Dodaj do ulubionych

Największe wzruszenie

10.04.10, 23:54
Słucham cały dzień doniesień w związku z katastrofą i przyznam że nic nie
wzruszyło mnie tak mocno jak telefon syna aktora który zginął do TVN u w
paśmie prowadzonym przez Miecugowa. Poryczałam się ;-(

film.interia.pl/wiadomosci/film/news/aktor-zginal-w-katastrofie,1462956
Obserwuj wątek
    • deela Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 00:30
      ja ostatnio plakalam jak moje dziecko bylo w szpitalu
      walace o ziemie samoloty z sobami publicznymi lub niepublicznymi nie wyciskaja
      ze mnie lez
      • taka_ja31 Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 00:58
        bez komentarza... oni też byli czyimiś rodzicami, dziadkami, współmałżonkami.
        łzy same napływają do oczu kiedy myślę o tragedii tych rodzin. daruj sobie kobieto.
      • czar_bajry Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 01:02
        deela odpuść sobie nudna się robisz

        Do mnie zaczyna docierać ze to prawda cały dzień nie mogę uwierzyć iż ta
        katastrofa miała miejsce, byłam pod pałacem widział te tłumy widziałam parę
        Azjatów jak zmierzali w stronę pałacu z wielkim koszem biało-czerwonych kwiatów
        to wszystko przeniosło mnie pięć lat do tyłu kiedy byłam w tych miejscach wraz z
        innymi Warszawiakami aby pożegnać się z Papierzem.
        Wzruszyłam się do łez teraz podczas czytania listy nazwisk oraz jak patrzyłam na
        J. Kaczyńskiego który poleciał na miejsce katastrofy.
        Najpierw szok bo przecież bliźniak a potem wielkie współczucie.
        Zresztą dla nich wszystkich.
        Gosiewski miał malutkie dziecko a Putra osierocił piątkę dzieci zginęło wiele
        młodych ludzi i pozostawiło po sobie pustkę.
        Wielu osób z tych co zginęli nie trawiłam i na sam ich widok dostawałam wysypki
        ale nie zmienia to faktu że jest mi bardzo przykro iż nie żyjąsad
        • deela Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 01:06
          miala miejsce
          pamietem wiele tragedii i ZA KAZDYM jedym razem bylo mi przykro ze ktos zginal
          ze czyis rodzice dzieci bracia siostry musza cierpiec
          pamietam jak spalil sie autobu z licealistami, pamietam jak fala tsunami zabila
          300 000 ludzi pamietam jak zawalil sie WTC, pamietam jak przez klika lat z rzedu
          polskie autobusy z pielgrzymami i turystami mialy wypadki i gineli ludzie
          pamietam ile ludzi zginelo przez pijanych kierowcow w ostatnie swieta
          to jest bardzo przykre i to jest bardzo smutne
          jednak obnoszenie sie ze swoim niby to zalem niby to bolem iby to rozpacza niby
          to trauma w 37782468231974 watkach na stronie w dziesiatkach postow czyni was
          nikim innym iak histeryczkami i hipokrytkami
          ide pograc w chnczyka bo zaraz zaczniecie rozdrapywac paznokciami twarz z bolu
          • angazetka Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 01:10
            Aha. Twoje "było mi przykro" jest szczerze, ale nasze - to już
            hipokryzja. Super. Dobranoc.
            • czar_bajry Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 01:23
              i miłej gry życzę - a czy szczerze to już sama oceń.
          • taka_ja31 Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 01:11
            a czemu to histeryczkami i hipokrytkami? bo ktoś chce się z kimś podzielić tym
            co czuje? przytoczyć jakieś miłe wspomnienia? wszyscy to robią od rana, wszędzie
            - nie tylko w necie. Kobieto, nie używaj słów, których znaczenia nie rozumiesz.
          • sueellen Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 10:11
            > jednak obnoszenie sie ze swoim niby to zalem niby to bolem iby to rozpacza niby
            > to trauma w 37782468231974 watkach na stronie w dziesiatkach postow czyni was
            > nikim innym iak histeryczkami i hipokrytkami

            A Twoje "nie placzę, bo mam chore dziecko" w każdym wątku jak nazwać?
      • grace.4 Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 06:42
        nie przesadzaj, chyba,ze jestes ogrodnikiem. chociaz i to z wielka
        przesada. czuje zal, smutek i grochy na polikach,no tragedia po tym
        zdarzeniu.
        twardniejesz, to dobrze,ale za bardzo ( twoje posty to sugeruja). ja
        tez plakalam gdy moje male bylo w szpitalu,ale gdyby moj blizniak
        nagle " znikl" napewno bym sie pograzyla, bo jak tak dalej isc bez
        tego wkurzajacego echa? przestaje o tym myslec wink
        taka zla i zimna sie wydaesz w swych opiniach,tzn sposob w jaki je
        przekazujesz. a dzieci?samo czytanie stawia na bacznosc i kaze sie
        klaniac per pani.
      • bacha1979 Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 07:36
        Och jaka ty mądra jesteś deela...uncertain


        Przemilcz jeśli nie umiesz uszanować czyichś uczuć.
      • gazeta_mi_placi Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 13:40
        deela napisała:

        > ja ostatnio plakalam jak moje dziecko bylo w szpitalu
        > walace o ziemie samoloty z sobami publicznymi lub niepublicznymi nie wyciskaja
        > ze mnie lez.

        Prymityw posiadający zamiast zwojów mózgowych proste odcinki neuronów.
        Szkoda,że takie osoby się rozmnażają...
      • elza78 Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 20:15
        ehh deela ty taka twardzielka jestes ze tylkiem orzechy rozgniatasz smile
      • ledzeppelin3 Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 20:21
        O jeny, ale ty jesteś ko-ko-ko-kontrowersyjna
        I jakie masz swoje zdanie, o jeny
        O jeny, o jeny
    • taka_ja31 Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 01:08
      A mnie najbardziej wzruszają pokazywane zdjęcia oraz migawki pary małż.
      Kaczyńskich. Ta wielka miłość, którą sobie okazywali. Te delikatne gesty,
      uchwycone kamerami. Czułość, ciepło i te fantastyczne spojrzenia.
      • czar_bajry Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 01:24
        przynajmniej razem byli do końca
    • wespuczi Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 03:42
      https://msnbcmedia.msn.com/j/MSNBC/Components/Slideshows/_production/ss-100410-poland/ss-100410-poland-06.ss_full.jpg

      mnie najbardziej rozwalilo to zdjecie...
    • triss_merigold6 Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 09:09
      Puste miejsca poselskie.
      • montechristo4 Re: deela daruj sobie 11.04.10, 09:28
        niech każdy przeżywa tą tragedię jak chce, nie wmawiaj ludziom
        zbiorowej histerii. Twoje wpisy są nie na miejscu.
        Akurat dla mnie ma ona wymiar osobisty - zginął członek mojej
        rodziny...
        • triss_merigold6 Re: deela daruj sobie 11.04.10, 09:32
          Dla mnie też osobisty, ponieważ większość osób (od strony zawodowej)
          znałam. Poza tym zginęli koledzy i przyjaciele mojego ojca.
          • przeciwcialo Re: deela daruj sobie 11.04.10, 09:34
            Współczuje. Moja mama tez straciła osoby które znała od strony
            zawodowej.
            • triss_merigold6 Re: deela daruj sobie 11.04.10, 09:38
              Płakać mi się chce, bo wiele z nich ceniłam i zwyczajnie lubiłam
              niezależnie od poglądów politycznych.
              • marychna31 Triss 11.04.10, 09:55
                Triss a czemu ty odpowiadasz na posty ewidentnie skierowane do Deeli?
                • triss_merigold6 Re: Triss 11.04.10, 10:07
                  Bo nie zwróciłam na to uwagi.
      • echtom Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 16:03
        > Puste miejsca poselskie.

        Dla mnie też. A na liście ofiar nazwiska ludzi, z których się regularnie nabijałam przez ostatnie lata, a teraz mi głupio.
        • angazetka Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 16:08
          Dlaczego głupio? Tak, mnie jest naprawdę przykro, że zginął, Kaczyński,
          Gosiewski, Stasiak, Szczygło (nadal nie wierzę, że oni nie żyją...) i inni, co
          nie znaczy, że nagle zaczęłam podzielac ich poglady czy uważać, że byli
          fantastycznymi poloiykami.
          • echtom Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 16:14
            > co nie znaczy, że nagle zaczęłam podzielac ich poglady czy uważać, że byli fantastycznymi poloiykami.

            Ja też nie, ale i tak mi głupio, bo w obliczu śmierci tamte śmieszne pisowskie afery wydają mi się mało ważne. Podobnie sądzę, że większość ludzi, którzy głośno marzyli o końcu prezydentury Kaczyńskiego, też czuje się głupio, bo nie taki koniec mieli na myśli.
            • angazetka Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 16:21
              Chciałam końca prezydentury Kaczyńskiego, ale nie chciałam jego końca. To
              chyba oczywiste.
    • madeleine.b Re: A mnie denerwuje... 11.04.10, 09:35
      drugi dzień w TV podawanie listy ofiar, roztrząsanie szczegółów, jakby cały
      świat stanął w miejscu. Dla mnie to też tragedia, uważam, że szacunek i pamięć
      się tym ludziom należą, ale dlaczego telewizje prześcigają się w żałobie?
      Filmiki z prezydentem i jego żoną, nazwiska ofiar czytane grobowym tonem,
      kolejni specjaliści zapraszani żeby dywagować czy winny był pilot czy "ktoś z
      otoczenia pana prezydenta"... wczoraj to miało sens, ale dziś? Czy nie
      wystarczyłoby przekazanie wiadomości serwisie informacyjnym, czy trzeba znowu
      robić studio specjalne? No wkurza mnie to bardzo.
      • przeciwcialo Re: A mnie denerwuje... 11.04.10, 09:41
        To puść sobie komedie na dvd.
        Po tobie 24 godziny żałoby wystarczy?
        • madeleine.b Re: A mnie denerwuje... 11.04.10, 10:36
          przeciwcialo napisała:

          > To puść sobie komedie na dvd.

          Wcale nie mam ochoty na komedie.

          > Po tobie 24 godziny żałoby wystarczy?

          A co te programy mają wspólnego z żałobą?
          • madeleine.b Re: A mnie denerwuje... 11.04.10, 10:40
            Zdjęcia na NK, szalikowcy padający sobie w ramiona, no żenada po prostu. Żałoba
            charakteryzuje się wyciszeniem i refleksją. Każdy dla kogo to był cios powinien
            się zastanowić nad sensem życia, pomodlić za ofiary jeśli jest wierzący...
            no ale w końcu jak mogę innym zabronić przeżywania "żałoby" po swojemu uncertain
            • gku25 Re: A mnie denerwuje... 11.04.10, 13:14
              No chyba nie do końca, jedni przeżywają w ciszy, inni muszą się głośno wypłakać.
              • gazeta_mi_placi Re: A mnie denerwuje... 11.04.10, 13:35
                Dokładnie.
                Ale oczywiście zawsze coś komuś musi przeszkadzać.
      • tosterowa Re: A mnie denerwuje... 11.04.10, 10:10
        to wylacz telewizor.
      • annvangier Re: A mnie denerwuje... 12.04.10, 12:37
        pusc sobie comedy central , hallmark albo axn , albo poczytaj jakas ksiazke
    • clio_1 Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 09:54
      Mnie najbardziej poruszyły zdjęcia Jarosława na miejscu katastrofy... Trochę mi
      łzy poleciały. Nie lubię go jako polityka, ale teraz nie ma to dla mnie
      znaczenia, współczuję mu bardzo...
      Współczuję też ogromnie Marcie Kaczyńskiej, straciła rodziców...
      • thaures Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 21:15
        Podpisuję się pod tym postem. Też miałam serce w gardle jak żegnał prezydenta
        brat i jego córka. Mimo,że Jarosław nigdy nie był " mój"
        Ale jak napisała mi dzisiaj koleżanka- "on (prezydent) nie był mój-ale na pewno
        był nasz". Mnie też -po ludzku- szkoda wszystkich ofiar i mam poczucie,że zginął
        prezydent całej Polski.
    • reteczu Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 11:12
      Ja się nie popłakałam, choć to ogromna tragedia. Zginął tam nawet mój krewny.
      Łez nie roniłam. Płakałam, gdy umarł nasz papież.
      O tej katastrofie dowiedziałam się dopiero wczoraj przed południem, gdy
      włączyłam internet.Zareagowałam niedowierzaniem, podobnie do mojej koleżanki,
      która tragedię WTC odebrała w pierwszej chwili jako upadek polskiej telewizji,
      bo włączyła jedynkę i sądziła, że to Moda na sukces, na dwójkę-to samo, na
      Polsacie to samo. Ne przyglądała się, ze złością wyłączyła telewizor, a dopiero
      później dotarło do niej, o co chodzi.
    • be_em Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 14:43
      kilka tych chwil było, ba! są...wzruszenie ściska mi gardło cały czas, ale
      największe poruszenie wzbudził we mnie nadany na antenie radiowej krótki przekaz
      pomiędzy Moniką Olejnik a Radosławem Sikorskim, w trakcie którego Radek
      opowiadał co sie wydarzyło a Monika na antenie płakała....tak samo wyjście ze
      studia Wojtka Olejniczaka, jego pełne łez oczy, szok i wstrząs dziennikarzy tnv
      24 (bo akurat na tym kanale odbierałam info) i dzisiejsze wzruszenie na antenie
      Janusza Zemke, który opowiadał o spotkaniu z żoną Szmajdzińskiego.... sad
    • gorgo_of_sparta Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 16:23
      Pobeczałam się z bezsilnej złości w momencie, kiedy zaczęłam czytać w sieci
      pierwsze głupie i chamskie komentarze na temat zabitych w katastrofie i
      "otoczki" (domniemanej przez debili wypisujących swoje wypociny).
      Tak, każdy ma prawo do swojego zdania. Ja na przykład nie histeryzowałam za
      specjalnie, kiedy zmarł Karol Wojtyła. Owszem, było mi trochę smutno, ale nie
      umartwiałam się, ani na pochód żaden nie poszłam. Jednak nie czułam też potrzeby
      wywalania wszystkim kawy na ławę, jak to mi NIE jest smutno oraz, że reszta to
      histeryki i hipokryci. Warto dać ludziom się posmucić, jak potrzebują. I to ich
      brocha, czy to hipokryzja, czy nie. Choćby i sam jeden został się przypadek,
      który byłby prawdziwą żałobą, to i dla niego warto się przymknąć.
      Ale nie przekonuję nikogo...
      • m.nikla Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 19:18
        Straszny był wg mnie moment dzis- kiedy do trumny z prezydentem-
        podeszła jego córka...
        jakie to musi byc dla niej straszne...straciła na raz oboje
        rodziców...
        Poza tym myslę o tym, czy wszyscy ,którzy lecieli tym samolotem
        mieli świadomość ,że zaraz umrasad
        • angazetka Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 19:37
          Też myślę o tym, jak to było w tych ostatnich, tragicznych chwilach.
          Czy wiedzili, co się dzieje? Że to koniec? Boże...
          Kurczę, kiedy ja uwierzę, że tylu osób nie zobaczę nigdy więcej na
          ekranie tv?
          • marzanna_2015 Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 21:24
            czytam i nie wierze ze nie ktore forumowiczki sa takie pozbawione ludzkich
            uczuc, brakuje wam seriali, reklam, co z tego ze mam inne poglady polityczne,
            tam ludzie zgineli...cisza, prosze o cisze
    • lykaena Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 21:30
      Wczoraj były pokazywane takie urywki wspominkowe o panu Lechu i pani Marii:
      Przedstawiona sytuacja dotyczyła "przejęcia" pałacu prezydenckiego po państwu
      Kwaśniewskich i państwo Kaczyńscy pozowali do wspólnego zdjęcia ,pani Maria
      ukradkiem zerknęła na Pana Prezydenta (w okolice zapięcia spodni) - i
      skomentowała "Ja zawszę muszę sprawdzić czy mąż ma wszystko pozapinane" .....
      To było takie bardzo ludzkie, wzruszyło mnie.
    • angazetka Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 22:25
      Największe wzruszenie... Wczoraj wieczorem obejrzałam fragment
      porannego TVN24, tuż po tragicznej wiadomości: Kuźniar zatykający
      sobie usta dłonią, Olejniczak płaczący i wybiegający ze studia...
      Wczorajsze zdjęcia Jarosława na miejscu katastrofy. I dzisiejsze -
      Marty Kaczyńskiej przed trumną ojca.
      • liberkka Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 23:57
        Dla mnie widok corki, Marty pochylonej nad trumna ojca byl
        straszny... Bardzo mi jej szkoda, stracila rodzicow w jeden dzien,
        jedna chwile.
    • denea Re: Największe wzruszenie 11.04.10, 22:42
      My nadal chodzimy jacyś tacy, jak oczadziali i co chwilę zerkamy w
      telewizor i kręcimy głową z niedowierzaniem... Wymiękam strasznie
      jak widzę tych wszystkich płaczących ludzi - Arłukowicza,
      Jakubowicz, Kuźniara, Olejniczaka, Tadlę, Bielana - politykom,
      dziennikarzom, Polakom na ulicach głos się łamie i łzy stają w
      oczach.
      I to naprawdę nie jest egzaltacja. Tak samo głos się łamał, kiedy
      rozmawiałam wczoraj zaraz po tym, co się stało z siostrą, z innymi z
      rodziny... Bez zastanowienia telefony "Słyszeliście ?", "Wiecie
      już" ?

      Cokolwiek mnie dobiło, jak sobie wczoraj wieczorem uświadomiłam, że
      zginęła tam żona mojego wykładowcy z czasów studiów. Przypomniałam
      sobie, jaki to był miły, ciekawy człowiek i jak interesująco
      potrafił przekazać wiedzę. Wyobraziłam sobie, co się w ich domu
      dzieje, co musi czuć rodzina sad
      I dotarło do mnie, że to wszystko dzieje się naprawdę i to o wiele
      bliżej, niż się domyślałam.
    • pade Re: Największe wzruszenie 12.04.10, 09:26
      Nie mogę się dojść do siebie...Właśnie słucham płaczącej Olejnik, ja
      też płaczę, jestem w pracy...
      Potworna, przerażająca tragedia...
      TVN 24 oglądałam do tej pory co najmniej po 3-4 godziny dziennie.
      Widziałam tych, którzy zginęli dzień w dzień. Jak to powiedział
      Miecugow: Oni byli gośćmi w moim domu, a teraz Ich nie ma...
      Oboje z mężem, tak jak większość naszych znajomych spędziliśmy
      weekend przed tv pogrążeni w zadumie. Pękało nam serce na widok
      Jarosława, na widok pani Marii, uśmiechniętego prezydenta
      wsiadającego do samochodu, przemiłego Szmajdzińskiego, pięknej
      Jarugi-Nowackiej, zadziornego Karpiniuka, baardzo sympatycznego
      Stasiaka...
      kończę, nie widzę klawiaturysad
      • angazetka Re: Największe wzruszenie 12.04.10, 09:40
        Zidentyfikowano ciało Kochanowskiego. Jakie ciało? Jak to ciało?
        Przecież... - pomyślałam przed chwilą.
        Nadal nie wierzę.
    • majmajka Re: Największe wzruszenie 12.04.10, 09:40
      Puste krzesla w Katyniu. I chyba wtedy, gdy przypomnialy mi sie rozne przykre
      wypowiedziane wczesniej slowa, wobec niektorych osob.
      Generalnie ja jestem osoba bardzo empatyczna i naprawde smutno mi.
    • truscaveczka Re: Największe wzruszenie 12.04.10, 10:02
      Pierwszy raz rozpłakałam się gdy w radiu czytali listę ofiar, a tam
      Janusz Zakrzeński, z którym wymieniłam kiedyś nawet parę listów,
      naprawdę wspaniały facet.
      Potem już nie pamiętam, ale nadal jestem poruszona.
      I zła, wściekła - na osoby, które mają czelność oceniać szczerość
      moich uczuć. Zawsze się znajdą tacy "samodzielnie myślący" (czyt.
      aroganccy).
      • patrytka Re: Największe wzruszenie 12.04.10, 10:06
        nie mieszkam w kraju ale teraz niesamowicie bardzo czuje solidarnosc z Polakami
        i smutno mi poprostu,te ciagle migawki w Niemieckiej telewizji,smutny ton,jakos
        tak mi dziwnie teraz...nie interesuje sie polityka ale faktycznie brak bedzie
        tych gosci w domu...
    • elza78 Re: Największe wzruszenie 12.04.10, 10:05
      ja jestem caly czas nie wzruszona lecz wstrzasnieta - drugi dzien budze sie rano
      i jak sobei pomysle to nie moge w to wszystko uwierzyc, to sie nie mialo prawa
      zdarzyc...
    • marianna72 Re: Największe wzruszenie 13.04.10, 09:37
      Z Belwederu na Zamek, tętnicą Warszawy,
      Alejami, Nowym Światem, Krakowskiem Przedmieściem,
      Idzie kondukt żałobny, krepowy i krwawy:
      Drugi raz Pan Prezydent jest dzisiaj na mieście.

      Zimny, sztywny, zakryty chorągwią i kirem,
      Jedzie Prezydent Martwy a wielki stokrotnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka