Dodaj do ulubionych

Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:)

09.04.10, 19:33
Jestem niepracującą zawodowo mamą.
Jestem kurą domową, chociaż znacznie bardziej odpowiada mi określenie
housewife, gdyż nie jestem drobiem, nie mam dzioba i piór i inteligencją
przewyższam (chyba) ptaki hodowlane.
Jestem szczęśliwa… pomimo tego, że co poniektórzy próbują na siłę uzmysłowić
mi, jakim to leniem, pasożytem i godną współczucia jednostką jestem, której
jedynym celem jest szczęśliwa rodzina.
Jakby się tak zastanowić to przykre, że walka sufrażystek doprowadziła między
innymi do tego, że kobiety, które kiedyś musiały walczyć o to, żeby iść do
pracy, teraz nie mają praktycznie wyboru, bo nie pójście do pracy wiąże się
nierozerwalnie z brakiem akceptacji społecznej.
Mam wśród swoich znajomych i rodziny mamy czynne zawodowo. Niektóre moje
koleżanki bardzo intensywnie pracują, praca to ich żywioł i zamknięcie w
czterech ścianach oznaczałoby dla nich katastrofę. Byłyby nieszczęśliwe, a co
za tym idzie nie potrafiłyby dać szczęścia innym. Dzieci są wychowywane przez
opiekunki, a wspomniane mamy robią wszystko, żeby wybrać jak najbardziej
odpowiednią osobę (w końcu powierzają jej swój największy skarb). I cóż z
tego, że ja bym nie dokonała takiego wyboru? To jest ICH życie. To jest ICH
wybór.
Mam też wśród moich znajomych mamy zajmujące się tylko domem i dziećmi. Wiem
po sobie, że dom to z kolei ich (i mój) żywioł. Nie mam ambicji (żałosne wiem)
i nie muszę spełniać się zawodowo, ale moje zainteresowania nie ograniczają
się do tego, co zrobić na obiad. Lubię decoupage, uwielbiam książki, od
jakiegoś czasu uczę się z córeczką grać na pianinie (moje niespełnione
marzenie z dzieciństwa). Wzrusza mnie troska, co po niektórych, piszących i
mówiących: Co by było gdyby? Gdyby mąż mnie opuścił? Gdyby mąż miał wypadek?
Gdyby maż znalazł sobie młodszą? Gdyby w dom walnął piorun? Gdybym ja weszła
pod tramwaj?... Tak mam plan awaryjny i pewne zabezpieczenie, ale nawet gdyby
nie, to jest MÓJ wybór i MOJE życie. Więc niech się nie martwią Ci
nadgorliwcy, że kiedyś zapukam do ich drzwi z prośbą o wsparciewink
Czy ludzie naprawdę nie potrafią uszanować wyborów innych? Czemu ma służyć ta
krytyka, czy wręcz nagonka? W końcu każdy z nas czuje, co jest dla niego
najlepsze. Z tego, co zaobserwowałam to takie ocenianie innych prowadzi albo
do tego, że robimy się złe i wkurzone, że ktoś z buciorami wchodzi w nasze
życie, albo do tego, że w końcu zaszczute rezygnujemy z naszych wyborów i
potem miotamy się próbując uszczęśliwić innychuncertain
O ile przyjemniejszy byłby świat, gdyby niektórzy powstrzymali się od
wyrażania opinii na temat cudzych decyzji szczególnie tych, które w żaden
sposób nie mają wpływu na ich życie.
Wiem to trudne. Czasami wydaje nam się, że wiemy lepiej i po prostu nie możemy
się powstrzymać, żeby podzielić się tą wiedzą z innymi. Nie zmieniamy jednak w
ten sposób świata, co najwyżej doprowadzamy do tego, że szczęśliwe dotąd
kobiety zaczynają się czuć głupsze i gorsze (te co „siedzą” w domu) lub
zaczynają mieć wyrzuty sumienia, że za mało czasu spędzają z dziećmi (te co
pracują poza domem). To te słabsze psychicznie.
Te silniejsze odpowiedzą atakiem wymieniając przypadki zaniedbań dzieci przez
zapracowanych rodziców. Wróżąc z kart przepowiedzą, że wychowywanie dzieci
przez opiekunkę może mieć przykre konsekwencjewink Mamy pracujące zawodowo nie
będą oczywiście dłużne opowiedzą barwne historie jak to niepracująca mama
została wymieniona przez męża na nowszy model, a rozpuszczone,niewdzięczne i
wstydzące się swojej matki dzieci unikają wizyt u niej jak ogniawink
Drogie mamy, tak jak w tytule postu, żyjmy i dajmy żyć innym. Wtedy ta
pracująca w domu mama podrzuci czasem pyszne rogaliki różane (ja tak czasami
robię), a ta pracująca zawodowo przyniesie kilka ciekawych informacji czy
śmiesznych anegdot z pracysmile
Pozdrawiam wszystkie mamy, szczególnie te, którym nie wydaje się, że zawsze
wiedzą lepiejwink
PS.teraz prawdopodobnie nastąpi krytyka tego postu, taka jest specyfika tego
forumwink
Ale ja nie zamieszczam go,żeby wchodzić z kimś w jakiekolwiek dyskusje. To
tylko moje przemyślenia. Jeśli chociaż jedna osoba zastanowi się zanim
skrytykuje pracująca zawodowo/zajmującą się domem i dziećmi koleżankę, drugą
emamę itd. będzie to oznaczało, że osiągnęłam swój celsmile
Obserwuj wątek
    • karra-mia Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 19:40
      Bardzo fajny postsmile
      bardzo mądra zasada, niestety nie każdego do przeskoczenia.
      Penwie pojawią się głosy, ze od tego jest forum, żeby dyskutowac i oczywiście mają rację, ale często nie ma tu wymiany argumentów, dyskusji, a pouczanie, dlaczego moje życie jest lepsze niż twoje.
      Taki urok ludzi, że cudze nam się łatwiej poprawia, krytykuje, bo wtedy naszze wydaje nam się lepsze.
      • marghe_72 Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 19:44
        karra-mia napisała:

        > Bardzo fajny postsmile
        > bardzo mądra zasada, niestety nie każdego do przeskoczenia.

        Pozwolisz, że się podpiszę?

        m - tez ptactwo domowe wink
        • yenna_m Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 10.04.10, 00:38
          > Pozwolisz, że się podpiszę?
          >
          > m - tez ptactwo domowe wink

          i ja, garkotłuk domowy wink
    • deodyma Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 19:46
      masz racje.
      dlatego uwazam, ze kazdy powinien zajac sie czubkiem swojego nosa i
      zajac sie soba najepiej, jak to potrafi.
    • lykaena Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 19:46
      ".....Jestem kurą domową, chociaż znacznie bardziej odpowiada mi określenie
      > housewife, gdyż nie jestem drobiem......"

      A w jakim kraju w tym domu siedzisz ??
      Oprócz tego, że napisałaś oczywistą oczywistość...
    • aluc Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 19:52
      o matko bosko
      a nie lepiej robić swoje, mając głęboko w kuprze to, co myślą inni?
      • marghe_72 Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 19:55
        aluc napisała:

        > a nie lepiej robić swoje, mając głęboko w kuprze to, co myślą inni?

        Lepiej, sęk w tym, że inni nie tylko myślą ale jeszcze gadają big_grin
        • aluc Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 20:07
          stopery do uszu są tanie i morderczo skuteczne

          jakoś zawsze widzę w takich narodowowyzwoleńczych odezwach podtekst
          w postaci ogromnej niepewności względem własnych życiowych wyborów
          • marghe_72 Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 10.04.10, 00:22
            aluc napisała:

            > stopery do uszu są tanie i morderczo skuteczne
            >

            Jedni potrafią je sobie wetknąć inni nie.

            > jakoś zawsze widzę w takich narodowowyzwoleńczych odezwach
            podtekst
            > w postaci ogromnej niepewności względem własnych życiowych wyborów

            Niekoniecznie.
          • vre-sna Bzdura. 10.04.10, 00:26
            To nie niepewnośc, tylko własne zdanie.
            Swoją droga, gdy pracowałam, to dziwnie jakoś mniej sie
            przepracowywałam.
            Tyle, że uprzedzam glupie docinki - pracując w domu mam wplyw na
            PORĘ wstawania - co tez czynie z wielka przyjemnościasmile
            • aluc Re: Bzdura. 10.04.10, 09:05
              to skąd potrzeba ciągłego publicznego usprawiedliwiania się?
              skąd taka bolesność emocjonalna w temacie?
              czy własne zdanie przestaje być własnym zdaniem, jak się o nim nie
              pisze we wszystkich możliwych miejscach?

              btw, ja też nie pracuję zawodowo
              nie pracuję, bo jestem leniwa i mi się pracować nie chce
    • kropkacom Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 19:55
      > mi, jakim to leniem, pasożytem i godną współczucia jednostką jestem, której
      > jedynym celem jest szczęśliwa rodzina.

      No cóż, jeżeli uznać to forum za jakiś wycinek społeczności to lepiej się nie
      przyznawać do "siedzenia" w domu. smile Ludzi nie zmienisz niestety.
      • konwalka Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 20:01
        dzieki za ten post
        jestem za smile))))
    • sheer.chance Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 20:02
      Nie lubie takich apelismile

      Moze zamiast prosic o zrozumienie i akceptacje, kieruj sie wlasnym osadem,
      podejmuj wlasne decyzje i trzymaj sie ich, puszczajac glupie komentarze mimo uszu?

      Tez od pewnego czasu jestem "homemaker"smile Tak mi pasuje i nie interesuje mnie co
      o tym mysla inni.
      • verdana Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 20:06
        Ja jestem za prawem wyboru - jak najbardziej. Nie tylko dla kobiet,
        ale także dla facetów - oni także powinni moc wybrać, czy wola pracę
        zawodową, czy opieke nad domem i dziećmi. Oba wybory mają swoje wady
        i zalety.
        Tyle, ze jestem także za tym, aby kazdy ponosił konsekwencje swojego
        wyboru. Czyli - pracujące matki nie marudziły, ze padają na pysk i
        że to niesprawiedliwe, a niepracujące - że nie będą miały emerytur.
        • beata132 Verdana 09.04.10, 20:24
          Amensmile
        • bez_seller Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 20:49
          verdana napisała:

          > Tyle, ze jestem także za tym, aby kazdy ponosił konsekwencje
          swojego
          > wyboru. Czyli - pracujące matki nie marudziły, ze padają na pysk i
          > że to niesprawiedliwe, a niepracujące - że nie będą miały
          emerytur.

          Jezeli nie beda mialy emerytur ani innego zrodla utrzymania, musza
          dostac zapomoge, bo przeciez nie dasz im umrzezc z glodu, prawda?
          Czyli jak zwal tak zwal.
          • krejzimama Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 20:56
            Dlaczego muszą? Jak sobie nie wypracują emerytur to niech zdychają z głodu.
            • bez_seller Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 20:59
              krejzimama napisał:

              > Dlaczego muszą? Jak sobie nie wypracują emerytur to niech zdychają
              z głodu.

              Pobudka. Jestes w Europie. Ludzie bez srodlow do zycia dostaja tutaj
              zapomoge. Tak jest zreszta we wszystkich cywilizowanych krajach.
              • krejzimama Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:02
                Własnie do cywilizacji dojdziemy jak każdy będzie sam troszczył się o swój byt.
                Teraz państwo grabi mnie jak bandyta po to by utrzymywać takie dziumdzie jak
                autorka wątku.
                • kropkacom Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:06
                  Wiesz, jednak nie jesteśmy trzecim światem (zawsze można tam zamieszkać) krejzi.
                  • krejzimama Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:12
                    Właśnie wszelkie zasiłki, zapomogi czy inny socjal zbliżają nas do III swiata.
                    Najważniejsza jest wolność wyboru. Teraz państwo ograbia każdego ze znacznej
                    częsci zarobku by utrzymywać między innymi najróżniejsze niedorajdy. Ja chcę by
                    każdy dostał te pieniądze do ręki i sam decydował czy chcę kupić za to szampana
                    albo utrzymywać jakąś niedorajde.
                    • kropkacom Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:16
                      Ale krejzi jest dużo państw gdzie nikt cie grabić nie będzie. To jest
                      najzabawniejsze że ludzie z takimi pretensjami tylko gadają a nie rusza tyłka
                      tam gdzie przecież byłoby im lepiej. smile Dziwie ci się. smile
                      • krejzimama Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:18
                        Dlaczego mam ruszać tyłek? Uciekać?
                        Wolę w swoim kraju przyczyniać się do zmian na lepsze.
                        • kropkacom Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:23
                          A jak się przyczyniasz? Tak z ciekawości. Bo jeśli płacisz podatki to wspierasz
                          ten zły niedobry system.
                          • krejzimama Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:27
                            Płacę podatki to jestem obywatelką RP i jest to mój psi obowiązek.
                            Przyczyniam się działając w dwóch organizacjach liberalnych i biorąc udział w
                            każdych wyborach.
                            • kropkacom Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:30
                              Skoro jesteś na tyle aktywna to zdajesz sobie sprawę że to utopia spod znaku
                              pana Korwina-Mikke. Inaczej bicie piany. Także spadam i życzę powodzenia big_grin
                              • krejzimama Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:31
                                Nie mam nic wspólnego ani z UPR ani z JKM.
                    • bez_seller Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:21
                      krejzimama napisał:

                      > Właśnie wszelkie zasiłki, zapomogi czy inny socjal zbliżają nas do
                      III swiata.
                      > Najważniejsza jest wolność wyboru. Teraz państwo ograbia każdego
                      ze znacznej
                      > częsci zarobku by utrzymywać między innymi najróżniejsze
                      niedorajdy. Ja chcę by
                      > każdy dostał te pieniądze do ręki i sam decydował czy chcę kupić
                      za to szampana
                      > albo utrzymywać jakąś niedorajde.

                      Swiat nie sklada sie tylko z superkrejzimam, ale tez z niedorajd,
                      ktore maja prawo do zycia, nawet gdyby mialo to sie odbywac Twoim
                      czy moim kosztem. Taka jest cena cywilizacji.
                      • krejzimama Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:25
                        Nie neguję niczyjego prawa do życia.
                        Jednak nie za moją kasę.
                        Obowiązek ich utrzymania winien spaść na ich rodziny.
                        Ja chcę tylko mieć wybór. Móc pomagać jeśli chce albo przejść obojętnie jeśli
                        tak chce postąpić.
                        • bez_seller Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:38
                          krejzimama napisał:

                          > Nie neguję niczyjego prawa do życia.
                          > Jednak nie za moją kasę.
                          > Obowiązek ich utrzymania winien spaść na ich rodziny.
                          > Ja chcę tylko mieć wybór. Móc pomagać jeśli chce albo przejść
                          obojętnie jeśli
                          > tak chce postąpić.

                          Wtedy wszyscy przechodziliby obojetnie.
                          Czerpiesz korzysci z cywilizacji, a chcesz wypiac sie na innych. Nie
                          ma tak dobrze. Albo-albo.
                          • krejzimama Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:43
                            > Wtedy wszyscy przechodziliby obojetnie.
                            Ty też? Z tego co widzę to większość wpisów potępia moje poglądy czyli zapewne
                            każda z tych osób oddałaby dobrowolnie część swoich dochodów na utrzymanie
                            innych. Jeśli nie to znaczy że ich poglądy to zwykła hipokryzja lub robią to bo
                            zmusza ich państwo. Bez bata byliby zatem egoistami?

                            > Czerpiesz korzysci z cywilizacji, a chcesz wypiac sie na innych.

                            Jakie korzyści czerpię? Za wszystko słono płacę. Korzystałabym więcej jakby
                            podatki były niższe.
                        • braktalentu Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 10.04.10, 11:15
                          Krejzi, traktuj te pieniądze jako koszty względnego spokoju społecznego. Ja wolę
                          zapłacić niedorajdzie, a także leniowi i alkoholikowi. Wolę, bo zaspokojenie ich
                          potrzeb (nachlać się, pooglądać TeVe pudło) gwarantuje spokój. Nawalony sąsiad
                          co najwyżej naurąga Ci z okna. Leniwa sąsiadka pomamle sobie pod nosem. Gdyby
                          byli głodni, mogliby ruszyć dupy, ukraść mi ziemniaki z pola, pobić moje dzieci
                          i zjeść mojego psa.
                      • crises Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 10.04.10, 07:46
                        Cywilizacja powinna jednak rozróżniać, czy ktoś nie radzi sobie nie z własnej
                        winy (bo np. jest niepełnoprawny) czy tak wybrał, bo mu się nie chce. W tym
                        drugim przypadku - soraski, pasikonik, nie odłożyłeś zapasów na zimę, zdychasz.
                    • marghe_72 Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 10.04.10, 00:19
                      krejzimama napisał:

                      > Właśnie wszelkie zasiłki, zapomogi czy inny socjal zbliżają nas do
                      III swiata.

                      he he he
                      Sardonicznie wink
                    • suazi1 Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 12.04.10, 12:24
                      Ty napewno byś nikomu nie pomogła. Wiesz, praca to rzecz chwilowa,
                      nie nabyta raz na zawsze. Obyś nigdy takiej pomocy nie potrzebowała,
                      bo możesz trafić na taką samą "życzliwą" osobę.
                • bez_seller Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:10
                  krejzimama napisał:

                  > Własnie do cywilizacji dojdziemy jak każdy będzie sam troszczył
                  się o swój byt.
                  > Teraz państwo grabi mnie jak bandyta po to by utrzymywać takie
                  dziumdzie jak
                  > autorka wątku.

                  Uwazasz, ze Uganda jest bardziej cywilizowana niz np. Norwegia?
                  • krejzimama Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:16
                    Proszę o niestosowanie demagogi porównując dwa całkowicie różne kraje.
                    Norwegia leży na ropie naftowej i stąd ma ogormne nadwyżki kasy. Uganda to
                    postkolonialny kraj przez wiele lat wyzyskiwany przez Anglie.
                    No to może i ja pojadę demagogią uważasz że Korea Pólnocna to bardziej
                    cywlizowany kraj od USA?

                    Ja obstaję jak już tu napisałam za wolnością czynienia z moimi pieniędzmi co chce.
                • mama.idealistka.online krejzimama 09.04.10, 23:39
                  Hmmm dziumdzia... tak jeszcze mnie nikt nie nazywał, bardzo to kreatywneuncertain
                  Moja droga śpieszę Cię uspokoić, że dziumdzia jest współwłaścicielką dużej
                  działki pod Warszawą, która stanowi jej wspomniane zabezpieczenie. Popraw mnie,
                  jeśli się mylę, ale nie od Ciebie zależy to, czy zdecyduję sprzedać ją teraz czy
                  poczekam do czasu, kiedy będę chciała sobie sama wypłacić emeryturęwink Nie będę,
                  więc w przyszłości nikogo grabić, jak to ładnie ujęłaś. Wystarczyło włożyć
                  trochę wysiłku w dokładne przeczytanie postu. Myślę jednak, że już w trakcie
                  czytania zastanawiałaś się nad błyskotliwą odpowiedzią. Szkoda tylko, że mój
                  pokojowy bądź, co bądź post sprowokował kilka ciętych ripost, ale jak już
                  pisałam taka jest specyfika tego forumwink
                  • mama.idealistka.online dziękuję wszystkim emamom 09.04.10, 23:44
                    które w miły sposób odpowiedziały na to co napisałamsmile
                    Jestem bardzo mile zaskoczono tym, że tych sympatycznych komentarzy jest tak dużosmile
                    Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie!
                  • krejzimama Re: krejzimama 10.04.10, 07:48
                    Twoja sytuacja majątkowa to nie moja sprawa. Cieszy mnie, że masz tak dobre
                    zabezpieczenie w gruncie. To pozwala ci spać spokojnie.
                    Jednak masz świadomość, że jesteś w mniejszości. Poczytaj jeśli masz ochote
                    kilka blogów na Onecie. Kobiety około 30 tam opisują co robią.
                    Zazwyczaj nigdy nie pracowały, eduakcje skonczyły na liceum, zajmują się domem a
                    mężowie zasuwają by ich utrzymać. Nie myślą co się stanie kiedy mąż zechce z
                    jakiegoś powodu odejść. Wtedy będzie tragedia.
                  • crises Re: krejzimama 10.04.10, 07:48
                    Rozumiem, że w razie czego zasadzisz sobie na tej działce ziemniaki i posiejesz
                    pszenicę, żeby się w ten sposób wyżywić?
                    • mama.idealistka.online crises 10.04.10, 10:35
                      Wprawdzie Polska to kraj rolniczy, ale wierz lub nie, możliwości wykorzystania
                      takiej działki nie ograniczają się do obsiania jej i zebrania plonówwink
                      Zresztą gdybyś wysiliła się, żeby przeczytać co napisałam wiedziałabyś, że nie
                      zamierzam jej uprawiaćwink
                      • crises Re: crises 11.04.10, 20:41
                        Nieruchomość to najgorsze z możliwych zabezpieczenie awaryjne - delikatnie
                        mówiąc mało płynne.

                        Nadaje się na inwestycję długoterminową i do czerpania dodatkowych zysków, jeśli
                        to coś, co można wynająć, nic innego. Znana mi pani, która łudziła się, że
                        wystarczającym zabezpieczeniem jej bytu będzie wielki dom w dobrym miejscu,
                        ciężko się na tym przejechała.
                        • mama.idealistka.online crises 12.04.10, 11:20
                          Hmmm...
                          Mieszkamy w domu pod Warszawą, wynajmujemy mieszkanie w Warszawie (duże i z
                          dobrą lokalizacją), a działka to moja "emerytura", więc chyba może podchodzić
                          pod inwestycje długoterminowe? Tak na marginesie, nie muszę Ci mówić ile na niej
                          zarobiłam przez ostatnie dziesięć lat wink
                          Nie musisz się o mnie zamartwiać uncertain
                          • suazi1 Re: crises 12.04.10, 12:44
                            Dobrze kombinujesz. My z mężem w podobny sposób podchodzimy do
                            tematu i jak na razie tylko na tym zyskujemy. Nasza ziemia przynosi
                            nam dodatkową kasę, ubezpieczenie, a najprędzej za 15 lat emeryturę,
                            no i jeszcze spore zabezpieczenie finansowe, jak zachce się nam ją
                            sprzedać.
                          • crises Re: crises 12.04.10, 12:45
                            Jeszcze raz, wolno i wyraźnie: nieruchomość nie jest dobrym
                            zabezpieczeniem dla kobiety, która nie mając żadnego dochodu zostaje
                            nagle sama z małoletnimi dziećmi, którym musi dać jeść. Nieruchomość
                            trzeba spieniężyć, co trwa czasem wiele miesięcy, im droższa
                            nieruchomość, tym dłużej, a dzieci trzeba przez ten czas nakarmić. A
                            po spieniężeniu - co dalej? Jeśli Twoja działka to nie 10 ha w
                            centrum Hongkongu, to raczej nie będziesz żyć z zysków do końca
                            życia. Możesz więc ewentualnie przejeść forsę ze sprzedaży, zapewne
                            przez maksymalnie kilka lat, i stanąć przez bolesnym pytaniem, co
                            dalej.

                            Mieszkanie sami wynajmujemy i wiemy, jak to wygląda - owszem, przez
                            90% czasu przynosi zyski, ale sytuacje typu nagła rezygnacja
                            najemców w środku sezonu też się zdarzały. Gdyby było to nasze
                            podstawowe źródło utrzymania, mielibyśmy stres.

                            > Tak na marginesie, nie muszę Ci mówić ile na niej
                            > zarobiłam przez ostatnie dziesięć lat wink

                            Jeżeli jej dotąd nie sprzedałaś, czyli nie zrealizowałaś zysków, to
                            nie zarobiłaś NIC, i dopóki tego nie zrobisz, wiele się jeszcze może
                            zdarzyć. Zacytowane zdanie świadczy o tym, że masz pojęcie o
                            ekonomii i inwestycjach, jak ja replikacji semikonserwatywnej, więc
                            życzę małżonkowi dużo zdrowia i siły, bo inaczej będziesz mieć
                            problem.

                            Oczywiście nie życzę Ci źle, ale obserwacje mam spore - TŻ jest
                            sporo starszy ode mnie i wśród jego znajomych miały miejsce zarówno
                            scenariusze z wymianą pani na nowszy model, jak i zgony, zarówno z
                            przyczyn naturalnych, jak i np. wypadki w górach. (Oraz jeden
                            przypadek choroby uniemożliwiającej panu dalszą pracę w sposób
                            trwały.) A że to raczej towarzystwo właścicieli sporych firm,
                            dominował model pań dmuchających w domowe ognisko. Po wypisaniu się
                            pana z układu, z przyczyn dowolnych, różowo nie bywało. Nikomu nie
                            życzę wylądowania z dziećmi w dwupokojowym mieszkaniu u rodziców-
                            emerytów na ich utrzymaniu, a przecież wszystko to majętna klasa
                            upper-middle, z licznymi nieruchomościami, ubezpieczeniami na życie
                            i chagiewu czym jeszcze.
                            • mama.idealistka.online crises 12.04.10, 14:22
                              Ty swoje, ja swoje... nie dogadamy sięuncertain
                              Jedno tylko mnie zastanawia, jaki masz cel w uzmysłowieniu mi, w jakim to
                              strasznym zagrożeniu żyję...

                              "Jeśli Twoja działka to nie 10 ha w centrum Hongkongu..."
                              "dla kobiety, która nie mając żadnego dochodu zostaje
                              nagle sama z małoletnimi dziećmi, którym musi dać jeść"
                              "a dzieci trzeba przez ten czas nakarmić"
                              Przytoczone zdania pokazują też, że nie traktujesz rozmowy poważnie tylko
                              wszelkimi, najlepiej spektakularnymi sformułowaniami, starasz się nadać swoim
                              wypowiedziom dramatyczny tonuncertain
                              Naprawdę szkoda mi czasu na takie, prowadzące donikąd dyskusje.
                              Jeszcze raz wolno i wyraźnie: To nie jest TWÓJ problem.
                              Ps. dziękuję za uświadomienie mi, że nic nie zarobiłamwinkTam po zdaniu był
                              uśmiech z przymrużeniem oka... Miałam raczej na myśli to, że jest warta
                              kilkakrotnie więcej odkąd zostałam jej współwłaścicielką, ale czytając Twój
                              czarny scenariusz ("wiele się może zdarzyć...")zaczęłam się bać... wink uncertain
                              Ps. mąż dziękuje za życzenia zdrowia i siływink
                        • suazi1 Re: crises 12.04.10, 12:38
                          No i tu się grubo mylisz. Ziemia (bo o niej pisze autorka wątku, a
                          nie nieruchomość typu rozsypujący się dom) to najlepsza z możliwych
                          inwestycji. Z biegiem czasu będzie tylko zyskiwać na wartości, bo
                          jej ilość jest ograniczona, a ludzie będą zawsze szukać nowych
                          miejsc pod zabudowę. Nie trzeba jej utrzymywać (poza niewielkimi
                          opłatami), nikt jej nie ukradnie, nie rozpadnie się, nie zepsuje,
                          nie trzeba jej remontować, żywić, ubierać. A jak ją sprzedać w
                          odpowiednim momencie, to może dać takie zabezpieczenie finansowe,
                          jakiego nie zaoferują ZUS i wszystkie ubezpieczalnie razem wzięte.
                          • crises Re: crises 12.04.10, 12:51
                            Kolejne dziewczę naiwne i nieumiejące czytać ze zrozumieniem,
                            jeszcze raz: ziemia wspaniale zyskuje na wartości, ale sprzedaje się
                            wolno. Kupowanie mojej działki, do chwili znalezienia (czyli od
                            chwili, kiedy znalazł się chętny nabywca!), trwało prawie 3/4 roku.
                            Jest świetną inwestycją długoterminową, ale nie szybkodostępną
                            rezerwą dla kogoś, kto z dnia na dzień zostaje bez środków do życia.
                            • suazi1 Re: crises 12.04.10, 13:25
                              Dziewczę to może i jestem, ale dla mojego męża. Co do całej rszty -
                              mam inne zdanie i doświadczenia w tym temacie.
                              • mama.idealistka.online suazi1:) 12.04.10, 14:31
                                Dziękuję za Twoje wpisysmile
                                Przesyłam pozdrowieniasmile

                                Ps.Podpisuję się pod tym co napisałaś o określeniu "dziewczę" smile
                                Wprawdzie jesteśmy na forum, gdzie nikt nie zwraca się Pan/Pani, ale tutaj
                                nonszalancja, aż bije po oczach. crises zdaje się zapominać, że rozmawia z
                                dorosłymi osobamiuncertain
                                • suazi1 Re: suazi1:) 13.04.10, 00:08
                                  Ja też dziękuję. Po prostu myślimy podobnie, mamy podobne
                                  spostrzeżenia, ale jak to tutaj bywa, zawsze znajdzie się mądrala,
                                  która będzie przekonywać otoczenie, że "krowa to piękny ptak"...
                                  Dyskutować mi się nawet z nimi nie chce, ale czasem człowiekowi
                                  zawrze pod deklem, niestety... pzdr
            • czar_bajry Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:39

              krejzimama napisał:

              > Dlaczego muszą? Jak sobie nie wypracują emerytur to niech zdychają z głodu.

              miłej starości życzę.
              Musisz być cholernie nieszczęśliwą osobą skoro tyle nienawiści w Tobie jest,
              chyba że to tylko poza na potrzeby forum.
              • krejzimama Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:44
                Gdzie tu widzisz nienawiść?
                • czar_bajry Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 10.04.10, 00:18
                  Aż po oczach bije w każdej wypowiedzi.
                  Otaczają Cię same darmozjady i nieroby a na dokładkę wszyscy lecą na Twoją kasę.
                  Nie pracujesz to zdychaj.
                  • krejzimama Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 10.04.10, 07:43
                    Kase srase. Otaczają mnie ciężko pracujący ludzie, którzy każdego dnia sami
                    wykuwają swój los. Każdy z nich a przynajmniej większość robi to tak jak lubi.
                    Niestety nie potrafię się pogodzić się z faktem rozdawnictwa pieniędzy i
                    zabierania jej tym którzy lepiej zarabiają. Robi się to w imię źle pojętej
                    solidarności. Ja solidarność czuję ze swoją rodziną, cała reszta mnie nie
                    interesuje.
                    • suazi1 Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 12.04.10, 12:49
                      To spieprzaj na bezludna wyspę, jak się nie podoba!
                    • gorajka Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 12.04.10, 13:09
                      krejzimama napisał:

                      > Kase srase. Ja solidarność czuję ze swoją rodziną, cała reszta
                      mnie nie
                      > interesuje.

                      to jest wlasnie polska solidarnosc.
                      zyjac w spoleczenstwie, wsrod ludzi powinnismy tez cos dac od siebie.
                      tylko w ten sposob mozna zbudowac cos wartosciowego i na tym
                      dzialaniu opieraja sie panstwa skandynawskie czyli panstwa z
                      rozbudowana opieka socjalna. dbalosc o innych jest Moim Skromnym
                      Zdaniem czyli MSZ oznaka dojrzalosci, kultury i stopnia rozwoju
                      danego spoleczenstwa a myslenie kategoriami ze liczy sie tylko moj
                      interes charakteryzuje wlasnie panstwa trzeciego swiata gdzie
                      czlowiek jako jednostka nic nie znaczy i moze liczyc tylko na
                      rodzine, tak funkcjonuja panstwa muzulmanskie i afrykanskie.
                      Chcialam pogratulowac autorce watku madrej i wywazonej wypowiedzi,
                      jestem mama pracujaca ale zgazdzam sie z kazdym slowem.
                      czyli z tym ze kazdy ma prawo do swojego wyboru, kazdy ocenia swa
                      sytuacje tak jak ja sam widzi a ocenianie pouczanie jest w zlym
                      tonie i nie ma nic wspolnego z kultura.
                      Mysle ze w obecnej sytuacji, zaloby narodowej, wszyscy powinnismy
                      pochylic glowy i spojrzec na bliznich z duza wyrozumialoscia i jak
                      nie z miloscia to chociaz z akceptacja.
                      tego bym chciala zebysmy sie nauczyli.
                      wszyscy
                      [']
              • suazi1 Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 12.04.10, 12:47
                "Jak sobie nie wypracują emerytur to niech zdychają z głodu". Wcale
                nie trzeba pracować, żeby tą emeryturę dostać. Nie pracuję, ale
                emeryturę będę mieć. Nie, nie bój się, nie z Twoich okupionych
                krwawicą podatków...
          • ixiq111 Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 12.04.10, 12:06
            > Jezeli nie beda mialy emerytur ani innego zrodla utrzymania, musza
            > dostac zapomoge, bo przeciez nie dasz im umrzezc z glodu, prawda?
            > Czyli jak zwal tak zwal.

            Niestety, /chyba/ większość z nas żyje w Polskce, a z tego co wiem
            zapomogi są w takich kwotach, że nie ma szans na przeżycie - to po
            pierwsze.

            A po drugie - należy pamiętać, że obowiązek alimentacyjny dotyczy
            również dorosłych dzieci względem rodziców niezdolnych do
            samodzielnego utrzymania się - i tu opieka społeczna itp instytucje
            szukają zródła utrzymania dla swoich potencjalnych podopiecznych.

        • vre-sna O! 10.04.10, 00:28
          I to jest głos rozsądkusmile
        • bez_seller Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 10.04.10, 11:57
          verdana napisała:


          > Ja jestem za prawem wyboru - jak najbardziej. Nie tylko dla
          kobiet,
          > ale także dla facetów - oni także powinni moc wybrać, czy wola
          pracę
          > zawodową, czy opieke nad domem i dziećmi. Oba wybory mają swoje
          wady
          > i zalety.
          > Tyle, ze jestem także za tym, aby kazdy ponosił konsekwencje
          swojego
          > wyboru. Czyli - pracujące matki nie marudziły, ze padają na pysk i
          > że to niesprawiedliwe, a niepracujące - że nie będą miały
          emerytur.

          Swiat jest troche bardziej skomplikowany. Nie ma dwoch tylko opcji i
          jednej checi. Matki pracujace sa do tej pracy czesto zmuszane
          sytuacja ekonomiczna, matki niepracujace tez moga nie miec wyboru.
          Troche szerszego spojrzenia zycze.
    • mara_jade73 Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 20:04
      Rób swoje i bądź szczęśliwa. Olej poprawnie politycznie opinie
      innych. Ja np po wychowawczym wróciłam na pól etatu i mimo, że
      mineło już trochę czsu nie zamierzam wrócić na cały etat bo tak mi
      dobrze. I też się nasłuchuję "kiedy zacznę normalnie pracować". To
      odpowiadam, że do emerytury nie zamierzam , którą to emerytę
      notabene sobie opłacam. I też jestem leniem i pasożytem wg
      niektórych. Pozdrawiam.
    • wieczna-gosia Re: Żyj i daj żyć innym - uzywaj wyszukiwarki..... 09.04.10, 20:17
      Nie no ja rozumiem ze kazda kura domowa jest jedyna i niepowtarzalna
      i zadna inna kura nie wpadla na taki apel.... ale nie zawadzi
      sprawdzic, pomyslec zwoje sie przedmuchaja......
      • aluc Re: Żyj i daj żyć innym - uzywaj wyszukiwarki.... 09.04.10, 21:29
        ino niech ich nie przewieje, tych zwoi
    • kawka74 Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 20:39
      'Rób swoje, ryzyko jest Twoje'.
      BTW Z podobnych apeli zamieszczonych na tym forum wyszłaby całkiem pokaźna
      książka. Trzeba jednak przyznać, że Twój wyróżnia przyzwoita polszczyzna, o co
      na forum znacznie trudniej, niż o poszanowanie dla cudzych wyborów.
      • funky_mamma Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 20:57
        Ja tam jestem z tych co pracować muszą, przynosić pieniądz by czuć, że żyją -
        taka już jestem.
        A z drugiej strony wcale nie uważam, żeby zajmowanie się domem i dziećmi było
        leserowaniem, oj nie, wręcz powiem więcej - mnie siedzenie w domu i zajmowanie
        się dzieckiem dużo bardziej męczy niż praca zawodowa. Każdy robi to co lubi wink
        • bweiher Siedzę w domu bo kocham swoje dzieci... 09.04.10, 21:08
          i nie wyobrażam sobie żeby w pierwszych latach ich życia był przy
          nich ktoś obcy...ale jak tylko skoczy mi się wychowawczy to śmigam
          do pracy bo uwielbiam pracować smile
          Można to połączyć?Pewnie że można.
        • czar_bajry Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 09.04.10, 21:36
          Bardzo fajny i mądry post a przed autorką chylę czoła za odwagę aby na tym forum
          przyznać się do tego ze lubi siedzieć w domu.
          Też wyznaję zasadę żyj i daj żyć innym. Jedni nie mogą żyć bez wyzwań i
          aktywności zawodowej a innym wystarczy tylko ta praca którą wykonują w domu i
          jak wszystkie wiecie nie jest to łatwe zadanie tu nie ma urlopu i wolnych
          weekendów. A najsmutniejsze jest to że najgłośniej pyskują te które siedzą
          zagrzebane w domach nie mają żadnych zainteresowań a na forum udają bizneswomen
          i super mamę.
    • narsen [...] 09.04.10, 23:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • elka323 Re: Zajebisty post :) 10.04.10, 09:39
        Też nie rozumiem, dlaczego jedynie słuszne jest:
        -pracować na etacie , a najlepiej na dwóch , a przy tym wspaniale prowadzić dom
        i być piękną i zadbaną
        -być z tego powodu szczęśliwą i spełnioną
        - koniecznie potepiać tych , którzy wybrali inaczej
        -i do tego mieć mnóstwo czasu na własny tzw. rozwój.
        Wybralam inaczej i jest mi z tym dobrze - gdy trzeba , pracuje , gdy nie muszę
        , siedzę w domu.Nie jestem od nikogo zależna , nie pozwalam sobą pomiatać i
        uważam , że każdy ma prawo wyboru , a jak wybierze , tak ma i koniec.
        Wyznaję zasadę -żyj i daj żyć innym tak , aby było im z tobą dobrze.
        A w Polsce jest jak jest i po co się wściekać i naginać innych do swoich
        poglądów -Polak z zasady zrobi inaczej , niż mu się wmawia.
      • anorektycznazdzira OT 10.04.10, 15:48
        masz najlepszą sygnaturkę, jaką widziałam!
    • anorektycznazdzira Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 10.04.10, 15:46
      Ziew. Zieeeeew. Zieeeeeeeeew.
      Ale jedno napiszę:
      A żyj sobie kobieto jak chcesz, ale tzw sufrażystkach proszę się
      wypowiadać z szacunkiem, bo gdyby nie one nie miałabyś prawa do
      normalnej edukacji (którą niewątpliwie odebrałaś), do
      samostanowienia (co obejmuje także takie "drobnostki" jak miejsce
      zamieszkania, leczenia itp.), do zarządzania własnym majątkiem, do
      samodzielnego reprezentowania własnej osoby w sprawach urzędowych,
      ani normalnych praw politycznych.
      Byłabyś też, i to sobie wbij do głowy, DRUGA w kolejności a nie
      równorzędnie traktowana przy decyzjach na temat życia, leczenia,
      edukacji twoich własnych dzieci. W razie (tak, wiem, to niemożliwe
      tongue_out) konfliktu z mężem nie miałabyś ŻADNYCH szans nie tylko na opiekę
      ale i na kontakt z nimi. Korzystasz pełnymi garściami z tego, co te
      straszne sufrażystki ci załatwiły, m.in. ginąc za sprawę. Zachowaj
      poziom i nie wspominaj o nich w pościku wysmarowanym, bo ktoś cię
      zdenerwował komentarzami na twój temat. (BTW- ty też sobie na
      komentarz dotyczący pracujących matek owszem pozwoliłaś)
      • mama.idealistka.online anorektycznazdziro 10.04.10, 20:48
        zjedz obiad, najlepiej z dokładką bo to osłabienie wynikające zapewne z
        niedożywienia zaczyna się odbijać na Twoim czytaniu ze zrozumieniemuncertain
        Bardzo szanuję sufrażystki i doceniam ich osiągnięcia, a to jak czasem
        przekładają się one na rzeczywistość nie jest ich winą i, o czym jestem głęboko
        przekonana, na pewno nie celem.
        Zakładając ten wątek miałam świadomość, że pojawią się głosy krytyki, ale Ty
        anorektycznazdziro poszłaś nawet dalej przekręcając moją wypowiedź i wypaczając
        jej sens.
        Na szczęście, co przyjęłam z pewną ulgą, odpowiedzi w tym wątku uzmysłowiły mi,
        że zaliczasz się do mniejszości, która niewątpliwie dodaje kolorytu forum,
        byłoby przecież nudno i bezbarwnie gdyby wszyscy napisali: super! Zgadzam się i
        podpisuję! … wink
        Zastanawia mnie tylko czy na co dzień też tak bezceremonialnie, posługując się
        językiem bulwarowym komentujesz wypowiedzi innych dorosłych ludziuncertain
        Jeśli tak to nasuwa się przypuszczenie, że Ty z tego dobrodziejstwa, jakim jest
        edukacja, wywalczonego przez sufrażystki niewiele skorzystałaś...
        A tak na zakończenie powiem Ci, że wydaje mi się, że szybciej znalazłabym
        wspólny język z kobietami, które były zwolenniczkami lub działaczkami tego ruchu
        niż Ty, gdyż miały szacunek dla wszystkich kobiet, czyli coś, o czym Ty nie masz
        pojęciauncertain
    • tully.makker Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 10.04.10, 17:46
      Tak mam plan awaryjny i pewne zabezpieczenie, ale nawet gdyby
      > nie, to jest MÓJ wybór i MOJE życie.

      No niekoniecznie, jak zapukasz do dzwi opieki spolecznej, domu samotnej matki,
      albo bedziesz zebrac pod kosciolem na starosc, to z czyjej kieszeni poplynie
      kasa dla ciebie?
    • mgla_jedwabna Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 10.04.10, 21:50
      "Jakby się tak zastanowić to przykre, że walka sufrażystek doprowadziła między
      > innymi do tego, że kobiety, które kiedyś musiały walczyć o to, żeby iść do
      > pracy, teraz nie mają praktycznie wyboru, bo nie pójście do pracy wiąże się
      > nierozerwalnie z brakiem akceptacji społecznej."

      Kiedyś kobiety nie musiały walczyć o to, żeby iść do pracy, bo pracowały wszystkie z wyjątkiem hrabin i przedstawicielek najbogatszej warstwy mieszczaństwa. Społeczeństwo składło się głównie z chłopów, a w tej warstwie, jak wiadomo, w polu i przy obrządzaniu gospodarstwa kobieta harowała równie ciężko, co mężczyzna. Następnie był plebs, później zwany proletariatem - koboety z rodzin rzemieślniczych ciężko pracujące w warsztatach (np. krawcowe), jako robotnice w fabrykach, pielęgniarki, akuszerki itd. Do tego armia wszelkiej maści służących. Potem kobiety cieszące się minimalnym poważaniem społeczeństwa: guwernantki, drobne urzędniczki (bez możliwości awansu), nauczycielki, właścicielki niewielkich "przedsiębiorstw" (sklep, warsztat, szkółka). Również przedstawicielki szlachty pracowały, np. przy zarządzaniu pracą w majątku (jednak ostateczne decyzje nie należały i tak donich). Nie pracowały dopiero te najbogatsze hrabianki itp., których była podobnie mało, co obecnie milionerek typu Paris Hilton.

      Natomiast sufrażystki musiały walczyć o to, aby praca kobiet była opłacana sprawiedliwie, aby miały one dostęp do edukacji m.in. uniwersyteckiej, aby dostawały do świadczenia związane z ciążą i urodzeniem dziecka (np. aby mogły rodzić nieślubne dziecko w szpitalu, a nie ukrywając się ze wstydu w wiejskiej chałupie), aby mogły decydować na równi z mężczyznami o sprawach dotyczących ich rodziny i ich samych np. o szkole dla dzieci.

      Tak więc pogarda dla tzw. "kur domowych" nie jest współczesnym wynalazkiem. Dawniej spotykały się z nią prawie wszystkie kobiety, teraz mają wybór, mogą iść do pracy, która cieszy się szacunkiem w społeczeństwie. Również głosy protestu w rodzaju twojego to zasługa działań sufrażystek, a współcześnie feministek. Inaczej nie przyszłoby ci do głowy, że nie jesteś kimś gorszym przez fakt bycia kobietą oraz pracy w domu i masz w związku z tym mniejsze prawa jako człowiek i obywatelka.
      • marzanna_2015 Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 10.04.10, 21:57
        brawo mamoidealistko.online
      • mama.idealistka.online mgla_jedwabna 11.04.10, 11:40
        "W argumentacji polskich sufrażystek Polki powinny otrzymać prawo do edukacji,
        pracy oraz prawo głosu nie dlatego, że są „ludźmi takimi samymi jak
        mężczyźni”, ale dlatego że „na równi z mężczyznami” ponoszą ofiarę – walki i
        męczeństwa za narodową sprawę. Zwracała na to uwagę Maria Turzyma, inna polska
        emancypantka: „Właściwością ruchu kobiecego w Polsce jest wybitnie społeczny
        jego kierunek. Kobiety innych krajów w dążeniach swoich emancypacyjnych mają
        głównie na celu wyzwolenie się spod przewagi męskiej, wywalczenie równych z
        mężczyzną praw. Nasze kobiety dobijają się przede wszystkim o udział w życiu
        obywatelskim i to bez upominania się o prawa, byleby wolno im było spełniać
        obywatelskie obowiązki, a więc współdziałać w pracy podejmowanej dla społecznego
        dobra”

        źródło:
        webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:XJlHj4guOrsJ:www.feminoteka.pl/muzeum/readarticle.php%3Farticle_id%3D18+sufra%C5%BCystki+o+prawo+do+pracy&cd=4&hl=pl&ct=clnk&gl=pl&client=firefox-a
      • mama.idealistka.online mgla_jedwabna 11.04.10, 11:52
        Śmiem jeszcze dodać, że pogarda dla mam, które nie pracują zawodowo (jak
        napisałaś współczesnych tzw. „kur domowych” – ja nigdy nie używam tego
        określenia) jest współczesnym wynalazkiem nie pamiętam, żeby moją mamę, a tym
        bardziej babcię ktoś nazwał tym obraźliwym określeniemuncertain
        • malila Re: mgla_jedwabna 12.04.10, 13:22
          mama.idealistka.online napisała:

          > Śmiem jeszcze dodać, że pogarda dla mam, które nie pracują
          zawodowo (jak
          > napisałaś współczesnych tzw. „kur domowych” – ja nigdy nie uż
          > ywam tego
          > określenia) jest współczesnym wynalazkiem nie pamiętam, żeby moją
          mamę, a tym
          > bardziej babcię ktoś nazwał tym obraźliwym określeniemuncertain

          Ja pamiętam - w pokoleniu mojej babci.
    • sandorianka Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 10.04.10, 22:41
      Krytyka za ten post? nigdy w życiu, mam to samo zdanie, jakbym czytała swój
      własny post.
      Ale pracujące osoby, które tak szydzą z nas niepracujących, ściska żal w d...,
      że my możemy sobie pozwolić na niepracowanie.
      To zazdrość i tyle.
      Przynajmniej nie muszę być nikomu wdzięczna, że mi dzieci wychował.
      • sabciasal Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 11.04.10, 11:58
        andorianka napisała:

        > Krytyka za ten post? nigdy w życiu, mam to samo zdanie, jakbym
        czytała swój własny post. Ale pracujące osoby, które tak szydzą z nas
        niepracujących, ściska żal w d..., że my możemy sobie pozwolić na
        niepracowanie. To zazdrość i tyle. Przynajmniej nie muszę być nikomu
        wdzięczna, że mi dzieci wychował.

        Czyli Ty i założyciela wątku możecie krytykować pracujące zawodowo
        matki (bo do tego sprowadza się watek), ale o Was nie można inaczej
        niż pozytywnie?
        Super. Pracuję, mam dwoje dzieci i żądam takich samych praw jak Wy. Proszę nie opowiadać, ze ktoś inny wychowuje mi dzieci, że Ci
        zazdroszczę "niepracowania".Ok?
        Niech ten szacunek nie będzie zwrócony w jedną stronę - Twoją.
        Verdana podsumowała kwestię idealnie - trzeba znać konsekwencje
        własnych wyborów życiowych.
        • mama.idealistka.online sabciasal:) 11.04.10, 13:28
          Czy przeczytałaś moją wypowiedź? Skąd to przekonanie, że Cię krytykuję?
          Poza tym nawet andorianka napisała w swoim poście o mamach pracujących, które
          szydzą z mam zajmujących się domem i dziećmi, czy Ty do takich się zaliczasz, że
          wzięłaś te słowa (dość ostre przyznaję) do siebie?
          Wiesz myślę, że w wielu wątkach na temat pracujących bądź nie pracujących mam,
          autorki wypowiedzi często nie przebierając w słowach krytykowały te "drugie".
          Nagromadziło się tego... Stąd pewnie jak widzimy kolejny wątek to nawet nie
          czytając go dokładnie, gotując się w sobie, wpisujemy to co zwyklewink
          sabciasal przeczytaj proszę mój post, naprawdę starałam się, żeby był innysmile
          Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za miłe komentarzesmile
          • sabciasal Re: sabciasal:) 11.04.10, 22:18
            nie muszę być jedną z "tych' krytykujących, aby poczuć się zirytowana słowami,
            że obcy ludzie wychowują dzieci pracujących kobiet. Mam opiekunkę, ale to ja i
            mój mąż wychowujemy swoje dzieci.
            Twoja wypowiedź była wyważona, to fakt. Ale udało Ci się moim zdaniem ukryć
            szpilę, która drażni.

            Ja naprawdę uważam, że każdy powinien świadomie wybrać swoją drogę i
            zaakceptować jej konsekwencje. A tego brak po obu stronach. denerwuje mnie gdy
            ktoś (polityk, dziennikarz, kapłan, prawdziwa matka polka, bizneswoman) wskazuje
            jak kobieta (bo tylko jej ośmiela się dawać takie "rady")powinna zyć.Ja nie
            zrezygnowałabym z pracy zawodowej, choć z podziwem przyglądam się życiu
            koleżanki wychowującej dzieci. Ale obserwuję tez nieszczęśliwą kuzynkę, która
            nie pracuję, bo zabronił jej tego mąż i teściowa. Z drugiej strony jest wiele
            kobiet, które narzekają na prace i nadmiar obowiązków, ale nie dzielą się
            obowiązkami z parnterem ani nie rezygnują z pracy, choć mogą.

            A tak naprawde mam wrażenie, że osotatnopo wzrasta nasisk społeczny na
            rezygnacje z pracy. Polotyka społeczna państwa, brak ż.łobków i predszkole
            niewątpliwie to wzmaghasmile
    • suazi1 Wielkie dzięki za ten post!!! 12.04.10, 12:17
      Podpisuję się pod nim wszystkimi kończynami! smile Nienawidzę, jak
      ktoś, zwłaszcza na tym forum za wszelką cenę próbuje przekonać mnie,
      że jestem do d..., bo nie pracuję. Dzisiaj nie pracuję, a jutro
      możliwe, że zacznę. Nikomu nic do tego. Ja nie muszę za... po 14 h
      dziennie, żeby czuć się spełnioną. Mnie cieszy to, co już mam. Nie
      uzależniam mojego poczucia właśnej wartości i bycia szczęśliwą od
      faktu posiadania pracy czy własnych pieniędzy. O mojej wartości
      decydują inne czynniki...
    • aiwlysji Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 12.04.10, 14:09
      zastanawiam mnie jedno, czy naprawde wierzycie, ze za 20-30 lat beda pieniadze na emerytury? system wydaje sie byc bardzo chwiejny, rozumiem, ze wiekszosc pan, ktore pracuja odklada na swoja prywatna emeryture?

      kiedy mysle o zyciu w "calosci" to wydaje mi sie, ze duza iluzja jest wierzyc, ze wszystko bedzie przez 70-80 lat funkcjonowac tak samo.
      wystarczy, ze wspomne pokolenie mojej babci (wojna), mojej mamy (zmiana systemu), zeby zrozumiec, ze zawsze moze nastapic "nieoczekiwana zmian miejsc".

      do autorki:
      fajnie, ze zyjesz tak jak chcesz zyc, fajnie, ze czujesz sie spelniona i bezpiecznasmile
      • mama.idealistka.online aiwlysji:) 12.04.10, 14:18
        Dziękuję Ci za ten dodatek do mnie skierowany, uśmiechnęłam się jak go
        przeczytałamsmile
        Pozdrawiam ciepłosmile
        • baknez mama idealistka :) 12.04.10, 15:10
          Kochana!! Cudownie, że napisałaś to, co czujesz. Szkoda, że niektórzy albo nie
          czytają ze zrozumieniem albo na siłę szukają "między wierszami" ukrytego ataku -
          ale tak to już między ludźmi bywa sad
          W sumie powinnaś wiedzieć, że całym sercem jestem z Tobą i uważam (a mam spore
          porównanie), że poświęcasz ogrom czasu dzieciom, ich zajęciom, kształceniu oraz
          ... okazywaniu im ogromu miłości w gestach, słowach.. - co jest nie do
          przecenienia! Podziwiam takie Mamy jak Ty, a widzę że na tym forum jest ich
          wiele - BRAWO DZIEWCZYNY!!! smile (uwaga! - te pracujące Mamy zawodowo także gorąco
          podziwiam, spokojnie, bo zapewne świetnie starają się godzić pracę i dom! smile )
          Jesteś wspaniałą Mamą, kobietą pracującą na co najmniej dwa etaty, a do tego
          jesteś BARDZO kochanym człowiekiem. Wiem, bo dla mnie, Twojej siostry, jesteś
          nie tylko bliskim człowiekiem ale także Ideałem, który mam nadzieję naśladować,
          gdy już będę miała własne dzieci. I dziękuję Ci za to, że teraz, gdy wychodzę z
          sądu, kiedy wychodzę późno wieczorem z kancelarii, mogę do Ciebie zadzwonić,
          przyjechać i pomimo ogromu obowiązków, znajdujesz dla mnie czas. Dziękuję Ci za
          genialny przykład bycia Mamą, owocnego wychowania dzieci, bycia dobrym człowiekiem.
          Wybaczcie za tę prywatę.

          Życzę Wam wszystkim - Mamom - cudownych chwil z Waszymi dziećmi, czy to po pracy
          zawodowej, czy po pracy tej równie wyczerpującej - domowej. Obyście były
          szczęśliwe i zadowolone z własnych wyborów.

          p.s. W razie gdyby Cię mąż zostawił wink działkę pochłonęły złe mocewink, to tu i
          teraz Ci oświadczam, że nie będziesz PASOŻYTOWAŁA i żyła z cudzych danin
          publicznoprawnych smile Luvya.
          • mama.idealistka.online do baknez:)) 12.04.10, 15:22
            Dziękuję!smile zupełnie się nie spodziewałam, kiedy wspomniałam Ci o ty wątku, że
            Cię tu znajdęsmile))
            Miałam łzy w oczach jak to czytałam, no, ale wiesz, że ja z tych bardziej
            płaczliwych jestemwink
            Bardzo, bardzo mocno Cię ściskam i do zobaczenia w realubig_grin
            • crises Re: do baknez:)) 12.04.10, 21:56
              Rozważałyście taki pomysł, żeby iść się lizać po jajach gdzie indziej? Sieci
              komórkowe już działają, OIMW.
              • suazi1 Re: do baknez:)) 13.04.10, 00:17
                Zbrakło Ci argumentów, to trzeba po chamsku dać głos, no nie?
                • crises Re: do baknez:)) 13.04.10, 08:52
                  Szkoda wyciągać argumenty i usiłować prowadzić rzeczową rozmowę z
                  kimś, kto uważa, że "zarobił" na działce, bo nabrała wartości, albo
                  że "z powodu sufrażystek nie ma wyboru".
              • suazi1 Re: do baknez:)) 13.04.10, 00:38
                A w ogóle jak już, to cipki. Jesteś dumną posiadaczką jaj - ok, ale
                to nie znaczy od razu, że wszystkie tak mają...
                • crises Re: do baknez:)) 13.04.10, 08:54
                  Niech będzie - niech się liżą, po czym chcą, byle gdzie indziej, bo
                  mdło mi się robi. Może na forum onetu, z którego zapewne przywokły
                  buracko-wieśniacki zwyczaj zmieniania tematów.

                  A i owszem, zawsze uważałam się za babę z jajami.
                  • mama.idealistka.online crises 13.04.10, 11:13
                    No cóż zazdrość Cię zżera, bo z Twoim podejściem do ludzi, nawet jakbyś miała
                    dziesięć sióstr, żadna nie stanęłaby w Twojej obronieuncertain
                    Jest jeszcze jedna ewentualność, a mianowicie stworzyłaś na potrzeby forum
                    odrażający, chamski i prostacki wizerunek, ale w takim razie jeszcze bardziej mi
                    żal ludzi z Twojego otoczenia, bo nie zdają sobie sprawy, z jakim burakiem mają
                    do czynieniauncertain Jest bowiem wielce prawdopodobne, że masz kogoś w rodzinie lub
                    wśród znajomych, kto zajmuje się tylko prowadzeniem domu, a Ty z fałszywych
                    uśmiechem przylepionym do twarzy, mówisz jej jak to ją lubisz lub nawet podziwiaszuncertain
                    Żałuję czasu straconego na dyskusję z Tobą (chociaż się zarzekałam, że nie dam
                    się sprowokować) i żałuję tego, że za sprawa takich osób jak Ty internetowe fora
                    zamieniają się w rynsztokuncertain To co z tego, że po drugiej stronie siedzą dorośli
                    ludzie, którym nie mielibyście śmiałości powiedzieć takiego obrzydliwego
                    komentarza w twarz, przecież jesteście "anonimowi", niech żyje wolność słowauncertain
                    No, ale człowiek się uczy na błędachwink niezależnie od tego co teraz napiszesz,
                    żegnam.
                • mama.idealistka.online suazi1:) 13.04.10, 12:16
                  Zajrzyj na privsmile
    • jajofka ble ble ble ble 12.04.10, 21:44
      • baknez Re: ble ble ble ble 13.04.10, 03:55
        crisis, liż po jajach tych, którzy ci za to płacą i zamknij jadaczkę, tudzież
        zapanuj nad kompulsywnymi ruchami w kierunku klawiatury, gdy masz zamiar zwracać
        się do mnie pośrednio lub bezpośrednio bez okazywania minimum szacunku, albowiem
        uwierz mi na słowo, nie pozostanę Ci dłużna - zarówno w zakresie osoby swojej,
        jak i Siostry. Zrozumiano?!
        • baknez Re: ble ble ble ble 13.04.10, 04:01
          pardon, CRISES.
        • crises Re: ble ble ble ble 13.04.10, 09:15
          Zawołajcie na pomoc jeszcze szwagra, dziadka, ciotkę Ziutę i panią z
          warzywniaka na rogu.
    • alabama8 Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 13.04.10, 08:38
      Hmmm ... znajoma pracowała jakiś czas w ZUSie i opowiadała czasami,
      jak te szczęśliwe, spełnione matki, które nigdy nie pracowały bo
      zdecydowały się na pielęgnowanie ogniska domowego przez lat 20-30
      przychodziły czasami dowiadywać się ... co dalej. Bo dzieci dorosły
      i poszły na swoje, bo czasem mąż przed 50-tką zmarł na zawał, bo
      przyplątały się choroby a one nie ubezpieczone
      Okazywało się, że ciężką pracą w domu nie zapracowały na godną
      starość, na chociażby minimalną emeryturę, czy ćwiartkę renty
      rodzinnej .. nic
      Tak więc nie będę pisać, że wiem lepiej czy gorzej jak żyć, piszę
      tylko, że ten świat jest tak skonstrułowany, że na emeryturę, rentę
      czy inne świadczenie trzeba sobie niestety zapracować odprowadzając
      podatki
      • ixiq111 Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 13.04.10, 09:22
        > Okazywało się, że ciężką pracą w domu nie zapracowały na godną
        > starość, na chociażby minimalną emeryturę, czy ćwiartkę renty
        > rodzinnej .. nic

        A dorosłe dzieci, dla których tak się poświęciły i zrezygnowały z
        pracy zawodowej?? Chyba zasponsorują matce starość na odpowiednim
        poziomie. I na pewno synowe i zięciowie również będą ZA, więc nie
        powinno być problemu.
        W końcu trzeba na kimś się zawiesić finansowo smile
        • kropkacom Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 13.04.10, 09:40
          > A dorosłe dzieci, dla których tak się poświęciły i zrezygnowały z
          > pracy zawodowej?? Chyba zasponsorują matce starość na odpowiednim
          > poziomie.

          A jak taka pani pracująca całe życie dorobi się śmiesznej emerytury? Nie
          możliwe? Rzadkie? Gdzie tu odpowiedni poziom? Pomoc dzieci nie będzie potrzebna?
          • ixiq111 Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 13.04.10, 09:47
            > A jak taka pani pracująca całe życie dorobi się śmiesznej
            emerytury?

            Więc niech myśli i nie pracuje za śmieszne pieniądze, tylko teraz
            inewstuje "w starość". Jeżeli liczy tylko na zus to się przeliczy.
            Świadczenia wypłacane przez tą instytucję starczają w większości
            przypadków co najwyżej na waciki...
            • kropkacom Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 13.04.10, 09:57
              No tak, wiedziałam że to napiszesz. Ten poziom mentalny reprezentuje na tym
              forum wiele takich (zakładam) pracujących forumek. I nie jest to na plus.

              Niestety świat potrzebuje niewielu kierowniczek czy innych szych. Jest masa
              zawodów gdzie panie nie zarobią dużo. Pogódź się z tym, że na starość nie tylko
              kury domowe będą mieć problem. A rodzina okaże się bardziej wartościowa niż nam
              się to wydawało.
              • ixiq111 Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 13.04.10, 10:35
                > Pogódź się z tym, że na starość nie tylko
                > kury domowe będą mieć problem.

                Nie rozumiem. To nie mój problem, niech się z nim godzą ci, których
                dotyczy.
                Swoją drogą rozumiem panie, które wolą siedzieć w domu, niż pracować
                za grosze - pewnie też bym tak zrobiła. Rodzina jest wartościowa z
                innych względów niż finansowe /dla mnie/.
                Pracuję, bo nie chcę w przyszłości obciążać swoim utrzymaniem mojego
                dziecka. Raczej chcemy z mężem zapewnić mu m.in. dobry start w
                dorosłe życie. Mi rodzice zapewnili, więc może to nasza rodzinna
                tradycja?

                • kropkacom Re: Żyj i daj żyć innym - przeczytaj proszę:) 13.04.10, 11:13
                  > Nie rozumiem. To nie mój problem, niech się z nim godzą ci, których
                  > dotyczy.

                  I doszliśmy widzę do sedna. Tak, to nie Twój problem. Także rozumiem że dyskusja
                  zakończona?
    • sonix73 siedze w domu i rodze kolejne dzieci i 13.04.10, 09:30
      nikomu nic do tego. mój wybór. choć -OCZYWIŚCIE!- osób wyrażających swoje opinie
      na ten temat spotkałam mnóstwo, i nie muszę dodawać, że większość opinii była
      krytyczna. ale co tam! ja jestem szczęśliwa i wierna swoim przekonaniom.
      pozdrawiam -mama piątki dzieci
      • ixiq111 Re: siedze w domu i rodze kolejne dzieci i 13.04.10, 09:43
        sonix73 napisała:

        > nikomu nic do tego. mój wybór. choć -OCZYWIŚCIE!- osób
        wyrażających swoje opini
        > e
        > na ten temat spotkałam mnóstwo, i nie muszę dodawać, że większość
        opinii była
        > krytyczna. ale co tam! ja jestem szczęśliwa i wierna swoim
        przekonaniom.
        > pozdrawiam -mama piątki dzieci

        O, i to jest wyjście! Przy takiej ilości potomstwa, zrzutka na twoje
        utrzymanie będzie imponująca
        • sonix73 Re: siedze w domu i rodze kolejne dzieci i 13.04.10, 11:39
          moje dzieci zapracują na Twoją emeryturę. a mnie na nie stać.wink)))))
    • mama.idealistka.online Do wszystkich mam, które mnie wsparły choć.. 13.04.10, 11:34
      ..niektóre nie do końca się ze mną zgadzaływink

      Bardzo Wam dziękuję za wpisy, za miłe komentarze, za ciepłe słowasmile)
      Przykro mi, że na koniec wątek, który z założenia miał być miły i życzliwy, taki
      już delikatnie mówiąc nie byłsad
      Założyłam go z potrzeby serca, trochę to patetycznie zabrzmiało, ale tak myślę,
      tak czuję i chciałam się tym z kimś podzielićsmile
      Pozdrawiam ciepło wszystkie tolerancyjne i posiadające duże zdolności empatyczne
      mamy, zarówno te zajmujące się domem jak i te pracujące zawodowosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka