o co chodzi z tym prowadzaniem za rączki? ja prawie nigdy tego nie robiłam.
Synek sam dojrzał do tego, zeby wstać i pojść; fakt, ze zaczal chodzic
samodzielnie w wieku 17 m-cy, ale za to w ciągu kilku dni poczuł sie na tyle
pewnie, ze sam biega, przechodzi przez progi itd. Po prostu byl juz na to
gotowy, jego kregosłup sie wzmocnil wystarczajco, a moj nie dostał w kosć

nie rozumiem parcia na wczesniejsze wymuszanie na dziecku chodzenia, ono samo
wie, kiedy zacząć i samo bedzie wiedzialo, jak.