Dodaj do ulubionych

Tak mi źle

02.04.10, 22:08
Wpadam w czarną dziurę głębiej i głębiej... Co dnia płaczę po kryjomu nad tym
wszystkim. Nad tym, że nic mnie już nie łączy z moim mężem i nawet go nie
lubię, że po 5 latach ciągłych walk z chorobami mojego synka nie mam już sił
na nic, że jedyną rzeczą, którą lubię jest moja praca , którą się boję stracić
bo nie mam wyższego wykształcenia, że mój ojciec po 30 latach małżeństwa
zdradził moją mamę, że mama miała raka, że wszystko jest na mojej głowie ale
ona pęka od nadmiaru tego złego. Nie daję rady!
Obserwuj wątek
    • asia_i_p Re: Tak mi źle 02.04.10, 22:12
      Zdaje się, że sporo oberwałaś od życia. Masz prawo być zmęczona i
      smutna. Masz kogoś, kto cię pociesza albo coś, co cię cieszy?
    • gazeta_mi_placi Re: Tak mi źle 02.04.10, 22:13
      Dlaczego niby masz stracić pracę w której się sprawdzasz tylko dlatego że nie masz wyższego wykształcenia?
      Poza tym studia zawsze możesz zrobić w systemie zaocznym.
    • m.a.d.o.n.n.a Re: Tak mi źle 02.04.10, 22:13
      Otwórz sobie butelkę dobrego wina.... Przepraszam, ale ja tak ostatnio leczę
      swoje smutki.....Na dłuższą metę to nie zadziała a jedynie doprowadzi że
      będziesz miała o jeden problem więcej, ale na początek daje trochę ukojenia.
      Pozdrawiam
    • yenna_m Re: Tak mi źle 02.04.10, 22:16
      wiesz co?
      mialam kiedys taki okres, gdy w ciagu dwoch miesiecy zycie walnelo mnie ostro po
      lbie
      pomogly leki, bo przestalam wyrabiac psychicznie i calymi dniami bylam tak
      spieta, jak na minute przed wejsciem na bardzo trudny i wzny egzamin (wiesz,
      gula na wysokosci gardla)

      jesli czujesz, ze wpadasz w depresje, moze wartaloby isc do lekarza, chocby
      rodzinnego, i poprosic o jakies antydepresy, bo sie wykonczysz dziewczyno
      • gazeta_mi_placi Re: Tak mi źle 02.04.10, 22:20
        Dokładnie.To żaden wstyd.Są nawet leki przy których możesz spokojnie pić alkohol i prowadzić samochód (byle nie razem wink ),nie przymulają.
    • evchen.ol Re: Tak mi źle 03.04.10, 21:46
      Masz podobnie jak jasad współczuję. Nie sięgaj po alkohol, zwróć się
      o poradę do specjalisty. Zastanów się dokładnie nad swoją sytuacją,
      a może okaże się, że jednak skoro w Tobie nadzieja to i w Tobie
      największa siła... pozdrawiam i życzę zdrowia oraz sił do walki
    • mateoeasy Re: Tak mi źle 04.04.10, 18:44
      postaw sobie jakis cel.cos co cie uszczesliwi.i zacznij robic wokol siebie
      porzadek.jesli ojciecv zdradzil mame to moze i on sie wypalil..ty jestes teraz
      wypalona..nie zrob tego bledu co ojciec.dlaczego nie kochasz meza?,nie pomaga
      ci?,za cos go przestalas lubic?,prawda.a moze on tez sie zagubil,skoro twoje
      chore dziecko zajelo tyle twojego czasu.poznaj swoje slabosci,nie ukrywaj ich
      przed swiatem,przed mezem,przed mama.masz prawo bys slaba i inni niech tez to
      widza.za bardzo przejmujesz sie innymi,nie zbawisz swiata.ludzie sa jacy sa a to
      ze masz w sobie wdrozona odpowiedzialnosc za innych?-sa granice. jak dla mnie
      skontaktuj sie z terapeuta rodzinnym,on ci pomoze znalezc droge do twojego
      zwiazku.na pewno kochasz swojego meza, tylko sie gdzies zatracilas.jak ja mam
      kryzys to sobie eprzegladam nasze wspolne rzeczy.zdjecia,pamiatki,listy.zycze ci
      powodzenia w odnajdywaniu drogi do samej siebie.
    • zebra12 Poszukaj dobrych stron 05.04.10, 09:01
      Nie wszystko jest źle, nie ma takiej opcji. Trzeba szukać dobrych
      srtron. Wiem, że sama przeszłam przez taki życiowy zakręt. I śmiano
      się tu ze mnie na forum, że mam życie skopane itp. Ale ja to mam
      gdzieś. Udało mi się pokonać trudności. Choć czasem nerwica się
      odzywa.
      Ale zobacz
      - masz jedno dziecko
      - masz duże dziecko
      - masz pracę
      - robisz to, co lubisz
      - jesteś dobra w tym, co robisz
      - jesteś zdrowa i silna

      To już coś. Choć pewnie możesz dopisać tu jeszcze mnóstwo rzeczy!
      A teraz pomyśl nad swoim małżeństwem. Może uda się je naprawić? A
      njak nie, to może lepiej podjąć decyzję o rozpoczęciu nowego życia?
      A, że jesteś inteligentna, silna, pracujesz, masz dziecko w wieku
      szkolnym, to poradzisz sobie SAMA.
      Nie znam Twojej sytuacji dokładnie, ale Ty znasz siebie i swoją
      sytuację dobrze. Pomyśl, co możesz zrobić, co chcesz i co powinnaś.
      A, że dasz radę, to jestem pewna, bo widzę, ze jesteś zdecydowaną,
      mocną kobietą. Tylko nie trać energii na płacz. Weź zycie w swoje
      ręce! I wygraj!
    • 3zosia-2009 Re: Tak mi źle 05.04.10, 18:05
      Musisz dawać radę!Nie poddawaj się stresowi,walcz,ale mądrze,np.śmiej się,albo
      przynajmniej myśl pozytywnie.Bo inaczej skończysz jak ja,z niedokrwieniem
      mózgu.Stres i zmęczenie życiem(31lat)mnie zjadło.
      Powodzenia!
      • rulsanka Re: Tak mi źle 05.04.10, 20:06
        Autorka pierwszego postu już się czuje pocieszona... (sarkazm). Nie strasz
        dziewczyny niedokrwieniem mózgu.
        Jak komuś naprawdę źle, to nie potrafi myśleć pozytywnie, na tym to polega.
        Beznadziei polecam psychiatrę lub psychologa i wygadanie się, może leki. Po
        deszczu pojawia się słońce, choć czasem trudno w to uwierzyć.
    • beznadziejja Re: Tak mi źle 08.04.10, 14:55
      BARDZO wszystkim jestem wdzięczna za słowa otuchy... jest ciężko ale
      daję rade smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka