Dodaj do ulubionych

usunąć ciążę!?!?!

IP: *.chello.pl 20.02.04, 20:11
Właśnie dostaliśmy wyniki abadań genetycznych. Okazało się, że dziecko ma
zespół Downa. Czuję ulgę na myśl, że mogłabym tą ciażę usunąć. Jestem
przerażona kiedy wyobrażam sobie przyszłość tego dziecka, jego życie i
wegetacje. Ta niepewność to udręka, a decyzję trzeba podjać w ciągu
najbliższych dni. Co zrobić?
Obserwuj wątek
    • Gość: malakunia Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.telsten.com / *.telsten.com 20.02.04, 21:43
      Decyzje musicie podjac sami , ale jesli pojawiacie sie na forum to pozwole
      sobie o komentarz.W tym momencie trzeba sie zastanowic czy usuwajac ciaze
      jestescie w stanie w przyszłosci zyc z ta swiadomoscia , ze zabiliscie własne
      dziecko czy tworzyc rodzine zchorym dzieckiem.tak naprawde jak bedzie
      wygladało zycie waszego nienarodzonego dziecka zalezy w duzej mierze od Was
      rodziców.Dzieci z Z.Downa sa bardzo cudownymi osobami mogacymi dac wiele
      radosci i miłosci( wiem to z doswiadczenia, mam chora siostre).Maja
      niewatpliwie własny swiat , zainteresowania i jesli zapeweni im sie zycie w
      miłosci to sa szczesliwe(mam taka nadzieje).Najgorsze jest wzyciu z chora
      osoba to , ze ona tak naprawde czuje , ze jest inna i to sprawia najwiekszy ból.
    • Gość: Anucha Re: usunąć ciążę!?!?! IP: 82.139.15.* 20.02.04, 22:35
      Zajrzyj koniecznie na forum Dar Życia. Znajdziesz tam wszelkie informacje o
      zespole Downa. Znajdziesz cudowne zdjęcia tych maluszków. Znajdziesz
      szczęśliwych rodziców.
      darzycia.nowoczesny.pl/forum/viewtopic.php?t=2445&postdays=0&postorder=asc&start=0

      Poczytaj, popytaj. Póki nie jest zapóżno.
      darzycia.nowoczesny.pl/forum/index.php
      Pozdrawiam Cię serdecznie!
    • Gość: sonia Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 02:08
      Droga Agato
      Rozumiem Twoje emocje, ale pomyśl że to dziecko nie jest niczmeu winne.
      To Twoje dzieciątko ma przyjść na świat i od Ciebie zależy jego ŻYCIE.
      Zespół Downa jest odmiennością genetyczną polegającą na pojawieniu się
      dodatkowego chromosomu. To on zaburza rozwój dziecka.
      Twoja miłość, akceptacja to najlepsze lekarstwo na jego rozwój.
      Mam 8-letnią córeczkę Monikę także z zespołem Downa.
      To dziecko jest pełne miłości, wrażliwości. Ją też odrzucili najbliżsi-
      zostałam sama i poradziłam sobie.
      Dziś nie zamienię jej za żadne inne dziecko.
      Nie wierz w mity o tych dzieciach!!!!
      Chętnie pomożemy Ci w rzetelnych informacjach o zespole Downa, ktore mam
      nadzieję pomogą Ci w podjęciu decyzji. Dałaś mu życie - proszę nie odbieraj
      lekkomyślnie.
      skontaktuj się ze mną sonia@low.pl

      • Gość: Echo Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.sympatico.ca 21.02.04, 03:21
        Pytasz o zdanie. Po pierwsze - jak najszczerzej wspolczuje. Po drugie - ja bym
        usunela. Co na to Twoj maz? Bardzo, bardzo mi przykro, ze stoisz przed takim
        dylematem.
        • Gość: Sardynja Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 09:00
          > Po pierwsze - jak najszczerzej wspolczuje.

          Dlaczego współczujesz? Ta kobieta nie oczekuje współczucia to jej nie wzmocni.

          >Po drugie - ja bym
          > usunela.

          Tak lekką ręką byś poradziła usuń, jakby to była mowa o ekstrakcji zęba. Zęby
          można wstawić wink zmarłego nie ożywisz.
          IMO skoro kobieta o to pyta, znak, że szuka przyjaznej duszy, która ją wesprze
          w trudnej chwili a nie rzuci byle jakim hasłem.

          Polecam Dar Życia tam jest wielu szczęśliwych, okrzepłych w decyzji rodziców.
          Nie znajdziesz ani jednego, który żałuje życia swojego dziecka ale nikt też nie
          powie, że jest to życie lekkie, łatwe a przyjemne.... jest smile


    • Gość: Boszka59 Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.slupno.sdi.tpnet.pl 21.02.04, 07:21
      Dobrze się zastanów. Jestem mamą 11miesiącznego chłopca z zD. Wiedziałam w
      ciąży o trisomi i też musiałam podjąć decyzję.W ciąży było trudno, czekanie
      jest straszne jeśli się czeka na "kalekie" dziecko. Kiedy maluszek już się
      urodził cały stres minął. Nigdy nie żałowałam swojej decyzji. Jestem dumna z
      majego dzieciątka. Kliknij do nas na Dar Życia i zobacz jakie są wspaniałe. Są
      gorsze nieszczęścia niż zD.
      • Gość: Agata Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.chello.pl 21.02.04, 09:16
        dziś w nocy nie mogłam spać. Cały czas myślałam żeby jak najszybciej nastąpiło.
        To znaczy zabieg ... niestety jestem taka wredna, ale płakać mi się chce jak
        bobr. Mam czas do poniedzialku - idę na konsultace do instytutu Genetyki właśnie
        w poniedzialek i prawdopodobnie wtedy zaproponują mi skierowanie na zabieg, albo
        ...najbardziej zależy mi na opini rodziców, ktore mają takie dzieci. Dla mnie to
        nie do przeskoczenia. Już czuję jak kopie ... nie jest to moja pierwsza ciaża...
        wcześniej nie wyobrażałam sobie że można usunąć ciaże ... w jakimkolwiek
        przypadku, ale przeraża mnie to. Małe dziecko z zespołem Downa może nie tak
        bardzo, ale jak sobie pomyślę, co będzie póżniej .... jak to dziecko dorośnie
        .... Mój maż jest Za zabiegiem, a przecież on pracuje z niepełnosprawnymi ... on
        się tym zajmuje na codzień !
        • Gość: sonia Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 11:08
          Przeczytaj odczucia innych rodziców
          darzycia.nowoczesny.pl/zdi.php?zid=3
          z Informatora o zD
        • Gość: sonia Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 11:12
          Poczytaj jeszcze o drugiej stronie Twojej ewentualnej decyzji na NIE
          mateusz.pl/mz/ws-zuc/index.htm
          zespół utarty ciąży
        • Gość: anka27 Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.04, 15:12
          cześć,

          Zachęcam do ponownego rozważenia decyzji. Dziecko z ZD wniesie w Pani życie
          tyle radości, nadziei i dobra ile sie Pani nie spodziewa. Miałam kontakt z
          takimi dziećmi więc wiem to. Dzieciaki mogą się ładnie rozwijać, wiele nauczyć.
          A za każde zainteresowanie odwdzięczają się miłością.
        • Gość: Małgorzata Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.spine.pl 21.02.04, 18:09
          Agato nie obawiaj sie. Nie ma czego. To są takie same dzieci jak wszystkie
          inne.Dzisiejszy Zespól Downa nie jest tym samym co 20 lat temu. To maleństwo
          spowoduje, że przekonasz sie co znaczy kochać i być kochaną. Ja nie żartuję,
          wiem o czym mówie, bo jestem matką Maksia i Weroniki bliżniąt z trisomią. I
          pamietaj: "Kto ratuje jedno życie ludzkie, ratuje cały świat". A przeciez jest
          to Twoje dziecko, Twoje ciało i krew. A że bogatsze o jeden chromosom więcej?
          Odwagi i miłości Ci życzę.
        • Gość: sonia Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 18:09
          sonia.low.pl/sonia/art/wyj_matki.htm
          Jak zrozumieć fakt zostania matką dziecka niepełnosprawnego

          darzycia.nowoczesny.pl/artykuly.php?art=4
          "Trudno pokochać upośledzone dziecko - swojego synka porzuciłam w szpitalu"
          darzycia.nowoczesny.pl/artykuly.php?art=3
          Nasze bliźniaki to Dar od Boga

          sonia.low.pl/sonia/zdjecia/1wal.jpg
          to Moniczka z zD

          darzycia.nowoczesny.pl/artykuly.php?art=2
          Nie bójcie się mnie, jestem człowiekiem

          Tak, to jest kobieta, którą obdarzę dzieckiem niedoskonałym. Ona jeszcze sobie
          tego nie uświadamia, ale stanie się ona przedmiotem zazdrości.”

          “Ona nigdy nie przyjmie za rzecz naturalną wypowiedziane słówko. Nigdy nie uzna
          zrobienie kroczku za coś zwyczajnego. Kiedy jej dziecko powie “Mama” po raz
          pierwszy, będzie ona świadkiem cudu i będzie świadoma tego. Gdy będzie
          opisywała drzewo lub zachód słońca swojemu niewidomemu dziecku, będzie to
          widziała oczami, jakimi tylko niewielu ludzi ogląda moje dzieła.”

          “Ja pozwolę zobaczyć jej jasno rzeczy, które ja widzę – ignorancję,
          okrucieństwo, uprzedzenie – i pozwolę jej wspiąć się powyżej nich. Ona nigdy
          nie będzie samotna. Będę przy jej boku w każdej minucie, każdego dnia jej
          życia, ponieważ ona wykonuje moją pracę tak, jak gdyby znajdowała się tutaj
          przy moim boku.”

          Teraz tylko otwórz Agatko Serce tak jakbyś miała to dzieciątko wtulone w siebie
          i wołało: "Mamo pokochaj mnie"
          GG3334991
          sonia@low.pl
        • Gość: MadziaO Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.eventusnet.com / 81.219.177.* 22.02.04, 23:19
          Mam nadzieję, że jeszcze przeczytasz mój list, choć może nie odbiega on
          specjalnie treścią od pozostałych. Jestem mamą 1,5 rocznego Dawidka z zD nigdy
          w najśmielszych myślach nie przyszłoby mi do głowy, że to właśnie ja urodzę
          takiego dzidziusia. Mogę się jedynie domyślać co czujesz, i że stoisz przed
          najtrudniejszą decyzją w swoim życiu. Ja też zastanawiałam się jak będzie
          wyglądało nasze życie, gdy już wiedzieliśmy, że to nie nasze plany odgrywają
          najważniejszą role. Zaliśmy sobie sprawę, że przyszedł czas otworzyć się na to
          co w konsekwencji może mieć wpływ na całe nasze (do tej pory tak przewidywalne)
          życie. I tak było. w rzeczywistości najważniejsza jest miłość. pokochaliśmy
          naszego synka całym sercem, i uznaliśmy, że to jest nasza, jedyna,
          niepowtarzalna wspólna droga przez życie. Warto zaryzykować. Płaczę, kiedy
          Dawidek się uśmiecha, a uśmiecha się całą buzią. Wtedy przepraszam go za te
          wszystkie myśli, kiedy dałam się ponieść lękowi. A przecież to on pierwszy mnie
          pokochał. Tak jest z twoim dzidziusiem, ono już cię kocha i marzy o odważnej
          mamie, która wbrew wszystkim i wszystkiemu nie podda się i stanie do walki o tę
          jedyną szansę na taką miłość. Ogromnie ściskam.

          PiotrO:
          Jeżeli myślicie, że życie z dzieckiem z zD jest za trudne dla Was to jaką macie
          pewność, że po jego usunięciu będzie to życie łatwiejsze. Może okazać się, że
          zabieg ten uczyni wasze życie trudnym do uniesienia.
    • Gość: sonia@low.pl Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 10:11
      Twój mąż Agato pracując z takimi dziecmi powinein dostrzegac w nich nie tylko
      ich niepełnosprawność, czy odmienność.
      Oprócz aparycji dzieci z zD mają coś więcej -ich Kochane serduszko i empatia są
      jak wabik. (przyciągają do siebie).
      To tylko trzeba troszkę czasu, żeby to czuć widzieć i zrozumieć.
      Moją córeczkę rodzina zaakceptowala dopiero teraz (19 lutego) w dniu jej 8
      urodzin.
      Agatko posiadanie takiego dziecka - to Dar, a ich nie oderzuca się, a
      tymbardziej nie pozbawia życia.
      Spójrz ile jest dzieci na Dar Życia, prowadzę ten serwis aby pomóc rodzicom
      dzieci niepełnosparwnych.

      darzycia.nowoczesny.pl/forum/viewforum.php?f=46&sid=e783ef8c783964a259f5bcb944846c9c
      Nie bierz tego skierowania, ono chce żyć



      • Gość: Agata Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.chello.pl 21.02.04, 10:26
        Droga Soniu!
        Nie mogę się pozbierać. Bardzo pragnęłam tego dziecka i byłam bardzo szczęśliwa
        kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciaży. Półtora roku temu urodziłam martwe
        dziecko, ktoremu też groziły ciężkie choroby z wodogłowiem na czele. W tym
        wypadku Pan Bóg sam zadecydował .. bardzo cierpialam, ale paradoksalnie ... w
        pewnym sensie poczułam ulgę, że lepiej tak się stało, niż miałaby wegetować ta
        biedna istotka jak roślinka. Dziś w nocy nie moglam spać i cały czas myśłałam,
        że tam u Pana Boga moje dziecko będzie szczęśliwsze - ze swoim braciszkiem, nie
        będą razem się nudzić i w gruncie rzeczy będą tam mieli dużo lepiej niż tu.
        Ale nie potrafię rozsądnie myśleć. Cały czas chce mi się płakać.
        Właściwie mój mąż też jest w szoku. Jest "za" ale nie do końca z przekonaniem.
        Właśnie przejrzałam stronę "Dar życia" i jestem jeszcze bardziej
        wstrząśnięta.Mój jedyny kontakt z takimi dziećmi do tej pory to przedszkole
        integracyjne do którego chodzi moja 6 - letnia córeczka. Mam głowę pełną
        stereotypów, ale z drugiej strony ... jestem przerażona tym, że takie dziecko
        pozostaje dzieckiem na zawsze i nie ma żadnych szans na jakiekolwiek wyleczenie.
        Co będzie jak my z mężem będziemy starzy - a ta istota wciąż będzie potrzebowała
        naszej pomocy i opieki, której my nie będziemy mogli jej zapewnić? A tak przy
        okazji... dotarlam do mojego postu na forum "dar życia" ale zgubiłam gdzieś tą
        postronę, czy mogę prosić o powtórzenie adresu podstrony własnie z moim postem?
        pozdrawiam
        • Gość: aneblue Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 11:53
          Kochana Agatko!
          Rozumiem Twoje rozterki doskonale...
          8 miesiecy temu urodziłam Kubusia. Ciąża przebiegała doskonale, nigdy wcześniej
          tak cudownie się nie czułam. O tym ,że Kubuś ma zespół Downa dowiedziałam się
          na sali porodowej...uwierz mi, lepiej jest wiedzieć wcześniej.
          Teraz, gdy na niego patrzę i go przytulam jestem najszczęśliwszą matką na
          świecie!!!
          Codziennie dziękuję Bogu za to, że Kubuś właśnie do nas trafił.
          Byłam smutasem, teraz chce mi się życ, bo wiem, że jest ktoś, kto mnie tak
          bardzo potrzebuje!
          Tworzymy teraz pełną, cudowną rodzinę!
          To wspaniale, że dzidzia będzie mieć starsze rodzeństwo.
          Mój synek(Kacper lat 5) Kubusia wręcz uwielbia!
          Nie zamieniłabym się moim życiem z nikim!!!
          Mocno Cię ściskam!
        • Gość: Katarzyna Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 21.02.04, 13:56
          ludzie o czym w ogóle ta mowa??!! Rozmawiamy o zamordowaniu niewinnego
          człowieczka jakby to było np obcięcie włosów: obciąć czy nie - będzie mi lepiej
          w krótkich, czy w długich włosach?? Obudźcie się!! Czy można zabić dziecko tylko
          dlatego, że jest inne?? 8 lat temu jako niespełna 20 letnia dziewczyna urodziłam
          kajusię - dziecko wytęsknione i wymarzone - jak się okazało - dziewczynka ma
          zespół Downa. Wiadomość była wtedy dla nas szokiem - jak to - przecież to się
          nie zdarza młodym ludziom - kolejny stereotyp... Byliśmy załamani - nie tym, że
          mamy takie dziecko, ale tym, jak zostanie przyjęte... I widzę dziś na tym forum,
          że nasze obawy były słuszne!!! Jak inteligentni wykształceni dzisiejsi ludzie
          mogą wypowiadać słowa: współczuję ci - ja bym usunęła!!! Rozmawiamy o
          człowieku!!! Człowieku, któremu Bóg dał prawo do życia!! Do przeżycia czegoś
          wspaniałego i do nauczenia kolejnych ludzi - czym jest miłość, radość i
          szczęście, bo tego właśnie uczą swoich rodziców dzieci z ZD!!! Człowieku,
          którego Bóg wysyła do nastęnych wybrańców - do Was!! Bo Wy, tak jak my i cała
          reszta rodziców tych dzieci jesteśmy wybrańcami!!! Zdrowe dziecko może mieć
          każdy ale dziecko z Zespołem Downa trafia tylko do specjalnych rodziców, którzy
          dostają szansę przezycia czegoś wspaniałego w życiu i dokonania czegoś
          wspaniałego!!! Kiedy po 5 latach zaszłam znowu w ciążę zostałam zaatakowana
          przez lekarzy którzy prawie zmuszali mnie do zrobienia badań prenatalnych!!!
          Byłam oburzona - powiedziałam: Dajcie mi spokój! to moje dziecko i nie będę go
          narażać na ryzyko związane z tym badaniem! A co jeśli znowu będzie ZD?- pytali.
          To będę szczęśliwa! - odpowiedziałam. Kocham moją córeczkę tak bardzo, że trudno
          to sobie wyobrazić - trudno sobie wyobrazić, że mogłoby jej nie być!!! Dajcie
          szansę swojemu słoneczku, żeby mogło was poznać, żeby mogło Wam pokazać, jakie
          jest wspaniałe, żeby nauczyło Was prawdziwej, najszczerszej i bezinteresownej
          miłości!!! Zobaczycie, że to będzie dla Was dar!!! Najwspanialszy dar, jaki Bóg
          może Wam przekazać!!! ci, którzy twierdzą inaczej - to grupa (już coraz
          mniejszasmile) ludzi, którzy zapatrzeni w siebie, we własne wygody, w luksusowe i
          beztroskie życie nie zauważają, że nie na tym ono polega!!! Nie umieją dostrzec
          prawdziwych jego wartości i nie umieją docenić darów Bożych. Dlatego właśnie MY
          a nie oni jesteśmy WYBRANI!!! Bo oni i tak nie wiedzieliby jak ten dar przyjąć i
          jak się z NIM obchodzić smile smile smile Pozdrawiam gorącosmile mama Kajusi z Zespołem Downasmile
          Mój email: kate1412@wp.pl
          nr gg: 3986066
        • Gość: anka27 Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.04, 15:22
          Witam

          Ależ to nie jest tak, że jest to jakaś "istota"! To Pani córeczka lub synek.
          Juz żyje, już daje o sobie znać. Oprocz tego, że będzie miała/ miał o jeden
          chromosom więcej to przecież będzie miał/ miała swoją osobowość,
          zainteresowania, pasje, chwile szczęścia. Za każdy uśmiech opłaci się
          stukrotnie. To wcale nie jest tak, ze do końca życia będzie bezwolną, dziecinną
          istotą. Wiele może się nauczyć. Proszę przeczytać "Cela - odpowiedź na zespół
          DOwna" Anny Sobolewskiej. W innej książce (autorstwa Małgorzaty Kościelskiej)
          ukazany jest mężczyzna z Zespołem Downa, który skończyć szkołę, pracuje, nie
          jest ciężarem dla swojej rodziny. To wcale nie jest tak jak pokazują
          stereotypy. te dzieci wiele mogą osiągnąć, pozostają ciekawymi, pełnymi osobami.
          Wiele jest chorób, których nie da się wyleczyć. Ale można z nimi żyć. Ja sama
          mam chorobę, z którą będę musiala żyć do końca i pogodzić się z nią. I także
          dlatego zachęcam Panią aby jednak się zastanowić, dać sobie i dziecku szansę.
          Stereotypy są krzywdzące.
    • Gość: sonia Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 10:42
      Agatko danie cytatów i wątku w moim serwisie Dar życia zmierza tylko i
      wyłącznie do pomocy Tobie. U nas jest dużo matek mających dzieci z zD, dlatego
      chciałam aby napisały Ci swoje odczucia i być może pomogły Ci podjąć stosowną
      decyzję.(mam nadzieję, że będę dobrze zrozumiana)
      darzycia.nowoczesny.pl/forum/viewtopic.php?p=13195#13195
      Agatko proszę nie śpiesz się z decyzją, wiem że to szok na początku, ale potem
      dostzregamy tyle Dobra, serca i miłości od dzieci z zD. Pozwól mu się urodzić,
      nie zabijaj.
      Moja córeczka kończy już zerówkę wśród zdrowych dzieci. Świetnie się rozwija,
      wyprzedzając zdrowe dzieci o 3 lata.
      każde z nich jest inne- nie można ich wrzucać do 1 worka. A najbardziej
      krzywdzące są stereotypowe informacje o zD.
      Wyszedł teraz kwartalnik o zD "światło i cienie", mamy Informator o zD -
      naprawdę można żyć z takim dzieckiem i być szczęśliwym.
      Czy Ty będziesz mogła być szczęśliwa i spać spokojnie jeśli twoja decyzja
      będzie na NIE?
      Ono już kopie, żyje i chce żyć - Agatko przytul go, pokochaj -resztą On się
      zajmie, nigdy nie da upaść an dno- nawet w najbardziej krytycznych sytuacjach.
      Najpierw żal, bunt, determinacja- potem Siła i Radość.


    • Gość: Mama Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.04, 11:20
      Jestem mamą dziewczynki z ZD obecnie skończy 21 lat w tym roku.
      To bardzo tródna decyzja ,ale ja na twoim miejscu urodziła bym to dziecko.
      Moja córka jest bardzo kochana przez swoje siostry i przez nas samych .To moje
      oczko w głowie zważywszy, że kiedyś nie było tyle informacji na temat tej wady
      jednak sobie poradziliśmy.
      TO JEST NAJKOCHAŃSZE DZIECKO W NASZEJ RODZINIE.
      Nie jest przeszkodą dla swoich starszych sióstr w zawarcu związku małużeńskim.
      Pozdrwiam i życze powodzenia w trafnej decyzji.
      • Gość: Mama Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.04, 12:00
        Poczytaj sobie o karolinie
        sonia.low.pl/sonia/rady/gdera.html
        może to ci troche pomoże w podięci decyzji.
        Pozdrawiam.
    • Gość: mamusia bez moralizowania IP: *.proxy.aol.com 21.02.04, 13:43
      mysle, ze podstawa szczescia dziecka uposledzonego jest milosc i akceptacja
      rodzicow. wysilek zwiazany z zapewnieniem mu optymalnego rozwoju wymaga takiego
      poswiecenia, ze moze ono byc tylko dobrowolne. wszystko staje sie duzo
      latwiejsze wlasnie w momencie, kiedy suwerennie podejmiesz ta decyzje. nie
      czujesz sie wtedy zmuszona, uwieziona, skazana.

      znam dwie dziewczynki z downem, jedna z nich rozwija sie swietnie, druga nieco
      wolniej, ale obie sa kochane, radosne i bardzo lubiane w przedszkolu. mialy
      tez to szczescie, ze nie musialy przejsc zadnych operacji (down to zespol
      wlasnie dlatego ze uposledzenie jest nie tylko umyslowe, lecz wystepuja rowniez
      uszkodzenia organiczne zoladka, jelit, serca). jesli masz troche czasu nawiaz
      kontakt z rodzicami takich dzieci, zobacz jak zyja i ile sie od swoich dzieci
      nauczyli, ile uczy sie ich rodzenstwo. moze pomoze ci to w podjeciu decyzji. te
      dwie mamy, ktore znam, zgodnie mowia, ze wszystko okazalo sie duzo latwiejsze
      niz myslaly w pierwszym szoku. i obie wolalyby z perspektywy czasu dowiedziec
      sie w czasie ciazy, moc sie przygotowac. masz ta przewage.
      ja robilam badania genetyczne z premisa, ze usune ew. ciaze z ciezkimi
      uszkodzeniami (dla mnie down bez wielokrotnych operacji niemowlecia to nie jest
      ciezki, mozna to stwierdzic wysokorozdzielczym USG), tak zeby nie odchodzic od
      zmyslow z milosci i strachu o moje operowane malenstwo. ale w czasie punkcji
      widzialam jak malenstwo wyciaga do nas raczki i chyba nie dalabym rady. mamy
      wielkie szczescie i nasz synek ma prawidlowy zestaw chromosomow.

      a jesli zdecydujesz sie usunac to nie daj sie nikomu wpedzic w poczucie winy,
      nie ma zadnej pewnosci, ze natura nie rozwiazalaby twojego dylematu sama.
      • Gość: Katarzyna Re: bez moralizowania IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 21.02.04, 15:12
        "mamy wielkie szczescie i nasz synek ma prawidlowy zestaw chromosomow" czyżby??
        Czyli ja i mnie podobni rodzice mamy pecha... No nieźle to brzmi, ale myślę, że
        to my mamy szczęście, mając dzieciaczki z "nieprawidłowym" zestawem chromosomów
        i tylko my wiemy dlaczegowink Mamy "normalnych" dzieci mogą nam dalej współczuć i
        patrzeć na nas z politowaniem, skoro chcą...
        A'propos - wad związanych z ZD - moja córeczka przeszła bardzo poważną operację
        serduszka i bardzo martwiliśmy się gdyż miała mniej niż 50% szans na przeżycie.
        Ale ufaliśmy Bogu i wiedzieliśmy w duchu, że skoro dał nam tą małą istotkę w
        jakimś celu, to może nie będzie nam jej chciał teraz zabieraćwink
        Drugie dziecko nie ma Zespołu Downa i nic z tych rzeczy a jednak problemy z jego
        zdrowiem były równie, jeśli nie bardziej poważne... Pierwsze 1,5 m-ca spędził
        na Intensywnej Terapii, gdyż po porodzie został "uszkodzony" - co zaowocowało
        wylewem wewnątrzczaszkowym i nie wiedzieliśmy, czy w ogóle przeżyje, a jeśli tak
        to czy będzie w ogóle funkcjonował. na szczęście wszystko dobrze się skończyło
        ku wielkiemu zdziwieniu całego personelu...
        Widzicie więc - że nie trzeba Zespołu Downa, żeby odchodzić od zmysłów ze
        strachu o swoje maleństwo wink Każde dziecko - i to z normalną liczba chromosomów
        i to z zaburzoną może mieć różne problemy i każde wymaga od nas opieki
        odpowiedniej do swojego rozwoju, więc nie dramatyzujmy i nie róbmy z rodziców
        dzieci z różnymi problemami - w tym z ZD męczenników i cierpiętników, bo wcale
        nimi nie sąsmile smile
        A skoro twierdzisz, że nie ma zadnej pewnosci, ze natura nie rozwiazalaby
        dylematu sama, to czemu ni zaczekać i się upewnić?? A nuż nie rozwiąże??
        Pozdrawiam gorąco
        kate1412@wp.pl
        gg:3986066
        • Gość: aneblue Re: bez moralizowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 18:22
          Kasiu, popieram!!!
          Odkad Cie poznałam wiedziałam, że jesteś wielka!
          To są najbardziej właściwe słowa jakie mogłyby tu paść!!!

          Dla niewtajemniczonych: Kasię, jej męża i dzieci( w tym Kajusię z zD)poznałam w
          punkcie szczepień, kiedy to właśnie ona podeszła do mnie i wyciągnęła dłoń.
          Wiedziała, że matki takie jak my potrzebujemy siebie nawzajem. I to wcale nie
          dlatego aby się nad sobą użalać, ale po to aby razem cieszyć się tym co dane
          nam jest od Boga.
          My nie potrzebujemy litości, ani współczucia. Współczujemy tym, którzy myślą,
          że jest inaczej...

          >Kiedy uświadomiłam sobie, że moje dziecko będzie "inne", nie ukrywam, byłam
          przerażona.....jeszcze wtedy należałam do tych, którzy boją się swojej
          niewiedzy.
          >Bałam się braku akceptacji, odrzucenia nie tylko mojego dziecka, ale i nas
          samych.
          >Myliłam się bardzo!
          >Wszyscy nasi znajomi są całym sercem z nami i teraz poznajemy dopiero jacy są
          naprawdę.
          > Masz rację, te stereotypy są nadal i to często w ludziach zupełnie młodych.
          > To straszne!
          > Dzisiaj Kuba jest dzieckiem, które wzbudza powszechny zachwyt. Lgną do niego
          dzieci zupełnie niezainteresowane "maluchami".
          > Uszkodzenia jakie nisie z sobą zespół Dauna nie sa regułą. Owszem, czeka
          Kubusia operacja serduszka, ale poza tym nic takiego się nie dzieje.
          > Jest silny, rozwija się doskonale, rehabilitacja przynosi doskonałe rezultaty.
          > Również rozwój umysłowy przebiega prawidłowo.
          > I racja w tym, że nie trzeba wcale zD, aby drżec o swoje dziecko i jego
          zdrowie.
          > Od momentu porodu wiem,że niczego nie możemy być pewni w życiu i również to,
          że to co dzisiaj wydaje się nam tragedią, za chwilę może okazać się
          błogosławieństwem.
          > Mam wielką nadzieję, że Agata postanowi przyjąć ten dar i dołaczy do nas
          wybrańców i wielkich szczęściarzy!!!
          aneblue@gazeta.pl
          gg 2819114
          • imagina Re: bez moralizowania 21.02.04, 22:59
            Jestem szczęśliwy, że Kubuś wybrał nas.
            Nie oddam go nikomu.

            Marek (mąż "Aneblue")
    • Gość: Anucha Nie rób nic! IP: 82.139.15.* 21.02.04, 15:33
      Agatko, proszę, po prostu urodź to dziecko. NIE ZABIJAJ. Jeśli nie bedziesz
      mogła je wychowywać, oddaj innym ludziom do adopcji. Wiele małżeństw przyjmie
      Twój skarb, pokocha i wychowa. Po prostu na razie nie rób nic!!!!!Urodź!
      • Gość: Echo Re: Nie rób nic! IP: *.sympatico.ca 21.02.04, 17:34
        No to ja napisze jeszcze raz to, co juz wczesniej - ja bym usunela. Z bardzo
        wielu wzgledow. Miedzy innymi przeciez po to zrobilas badania, prawda? Gdybys
        nie brala pod uwage usuwania tej ciazy, nie mialoby znaczenia, co wykaza
        badania prenatalne. Rozmawiaj z mezem - to jest Wasza wspolna decyzja -
        jakakolwiek nie podejmiecie, ktores z Was bedzie jej zalowac raz na jakis czas.
        Pytanie tylko, czyj zal Wasze malzenstwo bedzie w stanie przetrwac.
        Wspolczuje, bardzo serdecznie Ci wspolczuje, life sucks sad
        • Gość: Katarzyna Re: Nie rób nic! IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 21.02.04, 18:27
          Kobieto!! (bo chyba nią jesteś...) współczujesz??? A wiesz w ogóle czego??? masz
          pojęcie co to znaczy??? Masz takie dziecko??? Chyba nie, bo wtedy na pewno Twoje
          zdanie byłoby inne!!! A skoro nie - nie masz pojęcia o czym mówisz i nie masz
          żadnego prawa udzielać takich rad i nie masz prawa współczuć, bo to Tobie należy
          się współczucie... A PRZEDE WSZYSTKIM ani Ty ani żadna z tutaj obecnych NIE MA
          PRAWA ODBIERAĆ ŻYCIA TEJ CZY INNEJ ISTOCIE BO ŻADNA Z NAS NIKOMU TEGO ŻYCIA NIE
          DAŁA!!!!!!!!!!!!!! O CZYM W OGÓLE TA DYSKUSJA!!!!!!!!!!!!
          Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieję, że do Agaty dotrą tylko sugestie, które
          płyną z głębi serca, a nie te wypływające z czystej ludzkiej wygody i lęku przed
          innością... Agatko pozdrawiam Cię z całego serca i całym sercem jestem z Tobąsmilesmilesmile
          kate1412@wp.pl
          gg:3986066
          • Gość: Małgorzata Re: Nie rób nic! IP: *.spine.pl 21.02.04, 18:45
            Agatko zauważ ile fałszywego współczucia i jadu w wypowiedzi ECHO! I zauważ ile
            radości i miłości w słowach matek dzieci z zespołem. To mówi samo za siebie.
            Jestem meżatką od 30 lat i nigdy nawet po ślubie nie bylismy z mężem tak
            szczęśliwi jak teraz gdy mamy bliżniaki z zD! Nasze dzieci są autentycznie
            DAREM. Jedynym i niepowtarzalnym. Proszę nie zabijaj. Jeśli nie będziesz
            chciała Go zatrzymać, gotowi jesteśmy adoptować Twoje dziecko i wychować jak
            swoje w miłości i szacunku. Serdecznie
            pozdrawiam gg.5062069 e-mail Maxivera@interia.pl
          • Gość: Ania Re: Nie rób nic! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 02:59
            Z calym szacunkiem, ale echo tez ma prawo do wlasnego zdania i je
            zaprezentowala.Wy macie swoje zdanie i nikt do was nie wrzeszczy, ze
            nierozsadnym jest doradzanie urodzenia uposledzonego dziecka, a wiele osób tak
            mysli.
            Nie kazdy wierzy w Boga, wiec te teorie o darze itp. nie dla kazdego beda
            argumentem.A zycie daja rodzice, bo niby kto, jesli nie oni?To ich dzialania
            doprowadzaja do powstania zalazka człowieka, czyz nie?
            Mysle, ze kazda mama dziecka z ZD chciałaby zeby ono było jednak zdrowe, mimo
            ich cudownych cech - łagodnosci, dawania miłosci, naiwnosci.
            Stopien uposledzenia moze byc rózny, wy przedstawiacie same rózowe historyjki ,
            jak te dzieci pieknie sie rozwijaja.To wspaniale.Ale są i takie, które w wieku
            nastu lat nie mówia, zachowuja sie dziwnie, przez co społeczenstwo ich nie
            akceptuje,i wcale to tak rózowo nie wyglada.
            Małe dzieci sa milusie, tylko co później, gdy dorosnie?
            Dla kochajacej matki nawet najbardziej uposledzone i kalekie dziecko bedzie
            miloscia zycia, ale czesto one nie miały wyboru, czy to dziecko urodzic,
            stawały przed faktem dokonanym.
            Ja równiez optowalabym za aborcja,choc z ciezkim sercem, ale jednak.
            • Gość: Katarzyna Re: Nie rób nic! IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 22.02.04, 10:51
              "Ale są i takie, które w wieku nastu lat nie mówia, zachowuja sie dziwnie,
              przez co społeczenstwo ich nie akceptuje,i wcale to tak rózowo nie wyglada.
              > Małe dzieci sa milusie, tylko co później, gdy dorosnie? "
              Hmmm... czyli lepiej w ogóle je zabić zaraz na początku - po co mają denerwować
              społeczeństwo... A może skoro małe są milusie, to może poczekajmy aż urosną,
              przestaną być milusie a wtedy - nóż i do dzieła!!! Zaoszczędzimy społeczeństwu
              problemów z akceptacją... A tak w ogóle - mam sąsiadkę, której syn jest
              "normalnym" zdrowym facetem z odpowiednim garniturem chromosomów. Podobno, kiedy
              był mały był baaardzo milusim dzieckiem... Cóż, skoro teraz mając 30 parę lat co
              dzień przychodzi do domu pijany, leje matkę, wyzywa ją od k... itd itp... No ale
              przynajmniej matka nie musi się wstydzić, że ma downa w domu - to jest solidny
              argument...
              Wiesz co, zastanawiam się, czy Twoja Mama nie podjęłaby takiej decyzji do jakiej
              nakłaniacie Agatę, gdyby wiedziała, że jej córka wyrośnie kiedyś na snoba, który
              boi się tego, że inny człowiek wygląda, czy zachowuje sę dziwnie...
              Czy to aż takie straszne?? Czy wszyscy musimy wyglądać tak samo i tak samo się
              zachowywać??
              A może np wybijmy wszystkich grubasów, czy anorektyków, przecież też są inni -
              wyglądają dziwnie...
              Pozdrawiam.
              kasiula, mama Kajusi z ZDsmile
              • Gość: Ania Re: Nie rób nic! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 12:20
                Ja nie chce urazic Ciebie, ani Twojego dziecka.
                Chodzi mi o to, ze dla rodzica to bardzo duze obciazenie, gdy wychowuje dziecko
                nieakceptowane w społeczenstwie, z widocznym uposledzeniem czy kalectwem.Dla
                niektórych jest to nie do przeskoczenia.
                Dla Ciebie aborcja jest tym samym co morderstwo człowieka, który juz sie
                urodził, dla mnie nie, zwłaszcza ta we wczesnym stadium ciazy.

                • Gość: Katarzyna Re: Nie rób nic! IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 23.02.04, 11:40
                  Ale to cały czas jest jego dziecko! akceptowane czy nie! Czasem dzieci w
                  okularkach, czy piegowate też są nieakceptowane i nie jest to powodem, żeby
                  robić badania prenatalne w tym kierunku i ew. zabiajać takie dziecko -tak!
                  dziecko, bo płód, czy jakkolwiek inaczej "to" nazwiemy to od początku dziecko!
                  Człowiek, który dostał szansę na przeżycie czegoś wspaniałego, a któremu tak
                  wcześnie się tę szansę odbiera!
                  Pisałaś wcześniej, że nie każdy wierzy w Boga... Cóż z przykrością stwierdzam,
                  że masz rację... I to bardzo bolesne... Może gdyby każdy w Niego wierzył, ten
                  świat byłby lepszy?? Może nie byłoby dzisiaj takiego dylematu?
                  A zamiast tego kraj, który kiedyś ciemiężyli faszyści staje się takim właśnie
                  faszystowskim krajem, zezwalającym na segregację "odpadów" ludzkich dla
                  udoskonalenia rasy...
                  Zezwala się na zabijanie człowieka, tylko dlatego, że jest inny, że jest
                  "kaleką", że jest nieakceptowany... jednak tak krytykowany przez Polaków Hitler
                  dopiął swego - rządzi światem nawet teraz, jego potrzeba czystości rasy dotarła
                  także i tutaj...
                  Pozdrawiam.
                  kasiula mama Kai z ZD
                  • Gość: Ania Re: Nie rób nic! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 13:12
                    A natura co robi? Sama bardzo czesto usuwa zycie, które w przyszłosci byłoby
                    ułomne.Jakis sens w tym jest, to własnie dbałosc o przetrwanie gatunku.To
                    brutalne, niehumanitarne, ale tak własnie ten swiat jest urzadzony.I Bóg jakos
                    pozwala na obumarcie zapoczatkowanego zycia, dzieli to zycie na lepsze i gorsze.
                    W takim razie tez jest okrutny, faszysta, segreguje odpady, i to pewnie w duzo
                    wiekszej skali niz ludzie- poronienia naturalne to powszechne zjawisko.
    • Gość: Gagula Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.broker.com.pl 22.02.04, 00:45
      I ja mam nadzieję ,że Agata zastanowi się ,a przynajmiej urodzi .Jest dużo
      rodzin , które dadzą miłość dzieciątku.
      Artykuł:

      Znaleźli nowe rodziny

      Troje osieroconych niepełnosprawnych dzieci, dla których nie było żadnych szans
      adopcji, znalazło nowe rodziny.

      Żródło: tvp.pl/368,2004022081751.strona





    • Gość: Przemek Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.02.04, 02:10
      Witaj Agato, ale także, a może przede wszystkim witaj Mężu Agaty
      Nie jestem krasomówcą, ale słowa te płyną z mojego serca, są bardzo szczere,
      sam się sobie dziwię, że się odważyłem odpowiedzieć. Jestem bardzo szczęśliwym
      ojcem i pragnę życzyć Wam byście byli szczęśliwi.
      Prawie 8 lat temu, gdy miałem 23 lata urodziła się Oleńka. Nie byłbym sobą,
      gdyby się nie urodziła. O tym, że ma ZD dowiedziałem się w nocy, 2 godziny po
      porodzie. To była długa, samotna noc. Wielu mówiło, świat wam się zawalił, ale
      też wielu, że to Bóg wybrał dla tej niewinnej istoty rodziców. A On nie dałby
      nam tego, czego nie dalibyśmy rady podźwignąć. Dacie radę i Wy. Wierzę w to
      głęboko, a także wszyscy życzliwi Wam, którzy odpowiedzieli choćby na tym
      forum. Lekarz do którego się udaliśmy, powiedział, że najlepszym lekarstwem dla
      Oleńki jest rodzeństwo. Nie było łatwo, ale dziś Oleńka "opiekuje" się 3-
      miesięcznym braciszkiem, a 5-letnia Kasia, jest jej kochaną siostrą
      i "nauczycielką". Ani przy drugiej ciąży, ani tej ostatniej nie robiliśmy nawet
      żadnych badań. Ponieważ nie wyobrażałbym sobie życia bez Oleńki.
      Nie jest też prawdą, że życie Oli, czy innych dzieci z ZD jest wegetacją. Wręcz
      przeciwnie. Jestem pewny, że jesteś dobrym tatą swojej córki oraz że będziesz
      wspaniałym ojcem dziecka z ZD, tak jak Ty Agato wspaniałą matką. Trzymam za
      całą Waszą Rodzinę kciuki.
    • Gość: Przemek Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.02.04, 02:14
      Jeszcze dwa słowa: jeśli będziesz chciał pogadać, mój e-mail:
      prze_mko@poczta.onet.pl
      • Gość: Agata Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.chello.pl 22.02.04, 11:18
        Bardzo dziękuje Wam wszystkim! Jestem mile zaskoczona odzewem! I trochę
        podbudowana. Zastanawiam się czy są jakieś ośrodki, warsztaty czy coś w tym
        rodzaju, które pomagają takim ludziom. Najbardziej martwi mnie przyszłość tego
        dziecka. Kiedy będzie miało już naście i więcej lat a wciaz będzie dzieckiem.
        Czy ja zawsze będę mogła być przy nim? Mój maż przekonuje mnie do zabiegu, ale
        widzę że sam się męczy. Całą noc siedział przy komputerze i robił coś zupełnie
        bez sensu. A potem męczyły go straszne sny. Już straciłam jedno dzieko. W ósmym
        miesiącu urodziło się martwe, chociaż nie miało żadnych wad genetycznych...
        Chyba jednak nie byłabym w stanie tego zrobić... był taki moment, że o tym
        pomyślałam ... to było w kilka godzin po otrzymaniu wiadomości, a teraz
        przechodzę różne fazy i staram się zaakceptować ... Na pewno dużo da jutrzejsza
        rozmowa z genetykiem w Instytucie Genetyki ... może się dowiem jaka jest szansa
        na rozwój tego dziecka ... ale kiedy wczoraj prawie 6-letnia córeczka przytuliła
        się do mojego brzucha i powiedziała: "kocham moją siostrzyczkę" to aż zadrżałam.
        Muszę się jeszcze dużo dowiedzieć, ale bardzo bym chciała móc z takim dzieckiem
        normalnie żyć! Czy to jest możliwe? Czy będę mogła normalnie chodzić do pracy,
        mieć swoje zainteresowania, pasje które mam do tej pory i funkcjonować w
        społeczeństwie jak gdyby nigdy nic? Moj maż twierdzi, że nie...
        • Gość: Agata Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.chello.pl 22.02.04, 11:20
          i jeszcze jedno ... dziękuje za adresy i e-maila, na razie muszę wszystko
          jeszcze przemyśleć "w samotności", ale jak będę miała znowu jakieś wątpliwości
          na pewno się będe z wami kontaktować!
          • Gość: sonia Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 12:46
            Agatko życie ma różne blaski.
            Straciłaś poprzednie dziecko w 8-miesiącu- może właśnie to jeszcze
            nienarodzopne będzie dla Ciebie rekopmpensatą.
            Gdybym mogła się z Tobą spotkać, pokazać Ci moją coreczkę, której lekarze nie
            dawali żadnych szans na normalne życie. Ona żyje, jest zupełnie samodzielna,
            inteligentna, daje mi tyle Siły, radości.
            Tak jest w większości rodzin, że początkow wydaej się to wielkim darmatem ,
            karą Boską. Czas robi swoje, te dzieci uczą nas spostrzegania sensu życia w
            zupełnie innym wymiarze.
            Nie chcę nic na siłę, bo wiem jak musi Ci być teraz ciężko na sercu.
            Nie licz zbytnio na rzetelne informacje od lekarza, czy potwierdzenie rozwoju
            Twojego dziecka. To niemożliwe do uzyskanie przed czasem. Każde z nich jest
            inne i żaden genetyk tego nei przewidzi. On Ci może powiedzieć czego go
            nauczono, lub coś z praktyki. Ale najlepszymi praktykami jesteśmy my rodzice,
            to wymaga serca, miłości, cierpliwości.
            Agatko moja prośba dojrzałej już matki. Nie zabijaj. Po urodzeniu zobaczysz go
            sama, przytulisz, popatrzysz na oczka, uśmiech, poczujesz magnes, który Cię
            przyciągnie do dziecka. Miłość macierzyńska jest wielka.
            Pomyśl, co będzie jeśli pozbawisz go życia. To będzie nieodwracalne. W
            najgorszym przypadku oddasz do adopcji, ale nie pozbawiaj go życia-to
            największy Dar w naszym życiu.
            Modlę się ze znanymi mi matkami mającymi dzieci z zD o właściwą Twoją decyzję.
            Masz tu wypowiedzi matek i ojców takich dzieci.
            Podam Ci jeszcze j.n.:

            Nie zabijajcie dzieci z zD - Komunikat prasowy posła Marcina Libickiego

            W swoim niezwykle dramatycznym wystąpieniu "chora" na zespół Downa Pani
            Andrea Halder z Niemiec (Europejskie Stowarzyszenie Osób z Zespołem Downa)
            zaapelowała o zaniechanie dokonywania aborcji na dzieciach, u których odkryto
            zespół Downa w fazie prenatalnej (tekst wypowiedzi w wersji oryginalnej w
            załączeniu)


            W dniach 10-11 listopada 2003r, jako członek Delegacji Polskich Obserwatorów w
            Parlamencie Europejskim uczestniczyłem we wspólnym posiedzeniu Komisji
            Zatrudnienia i Spraw Społecznych Parlamentu Europejskiego (Committee on
            Employment and Social Affairs) oraz tzw."Parlamentu Osób Niepełnosprawnych".

            Komunikat prasowy posła Marcina Libickiego

            W trakcie posiedzenia wywiązała się ożywiona debata, w której zabierali głos
            zarówno członkowie Parlamentu Europejskiego, jak i przedstawiciele organizacji
            osób niepełnosprawnych.

            W swoim niezwykle dramatycznym wystąpieniu "chora" na zespół Downa Pani Andrea
            Halder z Niemiec (Europejskie Stowarzyszenie Osób z Zespołem Downa) zaapelowała
            o zaniechanie dokonywania aborcji na dzieciach, u których odkryto zespół Downa
            w fazie prenatalnej (tekst wypowiedzi w wersji oryginalnej w załączeniu):

            Cytat"Dzień Dobry
            Nazywam się Andrea Halder i jestem z Niemiec. Reprezentuję Europejskie
            Stowarzyszenie Osób z zespołem Downa. Obecnie w Europie jest około 300 tys.
            osób z tym syndromem.

            W tej chwili możliwe jest ustalenie przed urodzeniem, czy dziecko będzie miało
            zespół Downa. Zwykle dzieje się tak, że rodzice dowiedziawszy się o tym,
            decydują się na aborcję. Dlaczego panuje tak wielki strach przed ludźmi z
            zespołem Downa?

            Mogę powiedzieć, że ludzie z zespołem Downa mogliby prowadzić szczęśliwe życie.
            Kwestia nie tkwi w samej chorobie, ale w tym, jak ludzie nas traktują. To czyni
            nasze życie tak trudnym, również nasz rozwój w społeczeństwie.

            Nie zabijajcie dzieci z zespołem Downa, ale zmieńcie negatywny obraz ludzi z
            tym syndromem. To może się stać pod warunkiem, że choroba stanie się bardziej
            znana. To jedyny sposób, abyśmy mogli walczyć z naszymi obawami.

            Prawo ludzi do życia nie powinno być kwestionowane na podstawie
            niepełnosprawności. Musimy stworzyć warunki do prowadzenia normalnego życia
            przez ludzi z zespołem Downa.

            Nie powinniśmy być zmuszeni do tłumaczenia się oraz błagania o prawo do życia.

            To coś, co trzeba zrobić w mediach, które powinny przedstawiać nas w bardziej
            pozytywnym świetle. Dotyczy to także polityków.
            Proszę, weźcie pod rozwagę potrzeby oraz troski ludzi z zespołem Downa w
            Europie na wszystkich płaszczyznach.
            Bardzo dziękuję
            .

            Tym przejmującym przemówieniem Pani Halder wpisała się niezwykle żywo w
            dyskusję o dopuszczalności aborcji.

            Zwróćmy uwagę, że zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, ustawowo dopuszcza
            się aborcję w przypadku wykrycia u płodu nieodwracalnych zmian genetycznych.
            Dlatego głos Pani Halder był również tak ważny dla nas w Polsce.
            Nie chodzi bowiem o to, by jak twierdzą niektórzy &"na nowo odgrzebywać sprawy
            dawno już zamknięte". Pamiętamy, że obowiązująca ustawa o ochronie życia była
            trudnym kompromisem wielu sił politycznych. Wiemy, że chroni ludzkie życie w
            większości przypadków. Są jednak takie przypadki, o których pisze Pani Halder,
            których prawo nie chroni.

            Wypowiedź Pani Halder odebrałem, jako rozpaczliwą prośbę skierowaną do
            europejskiej opinii publicznej o głębszą refleksję nad postępowaniem
            współczesnego społeczeństwa, w którym tak często odpowiedzialność ustępuje
            miejsca zwykłemu wygodnictwu. Co gorsza objawia się to w tym konkretnym
            przypadku w sposób najgorszy z możliwych, żywo przypominający nam tragiczne
            przykłady z historii. Wszak znamy doskonale sposób traktowania kalekich dzieci
            przez hitlerowców. Ale czy są to przykłady, które mają naśladować współcześni
            Europejczycy?"

            Agatko bądź matką, proszę.
            Pozdrawiam Was i Wasze nienarodzone
            Sonia
        • Gość: Asia i Przemek Re: usunąć ciążę!?!?! IP: 81.168.185.* 22.02.04, 12:32
          Witam Agato,
          Przeczytaliśmy właśnie Twoją wiadomość. Piszesz o wątpliwościach związanych z
          wychowaniem swojej córeczki z ZD, o wątpliwościach związanych z podjęciem pracy
          i rozwijaniem swoich zainteresowań. Jestem mamą 8-letniej Oleńki z ZD i chcę Ci
          napisać jak to było u nas. Pierwsze 2 lata spędziłam z Olą w domu, myślałam, że
          trzeba tak dalej, ale kiedy zobaczyłam jak bardzo garnie się do dzieci
          zapisałam ją do żłobka integracyjnego. To była dobra decyzja, Olcia zaczęła się
          wspaniale rozwijać, potrzebowała kontaktu z innymi dziećmi.Ja wtedy mogłam
          spokojnie pójść do pracy wiedząc, że moje dziecko jest pod dobrą opieką. Teraz
          chodzi ze swoją siostrą 5-letnia Kasią do przedszkola integracyjnego, a po
          powrocie z niego zajmujemy się naszą kolejną "pasją" 3-miesięcznym Piotrusiem.
          Jak widzisz nasze życie nie różni się specjalnie od innych, no może
          jesteśmy troszkę bogatsi bo mamy przecież Oleńkę. My też mieliśmy wiele obaw,
          rozumiemy Twoje, są naturalne, ale czy rodzice tylko zdrowych dzieci ich nie
          mają ?
          Pozdrowienia dla męża i córeczki.
          Asia i Przemek (prze_mko@poczta.onet.pl)
          • Gość: Agata Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.chello.pl 22.02.04, 14:04
            Moj mąż przekonuje mnie z podobną do Waszej siłą ... ale w drugim kierunku ... a
            ja muszę razem z nim podjąć tą decyzję. Bez niego sobie nie poradzę z chorym
            dzieckiem... i w tajemnicy przed nim czytam wasze posty.
            • Gość: sonia Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 14:40
              Może zostaw mu otwarty ten temat przy włączonym komputerze?
              Może zechce poczytać (nawet jak Ty nie będziesz widziała)
              Mój ex mąż nie odebrał Monisi z porodówki - trzeba było dłuższego czasu, aby ją
              zaakceptował. Teraz świata poza nią nie widzi.
              Może i Twój mąż wymaga czasu.
              Zobacz jak uratowaliśmy wspólnie dziecko z zD pozostawione do adopcji w Łodzi.
              Stał się to możliwe dzięki operatywnej pani posycholog Magdzie L z Ośrodka
              Adopcyjnego w Łodzi i rodzicom dzieci z zD skupionym w moim serwisie Dar Życia
              darzycia.nowoczesny.pl/forum/viewtopic.php?t=833
              Apel do rodziców dzieci z zespołem Downa z Łodzi
              Agatko moja Monisia też modliła się o żcie Waszego dzieciątka- wierzę, że ją
              Bozia wysłucha najbardziej.
              Całujemy Ws wszystkich.

              • Gość: Stella Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.02.04, 15:22
                Urodzilam mojego syna w 28 tygodniu ciazy. Mial 31 cm dlugosci i wazyl 1310g.
                Byl malenstwem, ktore utrzymywano przy zyciu aparatem, ktory podawal mu tlen. Z
                jednej strony zyciodajny tlen z drugiej zas strony powodujacy czesto u takich
                wczesniakow niedorozwoj organow wzrokowych lub sluchowych. Kiedy siedzialam
                przy jego inkubatorze, to wierz mi, absolutnie obojetne mi bylo czy bedzie
                niewidomy czy gluchoniemy. Najwazniejsze dla mnie bylo, ze to dziecko zyje i ze
                mnie potrzebuje a ja jego. I to sie dla mnie najbardziej liczylo. Nie masz
                niestety gwarancji na to, nawet po zrobieniu badan genetycznych,ze twoje
                dziecko bedzie zdrowe. Nie masz gwarancji ze w czasie porodu nie dojdzie do
                jakiejs komplikacji i w rezultacie Twoje dziecko bedzie inne niz pozostale
                dzieci. Badania genetyczne tez nie daja 100% pewnosci!! Tylko 99%. Jest tez
                czesto odwrotnie, badanie wykazuje ze plod jest uszkodzony a rodzi sie zdrowe
                dziecko. Popatrz ile dzieci zdrowych ulega roznym wypadkom i staje sie kalekami
                i co?? Rodzice powinni takie dziecko usunac, zabic, oddac do adopcji?
                To niesamowity dar zostac rodzicem i wprowadzac taka mala istote w zycie. Kazdy
                jej male powodzenie bedziesz przezywac dwukrotnie i bedziesz dumna ze swojego
                dziecka.
                • Gość: Agata Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.chello.pl 22.02.04, 16:31
                  najbardziej mnie przeraża, że okaże sie, że dziecko zatrzyma się na poziomie
                  2-latka na całe życie ... zastanawiam się czy to zależy od nas, naszej miłości i
                  wychowania czy nie. Jeżeli nie, to jestem w kropce. Mój maż opowiadał mi o
                  takich przypadkach - 40-letnich dwulatków ... czy to może efekt zaniedbania
                  takiego dziecka i postawienia na nim krzyżyka. Na to pytanie nikt prawdopodobnie
                  mi nie odpowie. Życie samo pokaże.
                  • Gość: anka27 Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.04, 17:22
                    Nawet statystyka pokazuje, że szanse na to aby Twoje dziecko z zespołem Downa
                    miało zatrzymać się w rozwoju na poziomie 2 latka są... niezmiernie małe. Są
                    tak małe jak to, że dziecko bez zespołu Downa zatrzyma się na tym poziomie. Bo
                    przecież Zespoł Downa to tylko jedna z przyczyn opóźnienia rozwoju. Większości
                    z nich nie wykrywa się przed urodzeniem - urazy, niedotlenienia a często
                    zupełnie bez przyczyny. Uwierz, to jest stereotyp. Jeżeli z czasem pokochasz
                    dziecko, zatroszczysz się o nie to zobaczysz jak się rozwija. A każdy krok w
                    rozwoju będzie wielką radością dla Ciebie.
                    Z mężami to różnie jest. W końcu to Ty jesteś Mamą, czujesz ruchy dziecka,
                    wiesz jak się w Tobie rozwija. Inna jest więź. Ale gdy Twój mąż zobaczy
                    dziecko, będzie widział jak się rozwija... to pokocha.
                    Jasne, że rozwój dziecka zależy od Was, od Waszej miłości i wychowania. Tak
                    przecież jak i z każdym dzieckiem.
                  • Gość: Asia Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.02.04, 18:45
                    Droga Agato, mam nadzieję, że nasze głosy pozwolą Ci podjąć tę ważną decyzję.
                    Ja nie wyobrażam sobie życia bez mojej Oli.Kiedy się urodziła mój mąż najpierw
                    przepłakał całą noc a póżniej dziękował za to,że Ola wybrała właśnie nas, a nie
                    kogoś kto by ją porzucił. Teraz kiedy widzę ile wokół nas zła, nieszczęść i
                    tragedii jest mi wstyd, że czasami zdarzało mi się myśleć jaka jestem
                    nieszczęśliwa. Ale to już przeszłość.
                    Nasze dzieci z ZD kochają po stokroć, nie jestem w stanie opisać Ci tego
                    uczucia gdy Ola po raz dziesiąty w ciągu dnia rzuca mi się na szyję ze słowami
                    mamo kocham cię. Sprawdź, opłaca się
            • Gość: Mariusz t. Kajusi Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 23.02.04, 11:53
              Miałem nie dokładać nic do tych rozmów - moja żona ma konkretne argumenty.
              jednak chciałem się zwrócić do Twojego męża - chciałem przekazać mu swoje odczucia.
              kiedy czekaliśmy na naszą córeczkę nie wiedząc, że będzie miała Zespół Downa
              marzyłem że będę mial wspaniałą cudowną córunię, która będzie moim oczkiem w
              głowie i jak wrócę z pracy wskoczy mi na kolana i powie: tatusiu!! kocham Cię!
              Kiedy ogłoszono nam "wyrok" byłem w szoku. Runął mój obraz, myslałem sobie -
              mówią, że nie będzie chodzić, mówić, jakie będzie mieć życie?
              jednak razem opanowaliśmy nasz lęk, strach i wzięliśmy się do pracy. Otoczyliśmy
              naszą córunię taką miłością, jaką trudno opisać. Jest dla nas wszystkimsmile
              W wieku 2 latek miała ciężką operację serca i gdy czekaliśmy przed blokiem
              operacyjnym modliłem się: Boże! Nie zabieraj mi mojego słoneczka!
              Teraz gdy odbieram ją po pracy z przedszkola - rzuca mi się na szyję i woła:
              Tatusiu mój kochany jesteś wreszcie! Tatusiu kocham Cię bardzo!
              Cóż myślę, że za taką miłość każdy oddałby wszystkosmile
              Pozdrawiam Was oboje a przede wszystkim Ciebie przyszły tatosmile Twoje dziecko
              czeka na Twoją miłośćsmile
        • Gość: uncja Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.de.ibm.com 23.02.04, 16:17
          Mam znajomych, którzy mają upośledzone dziecko (nie jest to ZD). Wiodą niby
          zwyczajne życie, jeżdżą na wakacje, na narty... Tyle, że o żadnej pracy ani jej
          pasjach nie może być mowy - ona nie ma chwili czasu dla siebie, dziecko wymaga
          całodobowej opieki, nie można spuścić go z oczu, ciągle ktoś musi być obok. Nie
          wierzę, że da się prowadzić "zupełnie normalne" zycie. Co dalej - kiedy będą
          już starzy? Dziecko trafi do domu opieki, bo któż nim się zajmie? Wytrwali
          razem jako rodzina - a przecież to nie jest takie oczywiste! Czytałam gdzieś
          statystyki, że rozpada się 3/4 związków, w których jest chore dziecko. To też
          trzeba wziąć pod uwagę. Na szczęście mają świetną szkołę (mieszkają za granicą,
          tam o to łatwiej). Ale to nie zmieni faktu że dziecko nigdy nie będzie zdolne
          do samodzielnego życia. U nas - sama wiesz - bardzo trudno o przedszkole,
          szkołę integracyjną. I trzeba się liczyć z tym, że trzeba będzie albo opłacać
          prywatne placówki, albo prywatną opiekę. Oni nie mieli pewności, że dziecko
          będzie chore, ale było duże prawdopodobieństwo, że tak może być. I mimo, że
          kochają to dziecko i zajmują się nim z pełnym poświęceniem, zdarzyło mu się
          powiedzieć kiedyś szczerze, że żałuje, że nie usunęli tej ciąży... Zszokowało
          mnie to, ale daleka jestem od oceniania. I ciebie też nie będę, sama musisz
          sobie odpowiedzieć na pytanie co dalej, czy ty dasz radę (bo większość
          obowiązków spadnie na ciebie); a przede wszystkim musisz tę decyzję podjąć
          wspólnie z mężem, on nie może stać z boku.
    • Gość: anka27 Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.04, 17:27
      Chciałabym też odnieść się do Twoich wątpliwości dotyczących przyszłego
      funkcjonowania jako matka dziecka z ZD. Jasne, że możesz później wrócićdo
      pracy, mieć swoje pasje, hobby. Zobacz chociażby na prof. Annę SObolewską czy
      prof. Manterys lub dr. Krajewskiego. Oni są naukowcami, jeżdżą na konferencje,
      piszą książki, wykładają, mają swoje pasje i aktywne życie. A jednocześnie
      wychowują dzieci z ZD, są ich rodzicami. Więc w żadnym razie to nie jest tak,
      ze trzeba ze wszystkiego zrezygnować, że świat się kończy. Uwierz, to jest
      kolejny stereotyp.
      • Gość: sonia Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 17:39
        Jeszcze adekwatny wiersz nienarodzonego jeszcze dziecka proszącego o miłośc
        matki:

        Mateczko kochana

        "Mateczko kochana,
        Jak strasznie drżą Ci kolana
        Boisz sie czegoś strasznie
        Ja to czuję - mój płomień gaśnie
        Usiądź i odpocznij sobie
        Twoje dziecię coś Ci powie:

        Wczoraj wykształciły mi się rączki
        Jak na drzewie
        Wczesną wiosną pączki
        Serce bije ku Tobie
        Nie miej nic do zarzucenia sobie

        Mam juz uszka, tułów, brzuszek
        A na pleckach miły puszek
        Ty mnie słuchasz?
        Mateczko kochana

        Boisz sie czegoś strasznie
        Jest mi smutno - mój płomień gaśnie
        Gdybyś tylko chciała
        Tak troszeczkę pokochała
        Myślę o Tobie cały czas
        Coś nas łączy, trzyma nas

        Pogłaszcz czasem mnie po główce
        Bądź po raczce czy tez stópce
        Lecz niebawem rozwiązanie
        Troche bólu, krzyku, łkanie
        Czy mnie kochasz, czy też nie
        Błagam !nie zostawiaj mnie!!!!

        Jeśli jednak zdecydujesz
        I w połogu medytujesz
        Błagam!! nie zabijaj mnie!!!
        Mateczko kochana

        Spojrzyj na mnie chociaż raz
        Rozważ wszystko póki czas
        Jesli jednak przeważyła szala
        Chcesz się mnie pozbyć jak ROBALA
        I uparcie mówisz NIE!!
        Błagam!!! NIE ZABIJAJ MNIE !!!!

        /z miesięcznika "Pielęgniarka i położna"/
        nadesłała Danuta L.
        • Gość: aneblue Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 19:48
          Agatko, cały czas wierzę, że w głebi duszy chcesz, aby to dzieciatko przyszło
          na świat...zwróciłaś się o pomoc, to o czymś świadczy...
          Robiąc USG w 8 miesiącu ciąży usłyszałam, że wg. najnowszych badań wyklucza się
          zD w przypadku kiedy widoczna jest kosć nosowa w profilu. I tak było w naszym
          przypadku, mam nagrany obraz nawet na kasetę video. No i co? Na ile pewne są te
          najnowsze badania...???
          Patrzyłam teraz jeszcze na śpiacego Kubusia i postanowiłam jeszcze raz do
          Ciebie napisać.
          Dodać otuchy i zapewnić, że taki spokój jaki ogarnia matkę, gdy patrzy na swoje
          śpiace maleństwo nie można porównać z niczym innym.
          Wewnetrzny spokój i cicha radość smile
          Wygladał jak aniołek,pełen ufności i taki bezbronny...
          Jesteśmy całym sercem z WAMI,
          Aneta i Marek
    • Gość: laura Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 22:03
      Agato
      piszesz ze najbardziej obawiasz się o przyszłość swojego chorego dziecka, jego
      los, rozważasz hipotetyczne sytuacje, co bedzie jak jego rozwój zatrzyma się na
      poziomie dwulatka itd.
      A wyobraż sobie sytuację, ze Twoja córka(odpukać) nagle zaczyna chorować na
      jakąś chorobę, która ją upośledza podobnie jak ZD (podkreślam ze ro teoretyczne
      rozwazania).Czy zaczynasz ją mniej kochać? Wolałabyś wtedy , zeby nie żyła?(w
      ramach skrócenia cierpień?) jestem pewna , że nie.
      Kochałabyś ją tak samo jak teraz.
      Więc dlaczego z Twoim drugim dzieckiem ma byc inaczej? Dlatego, ze jest
      mlodsze, dlatego, ze juz znasz wynik badania, ze paralizuje Cię strach?
      A za co kochamy nasze dzieci- za to ze są takie milutkie, slodkie, mądre,
      zabawne sliczne itp? NIE!!! Kochamy je za nic, po prostu kochamy je!!
      Dzeci nie są po to zeby spelnic jakies nasze oczekiwania, ambicje, nie są po
      to , zebyśmy czuli się potrzebni, kochani, czy doceniani- my mamy je tylko
      kochać, nie żądając nic w zamian, nie oczekując wdzięczności.
      Gdy się przyjmie i uświadomi te oczywiste skądinąd założenia, nagle okaże się,
      wyjście jest tylko jednosmile.
      Twoje dziecko może być szczęśliwe- przecież prawdziwe szczęście nie zależy od
      takich rzeczy jak -nie wiem- dobra materialne, uznanie innych, prestiż itd...
      Jedyne , czego Wasze dziecko potrzebuje na tym świecie do szczęścia - to
      miłość, którą przecież mozecie mu dać.........
      Zresztą co tu dużo gadać- to dziecko już jest na swiecie, a że po innej stronie
      brzuszka i ze ma na razie mniej komórek niż my.....
      Nie chcę Cię pocieszać w takim duchu, że ZD to jeszcze nic takiego, ze nie musi
      byc tak strasznie, że może wada nie będzie duża-chodzi mi o to , ze
      jakakolwiek bedzie sytuacja, Twoje dziecko MOŻE BYĆ SZCZĘŚLIWYM CZŁOWIEKIEM, a
      TY szczęśliwą matką.Przecież tyle dowodów tu na tym forum padlo!!
      Nie pozwól by Twój chwilowy strach(bo jestem pewna ze minie)doprowadził do
      czegoś złego.
      Życzę Ci z całego serca wszystkiego dobrego, siły , odwagi,mądrości.Tobie i
      Twojej rodzinie.Pozdrawiam gorąco
      • Gość: ww Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 22.02.04, 22:56
        Na poziomie dwulatka? Znam przypadek, gdy osoba z zD ukończyła studia
        (medycyna!) i prowadzi samodzielne życie (zawodowe, osobiste). Może nie jest to
        norma, ale stereotyp, jakoby dzieci z zD wegetują na etapie dwulatka jest
        bardzo krzywdzący. Natomiast wnioskuję z postów Agaty, że jest stawiana
        poniekąd pod murem przez męża: albo ja, albo ono... I tu niewiele można pomóc :-
        ((
        Trzymam kciuki za słuszną decyzję, po której będziesz potrafiła spojrzeć na
        siebie w lustrze. Ja bym nie usunęła, ale to nie moje życie... Nasza córka,
        mimo, że ma "słuszną" liczbę chromosomów, wskutek urazu okołoporodowego
        niestety też nie rozwija się podręcznikowo (oględnie mówiąc), też nie wiemy,
        jak daleko zajdzie w samodzielności i w swoich możliwościach intelektualnych,
        ale jaka by nie była, jest naszym dzieckiem, najukochańszym i najpiękniejszym.
        Nie wiemy, co nam zapisano tam, u góry: zdrowy noworodek może zapaść na ciężką
        chorobę ( w dowolnym wieku) lub ulec wypadkowi i zostać niepełnosprawnym... A
        dziecko z zD może skończyć "normalną" szkołę, czasem studia...
        Trzymam za Was (całą rodzinę) kciuki. I za słuszną (dla Ciebie) decyzję.
        • Gość: pp Re: usunąć ciążę!?!?! IP: 80.51.242.* 23.02.04, 16:42
          W naszej szkole chłopiec z ZD skończył klasę szóstę z zupełnie znośnymi
          wynikami. Niestety dalej w gimnazjum uczyc sie nie mógł. To przykre, gdy
          zobaczyłam w wrzesniu dzieci prezentujące tragiczny poziom kultury osobistej,
          gorliwosci w zdobywaniu wiedzy, kto wie czy nie niższy IQ, które dostały sie
          bez przeszkód do gimnazjum. On nie, choroba zbyt rzucała się w oczy, tylko to
          było przyczyna.
    • malakunia Re: usunąć ciążę!?!?! 22.02.04, 23:09
      Sledze ta dyskusje od dwoch dni i jednoczesnie pojawia sie usmiech i łzy na
      mojej tawrzy , bo piszecie naprawde cudowne rzeczy , o prawdziwej miłosci.Moja
      siostra tez ma ZD i jest najdrozsza mi osoba na swiecie .Niestety nie mieszkamy
      razem ( ona z rodzicami )i nie widziałam jej od tygodnia .Strasznie za nią
      tesknie.Pozdrawiam Was serdecznie i bardzo gorąco.
    • mamalgosia nie 23.02.04, 14:00
      i nie raz będziesz się cieszyła, ze taką decyzje podjęłaś, a to dziecko da Ci
      więcej miłości niż ktokolwiek inny
    • ewencja Re: usunąć ciążę!?!?! 24.02.04, 21:06
      Witaj jestem Ewa mam 18 lat, bardzo częśto jestem na DAR ZYCIA. Nie mam
      rodzeństwa, mam dwoje rodziców. Bardzo chcę mieć dziecko, ale przede mną
      jeszcze matura, no i studia...jak sie uda.
      Jestem wolontariuszką i czwarty rok staram się pomagać dzievciom
      niepełnosprawnym. Masz rację nie mogę wiedzieć w 100% co czują rodzice dzieci
      chorych, ale staram się być chociaz tyle.
      Agato, ja wierzę że będziesz kochać, że już kochasz że je urodzisz. |Wierzę w
      to. Adresy., strony maile, i wszystko to co tutaj jest napisane zachowaj dla
      siebie i czytaj gdy tylko bęziesz miała gorszą chwilę.
      NIe będzie łatwo, ale będzie pięknie....Będziesz najbardziej kochaną z mam.
      Trzymaj się ... nas.... POMORZEMY!!!
    • Gość: Andrzej Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 24.02.04, 22:40
      Droga "Agatko" trudno mi pisać akurat w takiej sytuacji w jakiej się
      znalazłaś - a jeszcze trudniej jest mi udzielać rad.... Jestem ojcem 2 -letniej
      Basi z ZD........Dla nas był to szok jak dowiedzieliśmy sie o wyniku
      kariotypu .Basia miała 4 miesiace i rozwijała sie całkiem normalnie - bez
      jakichkolwiek tzw "chorób współistniejacych"( opisanych szeroko przy ZD).
      Tym bardziej było to niewiarygodne......miałem nadzieję ze to pomyłka. Niestety
      lekarz genetyk potwierdził rozpoznanie - ale stwierdził, że jak prowadzi
      praktyke od 30 lat to może widział ze 2- 3 dzieci w tak dobrym stanie - i
      powiedział tylko : nie ważcie się zaniedbać waszego dziecka....
      Ból był ogromny - nawet miałem urwać łeb "lekarzowi" który wprowadził mnie w
      błąd w sprawie badan prenatalnych......i tylko jego szczęście ,że jak sie
      dowiedziałem w szpitalu o wyniku to...nie mogłem się podnieść z miejsca.
      Moge Ci powiedzieć tylko jedno : ten ból mija i zamienia się w chęć działania
      na rzecz własnego dziecka. Widziałem wiele ( i wielu rodziców walczących o
      każdy świadomy ruch ich dzieci) i muszę Ci powiedzieć ,że to co spotkało moją
      córeczkę - to tylko trisomia 21 ........powszechnie znana pod określeniem "
      Zespół Downa". Jak narazie Basia rozwija sie praktycznie w normie - i jak się
      lekarzowi nie powie , to często nie zorientuje się o co chodzi.
      Myslę sobie Droga Agatko : - nie rób nic... jak przyjdzie czas to urodzisz ,
      i zdecydujesz czy chcesz zatrzymać dziecko - czy też przeznaczysz do
      adopcji... zapewniam Cię ,że znajdą się ludzie którzy podejmą się tego zadania
      i Je pokochają.....więc "nie zabijaj". A tymczasem żyj i odżywiaj się zdrowo -
      bierz wszystkie witaminy dla "przyszłych mam" i koniecznie kwas foliowy -
      poprawiajacy rozwój układu nerwowego dziecka. Czas leczy rany - i umozliwia
      podejmowanie słusznych decyzji . Pozdrawiam Ciebie , Męża , i Wasze Maleństwo.

      • Gość: Agata Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.chello.pl 25.02.04, 11:36
        Macie wszyscy rację. Przy okazji konsultacji w Instytucie Genetyki dowiedziałam
        się że to będzie dzieczynka. Moja wymarzona dziewczynka. Ma mieć na imię
        Marysia. To prawda że ja już kocham bardzo i tak ciężko mi jest kiedy pomyślę o
        jej chorobie. Przecież wszyscy wiemy że na tym naszym świecie, najszczęśliwsi sa
        Ci którzy są piękni, młodzi, zdrowi i atrakcyjni. Wystarczy, że jesteś troszkę
        za gruby, a już Cię wytykają palcami i krzyczą "grubas grubas!". Jesteśmy bardzo
        nietolerancyjni. Musiałaby powstać jakaś komuna rodzin z dziećmi z ZD. Te dzieci
        podbono najlepiej czują się we własnym towarzystwie. Żle im z "normalnymi". Są
        wyśmiewane, poniewierane, a rodzice wstydzą się z nimi wychodzić na spacer. A
        leczenie chorego dziecka? Codzienne, kilkugodzinne kolejki do lekarzy
        specjalistów w naszych przychodniach publicznych? A potem, nie zawsze
        "Specjaliści" okazują się "specjalistami" ... nie mówię że to powód dla ktorego
        ktoś ma się pozbywać chorego dziecka, ale jak być cierpliwym, wyrozumiałym,
        pogodnym i zrównoważonym w stosunku do takiego dziecka (bo inaczej sobie nie
        wyobrażam, żeby takie dziecko mogło się rozwijać) jak samemu sie jest
        zestresowanym i maksymalnie wkurzonym choćby z tak głupiego powodu jak
        pięciogodzinne wyczekiwanie przed gabinetem do specjalisty w duchocie i tłumie
        ludzi. Już to przećwiczyłam ze starszą córką. Jej choroba na szczęście była
        uleczalna i miała dobre rokowania. A to biedne stworzenie ...

        a poza tym to nie ma co gadać, moja ciaza byla od samego początku zagrożona,
        brałam duphaston i musiałam leżeć. Byłam cierpliwa, ale czy teraz wystarczy mi
        siły, kiedy znów coś się zacznie dziać niedobrego ... ? Moją poprzednią ciąże
        długi czas spędziłam w szpitalu i musiałam leżeć, bo ciągle coś się działo co
        jej zagrażało ... w końcu dziecko i tak zmarło, a było bardzo chore... lekarze
        rokowali mu wegetacje roślinki ... choć chromosomy miało w porządku ... teraz
        rokują wegetacje przedszkolaka ... miałam siłe do ostatniego momentu ... i
        nadzieję, że jednak serduszko będzie biło. Boję się że tym razem siły mi
        zabraknie ...

        Mam już w głowie zbyt duży zamęt. Niech Pan Bóg sam zdecyduje...


        • Gość: Mama Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.04, 13:23
          Agatko bardzo sie ciesze za podięcie takiej decyzji.
          Wiem, teraz martwisz się o donoszenie ciąży.
          Jestem dobrej myśli,że rozwiązanie będzie o czasie i bez dalszych niespodzianek.
          Dziś mamy POpielec,że Bóg pomoże w donoszenu tej ciąży.
          Marysia też jest pięknym imieniem.
          naprawde cieszę się że podieliście wspólnie z mężem o urodzwnu tego dzidzusa.
          Proszę zajżyj czasami na Dar, informuj nas o twoim samopoczuciu, o tym jak
          rodzine przygotowaliście na przyjście dziecka z odmiennością.
          Będziemy bardzo wdzięczni za każdą informację o was.
          Sciskam i pozdrawiam was.
          Mama 20 letniej Karolinyz ZD.
        • Gość: Katarzyna Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 25.02.04, 14:32
          Agatko!!! Cieszę się tak bardzo, że nie masz pojęciasmile
          Pamiętaj o nas wszystkich, którzyśmy tutaj zabierali głos, pamiętaj, że zawsze
          służymy radą i pomocąsmile Będziesz wspaniałą mamusią Marysi, jestem tego pewnasmile
          Stawisz czoła tym wszystkim stereotypom, tak jak my to robimy, bo przecież świat
          nie kończy się na tych pięknych i doskonałychsmile
          Pozdrawiam
          kasiula, mama 8 letniej Kajusi z ZDsmile
        • Gość: ww Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 25.02.04, 22:58
          Według moich obserwacji to nieprawda, że dzieci z zD są wyśmiewane i
          poniewierane, że rodzice wstydzą się z nimi wychodzić na spacer. Tak było może
          30 lat temu, ale od tego czasu naprawdę dużo się zmieniło. Nie możesz zamykać
          się z Marysią (mam cichutką nadzieję, że ją urodzisz) w domu, musisz wychodzić
          z nią do ludzi, z podniesioną głową, bo naprawdę nie ma się czego wstydzić. Do
          przedszkola, do którego chodzi moje dziecko, chodzi też dziewczynka z zD: a
          nie jest to żadne przedszkole integracyjne: ot, zwyczajne, publiczne
          przedszkole w małym miasteczku. jedno z wielu. Ta dziewczynka z zD też chodzi
          do niego jak każde inne dziecko. Bo jest jak każde inne dziecko.
          Prawidłowy kariotyp nie daje gwarancji zdrowia i szczęścia w przyszłości. Może
          Twoja Marysia skończy studia? Ja tego (w odniesieniu do mojej córki nie mogę
          być pewna sad( ).
          Życzę Ci wszystkiego dobrego. Daj od czasu do czasu znać, jak się czujesz i
          jaką decyzję podjęłaś.
          Jesteśmy z Tobą!
    • Gość: Boszka Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.slupno.sdi.tpnet.pl 25.02.04, 14:17
      Agatko, gratuluję. Wierz mi naprawde ciężko jest do porodu. Czekasz inie wiesz
      jak będzie . Z chwilą kiedy ja zobaczysz niepokoje mina a zacznie się życie z
      maluszkiem takie jak z innymi dziećmi. Nie szykuj się tak bardzo na dziewuszkę.
      Mój Adaś prenatalnie był dziewczynką i tak został opisany po porodzie bo nikt
      nie oczekiwał chłopca. Dopiero po odwróceniu na plecki stwierdzono pomyłkę.
    • Gość: anka27 Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.04, 15:45
      Ogromnie się cieszę, że podjęłaś taką decyzję.
      I nie wierz gadaniu, że Twoją cóeczkę czeka wegetacja. Nie żadna wegetacja -
      tylko życie. W którym będzie szczęśliwa a Ty z nią.I nie myśl o tym, że może
      być chore. Zespół Downa nie musi być sprzężony z żadnymi chorobami.
      Trzymam kciuki za zdrowie Marysi i Twoje
      • kenta33 Re: usunąć ciążę!?!?! 25.02.04, 17:31
        Przeczytalam wszystkie posty, lzy kapaly mi na klawiature, na koniec obeschly i
        usmiechnelam sie do Twojej odpowiedzi. Ciesze sie, ze podjelas decyzje o
        urodzeniu Marysi. Napewno stworzycie szczesliwa rodzine. Naprawde sie ciesze smile)

        Chcialam napisac o czlowieku, ktory pracuje w mojej firmie jako programista i
        ma zD. Nie wiem czy skonczyl informatyke ale napewno ma ukonczone jakies
        studia. Do tego ma zone, prawdopodobnie tez z zD i sa szczesliwym malzenstwem.
        Gramy czesto razem w squasha i rzadko z nim wygrywam!
        • anetta75 Re: usunąć ciążę!?!?! 25.02.04, 19:00
          nie śmiałam się wcześniej wypowiadać, ale serdecznie Wam gratuluję!!!
          • Gość: zibaj t. Xaverka Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.pentex.pl / 195.205.134.* 25.02.04, 21:22
            Witaj Agato
            i Wy wszyscy którzy tak gorąco wspierali Agatę. Od 14 m-cy jestem ojcem Xaverka
            z ZD. Forum to zostawiła włączone moja żona. Czytam wszystkie posty i mimo, iż
            jestem facetem łza się w oku zakręciła. To wspaniale wiedzieć, że jest tylu
            wspaniałych ludzi.
            Nie wiem jak napisać aby nikogo nie urazić, czasem ludzie inaczej odbierają
            moje słowa lub nie traktują mnie poważnie, z moje podejście do życia, ale co
            tam zdecydowałem się więc i zwami się podziele smile

            Zgadzam się z Wami, że nasze dzieci ZD są wyjątkowe. Ja mam na to inną formę
            tłumaczenia (do dla tych którzy nie wierzą w Dar Boży) - niektórzy z Was może
            grali w jakiś orkiestrach, chcieli śpiewać itp... chieli mieć własny band, ale
            tylko nielicznym to się udawało, a nasze dzieci od urodzenia są wyjątkowe, od
            urodzenia mają swoje zespoły (wiem moje poczucie humoru jest straszne, ale
            grunt to nie popaść w depresje). Xaverek rozwija się wspaniale, zaczyna mówic
            słowa, wydobywa z siebie dźwięki - dziś mu się udało - siedział i bawił sie
            zabawkami gdy w MTV zaczeła śpiewać ABBA, a Xavek oczy w TV i krzyczy abbba smile
            Agatko, zobacz to jest mały przykładzik tego, jak może pojawić się światełko w
            mroku. ZD to nie koniec świata.

            pozdrawiam Krzys Sylwia i śpiący Xaverek
    • kanna Re: usunąć ciążę!?!?! 26.02.04, 11:14
      Nie.

      Takiej decyzji wiekszość kobiet żałuje przez całe życie.

      Ania
      • Gość: ww Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.02.04, 11:29
        Ale jest druga strona medalu... i chyba o to chodzi Agacie: wiele kobiet z
        niepełnosprawnymi dziećmi jest opuszczanych przez mężow, stawianych przed
        wyborem: albo ja, albo ono. Znam przypadek, gdy ojciec nie odszedł od żony i
        dziecka, ale przestał łożyć na utrzymanie, uważając, że "dla takiego dziecka
        nie warto". Daje na chleb i mleko, ale np. na leczenie i rehabilitację już nie,
        bo przecież ma "za darmo"! Matka nie pracuje. I tu już nasze słowa poparcia dla
        Agaty niewiele mogą zdziałać sad(
      • Gość: aneblue Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 11:44
        Błagam!!!!! No jak można teraz wygłaszac takie riposty!!!
        Może uszanujesz jej decyzję i pozwolisz się cieszyć własciwym wyborem!
        Ja wiem, że każdy ma prawo powiedzieć "swoje", ale na litość nie dołuj kobiety
        w ciąży :000
        Nie, nasze społeczeństwo jeszcze musi przejść długa drogę tolerancji a przede
        wszystkim poszanowania drugiego człowieka. Ja nie wspomnę tu już o wyobraźni,
        której brakuje wielu ludziom.sad(

        Agatko, całym sercem jestem z Tobą!!!
        Donosisz, urodzisz i będziesz bardzo szczęśliwa!!!
        Jestem tego pewna, najtrudniejsze jest już za Tobą: AKCEPTACJA!
        Zaglądaj do nas, pisz, jeśli tylko potrzebujesz pomocy smile)
        Pozdrawiam Ciebie i całą Twoja rodzinkę...
      • Gość: aneblue Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 13:17
        Muszę chyba jeszcze coś dodać...
        Mój poprzedni list to reakcja na wypowiedź "kanny"......
        Przepraszam wszystkie DOBRE DUSZKI tego forum jeśli zostało to inaczej
        zrozumiane sad
        Krzyś! Popieram i zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości...........
        Mamy cudowne dzieci a ZD to nie koniec świata.
        To szansa na inne, lepsze życie!
        • Gość: ewa Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.acn.pl 27.02.04, 00:00
          Nie zrozumiałaś annblue
          Kanna odpowiedziała na pytanie w tytule.
    • Gość: Anuś Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.04, 13:19
      Mam 3 letniego brata z Zespolem. Ja mam 17 lat. Pamietam,jak bardzo chcialam
      miec rodzenstwo. Wiem,ze 3 lata temu gdy Macius sie urodzil przezywalismy
      wielki szok. Był płacz,rozczarowanie,ból. Ja cierpialam mniej...takie mam
      wrazenie. Wtedy mowilam,ze nie interesuje mnie jaki on jest, jaki
      bedzie....tylko,zeby byl. W głebi duszy bałam sie tej inności, jego przyszlego
      zycia. Teraz jak popatrze na to z perspektywy czasu to mysle ze nie bylo sensu
      rozpaczac. Tak samo myśli moja [nasza] mama....Maciek daje nam tyle radosci,
      milosci i ciepla jak nikt nigdy w zyciu. Rozwija sie bardzo dobrze, jedynie
      niewiele mowi. To Wasza decyzja....ja moge powiedziec tylko tyle, ze to nie
      jest zadna wegetacja...ze to tylko utarlo sie tak, ze to sa dzieci uposledzone,
      poczwarki itdd....to nieprawda. Macius jest piekny....a ja? nie wyobrazam sobie
      zycia bez niego i nie wiem jak moglam przez 14 lat życ bez niego!!!!
    • Gość: Hubcio Re: usunąć ciążę!?!?! IP: *.rzeszow.mm.pl 27.02.04, 14:27
      Dorga Agatko.
      Wiesz sama się kiedyś zastanawiałam co by zrobiła gdyby moje dziecko urodziła
      się chore. Dziś wiem nie usunełbym za żadne skarby. I choć mój synek nie ma
      zespołu to i tak jest ciężko chory. Urodził się w wadą serca, stopami końsko-
      szpotawymi, rozszczepem wargi ipodniebienia, brakiem odporności, wylewami krwi
      do mózgu, chorymi nerkami i żołądkiem, i niedorozwojem lewej rączki ma tylko
      trzy paluszki. Wież mi nie ukrywam że będzi Tobie ciężko, sama to przeżyłam ale
      pamiętaj o tym, że nie jesteś sama i nie tylko Ciebie spotkało to wyróżnienie.
      Tak wyróżnienie bo to niej jest kara. Wiesz kiedy urodził się Hubercik
      zadawałam sobie pytanie dlaczego my? Wtedy przeszedł do mnie ksiąz i powiedział
      słowa, które do dzisiejszego dnia trzymają mnie na duchu "BÓG ZSYŁAJĄC TAKIE
      DZIECKO NAJPIERW DŁUGO SZUKA RODZINY DO KTÓREJ MA TRAFIĆ"
      Decyzja należy do Ciebie. Jestem całym sercem z Tobą. Jeśli chcesz pogadać pisz
      na adres dorota.magda@wp.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka