anmoko Re: problem z przedszkolanka: co robic? 02.04.10, 21:48 No coz, nie przekonalyscie mnie do swoich racji-nieracji Moze i jestem troszke upierdliwa, ale wiem dokladnie czego oczekuje i z usmiechem na twarzy (cwicze przed lustrem, zeby przypadkiem nadwrazliwa przedszkolanka sie nie obrazila!wyciagam te informacje, ktore sa dla mnie wazne Wszak maksyma tego przedszkola jest "wspolpraca nauczycieli z rodzicami"! (ponoć) Juz mi troche przeszlo Widze, ze corka lubi tam chodzic, lubi dzieci i nauczycielki. Bede wiec czujna i tyle A pinde mam w doopie. Dyrektorke tez. Mialam jej kupic rosenthala na koniec roku za to, ze nas przyjela, najwyzej - nic nie dostanie Za glosy poparcia (nieliczne) szczerze dziekuje! Utwierdzily mnie w przekonaniu, ze dobrze mysle Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: problem z przedszkolanka: co robic? 03.04.10, 01:32 Problem to jest z Tobą i tu powinnaś się zastanowić co robić aby zmienić swoje podejście gdyż postępując w ten sposób tylko dziecku krzywdę wyrządzisz. Proponuję zatrudnić nianię i wtedy będziesz informowana o każdym kroku swojego dziecka z dokładnością do 1 metra Twierdzisz że pani Cię nie lubi no cóż jakoś mnie to nie dziwi i z tego co piszesz pewnie nie ona jedna. Odpowiedz Link Zgłoś
epistilbit Re: problem z przedszkolanka: co robic? 03.04.10, 08:36 "wspolpraca nauczycieli z rodzicami"! a ty współpracujesz czy tylko wymagasz i jak córka rozpoznaje już wysokie i niskie dźwięki? Odpowiedz Link Zgłoś
kup-iec Re: problem z przedszkolanka: co robic? 03.04.10, 18:46 tego rosenthala jednak szkoda... ja bym na Twoim miejscu powiedział dyrektorce, że może jej go kupisz jak zwolni pindę Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: problem z przedszkolanka: co robic? 03.04.10, 18:47 Cytat anmoko napisała: wyciagam te > informacje, ktore sa dla mnie wazne Wszak maksyma tego > przedszkola jest "wspolpraca nauczycieli z rodzicami"! (ponoć) Smiem watpic . Mowi ci pewnie te banaly ktore chcesz uslyszec: dziecko lubi sie bawic, zadowolone, dzisiaj robilo...(i tu wstawia co robila cala grupa), pieknie sobie radzi...(i tu wstawia to z czym wiekszosc dzieciakow sobie radzi), nie ma problemow (i tu tez srednia z tego z czym nie ma problemow cala grupa), potem jeszcze kilka "szczegolow" ktore dotycza pewnei wieszkosci dzieciakow, a jak nie to jakies niewinne klamstwko wymyslone na poczekaniu...jednym slowem mowi ci to co stanowi srednia grupy lub wymysla to co chcesz uslyszec, a ty durna baba wierzysz ze wyciagnelas z niej szczegoly Odpowiedz Link Zgłoś
tytanya Re: problem z przedszkolanka: co robic? 04.04.10, 07:50 Nie zapomnij tylko poinformować dyrektorkę,że tego Rosenthala do ciebie nie dostnaie, bo w przeciwnym wypadku nie będzie miała możliwości "zmartwić się". Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi2005 sądzę ze dyrektorka ma twojego rosenthala w doopie 04.04.10, 12:29 i ze nawet gdyby go dostala to nie przestanie zalowac, ze "was" przyjela (to was z naciskiem na twoja osobę) P.S. ćwiczenia przed lustrem sa rozbrajające swiadomość wlasnych zachowan jest cenna, ale ty chyba potrzebujesz innego "lustra" - i to bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: problem z przedszkolanka: co robic? 03.04.10, 09:07 chyba sama stwarzasz problemy, a takich ludzi sie nie lubi tylko wlasnie toleruje Odpowiedz Link Zgłoś
loganmylove Re: problem z przedszkolanka: co robic? 03.04.10, 14:07 Biedna dyrektorka...Rosenthal poszedł się.... Odpowiedz Link Zgłoś
agatar-m Re: problem z przedszkolanka: co robic? 03.04.10, 19:55 myślę ,że świadomosć dyrektorki co straciła, przez twój zawód jej przedszkolem, nie da jej spać i normalnie funkcjonować...może jednak ją o tym zawiadomisz...będzie satysfakcja..... jakby nie patrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
aiwlysji Re: problem z przedszkolanka: co robic? 03.04.10, 23:45 czytajac odpowiedzi wiekszosci dziewczyn stwierdzam, ze juz nie bedzie mnie dziwic gdy w przedszkolu na korytarzu zobacze, ponownie, przedszkolanke rowno opierdzielajaca rodzica..haha przeciez jakim codem mozna miec zastrzezenia do karmienia dziecka w przedszkolu slodyczami i to jeszcze w formie nagrody...no jak mozna, to takie slodkie walcz o swoje, nawet jak 90% powie ci, ze zle robisz bo nalezy lizac doope...juz za sam fakt, ze miejsce sie w przedszkolu dla dziecka dostalo! pare osob napisalo, ze nie dziwi sie, ze przedszkolana odgrywa sie na dziecku...no pewnie nie dziwicie sie, moze kiedys odegra sie jakas na waszym bo sie jej "glupota" mamusi nie spodoba, albo jak sie mamusia usmiecha, albo jakie ma oczekiwania wobec zycia....aaaa i pamietajcie drogie panie, ze wychodzenie przed szereg w cudownej polsce zawsze jest karane....no bo jak: inne myslenie od wiekszosci to juz szalenstwo Odpowiedz Link Zgłoś
ko-fankabeauty Re: problem z przedszkolanka: co robic? 04.04.10, 04:16 Wspolczuje przedszkolankom z twojego przedszkola. Ona juz przez ciebie nie lubi twojej corki i nic jej nie zrobisz. Nie zmusisz jej do lubienia. Twoja corcia moze wyc przez caly pobyt w przedszkolu i nikt nie musi jej nosic na rekach. Najwyzej odesla ci dzieciaka do domu. Twoje dziecko nie jest tam jedno ani tez nie jest wyjatkowe. Biede bedzie mialo tez w szkole bo oprocz nauczycielek nie beda jej lubily dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
el_jot Re: problem z przedszkolanka: co robic? 04.04.10, 21:24 U mnie na wsi też mają takie podejście jak większość dziewczyn wypowiadajćychh się w tym wątku Pani dyrektor przedszkola ma dzieci w d...W czasie swoich godzin pracy chodzi na zakupy, dziećmi opiekuje się pani, która nie ma wykształcenia albo sprzątaczki. Kilkakrotnie dzieci wychodziły z przedszkola na zewnątrz - nie, nie na plac zabaw, na ulicę. Moja córka chodziła tam jakieś 10 dni - jak się zsikała - czekano na mnie żebym przyjechała jąprzebrać, mimo,że ubrania na zmianę były, jak zmoczyła siępodczas mycia rąk - to samo, podobno Pani strasznie na nią krzyczała za to. Byliśmy z mężem na dobrej drodze do uświadomienia paniom przedszkolankom jak moją sięnależycie opiekować naszym dzieckiem, ale córka dostawała histerii (naprawdę, nie przesadzam) jeszcze przed wejściem do przedszkola. Mam też porównanie z innym, niepublicznym, niestety oddalonym od nad 14 km- w tym przedszkolu córka zaaklimatyzowała się natychmiast, panie były zachwycone. Mimo, że publiczne jest dużo dalej i jest dużo droższe - córka wróciła do tego przedszkola i jest szczęśliwa i uwielbia tam chodzić.Acha, rada rodziców próbowała nieszczęsną dyrektorkę odwołać, zabrakło jedengo głosu mamuśki, która stwierdziła, że nie można, bo każdy może znaleźć sięw takiej sytuacji. Myślę, że to taka mamuśka, jak większość z wypowiadających się tutaj. Do autorki wątku: masz prawo mieć pewność, że twoje dziecko lubi to przedszkole, masz prawo wymagać należytej opieki dla dziecka i równego traktowania. I masz też prawo wymagać, aby nie podawano dziecku do jedzenia tego czego sobie nie życzysz. Odpowiedz Link Zgłoś