Dodaj do ulubionych

Takie nieśmiałe pytanie

02.04.10, 14:56
Czy JPII coś zrobił w sprawie pedofilii w kościele katolickim? Pytam
się, bo jestem naprawdę ciekawa.
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 15:00
      Pytanie zaiste ciekawe, podobnie jak to, co zrobił w sprawie zahamowania
      epidemii AIDS w Afryce tongue_out
      • elza78 Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 15:03
        mysle ze gdyby Murzyni przez duze M zyli w zgodzie z przykazaniami i nie
        cudzolozyli i nie mieli kontaktow przedmalzenskich to problem AIDS by nie
        istnial, czyli niejako coz przykro to stwierdzic, ale skoro facet bzyka
        prostytutke w kraju gdzie seropozytywnosc wynosi okolo 70% to niejako AIDS jest
        jego swiadomym wyborem tongue_out
        • morgen_stern Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 15:14
          Tak tak, niech czarnuchy zdychają, sami się o to prosili w końcu!
          • elza78 Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 16:23
            tego morgen nie napisalam, ale obwinianie kk za to ze ktos zyje lekkomyslnie to
            gruba przesada tongue_out
            • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 20:40
              > tego morgen nie napisalam, ale obwinianie kk za to ze ktos zyje lekkomyslnie to
              > gruba przesada tongue_out

              KK obwiniam za to, ze potem taki facet idzie do domu i bzyka wlasna zone - bez
              gumki, bo gumka be. A zona lapie wirusa i rodzi chore dzieci, i tak to sie
              nakreca. Przeciez nie odstawi meza od loza, bo jakze to chrzescijance obowiazkow
              nie spelniac.
              • przeciwcialo Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 20:46
                Gdyby facet był katolikiem który nie robi z wiary folkloru to nie
                bzykałby obcych bab z gumka czy bez.
                • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:22
                  > Gdyby facet był katolikiem który nie robi z wiary folkloru to nie
                  > bzykałby obcych bab z gumka czy bez.

                  Facet to w ogole nie musi byc katolikiem. Wystarczy, ze ksiadz zabroni gumek tej
                  niewinnej katolickiej zonie.
                  • przeciwcialo Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:25
                    Nie od rzeczy jest dobieranie partnera na podstawie poglądów
                    dotyczących choćby wyznania lub jego braku.
                    • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:30
                      > Nie od rzeczy jest dobieranie partnera na podstawie poglądów
                      > dotyczących choćby wyznania lub jego braku.

                      Tak, szczegolnie jesli malzenstwo zawarlo sie przed wkroczeniem gdzies nowej
                      religii.

                      Poza tym bez zludzen - w Polsce jest pelno "katolikow", ktorzy chadzaja na
                      dziwki i plodza dzieci, dlaczego w Afryce "katolik" nie mialby robic tego samego?
                      • przeciwcialo Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:33
                        Nowonawróceni w każdej wierze sa nadgorliwi w wypełnianiu zasad.
                        Ci bzykający na prawo i lewo to do misji przychodzili jeśc a nie
                        słuchac nauk o Bogu.
                        • babcia47 Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:43
                          w tej Afryce jest wiele krajów, gdzie chrzescijaństwo jest starsze
                          niz na naszych ziemiach!!
                        • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:44
                          > Nowonawróceni w każdej wierze sa nadgorliwi w wypełnianiu zasad.

                          Tylko latwiej jest przyjac zasade bzykania bez gumki (sama przyjemnosc w koncu)
                          niz wiernosci malzenskiej i wstrzemiezliwosci. Ot taki drobna roznica kalibru.

                          > Ci bzykający na prawo i lewo to do misji przychodzili jeśc a nie
                          > słuchac nauk o Bogu.

                          I dlatego ich zony i dzieci musza umrzec.

                          Chyba idealizujesz tez poziom nauk w misjach. Tam sie uprawia katolicyzm
                          naskorkowy w czystym wydaniu, bo najpierw liczy sie poglowie i kosciolek, a
                          potem sie ewentualnie wypelnia szczeliny w wiedzy.
                    • chicarica Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 13:45
                      Ta, jasne. Bo kobiety w Afryce to przebierają w facetach jak w ulęgałkach.
                      • elza78 Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:06
                        coraz lepsze macie argumenty hehehe big_grin
        • el_jot Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 15:15
          elza78 napisała:

          > mysle ze gdyby Murzyni przez duze M zyli w zgodzie z przykazaniami
          i nie
          > cudzolozyli i nie mieli kontaktow przedmalzenskich to problem AIDS
          by nie
          > istnial, czyli niejako coz przykro to stwierdzic, ale skoro facet
          bzyka
          > prostytutke w kraju gdzie seropozytywnosc wynosi okolo 70% to
          niejako AIDS jest
          > jego swiadomym wyborem tongue_out
          >
          Gdyby Afrykanom (nie Murzynom, nawet przez duże M) ktoś przekazał,
          ktoś czyli misjonarze,że jest coś takiego jak antykoncepcja i
          prezerwatywy to nie byłoby tam AIDS na taką skalę. A co do stosunków
          pozamałżeńskich i życia zgodnie z przykazaniami - to mnie
          rozśmieszyłaś - w Polsce gdzie jest podobno 90% katolików zdrada dla
          wielu to pikuś a przykazania - no cóż, chyba kk katolicki dawno
          powinien je zmienić dla dobra katolickiego społeczeństwa wink
          • hanalui Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 16:26
            Cytat el_jot napisała:
            > Gdyby Afrykanom (nie Murzynom, nawet przez duże M) ktoś przekazał,
            > ktoś czyli misjonarze,że jest coś takiego jak antykoncepcja i
            > prezerwatywy to nie byłoby tam AIDS na taką skalę.


            Eeeee tam...byly juz tego rodzaju spektakularne akcje organizowane
            nie tyle przez misjonarzy ale przez roznego rodzaju organizacje
            pomocowe z innych panstw, robiono szkolenia, dawano pudla
            przezerwaty itp i konczylo sie to na tym ze walaly sie wszedzie
            gumki, byly uzywane jako baloniki, elementy pakunkowe itp, a nie
            sluzyly do celu w jakim mialy byc uzywane
          • asia_i_p Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 16:37
            > Gdyby Afrykanom (nie Murzynom, nawet przez duże M) ktoś przekazał,
            > ktoś czyli misjonarze,że jest coś takiego jak antykoncepcja i
            > prezerwatywy to nie byłoby tam AIDS na taką skalę.
            Prezerwatywy jeszcze rozumiem, chociaż stuprocentowo przed wirusem
            nie chronią (80-95% skuteczności według WHO), a dają złudne poczucie
            bezpieczeństwa, ale bilans podejrzewam jednak jest na plus. Ale
            reszta antykoncepcji? No chyba, że na zasadzie, że jeśli Afrykan
            (Afrykanów?) jest mniej, to mniej też będzie chorowało.
        • ola Elza 02.04.10, 15:16
          A dlaczego Murzyni, którzy sa w większości animalistami,
          muzułmanami, wyznają różne kulty przodków, a tylko w pewnym
          procencie chrześcijanami, maja przestrzegać chrześcijańskich
          przykazań?

          I drugie pytanie - tak juz do ogółu.

          Cały czas słyszę, że JPII tak nas slicznie nauczał.
          Niech mi ktos wytłumaczy, bo na prawde nie wiem - w czym JPII w swym
          nauczaniu wychodził poza oficjalną naukę KK?

          • elza78 Re: Elza 02.04.10, 16:24
            wobec tego skoro w wiekszosci sa innowiercami w stosunku do KK to odpowiedz
            sobie na postawione przez morgen pytanie dotyczace AIDS smile co ma piernik do
            wiatraka?
          • asia_i_p Re: Elza 02.04.10, 16:32
            Nie wiem, czy tak naprawdę wychodził poza oficjalną naukę Kościoła,
            bo ta oficjalna silnie odbiega od tego, co głosi 90 % proboszczów.

            Konsekwentnie podtrzymywał rozwiązania Soboru Watykańskiego II. W
            tej chwili dla dużej części z nas oczywiste, wcale nie były
            oczywiste, kiedy zaczynał. Na przykład podejście do innych religii
            chrześcijańskich i pozachrześcijańskich religii monoteistycznych -
            na zasadzie partnerstwa i dialogu. W krajach muzułmańskich np.
            misjonarze nie zajmują się krzewieniem religii chrześcijańskiej, a
            pomocą charytatywną. Dialog z Judaizmem też rozkwitł za Jana Pawła
            II, był pierwszym papieżem, który odwiedził synagogę. Prezentował
            wizję małżeństwa chrześcijańskiego, która teraz jest dla wszystkich
            oczywista - z miłością jako fundamentem związku - ale dla większości
            księży w momencie pojawienia się była nieledwie bluźniercza -
            autentycznie funkcjonowało wtedy przekonanie, że każdych dwoje
            chrześcijan jest w stanie stworzyć dobre małżeństwo. Dużo większa
            aktywność wiernych w Kościele, prezentowanie powołania do życia w
            małżeństwie jako równorzędnego powołaniu do życia w kapłaństwie lub
            do życia zakonnego. Otwarte wypowiadanie się przeciwko karze śmierci.
        • wespuczi Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 15:16
          elza jak zwykle wymiata smile
          • el_jot Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 15:21
            wespuczi napisała:

            > elza jak zwykle wymiata smile
            >
            Oj taksmile
            • ola Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 15:40
              no i jeszcze skąd te 70%?
              Z tego co wiem najwiecej seropozytywnych jest w Suazilandzie (kraju
              protestancko-animistycznym, gdzie odsetek katolików wynosi 5 %) i
              jest to liczba 43 % populacji
              • morgen_stern Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 15:50
                70% procent brzmi odpowiednio dramatycznie smile
                • elza78 Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 16:26
                  boszz znowu beda badania naukowe i kwity, sa rejony w afryce gdzie
                  seropozytywnosc siega takiego odsetka ludnosci tongue_out
                  to pewnie te rejony gdzie gwalci sie dzieci zeby sie z AIDS wyleczyc i tego
                  naucz akosciol katolicki tongue_out
                  • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 20:43
                    > boszz znowu beda badania naukowe i kwity, sa rejony w afryce gdzie
                    > seropozytywnosc siega takiego odsetka ludnosci tongue_out
                    > to pewnie te rejony gdzie gwalci sie dzieci zeby sie z AIDS wyleczyc i tego
                    > naucz akosciol katolicki tongue_out

                    Wysokie szychy koscielne w renesansowych bodajze Wloszech jak najbardziej
                    gwalcily dziewice, zeby pozbyc sie syfilisu, wiec ten argument to akurat kula w
                    plot... Zreszta kij wie, dlaczego dzieci gwalca wspolczesni ksieza. Moze z tego
                    samego powodu?
                    • elza78 Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 08:33
                      co to wnosi do dyskusji?
                      twoje argumenty w zasadzie ich rozbieznosc z tematem sa powalajace tongue_out
          • elza78 Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 16:27
            tongue_out logika nakazuje twierdzic ze przy zachowywaniu wszystkich prawidel kk ryzyko
            zakazenia wirusem HIV jest minimalizowane czy nie?
            czemu wymiatam, nie zgadzasz sie z tym?
            • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 20:44
              > tongue_out logika nakazuje twierdzic ze przy zachowywaniu wszystkich prawidel kk ryzyko
              > zakazenia wirusem HIV jest minimalizowane czy nie?
              > czemu wymiatam, nie zgadzasz sie z tym?

              Oczywiscie, tylko tutaj winni sa mezowie (i niech za to umieraja na AIDS, prosze
              bardzo - ich decyzja), a ofiarami sa zony i dzieci, i to na nich Kosciol sie wypina.
              • przeciwcialo Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 20:48
                Pokretnie myslisz. Kościół nie może odpowiadac za poczynania 100%
                ludzkości. Katolik zyjący zgodnie z zasadami KK nie bedzie miał
                problemu.
                • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:24
                  > Pokretnie myslisz. Kościół nie może odpowiadac za poczynania 100%
                  > ludzkości. Katolik zyjący zgodnie z zasadami KK nie bedzie miał
                  > problemu.

                  Bedzie mial - ta bzykana zona katoliczka bedzie miala problem bardzo duzy.
                  Rzeklabym smiertelny. Dzieci tez.
                  • przeciwcialo Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:28
                    Napisałam ci wyżej, gdy wybiera sie partnera o skrajnie róznych
                    pogladach to ma to swoje konsekwencje.
                    Niedawno na pierwszej stronie był watek o tym jak to katolik
                    praktykujacy i powaznie podchodzący do wiary zerwał z ateistką. Nie
                    umiałby zaakceptowac podejscia dziewczyny do wielu spraw, pewnie nie
                    byłby z nia szczęśliwy.
                    • cherry.coke [...] 02.04.10, 21:33
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • przeciwcialo Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:35
                        A czy ty wiesz że wiara to dar nie każdemu dana? Wiekszość folklor
                        uprawia i robi zła prasę naprawde wierzącym. Ci słynni katolicy
                        niepraktykujący.
                        • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:47
                          > A czy ty wiesz że wiara to dar nie każdemu dana? Wiekszość folklor
                          > uprawia i robi zła prasę naprawde wierzącym. Ci słynni katolicy
                          > niepraktykujący.

                          A myslisz, ze misjonarz sprawdza glebokosc wiary, zanim zakaze gumek?
                          Oczywiscie, ze problem zakazywania prezerwatyw pojawia sie przy plytkim,
                          obrzedowym podejsciu do wiary. Ale gdyby nie te plytkie, nie do konca zrozumiane
                          zasady, to rodzina wzielaby prezerwatywy od doktora z placowki, tak jak bierze
                          lekarstwa. Tymczasem ksiadz powiedzial, ze gumki sa be, to wezmie tylko lekarstwa.
                        • babcia47 Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:53
                          gdyby babcia miała wąsy..jaki koń jest kazdy widzi i jakoś mimo
                          bardzo szczytnych podstaw nie udało sie KK sprawić by jego wyznawcy
                          stosowali sie do prawd przez niego głoszonych..albo te prawdy nie
                          przystaja do rzeczywistosci, albo sposób głoszenia mało skuteczny..w
                          kazdym razie nawet w krajach "nie dzikich" podejscie wyznawców do
                          nich jest delikatnie mówiac ambiwalentne..w obliczu tak smiertelnej
                          i niebezpiecznej choroby jak AIDS, szczególnie dla
                          osób "niewinnych", jak zony i dzieci, zabranianie wszelakiej
                          antykoncepcji i ochrony "mechanicznej" to nadużycie i dla mnie
                          porównywalne z rzeziami pogan w czasie konkwisty..równie smiertelne
        • tully.makker Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 20:17
          skoro facet bzyka
          > prostytutke w kraju gdzie seropozytywnosc wynosi okolo 70% to
          niejako AIDS jest
          > jego swiadomym wyborem tongue_out

          I swiadomym wyborem jego zony jest zarazic sie od niego wirusem HIV
          i zarazic swoje dzieci? Naprawde jestes taka glupia i pozbawona
          ludzkich uczuc?
          Gdyby bzykal prostytutke i zone w prezerwatywie, to mialby mniejsza
          szanse na roznosdzenie choroby i na posiadf\anie gromady dzieci
          ktore rodza sie tylko po to, by umrzec z glodu lub na AIDS.

          Ale to tylko murzyni, do tego niemoralni, wiec looozik, nie?
          • elza78 Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 20:35
            odbiegasz deczko od tematu tongue_out
            gdyby zachowywal sie tak jak nakazuje kk byloby wszystko ok czy nie?
            naprawde jestes taka glupia ze tego nie dostrzegasz? ze zwiazek AIDS w afryce a
            stosunku kosciola katolickiego do gumek to marginalna sprawa?
            • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 20:52
              > odbiegasz deczko od tematu tongue_out
              > gdyby zachowywal sie tak jak nakazuje kk byloby wszystko ok czy nie?
              > naprawde jestes taka glupia ze tego nie dostrzegasz? ze zwiazek AIDS w afryce a
              > stosunku kosciola katolickiego do gumek to marginalna sprawa?

              A ile smierci to dla ciebie niemarginalna sprawa? Co z tego, ze to tylko 10 czy
              iles procent - to i tak miliony. Gwalty na dzieciach to tez drobny procent
              dzialalnosci Kosciola, nalezy machnac na nie reka, bo to margines?
              • przeciwcialo Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 20:59
                Abstrahujac od gumek..
                KK zaleca oddawanie narządów do transplantacji. Ile ludzi umiera bo
                rodziny pazurami bronią sera czy nerek, wola robakom dac niz innemu
                człowiekowi szanse.
                • figrut Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:27
                  > Abstrahujac od gumek..
                  > KK zaleca oddawanie narządów do transplantacji. Ile ludzi umiera bo
                  > rodziny pazurami bronią sera czy nerek, wola robakom dac niz innemu
                  > człowiekowi szanse.
                  Obawiam się, że to nie jest wygodna prawda na ten wątek... To nie miejsce na
                  jasne karty. Trzeba wyciągnąć brudy kościoła skrupulatnie przemilczając rzeczy
                  pozytywne, których naprawdę jest cała masa.
                  • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:31
                    > Obawiam się, że to nie jest wygodna prawda na ten wątek... To nie miejsce na
                    > jasne karty. Trzeba wyciągnąć brudy kościoła skrupulatnie przemilczając rzeczy
                    > pozytywne, których naprawdę jest cała masa.

                    No bo to jest watek o brudach przeciez smile Zaloz taki "Kosciol a transplantacja",
                    to obiecuje przyjsc i pochwalic.
                    • przeciwcialo Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:38
                      Tylko że ludzie w kanonów wiery wybieraja to co im pasuje jak
                      rodzynki z babki. Troche to przypomina zakłady córki Ani z Zielonego
                      Wzgórza z Panem Bogiem . Ty dla mnie to, no to ja dla ciebi tamto. W
                      wierze nie ma miejsca na układy i wybieranie tego co ci pasuje.
                      Żyjacy czy żyjąca zgodnie z zasadami KK nie bedą sie zdradzac na
                      wzajem.
                • babcia47 Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 22:00
                  . Ile ludzi umiera bo
                  > rodziny pazurami bronią sera czy nerek, wola robakom dac niz
                  innemu
                  > człowiekowi szanse.
                  a zastanowiłaś się skąd się to wzięło? To KK zabronił palenia zwłok
                  i naruszania ciała zmarłego w oczekiwaniu na zmartwychwstanie na
                  sadzie ostatecznym..wciskanych przez wieki nakazów, w tym przypadku
                  skutecznie, nie da sie ot tak w kilkadziesiąt lat wyrugowac i
                  odwrócić. w tym przypadku trzeba niestety przez lata pracowac by
                  odwrócić w głowach ludziom to, co sam KK im przez wieli tam wciskał
    • yenna_m Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 15:53
      tez jakis czas temu rozmyslalam, na ile kocielni hierarchowie (obecni,
      poprzedni) ponosza odpowiedzialnosc za grzech zaniechania, gdy o krzywde ofiar
      ksiezy-pedofili idzie

      bo nie wierze, ze nie wiedzieli niczego...
      • el_jot Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 16:03
        Też mi się wydaje, a nawet jestem pewna, że wiedział i poprzedni
        papież i obecny. Z tym, że obecny "ma pecha", że przy nim to
        wszsytko wyszło. Przecież za już JPII była w kościele instrukcja jak
        postępować z księżami pedofilami. O co? i nic. I teraz jakoś tak mi
        się dziwnie robi kiedy sobie przypomnę jak JPII lubiał dotykać
        dzieci, całowac, przytulać. Wiem, że nie było przy tym żadnych
        podtekstów seksualnych i robił to przed wieloma ludżmi, wiem, że to
        były takie przytulania jak się zwyczajnie przytula dzieci, ale w
        switle wszystkiego co wyszło na jaw, jakoś tak dziwnie się czuję...
        • yenna_m Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 16:09
          ale, z tego, co pamietam, afera dot. pedofilii w amerykanskim kosciele wyszla za
          czasow JP II
          • des4 murzyni i AIDS??? 02.04.10, 17:07
            towarzyszki ateistki same strzelają sobie w stopę...

            katolicy to niecałe 10% ludności Afryki, reszta to muzułmanie
            protestanci, animiści, hinduiści etc...wychodzi na to, że od Papieża
            oczekuje się, że zaradzi na problem AIDS wśród całej tej
            gromadki...składam towarzyszkom gratulację za docenienie autorytetu
            Papieża nie tylko wśród katolików...

            idąc dalej zgodnie z "logyką" towarzyszek ateistek, bambusy gorliwie
            słuchają Papieża w temacie niestosowania gumek...natomiast jeśli
            chodzi o bzykanie się z kim popadnie, to już Papieża mają głęboko w
            d...e...

            same sobie przeczycie towarzyszki, hehe...

            Wesołego Alleluja i radosnego Zmartwychwstania Pańskiego...
            • elza78 Re: murzyni i AIDS??? 02.04.10, 17:12
              piona des wink
              • morgen_stern Re: murzyni i AIDS??? 02.04.10, 17:55
                Aleś sobie fumfla znalazła, elza, pogratulować tongue_out

                Nie zrozumieliście. Chodzi o to, że papież nawet w obliczu ogromu epidemii AIDS
                w Afryce nie zalecał używania prezerwatyw. Nikt go nie obwinia o istnienie samej
                epidemii, ale o podejście. Tylko o to.
                • elza78 Re: murzyni i AIDS??? 02.04.10, 18:02
                  fumfel fumflem, ale wygarnal wam o co chodzi - zle pisze?
                  • morgen_stern Re: murzyni i AIDS??? 02.04.10, 18:09
                    No bez sensu, bo nie o to chodziło tongue_out
                    Nie dociera do ciebie, że nie chodzi tu np. o koszmar gwałcenia dziewic celem
                    "wyleczenia" się z aids, bo to inna bajka, ale o postawę JPII? Że kiedy -
                    teoretycznie - można by zapobiec szerzeniu się epidemii zalecając choćby
                    używanie prezerwatyw, to papież mówi, że to nieładnie i grzech, a w ogóle to nie
                    pomaga? Ręce przecież opadają.
                    • elza78 Re: murzyni i AIDS??? 02.04.10, 18:17
                      ale jakie zapobiec szerzeniu epidemii? jakie zalecenia?
                      przeciez papiez nie byl dla wiekszosci afrykanow (haha) zadnym autorytetem
                      religijnym ze wzgledu na inne wyznanie, wiec o czym ta dyskusja smile z toba rece
                      opadaja bo wciskasz ludziom na sile tanie chwytliwe argumenty tak aby wychodzilo
                      ze kk "nie odpowiada tylko za gradobicie trzesienie ziemi i koklusz" - zabawne big_grin
                      napisz jeszcze ze kk sam rozsiewal wirusa hiv smile bedzie zabawniej
                      • cherry.coke Re: murzyni i AIDS??? 02.04.10, 20:46
                        > ale jakie zapobiec szerzeniu epidemii? jakie zalecenia?
                        > przeciez papiez nie byl dla wiekszosci afrykanow (haha) zadnym autorytetem
                        > religijnym ze wzgledu na inne wyznanie, wiec o czym ta dyskusja smile z toba rece
                        > opadaja bo wciskasz ludziom na sile tanie chwytliwe argumenty tak aby wychodzil
                        > o
                        > ze kk "nie odpowiada tylko za gradobicie trzesienie ziemi i koklusz" - zabawne
                        > big_grin
                        > napisz jeszcze ze kk sam rozsiewal wirusa hiv smile bedzie zabawniej

                        Wyznajesz zasade, ze skoro nie mozna pomoc 100% ofiar, to nie nalezy pomagac wcale?
                        • elza78 Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 11:47
                          tak tak oczywiscie, zwracam jedynie uwage na skale problemu ktora zajebiscie
                          zawyzacie tongue_out
                    • mamamisi2005 Re: murzyni i AIDS??? 02.04.10, 20:47
                      ale o postawę JPII? Że kiedy -
                      teoretycznie - można by zapobiec szerzeniu się epidemii zalecając
                      choćby
                      używanie prezerwatyw

                      KK to nie WHO, nie zapobiega epidemiom, a papiez glosil to, co
                      uważal za sluszne
                      czemu koniecznie chcesz, zeby wbrew sobie i nauce Kosciola zalecal
                      prezerwatywy? "zalecal" to co uwazal za sluszne i równie skuteczne,
                      albo skuteczniejsze w walce z AIDS
                      • krejzimama Re: murzyni i AIDS??? 02.04.10, 21:11
                        adolf hitler również głosił to co uważał za słuszne.
                        • mamamisi2005 Re: murzyni i AIDS??? 02.04.10, 21:54
                          i krejzi tez to robi, co za los
                      • cherry.coke Re: murzyni i AIDS??? 02.04.10, 21:20
                        > czemu koniecznie chcesz, zeby wbrew sobie i nauce Kosciola zalecal
                        > prezerwatywy? "zalecal" to co uwazal za sluszne i równie skuteczne,
                        > albo skuteczniejsze w walce z AIDS

                        Alez prosze bardzo, a my mamy prawo to ocenic. Z pozycji zdrowego rozsadku,
                        nauki medycznej oraz wiedzy o spoleczenstwach.

                        Jesli kaze sie bzykanej przez zahivionego meza kobiecie "niesc krzyz", to sie
                        bardzo brzydko wypada w oczach niektorych, kiedy sie potem truje o milosierdziu
                        - ot co.
                        • mamamisi2005 Re: murzyni i AIDS??? 02.04.10, 22:14
                          mozesz oceniac co tylko chcesz i jak chcesz i z jakiego punktu
                          widzenia sobie zyczysz, nikomu nie bronię
                          zauwazylam tylko, ze kazdy ma prawo do swojego zdania - o zgrozo,
                          papiez KK równiez
                          i pytanie dlaczego nie zrobil "tego i owego", skoro wiadomo, ze
                          uwaza "to i owo" za złe jest trochę dziwne, zwlaszcza jezeli pyta
                          morgen, osoba bardzo ceniąca niezaleznosc pogladow
                          a tak poza tematem: podlinuj cos o tym: kaze sie bzykanej przez
                          zahivionego meza kobiecie "niesc krzyz", jakos mi umknęlo
                  • gabbie Re: murzyni i AIDS??? 02.04.10, 21:17
                    jak brakuje logiki to sie z fumflem wyjeżdża, no nie?

                    Elza - nie jesteś sama
            • morgen_stern Re: murzyni i AIDS??? 02.04.10, 18:11
              Cytat> idąc dalej zgodnie z "logyką" towarzyszek ateistek, bambusy gorliwie
              > słuchają Papieża w temacie niestosowania gumek...natomiast jeśli
              > chodzi o bzykanie się z kim popadnie, to już Papieża mają głęboko w
              > d...e...


              Na pewnym poziomie i z pewnymi ludźmi dyskusja po prostu nie ma sensu.
              • elza78 Re: murzyni i AIDS??? 02.04.10, 18:18
                dobre zdanie zapewniajace wyjscie z twarza z dyskusji w ktorej zabraklo juz
                argumentow na poparcie swojej glupoty tongue_out
              • gabbie Re: murzyni i AIDS??? 02.04.10, 21:19
                na jakim poziomie? ze, hę, co?
            • cherry.coke Re: murzyni i AIDS??? 02.04.10, 21:36
              > idąc dalej zgodnie z "logyką" towarzyszek ateistek, bambusy gorliwie
              > słuchają Papieża w temacie niestosowania gumek...natomiast jeśli
              > chodzi o bzykanie się z kim popadnie, to już Papieża mają głęboko w
              > d...e...

              Alez to zupelnie jak kupa Polakow. Bzykanie sie bez gumki jest fajne, a wiernosc
              malzenska niekoniecznie - to z czego pierwszego zrezygnuje katolik naskorkowy?
              • elza78 Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 08:36
                sama se przeczysz - ciekawe czemu wowczas u nas HIV nie zbiera takiego zniwa jak
                w Afryce ? wytlumaczysz mi? big_grin
                • lola211 Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 10:01
                  Po pierwsze- w Afryce panuje zupełnie inna mentalnosc.To co dla nas oczywiste,
                  dla nich jest kosmosem.Inna cywilizacja, inne myslenie.
                  Po drugie- nie kazdy jednakowo jest podatny za zarazenie AIDS, czarna rasa moze
                  byc wyjatkowo mało odporna, stad epidemia.
                  • elza78 Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 11:49
                    lolu i w tym tkwi klucz problemu, w afryce kosmosem jest zalozenie gumki na
                    instrument i nie ma to nic wspolnego z kosciolem katolickim - vide simon moll -
                    jemu nikt nie zabranial a i tak wiedzac ze jest zarazony bzykal babki bez gumy i co?
                    • lola211 Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 12:55
                      Naiwnym jest twierdzenie, ze gdyby KK (wbrew swoim załozeniom) propagowal
                      uzywanie prezerwatyw afrykanski lud posłusznie zaczalby tego zabezpieczenia
                      uzywac.Byloby cudnie, ale to nie jest realne.
                      Stad winy glowy kosciola nie widze.I wroze marne szanse na powiekszanie
                      chrzescijanskiego elektoratu wsrod afrykanskiej społecznosci.

                      • elza78 Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 14:08
                        no i o tym ta cala dyskusja zgadam sie z toba bo obwinianie kk o szerzenie sie
                        HIV w afryce to argument od czapy.
                        • cherry.coke Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 14:12
                          Wez ty Elza nie sprowadzaj ad absurdum, bo ci nie wychodzi. Nie obwinianie o
                          szerzenie sie AIDS, tylko o zwalczanie cudzego zapobiegania.

                          Gdyby Kosciol uznal za grzeszna szczepionke na malarie, to nie znaczy przeciez,
                          ze powoduje malarie - ale i tak mialby iles ofiar na sumieniu.
                          • elza78 Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 15:39
                            poczytaj troche cherry o profilaktyce HIV bo farmazony dajesz...
                            • elza78 Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 15:42
                              zwlaszcza ze jedyna pewna metoda jest wstrzemiezliwosc i wiernosc guma tak
                              wychwalana pod niebiosa zapobiega zakazeniom ale nie w stu procentach wiec idac
                              dalej tym torem kk propaguje jedyna sluszna w stu procentach pewna i chroniaca
                              przed zakazeniami HIV metode profilaktyki to ze ciemny lud afryki nie chce sie
                              do niej stosowac coz- to jest sprawa ich sumienia, zapytasz o zone i dzieci, to
                              jest sprawa sumienia meza, shit happens i w cywilizowanym swiecie gdzie gumy sa
                              w uzyciu takie rzeczy sie zdarzaja tongue_out
                              • cherry.coke Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 16:11
                                Zadalam juz pytanie, na ktore nie raczylas odpowiedziec - jesli jakas metoda nie
                                ratuje 100%, to znaczy ze mozna ja zwalczac?
                                Nic nie ratuje przed AIDS na 100%, nawet wstrzemiezliwosc. Powiedz zarazonym
                                dzieciom, ze trzeba bylo sie nie bzykac. No daj spokoj Elza...
                                • elza78 Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 18:29
                                  ale o czym ty piszesz kobieto obwiniasz za szerzenie sie HIV w afryce kosciol
                                  katolicki ktory po I propaguje jedyna skuteczna metode zapobiegania po II jest
                                  kosciolem mniejszosciowym na tamtym kontynencie, wez uderz glowa w sciane moze
                                  ogarniesz ze cos chyba jest nei tak

                                  co do twojego pytania tak jesli jakas metoda nie daje 100% pewnosci to nalezy
                                  sie liczyc z zarazeniem i propagowac metode ktora ta pewnosc daje jako lepsza to
                                  chyba proste i logiczne wyjscie czy nei?

                                  a dzieci zakazone w wyniku bledow rodzicow to fajne demagogiczne haselko... od
                                  razu zwraca tlumy zaplutych przeciwnikow przeciwko kk ktory zabronil uzywac gumy...
                                  wez masakra smile
                                  • elza78 Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 18:31
                                    w kontekscie jeszcze - wiesz ze stosunek przerywany daje 70% prawdopodobienstwo
                                    ze nie zajdziesz w ciaze - moze zacznij stosowac ta metode skoro jestes za
                                    propagacja tych "mniej pewnych" ale o wysokim prawdopodobienstwie - zaryzykujesz big_grin
                                    • cherry.coke Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 18:58
                                      > w kontekscie jeszcze - wiesz ze stosunek przerywany daje 70% prawdopodobienstwo
                                      > ze nie zajdziesz w ciaze - moze zacznij stosowac ta metode skoro jestes za
                                      > propagacja tych "mniej pewnych" ale o wysokim prawdopodobienstwie - zaryzykujes
                                      > z big_grin

                                      A gdzie napisalam, ze nalezy wykluczac bardziej pewne? W jednej sytuacji
                                      sprawdzi sie wstrzemiezliwosc, w innej prezerwatywa, a w jeszcze innej edukacja
                                      zdrowotno-seksualna. Ot zycie.

                                      Jak sie czepiasz, to chociaz z sensem.
                                      • elza78 Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 19:58

                                        > Jak sie czepiasz, to chociaz z sensem.

                                        czepiam sie jak najbardziej z sensem, probuje unaocznic ci glupote twojego
                                        forsowania gumki jako jedynej skutecznej broni przeciw hiv- gdyby tak bylo nie
                                        mielibysmy nowych zakazen tongue_out
                                        • cherry.coke Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 21:17
                                          > czepiam sie jak najbardziej z sensem, probuje unaocznic ci glupote twojego
                                          > forsowania gumki jako jedynej skutecznej broni przeciw hiv-

                                          Mozna ci pisac w kolko, ze bynajmniej nie jedynej (niemniej tez skutecznej), a
                                          ty dalej swoje w kolo Macieju. EOT.

                                  • cherry.coke Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 18:56
                                    > ale o czym ty piszesz kobieto obwiniasz za szerzenie sie HIV w afryce kosciol
                                    > katolicki ktory po I propaguje jedyna skuteczna metode zapobiegania po II jest
                                    > kosciolem mniejszosciowym na tamtym kontynencie, wez uderz glowa w sciane moze
                                    > ogarniesz ze cos chyba jest nei tak

                                    Juz raz ci pisalam, ze nie chodzi o szerzenie, ale widac nie dociera - co zrobic.

                                    > co do twojego pytania tak jesli jakas metoda nie daje 100% pewnosci to nalezy
                                    > sie liczyc z zarazeniem i propagowac metode ktora ta pewnosc daje jako lepsza t
                                    > o
                                    > chyba proste i logiczne wyjscie czy nei?

                                    A jeszcze lepiej kombinacje metod. Mnostwo ludzi przeciez nawet nie wie, czy
                                    jest zakazonych, testow nie robi sie na kamieniu - niech na wszelki wypadek
                                    wszyscy zachowuja wstrzemiezliwosc, przy okazji rozwiaze sie problem przeludnienia.
                                    /sarkazm

                                    > a dzieci zakazone w wyniku bledow rodzicow to fajne demagogiczne haselko... od
                                    > razu zwraca tlumy zaplutych przeciwnikow przeciwko kk ktory zabronil uzywac gum
                                    > y...

                                    Haselko, z tym ze tak sie sklada ze prawdziwe.

                                    > wez masakra smile

                                    Trudno sie nie zgodzic.
                                    • elza78 Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 20:02
                                      w cywilizowancyh krajach gdzie gumy sa na porzadku dziennym rowniez bywaja
                                      zakazane dzieci i zony, wiely panow doplaca za seks z dziwka bez gumy - taka
                                      mentalnosc i juz, takie rzczy sie niestety zdarzaja - popatrz maz bullock -
                                      dmuchal piec bab bez gumy i co przejmowal sie myslisz ze ktoras wytatuowana
                                      faszystka moze jego czyms zarazic a on moze zarazic zone?
                                      nie rozsmieszaj
                                      tak smao nei przejmowal sie tym co na ten temat glosi kosciol katolicki big_grin

                                      co do problemu przeludnienia - nie dziwi cie ze 95% zakazonych hiv zyje w
                                      afryce? moze ten wirus zostal tak zaprojektowany aby przetrzebic te rejony swiata tongue_out
                                      • cherry.coke Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 21:18
                                        > co do problemu przeludnienia - nie dziwi cie ze 95% zakazonych hiv zyje w
                                        > afryce? moze ten wirus zostal tak zaprojektowany aby przetrzebic te rejony swia
                                        > ta tongue_out

                                        No tak. Jakby to ujac - nie mam wiecej pytan suspicious
                    • cherry.coke Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 13:17
                      > lolu i w tym tkwi klucz problemu, w afryce kosmosem jest zalozenie gumki na
                      > instrument i nie ma to nic wspolnego z kosciolem katolickim - vide simon moll -
                      > jemu nikt nie zabranial a i tak wiedzac ze jest zarazony bzykal babki bez gumy
                      > i co?

                      Pisalam przeciez. Kosmosem bywa tez penicylina i czysta woda. A w bardziej
                      swiadomych rejonach ludzi na antykoncepcje po prostu nie stac. Ale sa placowki,
                      ktore te dobra wprowadzaja, jak i prezerwatywy. Niemniej jesli ksiadz powie, ze
                      prezerwatywy to zlo, to z tego wprowadzania wierni nie skorzystaja, i o to
                      chodzi w krytyce Kosciola pod tym wzgledem.
                      • elza78 Re: murzyni i AIDS??? 03.04.10, 14:09
                        ale cherry ktos gdzies napisal ze katolikow w afryce jest mniejszosc ktora
                        pewnie zyje jak pan bog przykazal ale kk jest obwiniany o caloksztalt epidemii
                        AIDS to troche wieje antykatolicka propaganda tongue_out
          • beatrycja.30 Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 17:17
            Wczoraj na TVN24 była rozmowa z kard. Dziwiszem, który twierdził, że
            do Jana Pawła II nie dochodziły niektóre informacje.
            • el_jot Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 17:46
              beatrycja.30 napisała:

              > Wczoraj na TVN24 była rozmowa z kard. Dziwiszem, który twierdził,
              że
              > do Jana Pawła II nie dochodziły niektóre informacje.
              między innymi te o skali pedofilii? To jest dobre usprawiedliwienie
              • iwles Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 22:57

                el_jot napisała:
                > > do Jana Pawła II nie dochodziły niektóre informacje.

                > między innymi te o skali pedofilii? To jest dobre usprawiedliwienie


                nie no, oczywiście - Papież nie mial co robić tylko non stop oglądał tvn24 uncertain
            • kosher_ninja Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 18:00
              Uwielbiam takie tłumaczenia, że "nie dochodziły informacje".
              Jak trzeba argumentów do wyniesienia do na ołtarze, to Dziwisze i inni się
              między sobą przekrzykują, jakim to JPII był wspaniałym papieżem do końca swoich
              dni. Cuda na każdym kroku, rewelacyjny przywódca kościelny, najmądrzejszy i
              wielowiedzący. Przyjaźniący się z największymi tego świata.
              A jak pojawiają się negatywne historie wokół niego, to nagle "on nie wiedział!".
              Wtedy okazuje się, że przywódcą był strasznie kiepskim, bo totalnie nie miał
              pojęcia, co się w tym jego państwie dzieje. Mało tego - jego kościelni
              współpracownicy mieli go za starego, nierozumnego dziadka od początku jego
              pontyfikatu, jeśli NIKT go o tych pedofilskich historiach nie informował.
              Przyjaciół w kościele też nie miał żadnych, bo ci również utrzymywali go w
              niewiedzy i pozwalali na robienie z niego watykańskiej marionetki. Jeśli przez
              tyle lat swojego pontyfikatu "nie wiedział" naprawdę, to na żadne ołtarze ani
              poklask nie zasługuje, bo był fatalnym papieżem, który przez 26 lat był przez
              wszystkich robiony w bambuko.
            • krejzimama Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 18:09
              Komuniści w łagrach wierzyli że do Stalina też nie.
        • przeciwcialo Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 18:13
          No przegięłaś.
    • el_jot Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 17:48
      Może jednak ktoś coś wie nt pedofilii za naszego papieża?
    • krejzimama [...] 02.04.10, 18:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • gazeta_mi_placi Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 18:12
        big_grin
      • morgen_stern Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 18:13
        heheheeh jak w wątku kościelnym spotykają się des, elza i krejzi, to musi być po
        bandzie tongue_out
        • anta1981 Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 18:20
          Ale jesteście puste. Normalnie echo echo echo. Chyba już niżej upaść nie można.
          • krejzimama Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 18:21
            Można, wklejając takie burackie suwaczki.
        • krejzimama Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 18:20
          Eeee i tak jest spokojnie. Choć trochę mnie korci by rozruszać tę budę.
          • el_jot Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 18:41
            krejzimama napisał:

            > Eeee i tak jest spokojnie. Choć trochę mnie korci by rozruszać tę
            budę.
            Dawajwink
            • krejzimama Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 20:07
              Już jadę w innych wątkach.
      • guderianka Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 20:19
        big_grin
    • guderianka Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 20:18
      Nie zrobił nic. Podobnie jak w wielu innych sprawach bo był
      konserwstystą.
      • el_jot Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 20:36
        Tak lubił dzieci, ba kochał, przytulał, głaskał, podobno uzdrawiał i
        pozwalał na krzywdzenie i pozwolił, żeby ci co krzywdzili nie
        ponieśli kary.
        • iwles Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 23:06

          el_jot napisała:

          > Tak lubił dzieci, ba kochał, przytulał, głaskał, podobno uzdrawiał i
          > pozwalał na krzywdzenie i pozwolił, żeby ci co krzywdzili nie
          > ponieśli kary.

          chcesz przez to powiedziec, że Papież mial moc wstrzymania całego zła na tym
          świecie, a jednak - złośliwie - nie wykorzystał swej mocy ?
    • izabellaz1 Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 20:47
      Pewnie wiedział i nie tylko o tym. Pytanie, czy sam miałby możliwość
      cokolwiek zmienić.
      • krejzimama Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 20:51
        Firmy, kraje potrafili zmieniać wielcy przywódcy i liderzy którzy egzekwowali na
        podwładnych wykonywanie poleceń które miały wprowadzać zmiany w życie.
        W tak hierarchicznej, scentralizowanej i jednowładczej instytucji było to tym
        bardziej łatwiejsze.
        • izabellaz1 Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:04
          krejzimama napisał:

          > W tak hierarchicznej, scentralizowanej i jednowładczej instytucji było to tym
          > bardziej łatwiejsze.

          Ona wcale nie jest tak hierarchiczna jak się większości osób wydaje.
          Niby zawsze była a co się działo jak w poprzednich wiekach papież miał "inne"
          zdanie? Czasem się zdarzało, że umierał w tajemniczych okolicznościach.
          Hierarchia hierarchią, dywersja dywersją.
          • krejzimama Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:08
            A może po prostu Karol Wojtyła vel Jan Paweł II nie był tak wielkim przywódcą za
            jakiego go się uważa.
            Jego rodacy też niewiele sobie robią z tego co mówił. Jedynie kremówki im w głowie.
            • przeciwcialo Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:11
              Wielu słuchało ale nie wszyscy usłyszeli to co miał do przekazania.
            • izabellaz1 Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:12
              krejzimama napisał:

              > A może po prostu Karol Wojtyła vel Jan Paweł II nie był tak wielkim przywódcą z
              > a
              > jakiego go się uważa.

              Mnie nie chodzi tylko o JPII. Mam na myśli historię KK. Tak było, jest i będzie.
              I choćby nie wiem jakie kto miał dobre intencje, to jeśli stoją one w
              sprzeczności z "interesem" instytucji, to znajdą się osoby, które temu "zaradzą".
              • krejzimama Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:21
                Czyli KK jest organizacją mafijno-przestępczą skoro dzieją się tam takie rzeczy.
                Cappo di tutti capi rządzi dopóki nie stara się naruszyc status quo.
                • izabellaz1 Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:31
                  KK jest instytucją, organizacją składającą się z ludzi.
                  A ludzie jak wszędzie. Księża nie mają monopolu na szczerość, prawdomówność,
                  prawość. Instytucja to idee, cele, ścieżki dążenia i ludzie. A ludzie bywają różni.
                  • krejzimama Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:38
                    Zatem zakłamana gdzie czyny odbiegają od słów.
                    Tak czy tak do dupy ten cały KK. Nie tylko on, każda religia.
                    • izabellaz1 Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:42
                      Nie tylko religia. Każda organizacja, firma, instytucja, fundacja, czy inne
                      zrzeszenie osób. Kiedy w grupie jest powyżej jednej, to nigdy nie wiadomo jakim
                      człowiekiem okaże się być ta druga.
                  • lola211 Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 13:08
                    Wszystko byloby zrozumiale i cacy i do zaakceptowania.Gdyby nie jeden szczegól-
                    przywileje jakimi cieszy sie KK i władza jaka maja nad ludzmi.To ich zobowiazuje
                    do pewnych standardow.A jesli sa one nieprzestrzegane, to znaczy ze owa
                    instytucja jest niegodna tych zaszczytow, jakie ma bedac podmiotem zaufania
                    publicznego.KK chce byc autorytetem dla wiernych, naucza ich, nakazuje,
                    zabrania.A jednoczesnie sam łamie gloszone prawdy.Jest niewiarygodny.

                    Pedofilia, wynaturzenia wsrod kleru to nie jest marginalne zjawisko.
                    Ja nabralam obrzydzenia do funkconariuszy kk po kilku sprawach, o ktorych wiem z
                    pierwszej reki.

                    Moja matka nalezy do parafii, ktorej proboszcz po pijaku zabil na pasach
                    kobiete.Wlos mu z glowy nie spadl, co wydawalo mi sie niemozliwe.A jednak.





                    • figrut Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:20
                      > Pedofilia, wynaturzenia wsrod kleru to nie jest marginalne zjawisko.> Ja
                      nabralam obrzydzenia do funkconariuszy kk po kilku sprawach, o ktorych wiem
                      > z
                      > pierwszej reki.
                      Ale przyznasz chyba, że nie tylko to środowisko nie jest nieskazitelnie czyste.
                      W rządzie jest korupcja, wśród policjantów jest ogromna liczba przemocowców i
                      pijaków (żeby nie napisać zbyt dobitnie - alkoholików) jeżdżących po pijanemu i
                      robiących niewyobrażalne dla nas przekręty. Żadna z wielkich grup, społeczności,
                      nie jest bezwzględnie czysta. Każda posiada szumowiny i w każdej z tych grup
                      ręka rękę myje.
                      • lola211 Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:32
                        Tak, tyle ze zadna z tych instytucji oprócz KK nie ma zadania stac na strazy
                        MORALNOSCI.
                        Dlatego np sprawa senatora Piesiewicza uprawiajacego seks z prostytutkami mnie
                        nie rusza.Ale juz ksiadz -klient agencji -tak.Duszpasterzgrzmiacy w
                        niedziele z ambony o milosci, wiernosci itp, a w poniedzialek grzmocący prostytutke.
                        Sprzeniewierza sie zasadom, ktore zawodowo głosi.
                        To odroznia kler od członkow innych organizacji.

                        • figrut Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:34
                          Moralności nie, ale praworządności i postępowania zgodnie z prawem jak
                          najbardziej, a są to grupy, które bardziej są (procentowo, bo nie wszyscy) na
                          bakier z prawem niż przeciętny śmiertelnik.
                          • lola211 Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 20:35
                            Ani politycy ani policjanci nie ciesza sie wielkim szacunkiem.Wrecz przeciwnie.

                            Natomiast w stosunku do hierarchii koscielnej wymaga sie podejscia niemal na
                            kolanach.Kazda krytyka przyjmowana jest jako zamach na chrzescijanstwo.I jak juz
                            pisałam- KK ma zbyt wielki wplyw na nasze zycie, ma zbyt wiele przywilejow z
                            ktorych nie omieszka korzystac.To zobowiazuje.
                            Jest to instytucja zajmujaca sie fundamentalna strona zycia ludzi.Tu nie ma
                            miejsca na lekcewazace podejscie do przekretow i usprawiedliwianie.



                            • figrut Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 20:45
                              > Ani politycy ani policjanci nie ciesza sie wielkim szacunkiem.Wrecz przeciwnie.
                              Nie cieszą, ale wymagają. Inaczej nie byłoby tych spraw o zniesławienia,
                              posądzenia itp. Księża również nie cieszą się wielkim szacunkiem i uwaga, uwaga
                              - również wśród całej masy katolików. Większość katolików powie, że nie wierzy w
                              księdza, a w Boga. Za demoralizowanie i zbytnie panoszenie sami parafianie
                              potrafią proboszcza na przysłowiowej taczce wywieźć. Wiesz kto był najbardziej
                              oburzony w moim miasteczku, kiedy proboszcza w nie dwuznacznej pozycji z pewnym
                              wpływowym człowiekiem zastała ? Nikt inny jak kobieta, która jest w radzie
                              parafialnej i wiele rzeczy dla duchownych w moim miasteczku zrobiła (wraz z
                              zasponsorowaniem bardzo drogiego prezentu używanego głównie do celów
                              prywatnych). Sami katolicy nie są ślepi i jeśli coś jest nie tak, a mają ku temu
                              podstawy, to domagają się usunięcia, ukarania i zadośćuczynienia od duchownych.
                              Dziewiętnasty wiek mamy już dawno za sobą gdzie to ksiądz i sołtys byli nietykalni.
                              • lola211 Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 20:55
                                > Nie cieszą, ale wymagają. Inaczej nie byłoby tych spraw o zniesławienia,
                                > posądzenia

                                Sa na celowniku, wiec sie ich atakuje czesciej niz statystycznego obywatela.Stad
                                te procesy.

                                >to domagają się usunięcia, ukarania i zadośćuczynienia od duchownych.

                                A jednoczesnie chodza i spowiadaja sie takiemu zboczencowi.Rozdwojenie jazni?


                                • figrut Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 21:11
                                  Lola, widzisz tylko to, co chcesz widzieć. To nie społeczeństwo domaga się
                                  procesów o zniesławienie, tylko sami zainteresowani. Księży też się atakuje
                                  bardzo często. Powiedziałabym nawet, że częsciej niż polityków. Ile to krytyki i
                                  ośmieszania było pod adresem słynniego papy z Torunia ? Ile procesów sądowych z
                                  tego powstało ? Nawet zakonnicy są przeciwko niemu. Pewnie nie wszyscy, ale ci
                                  których znam (franciszkanie), krytykują jego działania i ingerencję w sprawy
                                  polityczne.
                                  Od czasu wyjścia na jaw niechlubnego zachowania księdza, ludzie zbojkotowali
                                  jego konfesjonał i ludzie do niego nie szli się spowiadać. Od kiedy wyszła na
                                  jaw sprawa z zakonnikiem i posądzeniem o pedofilię, parafianie podzielili się na
                                  trzy obozy - nie wierzących w jego winę i akceptujących go, sceptyków i
                                  uznających jego winę którzy domagali się ukarania. Wszystkie te grupy domagały
                                  się procesu, ale jedni wierzyli, że sąd go uniewinni, drudzy czekali na niezbite
                                  dowody, trzeci wierzyli w jego winę bezwarunkowo.
                      • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:37
                        Oczywiscie, masz racje. Wszedzie sa czarne owce, a szczegolnie bycie w pozycji
                        wladzy wobec "szaraczkow" demoralizuje. Nie mam zludzen.

                        Ja rozumiem te kwestie tak, ze nie obwiniam instytucji o dzialania
                        indywidualnych jej czlonkow, ale o polityke samej instytucji. To znaczy: jak
                        reaguje ona, gdy dowiaduje sie o przewinach tego czlonka i co robi, zeby
                        podobnym przypadkom zapobiec w przyszlosci.

                        Przyklad, ktory podalas, jest bardzo budujacy. Tak powinno byc. Kosciol powinien
                        jeszcze tylko zadbac o to, zeby winni nie mieli kontaktu z dziecmi i mlodzieza
                        nawet po odbyciu wyroku. Ciekawe, jaka jest polityka w kwestii pozostawaia w
                        kaplanstwie - no ale to juz sprawa wewnetrzna, o ile wiedza o przeszlosci
                        takiego ksiedza nie jest ukrywana przed wiernymi.
                        • figrut Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:41
                          Cherry, długi czas obracałam się w kręgu policji i niestety, ale tam jest tak,
                          jak w każdej innej grupie w której mają na coś wpływ. W policji również jest
                          tak, że górę spraw zamiata się pod dywan, a na światło dzienne wychodzi tylko
                          wierzchołek tej góry.
                          • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:49
                            > Cherry, długi czas obracałam się w kręgu policji i niestety, ale tam jest tak,
                            > jak w każdej innej grupie w której mają na coś wpływ. W policji również jest
                            > tak, że górę spraw zamiata się pod dywan, a na światło dzienne wychodzi tylko
                            > wierzchołek tej góry.

                            Tak podejrzewam, i to tez jest straszne sad Nie wiem, mna telepie od takich
                            rzeczy. Czasem mysle, ze powinnam zyc na jakiejs malej wysepce z dala od
                            cywylizacji. Tylko co z netem...
          • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 21:27
            > Ona wcale nie jest tak hierarchiczna jak się większości osób wydaje.
            > Niby zawsze była a co się działo jak w poprzednich wiekach papież miał "inne"
            > zdanie? Czasem się zdarzało, że umierał w tajemniczych okolicznościach.
            > Hierarchia hierarchią, dywersja dywersją.

            Jest hierarchiczna, ale niekoniecznie z papiezem na szczycie. Papieze moga
            pelnic role reprezentacyjno-inspirujaca, jak w niektorych panstwach prezydenci,
            albo wiodaco-rzadzaca jak premier - zalezy.

            Mam wrazenie, ze Jan Pawel II byl bardziej z tych pierwszych, a Benedykt XVII z
            tych drugich. I byl premierem juz wtedy, kiedy Jan Pawel II byl prezydentem.

    • soczek_bez_gazu Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 22:59
      No ale co? Paweł VI wiedział? Wiedział. Benedykt XVI wiedział? Wiedział. A JPII? Wcale, nic?
      • swie-tlik Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 23:07
        ...jeśli zacznie się myśleć o KK jako o instytucji ze wszystkimi wadami typu
        łapówki, wyścig szczurów, układy biurowe itp
        to wiele rzeczy robi się jaśniejszych i bardziej oczywistych/logicznych

        dramat mamy wtedy gdy mylimy Boga z Kościołem
        i zamiast wierzyć w Boga wierzymy w Kościół....ten od łapówek, wyścigu szczurów
        i układów??? niemożliwe!!!! [na końcu sarkazm]
      • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 02.04.10, 23:12
        > No ale co? Paweł VI wiedział? Wiedział. Benedykt XVI wiedział? Wiedział. A JPII
        > ? Wcale, nic?

        Oj no. Polscy papieze nie wiedza.
        • kannama Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 08:58
          ale co wy wiecie o tym, czy Papież coś robił czy nie robił w tej sprawie? Miał
          dzwonić do każdej i mówić- właśnie ksiądz ten i ten został pozbawiony funkcji
          kościelnej bo się do dzieci dobierał? Wiadomo, że własne brudy pierze się we
          własnym gronie. Mieć do Papieża pretensje, że są Księża pedofile to tak jak do
          ministra sprawiedliwości, że ludzie kradną. Kościół- LUDZIE- popełniają wiele
          błędów, ba czasem wręcz przestępstw. Popełniali i będą popełniać. Jedni zostają
          księżmi bo mają takie powołanie. Inni mają pęd do stołków lub kasy. Takie życie.
          • el_jot Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 10:43
            Tylko, że w KK oficjalnie istnieje kilkudziesięciostronicowa
            instrukcja o tym co należy robić w przypadku wykrycia księdza
            pedofila. I nie ma w niej słowa o tym, że należy karać, wręcz
            przeciwnie, no chyba że ktoś uważa, że karą dla pedofila ksiedza
            jest przeniesienie do innej parafii. I istnieje do dzisiaj i
            istniała za Wojtyły. Przecież on o tej instukcji wiedział i nie
            zrobił nic w kierunku jej zmiany. Był o tej instrukcji wątek.

            Mieć do Papieża pretensje, że są Księża pedofile to tak jak do
            > ministra sprawiedliwości, że ludzie kradną

            No jakby nie było, księża podleagają papieżowi, to po pierwsze, po
            drugie - papież nie robił nic aby karać należycie księzy i nie robił
            nic, żeby ukrócić pedofilię wśród księży. zdumiewające jest to, że z
            takim pobłażaniem zrównałaś ludzi , któzy kradną i KSIĘZY, KTÓRZY SĄ
            PEDOFILAMI.Otóż, wg mnie i myślę, że nie tylko, ksiądz który ma
            skłonności pedofilskie NIE MOŻE BYĆ KSIĘDZEM.
            • przeciwcialo Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 10:47
              No ale istnieje prokuratura. Ma pole do popisu.
              Zawsze zastanawia mnie gdzie wy tych pedofili spotykacie.
              • el_jot Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 11:19
                No ale istnieje prokuratura. Ma pole do popisu.

                No więc problem z pedofilią w kościele polega właśnie na tym, że nie
                jest to zgłaszane do prokuratury, o tym właśnie jest instrukcja
                Crimen...(nie pamiętam nazwy), że nie należy zgłaszać pedofilii do
                prokurarury, rodziny mają przebaczyć, milczeć, a ksieza się przenosi
                do innej parafii, gdzie nadal robi to samo.

                Zawsze zastanawia mnie gdzie wy tych pedofili spotykacie.
                Poczytaj co się dzieje.
              • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 13:26
                > No ale istnieje prokuratura. Ma pole do popisu.
                > Zawsze zastanawia mnie gdzie wy tych pedofili spotykacie.

                Podawalam linki w innych watkach na ten temat. Wystarczy czytac prase - sa cale
                raporty pelne list ksiezy gwalcicieli w diecezjach (najczesciej nie ukaranych w
                zaden sposob), a byli funkcjonariusze Kosciola opowiadaja, ze znane sa przypadki
                nieliczne, ogromna wiekszosc tych, o ktorych wiedza diezecje nigdy nie oglada
                swiatla dziennego. Nie mowiac juz o tych, ktorych ofiary nie rozmawialy z diecezja.

                Wyguglaj "Ryan report" i "Murphy report", dwa oficjalne sledztwa w dwoch
                irlandzkich diecezjach. I jeszcze dokument BBC "Sex Crimes and the Vatican".
            • figrut Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 11:23
              papież nie robił nic aby karać należycie księzy i nie robił
              > nic, żeby ukrócić pedofilię wśród księży.
              Nawet nie wiesz jak się mylisz. Mieliśmy w moim miasteczku dwa przypadki
              pedofilii i na przenosinach się nie skończyło, a na ukaraniu. Druga sprawa była
              dość kontrowersyjna, bo znając chłopaka który miał być molestowany, nie wszyscy
              wierzą w jego słowa. Dwa przypadki, bo skupienie duże i nikt nie przykrywa
              takich spraw aby na wierzch nie wyszły. Od pedofilii jest prokuratura, a nie
              papież.
              • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 13:20
                > Nawet nie wiesz jak się mylisz. Mieliśmy w moim miasteczku dwa przypadki
                > pedofilii i na przenosinach się nie skończyło, a na ukaraniu. Druga sprawa była
                > dość kontrowersyjna, bo znając chłopaka który miał być molestowany, nie wszyscy
                > wierzą w jego słowa. Dwa przypadki, bo skupienie duże i nikt nie przykrywa
                > takich spraw aby na wierzch nie wyszły. Od pedofilii jest prokuratura, a nie
                > papież.

                A w jaki sposob sprawa trafila do prokuratury?
                • przeciwcialo Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 13:59
                  Trzeba zgłosic?
                  Takie sprawy chyba z urzedu sa ścigane tylko musi byc zgłoszenie.
                  • lola211 Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:08
                    >tylko musi byc zgłoszenie.
                    A jak myslisz, dlaczego poszkodowani najczesciej nie zglaszaja tego przestepstwa?
                  • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:08
                    Tak, ale wlasnie problem z Kosciolem polega na tym, ze ofiary i ich rodzice sa
                    zobowiazywani do milczenia pod przysiega i pod grozba ekskomuniki. Serio, moge
                    podac duzo linkow. Wyobraz sobie, ze jako dobry katolik przyprowadzasz swoje
                    zgwalcone dziecko do przelozonych gwalciciela w diecezji, a oni wymagaja od
                    ciebie przysiegi milczenia, bo inaczej ty i dziecko zostaniecie wykluczeni z
                    Waszego kosciola (ergo - nie mozesz pojsc na policje). I ty nawet skladasz te
                    przysiege, w dobrej wierze, po czym dowiadujesz sie, ze ksiadz teraz gwalci w
                    Ameryce, a policja nic nie wie - podczas gdy dowody, zeznania sa juz stare i
                    traca moc.

                    Normalnie obywatel ma obowiazek doniesc o kazdym przestepstwie, jakiego byl
                    swiadkiem lub o jakim wie. Tylko nie Kosciol.

                    Bylo to tu dyskutowane wiele razy w przod i w tyl smile
                    • przeciwcialo Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:10
                      Chyba żartujesz? To naprawde trzeba miec nierówno pod sufitem aby
                      taka przysiege składac. Nie wierzę ze ktokolwiek sie na to godzi.
                      • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:23
                        > Chyba żartujesz? To naprawde trzeba miec nierówno pod sufitem aby
                        > taka przysiege składac. Nie wierzę ze ktokolwiek sie na to godzi.

                        No trzeba miec nierowno, zgadzam sie. Ale poczytaj podane przeze mnie materialy
                        - bylo takich sporo. Nawet teraz sa o to procesy, ofiary podaja do sadu
                        kardynala Armagh o to, ze podczas przesluchania zaprzysiagl ich do milczenia i
                        nie zawiadomil policji, a ksiadz gwalcil dalej w wielu krajach. Kardynal odmawia
                        rezygnacji, sprawa bedzie w sadzie.
                    • figrut Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:13
                      > Tak, ale wlasnie problem z Kosciolem polega na tym, ze ofiary i ich rodzice sa
                      > zobowiazywani do milczenia pod przysiega i pod grozba ekskomuniki.
                      Nie wiem jakimi linkami Ty dysponujesz, ale u nas żadnej ekskomuniki nie było i
                      nikt też nie milczał, a już tym bardziej parafianka która nakryła księdza.
                      Parafianka jest z tych kościelnych działaczek - jest cały czas.
                      • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:16
                        No to rewelacja, tak powinno byc i ciesze sie, ze taka wlasnie byla przyczyna.
                        Co nie zmienia faktu, ze sa i przypadki przeciwne.
                        • figrut Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:21
                          Nie wiem jakie są inne przypadki, bo z "własnego podwórka" znam tylko te dwa.
                          Pierwszy wiele lat temu był opisywany w NIE, w przypadku drugiego wyrok się
                          uprawomocnił kilka miesięcy temu.
                      • lola211 Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:34
                        A jaki final ma sprawa Petza?
                        • figrut Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:38
                          Nie wiem Lola. KK traktuję jak wspólnotę do której należę, bo jest najbliższa
                          moim poglądom, choć oczywiście nie we wszystkim się z KK zgadzam. Nie interesuję
                          się sprawami dla mnie dość odległymi. Nie interesują mnie poczynania Palikota
                          póki nie wrze aż na ulicy, pijaństwom polityka póki wiadomość sama do mnie nie
                          dotrze itp. Opisuję tylko to, co wiem z bliskiego otoczenia, nie opierając się
                          na medialnym podjudzaniu, tylko na najbliższych prawdzie faktach.
                          • lola211 Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 20:52
                            No i takiego podejscia nie rozumiem.Utwierdza sie tylko Kk ze chocby nie wiem
                            jakich swinstw dopusciliby sie jego funkcjonariusze, ludzie sie od nich nie
                            odwroca.I nadal beda mogli podpierac sie 98% iloscia zwolennikow.
                            A przydalby im sie porzadny wstrzas i strajk owieczek.
                            • figrut Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 21:01
                              Ty możesz nie rozumieć, ale dla mnie takie podejście jest jak najbardziej
                              właściwe. Jeśli są brudy na moim podwórku, to sprzątam je u siebie i u siebie
                              wymagam czystości. Świata całego nie zbawię, a jeśli zajmę się sprawami mnie
                              samej najbliższymi, wtedy moim podwórkiem nie trzeba będzie się zajmować. Nie
                              śledzę sensacji jeśli mi ich ktoś pod nos nie podsunie, nie sprzątam u innych
                              jeśli u mnie jest brudno. Nie zbawię całego świata, tylko zajmę się jednostką
                              gdzie moja ingerencja będzie miała sens i będzie namacalna. Nie wysyłam złotówki
                              w sms do każdego który potrzebuje pomocy aby tylko sumienie uciszyć i mieć
                              poczucie zbawiania świata. Wystarczy, że zajmę się jedną, konkretną sprawą na
                              którą będę miała realny wpływ i będę starała się ją dociągnąć do końca.
                              • lola211 Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 21:08
                                Dobra- skupiasz sie lokalnie ignorujac fakty globalne.
                                • figrut Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 21:15
                                  Lola, skupiam się na tym z czym mam do czynienia. Gdyby takich spraw u nas nie
                                  było, pewnie dostrzegłabym te globalne. To jest tak jak ze sprzątaniem po psie -
                                  nie będę krzyczeć, że w Krakowie mają sprzątać, bo u mnie też ten problem
                                  istnieje. Skupię się na własnym sprzątaniu i na gonieniu tych u siebie, bo na
                                  ich zawstydzenie mam realny wpływ, a na tych w Krakowie to co najwyżej mogę
                                  sobie pokrzyczeć na forum.
                                  • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 21:56
                                    Figrut - i to ci sie chwali, tak powinno byc. Uwazam, ze to znakomicie, ze
                                    wierni w waszej parafii (diecezji?) wyraznie pokazali, ze nie godza sie na pewne
                                    praktyki, zamiast pokornie przytakiwac "oooo u nas to takich rzeczy nie ma, a w
                                    ogole to wszystko ataki na Kosciol". Wrodzony realizm mowi mi co prawda, ze na
                                    jedna wykryta sprawe przypada iles zamiecionych (albo po prostu takich, gdzie
                                    ofiara nie powiedziala nic nikomu), ale zawsze to dobry poczatek. Brawo dla pani
                                    "parafialnej", ze zastosowala sie do ducha wspolnoty.
                        • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:43
                          > A jaki final ma sprawa Petza?

                          Krotki przeglad prasy wskazuje, ze arcybiskup Paetz odprawia msze z kardynalami
                          na ingresie prymasa, gosci na inauguracji KUL itp. Co prawda swoj jubileusz
                          kaplanstwa obchodzil dyskretnie w Ziemi Swietej, ale za to dostal list
                          gratulacyjny od Benedykta XVI, ktory dziekuje mu za pol wieku sluzby Kosciolowi.
                          • el_jot Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 17:13
                            cherry.coke napisała:

                            > > A jaki final ma sprawa Petza?
                            >
                            > Krotki przeglad prasy wskazuje, ze arcybiskup Paetz odprawia msze
                            z kardynalami
                            > na ingresie prymasa, gosci na inauguracji KUL itp. Co prawda swoj
                            jubileusz
                            > kaplanstwa obchodzil dyskretnie w Ziemi Swietej, ale za to dostal
                            list
                            > gratulacyjny od Benedykta XVI, ktory dziekuje mu za pol wieku
                            sluzby Kosciolowi
                            > .
                            Dzięki za info, byłam bardzo ciekawa co się z nim stałowinki zdziwiło
                            by mnie gdyby było inaczejwink
                • figrut Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 14:10
                  W pierwszym przypadku temat zaczęli drążyć sami zakonnicy, bo ksiądz nie tylko
                  przejawiał zainteresowanie małymi chłopcami, ale też i młodymi zakonnikami. W
                  drugim przypadku sprawa jest dość kontrowersyjna, bo chłopak który był
                  ministrantem zaczął rozpowiadać dookoła o molestowaniu przez jednego z
                  zakonników i zajął się tym nauczyciel antykleryk, ale bardzo rozsądny facet.
                  Tego chłopaka nieco znam i wiem, że fantazję ma bujną. Uwielbia wzbudzać
                  zainteresowanie własną osobą, lubił coś zbroić aby być na świeczniku. Jest lekko
                  cofnięty w rozwoju intelektualnym. Jego mama wysłała go na ministranta aby
                  zakonnicy mieli większy wpływ na niego. W tej drugiej sytuacji ciężko mi
                  oceniać, bo wiem na co stać tego chłopaka, a z drugiej strony istnieją pewne
                  poszlaki na niekorzyść zakonnika.
            • kannama Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 19:13
              Nie zrównałam złodziei z pedofilami. Po prostu napisałam, że trudno jednemu
              człowiekowi odpowiadać za błędy tysięcy.

              Co do tego, że nie powinno być księży pedofili to się zgadzam. Księży,
              nauczycieli, przedszkolanek itp. Widzisz u mnie w diecezji (a akurat troszkę
              siedzę w tym temacie)jest dość rygorystyczne podejście biskupa do księży i ja
              nie widzę takich problemów, że doszło do jakiegoś nadużycia czy przestępstwa a
              dany kapłan nadal pracuje na parafii. Jakiejkolwiek parafii. Ba, nawet za
              brawurę na drodze księża zbierają podwójną karę- od policji i od biskupa, który
              policji nakazał zgłaszać sobie takie incydenty. Ale daleka jestem od oceniania
              czy Papież coś zrobił, nie zrobił, mógł zrobić, bo nie znam wszystkich faktów.
              Poza tym dlaczego niektórzy widzą tylko czego nie zrobił a nie to co zrobił?
          • cherry.coke Re: Takie nieśmiałe pytanie 03.04.10, 13:13
            > ale co wy wiecie o tym, czy Papież coś robił czy nie robił w tej sprawie? Miał
            > dzwonić do każdej i mówić- właśnie ksiądz ten i ten został pozbawiony funkcji
            > kościelnej bo się do dzieci dobierał? Wiadomo, że własne brudy pierze się we
            > własnym gronie. Mieć do Papieża pretensje, że są Księża pedofile to tak jak do
            > ministra sprawiedliwości, że ludzie kradną. Kościół- LUDZIE- popełniają wiele
            > błędów, ba czasem wręcz przestępstw. Popełniali i będą popełniać. Jedni zostają
            > księżmi bo mają takie powołanie. Inni mają pęd do stołków lub kasy. Takie życie


            Nie rozumiesz istoty sprawy. Nie chodzi o to, ze jacys ksieza gwalca - gwalca i
            nauczyciele, i trenerzy. Tylko Zwiazek Nauczycielstwa Polskiego jakos nie
            instruuje, jak zastraszac ofiary i nie konspiruje ze Zwiazkiem ze Stanow, gdzie
            upchac ksiedza gwalciciela w nowej, nieswiadomej okolicy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka