Dodaj do ulubionych

Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupów

21.05.10, 02:43
wyborcza.pl/1,75248,7907977,Biskupi_groza__albo_in_vitro__albo_komunia.html
"Kto popiera in vitro nie może przystępowac do komunii świętej"- i
co wy na to?
Obserwuj wątek
    • minerallna Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 03:14
      Ja na to nic.
      W d.... to mam co KK sobie wymyśli o ile ja dam radę żyć w takim państwie. Jeszcze daję smile
      Bardziej śmieszą, rzadziej dziwią mnie ci co na msze i do spowiedzi latają a życie prowadzą wcale nie zgodnie z nauką KK.
      • rysia.z.poczty Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 23.05.10, 10:48
        Nie przystepuje do komunii w takim razie.
    • nisar Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 07:10
      Cóż, robią co mogą, żeby zrazić do siebie jak najwięcej ludzi. I
      dobrze im idzie smile
      • attiya Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 08:13
        nisar napisała:

        > Cóż, robią co mogą, żeby zrazić do siebie jak najwięcej ludzi. I
        > dobrze im idzie smile
        podpisuję się Nisar smile
        • wuika Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 09:31
          Kibicuję im w tym całym zatwardziałym sercem big_grin
    • bea.bea Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 08:21
      mnie już nic nie jest w stanie zdziwić...chyba tylko bramki w wejściu do
      kościoła do wykrywania spiral..;P
    • w_miare_obyczajna Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 08:39
      ja sie zastanawiam czy przypadkiem wyzsi ranga hierarchowie KK w Polsce nie sa
      przypadkiem ateistami-antyklerykałami, to kolejny juz strzał w stope kosciola,
      ja sie ciesze, im wiecej takich glupot tym wiecej ludzi przejrzy na oczy.
      zeby nie bylo, nie mam nic do wierzacych ludzi, ale udawanie ze nie widzi sie
      tej saczacej sie hipokryzji z ambon to juz przegiecie.
      • gladys_g Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 10:35
        nie są. Prowadzą bardzo aktywną działalność mającą na celu przejęcie sporej
        części władzy. To nie chodzi o zwykłych ludzi, którzy robią swoje, a o
        sterowanie politykami, co jest IMO cholernie niebezpieczne dla demokracji.
      • aandzia43 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 18:42
        Nie są piątą kolumną. Są opętanymi żądzą władzy narcystycznymi staruchami.
        Pogrywają jak pogrywają. Czasem im się noga omsknie, hihi... Mam nadziejęwink
    • aluc Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 08:41
      to jest wewnątrzkościelna piąta kolumna
      życzę im powodzenia
    • triss_merigold6 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 08:46
      To kryptodywersja w ramach KK. Piąta kolumna.
      IMO niewiarygodne aż tak strzelać sobie w kolano.
    • alabama8 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 08:49
      Bardzo, bardzo ciekawa decyzja. Zawsze mnie zastanawiało dlaczego KK
      promuje naturalną formę prokreacji wywyższając ją ponad sterylny
      zabieg przeprowadzany w laboratorium. Co jest tak ujmującego i
      pięknego w kopulacji na wersalce, w spoconych ciałach, w śluzie,
      wydzielinach, spermie i trących o siebi włosach łonowych? No co?
      • aluc Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 08:52
        o matko... depilacji też KK zabrania?
      • gryzelda71 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 09:49
        Czyli jak in vitro będzie mniej sterylne,a pani laborantka będzie spocona to
        kościół dopuści?
        • maurra Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 10:08
          I jeszcze lekarz będzie ciężko dyszał tongue_out
      • t3sia Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 24.05.10, 01:55
        "W 2008r. Benedykt XVI w instrukcji "Dignitas personae" napisał, że "Kościół
        uważa za etycznie nie do przyjęcia oddzielanie prokreacji od całkowicie
        osobistego kontekstu aktu małżeńskiego".

        Całkowicie osobisty kontekst aktu małżeńskiego*.*

        Jako że seks to dla kleru zakazany owoc, jawi im się on w takich cudnych
        uduchowionych barwach - chyba w tym rzecztongue_out
    • julialila Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 09:10
      a potem się dziwią, że w kościołach pustki
    • maurra Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 09:13
      I znów katolicka obsesja na punkcie ludzkiej seksualności i płodności
      W setkach domów codziennie napier... się do nieprzytomności własne dzieci,
      okłada zony i konkubiny ale NIGDY nie spotkałam się z listem duszpasterskim
      mówiącym twarde NIE zwyrodnialcom, żadnego listu biskupów, ogólnopolskiej akcji
      nic, nic, nic.
      Jest tyle zła wokół ale kk z uporem maniaka dopieprzać będzie ludziom dotkniętym
      chorobą
      co za bagno



      • solaris31 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 09:44
        > W setkach domów codziennie napier... się do nieprzytomności własne
        dzieci,
        > okłada zony i konkubiny ale NIGDY nie spotkałam się z listem
        duszpasterskim
        > mówiącym twarde NIE zwyrodnialcom

        przyjedź do mojej parafii. wink są tez normalni księża, zapewniam.

        sa też tacy, którzy wręcz nakłaniają matki do rozprawienia się z
        takim zwyrodnialcem w imię dobra dzieci. są tacy, którzy szukają
        takim kobietom miejsca do zamieszkania, pomagają w formalnościach i
        po prostu są z nimi w trudnych chwilach.
        • angazetka Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 10:01
          Ale chodzi nie o reakcje poszczególnych księzy, ale o akcję
          ogólnopolską, list biskupów, wspólne stanowisko episkopatu. Tego nie
          ma.
        • maurra Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 10:01
          Nie przyjadę do Twojej parafii bo tak jak napisałam - czekam na ogólnopolską akcję o takiej samej intensywności i rozmachu jak ta, kolejny już raz opluwająca niepłodne pary i stygmatyzująca ludzi dotkniętych chorobą.

          A jakby ktoś chciał mi wytknąć, że kk potępia metodę a nie dziecko to przypomnę, że to z ust hierarchy kk padło i poszło w eter określenie dziecka z IVF mianem Frankensteina

          • solaris31 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 10:12
            obawiam się, że się nie doczekasz sad nad czym ubolewam. szkoda, że
            tylko nieliczni mają odwagę występować przeciw złu - bo powinni
            wszyscy sad

            > A jakby ktoś chciał mi wytknąć, że kk potępia metodę a nie dziecko
            to przypomnę
            > , że to z ust hierarchy kk padło i poszło w eter określenie
            dziecka z IVF miane
            > m Frankensteina
            >

            dlatego ja z rzadka ich słucham ... rozpatruję takie sprawy we
            własnym sumieniu, swoim rozumem. po to mi je Bozia dała.
            • angazetka Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 10:20
              > rozpatruję takie sprawy we
              > własnym sumieniu, swoim rozumem. po to mi je Bozia dała.

              No tak, tylko że w takich sprawach nie wystarczy chyba słuchać
              własnego sumienia - bo czasem, jak widać, występuje ono przeciwko
              prawu (kościelnemu).
    • agni71 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 09:14
      Będę, nomen omen, troche adwokatem diabła w tej sprawie i powiem, że
      jestem za! Może przez takie restrykcje ludzie wreszcie przejrzą na
      oczy i zaczną sie zastanawiać co głosi Kościół do którego
      przynależą, i czy poglądy Kościoła są zbieżne z ich własnymi
      poglądami. Może ludzie masowo odsuną sie od Kościoła? Przydałby sie
      hierarchom taki zimny kubeł i może otrzeżwieją wreszcie?
    • angazetka Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 09:45
      No cóż, z każdą taką akcją utwierdzam się w przekonaniu, że nie
      jestem już członkinią KK.
    • solaris31 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 09:49
      mnie jest bardzo przykro z tego powodu sad

      bo z jednej strony rozumie, dlaczego kościól sprzeciwia się in
      vitro - acz też nie do końca - bo dla mnie in vitro bez niszczenia
      zarodków jest absolutnie do przyjęcia.

      a z drugiej strony jako matka rozumiem to, że ludzie chcą za wszelką
      cenę mieć własne dziecko i nie powstrzyma ich nic.

      wg mnie kościól jeśli już chce się czemuś sprzeciwiać to temu, co
      rzeczywiście wg nauki kościoła jest złe - czyli aborcji i niszczeniu
      zarodków już zapłodnionych.

      ja natomiast pozostawiam decyzję przyszłym rodzicom, bo sądzę, że
      tak czy inaczej przechodzą przez koszmar sad najpierw niepłodności,
      potem moralny a na końcu religijny / jeśli ktoś oczywiście jest
      wierzący/. w życiu nie potępiłabym osoby poddającej się in vitro,
      ale na pewno pochyliłabym się ze smutkiem nad losem zarodków, które
      nigdy nie zostaną implantowane czy adoptowane przez inną parę sad

      samo gadanie o uprzedmiotowieniu kobiety i dziecka uważam za
      brednie.
      • maurra Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 10:07
        życie mojego dziecka zaczęło się w klinice i jak sobie pomyślę, że miałoby go
        nie być, bo jakaś obca mi wspólnota religijna ma takie a nie inne poglądy na
        życie, sex i rozmnażanie oraz usiłuje mi cokolwiek zakazać w imię własnych
        poglądów to mi się włosy ma plecach jeżą... smile
        • solaris31 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 10:17
          no widzisz Maurro, dla mnie kazde dziecko jest cudem natury big_grin

          natomiast jak chodzi o religie - różne, nie tylko katolicką - no
          cóż, każda ma jakieś zakazy i nakazy, ale dopóki te nakazy dotyczą
          wyznawców - no to jest ok. niech sobie piszą i mówią, co chcą.
          gorzej byłoby, gdyby chcieli np zakazu i.v ogólnie - wtedy myślę, że
          sprzeciw samych katolików byłby ogromny. mój także.

          w gruncie rzeczy nie chodzi i życie i sex - ale o te zarodki... bo
          one przecież w większości wypadków nie mają szans na zycie. jest
          ich znacznie więcej niż chce implantować matka. i co z nimi zrobić?
          ja osobiście widzę problem wyłącznie tutaj.

          i fajnie, że Ci się udało być mamą wink przecież to takie piękne big_grin
          • bri Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 13:00
            > gorzej byłoby, gdyby chcieli np zakazu i.v ogólnie

            Ale przecież tego właśnie chcą. Pamiętacie wątek o polityku, który
            do komunii chodzi mimo, że głosował za in vitro? Ten list biskupów
            to jest właśnie próbą wpływania na polityków, którzy mają
            bezpośrednio wpływ na uchwalane prawo. Wziąwszy pod uwagę wpływy
            kościoła w Polsce naprawdę bardzo prawdopodobne jest, że in vitro
            będzie nielegalne.
            • solaris31 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 13:54
              chciec to za mało. nie wierzę, że mogłoby dojść do zakazu iv.tego
              kościołowi nie uda się zrobić.
              • berdyczow7 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 22.05.10, 21:14
                solaris31 napisała:
                "gorzej byłoby, gdyby chcieli np zakazu i.v ogólnie - wtedy myślę, że
                sprzeciw samych katolików byłby ogromny. mój także. "

                Tyle, że to było wcześniej. Sejm odrzucił ten projekt w którym próbowano karać
                lekarzy więzieniem, podobnie jak w przypadku aborcji. Ten występek z politykami
                i komunią potem to właśnie za odrzucenie tego projektu, a teraz to...

                W związku z tym sprzeciw katolików powinien być ogromny.
                I mimo że uważam się za wierzącą, to krew mnie zalewa na takie praktyki KK,
                który ewidentnie pragnie odwrócić podobnymi dyskusjami ludzi od problemów
                własnych (patrz wieloletnie ukrywanie pedofilii), a i dodatkowo capnąć nieco
                władzy czysto politycznej.
    • izabellaz1 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 09:51
      Intensywnie pracują na własny upadek...no cóż...nie mogę przystępować do komunii
      jak widaćuncertain
    • denea Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 10:08
      Ja na to, że nie muszę być osobiście zainteresowana in vitro, żeby
      doznać burzliwych emocji w związku z tym listem. Nie chciałabym się
      wyrażać, ale mam wrażenie, że kompletnie ich popier.iło - sorki, nie
      da się łagodniej.
      To niegodny i obrzydliwy szantaż, który dotyka wcale nie tylko
      nieszczęśliwych ludzi borykających się z trudnościami z zajściem w
      ciążę - ale i po prostu wierzących, mających odmienne zdanie na ten
      temat.
      To także działanie mające wyraźne cechy przepięknego gola do własnej
      bramki.
      Reasumując: nie wiem, co chłopaki piją i/lub palą na tych swoich
      hermetycznych imprezach, ale widocznie im to szkodzi. Być może w
      połączeniu z podeszłym wiekiem.

      Wstrętne, i tyle.
    • gladys_g Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 10:08
      Tylko ze to jest akcja skierowana politycznie - dzieki temu kosciol
      bedzie mogl medialnie rozliczac politykow z tego jak glosuja w sprawie
      in vitro. Dla mnie to oburzajace.
      • angazetka Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 10:21
        Już wcześniej były przecież głosy, że Komorowski świętokradczo
        przystępuje do komunii, bo jest za in vitro uncertain
        • gladys_g Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 10:33
          a to już jest piękne narzędzie do faktycznego rządzenia krajem - media +
          demagogia + rozliczanie teoretycznie wolnych światopoglądowo parlamentarzystów z
          ich poglądów...

          Zwykli ludzie jak to ludzie, będą ganiać do komunii co niedziela i robić i
          myśleć swoje, nikt Kowalskiego nie rozliczy z tego, co Kowalski myśli prywatnie.
          Ale już posłowi KK tym ruchem odbiera możliwość zachowania swoich prywatnych
          poglądów dla siebie.

          I nakazuje narzucanie prywatnych poglądów posłów całemu narodowi - bo nawet
          jeśli poseł prywatnie jest przeciw in vitro, może być na tyle przytomny, by tego
          prawa nie chcieć odbierać innym obywatelom - w myśl działań KK taka postawa
          będzie praktycznie niemożliwa.
          • cherry.coke Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 10:48
            gladys_g napisała:

            > a to już jest piękne narzędzie do faktycznego rządzenia krajem - media +
            > demagogia + rozliczanie teoretycznie wolnych światopoglądowo parlamentarzystów
            > z
            > ich poglądów...

            Tych zupelnie wolnych swiatopogladowo to nie beda rozliczac, bo tym wolnym
            komunia jest obojetna smile

            Ale ciekawa, jestem, co zrobi tych 50 czy tam iles procent poslow, ktorzy
            popieraja in vitro i sa jakos tam katolikami?
            Opcje:
            a) nawroci sie
            b) wkurzy sie
            c) zleje.

            Nie stawialabym specjalnie na opcje a. Kosciol jest w tej sprawie na kursie
            samodestrukcji.
            • gladys_g Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 10:55
              to zależy, kto jest ich targetem w wyborach. Jak moher i okolice, znane jako 99%
              rodaków - katolików, to będą udawać nawrócenie.
              • cherry.coke Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 11:05
                gladys_g napisała:

                > to zależy, kto jest ich targetem w wyborach. Jak moher i okolice, znane jako 99
                > %
                > rodaków - katolików, to będą udawać nawrócenie.

                Ja mysle, ze zgodnie z wielowiekowa tradycja hipokryzji wiekszosc z nich sprawe
                zleje, a w przypadku bardzo gorliwych ksiezy po prostu przestana chodzic do
                komunii, zeby im nie odmowiono smile
            • bri Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 13:03
              <Tych zupelnie wolnych swiatopogladowo to nie beda rozliczac, bo tym
              wolnym komunia jest obojetna

              Ale nie są im obojętne głosy osób, które głosują tak, jak księżulo
              każe. Kościół w Polsce to jest ogromna siła polityczna, z którą
              wszystkie ugrupowania muszą się liczyć.
      • aurita Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 13:49
        politycy mogli sprawa IVF zajac sie juz dawno: dobra ustawa bioetyczna,
        refundacja leczenia nieplodnosci (nie tylko IVF) a tak "zgina" od swojej broni.
        Oni mi nie wspolczuja, ja nad nimi plakac nie bede

        gladys_g napisała:

        > Tylko ze to jest akcja skierowana politycznie - dzieki temu kosciol
        > bedzie mogl medialnie rozliczac politykow z tego jak glosuja w sprawie
        > in vitro. Dla mnie to oburzajace.
        • gladys_g Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 16:58
          ale to nie politycy od swej broni giną, tylko wszyscy, na których oni mają wpływ
          ustawodawczo, czyli hm... wszyscy wink
          • aurita Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 21:54
            pocieszam sie ze ludzie glosuja na PO dlatego, ze maja POGLADY zdziebko inne niz
            Pisy i inne MArkiJurki smile

    • pola.cocci Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 10:41
      Ciekawe ile osob by zostalo w koscieke, tak powiedzmy na jednej
      mszy, gdyby kazac wyjsc kazdemu kto popiera aborcje, in-vitro, uzywa
      (albo uzywal) antykoncepcji, uprawial seks poza malzenski - mysle,
      ze niewiele...
      Nawet te starsze nadgorliwe babcie musialyby wyjsc, tylko kto by sie
      przyznal...ciekawe czy ksiadz by zostal? Ja bym musiala, chociaz i
      tak chodze od swieta albo i rzadziej.
      • angazetka Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 10:50
        > Nawet te starsze nadgorliwe babcie musialyby wyjsc

        Kiedyś nie były starsze i nadgorliwe wink No i żyły w epoce, w której
        np. aborcja była legalna.
        • cherry.coke Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 10:59
          Ale przeciez jak sie wyspowiadasz to sie nie liczy...
          • jowita771 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 11:25
            Ale tak naprawdę tylko wtedy, jeśli naprawdę żałujesz. Pogdybajmy chwilę: gdyby
            ksiądz zadał takie pytanie i nie byłoby możliwości skłamać, to ilu wiernych
            zostałoby w kościelnych ławkach?
            Wyobraźnia to piękna rzecz... smile
          • kawka74 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 17:11
            Chciałoby się wink Jeśli ktoś popełnia grzech ze świadomością, że będzie go
            popełniał po raz kolejny, i nie żałuje - nie ma faktycznego odpuszczenia mimo że
            ksiądz pozwolił sobie ucałować stułę (kiedy jeszcze chodziłam do kościoła, ta
            czynność budziła we mnie nieprawdopodobne obrzydzenie) i postukał w konfesjonał.
            • cherry.coke Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 17:21
              No tak. Mam wlasciwie na mysli gloryfikacje modelu "syna marnotrawnego" w KK -
              taka babcia, ktora w mlodosci abortowala sie az swiszczalo, ale potem pocalowala
              stule, jest lepsza od wspolczesnej kobitki, ktora po trojce dzieci stosuje
              antykoncepcje. I moze na nia patrzec z gory, wszystko zgodnie z zasadami.
    • jowita771 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 11:13
      Biskupowi się wydaje, że wierni przemyślą i zaczną być przeciw IV albo z bólem
      serca będą rezygnować z komunii. A tymczasem, jak ksiądz zapyta, to katolik
      powie, że jest przeciwny, pomyśli swoje, a do komunii pójdzie. Panu biskupowi
      się wydaje, że żyje w średniowieczu.
      • cherry.coke Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 11:20
        Dokladnie. Biskupi pewnie nadal sadza, ze 97% Polakow nie uzywa antykoncepcji.
        • jowita771 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 11:37
          W czasach, gdy byłam hipokrytką, czyli katoliczką niepogodzoną ze społeczną
          nauką kościoła, chodziłam na oazę. Byłam animatorką, chodziłam na spotkania,
          spierałam się z księdzem. Współżyłam wtedy z moim chłopakiem, z tej samej oazy.
          Tzn. nie współżyłam na tych spotkaniach, tylko z reguły po, rzadziej przed tongue_out
          Nie chodziło o to, że nie chciałam grzeszyć, ale nie wytrzymywałam, robiłam to z
          pełną świadomością, nie żałowałam tego. Nie chciałabym czekać z seksem do ślubu,
          jestem przeciwniczka kupowania kota w worku. Kiedyś poszłam z chłopakiem na
          spotkanie animatorów, na którym dyskusja dotyczyła antykoncepcji. Trochę się
          spierałam, jak zwykle, ale nie za długo, bo w torebce czekały prezerwatywy, mój
          chłopak miał wolną chatę i po spotkaniu szliśmy się kochać.
          Sporo jest takich katolików. Zaraz mi ktoś zarzuci fałsz. Nie zaprzeczam, byłam
          hipokrytką, ale naprawiłam ten błąd. Już nie jestem katoliczką.
          • cherry.coke Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 11:54
            Bardzo zyciowe smile Gratulacje za podjecie decyzji kasujacej hipokryzje. Albo-albo...
    • aurita Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 12:47
      Sluszne. KK nie zabrania leczenia metoda IVF. Kto chce sie leczyc lub leczy
      metoda IVF sprzeciwia sie woli KK.

      Ja do komunii nie chodze odkad urodzila sie moja corka. Dzieki IVF.

      Szkoda tylko ze kler nadal klamliwie twierdzi ze podczas IVF zabija sie zarodki
      • solaris31 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 13:57
        kościołowi chodzi o zarodki których się nie implantuje. no i mnie
        też o te zarodki chodzi. reszta mnie nie przeraża - ani procedura
        ani inne sprawy.

        ale co się dzieje z niewykorzystanymi zarodkami - tego nie wiem. ile
        lat są mrożone? i co potem? pytam serio, nie złośliwie.

        dla kościoła każde rozpoczęte życie to właśnie taki zarodek. nic
        dziwnego, że protestują. uzywaja tylko nie tych argumentów, co
        trzeba.

        a tak w ogóle, to przychylam się do Waszego zdania - to
        przedwyborcze machanie szabelką sad
        • przeciwcialo Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 16:38
          Nie można twierdzic że jest sie katolikiem i byc za aborcja czy kara
          smierci.
          Jesli komus nie odpowiadaja założenia danego kościoła to nikt na
          siłę nie zmusza do bycia we wspólnocie.
          Wielu ludzi krzyczy jaki to KK zły ale jakoś oficjalnie nie odejdą z
          Koscioła bo ...no własni dlaczego, czyzby brak odwagi?
          • jamesonwhiskey [...] 21.05.10, 17:15
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • jamesonwhiskey Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 16:54
          > kościołowi chodzi o zarodki których się nie implantuje. no i mnie
          > też o te zarodki chodzi.

          ale tak dokladniej to o co ci chodzi ? pare komorek to nie czlowiek,
          masz z tym problem to nie rob invitro ,
          tym starym stetryczalym dziadom tez ta procedura sie do niczego nie przyda wiec
          o co chodzi ?



          jesli moge sie wypowiedziec to sadze ze nie powinniscie utozsamiac wiary
          katolickiej jako takiej ,
          z polskim pojeciem wiary, czyli cos w rodzaju ultrakonserwatywnego ograniczonego
          katola, KK to ogromna organizacja osadzona w roznych kulturach i to co w polsce
          bedzie grzechem smiertelnym wykleciem i smazeniem sie w piekle po wieki w innym
          kraju nie bedzie budzilo wiekszych emocji,


        • gladys_g Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 17:01
          śmiem przypuszczać, że to samo, co z innymi niezagnieżdżonymi zarodkami, tylko
          nie nazywa się to menstruacją wink
          • verdana Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 17:41
            Kosciół jest powszechny, a nie jest wlasnoscią biskupow. Mozna zatem
            być katolikiem i z biskupem się nie zgadzać, bo biskup nieomylny nie
            jest. Ani Episkopat.
            Dla mnie to wyjątkowo wstretna i nieprzemyślana zagrywka
            przedwyborcza, związana z dosyć niefortunna (z innych wzgledów)
            wypowiedzia Komorowskiego o in vitro. Tlumacząc na polski - jak
            Komoroski zostanie prezydentem, to drodzy wierni, oznacza, ze
            wybraliscie kogoś, kogo KK wyrzuci w wlasnych szeregów.
            A swoją drogą - jak KK może glosić, ze jedyne godne poczęcie jest
            poczęciem w wyniku aktu seksualnego. Lepiej nie dociekać w takim
            razie, czy niepokalane poczecie godne jest czy niegodne.
            • agni71 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 20:02
              A swoją drogą - jak KK może glosić, ze jedyne godne poczęcie jest
              > poczęciem w wyniku aktu seksualnego. Lepiej nie dociekać w takim
              > razie, czy niepokalane poczecie godne jest czy niegodne.


              Niepokalane poczęcie dotyczy czego innego - to Maryja była poczęta
              niepokalanie, czyli była nieobciązona grzechem pierworodnym.
              • nenia1 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 21:09
                Verdana pomyliła nieco pojęcia, ale wszystcy wiemy o co jej chodzismile

                Poruszyła ciekawą kwestię.

                Z jednej strony KK podkreśla fakt, że jedynie miłosny akt małżeński
                pozwala na godne poczęcie człowieka, z drugie strony ten sam akt
                małżeński też nie jest chyba najwyższą formą zachodzenia w ciążę, skoro Jezus począł się i urodził bez uszczerbku dla dziewictwa Marii, która mimo, że miała męża, miłosnych aktów nie uprawiała,
                bo pozostała już na ZAWSZE dziewicą.
                Co jest więc z tymi aktami małżeńskimi skoro Maria całe swoje życie
                ich unikała?

                „Matko nieskalana, najczystsza, dziewicza, nienaruszona" - brzmią słowa litanii.
                Czy jednak nie gloryfikuje się tutaj macierzyństwa powstałego bez aktu seksualnego, ba stawia się macierzyństwo na niedostępnym piedestale, określając Marię-Matkę słowami nieskalana, najczystsza, dziewicza?


                • nanuk24 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 22.05.10, 17:25
                  hihi. Dobry punkt odniesienia

                  Teraz wypadaloby list z tym problemem odeslac do Episkopatubig_grin
                  Ciekawe co oni by na to?wink
        • iuscogens Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 21:35
          solaris31 napisała:

          > kościołowi chodzi o zarodki których się nie implantuje. no i mnie
          > też o te zarodki chodzi. reszta mnie nie przeraża - ani procedura
          > ani inne sprawy.
          >
          > ale co się dzieje z niewykorzystanymi zarodkami - tego nie wiem. ile
          > lat są mrożone? i co potem? pytam serio, nie złośliwie.
          >
          > dla kościoła każde rozpoczęte życie to właśnie taki zarodek. nic
          > dziwnego, że protestują. uzywaja tylko nie tych argumentów, co
          > trzeba.

          Powiem szczerze, że mam takie same wątpliwości, co się dzieje z tymi zarodkami,
          są zamrażane ok, ale co dalej??? Tak sobie leżą zamrożone i???
        • aurita Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 21:38
          mialam 9 zarodkow, z dwoch pierwszych corke, reszta zostala zamrozona i co jakis
          czas podchodzilam do transferu. Wszystkie sie rozmrozily, jeden byl slabowity.
          Ostatnie "zaskoczyly" ale poronilam.
          Kazdy z moich zarodkow mial dla mnie ogromna wartosc: nadzieje na dziecko. Zaden
          nie zostal zabity. Zrobilam wszystko co moglam aby zostaly ze mna.
      • aurita Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 21:40
        chcialm napisac

        "> Sluszne. KK zabrania leczenia metoda IVF.kto chce sie leczyc lub leczy
        > metoda IVF sprzeciwia sie woli KK.
    • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 21:32
      Nie od dziś wiadomo, że Kościół uważa embrion ludzki za rozpoczęte zycie ludzkie, którego nei wolno zabić. Nie od dziś też wiadomo, ze w procedurze in vitro, mimo wszystkich dobrych uczuc i chęci o jakich pisze pani H. Bortnowska, tworzone są zarodki nadliczbowe, których los jest bardzo niepewny, a z całą pewnością dopuszczalna jest opcja ich zniszczenia, co tez się zdarza. Usmiercenie człowieka jest bardzo powaznym naruszeniem piątego przykazania. Popieranie prawa, które dopuszcza "skutki uboczne" w postaci smierci nadprogramowych embrionów ludzkich jest nei do przyjęcia z tego punktu widzenia. Grzech ciężki wyklucza mozliwość przystepowania do komunii świetej. Grzecheme cięzkim jest świadome i dobrowolne naruszenie przykazania w waznej materii. Ta materia do takich należy. Nie wiem, co Was dziwi.
      • angazetka Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 21:42
        Np. to, że przenoszenie wierzeń jednego Kościoła na wszystkich
        Polaków jest nadużyciem? I że mówienie, że in vitro jest złem i
        grzechem, jest tak cholernie, tak boleśnie niesprawiedliwe?
        • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 21:47
          angazetka napisała:

          > Np. to, że przenoszenie wierzeń jednego Kościoła na wszystkich
          > Polaków jest nadużyciem?

          ale tu nie ma mowy o "przenoszeniu wierzeń". Ci, którzy zaliczają się do wierzenia katolickiego, nie moga przyjmować komunii skoro promują in vitro i o to w tej wypowiedzi chodzi. Pozostałym na tym sakramencie chyba nie zależy prawda? I do nich ta wypowiedź się w żaden sposób nie odnosi.


          I że mówienie, że in vitro jest złem i
          > grzechem, jest tak cholernie, tak boleśnie niesprawiedliwe?

          oczwiscie rozumiem, że wiele osób tak uważa. Jednak to, co napisałam w poście powyżej jest wewnętrznie spójne. Oczywiście mozna na to wszystko machnąć ręką ale dobrze też zrozumieć (choćby ze względów poznawczych) skąd się bierze takie a nie inne stanowisko.
          • angazetka Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 21:57
            > ale tu nie ma mowy o "przenoszeniu wierzeń".

            Niestety, jest mowa. Posłowie mogą się teraz bać uchwalić sensowne
            prawo w kwestii in vitro, bo będzie to oznaczało ich wykluczenie z
            pełnego uczestnictwa w mszy.
            • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:06
              angazetka napisała:

              > > ale tu nie ma mowy o "przenoszeniu wierzeń".
              >
              > Niestety, jest mowa. Posłowie mogą się teraz bać uchwalić sensowne
              > prawo w kwestii in vitro, bo będzie to oznaczało ich wykluczenie z
              > pełnego uczestnictwa w mszy.

              ale dlaczego "teraz"? to dopiero teraz się dowiedzieli, że promując ustawowo in vitro popełniają grzech ciężki? no to gratuluje wiedzy na temat.
              • angazetka Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:08
                A to ustawy muszą być zgodne z wytycznymi KK? Przypominam, posłowie
                te ustawy piszą DLA WSZYSTKICH, nie dla katolików.
                • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:16
                  angazetka napisała:

                  > A to ustawy muszą być zgodne z wytycznymi KK? Przypominam, posłowie
                  > te ustawy piszą DLA WSZYSTKICH, nie dla katolików.

                  własnie, dla wszystkich. Także dla tych najmłodszych (mam na mysli zarodki ludzkie) - bo jesli uważają ich za pełnoprawne istoty, to nie mogą nei wziąć ich pod uwagę. Chyba że traktują swoją działalność polityczną czysto koniunkturalnie.
            • iuscogens Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:18
              Angazetka, ale pełne uczestnictwo we mszy nie jest niczyim obowiązkiem, a żeby
              przystąpić do komunii tak żeby to nie było świętokradztwo trzeba spełniać pewne
              warunki. tzn. można np. jak mój teść in spe, raz w roku w kościele, spowiedzi
              nie uznaje i do komunii chodzi bez problemu wink
              • angazetka Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:30
                > Angazetka, ale pełne uczestnictwo we mszy nie jest niczyim
                obowiązkiem

                Jasne, ale chyba dla katolików jest dośc ważne?
      • aurita Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 21:45
        Operujac wyrostek robaczkowy tez mozna zabic czlowieka: nikt nie zabrania
        operacji wyrostka

        To ze cos moze sie wydarzyc (zniszczenie zarodkow) nie oznacza ze to musi miec
        miejsce. Nie musi i nie powinno: wystarczy madre prawo

        Nie cierpie sformulowania "nadliczbowe zarodki", nadliczbowe w stosunku do czego?
        • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 21:53
          aurita napisała:

          > Operujac wyrostek robaczkowy tez mozna zabic czlowieka: nikt nie zabrania
          > operacji wyrostka

          zawsze zadziwia mnie, ze inteligentne dziewczyny na forumsmile nie rozumieją różnicy miedzy zabiciem (zakładającym celowe działalnie zmierzające do usmiercenia) a śmiercią naturalną/nieudanym ratowaniem życia. A każy prawnik chyba potwierdzi, że różnica jest kolosalna.
          • aurita Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:00
            Dokladnie mnie zadziwia to samo: ludzie podchodza do IVF aby zajsc w ciaze a
            imputuje im sie zabijanie zarodkow, ktore moga te upragniona ciaze im dac. Co
            gorsza niektore inteligentne dziewczyny wydaja sie w te bajki wierzyc.

            > zawsze zadziwia mnie, ze inteligentne dziewczyny na forumsmile nie rozumieją różni
            > cy miedzy zabiciem (zakładającym celowe działalnie zmierzające do usmiercenia)
            > a śmiercią naturalną/nieudanym ratowaniem życia. A każy prawnik chyba potwierdz
            > i, że różnica jest kolosalna.
            • maurra Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:06
              ludzie biorą kredyty, wywalają ciężką kasę i łykają hormony tylko po to, żeby se
              tak z 10 komórek wyhodować a potem się nad nimi pastwić, zamrażać, rozmrażać,
              znęcać, mordować je, uśmiercać, abortować.... słyszałam nawet że do mrożenia
              używa się cyklonu B
              • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:11
                maurra napisała:

                > ludzie biorą kredyty, wywalają ciężką kasę i łykają hormony tylko po to, żeby s
                > e
                > tak z 10 komórek wyhodować a potem się nad nimi pastwić, zamrażać, rozmrażać,
                > znęcać, mordować je, uśmiercać, abortować.... słyszałam nawet że do mrożenia
                > używa się cyklonu B

                hmmm, nie wierz we wszystko, co ludzie gadająwink
          • maurra Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:00
            a to przy IVF zapładnia się komórki jajowe tylko po to, żeby je z rozmysłem
            uśmiercić?
            • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:10
              maurra napisała:

              > a to przy IVF zapładnia się komórki jajowe tylko po to, żeby je z rozmysłem
              > uśmiercić?

              usmiercenie bywa skutkiem ubocznym, że tak się wyrażę - procedury. I to jest niedopuszczalne z punktu widzenia wiary katolickiej, dlatego tez dyskwalifikuje procedurę jako taką.
              • maurra nie oszukujmy się 21.05.10, 22:24
                tak naprawdę to nie o żadną nadliczbowość, procedury i probówkę zamiast
                penetracji chodzi
                KK byłby dokładnie tak samo przeciwny IVF gdyby pobierano jedną komórkę,
                zapładniano jedną i podawano jedną
      • verdana Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 21:46
        To,z ejak najbardziej mozna NIE tworzyć dodatkowych zarodkow.
        Oczywiście, wtedy mozliwość zajscia w ciąże jest sporo niższa, ale
        nie ma automatycznego powiązania in vitro z tworzeniem zarodków,
        ktorych nie ma sie zamiaru implantować.
        Nie ma żadnego automatycznego mechanizmu, ktoryby nakazaywał
        tworzenie tych zarodków "mimo dobrych uczuć".
        Natomiast los absolutnie wszystkich zarodków ludzkich jest bardzo
        niepewny -ok. 40-50% ciąż ulega na najwczesniejszym etapie
        poronieniu.
        A co z kobietami, ktorych prawdopodobienstwo donoszenia ciązy jest
        bliskie zeru? czy zachodzac w ciążę popełniają grzech?
        • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:03
          verdana napisała:

          > To,z ejak najbardziej mozna NIE tworzyć dodatkowych zarodkow.
          > Oczywiście, wtedy mozliwość zajscia w ciąże jest sporo niższa, ale
          > nie ma automatycznego powiązania in vitro z tworzeniem zarodków,
          > ktorych nie ma sie zamiaru implantować.

          wiem, że tak jest, ale zauważ, że w zacytowanej wypowiedzi odwołano się własnie do "nadprogramowych" zarodków. A już nawet z dyskusji tu na forum wiem, że zwolennicy in vitro kwestionuja sensowność całego inwazyjnego i niebagatelnego przedsięwziecia, jesli nie byłoby mozliwości tworzenia "dodatkowych".



          > Natomiast los absolutnie wszystkich zarodków ludzkich jest bardzo
          > niepewny -ok. 40-50% ciąż ulega na najwczesniejszym etapie
          > poronieniu.

          racja! powiem nawet więcej - los ludzki jest PEWNY - zawsze konczy się śmiercią. Ale nie jest to argument za legalnoscia zabijania.


          > A co z kobietami, ktorych prawdopodobienstwo donoszenia ciązy jest
          > bliskie zeru? czy zachodzac w ciążę popełniają grzech?

          "zajscie w ciążę" nie może być kwalifikowane moralnie, chyba pytasz o planowanie ciązy i staranie o ciążę? Jesli tak - moja odpowiedź brzmi - nie.
          • verdana Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:16
            Ale biskupi potepili wszystkich w czambuł - nie tylko tych, ktorzy
            tworzą czy usmiercają dodatkowe zarodki. Ci, ktorzy tego nie robia
            zostali potraktowani tak samo, jak grzesznicy, dla ktorych nie ma
            miejsca w KK. Ty to rozumiesz? Ja nie.
            Dlaczego kobieta, ktora zachodzi naturalnie w ciążę i moze być
            niemal pewna śmierci zarodka - jest traktowana jako dobra kobieta,
            godna współczucia, pragnąca dziecka, znoszaca dla niego trudy i
            cierpienie, a matka ktora robi dokladnie to samo, z większym
            prawdopodobienstwem sukcesu, implantując zarodki - uznana jest za
            winną grzechu smiertelnego?
            • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:26
              verdana napisała:

              > Ale biskupi potepili wszystkich w czambuł - nie tylko tych, ktorzy
              > tworzą czy usmiercają dodatkowe zarodki. Ci, ktorzy tego nie robia
              > zostali potraktowani tak samo, jak grzesznicy, dla ktorych nie ma
              > miejsca w KK.

              moze sprostuję: dla grzeszników jest miejsce w KK. Powiem więcej, w KK są sami grzesznicy tylko i wyłącznie. Taka dygresja.

              > Dlaczego kobieta, ktora zachodzi naturalnie w ciążę i moze być
              > niemal pewna śmierci zarodka - jest traktowana jako dobra kobieta,
              > godna współczucia, pragnąca dziecka, znoszaca dla niego trudy i
              > cierpienie, a matka ktora robi dokladnie to samo, z większym
              > prawdopodobienstwem sukcesu, implantując zarodki - uznana jest za
              > winną grzechu smiertelnego?

              Ponieważ wedle wiary katolickiej to Bóg i tylko On jeden jest Panem życia i smierci i tylko On moze to zycie odebrać, zaś człowiek powinien dołożyć wszelkich starań, by to zycie zachować. Przy tym embrion ludzki jest uznawany za rozpoczęte życie ludzkie. Na dzień dzisiejszy procedura in vitro nie daje wszystkim powstałym embrionom równych szans i jest to rzecz z góry wiadoma i akceptowana przez podejmujacych procedurę. Godzą się oni, że ich dziecko/dzieci najprawdopodobniej zostaną zamrożone i nie wiadomo co się z nimi ostatecznie stanie. To godzi w ich prawa jako prawa człowieka. Taka jeszcze ogólna uwaga: Kościół nie uznaje zasady że cel uświęca srodki. Nawet najchlubniejszy cel.
              • maurra Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:32
                Taka jeszcze ogólna uwaga: Kościół nie uznaj
                > e zasady że cel uświęca srodki. Nawet najchlubniejszy cel>

                to co robią kapelani w wojsku?
                • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:54
                  maurra napisała:

                  > Taka jeszcze ogólna uwaga: Kościół nie uznaj
                  > > e zasady że cel uświęca srodki. Nawet najchlubniejszy cel>
                  >
                  > to co robią kapelani w wojsku?

                  dajmy zatem głos jednemu z nich: www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IK/wojna_koscielna.html
              • nenia1 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:46
                szyszunia11 napisała:


                > Ponieważ wedle wiary katolickiej to Bóg i tylko On jeden jest Panem życia i smierci

                No to skoro wedle wiary katolickiej to Bóg jest panem życia
                i tylko od niego zależy powstanie życia, to skoro powstaje życie
                w trakcie in vitro widocznie Bóg nie ma nic przeciwko temu.
                Gdyby miał - życie by nie powstało.
                • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:52
                  nenia1 napisała:

                  > szyszunia11 napisała:
                  >
                  >
                  > > Ponieważ wedle wiary katolickiej to Bóg i tylko On jeden jest Panem życia
                  > i smierci
                  >
                  > No to skoro wedle wiary katolickiej to Bóg jest panem życia
                  > i tylko od niego zależy powstanie życia, to skoro powstaje życie
                  > w trakcie in vitro widocznie Bóg nie ma nic przeciwko temu.
                  > Gdyby miał - życie by nie powstało.

                  idźmy dalej tym tokiem: nie ma nic też przeciwko zabijaniu, bo jak komuś wbić nóż w serce to umiera, więc widocznie Pan Bóg nie ma nic przeciwko temu, prawda?
                  • maurra Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:59
                    Skoro Pan B. jest panem życia i śmierci to nie powinien mieć problemu z
                    utrzymaniem delikwenta przy życiu?
                    • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 23:16
                      maurra napisała:

                      > Skoro Pan B. jest panem życia i śmierci to nie powinien mieć problemu z
                      > utrzymaniem delikwenta przy życiu?

                      proponuje zapoznac się z podstawowymi założeniami wiary chrzescijańskiej , jednym z nich jest koncepcja wolnej woli człowieka, pozwalającej mu czynic dobro lub zło. Nie chce mi się tłumaczyć wszystkiego od "Adama i Ewy"wink a bez tych podstaw dyskusja "z ambicjami" staje się absurdalna.
                      • nenia1 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 23:25
                        Wolna wola zakłada wybór, prawda?

                        Czy nie jest zatem tak, że wolna wola zazwyczaj przynależy silniejszemu?
                        Jaką wolną wolą dysponuje małe dziecko, które przychodzi na świat
                        w patologicznej rodzinie, gdzie bite jest tak długo aż umrze?
                        Jest tylko ofiarą, to kat ma wolną wolę.
                      • maurra Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 23:41
                        jeśli to taka ważna i podstawowa koncepcja to jeszcze poproszę o wyjaśnienie, co
                        jest w niej cennego i ważnego dla rozjechanej ofiary pijanego kierowcy
                  • nenia1 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:59
                    Zabić to co żyje jest łatwo.

                    Ale stworzyć życie bez udziału Boga?
                    • croyance Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 24.05.10, 13:55
                      www.rantrave.com/Rave/Scientists-create-artificial-cell.aspx
                • maurra Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:54
                  > No to skoro wedle wiary katolickiej to Bóg jest panem życia
                  > i tylko od niego zależy powstanie życia, to skoro powstaje życie
                  > w trakcie in vitro widocznie Bóg nie ma nic przeciwko temu.
                  > Gdyby miał - życie by nie powstało.

                  Ale życie ma dawać na swoich warunkach a nie tak na bezczelnego, że już wszystko
                  rozsmarowanie na szkle i dawaj
                  To czuje się przymuszonytongue_out
              • aandzia43 Szyszuniu, cel jednak uświęca środki 21.05.10, 23:36
                > Ponieważ wedle wiary katolickiej to Bóg i tylko On jeden jest
                Panem życia i smi
                > erci i tylko On moze to zycie odebrać, zaś człowiek powinien
                dołożyć wszelkich
                > starań, by to zycie zachować

                Czy człowiek nie powinien dołożyć wszelkich starań, by nie
                sprowadzać na inne ludzkie istoty bezsensownych cierpień?
                10 "zaplanowanych" poronień czy przdwczesnych porodów całkiem już
                sporych (a więc czujących) płodów, bo przecież z góry wiadomo, że
                prawdopodobieństwo donoszenia ciąży jest bliskie zeru to twoim
                zdaniem nie grzech? Powoływanie na świat z premedytacją ( ale po
                bożemu, przy pomocy kopulacji) dzieci, o których wiadomo z ogromnym
                prawdopodobieństwem, że umrą natychmiast to nie jest grzech?
                Judaistyczno-chrześcijański punkt widzenia, czucia i takaż
                mentalność zakładają, że najgorszym grzechem jest nieposłuszeństwo
                Bogu ("Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną") i
                inne "pomniejsze" przewinienia, jak zadawanie bólu czującym istotom
                to tylko "pan Pikuś". Liczy się cel: nie wchodzimy w drogę Bogu!
                Mając tylko nadzieję na to, że nawet, jak utopimy świat we krwi, to
                ten Bóg i tak jest miłością. Wiesz, ja jestem pragmatyczna i dla
                mnie niektóre środki są tak okropne, że nie ma celu, który by je
                uświęcił.
                • szyszunia11 Re: Szyszuniu, cel jednak uświęca środki 21.05.10, 23:52
                  aandzia43 napisała:


                  > Czy człowiek nie powinien dołożyć wszelkich starań, by nie
                  > sprowadzać na inne ludzkie istoty bezsensownych cierpień?

                  oczywiście, że tak.


                  > 10 "zaplanowanych" poronień czy przdwczesnych porodów całkiem już
                  > sporych (a więc czujących) płodów, bo przecież z góry wiadomo, że
                  > prawdopodobieństwo donoszenia ciąży jest bliskie zeru

                  przypadku, gdy faktycznie jest bliskie zeru jak piszesz, uproczywe staranie się o dziecko może stać w sprzeczności z sumieniem rodziców, tego nie wiem, problem złożony i myślę, że koniecznie trzeba by było odwołać się do konkretnego przypadku.

                  że najgorszym grzechem jest nieposłuszeństwo
                  > Bogu ("Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną")

                  przede wszystkim zakłada że Bóg jest Miłością a więc zaufanie do Niego. Posłuszeństwo z tegoz powinno wynikać.

                  i
                  > inne "pomniejsze" przewinienia, jak zadawanie bólu czującym istotom
                  > to tylko "pan Pikuś".

                  to już Twoja interpretacja, dość swobodna.


                  Liczy się cel: nie wchodzimy w drogę Bogu!

                  jesli już - wydźwięk jest zupełnie inny: za wszelką cenę "wchodzimy w drogę" Bogu, a raczej robimy wszystko, by być blisko Niego.


                  > Mając tylko nadzieję na to, że nawet, jak utopimy świat we krwi, to

                  z utopieniem świata we krwi nieco kłóci się idea nadstawienia drugie policzka, więc nie przesadzaj z tymi efektami specjalnymiwink


                  a swoją droga masz rację - nie ma takiego grzechu, który przy szczerym żalu nie zostałby wybaczony.
                  • maurra Re: Szyszuniu, cel jednak uświęca środki 22.05.10, 00:14
                    czy ja aby dobrze rozumiem niezachwiane, bezkompromisowe i żelazne reguły wg
                    których sądzi się lub wybacza grzesznikom:

                    Pan Dutroux wystarczy że w godzinie śmierci wyszepcze "żałuję" i będzie w
                    niebie, nagroda, radują się bracia i siostry

                    nastolatek, którego rozjechał nawalony kierowca teraz smaży się w piekle bo
                    stosował prezerwatywę i nawet nie miał szansy na "żałuję" przed śmiercią
                    zero kompromisów
                    • szyszunia11 Re: Szyszuniu, cel jednak uświęca środki 22.05.10, 00:21
                      maurra napisała:

                      > czy ja aby dobrze rozumiem niezachwiane, bezkompromisowe i żelazne reguły wg
                      > których sądzi się lub wybacza grzesznikom:

                      nie wiem co to za reguły...


                      >
                      > Pan Dutroux wystarczy że w godzinie śmierci wyszepcze "żałuję" i będzie w
                      > niebie, nagroda, radują się bracia i siostry
                      >
                      > nastolatek, którego rozjechał nawalony kierowca teraz smaży się w piekle bo
                      > stosował prezerwatywę i nawet nie miał szansy na "żałuję" przed śmiercią
                      > zero kompromisów

                      cóż, nie piszesz o Bogu w którego ja wierzę. To my ludzie "skazujemy na potępienie" lekka ręką, na szczęście Bóg (który tzw. dobremu łotrowi powiedział co powiedział) ma inną "ekonomię zbawienia" całkowicie różną od wszelkich ludzkich systemów prawodawstwa. "bo mysli Moje nie są myślami waszymi" że zacytuję.
                      Co do przykładu z nastolatkiem - przepraszam za wyrażenie - idiotą On nie jest, ani aptekarzem tropiacym krzywy ogonek na recepcie.
                      nie wiem skąd ta konstatacja "zero kompromisów" skoro najwiekszym przymiotem Boga jest miłosierdzie.
                      • maurra Re: Szyszuniu, cel jednak uświęca środki 22.05.10, 00:42
                        reguła "żałuję" otwierająca drzwi do raju największym grzesznikom

                        ale tu się zgodzę - tak generalnie wierzący śmiertelnicy nie mają bladego pojęcia, co myśli ten ich pan B, co jednak nie przeszkadza im tworzyć drobiazgowych aż do śmieszności instruktaży, sążnistych spisów rzeczy zakazanych i dozwolonych oraz straszyć wykluczeniem tych, którzy instruktaże i listy takie mają gdzieś.
                        • aandzia43 Re: Szyszuniu, cel jednak uświęca środki 22.05.10, 00:54
                          tak generalnie wierzący śmiertelnicy nie mają bladego pojęc
                          > ia, co myśli ten ich pan B, co jednak nie przeszkadza im tworzyć
                          drobiazgowych
                          > aż do śmieszności instruktaży, sążnistych spisów rzeczy zakazanych
                          i dozwolonyc
                          > h oraz straszyć wykluczeniem tych, którzy instruktaże i listy
                          takie mają gdzieś

                          I to by było na tyle. Cała reszta, wszystkie te instruktaże,
                          śmieszne, a zarazem tragiczne dla ludzi, którym przyszło żyć w ich
                          zasięgu, to gra o władzę, kasę, wpływy. Nikt nie ma bladego pojęcia,
                          jak naprawdę ma się do tego całego targowiska próżności,do tego
                          narcystycznego spektaklu, Bóg. Zakładając, że istniejesmile
                  • aandzia43 Re: Szyszuniu, cel jednak uświęca środki 22.05.10, 00:45
                    > i
                    > > inne "pomniejsze" przewinienia, jak zadawanie bólu czującym
                    istotom
                    > > to tylko "pan Pikuś".
                    >
                    > to już Twoja interpretacja, dość swobodna.

                    Swobodne jest moje określenie "pan Pikuś", ale nadal sprowadzanie
                    cierpienia nie jest grzechem szczególnie ciężkim wobec grzechu
                    nieposłuszeństwa. No, braku bezwzględnego zaufaniawink

                    > > Mając tylko nadzieję na to, że nawet, jak utopimy świat we krwi,
                    > > to
                    >
                    > z utopieniem świata we krwi nieco kłóci się idea nadstawienia
                    drugie policzka,
                    > więc nie przesadzaj z tymi efektami specjalnymiwink

                    Nadstawianie drugiego policzka to taki sam efekt specjalny, jak
                    twardogłowa interpretacja słowa bożego i wynikające z niej efekty
                    pirotechniczne wink

                    > przede wszystkim zakłada że Bóg jest Miłością a więc zaufanie do
                    Niego. Posłusz
                    > eństwo z tegoz powinno wynikać.
                    >

                    Nie wiem, czy Bóg jest miłością, nie znam się na tym, ale wiem, że
                    efekty posłuszeństwa spisanym przez niedoskonałych ludzi i dowolnie
                    interpretowanym przez wierchuszkę księgom bywają dalekie od czegoś,
                    co zwykliśmy określać, jako Miłość. Szczególnie wtedy, gdy
                    posłuszeństwo (czy zaufanie, wszystko jedno) przewyższa korzystanie
                    z własnego rozumu i serca.
                    • szyszunia11 Re: Szyszuniu, cel jednak uświęca środki 22.05.10, 01:53
                      aandzia43 napisała:


                      > Nie wiem, czy Bóg jest miłością, nie znam się na tym,

                      znać to się pewnie też nie znam, nie jestem teologiem z wykształcenia, ale jestem o tym głęboko przekonana przede wszystkim dlatego, że doświadczyłam tego we własnym zyciu, widziałam też i widzę Jego działanie w zyciu innych osób. Tylko to (nie żadne mądre wywody) sprawia, że można zaufać. Dyskutować nie mam zamiaru ani "nawracać" bo tego typu dyskusje są męczące i jałowe - wszak każdy ma swoje doświadczenie zyciowe i swój etap w zyciu na którym aktualnie jest. Druga osoba nie może tego zakwestionować. Nic na siłę. ja jedynie mogę powiedzieć jak jest u mniesmile
                      • aandzia43 Re: Szyszuniu, cel jednak uświęca środki 22.05.10, 12:54
                        Dyskutować nie mam zamiar
                        > u ani "nawracać" bo tego typu dyskusje są męczące i jałowe - wszak
                        każdy ma swo
                        > je doświadczenie zyciowe

                        Tak, tu już kończy się sens dyskusji, bo zaczyna się obszar tylko i
                        wyłącznie czystych odczuć. Podzieliłyśmy materię na atomy, atomy na
                        cząstki elementarne i na razie koniec. Pozdrawiam smile
                        • szyszunia11 Re: Szyszuniu, cel jednak uświęca środki 22.05.10, 16:08
                          aandzia43 napisała:

                          Podzieliłyśmy materię na atomy, atomy na
                          > cząstki elementarne i na razie koniec. Pozdrawiam smile
                          >
                          ha! prawdasmile dla mnie tego typu dyskusja ma sens o ile uda się dobrze zrozumieć tok myślenia i sposób wyciągania wniosków dyskutanta. Myslę, że my się wzajemnie zrozumiałysmy. Pozdrawiam równieżsmile
              • luksusowa.narzeczona to ciekawe co piszesz, bo 23.05.10, 21:57
                przeciez kk zawsze popieral kare smierci. Zabojstwo w obronie wlasnej tez traktuje wyrozumiale. A przeciez Jezus mowil o nadstawianiu drugiego policzka zamiast obronie i to poprzez zabijanie! wyglada na to, ze nauka kk jest niespojna, wzglednie kk wymaga od innych (bezplodnych) wiecej niz od siebie (absolutne potepianie kary smierci od zawsze).


                szyszunia11 napisała:

                > Ponieważ wedle wiary katolickiej to Bóg i tylko On jeden jest Panem życia i smi
                > erci i tylko On moze to zycie odebrać, zaś człowiek powinien dołożyć wszelkich
                > starań, by to zycie zachować.
                • szyszunia11 Re: to ciekawe co piszesz, bo 23.05.10, 23:14
                  luksusowa.narzeczona napisała:

                  > przeciez kk zawsze popieral kare smierci.

                  mylisz się.

                  Zabojstwo w obronie wlasnej tez trakt
                  > uje wyrozumiale.

                  dokładnie - w obronie własnej.

                  A przeciez Jezus mowil o nadstawianiu drugiego policzka zamias
                  > t obronie

                  nie, Jezus nigdy nei zabraniał się bronić za to wskazywał na nieszukanie odwetu i potepiał zasadę "oko za oko". Biblie trzeba interpretować jako całość a nie fragmenty wyrwane z kontekstu.


                  i to poprzez zabijanie! wyglada na to, ze nauka kk jest niespojna, wz
                  > glednie kk wymaga od innych (bezplodnych) wiecej niz od siebie (absolutne potep
                  > ianie kary smierci od zawsze).
                  >
                  >
                  co do pozostałych wniosków nei będę dyskutować, rozumiem, że takie masz poglądy, nie podzielam ich jednak.
                  • maurra Re: to ciekawe co piszesz, bo 23.05.10, 23:26
                    O serio nie? big_grin
                    Żaden duchowny katolicki nigdy nie wydał/nie przyłożył ręki do wydania wyroku śmierci? Katarzy? Giordano B?

                    W którym wieku kk się w tej materii ucywilizował?
                    • szyszunia11 Re: to ciekawe co piszesz, bo 23.05.10, 23:34
                      maurra napisała:

                      > O serio nie? big_grin
                      > Żaden duchowny katolicki nigdy nie wydał/nie przyłożył ręki do wydania wyroku ś
                      > mierci? Katarzy? Giordano B?
                      >

                      ha! Kosciół jest winny wielu mordów i okrucieństw. W swojej historii ma niezliczoną liczbę wstydliwych kart, akurat tę materię znam dość dobrze. Co nie zmienia faktu, że ma też swoje stanowisko odnosnie in vitro i nie ma powodu, by ze wzgledu na mroczne chwile miał je zmieniać. Piszesz "żaden duchowny katolicki" ale nalezy pamiętać, że poszczególni duchowni katoliccy bynajmniej popełniający swoje błedy bynajmniej nie reprezentują Kościoła ani jego oficjalnego stanowiska.
                      Ale przyznam Ci rację - w Kościele jest mnóstwo paskudnych osobników. Na przykład jawink
                      • angazetka Re: to ciekawe co piszesz, bo 23.05.10, 23:40
                        Szyszunia, żeby wszyscy byli tak paskudni jak ty, świat byłby
                        rajem wink
                      • aandzia43 Re: to ciekawe co piszesz, bo 23.05.10, 23:54
                        W swojej historii ma niezlic
                        > zoną liczbę wstydliwych kart, akurat tę materię znam dość dobrze.
                        Co nie zmieni
                        > a faktu, że ma też swoje stanowisko odnosnie in vitro i nie ma
                        powodu, by ze wz
                        > gledu na mroczne chwile miał je zmieniać.

                        Nie, nie ma powodu, bo i nigdy nie miał. Stanowisko w sprawie in
                        vitro równie dobrze może być niedługo uznane za kolejną wstydliwą
                        chwilę. Jakiś JP202- gi za kilkaset lat przeprosi łaskawie (jak za
                        G.Bruno), ale my, żyjący dziś tu i teraz, możemy sobie te
                        przeprosiny wsadzić w ...
                        • szyszunia11 Re: to ciekawe co piszesz, bo 24.05.10, 00:05
                          aandzia43 napisała:

                          Stanowisko w sprawie in
                          > vitro równie dobrze może być niedługo uznane za kolejną wstydliwą
                          > chwilę.

                          masz rację. Myślę, że jeśli zostanie całkowicie wyeliminowany motyw tzw. dodatkowych zarodków - byc może, być może stanowisko Koscioła się zmieni. Ja osobiście zakładam posłuszeństwo nauce Kościoła takiej, jaką ona jest na dzień dzisiejszy, nie tylko w kwestii in vitro, która na szczeście na chwilę obecna mnie osobiście nei dotyczny, ale równiez w innych (już dotyczacych mnie bardzo osobiście kwestiach). Tzn. nie wychodze przed orkiestręwink nie wiadomo, czy orkiestra kiedykolwiek tam dotrzewink Taka jest moja decyzja, pewnie dla osób patrzących na te sparwy z zewnątrz - dość absurdalna. Dla mnie ma głęboki senssmile
                          • agni71 Re: to ciekawe co piszesz, bo 24.05.10, 00:32
                            Myślę, że jeśli zostanie całkowicie wyeliminowany motyw tzw. dodatk
                            > owych zarodków - byc może, być może stanowisko Koscioła się
                            zmieni. Ja osobiści
                            > e zakładam posłuszeństwo nauce Kościoła takiej, jaką ona jest na
                            dzień dzisiejs
                            > zy, nie tylko w kwestii in vitro,

                            A te dodatkowe zarodki to powstają w celu ich zniszczenia? takie
                            masz wyobrażenie? Po pierwsze, dzieki tworzeniu przy jednej
                            procedurze IV wielu zarodków, zwieksza sie szanse na ciążę, przy
                            jednoczesnym zmniejszeniu obciązenia dla kobiety (nieprzyjemne,
                            nieraz bolesne zabiegi) oraz zmniejszeniu kosztów (procedura jest
                            droga, niewiele osób byłoby stać, by ją kilka razy powtarzać, a tak
                            wykorzystuje sie do zapłodnienia uprzednio zamrożone zarodki).
                            Po drugie, co do obumierania podanych zarodków - dokładnie to samo
                            dzieje się w naturze - bardzo częste jest obumarcie zarodka i
                            wydalenie go z krwią miesiączkową. Kobieta nawet nie wie, że przez
                            moment prawie była w ciąży.
                            Nieprawdą jest również, że zamrożenie zarodków oznacza automatycznie
                            prawie 100% pewność, że zarodki te po podaniu kobiecie do macicy
                            obumrą. Gdyby tak było, to pewnie nikt by sie w zamrażanie nie bawił.
                            faktem jest, że z podanych 2 lub 3 zarodków, ZAZWYCZAJ nie wszystkie
                            sie zagnieżdżają w macicy, ale (jak pisałam) to samo dzieje się w
                            naturze.
                            • szyszunia11 agni 24.05.10, 00:36
                              jeśli faktycznie ciekawi Ciebie moje stanowisko, to przeczytaj wszystkie wcześniejsze moje wypowiedzi w tym wątku, bo do wszystkich interesujących się kwestii juz się odniosłam przy okazji odpowiedzi innym osobom. Nie ma potrzeby mielic tego samego w koło Macieju.
                              pozdrawiam
                              • agni71 Re: agni 24.05.10, 00:48
                                piszesz, że akceptujesz stanowisko Kościoła w kwestii in vitro. I
                                ja i inne osoby próbujemy ci uświadomić, że to stanowisko nie jest
                                poparte wiedzą na temat in vitro, a raczej tym, co się hierarchom
                                wydaje. A także wynika ze swoistej, IMO, obsesji Kościoła
                                katolickiego na punkcie aktu seksualnego.
                                • szyszunia11 Re: agni 24.05.10, 01:33
                                  agni71 napisała:

                                  > piszesz, że akceptujesz stanowisko Kościoła w kwestii in vitro. I
                                  > ja i inne osoby próbujemy ci uświadomić,

                                  ale jak widać, jestem twardogłowa i niereformowalnasad
                                  Jeśli nie są wytwarzane i skazywane na zamrożenie/likwidację "dodatkowe" zarodki, to KK faktycznie jest w wielkim błędzie i powinien dowiedzieć się prawdy w tym temacie. No i w takim przypadku ja sama też jestem w błędzie.
                                  W tej dyskusji mniej wazne jest to, czy ja akceptuję to stanowisko, tylko raczej to, czy biorac pod uwagę pryncypia kościelne, jak np. ochrona życia od momentu poczecia, potępienie in vitro jest uzasadnione czy tez nie.
                                  • agni71 Re: szyszunia 24.05.10, 10:54
                                    Dokładnie o to chodzi! Ja rozumiem, ze jak kogos ten problem nie
                                    dotknie osobiście to nie wnika w szczegóły, ja też nie znam sie na
                                    wielu schorzeniach, ale Kościół, skoro sie wypowiada, dośc
                                    autorytarnie zreztą, to może powinien sie poduczyć trochę smile
                  • cherry.coke Re: to ciekawe co piszesz, bo 23.05.10, 23:57
                    szyszunia11 napisała:

                    > Zabojstwo w obronie wlasnej tez trakt
                    > > uje wyrozumiale.
                    >
                    > dokładnie - w obronie własnej.

                    Przeciez na wojnie armie krajow-agresorow jak najbardziej maja kapelanow...
                  • mamand Re: to ciekawe co piszesz, bo 24.05.10, 07:37
                    szyszunia11 napisała:

                    > luksusowa.narzeczona napisała:
                    >
                    > > przeciez kk zawsze popieral kare smierci.
                    >
                    > mylisz się.
                    >

                    OK, Kościół nie "popiera" katy śmierci, ale ją "dopuszcza" czyli nie
                    sprzeciwia jej się kategorycznie

                    "Kościół katolicki w przypadkach najwyższej wagi dopuszcza karę
                    śmierci nakładając na władzę publiczną obowiązek wymierzania kar
                    odpowiednich do ciężaru przestępstwa. Jednocześnie podkreśla, że tam
                    gdzie to możliwe władza powinna ograniczać się do stosowania
                    bezkrwawych środków obrony obywateli.
                    W encyklice "Evangelium vitae" papież Jan Paweł II wyraził
                    stanowisko, że kara śmierci nie powinna być stosowana poza
                    przypadkami absolutnej konieczności, gdy nie ma innych sposobów
                    obrony społeczeństwa, które to przypadki są dzisiaj bardzo rzadkie, a
                    być może już nie zdarzają się wcale. Wyraził ponadto, że środki
                    bezkrwawe bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej (punkt 56). W
                    bożonarodzeniowym orędziu Urbi et Orbi w 1998 wyraził się: "Niech
                    dzięki Bożemu Narodzeniu umocni się na całym świecie poparcie dla
                    stosownych i pilnie potrzebnych działań, które położą kres produkcji
                    zbrojeniowej i handlowi bronią, pozwolą strzec ludzkiego życia,
                    znieść karę śmierci (...)".
                    Apelował ponadto o niewykonywanie orzeczonych już wyroków."
                  • luksusowa.narzeczona nadal piszesz niespójnie 24.05.10, 15:11
                    szyszunia11 napisała:
                    >
                    > > przeciez kk zawsze popieral kare smierci.
                    >
                    > mylisz się.

                    to ty sie myslisz. KK nie potepia kary smierci, czyli zabijania:
                    Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem.
                    www.kosciol.pl/article.php/20040619140918516

                    > Zabojstwo w obronie wlasnej tez trakt
                    > > uje wyrozumiale.
                    >
                    > dokładnie - w obronie własnej.

                    no wlasnie, tu znowu kk dopuszcza zabojstwo, jak i w przypadku kary smierci.


                    > nie, Jezus nigdy nei zabraniał się bronić za to wskazywał na nieszukanie odwetu
                    > i potepiał zasadę "oko za oko"

                    kara smierci jest odwetem, bo niby czym innym? chyba nie pokuta?



                    przypominam ci, ze odpowiadalam wyzej na twoje slowa:

                    szyszunia11 napisała:

                    > Ponieważ wedle wiary katolickiej to Bóg i tylko On jeden jest Panem życia i smi
                    > erci i tylko On moze to zycie odebrać, zaś człowiek powinien dołożyć wszelkich
                    > starań, by to zycie zachować.

                    jak sama widzisz nie jest to prawada. jest wiele sytuacji w ktorych to czlowiek, a nie bog odbiera zycie czlowiekowi, a kosciol to dopuszcza, akceptuje, nie potepia. tymczasem przykazanie piate brzmi: "nie zabijaj" czyli "nie zabijaj i koniec, kropka!" a nie "nie zabijaj, chyba ze.../tu wstaw odpowiednie usprawiedliwienie/". sama widzisz, ze kk odpowiednio sobie interpretuje dekalog i czasem dopuszcza zabijanie przez czlowieka, a czasem nie, tak wiec nie masz racji piszac, ze tylko bog ma prawo odbierac zycie. wg kk czlowiek tez je ma.



                    • szyszunia11 Re: nadal piszesz niespójnie 24.05.10, 22:04
                      luksusowa.narzeczona napisała:


                      > to ty sie myslisz. KK nie potepia kary smierci, czyli zabijania:
                      > Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycy
                      > jne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona j
                      > edynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedl
                      > iwym napastnikiem.

                      > www.kosciol.pl/article.php/20040619140918516
                      >
                      > > Zabojstwo w obronie wlasnej tez trakt
                      > > > uje wyrozumiale.
                      > >
                      > > dokładnie - w obronie własnej.
                      >
                      > no wlasnie, tu znowu kk dopuszcza zabojstwo, jak i w przypadku kary smierci.
                      >
                      >
                      > > nie, Jezus nigdy nei zabraniał się bronić za to wskazywał na nieszukanie
                      > odwetu
                      > > i potepiał zasadę "oko za oko"
                      >
                      > kara smierci jest odwetem, bo niby czym innym? chyba nie pokuta?
                      >
                      >

                      znam na tyle tematyke, że jestem pewna, że kara śmierci w znaczeniu odwety bynajmniej nie jest przez Kościół popierana. To na 100%. Raczej w rozumieniu obrony koniecznej, zreszta bardzo rzadko mozna taki wypadek znaleźć, musiałaby to byc sytuacja zupełnie wyjątkowa i bardziej niz "poparciem" mozna to nazwac dopuszczeniem jako srodka ostatecznego wobec agrsora. Wystarczy zresztą przytoczony przez Ciebie fragment, naprawdę ratowanie zycia przed agresorem nazywasz odwetem? Przeczytaj jeszcze raz tekst który sama przytoczyłaś.
                      We wspolczesnej Polsce istnieje mozliwość izolowania najgroźniejszych jednostek w zakładach odosobnienia (karnych) celem ochrony reszty społeczeństwa dlatego nei ma uzasadnienia kara smierci. Są zresztą przykłady polityków, którzy choć "od serca" i osobiście popierali karę smierci dla najokrutniejszych przestepców, zmienili stanowisko własnie uzasadniając to posłuszeństwem Kościołowi.
                      Oczywiście możesz dalej się upierać, że Kościół popiera karę śmierci. Nic na to nie poradzę i w sumie nie mam żadnego powodu dalej sie o to spierać smile zostań w pokoju przy swoim przeświadczeniusmile

                      • maurra Re: nadal piszesz niespójnie 24.05.10, 22:20
                        Wyżej napisałaś:
                        Taka jeszcze ogólna uwaga: Kościół nie uznaje zasady że cel uświęca srodki.
                        Nawet najchlubniejszy cel


                        raz dla twojego kościoła cel nie uświęca środków (ivf) a raz uświęca
                        raz tak raz śmiak
                        teraz potępiamy i napiętnujemy
                        a potem może zmienimy zdanie a bo to pierwszy i ostatni raz
                        to jest IMO zwykła ludzka pycha - igranie cudzym życiem
                        • szyszunia11 Re: nadal piszesz niespójnie 24.05.10, 22:44
                          maurra napisała:

                          > Wyżej napisałaś:
                          > Taka jeszcze ogólna uwaga: Kościół nie uznaje zasady że cel uświęca srodki.
                          > Nawet najchlubniejszy cel

                          >
                          > raz dla twojego kościoła cel nie uświęca środków (ivf)

                          tak, bo tu celem jest pragnienie potomstwa, cel jednak podrzędny względem wartosci życia ludzkiego jako takiego (chodzi tu o embriony)

                          a raz uświęca
                          > raz tak raz śmiak

                          tu za to chodzi o RATOWANIE zycia ludzkiego własnie. Jeżeli ktoś zamachnie sie na Ciebie nożem to masz prawo się obronić nie zwazając nawet na skutek śmiertelny.
                          Między tymi dwiema sytuacjami jest diametralna różnica, zupełnie zasadnicza i chodzi tu o zrozumienie intencji a nie o udowodnienie za wszelką cenę stwierdzenia/złotej mysli np. "cel nie uswięca środków" - na tym mi nie zalezy, wszak można to stwierdzenie nagiac tak, że dojdzie do absurduwink natomiast intencję uważam za klarowną, rozumiem i akceptuję. Nie wierzę też, by na forum faktycznie nie rozumiano rozróznienia między obroną konieczną a świadomym, powaznym narażaniem życia ludzkiego celem osiągniecia własnego celu, w tym przypadku potomstwa biologicznego.
                          "Złote mysli" mają to do siebie, że są zazwyczaj pewnym uproszczeniem, mającym na celu pomóc zrozumieć coś innego, intencję własnie. Zaś oczywiście na upartego zawsze mozna zawsze odwrócić kota ogonem i rzekomo udowodnić komuś plątanie się w zeznaniach. No i po zastanowieniu przyznam, że moje powiedzonko "cel nie uswięca sordków" jest bardzo niedoskonałesmile Tak kobitki - macie rację! Wystarczy przywołać niesamowitą scene biblijna o głebokiej wymowie: ofiarę Abrahama. Dajmy już więc spokój czysto retorycznym bojomwink


                          > teraz potępiamy i napiętnujemy
                          > a potem może zmienimy zdanie a bo to pierwszy i ostatni raz
                          > to jest IMO zwykła ludzka pycha - igranie cudzym życiem

                          widzisz, każda z nas inaczej rozumie pojęcia igrania ludzkim zyciem i na szczescie każda z nas ma do tego prawosmile
                          • cherry.coke Re: nadal piszesz niespójnie 24.05.10, 22:51
                            Szyszunia kombinujesz smile Prawda jest taka, ze gdyby Polska jutro wypowiedziala
                            komus wojne, to kapelani jak najbardziej dawaliby komunie walczacym na niej
                            zolnierzom. Kat w amerykanskim wiezieniu tez ja na pewno dostaje, choc
                            statystycznie iles procent jego ofiar to ludzie niewinni, o czym wszyscy
                            doskonale wiedza.

                            Bo to zabijanie juz zostalo przez KK kulturowo usankcjonowane, a "zabijanie
                            przez IVF" jeszcze nie (nawet jesli tak naprawde ni istnieje). KK ma poslizg
                            jakichs kilkuset lat, w szczegolnosci w kwestiach naukowych, wiec to nic dziwnego.

                            Ale nie ma co do tego dorabiac pietrowych ideologii.
                            • szyszunia11 Re: nadal piszesz niespójnie 24.05.10, 23:09
                              cherry.coke napisała:

                              > Szyszunia kombinujesz smile Prawda jest taka, ze gdyby Polska jutro wypowiedziala
                              > komus wojne, to kapelani jak najbardziej dawaliby komunie walczacym na niej
                              > zolnierzom. Kat w amerykanskim wiezieniu tez ja na pewno dostaje, choc
                              > statystycznie iles procent jego ofiar to ludzie niewinni, o czym wszyscy
                              > doskonale wiedza.
                              >
                              > Bo to zabijanie juz zostalo przez KK kulturowo usankcjonowane, a "zabijanie
                              > przez IVF" jeszcze nie (nawet jesli tak naprawde ni istnieje). KK ma poslizg
                              > jakichs kilkuset lat, w szczegolnosci w kwestiach naukowych, wiec to nic dziwne
                              > go.
                              >
                              > Ale nie ma co do tego dorabiac pietrowych ideologii.

                              nie po raz pierwszy zostalam posądzona o kombinowanie. Ale po co miałabym to robić? W jakim celu? Wazne, że dla mnie samej takie a nie inne stanowisko, (choć być może - jak wszystko na świecie po grzechu pierworodnym - niedoskonałe) - jest jednak klarowne i przejrzyste. Widzę róznicę miedzy starciem z agresorem a procedurami iv vitro i jest to dla mnie proste jak drut. In vitro bym się nie podjęła w związku z powyższym i tyle. A jesli chodzi o starcie z agresorem - jesli nie daj Boże nastapi - pewnie nie uniknę dylematów sumienia, jednak tu najczesciej nie ma czasu na tego typu przemyślenia.
                              W zyciu zdarza mi się faktycznie "kombinować", ale z pewnościa nie po to, by cos komuś wytłumaczyc lub - co gorsza - samej sobie. Ni emusze kombinowac by samej przyjąć nauke Kościoła, bo dla mnie jest czytelna choć nie jest łatwa. Pan Bóg, jak sam to w Biblii objawił bardzo dosłownie - preferuje prostaczków nad kombinatorówwink
                              I tak to toczy się kolejna dyskusja z łapaniem za słówka, próbami "przyszpilenia"... Pomału zaczyna mi byc szkoda energiismile
                              teraz tylko czekam na kolejny "odkrywczy" post z "rewelacjami", jaka to jestem niekonsekwentna w swym rozumowaniu, bo przeciez gros ciąż konczy się poronieniem samoistnymwink Wcale bym sie nei zdziwiła, ale dalej tłumaczyc siły i motywacji nie mamsmile
                              • cherry.coke Re: nadal piszesz niespójnie 25.05.10, 00:11
                                Ale ja nie pisze o starciu z agresorem tylko o byciu agresorem... Myslisz, ze
                                zolnierze panstw wypowiadajacych wojne nie dostaja komunii od swoich kapelanow?

                                Szyszuniu, obawiam sie, ze nauki KK sa po prostu wewnetrznie sprzeczne, raz ze
                                wzgledu na wielowiekowe nawarstwienie interpretacji Kosciola, dwa ze wzgledu na
                                ogolna nieprzystawalnosc religii do tzw. zycia. Uzasadnianie tych sprzecznosci
                                to syzyfowa praca, dla osoby z zewnatrz widoczna bardzo wyraznie. Moim zdaniem
                                nie warto smile
                                • szyszunia11 Re: nadal piszesz niespójnie 25.05.10, 00:31
                                  cherry.coke napisała:


                                  > nie warto smile
                                  własnie!!, więc tym optymistycznym akcentem mozemy zakonczyc dyskusję, ponieważ każdy widzi gdzie indziej sprzeczności, a gdzie indziej wartoscismile
                                  dobrej nocy
                                • szyszunia11 Re: nadal piszesz niespójnie 25.05.10, 00:39
                                  wróóóóóćwink dodam jeszcze, że nie uważam nauki Kościoła za doskonała w kazdym calu, bo na Ziemi nie da się stowrzyć prawa idealnego! Uważam jednak to prawo za spójne i konsekwentne, rozumiem tez ducha, którym się ono kieruje.
                                  Kwestia wojny jest na pewno bardzo drażliwa, skomplikowana i fkatycznie może budzic bardzo trudne dylematy! Nie ma tu łatwych recept. Zgadzam się. Co absolutnie nie zmienia faktu, że w procedurze sztucznego zapłodnienia, w której powstają "dodatkowe" embriony jest element całkowicie nie do zaakceptowania w swietle nauki Kościoła. Moim zdaniem. Dla mnie osobiście to jest jasne i nie ma tu dylematu (podobni ejak w sprawie aborcji czy eutanazji), nie ma problemu przysięgi, rozkazu, agresji, obrony koniecznej i jej granic itd.
                                  oczywiście chyba, że faktycznie okaże się, że - jak niektórzy sugerują - "nadprogramowe" embriony to urban legend. Wtedy mam nadzieje, że Kościół uderzy się w piersi.
                                  • cherry.coke Re: nadal piszesz niespójnie 25.05.10, 00:46
                                    Szyszuniu, to jest naprawde bardzo proste.

                                    Zolnierz armii agresora zabija zolnierza armii broniacej sie - komunia jest.
                                    Kat w wiezieniu zabija skazancow, ktorzy niczego osobiscie mu nie zrobili, czesc
                                    z nich jest niewinna - komunia jest.
                                    Ktos popiera procedure, ktora nie zaklada z gory zadnej smierci, ale pewnie moze
                                    sie nia skonczyc (przy czym mowimy o zarodkach, nie doroslych), nawet nie
                                    wykonuje jej osobiscie ani nie jest jej beneficjentem - komunii nie ma.

                                    No nie ma to sensu, z ktorej strony by nie patrzec i jak by tego nie wykrecac.
                                    • szyszunia11 Re: nadal piszesz niespójnie 25.05.10, 01:08
                                      cherry.coke napisała:

                                      >
                                      > No nie ma to sensu, z ktorej strony by nie patrzec i jak by tego nie wykrecac.

                                      komunia jest zawszesmile nie mozna nie udzielic komunii - raczej zwrócono uwagę na to, że procedura in vitro jest grzechem ciężkim, ale komunii nikt nikomu nie odmówi. Choć ponoć to nawet nei jest żadne oficjalne stanowisko polskiego episkopatu, jak ktos tu podkreslił. Nie wiem, czy kościoł pokusiłby się o tak szczegółowe definiowanie co jest grzechem cięzkim a co nie na wojnie, bo to sytuacja duzo bardziej ekstremalna, zakładająca mnóstwo indywidualnych przypadków do rozważenia w sumieniu.
                                      W sumie to zgodze się, że nauka Koscioła, ta oficjalna, jest pełna sprzeczności - np. pojęcie błogosławionej winy, stwierdzenie, że człowiekowi miłujacemu Boga wszystko może słuzyc na korzysc nawet grzech (!!), tzw. dobry łotr pierwszym kanonizowanym swietym w Kosciele - wiecej bym się doszukałasmile i wiesz co? i nicsmile człowiek i swiat w swej istocie sa bardzo skomplikowani.
                                      Jakie wnioski z naszej dyskusji? Ano takie, że ja doswiadczyłam obecności Boga w Kosciele na mnóstwo sposobów, więc patrzę na wiele spraw zupełnie inaczej, jeszcze dodatkowo powołuje sie na gwarancję, jaką dał na Kosciół sam Założyciel: "a bramy piekielne go nie przemogą"smile zaś Ty uważasz Koscioł za instutucję zakłamaną, szkodliwą, przestępczą, obłudną i zmierzającą ku ostatecznej kompromitacji. zadna kazuistyczn adyskusja nie zmieni tych stanowisk, bo pewnie płyna one z doświadczenia osobistego (przynajmniej u mnie). Zwykłas zarzucac mnie "kruczkami" i "haczykami", które "przerabiać" mozna by było bez końca, ale z przykrościa stwierdzam, że nie robią one na mnie wrażenia i nie widze najmniejszego sensu drżąenia i wykładania dlaczego tak a nie inaczejsmile
                                      przeciez ja nawet nie chce Ciebie przekonac do swojego stanowiska - bo po co??? ludzi nalezy prowadzić do Boga a nie odstręczac jałowymi i emocjonalnymi dyskusjami o Kościele.
                                      • cherry.coke Re: nadal piszesz niespójnie 25.05.10, 13:30
                                        Widzisz, to co ty nazywasz kruczkami i haczykami inny nazwalby poszukiwaniem
                                        sensu i logiki smile Ale tych wartosci nie stosuje sie do KK, wiec twoje proby
                                        obrony dzialan Kosciola na gruncie logiki niestety spelzaja zazwyczaj na niczym,
                                        a przyparta do muru przez dziewczyny obracasz sprawe w uroczy zarcik o sobie lub
                                        konkludujesz "ja wierze i doznalam, wiec tak to widze".

                                        I oczywiscie wierzyc sobie kazdy moze w co chce, problemy zaczynaja sie, kiedy
                                        na podstawie tej wiary i inherentnego braku logiki wprowadza sie prawa do
                                        porzadku panstwowego.
                            • aurita Re: nadal piszesz niespójnie 25.05.10, 07:42
                              stanowczo protestuje przeciwko sformulowaniom typu ""zabijanie
                              > przez IVF"", nawet w cudzyslowie.
                              Podczas IVF tworzy sie zarodki a nie je zabija. Zarodki obumieraja naturalnie
                              podczas IVF poniewaz Bog stworzyl je wadliwymi na szalce, podobnie jak tworzy
                              wadliwe zarodki w jajowodzie.
                      • mamand Re: nadal piszesz niespójnie 25.05.10, 08:34
                        > Oczywiście możesz dalej się upierać, że Kościół popiera karę
                        śmierci. Nic na to
                        > nie poradzę i w sumie nie mam żadnego powodu dalej sie o to spierać
                        smile zostań
                        > w pokoju przy swoim przeświadczeniusmile

                        napisz jeszcze "niech ci będzie" suspicious

                        Kościół nie potępia kary śmierci, a brak stanowczego sprzeciwu daje
                        ciche poparcie

                        ale oczywiście możesz dalej się upierać, że Kościół potępia karę
                        śmierci
                      • luksusowa.narzeczona znowu nie zroumialas 25.05.10, 15:17
                        szyszunia11 napisała:

                        > znam na tyle tematyke, że jestem pewna, że kara śmierci w znaczeniu odwety byn
                        > ajmniej nie jest przez Kościół popierana. To na 100%. Raczej w rozumieniu obron
                        > y koniecznej, zreszta bardzo rzadko mozna taki wypadek znaleźć, musiałaby to by
                        > c sytuacja zupełnie wyjątkowa i bardziej niz "poparciem" mozna to nazwac dopusz
                        > czeniem jako srodka ostatecznego wobec agrsora. Wystarczy zresztą przytoczony
                        > przez Ciebie fragment, naprawdę ratowanie zycia przed agresorem nazywasz odwete
                        > m? Przeczytaj jeszcze raz tekst który sama przytoczyłaś.
                        > We wspolczesnej Polsce istnieje mozliwość izolowania najgroźniejszych jednostek
                        > w zakładach odosobnienia (karnych) celem ochrony reszty społeczeństwa dlatego
                        > nei ma uzasadnienia kara smierci. Są zresztą przykłady polityków, którzy choć "
                        > od serca" i osobiście popierali karę smierci dla najokrutniejszych przestepców,
                        > zmienili stanowisko własnie uzasadniając to posłuszeństwem Kościołowi.
                        > Oczywiście możesz dalej się upierać, że Kościół popiera karę śmierci. Nic na to
                        > nie poradzę i w sumie nie mam żadnego powodu dalej sie o to spierać smile zostań
                        > w pokoju przy swoim przeświadczeniusmile


                        no wlasnie, nie chcesz sie spierac i uciekasz od dyskusji. Tymczasem zupelnie
                        nie zwrocilas uwagi na moja glowna mysl, ale ja wycielas. A wiec przypomne ja:
                        napisalas, ze tylko Bog ma prawo odbierac zycie, nie czlowiek. Potem piszesz, ze
                        jednak w niektorych przypadkach czlowiek tez ma prawo je odbierac, a Kosciol to
                        dopuszcza. Przeczysz sama sobie. Zauwazylas to?


                        co do kary smierci: w kazdym cywilizowanym kraju istnieje mozliwosc izolowania
                        przestepcy, wiec kara smierci nie jest niezbedna. Do tego psycholodzy i inni
                        experci zaznaczaja, ze kara smierci nie wplywa na spadek przestepczosci. Nie ma
                        wiec zadnego sensu.

                        Co do ratowania zycia przed agresorem (domyslam sie, ze mowisz o obronie
                        wlasnej, koniecznej) to oczywiscie zgadzam sie, ze jest potrzebna (ale nie w
                        postaci kary smierci). Jednak jest to ZABIJANIE czlowieka przez CZLOWIEKA, a nie
                        przez Boga i kosciol to dopuszcza. Jest to sprzeczne z tym co piszalas
                        wczesniej, ze TYLKO BOG moze odbierac zycie
                        . I o tym wlasnie pisze od kilku
                        postow, o tej SPRZECZNOSCI.

                        co do odwetu, to zalezy od sytuacji. Kilka lat temu wykonano wyrok w USA na
                        chlopaku, ktory podlazyl bombe w centrum handlowym, ktora zabila 150 osob. Bush
                        powiedzial wowczas, ze to nie jest odwet ale zadoscuczynienie. Jednak dla
                        spoleczenstwa byl to wlasnie ODWET. w gazetach i w tv mozna bylo uslyszec
                        wypowiedzi amerykanow, ktorzy uwazali, ze skazany nie cierpial podczas wykonania
                        wyroku (dostal szybki, smiertelny zastrzyk) podczas gdy jego ofiary bardzo
                        cierpialy umierajac. I ze ich to nie satysfakcjonuje, bo powinien cierpiec
                        bardziej. Do tego egzekucja byla pokazana w tv i zdaje sie na ekranach
                        zawieszonych na ulicach. Normalnie igrzyska i zadza zemsty. Nie slyszalam, aby
                        kosciol katolicki w USA protestowal przeciw temu. To tyle.
                        • szyszunia11 Re: znowu nie zroumialas 25.05.10, 22:44
                          skoro na każdym kroku nie rozumiem, to chyba szkoda ze mną dyskutować?wink
            • maurra Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:31
              bo ta druga ma czelność pana B. do roboty zaganiać zamiast biernie czekać

            • isma Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 23.05.10, 19:49
              verdana napisała:

              > Ale biskupi potepili wszystkich w czambuł - nie tylko tych, ktorzy
              > tworzą czy usmiercają dodatkowe zarodki. Ci, ktorzy tego nie robia
              > zostali potraktowani tak samo, jak grzesznicy, dla ktorych nie ma
              > miejsca w KK. Ty to rozumiesz? Ja nie.


              No i widzisz, Verdano. jak Cie lubie, tak wlasnie popisalas sie ignorancja
              kompletna. Skrajna.
              A otoz dyskutujesz zawziecie, a nie wiesz, ze Rada ds. Rodziny (nie "biskupi" ,
              ale to dorobiazg) napisala literalnie tak:

              3. Duszpasterze i Diecezjalni Doradcy Życia z niepokojem przyjęli wiadomość, że
              w Sejmie odrzucono poselski projekt „Contra in vitro” bez możliwości dalszej nad
              nim dyskusji. Kościół od zawsze broni najsłabszych, a zwłaszcza całkowicie
              bezbronnych, jakimi są dzieci poczęte. Należy pamiętać, że ci którzy je
              zabijają i ci, którzy czynnie uczestniczą w zabijaniu, bądź ustanawiają prawa
              przeciwko życiu poczętemu, a takim jest życie dziecka w stanie embrionalnym, w
              ogromnym procencie niszczone w procedurze in vitro, stają w jawnej sprzeczności
              z nauczaniem Kościoła Katolickiego i nie mogą przystępować do Komunii
              świętej
              , dopóki nie zmienią swojej postawy.

              I w taki oto sposob sie nakreca spirala bajeczek, opowiadanych przez jedne
              niedoinformowane osoby innym niedoinformowanym osobom. Szafa gra, Kosciol wredny.
              • angazetka Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 23.05.10, 20:07
                > No i widzisz, Verdano. jak Cie lubie, tak wlasnie popisalas sie
                ignorancja kompletna. Skrajna.

                Taaak? A gdzież ta Verdanowa ignorancja? Czyż z tego, co
                zacytowałaś, nie wynika, że wystarczy tworzyć prawo, a nie dokonywać
                zabiegów in vitro, by być potępionym?
              • maurra Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 23.05.10, 21:36
                uprzejmie proszę o odesłanie nas do zweryfikowanych danych na temat
                tego:takim jest życie dziecka w stanie embrionalnym, w ogromnym
                procencie
                niszczone w procedurze in vitro>

                bo w tym przypadku to już nawet nie jest zabawa w "nakręcanie bajeczek" ale
                popularyzowanie ordynarnego kłamstwa.
      • syriana Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 21:50
        Szyszuniu, dziwi wtranżalanie się tym tematem w środku kampanii wyborczej
        nie wiem czy znasz genezę przedsięwzięcia? otóż dzielny Nasz Dziennik wytropił, że na którymś z pogrzebów marszałek Komorowski przystąpił do komunii, a wcześniej przecież opowiedział się za in vitro
        więc ND podrążył sprawę na górze, ponaciskał kogo trzeba i Episkopat wydał teraz - cóż za niewinna koincydencja - to oświadczenie

        żeby było ciekawiej Jarosław Kaczyński oczywiście jest prawym katolikiem i odrzuca in vitro, ale - kolejna ciekawostka - jego brat z żoną tak wychwalani za swoją świętość i częstą spowiedź, jednoznacznie się opowiadali za tą metodą
        ale o tym już cicho sza

        smrodek polityczny jak się patrzy, ale oczywiście, chodzi o godność zarodków
        • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 21:56
          syriana napisała:

          > Szyszuniu, dziwi wtranżalanie się tym tematem w środku kampanii wyborczej
          > nie wiem czy znasz genezę przedsięwzięcia?

          szczerze mówiąc mało mnie to interesuje, może w przeciwieństwie do "Naszego Dziennika" nie mam zmysłu tropiciela. Ja odniosłam się do samej zacytowanej w artykule wypowiedzi, którą uważam za zgodną z ogólnym nauczaniem Kościoła, więc bynajmniej nie skandaliczną. No chyba, ze ktoś cała ogólna naukę uważa za skandalicznąsmile
          • angazetka Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 21:59
            > szczerze mówiąc mało mnie to interesuje

            A chyba powinno. Bo to granie religią na okoliczność wyborów. Rzecz
            IMHO niegodna.
            • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:04
              angazetka napisała:

              > > szczerze mówiąc mało mnie to interesuje
              >
              > A chyba powinno.

              wiedziałam, że ktoś przywoła mnie do porządkubig_grin
              • angazetka Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:09
                Śmiej się, proszę. A potem może pomyśl, dlaczego ten temat (jak
                twierdzisz, doskonale znany) wypływa na miesiąc przez wyborami, ok?
                • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:17
                  angazetka napisała:

                  > Śmiej się, proszę. A potem może pomyśl, dlaczego ten temat (jak
                  > twierdzisz, doskonale znany)

                  może faktycznie nie dość znany i uznano, że warto stanowisko Kościoła doprecyzować?
                  • angazetka Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:31
                    O, święta naiwności... smile
                    • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:46
                      angazetka napisała:

                      > O, święta naiwności... smile

                      nie taka znowu świętawink
                  • aurita Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 22.05.10, 20:51
                    > może faktycznie nie dość znany i uznano, że warto stanowisko Kościoła
                    doprecyzować?

                    zapomnialas dodac: w Polsce... bo nigdzie na swiecie nikt nie powiedzial ze
                    osoby popierajace IVF (czyli nie takie morderczynie zarodkow jak ja ale np sp.
                    pani Kaczynska) nie moga przystepowac do komunii
                    • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 22.05.10, 21:37
                      aurita napisała:

                      > > może faktycznie nie dość znany i uznano, że warto stanowisko Kościoła
                      > doprecyzować?
                      >
                      > zapomnialas dodac: w Polsce... bo nigdzie na swiecie nikt nie powiedzial ze
                      > osoby popierajace IVF (czyli nie takie morderczynie zarodkow jak ja ale np sp.
                      > pani Kaczynska) nie moga przystepowac do komunii

                      nie badam co kto na świecie mówi na ten temat, zwłaszcza, że dla mnie to nie jest kwestia do porównywania z innymi państwami. Logika jest tu jasna i oparta na definicji życia ludzkiego, poszanowania jego godności i praw oraz grzechu cięzkiego, jakim jest świadome działanie w ważnej materii, zas stanowienie praw jest z pewnością działalniem świadomym i w waznej materii. Zaś choćby zamrażanie (już nie mówię o likwidowaniu) zarodków - zakładając, że są to pełnoprawne istoty ludzkie - ma taki sam wydźwięk jakby pozamrażać dzieci już narodzone (wszak bez ich zgody) by uzyskać jedno z nich dla siebie a pozostałe skazać na niewiadomy los. Nie trzeba isę z tym zgadzac, ale konsekwencja jest jak najbardziej zachowana. Nie wiem, czy ktoś poza ojcem R. który bynajmniej stanowiska Kościoła nie wyraża, wypowiadał się personalnie na temat komunii św. p. pani Kaczyńskiej.
                      • aurita Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 23.05.10, 10:46
                        "Zaś choćby zamrażanie ..... zarodków - zakładając, że są to pełnoprawne istoty
                        ludzkie - ma taki sam wydźwięk jakby pozamrażać dzieci już narodzone (wszak bez
                        ich zgody) by uzyskać jedno z nich dla siebie a pozostałe skazać na niewiadomy
                        los. "

                        Mowmy o faktach: o wszelkich aktach medycznych dotyczacych dzieci decyduja
                        zawsze rodzice (zgoda dziecka nie jest potrzebna). Zamrazanie zarodkow i
                        zamrazanie nowonarodzonych dzieci nie ma takiego samego wydzwieku: zamrazanie
                        zarodkow jest w 90% niegrozne, natomiast zamrazanie nowonarodzonego dziecka
                        zawsze zabojcze. Zarodki zamraza sie aby je nie narazic na ciaze mnoga (i
                        zwiazane z nia komplikacje), dzieci mrozi sie aby je zabic. Zamrozone zarodki sa
                        odmrazane i transferowane do macicy: to nie jest niewiadomy los.
                        Aktualnie zostala dopracowana metoda witryfikacji oocytow: zarodkow nie musisz
                        mrozic podczas IVF, mozesz podejsc do IVF na cyklu naturalnym (1-2 zarodki) ale
                        to nie zmieni stanowiska KK. KK chodzi o "godne poczecie" tzn takie ktore mialo
                        miesce podczas seksu. I kropka. Takie samo stanowisko KK ma wobec inseminacji
                        gdzie zarodek powstaje w jajowodzie (jak to ma miejsce w naturze).
                        Nie dorabijamy ideologii tam gdzie jej nie ma: i tak w zyciu liczy sie tylko
                        seks i pieniadze

                        • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 23.05.10, 20:06
                          aurita napisała:

                          > Nie dorabijamy ideologii tam gdzie jej nie ma: i tak w zyciu liczy sie tylko
                          > seks i pieniadze
                          >
                          rozumiem, że mówisz za siebie? bo bynajmniej nei jest to stanowisko powszechne ani uniwersalne.
                          W tych konkretnych wypowiedziach dot. grzechu cięzkiego jest konkretne powołanie się na konkretną procedurę w której powstaje więcej zarodków i one także giną i o to własnie w tej wypowiedzi chodzi. Kiedy pojawią się inne wypowiedzi - chętnie o nich pogadam ale póki co - faktycznie nie dorabiajmy ideologii.
                          • aurita Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 23.05.10, 21:24
                            > rozumiem, że mówisz za siebie? bo bynajmniej nei jest to stanowisko powszechne
                            > ani uniwersalne.

                            jest, dla KK jezeli chodzi o IVF
                            • szyszunia11 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 23.05.10, 23:10
                              aurita napisała:

                              > > rozumiem, że mówisz za siebie? bo bynajmniej nei jest to stanowisko powsz
                              > echne
                              > > ani uniwersalne.
                              >
                              > jest, dla KK jezeli chodzi o IVF

                              Coż - nie widzę związku przyczynowo-skutkowego i nie podzielam Twego zapatrywania. Podobno fazy Księżyca mają wpływ na miesiączkowanie pingwinów... tak mi się przypomniało tylkowink
                • isma Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 23.05.10, 20:03
                  Jasne, episkopat juz w sierpniu zeszlego roku wiedzial, ze PO namasci
                  Komorowskiego, samolot spadnie, i wybory beda.
                  Przykladowo, we wrzesniu ubieglego roku sie ukazal dokument KEP przygotowany
                  przez Rade ds. Rodziny, cytuje:

                  158. Trzeba w tym miejscu bardzo jasno powiedzieć, że każdy katolik, jeżeli
                  odrzuca Prawo Boże, musi się nawrócić. Inaczej, jego przystępowanie do Komunii
                  Świętej stanowi świętokradztwo. Komunia zakłada bowiem i wyraża rzeczywistą
                  jedność wierzącego z Bogiem. Kto chce przyjąć Ciało Chrystusa, musi – w imię
                  uczciwości – przyjąć też Jego naukę, Jego świat wartości i żyć z Nim zjednoczony
                  na co dzień. Nikt uczciwy wewnętrznie nie może wybierać grzechu, a równocześnie
                  twierdzić, że żyje w zjednoczeniu z Bogiem. Tym bardziej nikt nie może się
                  publicznie opowiadać za tzw. aborcją, która jest jednym z największych
                  przestępstw obłożonych ekskomuniką wiążącą mocą samego prawa i zarezerwowaną
                  biskupowi, za eutanazją czy za zapłodnieniem pozaustrojowym, a jednocześnie
                  deklarować, że jako katolik nie poczuwa się do winy. W takim wypadku ma pewne,
                  ale błędne, fałszywie ukształtowane sumienie. Wobec Prawa Bożego wszyscy są
                  równi, również politycy.

                  www.episkopat.pl/?a=dokumentyKEP&doc=200991_1

                  Szafa gra, powtarzamy zaslyszane wink))?
                  • angazetka Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 23.05.10, 20:08
                    Skoro o tym było już we wrześniu zeszłego roku, to dlaczego jest to
                    powtarzane teraz? Tak przypadkiem, bez związku z wyborami i z
                    odrzuceniem ustawy o penalizacji in vitro?
          • syriana Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:04
            okkej, a jak się ma to potępienie zwolenników in vitro do tej na każdym kroku
            powtarzanej wolności sumienia w sprawach niedogmatycznych?

            może marszałek Komorowski sobie głęboko rozważył czy mu się in vitro z sumieniem
            nie kłóci, wyszło mu że nie i może przyjmować komunię?
            przecież to klasyczna droga postępowania duszpasterzy we wszelkich rozterkach z
            dziedziny antykoncepcji - zapytaj swoje sumienie czy możesz, rozważ głęboko i
            działaj jak uważasz
        • ding_yun Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:09
          Akurat o wychwalaniu in vitro przez Marię Kaczyńską było dość głośno
          w pewnym momencie - po tym jak publicznie wypowiedziała się, że
          rozumie dramat par, które nie mogą mieć dziecka w inny sposób
          o.Rydzyk nazwał ją czarownicą.

          Ja się zastanawiam nad jedną bardzo ciekawą sprawą. Mówi się, że
          Kościół próbuje wywierać naciski na polityków, a ci się otwarcie nie
          sprzeciwiają, bo boją się stracić elektorat. Moim zdaniem, gdyby
          Komorowski teraz jasno powiedział: szanuję stanowisko KK w tej
          sprawie, ale nie możemy pozwolić, aby w państwie świeckim o sprawach
          dotyczących nas wszystkich decydowała jedna grupa religijna, to
          zyskałby duże poparcie. Ci najbardziej zatwardziali prawicowcy tak
          czy inaczej na niego zagłosują, więc moga się oburzać. Kościół i tak
          go nie popiera. A ludzi, których denerwuje postawa KK w sprawie in
          vitro (i w innych sprawach) jest mnóstwo, również wśród wierzących.
          Moim zdaniem w sensie politycznym mógłby tylko zyskać dzięki takiemu
          ruchowi. Czemu więc się na niego nie zdobędzie? Naprawdę zupełnie,
          ale to zupełnie nie pojmuję.
          • syriana Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 22:18
            ale mówił to w prawyborach przecież
            fakt, że najpierw się głupio zaplątał że tylko pary gwarantujące dobre
            wychowanie mogą być dopuszczone, ale potem jasno powiedział, że nie podpisze
            ustawy zakazującej procedury całkowicie

      • mamand Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 22.05.10, 20:37
        Usmiercenie człow
        > ieka jest bardzo powaznym naruszeniem piątego przykazania.
        Popieranie prawa, kt
        > óre dopuszcza "skutki uboczne" w postaci smierci nadprogramowych
        embrionów ludz
        > kich jest nei do przyjęcia z tego punktu widzenia. Grzech ciężki
        wyklucza mozli
        > wość przystepowania do komunii świetej. Grzecheme cięzkim jest
        świadome i dobro
        > wolne naruszenie przykazania w waznej materii.

        istnienie wojska zakłada zabijanie ludzi, a jakoś nikt nie zabrania
        żołnierzom przystępowania do komunii
    • gku25 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 21.05.10, 23:43
      Nie przystępuję więc mi to wisiuncertain
    • czar_bajry Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 22.05.10, 00:46
      "Kto popiera in vitro nie może przystępowac do komunii świętej"- i
      > co wy na to?

      W dupach się im poprzewracało.
    • aurita A jednak polityka 24.05.10, 07:53
      wbrew zapewnieniom niejakiej szyszuni, "żadna Rada Episkopatu nie ma prawa do
      wydawania deklaracji o charakterze doktrynalnym"

      ekai.pl/wydarzenia/komentarze/x29377/komunikat-rady-ds-rodziny-kep-nie-jest-deklaracja-doktrynalna/
      • martishia7 Re: A jednak polityka 24.05.10, 09:52
        O ksiądz Franciszek wink
      • szyszunia11 Re: A jednak polityka 24.05.10, 21:52
        aurita napisała:

        > wbrew zapewnieniom niejakiej szyszuni, "żadna Rada Episkopatu nie ma prawa do
        > wydawania deklaracji o charakterze doktrynalnym"
        >
        > ekai.pl/wydarzenia/komentarze/x29377/komunikat-rady-ds-rodziny-kep-nie-jest-deklaracja-doktrynalna/

        hehe, chwila moment, niejaka szyszunia o niczym takim nie zapewniała, wcale dobrze tematu nie znam, skomentowałam jedynie przytoczone słowa i tyle. Ale skoro tak - tym lepiej, prawda?wink
    • elf_15 Re: Albo in vitro albo komunia-ogłoszenie biskupó 25.05.10, 00:46
      W pełni się zgadzam z Szyszunią11. Nie ma w Polsce obowiązku przystępowania do
      sakramentu komunii świętej. Jakbym otworzyła swoją knajpę i wpuszczała tylko
      osoby, które mają czerwone włosy, to mam do tego prawo. Coś za coś. Ja
      zrezygnowałam z chodzenia do Kościoła, z uważania się za katoliczkę, bo nie
      odpowiadają mi zasady Kościoła Katolickiego, nie potrafię się do nich
      dostosować. Zapewniam, że można wierzyć w Boga bez Kościoła, bez Komunii, bez
      ślubu kościelnego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka