracownica.
              Jeszcze jakieś podejrzenia,wnioski?
              Ten wątek chyba na inny temat,ale cóż jesli można się gdzieś powymądrzać,czemu
              nie. Każda okazja jest dobra.
              • wuika Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 09:57
                Czyli pracowała, więc dostawała i macierzyński i wypłatę?
                • gonia0012 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 10:31
                  Brawo.Właśnie tak : )
                  • emka_waw Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 10:33
                    To niezgodne z prawem.
                    • pochodnia_nerona Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 23:31
                      Kurde, prawnicy się na tym forum znaleźli, jak cholera, nieważne, że gdyby się
                      to inaczej potoczyło, to może ta rodzina by się rozpadła w przykrych
                      okolicznościach...
                      Goniu - zrobiłaś dobrą rzecz smile
                      • emka_waw Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 18.03.10, 08:31
                        Dobrze jedynie sobie. Pracodawca, dopuszczając do pracy pracownicę
                        na macierzyńskim naraża się tylko na grzywnę (wrzuci w koszty).
                        Pracownica będzie musiała zwrócić zasiłek macierzyński do ZUS
                        (wyłudzenie).

                        O ile Gonia nie zapłaciła pracownicy pod stołem, wtedy mamy pracę na
                        czarno... ale to też tylko grzywna plus zapłata ZUS i podatku od
                        wynagrodzenia, a pracownica i tak będzie zwracać zasiłek.
                        • gonia0012 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 18.03.10, 10:59
                          Ale głównie o co Ci chodzi?
                          Dziewczyna dostała zasiłek+on nas za ok 2 tygodnie pracy.
                          Oczywiście było to na lewo,było to na jej prośbę.Ny z tego nie mieliśmy nic,gdyż
                          za nią była już wcześniej zatrudniona dziewczyna na staż,więc nie chcieliśmy jej
                          wykorzystać : )
                          Czy w każdym geście musicie doszukiwać się czegoś?
                          Czy nigdy nie zdarzyło się Wam komuś pomóc bezinteresownie,omijając nawet prawo.
                          Tutaj co drugi prawnik,lub psycholog.
                          Było o już jakiś czas temu ,nikt nic nie zwracał,nie wrzucał w koszty : )
                          I już dajmy temu spokój.
                          Życzę Wam wszystkim,żeby nigdy nie miały żadnych problemów.Bo znam
                          przypadki,gdzie nawet prokurator przymykał oczy dla nagięcia prawa,gdy było to
                          podyktowane dobrem człowieka.Ale On nie był z tego forum smile
                          • emka_waw Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 18.03.10, 12:47
                            Skoro to tylko wynagrodzenie za dwa tygodnie, to trzeba było jej tę
                            forsę pożyczyć, a później pożyczkę umorzyć - cały koszt to 2%
                            podatku, a wszystko zgodne z prawem. A nie kręcić narażając ją na
                            poważne nieprzyjemności, a siebie na grzywnę.

                            Myśleć, to nie boli!
                            • gonia0012 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 18.03.10, 19:30
                              Dokładnie,myśleć nie boli.A Ty to nawet czytac nie bardzo...
                              NIKT NIE BYŁ W STANIE PRZEWIDZIEĆ CO BĘDZIE Z JEJ MĘŻEM.
                              Nie jesteśmy też instytucją charytatywną. Można pomóc,ale w granicach rozsądku.
                              Dziękuj gorąco Bogu,że nie byłaś nigdy w sytuacji w której potrzebowałaś
                              pomocy(nawet naginając prawo),ale wszystko przed Tobą...
                              A tak ogólnie kim Ty jesteś ,żeby mnie oceniać czy pouczać.Zrobiłam to co
                              uważałam za stosowne.A Ty ,jak masz problem to jest on tylko Twój.Żegnam Cię,i
                              nie mam już ochoty na dyskusję z Tobą : )
                              • emka_waw Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 19.03.10, 08:15
                                A jeszcze istnieje możliwość założenia funduszu socjalnego i
                                zapomogi z niego...

                                Jeśli chce się POMÓC, to są możliwości zgodne z prawem. Ale jeśli
                                ktoś podchodzi do pracownika na zasadzie 'ap... na macierzyńskim na
                                czarno' bo "nie jesteśmy instytucją charytatywną", to jest to
                                zwykły, ordynarny WYZYSK.
                                • emka_waw korekta 19.03.10, 08:16
                                  A jeszcze istnieje możliwość założenia funduszu socjalnego i
                                  zapomogi z niego...

                                  Jeśli chce się POMÓC, to są możliwości zgodne z prawem. Ale jeśli
                                  ktoś podchodzi do pracownika na zasadzie 'zap...aj na macierzyńskim
                                  na czarno' bo "nie jesteśmy instytucją charytatywną", to jest to
                                  zwykły, ordynarny WYZYSK.
                                  • emka_waw proszę skasować powyższy post. 19.03.10, 08:20
                                    System źle go wkleił.
                              • emka_waw Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 19.03.10, 08:20
                                A jeszcze istnieje możliwość założenia funduszu socjalnego i
                                zapomogi z niego...

                                Jeśli chce się POMÓC, to są możliwości zgodne z prawem. Ale jeśli
                                ktoś podchodzi do pracownika na zasadzie 'zap...aj na macierzyńskim
                                na czarno' bo "nie jesteśmy instytucją charytatywną", to jest to
                                zwykły, ordynarny WYZYSK.
                                • gonia0012 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 19.03.10, 08:32
                                  No to się teraz napociła : )
                                  Niech będzie wyzysk,boście KAZALI,nazywaj sobie to jak chcesz.Gdyby każdy TAK
                                  podchodził do pomocy,to nawet WOŚP by przestała istnieć.Dobrze ,że to tylko
                                  Twoje zdanie.I nie męcz się już.
                                  Bo ja nie zamierzam z Tobą więcej dyskutować : )
                                  • emka_waw Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 19.03.10, 08:44
                                    > No to się teraz napociła : )

                                    Kto, ty?

                                    > Niech będzie wyzysk,boście KAZALI,nazywaj sobie to jak
                                    chcesz.Gdyby każdy TAK
                                    > podchodził do pomocy,to nawet WOŚP by przestała istnieć.

                                    Taaak, oczywiście, WOŚP orze kobietami na macierzyńskim, już to
                                    widzę...

                                    Dobrze ,że to tylko
                                    > Twoje zdanie.I nie męcz się już.

                                    Prawa pracownicze w Polsce są łamane nagminnie, jednak jestem w
                                    stanie się nieco pomęczyć, żeby tak nie było.

                                    > Bo ja nie zamierzam z Tobą więcej dyskutować : )

                                    Drugi raz już to słyszę smile
                            • mumia000 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 18.03.10, 19:38
                              Kobieto,czy Tyś się z choinki urwała.Dlaczego Gonia miałaby dawać bezzwrotną
                              pożyczkę.
                              Może poczytaj od początku .Jak dla mnie zrobili dobry uczynek.Pomogli,a to w
                              tych chorych czasach naprawdę się liczy.A jak ci się to nie podoba,trudno.
                              Ale daj spokój z twoimi "dobrymi radami"
                              • emka_waw Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 19.03.10, 08:17
                                Nie, nie pomogli. Pomoc jest bezinteresowna. A jeśli kazali jej
                                pracować na macierzyńskim, to jest to wyzysk.
    • aga90210 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 19:44
      Zefirek, gdzie mieszkasz? W dużym mieście, małym, na wsi? Rozumiem, ze twoje
      pójscie do pracy wygeneruje dochód wyższy jedynie o 1000 zł, w większym mieście
      w mcdonaldzie mężowi zapłaciliby więcej. Po za tym sezon budowlany się zaraz
      zacznie, nawet jako asystent murarza wyciągnie więcej niż ten 1 tys., nie rób z
      siebie męczennicy tylko porozmawiaj z mężem.

      Wiem, ze są w Polsce rejony, gdzie nie ma pracy zupełnie, ale wtedy można
      dojeżdżać, choćby i godzinę, do większego miasta. Zakładam, ze twój mąż jest
      młody i zdrowy, i w takiej sytuacji powinien iść do pracy nawet kosztem
      wstawania o świcie.

      3 tygodnie po porodzie to można co najwyżej pracować trochę z domu...
      • marzeka1 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 19:54
        Jakim niedojdą, jakim ...nawet słów brakuje musi być facet, który nie jest w
        stanie zarobić 1000 zł., bo dla takiej sumy kobieta wraca do pracy 3 tygodnie po
        porodzie. Straszne, po prostu straszne. A najgorsze to mieć takiego trutnia w domu.
    • triss_merigold6 Coś długo pan mąż szuka 16.03.10, 19:59
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,99857785,,ciezarna_utrzymuje_rodzine_.html?v=2

      Ale rozwiały się moje obawy: nie jest ciężko okaleczony i niezdolny
      do pracy.
    • kammik Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 20:00
      O ile nie jesteś wysokokwalifikowanym pracownikiem (a wtedy chyba nie
      pracowałabyś za tysiaka w jakiejś lewej firemce), to może jaśnie pan ruszyłby
      dupsko i popracował na twoim stanowisku? No, chyba że płodzenie potomka tak go
      wykończyło, że nie jest w stanie do dziś się ruszyć, albo nie wytrzeźwiał po
      pępkowym.
      • ewma Po prostu tak mu wygodnie.......... 16.03.10, 20:10
        Niestety ,trafiłaś na strasznego nieroba,normalny facet ,zapadłby
        sie pod ziemie ze wstydu ,że nie może zapewnić podstawowych rzeczy
        swojej żonie w ciązy a potem w połogu i noworodkowi.
        Wszyscy faceci których znam ,powariowali gdy urodziło im sie piersze
        dziecko i latali za każdą nadgodziną aby zapewnic dziecku jak
        najwięcej.
        Jak on się tłumaczy?
      • mama-1983 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 20:10
        po przeczytaniu Twojego postu ciężarna utrzymuję rodzinę...
        mogę powiedzieć tylko tyle Twój mąż jest niezaradny życiowo....
        Macie dziecko a on CO pozwala abyś Ty szła do pracy 1 3 tyg połogu???
        Kopłabym takiego w d....
        Współczuję CI takiego męża....
    • kicia_beauty Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 20:20
      Strasznie mi Was żal. Jak miałam moją córeczkę zostawić pierwszy raz
      na kilkanaście godzin, to płakałam jak bóbr, a mała miała prawie pół
      roku.
      • gabi683 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 14:04
        kicia_beauty napisała:

        > Strasznie mi Was żal. Jak miałam moją córeczkę zostawić pierwszy raz
        > na kilkanaście godzin, to płakałam jak bóbr, a mała miała prawie pół
        > roku.



        Oj jej straszne a dopiero przytakiwałaś matce która po 6 dniach po cc wróciła do
        pracy Pani doktor od siedmiu boleści
        • kicia_beauty Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 18.03.10, 12:03
          Nie przytakiwałam, tylko napisałam, że nie Tobie ją oceniać. Na pewno nie
          załapałaś, że magadakingaklara pracuje w firmie rodzinnej - wyobraź sobie , że
          można wtedy pracować w domu i zajmować się jednocześnie swoim dzieckiem. Znam
          kilka dziewczyn, które tak właśnie robiły. Nie widzę w tym nic nagannego. Czym
          innym jest wychodzenie z domu na kilka-kilkanaście godzin ( ja mam właśnie taką
          pracę ). Ale co Ty możesz o tym wiedzieć...Nic , tak jak o wielu, wielu innych
          rzeczach. Jeszcze raz żegnam. Pa!!!
          • magdakingaklara Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 18.03.10, 21:45
            Ona jest za tepa zeby zrozumiec tosmile)
            Tak poszlam do pacy po 6 dniach ale pracuje tylko 3-4 godziny i
            tylko wtedy kiedy jest ladna pogoda i corcia jest z moja mama
            (notabene byla pracownica zlobka wiec chyba lepszej opieki nie moge
            jej zapewnic) a jak chce to pracuje w domu i moge rowniez do pracy
            przez miesiac nie chodzic bo pracuje w frmie rodzinej. Pisala to juz
            woelokrotnie ale ona wyrywa z kontekstu zdanie i pisze bzdety o
            mnie bo mam inne zdania niz ona.

            Ps.
            • gabi683 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 18.03.10, 22:07
              Walnij w stół hehheheheh no masz Pani adwokat ze swoją świtą ,a firmach
              prywatnych rodzinnych nie obowiązuje urlop po porodzie.Czy szanowny właściciel
              robi podobnie do szefa tej dziewczyny?
              • anyx27 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 18.03.10, 22:13
                Ja wróciłam do zajęc (na studia, na praktyki i do pracy) jak młoda miała 2 tyg.
                było cieżko, ale wyszło to nam wszystkim na dobre smile ja nie jestem mamą
                nadopiekuńczą, nigdy nie miałam dość macierzyństwa, nie byłam sfrustrowaną kurą
                domową, a moje dziecię jest bardzo samodzielne i odnajduje się świetnie w każdej
                nowej sytuacji smile i przy pójściu do przedszkola nie było żadnych problemów z
                aklimatyzacją.
              • magdakingaklara Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 18.03.10, 22:16
                Jasne ojciec wykorzystuje corke heheheheheheh
                • gabi683 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 19.03.10, 08:39
                  magdakingaklara napisała:

                  > Jasne ojciec wykorzystuje corke heheheheheheh


                  Jednak to prawda bo byś tak nie rżała
    • an_ni Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 20:22
      twoj nierob od wrzesnia ma klopoty z praca i kasa, i przez pol roku
      wiedzac ze urodzi sie wam dziecko nic nie zrobil??? majac fach w
      reku??
      wyszlabym z domu z noworodkiem i nie wrocila wiecej do takiego
      nieroba
      pozyczylabym pieniadze od rodziny i do konca macierzynskiego
      poswiecila czas dziecku i sobie!
      ile spisz w nocy ? masz w ogole sile zeby isc pracowac w pologu -
      nie wiem jaka to praca - ale po 12 godzin?
    • chloe30 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 20:28
      Mieszkacie w dużym mieście, nie we wsi pod wschodnią granicą, nie ma takiej
      opcji żeby pan w tej sytuacji pozostawał bez pracy. Po prostu nie ma.
      • marzeka1 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 20:43
        Jest taka opcja, gdy pan jest trutniem i ma alergię na pracę. łatwiej
        kobietę w połogu do roboty wysłać. Tylko dziecka z takim układzie żal,bo
        dziewczyna ma chyba klapki na oczach, że znosi coś takiego i nie widzi, jak
        beznadziejnie trafiła z facetem.
        • chloe30 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 20:46
          marzeka1 napisała:

          > J Tylko dziecka z takim układzie żal,bo
          > dziewczyna ma chyba klapki na oczach, że znosi coś takiego

          Opcja niechby pił i bił (w tym wypadku jawnie sie opierdzielał) byle był
    • karra-mia Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 20:45
      No i nic nowego nie napiszę. Połóg trwa nie od parady 6 tygodni i zwyczajnie narażasz przede wszystkim swoje zdrowie/życie, idąc do roboty.
      Mąż nie ma pracy - a szuka? Cholera jasna, mój mąż zapadłby się ze wstydu pod ziemię, gdybym musiała go utrzymywać 3 tyg po porodzie. Co to za facet? Dupa wołowa albo niezły kombinator. Taki noworodek w większości śpi, czasem zmieni córce pieluchę, nakarmi mlekiem, które ty będziesz odciągac ,a resztę czasu spędzi odpoczywając...
      • gabi683 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 17.03.10, 13:59
        karra-mia napisała:

        > No i nic nowego nie napiszę. Połóg trwa nie od parady 6 tygodni i zwyczajnie na
        > rażasz przede wszystkim swoje zdrowie/życie, idąc do roboty.





        Wiesz co Ja znam taka jedna co 6 dniu po cc poszła pracować i dumna jest hehehheh
    • epistilbit Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 20:53
      Już myślałam że na świecie nic mnei nie zdziwi
      ale nie doeceniłam ematki
      wiesz ty co
      rozwiedź się
      złóż pozew o alimenty
      tatuś niewypłacalny to ci FA zapłaci

      że tak spytam
      na ilu rozmowach był twój mąż
      ile cv dziennie wysyła
      do ilu pracodawców się udał
      ilu znajomych popytał ?
      • powerextension Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 20:55
        epistilbit napisała:

        > Już myślałam że na świecie nic mnei nie zdziwi
        > ale nie doeceniłam ematki
        > wiesz ty co
        > rozwiedź się
        > złóż pozew o alimenty
        > tatuś niewypłacalny to ci FA zapłaci
        >
        > że tak spytam
        > na ilu rozmowach był twój mąż
        > ile cv dziennie wysyła
        > do ilu pracodawców się udał
        > ilu znajomych popytał ?


        Takie trudne pytania zadajesz...no co Ty...
    • epb3 Re: pola ma 3 tyg a ja wracam do pracy... 16.03.10, 21:08
      jesli będziesz pracowac po 12h dlugo nie pokarmisz. szczegolnie jesli przerywasz
      regularne karmienie juz teraz, kiedy jeszcze nic sie nie unormowalo. nie wierzę.
      wtedy będzeisz musiala kupować mleko, ktore tez nie jest tanie.
      popros Rodzine o pomoc, o pożyczke - masz kogo? Wytrzymaj chociaz jeszcze 1-2
      miesiące.
      Przemysl sprawę jeszcze raz! A faceta wyslij do pracy. Naprawde 1000 pln w duzym
      miescie moze zarobic na wiele sposobów. A jesli nie chce to go nie utrzymuj, w
      zadnym razie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka