Dodaj do ulubionych

mam taką kolezanke

13.05.10, 17:15
urodziła dziecko, sama nie zajmowała sie dzieckiem, uciekła szybko
po maciezynskim do pracy zeby nie opiekowac sie swoim dzieckiem, mąz
brał urlop wychowawczy, pomimo tego ze nie zarabiał gorzej. Poniej
mąz juz musiał wrocic, dziekco ma ok roku. Później mamie podrzucic
tesciowej. Aż wkoncu mama wzięła do siebie dziecko a oni dogladają
raz na tydzień. Kolezanka powiedziala ze nie ma ochoty na bawienie
dziecka, bo ona robi karierę w sklepie na kasie.
Ale planują drugie dziecko, bo mam sie zajmie, powiedziała.
Szkoda mi takich ludzi, to juz na głowe za pozno sie leczyc.
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: mam taką kolezanke 13.05.10, 17:25
      A co Ciebie to obchodzi?
      Skoro (jak rozumiem) nie pochwalasz zachowania koleżanki powiedziałaś jej to
      prosto w oczy czy tylko chyłkiem po forum jej dupsko obrabiasz?
    • deodyma Re: mam taką kolezanke 13.05.10, 17:38
      od kiedy to mozna zrobic karoere w sklepie na kasiebig_grin
      no chyba ze ja awansuja na kierownicze stanowisko.
      • q_fla Re: mam taką kolezanke 13.05.10, 18:17
        Można. Moja znajoma najpierw sprzątała w sklepie, potem siedziała na
        kasie, potem awansowała na kierowniczkę działu. Dzisiaj jest szefem
        całej sieci, zarabia więcej niż niejedna z was.
        Btw, żadna praca nie hańbi i nie wiem z czego tak rechoczesz.
        Polska mentalność sie ujawniła: wszyscy od razu chcą być dyrektorami
        i prezesami. Inaczej jest się pośmiewiskiem. uncertain
        • deodyma Re: mam taką kolezanke 13.05.10, 19:29
          owszem mozna robic kariere pod warunkiem, ze Cie awansuja.
          wiem cos na ten temat, bo na kasie pracowalam.
          • gazeta_mi_placi Re: mam taką kolezanke 13.05.10, 19:44
            >bo na kasie pracowalam...

            Ten zawód idealnie do Ciebie pasuje big_grin
            • deodyma Re: mam taką kolezanke 13.05.10, 20:05
              nobig_grin
        • ja1ja1 Re: mam taką kolezanke 13.05.10, 21:28
          q_fla napisała:

          > Można. Moja znajoma najpierw sprzątała w sklepie, potem siedziała
          na
          > kasie, potem awansowała na kierowniczkę działu. Dzisiaj jest
          szefem
          > całej sieci, zarabia więcej niż niejedna z was.
          > Btw, żadna praca nie hańbi i nie wiem z czego tak rechoczesz.
          > Polska mentalność sie ujawniła: wszyscy od razu chcą być
          dyrektorami
          > i prezesami. Inaczej jest się pośmiewiskiem. uncertain


          no mi sie chce śmiac bo jakos 10 lat nie awansowała, hahaha
      • ja1ja1 Re: mam taką kolezanke 13.05.10, 21:26
        od 10 lat awansuje i jakoś nie daje rady. Nie obrabiam dupska na
        forum, mówiłam jej zeby nie decydowała sie na drugie jak nie kocha
        pierwszego
    • moim_zdaniem Re: mam taką kolezanke 13.05.10, 18:22
      Mnie coś takiego oburza, zarówno tacy rodzice, jak i dziadkowie, którzy nie
      potrafią wytłumaczyć swoim dzieciom co to znaczy być rodzicem. No i jeszcze to
      drugie - po co??? Szkoda dzieci, tylko i wyłącznie.
    • liliankaa77 Re: mam taką kolezanke 13.05.10, 19:34
      Oj, naprawdę biedny facet, to tragedia, że też musiał swoim własnym dzieckiem
      się zająć i wziąć urlop wychowawczy... Biedny misio.
      Rozumiem, że to, iż statystyczny polski ojciec poświęca swoim dzieciom 7 minut
      dziennie Cię nie bulwersuje?
      A jak jakaś matka zachowuje się w ten sam sposób to już jest wielkie zbulwersowanie?
      • zmija9 Re: mam taką kolezanke 14.05.10, 13:52
        o !! lilianka dobrze mówi !
        niech mężuś se siedzi z dziackiem, a ona niech robi ta swoją karierę - choćby i
        na kasie.

        A swoja droga gdybym ja miała taką możliwość też bym tak zrobiła - kochałabym
        swoje dzieci 10 x mocniej gdybym widywała je tylko w weekendywink

        a ty kobieto masz jakieś strasznie stereotypowe podejście do macierzyństwa i w
        ogóle do polskich realiów , bo niby czym postawa twojej kolezanki rózni się od
        tysiecy rodzin w Polsce gdzie dzieci zostają z opiekunkami po 12h (nie ważne czy
        płatna czy babcia za fri)
        Ja mam za sobą siedzenia z dwójka swoich bąbli 24 godziny na dobę i skończyło
        się to wizytą u psychiatry- facet mnie tam zabrał bo zaczął się bać , że pewnego
        dnia wróci i zastanie dwa małe móżdżki spływające ze ścian. Jak to mój nowy
        lekarz powiedział: Człowiek jest zwierzęciem stadnym,a karę odosobnienia już w
        XIXw.uznano za torturę.
        • deczko Re: mam taką kolezanke 14.05.10, 15:26
          A swoja droga gdybym ja miała taką możliwość też bym tak zrobiła -
          kochałabym
          > swoje dzieci 10 x mocniej gdybym widywała je tylko w weekendywink


          A te dzieci kochalyby Cie rownie mocno?
        • ja1ja1 Re: mam taką kolezanke 15.05.10, 18:09
          zmija9 ale nie wiesz o co mi chodzi.
          Moze zle napisałam
          Chciłam przekazac że ona nie to ze zostawiła dziecko męzowi, i ja
          jestem stereotypowa.
          Ona powiedziała i zawsze mówi ze sie brzydzi kupek dziecka, denerwuj
          eją jak dziecko zrzuca wszystko, dotyka, psuje, niszczy i nie
          pozwoli na to w jej domu. Nie zależy jej na tym zeby dziecko zjadło,
          nie bło głodne. Byłam z nią nieraz gdzieś kilka godzin to nie daje
          jesc dziecku, pić, ja przypominałam. Ona natomiast mówiła ze nie
          lubi nic robic przy dziecku, nie cierpi wręcz!
          Chodiz o to że mąz nie mógł wziąc wolnego i ona go zmusiła, bo nie
          wróciła po pracy, jak on miał isc na druga zmianę.
          On kombinuje pomimo tego ze ona moze go zmienic po swoej pracy itd.
    • drinkit Re: mam taką kolezanke 13.05.10, 19:41
      Jezusie nazareński! dobrze że nam mówisz o tej koleżance, zaraz coś uradzimy. Po to jesteśmy na tym forum.
      • lykaena Re: mam taką kolezanke 13.05.10, 19:49
        big_grinbig_grinbig_grin
        poprawiłaś mi tym tekstem "najtrzynaściejszy" dzień miesiąca- właśnie się
        roześmiałam pierwszy raz dziś

        nie rób drugiemu...

        "..on silną dłonią złapał za mój kark i poprosił bym zaśpiewał jeszcze..."
    • baszi Re: mam taką kolezanke 13.05.10, 20:45
      mi szkoda takich takich dzieci bo takich ludzi bym zwyczajnie wykastrowała
      • des4 kolejna "koleżanka" hehe 13.05.10, 21:48
        nie martw się, dasz radę i z dwójką dzieciaków, a kasa w sklepie też
        nie hańbi...
        • lilka69 des 14.05.10, 08:32
          i tu pierwszy raz musze rozesmiac sie na temat twojego wpisu oraz przyznac ci
          racje, ze to jest baaaaaardzo prawdopodobne
    • bea.bea Re: mam taką kolezanke 14.05.10, 08:35
      nie wszyscy muszą kochać dzieci...szkoda tylko, ze nie myślą zanim powołają je
      do życia...
      • bea.bea Re: mam taką kolezanke 14.05.10, 08:37
        tez mam znajomych, on chciał dziecko, ona mu urodziła, on się nim zajmuje, są
        szczęsliwa rodziną...mają szczęśliwe dziecko...on nie ma żalu..ma to co chciał i
        jest zadowolony..
        • alfa36 Re: mam taką kolezanke 14.05.10, 16:19
          Czasem i ja moogę wyjśc na wyrodną matkę, co to dziecka nie kocha i rodzicami się wyręcza. A dziecko uwielbiam i bylo planowane. Moje dziecię do tej pory bardzo często u dziadkow nocowalo. Z reguly, kiedy chore bylo - pierwszy przedszkolny rok.... masakra- gdybym miala chodzic na zwolnienia, niewiele pewnie bym pracowala. Zdarzyły się w zeszlym roku aż 2 miesiące, kiedy dzieco bylo z nami tylko w weekendy (ja dojeżdżalam do rodzicow na noc ale nie codziennie). Podrzucalam jeszcze dziecko, jak chcialam pobiegac po miescie, zrobić większe porządki (mąż mi nie pomaga, budujemy dom i to zajmuje caly jego wolny czas), kiedy wyjechalismy na wycieczkę. Ale... kiedy w tym roku szkolnym mlody jako tako się trzyma a i my lepiej organizujemy sobie czas.... moi rodzice wręcz nalegają, żeby im wnuka na tydzien, dwa zostawic. Nie wystarcza im, że odwiedzamy ich 1-3 razy w tygodniu.
          I tak sobie myślę, ze może ta kolezanka to nie do konca zla i niekochająca mama jest...Może jej rodzice nalegają, a jej jest z tym wygodnie Bo do wygodny można się przyzwyczaić. I owszem, tęskni się za dzieckiem, ale zawsze można je odwiedzic...
          • ja1ja1 Re: mam taką kolezanke 15.05.10, 18:10
            alfa36 napisała:

            > Czasem i ja moogę wyjśc na wyrodną matkę, co to dziecka nie kocha
            i rodzicami s
            > ię wyręcza. A dziecko uwielbiam i bylo planowane. Moje dziecię do
            tej pory bard
            > zo często u dziadkow nocowalo. Z reguly, kiedy chore bylo -
            pierwszy przedszkol
            > ny rok.... masakra- gdybym miala chodzic na zwolnienia, niewiele
            pewnie bym pra
            > cowala. Zdarzyły się w zeszlym roku aż 2 miesiące, kiedy dzieco
            bylo z nami tyl
            > ko w weekendy (ja dojeżdżalam do rodzicow na noc ale nie
            codziennie). Podrzucal
            > am jeszcze dziecko, jak chcialam pobiegac po miescie, zrobić
            większe porządki (
            > mąż mi nie pomaga, budujemy dom i to zajmuje caly jego wolny
            czas), kiedy wyjec
            > halismy na wycieczkę. Ale... kiedy w tym roku szkolnym mlody jako
            tako się trzy
            > ma a i my lepiej organizujemy sobie czas.... moi rodzice wręcz
            nalegają, żeby i
            > m wnuka na tydzien, dwa zostawic. Nie wystarcza im, że odwiedzamy
            ich 1-3 razy
            > w tygodniu.
            > I tak sobie myślę, ze może ta kolezanka to nie do konca zla i
            niekochająca mama
            > jest...Może jej rodzice nalegają, a jej jest z tym wygodnie Bo do
            wygodny możn
            > a się przyzwyczaić. I owszem, tęskni się za dzieckiem, ale zawsze
            można je odwi
            > edzic...



            je rodzice na siłe biora dziecko, jak widzą co sie dzieje, zrozum.
            Tesciowie to samo, lituja sie jak ich własny syn opuszcza pracę. I
            wciąz zawala.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka