beznadziejja
02.04.10, 22:08
Wpadam w czarną dziurę głębiej i głębiej... Co dnia płaczę po kryjomu nad tym
wszystkim. Nad tym, że nic mnie już nie łączy z moim mężem i nawet go nie
lubię, że po 5 latach ciągłych walk z chorobami mojego synka nie mam już sił
na nic, że jedyną rzeczą, którą lubię jest moja praca , którą się boję stracić
bo nie mam wyższego wykształcenia, że mój ojciec po 30 latach małżeństwa
zdradził moją mamę, że mama miała raka, że wszystko jest na mojej głowie ale
ona pęka od nadmiaru tego złego. Nie daję rady!