ja1ja1
13.05.10, 17:15
urodziła dziecko, sama nie zajmowała sie dzieckiem, uciekła szybko
po maciezynskim do pracy zeby nie opiekowac sie swoim dzieckiem, mąz
brał urlop wychowawczy, pomimo tego ze nie zarabiał gorzej. Poniej
mąz juz musiał wrocic, dziekco ma ok roku. Później mamie podrzucic
tesciowej. Aż wkoncu mama wzięła do siebie dziecko a oni dogladają
raz na tydzień. Kolezanka powiedziala ze nie ma ochoty na bawienie
dziecka, bo ona robi karierę w sklepie na kasie.
Ale planują drugie dziecko, bo mam sie zajmie, powiedziała.
Szkoda mi takich ludzi, to juz na głowe za pozno sie leczyc.