Dodaj do ulubionych

Mam dość

08.04.10, 16:17
Kilka tyg temu przełozona poinformowała mnie że z barku etatów nie zostanie ze
mna przedłużona umowa o prace. Przez cały okres jej trwania byłam wciskana we
wszelkie możliwe dziury ,pracowałam więcej niż inni i byłam klepana po plecach
obiecywano mi wiele i klepano a na koniec wyszedł z tego wielki ch ! Ok takie
zycie jestem z sytuacją pogodzona natomiast dołuje mnie obecna sytuacja.
Został mi ponad miesiąc pracy i czuję się autentycznie za przeproszeniem
jeba***na a mianowicie szef wciąż zalewa mnie ogromem pracy ba!
współpracownicy przynoszą mi swoją robotę muszę harować choć za chwile mnie tu
nie będzie za to ci którzy maja już pewną pracę umowy na stałe się beztrosko
błąkają przynosząc mi swoją pocztę. Wychodzę z założenia że nie warto palić za
sobą mostów zawsze wywiązywałam się z powierzonych zadań ale stwierdziłam że
traktowanie mnie kilka tyg przed końcem umowy jak przynieś wynieś to jakaś
kpina. Co zrobiłybyście w takiej sytuacji ?
Obserwuj wątek
    • krokre Re: Mam dość 08.04.10, 16:37
      Masz racje nie ma co palic mostów, ale ja bym poszła na zwolnienie i miałabym
      ich w d..... Zrobiłabym to w tzw "białych rękawiczkach"
    • iwoniaw A urlopu nie masz? 08.04.10, 18:45
      Wzięłabym cały dostępny urlop z uzasadnieniem, że przecież muszę szukać
      pracy, ew. z najlżejszą dolegliwością udałabym się do lekarza po
      zwolnienie. Lojalna i pracowita już byłaś, jak widać w tym towarzystwie
      jest to traktowane... no właśnie.
    • marzeka1 Re: Mam dość 08.04.10, 18:59
      "szef wciąż zalewa mnie ogromem pracy ba!
      współpracownicy przynoszą mi swoją robotę muszę harować "- dla mnie
      robisz za jelenia, ba! dajesz siebie tak traktować, bo czyjejś
      roboty wykonywać NIE MUSISZ.Polecam albo zwolnienie, albo zaległy
      urlop.
      • alanis11 Re: Mam dość 08.04.10, 19:29
        Mam jakiejś 8 dni urlopu. Więc nie jest to masa wolnego do wykorzystania.
        To pokręcone towarzystwo , stwierdzilam ostatnio że ok robię ale w swoim tempie
        robie przerwy podczas której szukam pracy w necie( kiedyś bywało że nie robilam
        przerwy nawet śniadaniowej by być bardziej wydajna) to jestem komentowana
        dogaduje mi się że olewam i nawet szef na mnie krzywo bo ktos poleciał i
        zawiadomił że siedze on line. Ostra paranoja przyzwyczaili się że zapiepszam i
        chcą ze mnie wycisnąc max do końca a pozniej na koniec znow poklepią mnie po
        plecach , pochwalą i nara.
        • helena_5 bądź asertywna 08.04.10, 19:56
          Naucz się mówić NIE.

          Zamiast "zapieprzać" zwolnij tempo do standardowego. Jak ktoś
          przyjdzie z kolejnym zadaniem, to powiedz, że do X (godzina, dzień)
          masz co robić, więc musi poczekać. Jak nie, to niech Twój przełożony
          zdecyduje, co masz zrobić najpierw.

          Druga rzecz - potraktuj to zwolnienie jako prezent od losu. Możesz
          znaleźć dużo lepszą pracę.
          "Najlepsze okazje pojawiają się w przebraniu problemów".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka