POMOCY!!!! BLAGAM!!!!

02.06.10, 23:18
Szanowni Panstwo od dluzszego czasu walcze z bylym mezem ktory za cel swojego zycia obral sobie utrudnianie życia mi i swoim dzieciom.

Kosztem oszczedzania i wielu wyrzeczen, wraz z moim obecnym mezem udalo nam sie uzbierac pieniadze na wakacje zycia.

Moj byly maz mimo iz wie o wyjezdzie od zeszlego roku - dzieci sa bardzo podekscytowane wyjazdem, nie baczac na ich emocje ani na poniesione juz przez nas koszty postanowil udawac ze do tej pory o niczym nie wiedzial i kategorycznie nie zgadza sie abym zabrala dzieci na ten wyjazd.

Mam paszporty dzieci i wazne wizy, ale obawiam sie, a mam ku temu podstawy, ze ten wzorowy tatus zrobi wszystko by zepsuc nam tak dlugo planowany wyjazd.

Czy sa jakies podstawy prawne?
czy moze nas zatrzymac na lotnisku, nie wiem naslac policje, Boze sama nie wiem co...

czuje sie bezradna i osaczona
blagam niech ktos nam pomoze!
    • burza4 Re: POMOCY!!!! 02.06.10, 23:28
      Ale co tak faktycznie może zrobić? zgłosić, że przemycacie biały proszek?

      Udaj się do dzielnicowego, uprzedź fakty, spytaj co możesz zrobić jakby
      co(prewencyjnie w zasadzie nic). A panu tatusiowi podaj inny termin wylotu.
    • gazeta_mi_placi Re: 02.06.10, 23:59
      Nie ma żadnych podstaw prawnych.
      • wrazliwa1975 dziekuje 03.06.10, 17:56
        Dziekuje Paniom bardzo
        jedna z Pan pisala zeby zglosic sie do dzielnicowego, ale ja mieszkam w malej
        miejscowosci a obawiam sie ze on zglosi na policji w miescie z ktorego mamy
        leciec ze zona wbrew jego woli chce opuscic kraj z jego dziecmi, nie wiem co
        jeszcze moze naklamac sad
        boje sie ze cofna nam wizy sad
        • moje.m Re: dziekuje 03.06.10, 18:03
          zastanawiam sie po co opowiadasz mu o tym. Powiedz ze nie lecisz i
          koniec. Po co sie tłumaczyc paszkwilowi.
    • wieczna-gosia spokoj!! 03.06.10, 18:15
      sluchaj nie mam zlosliwego bylego meza ale pierwsze co bym zrobila to
      znalazla sobie tanie zrodlo porad prawnych. I pogonila precz panike
      bo to zly doradca. Twoj maz grozi ci liczac na twoja niewiedze- czesc
      z tych grozb jest zuoelnie bez pokrycia.
      Twoj maz byl obecny przy wyrabianiu paszportow- musial byc. I to
      wystarczy.
      • agatina8 Re: spokoj!! 04.06.10, 15:40
        Niestety nie wystarczy, maz ma prawo w kazdej chwilki zglosic na lotnisku, ze
        wywozisz dzieci bez jego zgody..niestety ma do tego prawo.
        Wiem, bo wyrabialam z mezem oststnio paszporty nieletnim i Pani w okienku nas
        uswiadomila..
        Musisz z bylym sie dogadac....
        Pozdrawiam i powodzenia!
    • mamamisi2005 Re: 04.06.10, 16:16
      no cóż, takie całkiem proste to nie jestuncertain
      przyjaciółka ma złosliwego eksa i robił jej podobne numery, tzn.
      zgłosił, ze boi sie, ze matka zabiera dzieci za granice i juz nie
      wroci
      cale "szczescie" zglosil na tyle wczesnie, ze nie bylo akcji na
      lotnisku, ale zostala wezwana na policje
      musiala sie gesto tlumaczyc, ale ostatecznie dogadała sie z byłym w
      tej kwestii
      po powrocie z wakacji pozbawila eksa sądownei praw rodzicielskich -
      bo byl nie tylko zlosliwy, ale tez fatalnym tatusiem, nie wywiązywal
      sie z obowiązkow finansowych, nie korzystal ze spotkan itd
      o swoim ojcostwie przypominal sobie glownie wtedy, gdy mogl jej
      dokuczyc, nie patrzac specjalnie na to, jaki ma to wplyw na dzieci
      w postepowaniu sadowym pomogły jej organizacje kobiece
      • burza4 Re: 04.06.10, 19:27
        Twoja koleżanka miała dużo szczęścia, mogąc udowodnić brak zainteresowania ojca
        - bo tylko to daje szansę na odebranie praw rodzicielskich. Jeśli tatuś się z
        dziecmi widuje - to sorry, niewiele da się zrobić.

        Do dzielnicowego zgłoś się koniecznie - choćby dlatego, że inne wydziały policji
        będą w razie czego z nim się kontaktować. Lepiej żeby miał świadomość co się
        dzieje, poza tym może coś doradzić. Możesz poprosić o wyznaczenie kuratora w
        sądzie, który będzie miał oko na wasze relacje i w razie czego - zezna co trzeba.

        Natomiast chciałabym wiedzieć, jakiż to przepis wymaga zgody ojca na wyjazd
        dziecka? i w jakiej to formie powinno być? U koleżanki pani sędzia była
        zdumiona, że ma wydać orzeczenie w sprawie wyjazdu na wakacje bez zgody ojca, bo
        ona pierwszy raz w swojej karierze się z czymś takim spotyka.
        • mamamisi2005 Re: 04.06.10, 19:47
          > Twoja koleżanka miała dużo szczęścia, mogąc udowodnić brak
          zainteresowania ojca
          > - bo tylko to daje szansę na odebranie praw rodzicielskich. Jeśli
          tatuś się z
          > dziecmi widuje - to sorry, niewiele da się zrobić.
          niezupełnie - tez temu szczesciu pomogła - miała swiadków i dowody,
          np. za namowa prawniczki nagrywała rozmowy w stylu: "a co mnie
          obchodza łzy Jasia, skoro tobie dokucze"
          niestety byly tez konieczne zeznania dzieci - na pewno dla nich
          nieprzyjemnosc, ale ostatnia - tatus zniknal z ich zycia, które
          przez niego zaczynało przypominac koszmar - dokuczal w kazdej
          najmniejszej sprawie, o ile sie tylko dało
        • demonii.larua Re: 04.06.10, 20:48
          > Natomiast chciałabym wiedzieć, jakiż to przepis wymaga zgody ojca na wyjazd
          > dziecka?
          Art. 97 krio, a wg SN wyjazd dziecka na wakacje za granicę to istotna sprawa w
          życiu dziecka i w przypadku braku zgody między rodzicami można wnioskować o
          rozstrzygnięcie przez sąd. Na takiego delikwenta jak eks autorki wątku takie
          rozwiązanie jest najlepsze.
          • burza4 Re: 05.06.10, 21:01
            demonii.larua napisała:

            > Art. 97 krio, a wg SN wyjazd dziecka na wakacje za granicę to istotna sprawa w
            > życiu dziecka i w przypadku braku zgody między rodzicami można wnioskować o
            rozstrzygnięcie przez sąd.

            Nie, no great - wakacje to istotna sprawa? to może jeszcze na szczepienie też
            trzeba mieć glejt z sądu? podaj no sygnaturę tego kuriozalnego orzeczenia SN, bo
            z tego przepisu KRiO to nic nie wynika.

            Gdyby tak było w praktyce, to sądy byłyby zawalone, a jednak nie bez powodu
            raczej pani sędzia stwierdziła, że z przypadkiem zgody na wakacje się w swojej
            karierze nie zetknęła.
            • demonii.larua Re: 05.06.10, 21:28
              "W postanowieniu z dnia 06.03.1985 r. (sygn. akt III CRN 19/85) Sąd Najwyższy
              stwierdził, że wyjazd dziecka za granicę nawet tylko w celu spędzenia tam
              wakacji, jako należący do istotnych spraw dziecka, wymaga zgody obojga rodziców,
              wykonujących władzę rodzicielską, a w przypadku braku takiej zgody orzeczenia
              sądu opiekuńczego."
              Na przykład.
    • wrazliwa1975 organizacje kobiece 05.06.10, 16:18
      Wszystkim Paniom ktore poswiecily mi swoj czas bardzo dziekuje
      za kilka dni mam rozprawe i za pan podpowiedziom poprosze o uregulowanie tej sprawy
      z calego serca dziekuje
      chcialabym jeszcze zapytac o te organizacje kobiece - gdzie sie zwracac o pomoc
      w razie czego

      acha, dzwonilam dzis do dzielnicowego - powiedzial ze poki co nic sie nie stalo
      wiec nie ma co z tym zrobic sad
      • burza4 Re: organizacje kobiece 05.06.10, 21:12
        W Warszawie działa Centrum Praw Kobiet, mają dyżury bezpłatnych prawników, może
        telefonicznie też pomogą. A że dzielnicowy nic nie zrobi - wiadomo, chodzi o to,
        żeby wiedział, co w trawie piszczy. Zresztą na lotnisku to nie policja a służby
        celne raczej mogą kogoś zatrzymać. I też nagrywaj rozmowy z eksem, koresponduj
        mailowo - zbieraj dowody.
      • mamamisi2005 Re: organizacje kobiece 05.06.10, 23:10
        np. Liga Kobiet - musisz poszukac, co jest w poblizu twojego m-ca
        zamieszkania
        no i niestety - zbieraj dowody; brzmi paranoicznie, ale moze sie
        przydac uncertain
        • emilly4 Dlaczego?? 06.06.10, 10:40
          Dlaczego w takich sytuacjach jak ta, kobieta nie zglosi sie o pomoc do adwokata,
          czy na policje.
          Majac paszporty i wizy, byly maz nie ma prawa zabronic wyjazdu dzieciom.
          Po co te krzyki rozpaczy na forum i niepotrzebny stres??
          • wrazliwa1975 Re: Dlaczego?? 06.06.10, 11:18
            jestem w stalym kontakcie z adwokatem, praktycznie teraz zarabiam juz tylko na
            adwokata, i powiedzial mi ze teoretycznie ex nie moze nic zrobic ale moze na
            wszelki wypedek powinnismy leciec z zagranicy zeby uniknac nieprzyjemnosci na
            granicy bo w naszym kraju nigdy nic nie wiadomo i za duzo zalezy od
            interpretacji urzednikow. czy to nie jest chore? A co jesli zadzwoni do ambasady
            jako zatroskany ojciec ktoremu zona chce uprowadzic dzieci??? Przepadnie
            wszystko na co tak dlugo pracowalismy a co najwazniejsze prysna marzenia dzieci
            ktore od miesiecy o tym mowia sad
          • mamamisi2005 Re: Dlaczego?? 06.06.10, 13:21
            adwokat to swietne rozwiązanie, ale kosztowne
            policja nic nie zrobi, bo (jeszcze) nic sie nie stalo
            tatus niby niewiele moze, skoro autorka niczego zlego nie planuje,
            ale wystarczy, by krwi napsuc (oby tak nie było)
    • marianczyk0 Re: 06.06.10, 11:24
      legalne gowno
      trzeba przyznac ze zafundowali ci tu niezlego balasa
Pełna wersja