wrazliwa1975
02.06.10, 23:18
Szanowni Panstwo od dluzszego czasu walcze z bylym mezem ktory za cel swojego zycia obral sobie utrudnianie życia mi i swoim dzieciom.
Kosztem oszczedzania i wielu wyrzeczen, wraz z moim obecnym mezem udalo nam sie uzbierac pieniadze na wakacje zycia.
Moj byly maz mimo iz wie o wyjezdzie od zeszlego roku - dzieci sa bardzo podekscytowane wyjazdem, nie baczac na ich emocje ani na poniesione juz przez nas koszty postanowil udawac ze do tej pory o niczym nie wiedzial i kategorycznie nie zgadza sie abym zabrala dzieci na ten wyjazd.
Mam paszporty dzieci i wazne wizy, ale obawiam sie, a mam ku temu podstawy, ze ten wzorowy tatus zrobi wszystko by zepsuc nam tak dlugo planowany wyjazd.
Czy sa jakies podstawy prawne?
czy moze nas zatrzymac na lotnisku, nie wiem naslac policje, Boze sama nie wiem co...
czuje sie bezradna i osaczona
blagam niech ktos nam pomoze!