Dodaj do ulubionych

Czym jest forum internautów ...?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 06:36
„Nowa Agora” czy tworzywo Propagandy?

Życie społeczności internetowej zaczyna przypominać życie w starożytnych
miastach greckich – polis, gdzie wymiana myśli i sądów kształtuje opinię
publiczną, bądź jest jej głosem vox populi. Z tą jednak różnicą, że nie kończy
się ona ukształtowaniem lex - prawa, lecz raczej sugestii. Nie ma ona nawet
legitymacji do życia poza tym forum, czy opiniami jego uczestników. Niekiedy
stającej się normą de facto. Myśli i sądy, opinie, polemiki stają się nie
tylko treścią życia wielu aktywnych uczestników forum, ale także sposobem na
autoreklamę, zmianę swego fisis , czy ukształtowanie nowego zjawiska
społecznego. Nade wszystko istota forum jest jednak „przedstawienie swego
głosu” w społeczeństwie spolaryzowanym między rządzących a rządzonych, przy
równoczesnej kontroli mediów. Społeczeństwo chce i dziś już także może
kontrolować! Ciągle tworzący się obraz państwa w okresie transformacji, jakim
jest Polska wymaga owego vox populi. Dla rządzących jest źródłem informacji i
badania opinii publicznej, dla rządzonych głosem podobnym do przekleństwa
rzuconym przez gladiatora z areny amfiteatru w stronę pontifex maximusa.
Obserwacja forum internetowych stanowi jakże oczywiste i naturalne pole do
badania zachowań społecznych. Śledzenie wątków, które raz ożywają, innym razem
śmiercią naturalną – brakiem zainteresowania, stają się już nikomu nie
potrzebne – giną, są materią godną niejednego socjologa. Opinia publiczna jest
owym ostatnim czynnikiem, które w przypadku starożytnej Agory w polis kończyło
się abregacją lub promulgacją nowej normy polityczno – społecznej. Zaś tu w
wirtualnej agorze, nowej formie demokracji bezpośredniej kończy się zwykle
ostracyzmem lub oligarchicznym zwycięstwem nowego szamana myśli i czynu. Przy
czym śmierć oznacza początek nowego anonimowego istnienia, życie zaś to
przypieczętowanie Zwycięstwa. Tu nadal nie trzeba treści końcowej, ostatniego
przełożenia, praktyki owego mistrzostwa zarówno treści jak i formy. Zatem
forum pozostaje tylko forum i daleko mu do wypracowani mechanizmów nacisku co
wcale nie oznacza, że pozostaje bez wpływu na społeczeństwo.

Może stanowić matecznik, na którym rozwijać się będzie myśl wprawiona w czyn,
czy ruch raczej. Gorzej, gdy myśl jest „poddana uczestnikom dyskusji niejako
na tacy”. Forum jest pośrednikiem między moderatorem idei a odbiorcą. Ale
Twórca jest raczej duchem sprawczym, zaś Odbiorca staję się niejako
współtwórcą, współ -moderatorem, ale nadal Odbiorcą końcowym i ostatecznym.
Ludzkość przeszła daleką drogę od Wieku Światła, gdzie słowo „stawało się
ciałem”, a idea stawała się Rewolucją. Od księdza Emmanuala Sieyesa, czy
Tomasza Paina – owych wirtuozów jednego utworu, dzieli Nas ledwie 200 z lat.
Publicystyka i propaganda przestała być powoli „robiona” przez li tylko elitę
dla mas. Można to zaobserwować na przykładzie etapów Rewolucji Francuskiej,
gdzie Rewolta uprzywilejowanych poprzedzała zwołanie Stanów Generalnych, zaś
Rewolucja Adwokatów – bastard poprzedniej, stała się ojcem Wielkiej Trwogi czy
też rewolucji sensu stricto – rewolucji Ludu. I tak aż do śmierci wirtuoza
słowa – Dantona, który Katu rzucił w drodze na szafot z pogardą dla Ludu
słowa: „Pokaż moją głowę Ludowi – warta jest tego ... „, aż po dni lipcowe
1794 roku, gdy dekapitacja Robespierrea stanie się końcem pierwszego pełnego
obiegu koła historii nuveau regime.
W XIX wieku, gdy literatura stała się nową formą kultu, konsternacją między
Ateizmem a Ultramontanizmem stało się jasne, że jej utylitaryzm jest sposobem
na życie, lecz nie gwarantuje przeżycia autora. Stąd konflikt klasycznego i
romantycznego zarazem Adama Mickiewicza, chociażby w Romantyczności. To
rozdarcie między służbą a sztuką słowa – wirtuozerią, póki świadomość
człowieka, dla zasadności Europejczyka, była kształtowana przez Anciem regime,
póty oddech Wiosny Ludów, nie rozpoczął niszczenia kolejnej bariery nobless
oblige przez świadomość bidemeierowską [Mieszcańską zatem]. Narodziny i śmierć
la belle epok po przełomach lat 60 – tych i 70 – tych XIX wieku aż po
kwintesencję śmierci czasu i ludzi, czyli Grand Guerre, wyznacza dla mnie czas
tożsamy z końcem I etapu Rewolucji – przewrotu termidoriańskiego.
Wiek XX to technokracja propagandzistów wywodzących się ze społecznych nizin.
Ale musimy umieć odróżnić między „... stającym u władzy Propagandystą, który
wymyśla strategię, i szeregowym Agitatorem, który ją wprowadzał w życie” –
tyle z indywiduali - stycznego Plechanowa – półanarchisty – półmarksisty do
sztuki „Wielkiego Kłamstwa” wprowadził mistrz manipulacji Włodzimierz I.
Lenin. Propagandzistą – Agitatorem może dziś być każdy. Tym bardziej jest to
dziś zjawisko niebezpieczne, im bardziej sterowanie owo jest okrzepłe i
niewidoczne. Nie z powodu samoistnego streowania, lecz dlatego, że
społeczeństwo im bardziej uważało się za rozsądne i nie podatne na agitkę, tym
bardziej podlegała celowej i ukrytej agitacji, która zawsze jest przecież
wyzwaniem dla prawdziwej nauki, jest jak użyję słów Normana Daviesa „Anytezą
wszelkiej uczciwej oświaty i informacji ...”Przez to znaczenia szczególnego
nabiera ich styl i masowość. Musieli bowiem „tworzyć” dla milionów. Potrzeba
masowego społeczeństwa to potrzeba masowej propagandy. Tak więc stracie
demokracji i propagandy równe biblijnemu Armagedonowi mamy jeszcze przed sobą.
Tym bardziej staje się to oczywiste gdy uświadomimy sobie siłę przekazu
internetu. Jego masowość, dostępność i koherencję między odbiorcą i twórcą,
gdzie dawno zamazały się granice „Któż dla kogo pisze ....”?
Wydaje się zasadny wniosek, że propaganda i manipulacja zeszły „pod strzechę”
i pod nią mogą uczynić najwięcej złego, gdyż mogą przygotować grunt pod
nieobliczalną rewoltę. Podatność na radykalizm i tęsknota za światem czarno –
białym, proste wręcz prymitywne, ale jednocześnie spolaryzowane pojmowanie
świata, dzielącego ów na: MY i ONI święcą dziś triumfy.
W XX i XXI wieku istniej możliwość wysłania publicznej treści i nie
moderowanego przesłania. Jakiegokolwiek. Forum stało się formą dewocji
demokracji owym neofityzmem – hedonistycznym pławieniu się w pluralizmie i
wolności słowa. A może ma cel ukryty, którego nie rozumiemy i przy braku
świadomości rodzi się ono w ukryciu i bólach, po czym kiełkuje zdobywając
nasze myśli, stając się preambułą i treścią naszego życia? Czymś równie
świętym i naturalnym jak nasza natura? I to właśnie jest propaganda sterowana,
sublimacje wcześniejszych „osiągnięć” Sacrum Officium de Propaganda Fidei, czy
jakiegokolwiek starcia między sprzecznymi myślami, które w celu własnym lub
innych starają się uczynić prawdę subiektywną, prawdą obiektywną i powszechną.

PROCZESTOCHOWA J
Obserwuj wątek
    • Gość: Obserwatore Romano Re: Czym jest forum internautów ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 09:03
      Od twojego BEŁKOTU rzygać się chce.
      Kto będzie czytał taki "Referat" ??????
      • Gość: luk Re: Czym jest forum internautów ...? IP: 212.130.22.* 11.04.05, 09:25
        > Kto będzie czytał taki "Referat" ??????
        np. ja
        i dochodze do wniosku, ze niedlugo pokroja jakiegos internaute w celach
        naukowych, aby zobaczyc co tam siedzi
        co do referatu, to ja zupelnie niewierze w takie naukowe wywody szczegolnie
        natury socjologicznej, bo nie maja zazwyczaj nic wspolnego z rzeczywistoscia
        takie forum to zwykle gadanio-pisanie ktore w gruncie rzeczy nie ma znaczenia,
        (od rewolucji jest dzialanie), co do tzw. propagandy to internet to jedynie
        forma medium (ewolucja od wiecu do telewizji) do tego dosc slabe w tej
        dziedzinie bo brak kontaktu z charyzma, ktora jest podstawa dziala na tej arenie
        do tego w internecie jest dosc swobody aby istniala antyteza do tej propagandy
        (czytaj przeciwnikow nie da sie tak latwo zaguszyc i ignorowac niz w
        tradycyjnych mediach) co dla owej propagandy jest zabujcze

        poniewaz zaraz wyjdzie mi z tego doktorat to podsumowujac:
        forum swiata nie zbawi ani zniczcza wiec bez leku nadal mozna z niego
        korzystac
        • Gość: Magda Re: Czym jest forum internautów ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 10:47
          Forum nie jest niczym. Jest ciekawostką socjo-techniczną. Nie stanowi żadnej
          wartości i nic z niego nie wynika. Dotyczy garstki ludzi, przeważnie nie
          posiadających należytej kultury. Jak chcesz sobie popisać, to pisz, bo piszesz
          ciekawie (Proczestochowa). Nie oczekuj niczego.
          • Gość: gurg Re: Czym jest forum internautów ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 21:11
            Sorki Magda, ale jednak wypowiadaj się logicznie: "nie jest niczym" jest po
            prostu śmieszne.
            • Gość: Magda Re: Czym jest forum internautów ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 12:56
              GURG. Napisałam, że FORUM nie jest niczym, bo powszechnie uważa się, że forum
              tego typu jest właśnie niczym. Dodałam zatem - wartości temu tworowi i wobec
              takiego rozumienia rzeczy ma to logikę. Dlaczego tak źle uważa większość
              ludzi? Ponieważ, tylko niewielki procent forumowiczów jest w stanie podjąć
              sensowną dyskusję. Cała reszta - albo nie potrafi wysławiać się, nie mówiąc o
              pisaniu, albo zalewa dyskusję falą chamstwa i braku kultury. Z przyjemnością
              czytam wpisy osób takich jak Proczęstochowa i kilku innych. Jeśli one (oni)
              mają wolę, siłę, czas i chęć - niech piszą. To są takie małe, jasne wysepki na
              oceanie chamstwa. Jeśli nie będzie takich wpisów, nie będzie sensu zaglądania
              do forum.
              Pozdrawiam
              • Gość: proczestochowa Re: Czym jest forum internautów ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 14:31
                Dzięki thx :) Mam nadzieję że nie zawiodę zaufania, a przyjemności dostarczę bez
                liku ... Jeszcze raz dziękuję. Początek wersji beta był to z kolekcji artykuliku
                o forach regionalnych i ich wpływie na społeczności lokalne.

              • Gość: proczestochowa Re: Czym jest forum internautów ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 08:40
                Nie mniej jednak nadal chmastwo i reklamy dominują na forum! gdzie sensowana
                dyskusja, gdzie mozliwość wpływania przez wcale niemałą społeczność na władze
                miast? Gdzie ..... ? Takich pytań mógłbym stawiać setki. Kiedyś się pewnie
                ucywilizujemy. Mam przynajmniej taką nadzieję :)
          • Gość: proczestochowa Re: Czym jest forum internautów ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 14:53
            A jednak Droga Magdo oczekuję i to dużo ... spójrz dzięki forum internauci
            potrafili jednak tak szybko organizować się w czasie choroby i śmierci papieża
            ... A jednak nadal sądzę, że Forum już niedługo będzie żyć specyficznym i
            właśiwym życiem. Mam taką nadzieję. Zgodzisz się ze mną ?
            • Gość: Magda Re: Czym jest forum internautów ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 16:28
              PROCZESTOCHOWA. Wybacz, ale mam bardzo mało czasu - matura na karku. Odpowiem
              Ci więcej, ale trochę później (korzystam gościnnie z internetu). Jedyne co
              mogę stwierdzić - to, że bardzo brakuje odpowiednich ludzi do dyskusji. Oby to
              się zmieniło i forum zaczęło być liczącym się ośrodkiem opiniotwórczym.
      • Gość: proczestochowa Re: Czym jest forum internautów ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 10:22
        Hmmm, no cóż nie jest to chamski "bełkot" może dlatego go nie rozumiesz? Nie
        rozumię co skłoniło Cię do wejścia na ten post? Przeczytaj jeszcze raz uważnie i
        spróbuj się zastanowić. Tam w treści są ukryte pytania, na które powinieneś
        sobie sam odpowiedzieć. Oczywiście nie musisz, ale .... tylko prosze bez
        agresywnego zachowania i chamstwa, gdyż nie zrozumienie może rodzić nie tylko
        AGRESJĘ, ale również próbę zrozumienia niezrozumiałego! Taka postawa odpwoeiada
        mi jednak bardziej. Warto ..... od czasu do czasu tylko nie pisac o banałach do
        tego w sposób chamski.
    • Gość: beckham Re: Czym jest forum internautów ...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 10:56
      jeżeli szukasz panienki to polecam agencję towarzyską ,tutaj nie znajdziesz
    • Gość: aga Re: Czym jest forum internautów ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 10:07
      NIezły artykulik! Ale chiałbym wiedzieć zatem o co chodzi na forum? Przesłanie
      oznacza, że jest tworzywem dla propagandy? Czy też nowa szansą dla demokracji?
      • Gość: Obserwatore Romano Re: Referacik ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 10:19

        Piekary Śląskie, dn. 05.03.2005 r..

        Koło Przyjaciół Radia Maryja
        Przy Bazylice NMP
        W Piekarach Śląskich

        Radio Maryja
        Ul. Żwirki i Wigury 80
        87-100 Toruń

        OŚWIADCZENIE

        My, członkowie Koła Przyjaciół Radia Maryja przy Bazylice NMP w Piekarach
        Śląskich, zgromadzeni na kolejnym spotkaniu modlitewnym przyjęliśmy jak grom z
        jasnego nieba wiadomość o sławetnym już liście byłego Prezydenta RP Lecha Wałęsy
        do Gazety Wyborczej szkalującym dobra imię Radia Maryja i Tv Trwam oraz jego
        twórców Ojca Dyrektora Tadeusza Rydzyka i Ojca Jana Króla. Ten list odkrył
        prawdziwe oblicze byłego prezydenta, któremu jest wszystko jedno, kogo obrzuca
        kalumniami wykorzystując bezwstydnie do swoich niecnych poczynań wizerunek Matki
        Bożej Częstochowskiej. Zapomniał były Pan Prezydent, że swoją prezydenturę
        zawdzięcza wyborcom katolikom, dla których fakt, że w sposób oszukańczy
        posługiwał się świętymi znakami wiary jest dostatecznym dowodem na to, ze od
        początku sprzyjał wrogom Kościoła i różnej barwy odszczepieńcom. Spadła ostatnia
        maska z twarzy człowieka, który dla kariery chętnie ustawiał się w kolejce do
        zdjęcia z Ojcem Świętym i wielkimi dostojnikami naszego Kościoła. Nie
        rozpoznaliśmy tego wcześniej po jego działaniach, dla którego było to zgodne z
        wyznawana maksymą, że można być "za i nawet przeciw". W tych dniach powszechnego
        wzburzenia łączymy się duchowo z Ojcem Dyrektorem Tadeuszem Rydzykiem i jego
        współpracownikami i zapewniamy o modlitewnym wsparciu Bożych dzieł takich jak
        Radio Maryja i Tv Trwam.

        Szczęść Boże!

        (podpisy)
        Poznań, 21.03.2005

        Roman Andrzejewski
        Poseł na Sejm III RP
        I kadencja

        List otwarty do Lecha Wałęsy byłego prezydenta RP

        Szanowny Panie Prezydencie
        Należę do wąskiego grona osób, które publicznie często stawały w obronie czci i
        honoru Pana Prezydenta. Osobiście mam w tym względzie pełną dokumentację, która
        obejmuje 20 moich osobistych publikacji. A na plenarnym posiedzeniu Sejmu RP w
        dniu 17 grudnia 1991 r. pozwoliłem sobie złożyć specjalne oświadczenie, w którym
        zwróciłem uwagę, że nie jest stosowną rzeczą by głowa państwa Prezydent
        Rzeczypospolitej wchodził na salę posiedzeń Sejmu względnie ją opuszczał bez
        należytej atencji wysokiej Izby. Moje oświadczenie spotkało się z ogólną
        apropatą Sejmu. I od tego czasu do dnia dzisiejszego Sejm jako całość zachowuje
        się z szacunkiem należnym głowie państwa.
        Informuję Pana Prezydenta o tym wyłącznie, dlatego by Pan wiedział, że mnie i
        mej żonie są obce jakiekolwiek odznaki niechęci dla Jego osoby.
        W związku z powyższym jestem przekonany, że mam moralne prawo stwierdzić, że
        obecne działania Pana Prezydenta, w których Pan tak agesywnie atakuje ZRadio
        Maryja i jego założyciela ojca Dyrektora Tadeusza Rydzyka budzą mój zasadniczy
        sprzeciw.
        Zadaję sobie tylko jedno pytanie, kto i co spowodowało, że Pan Prezydent mógł
        popełnić moim zdaniem jedno z najbardziej nierozważnych postąpień swego życia,
        które w istocie w sferze moralnej niszczy cały dorobek Jego dokonań.
        W tej sytuacji ośmielam się prosić Pana Prezydenta o opamiętanie i będę błagał
        Matkę Bożą, by wyjednała Panu łaskę przeproszenia za zło, którego stał się Pan
        sprawcą. Mimo wszystko ufam, że się tak stanie.
        Panie Prezydencie.
        Wielokrotnie dawał Pan sygnał, który wskazywał, że jest sprawnym obserwatorem
        polskiej sceny politycznej. Co się stało, że cecha Pańskiej osobowości akurat w
        tym momencie Pana zawiodła? Przecież musi Pan zdawać sobie sprawę, że ludzie,
        którzy dzisiaj robią wrażenie, że Pana popierają jeszcze do niedawna należeli do
        najbardziej zajadłych i podstępnych Pana wrogów. Mam tu na myśli głównie
        prominentnych działaczy Unii Wolności i Gazetę Wyborczą pana Adama Michnika. I
        to mają być Pańscy sprzymierzeńcy? Panie Prezydencie, czy Pan tego nie czuje, że
        te liberalno-masońskie środowiska mają jedynie na celu odebrać nam nadzieję na
        opowiedzenie się przeciwko bezbożnej Konstytucji Europejskiej. I to dlatego tak
        gwałtownie atakują Radio Maryja, które jest dla nas milionów Polaków jedynym
        wiarygodnym publikatorem. Jest nam bardzo przykro, że człowiek, który nosi w
        klapie wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej tego nie czuje.

        Z wyrazami poważania
        Roman Andrzejewski


        • Gość: proczestochowa Re: Referacik ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 10:25
          I znów największymi wrogami są MASONI i Żydzi .... Hahah PRYMITYWIZM święci
          TRIUMFY .... :P
    • Gość: res Re: Czym jest forum internautów ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 15:01
      ale bzdury!
      • Gość: expertum credere p Re: Czym jest forum internautów ...? IP: cyberglina.AK* / *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 15:11
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=22630270&v=2&s=0
        • Gość: didi Re: Czym jest forum internautów ...? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 13.04.05, 00:16
          Ło matko, kto to pisał?! niektórzy to są nawiedzeni, hehe.
    • Gość: tragarz Re: Czym jest forum internautów ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 15:42
      jest to sensowne ...
      • Gość: Lupus Re: Czym jest forum internautów ...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 16:16
        To forum jest najbardziej kteryńskie na jakim byłem,cechą wyróżniająca jest
        możliwośc bycia obrażanym przez indywidua ,z którymi nigdy nie zamienił bym
        słowa ,a za to co napisali dostali by w mordę.Tutaj można wykrzyczec swoje
        debilne kwestie żeby rano iśc do roboty i wysłuchać z pokorą szefa!Jest to
        forum malutkich kundelków ujadajacych na wszystko.Będę zdziwiony gdy żaden się
        nie odezwie obszczymurki!
        • Gość: expertum credere p Re: Czym jest forum internautów ...? IP: cyberglina.AK* / *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 17:47
          te, ktere to te kteryńskie forum ??

          jesteśmy luzacy, luzy mamy w pracy,
          it's sure - lupusa siuramy
          mordy mu nie damy
          dziwić się że w ogóle z nim rozmawiamy.

          ;))))))))))

          ---------------------------------------------------------
          co do bicia w morde: to jeszcze nie było takiego żeby nie trafił na
          silniejszego. Od siebie.
          Więc póki co bij się w piersi. Najlepiej własne, bo wiele wskazuje na to że
          masz zadatki na boksera. Damskiego.
          • Gość: ! Re: Czym jest forum internautów ...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 17:57
            Oto pierwszy
    • Gość: gurg Re: Czym jest forum internautów ...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 18:26
      Trichę to zamotane, ale ma sens. Mam wrażenie jednak, że Proczestochowa zatem
      chciał forum pomanipulować. :)
    • Gość: ala Taki język nie trafia ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 10:50
      Zważywszy jak zostało to napisane [świetnie] to sądzę, że taki język nie trafi
      do współforumowiczów. Walą takie powsty skandaliczne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka