angazetka
19.04.10, 00:08
Oficjalna żałoba skoczyła się przed chwilą. I co dalej?
Jutro ruszy kampania wyborcza? Czy będzie stonowana, ze względu
choćby na pamięć dwóch kandydatów na prezydenta? Czy przeciwnie,
ostra i niesmaczna, bo polegająca na wypominaniu, kto kochał
zmarłego prezydenta za mało? Czy Jarosław Kaczyński wystartuje? Czy
komisje śledcze będą nadal tak kiepskim spektaklem? Czy w
wystąpieniach polityków pojawi się więcej treści merytorycznych?
Słowem: czy cokolwiek się zmieni poza tym, że zabraknie paru ważnych
aktorów sceny politycznej?